tsaria
10.10.18, 10:24
Tak sobie czytam wątek o szkole i pojawia się w nim dość ciekawa gałąź: obowiązkowy basen i "przymuszanie" rodziców do uczestniczenia w tych zajęciach, aby pomóc dzieciom się wysuszyć.
U mojego w klasie było podobnie. Pani "wymagała", aby conajmniej dwoje rodziców jeździło na basen dwa razy w tygodniu i pomagało przy suszeniu włosów. Na wywiadówce ciągle były pretensje nie tylko od nauczycielki, że chętnych jest za mało i niektórzy rodzice o zgrozo! w ogóle się nie angażują, w tym ja. Zapytałam pani czy mój syn kiedykolwiek potrzebował pomocy przy suszeniu włosów.... zapadła cisza, a no nie potrzebował, to zapytałam czy chłopcy ogólnie potrzebują pomocy przy suszeniu włoasów...ano nie potrzebuja, ogarniają się sami, a pomoc rodziców ponoć niezbędna jest do dziewczynek. Zaproponowałam więc, że jeśli rodzice dziewczynek uważają, że pomoc jest niezbędna, bo takie głosy z sali padały, to niech sami w tych basenach uczestniczą i organizują się, a nie wywierają presję na rodziców dzieci, które takiej pomocy nie potrzebują.