Dodaj do ulubionych

TKMax -praktycznie

22.10.18, 09:01
Do praktykujacych ten sklep : zamierzam wreszcie poswięcic trochę czasu na poszperanie i znalezienie czegoś. Bez jakiejś konkretnej potrzeby, poza przyjemnością kupienia fajnego czegos.
Moje pytanie brzmi: czy macie jakieś strategie na ogarnięcie tego sklepu? Tzn. od czego zacząć, jsk szukać, czy są jakieś działy z lepszym, z gorszym, tańszym, drozszym, dla juniorów, dla seniorów...
Weszlam do tej pory do tego sklepu 3 razy (2 razy w centrum i raz na Pradze) i nie umiem tam nic znaleźć. Ogrom tego mnie przygniata, nie umiem w tym szukać, czyli też nie mogę nic znaleźć, i po kwadransie mnie wymiata za kazdym razem. Ale potem słyszę ludzi, którzy kupili fajny ciuch/buty/ przedmiot w TKMax i myślę sobie, że jednak można... Wiec pomyślałam, ze może można się nauczyć?
Obserwuj wątek
    • qwirkle Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:07
      Hm, gdzie na Pradze jest tkmax?
      • kochamruskieileniwe Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:09
        Promenada, Praga Południe
        • qwirkle Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:13
          Ach, rzadko bywam w Promenadzie. Nie moje kierunki smile
          Ad. pytanie : jak chce się coś znaleźć, trzeba szukać tematycznie. Pamiętając o sezonowych rzutach towarów...
    • kochamruskieileniwe Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:23
      Też bym się dowiedziała. Ten sklep mnie "przerasta" wink
    • nowel1 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:24
      No, ja po prostu snuję się po nim smile Trzeba mieć sporo czasu i żadnych konkretnych oczekiwań.
    • szmytka1 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:27
      Normanie, jak w każdym innym sklepie. Chcę buty dziecięce,idę na dział butów dziecięcych. Sprawdzam sobie idąc od wejścia co mnie interesuje. U mnie to najpierw torebki, zegarki i perfumy. Przechodzę płynnie do obuwia damskiego, odbijam w prawo na bieliznę. Wjeżdżam na górę, gdzie ogarniam buty dziecięce i przy okazji przymierzam jesli cos wynalazłam na dole. No ale nie mieszkam w Warrszawie i moj k max jest pewno znacznie znacznie mniejszy niz warszawskie. Tylko kurde, w czym rrzecz, w tych wielkich tk mXACH BUTY POZAWIESZANE SĄ MIEDZY SUKIENKAMI CZY JAK? Capslok przypadkowy, przepraszam
      • klamkas Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 20:13
        O ile rozumiem, że ideą tk maxx nie jest luksusowość sama w sobie, to biorąc pod uwagę to, że ceny są raczej wyższe niż niższe (umówmy się, że to nie pepco), to oczekiwałabym przyzwoitego porządku w kwestii rozmiarówki i odpowiedniego stosunku ilości miejsca na wieszaku/do ilości zawieszonych na nim ciuchów - a w najbliższym mi sklepie panuje coś całkowicie odwrotnego.Może to kwestia menadżera konkretnego sklepu? Bo z dwojga złego, w kategorii przyjemności zakupów, wygrywa u mnie najbliższe pepco, do tk maxx staram się nie wchodzić.

        Szperać to ja mogę i lubię w lumpeksach. Ale jak mam dać za kurtkę/płaszcz kilkaset złotych czy więcej, to wolę wybrać butik/sklep firmowy/zakupy w internecie; bo wbrew pozorom w tych samych cenach można kupić jakościowo (nie mylić z markowo) takie same lub lepsze produkty.

        Ale o ile do ciuchów u nich nie mam cierpliwości, o tyle bardzo lubię dział domowy i te stanowiska przy kasach, gdzie można kupić przyprawy, oliwy i takie tam.

        • szarsz Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 06:05
          O widzisz, to ja mam z ciuchami kompletnie na odwrót. Pokaż mi w sieciowce torbę swobodnie mieszcząca A-4 Z prawdziwej skóry. A właśnie taką mam. Z tkmax. Pokaż mi w sieciowce płaszcz puchowy (puchowy, czysty puch, bez pierza) do kolan, dobrze uszyty, taliowany, nie wiszący nigdzie i miły w dotyku, za 300, A właśnie taki mam na sobie. Z tkmax.
          • szarsz Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 06:05
            Za torbę zapłaciłam 200 złotych
          • klamkas Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 18:48
            Widać nie trafiłam na odpowiednie okazy smile.

            Kiedyś koleżanka pochwaliła mi się, że wynalazła świetną kurtkę "mgiełkę" do biegania (taką cieniutką, co to idealnie oddycha, chroni przed wiatrem i komarami wink, ale wcale jej się na sobie nie czuje, więc jest doskonała na ciepłe letnie dni). No i super. Ja bez szperania i z pomocą miłego pana w 3 min kupiłam kurtkę o tych samych parametrach na wyprzedaży w Skalniku o 20 zł drożej. Moja to wprawdzie "tylko" Northface, a jej to jakieś bardzo ąę sportowe cudo, ale jak porównałyśmy wrażenia po testach - nie różnią się.
            • szarsz Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 19:08
              Ja się na markach nie znam kompletnie, tzn. znam trochę, niespecjalnie poważam, w cenach nie bardzo się orientuję. Kupuję na dotyk i skład. Drugą kurtkę zimową (za tyłek, z kapturem) mam też stamtąd, tu już markę przynajmniej rozpoznaję i mogę porównać, przynajmniej mniej więcej smile to killtec kupiony za 250.

              Rozumiem doskonale, że można tam niczego nie móc znaleźć, to kwestia częstotliwości i szczęścia bądź wytrwałości. Nie każdy to lubi. Ja lubię i lumpy i tkmaxx, mam duszę szperacza. Chociaż do lumpów bardzo rzadko chodzę, nie mam czasu i niczego fajnego blisko. A tkmax mam po drodze.

              A w którym bywasz, w młynie?
    • ofelia1982 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:30
      Ja uwielbiam rzeczy do domu w TK MAX - czesto inna jakosc i inny design. A ciuchy? Niestety swoje trzeba przeszperac. Jedna rada ode mnie - nie sugeruj się marką i czytaj składy materiałów na metkach! Ubrania znanych marek potrafią być mimo wysokiej ceny z poliestru, a z kolei jakas nieznana (powszechnie), mała hiszpańska marka bedzie miała cudną jakość, kaszmiry i wełny w składzie...
      I nie kupuj produktów Michael Kors, bo pół POlski w tym chodzi. Pomijam, ze poliester 100% w kurtce za 300zł
    • julita165 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:32
      Mam to samo. W takich warunkach nie umiem nic wybrać. Ta masa towaru, jego stłoczenie na wieszakach, kolorystyczny misz masz mnie zniechęca. Może dlatego że ja lubię szybkie zakupy. Wchodzę, rzucam okiem i id razu widzę czy jest coś wartego uwagi czy wychodzę. Perspektywa grzebania w ciuchach przez godzinę czy dwie mnie przeraża. Niby widzę podziały na rozmiary, rodzaje ale i tak ta "forma podania" kojarzy mi się z lumoeksem. Zresztą wiele rzeczy robi wrażenie jakby była używana. Pewnie latami zalegały w jakiś magazynach.
      • annpierle Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:47
        No właśnie... A potem widzę swietne rzeczy NA albo U znajomych, i słyszę, że z TKM.
        To dlaczego ja nie mogę, skoro można? Zdecydowałam zatem wziąć byka za rogi, ale najpierw pytam o technikę lapania wink
        • dziennik-niecodziennik Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 17:45
          Może nie z TKM, a z TXM? 😁
      • zie.lo.na Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 16:18
        Też zawsze jak tam wchodzę, czuję się, jakbym trafiła do lumpeksu. Nigdy nic nie udało mi się tam kupić.
    • gaskama Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:42
      Nie znoszę robić zakupów. Mąż też, syn też. Żadnych. Mamy minimalną garderobę. Mam kilka par spodni, kilka marynarek, kilka tunik. Zakupy to koszmar. W TKMax to … tak musi wyglądać piekło. Moim zdaniem na zakupy a w szczególności na ten konkretny sklep trzeba mieć czas. Tu są tłumy kupujących nawet o 10.00 czy 13.00 w środku tygodnia. Kobiety spacerują, mają naręcza ciuchów. Myślę, że wiele osób zabiera rzeczy do domu, tam mierzy i oddaje, czego nie potrzebuje. Ja w tym sklepie czuję się jak w grzebaluchu. Bywam w nim, bo kupuję bluzy lub T-shirty dla syna. Ale dla siebie nigdy tam nic nie kupiłam, bo wejście to tego sklepu mnie przygnębia.
      • kurt.wallander Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 18:07
        gaskama napisała:

        W TKMax
        > to … tak musi wyglądać piekło. Moim zdaniem na zakupy a w szczególności na ten
        > konkretny sklep trzeba mieć czas.

        Jesli bywa się regularnie, to od razu widać, ze była np. dostawa kurtek, czy butów. TK Maxx, w którym bywam, poza tym, należy raczej do mniejszych, więc gdy szukam czegoś konkretnego, to zamykam się w 15 minutach. Gdy chcę dokładniej pooglądać rzeczy na dziale Home, to jestem w stanie to zrobić w 30-60 minut. Jeśli coś przymierzam, to nieco wzrasta czas. Jestem tam na tygodniu wieczorem, na szczęście o tej porze nie ma tłumów, może jedynie w okresie przedświątecznym są kolejki do kasy.

        Ja w tym
        > sklepie czuję się jak w grzebaluchu.

        Też tak odbieram ten sklep i do tych dużych nawet nie chce mi się włazić wink
        W "moim" są np dwa wieszaki kurtek, czy swetrów w moim rozmiarze, to jestem w stanie ogarnąć.

        Nie mam z niego wielu rzeczy, raczej pojedyncze ubrania, czy buty, drobiazgi do domu. Dwie torebki akurat trafiłam takie jak chciałam, skórzane i do 400 zł, a nie za grube tysiące.
    • jkl13 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:44
      Bywam sporadycznie (do najbliższego mam 150km), ale uwielbiam ich dział domowy, głównie kuchenny. Mam mnóstwo naczyń do zapiekania (piękne), misek, kubków, lubię ichnie deski z drewna oliwnego. Do tego dekoracje świąteczne (pojawiają się już 2.11). Mają świetne ubranka niemowlęce.
      Co do dorosłych ubrań to faktycznie potrzeba oceanu czasu, aby coś wyszperać, inaczej ginie się w nadmiarze rzeczy i zupełnie nieintuicyjnym rozmieszczeniu towaru. Ale mój ukochany wełniany płaszcz zimowy mam właśnie z tego sklepu, tyle że na zakupy poświęciłam wtedy 3 godziny i wyszłam tylko z nim.
    • daniela34 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:48
      Ja bardzo lubię tam kupować produkty do domu (szkło, porcelanę) dekoracje świąteczne, pudełka na prezenty. Te dzialy odwiedzam zawsze. Ubrania też mi się zdarza kupować, są często ciekawe, niesztampowe, ale trzeba mieć sporo cierpliwości albo dobre oko do wypatrywania perełek. Jest dużo rzeczy w dużych rozmiarach, więc moja mama np.ma stamtąd sporo ciekawych swetrów i bluzek i bielizny. Ja też mam parę swetrów, koszule damskie, piękną spódnicę z grubego kostiumowego materiału, kurtki, czapkę, szalik itd. Nigdy nie obchodzę całego sklepu na raz, bo to dla mnie jednak trochę za dużo, choć pewnie w ten sposób czesc okazji mnie omija.
    • iberka Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:55
      Chyba jedyny sklep,w którym bywam chętnie i nie jestem zmęczona.....może dlatego,że omijam dział z ubraniami wink. Mam wrażenie, że rozmiarów ja tam kończy się na M więc j tak nic dla siebie nie znajdę.
      • kanna Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 12:52
        Nie, nie kończy się na M smile

        Moja ukochana lniana sukienka , dzięki której przeżyłam wakacje we Włoszech, jest własnie z TKMaxx. I ZDECYDOWANIE nie jest M :p
        Podobnie jak cienka puchowa kurtka i długi puchowy płaszcz...

        Mam sporo butów z tego sklepu, crocsy dla dzieci... jak dobrze poszukam - tez bielizny (rozmiar również nie M :p)
      • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 13:13
        W TkMaxx duże rozmiary (XL+) mają specjalną sekcję.
        • kanna Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 19:49
          Oraz jest sporo większych rozmiarów w "standardowych" sekcjach.
    • heca7 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 09:55
      Próbowałam wiele razy właśnie w Promenadzie i nie udało się. Przytłacza mnie miszmasz kolorystyczny, ciasnota na wieszakach, przyglądanie się każdej sztuce z osobna czy aby nie ma jakichś wad. Kiedyś coś przymierzyłam ale nie pasował rozmiar- oczywiście w pasującym nigdy nie było tej rzeczy. To samo z butami. Córka czasem coś tam znajduje ale ona ma chyba więcej cierpliwości wink
    • zurekgirl Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:00
      Nienawidze lazic po sklepach, w TKMaxxie staram sie jak moge, zeby nie wyjsc zanim zaczne, ale zazwyczaj cierpliwosc poplaca i kupuje tam ciekawe rzeczy. Po wejsciu zaczynam od rzeczy lepiej widocznych, czyli najpierw przechodze przez torebki, buty, domowe, a na samym koncu ubrania. Na wieszaczkach maja rozmiary, sprawdzam swoj i dwa graniczace.
    • bo_gna Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:09
      Odkąd mam dwójkę dzieci praktycznie jest to jedyny sklep stacjonarny z ciuchami, który odwiedzam, dlatego że jest właśnie dużo przestrzeni, mogę dzieci włożyć do wózka i jazda smile generalnie to zwykle nic nie przymierzam, biorę do domu, zazwyczaj mam dobre oko. Też na początku nie umiałam się poruszać, ale po kilkunastu razach to znam na pamięć gdzie trzeba iść. Teraz szybko ogarniam. Poza tym szukam na wieszakach kółeczka z moim rozmiarem i patrzę na czerwoną kartkę "wyprzedaż". Generalnie jak jest dostawa to jest mnóstwo fajnych rzeczy do wybrania, a jak wszystko przebrane to możesz chodzić parę godzin i nic nie znajdziesz, warto się obsługi zapytać kiedy dostawa.
    • madame_edith Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:09
      TKmaxx uwielbiam, zwłaszcza te w Berlinie. 90% moich butów stamtąd właśnie pochodzi. Czasem jets jedna wielka żenada, czasem średnio, ale trafają się perełki, a czasem bywa tak, że muszę sie nagimnastykować, żeby nie wydać fortuny. Nigdy nie kupuję tam ubrań z uwagi właśnie na to, jak są pomieszane i stłoczone, tylko bieliznę, bo maja fajną i niedrogą. Kupuję buty, torebki, portfele, okulary i oczywiście rzeczy do domu.
    • spanish_fly Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:21
      Ciuchów praktycznie nigdy tam nie kupuję, bo większość jest wymiętolona jakby była używana, a nawet jak się znajdzie coś fajnego to brak rozmiarówki. Czasem kupuję tam buty i torebki. Zdarzają się fajne i w przystępnej cenie przedmioty do domu: skorupy, dywaniki, poduszki, ale dawno nic nie urządzałam, więc nie miałam potrzeby.
    • kolibeer2 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:26
      kupuję tam często rzeczy użytkowe - dziwne kubki, fajne talerze, miseczki nie pasujące do niczego, świece,
      z ubrań to pidżamy, skarpety - to mają zawsze
      ubraniowo to mąż koszule zawsze sobie jakieś znajdzie takie do jeansów
      a reszta jak się trafi - w "moim" trzeba obejrzeć wszystkie wieszaki, bo niby jest podzielone kategoriami, ale kawałek dalej są wyprzedaże i też jest dużo wszystkiego - ogólnie jak się coś trafi, to kupuję, ale nie chodzę tam z nastawieniem, że idę po spodnie i one tam będą, ja wolę wpadać w tygodniu jak są mniejsze tłumy
      • straggly Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:34
        Buty! Praktycznie tylko tam i zalando No i świetne zabawki, artykuły dla dzieci, bielizna, kostiumy kąpielowe. Na ciuchy zaglądam rzadko, jesli juz to na konkretny dzial np plaszcze, sportowe, sukienki wizytowe.
    • janja11 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:35
      TK wymaga cierpliwości i czasu, ale zwykle udaje mi się cóś wyszperać. Plus jest taki, że są to zwykle pojedyncze egzemplarze i nie ma obawy, że spotkam na ulicy koleżanki-bliźniaczki pomykające w takiej samej kurteczce np. Fakt, że ubrania są eksponowane koszmarnie. Koncepcja wystroju przypomina second hand.
      Ja kieruję się kolorystyką.
    • maggi9 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:37
      Ja tam oglądam tyko buty, torebki, rzeczy do domu, kosmetyki ewentualnie okrycia wierzchnie. W bluzkach nie chce mi się nigdy grzebać, zaglądam tylko jak mam ogrom czasu. Czasami rzucę okiem na jeansy.
      Strategii brak - po prostu albo rzucam okiem (bo nosze tylko wybrane kolory/wzory więc nie muszę oglądać każdego wieszaka) albo jak mi się nie spieszy to oglądam wieszaki po kolei.
      A nie no dobra strategia jednak jest - jak czegoś szukam to chodzę tam jak najczęściej się da i oglądam tylko ten interesujący mnie dział. Ostatnio szukałam płaszcza. Jak tylko byłam w pobliżu to wchodziłam i oglądałam płaszcze. Kupiłam fajny płaszcz za 5 razem chyba i wydałam mniej niż 200zł.

      Czy można się nauczyć to nie wiem. Większość moich koleżanek zniechęca się po 1 wizycie "łeee tam nic nie ma" a ja uwielbiam. Buty kupuję chyba tylko tylko tam. Mam sporo ciekawych rzeczy kupionych całkiem niedrogo a wyglądających jak milion dolarów.
    • lot_w_kosmos Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 10:47
      Ajurat Tk Max w Promenadzie to mistrzostwo chaosu i bałaganu.
      Świetny jest na Targówku, blisko Ikei.
      Ja osobiście lubię też w Radomiu w Galerii Słonecznej, jest porządek, bardzo dobry wybór.

      Metody na damskie ciuchy nie mam.
      Kupujemy tylko mężowi. Plus dzieci latają sobie i coś skubną, a to totebeckę, a to coś słodkiego, a to podusię.
      Ja sobie w życiu nic kupiłam, trochę za duże, trochę takie niemodne, trochę zeszmacone.
      Na faceta jest lepiej, są dobre koszule, spodnie skarpety, majtki.
      Idzie się do punktu docelowego, bierze i płaci.
      Na dzieci w mojej opinii jest drogo.
      Dżinsy zwyczajne na 10latkę za 89 zł sorzed dwóch sezonów, to dla mnie nie atrakcja.
    • anberte1 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 11:00
      Nie mam recepty ale sklep bardzo lubie, ze wzgledu na oryginalnosc, nietypowe rzeczy/ciuchy, ktorych nie kupisz gdzie indziej.
      Lubie kuchenne akcesoria. Ciuchy sa przewaznie dobrej jakosci/skladzie i bardzo fajne i oryginalne. Ceny - imo moglyby byc nizsze smile
      Ja przez dlugi dlugi czas w tkmaxx nie potrafilam sie odnalezc, omijalam ten sklep albo tez, tak jak Ty: zaraz wychodzilam.
      Pewnego dnia zatrzymalam sie na dluzej, kupilam swietny zimowy sweter ze 100% welny merynosa, potem jeszcze pare innych rzeczy. Z kazdej rzeczy tam kupionej jestem bardzo zadowolona, uwielbiam czapki, szaliki (kaszmirowe). Polecam tkmaxx.
    • alicia033 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 11:17
      annpierle napisała:

      > Do praktykujacych ten sklep

      a gdybyś tak napisała prawidłowo po polsku, to co złego by ci się stało?
      • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 13:05
        To złego, że nie dała by Ci okazji się dowartościować.
        • alicia033 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 14:30
          nie sądź innych po sobie, danaide.
          • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 14:37
            Nie pogrążaj się, alicio.
        • lodomeria Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 03:11
          "Dałaby". Na litość, ludzie! Matkami jesteście!
    • aandzia43 Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 11:32
      Nie mam żadnej strategii, chadzam tam rzadko i kiedy mam dużo czasu i niezmęczone nogi. Kupowanie ciuchów to jakiś koszmar: ułożone bezładnie, po jednej, dwie sztuki z danego wzoru. Z pozytywów: niebrzydkie ubrania w dużych rozmiarach, ostatnio kupiłam spodnie na dużą pupę mojej maman. A i na swoje solidne górne walory też mi się udało ładny sweterek nabyć wink Buty najczęściej beznadziejne, w porywach interesujące. Wyposażenie domu akurat w moim stylu.
    • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 13:03
      Mnie się udaje, ale ja kilka lat szkoliłam się w lumpeksiewink
      Nigdy nie ogarniam całego sklepu. Chodzę do określonych działów, jednych częściej, innych rzadziej, jeszcze innych wcale, zależnie od potrzeb.
      Z przebieraniem ciuchów jest ten problem, że jest ich dużo, dlatego musisz wiedzieć czego szukać, a jeszcze lepiej: czego nie szukać. Jeśli znasz siebie i wiesz, że nie leżą Ci określone tkaniny/kolory/kroje to idzie szybciej. Mnie o tyle, że na dotyk zazwyczaj wiem z jaką tkaniną mam do czynienia. Ciuchy są pogrupowane z grubsza rodzajem i rozmiarem więc nie jest tak, że musisz obejrzeć wszystko.
      I właściwie tak jest ze wszystkim. Szukam określonych rzeczy np. notesików, kubków, noży, pudełek, butów czy ciuchów. Resztę ignoruję. Inaczej idzie zwariować.
      Czasem szukając czegoś muszę się wybrać kilka razy. I szukam do skutku - np. określonych butów dla dziecka - rzut oka na półki, góra 3 min. i lecisz dalej.
      Jeśli masz bliżej na Pragę - szukaj tam. Centrum jest świetnie skomunikowane więc jest tam od groma przyjezdnych i znaleźć coś fajnego w fajnej cenie coraz trudniej. Latem łatwiej, bo miasto się wyludniawink
      Wyprzedaże są cały czas, ale czasem jest więcej nowości, a czasem coś leży z miesiąc i czeka na zmiłowanie. Albo i roksmile Półki wyprzedażowe oznaczone.
      Zasadą jest bałagan, więc np. szukając butów dla dziecka spokojnie można omieść wzrokiem inne rozmiarówki, a szukając swetra możesz pojechać rozmiar w górę czy w dół (a na wyprzedaży nawet całą rozmiarówkęwink
      Kupowanie, bo tanio mam już za sobą - przymierzasz, nie pasuje to odkładasz od razu, a nie kwadrans kręcisz się przed lustrem czekając aż się uleży.
      • annpierle Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 15:04
        dzieki za dokladny opis Twojej metody. Sprobuje tak (tzn. wiedziec, czego szukam).
        Moj problem polega na rzadkosci pobytow w Warszawie - w zwiazku z czym nie moge chodzic regularnie az wypatrze...
        • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 15:35
          No, to rzeczywiście trudniej. Sama byłam w zachwalanym tu TKMaxx w Berlinie (Alexander Platz) raz, a ponieważ nic nie znalazłam uznałam, że mój w Wawie lepszy;D
          • annpierle Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 15:40
            a ktory polecasz jako najlatwiejszy w obejsciu?
            • danaide Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 18:45
              Nie znam wszystkichwink Janki są wg mnie słabe. Marki i BlueCity ok. Centrum oblegane. Najłatwiejsze w obejściu jest zawsze to, do czego najłatwiej Ci wracać - ogarniasz topografię i jazdawink
    • martaesz Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 14:27
      Dla mnie ten sklep to takie odrzuty z Europy których nikt niechce tam już kupować . Kolekcje sprzed 10 lat. Trzeba szperać jak w lumpku zeby trafić na perełkę ale cena i tak z kosmosu.
      • lot_w_kosmos Re: TKMax -praktycznie 22.10.18, 17:47
        W znacznym stopniu masz rację.
      • taki-sobie-nick Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 00:13
        martaesz napisała:

        > Dla mnie ten sklep to takie odrzuty z Europy których nikt niechce tam już kupow
        > ać . Kolekcje sprzed 10 lat.

        Ja mam raczej wrażenie, że do nas trafia to, co zostało już przebrane na Zachodzie.
        • 21mada Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 00:38
          Ja mieszkam na Zachodzie i to wyglada jakby zostało już przebrane na Wschodzie.
        • martaesz Re: TKMax -praktycznie 23.10.18, 16:54
          taki-sobie-nick napisała:

          > martaesz napisała:
          >
          > > Dla mnie ten sklep to takie odrzuty z Europy których nikt niechce tam już
          > kupow
          > > ać . Kolekcje sprzed 10 lat.
          >
          > Ja mam raczej wrażenie, że do nas trafia to, co zostało już przebrane na Zachod
          > zie.
          No dokładnie tak i to jeszcze przebrane w 5 obniżkach .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka