Dodaj do ulubionych

Quo Vadis vs Pachnidło

09.11.18, 10:28
Mam dziecko w 8. klasie. Na polskim przerabiają teraz "Quo Vadis". Dla rozrywki dziecko czytało sobie ostatnio "Pachnidło", w tym też na przerwach/okienkach itp. Widok dziecka czytającego książkę jest chyba dość rzadki, bo kilku nauczycieli sprawdzało, co to za książka. Z relacji dziecka wynika, że wszyscy jak jeden mąż robili uwagi w stylu: "To nie jest książka dla dzieci", "Nie masz po tym koszmarów?", "Mama wie, że to czytasz?", itd.

O co chodzi??? Czy naprawdę to taka nieodpowiednia lektura dla prawie 14-letniej młodzieży? Czy "Quo Vadis", które jest szkolną lekturą - pominąwszy prosty przekaz moralizatorski - nie jest w warstwie fabularnej równie drastyczne?
Obserwuj wątek
    • joaaa83 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 10:41
      Tam jest opisana orgia seksualna, ale nawet dość przyzwoicie. Oprócz tego seryjne morderstwa, obdzieranie ze skóry itp. Myślę źe nie jest to dobry wybór lektury dla 14latków
      • morekac Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 10:49
        Ale w Quo Vadis też jest orgia, palenie żywcem , krzyżowanie i inne kwiatki.
        I stalker Winicjusz.
        • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:09
          "Spił się wreszcie cezar, spili się mężczyźni i kobiety. Winicjusz nie mniej był pijany od innych; a w dodatku obok żądzy budziła się w nim chęć do kłótni, co zdarzało mu się zawsze, ilekroć przebrał miarę. Jego czarniawa twarz stała się jeszcze bledszą i język plątał mu się już, gdy mówił głosem podniesionym i rozkazującym:

          - Daj mi usta! Dziś, jutro, wszystko jedno!... Dość tego! Cezar wziął cię od Aulusów, by cię darować mnie, rozumiesz! Jutro o zmroku przyślę po ciebie, rozumiesz!... Cezar mi cię obiecał, nim cię wziął... Musisz być moją! Daj mi usta! Nie chcę czekać jutra... daj prędko usta!

          I objął ją, ale Akte poczęła jej bronić, a i ona sama broniła się ostatkiem sił, bo czuła, że ginie. Próżno jednak usiłowała obu rękami zdjąć z siebie jego bezwłose ramię; próżno głosem, w którym drgał żal i strach, błagała go, by nie był takim, jak jest, i by miał nad nią litość. Przesycony winem oddech oblewał ją coraz bliżej, a twarz jego znalazła się tuż koło jej twarzy. Nie był to już dawny, dobry i niemal drogi duszy Winicjusz, ale pijany, zły satyr, który napełniał ją przerażeniem i wstrętem."
          • joaaa83 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 08:49
            "Damy na widok Grenouille'a wciskały sobie głęboko ręce między nogi i wzdychały z rozkoszy..."
            "Obyczajne kobiety szarpały sobie suknie, wśród histerycznych okrzyków obnażały piersi, z zadartymi spódnicami rzucały się na ziemię. Mężczyźni z obłąkanym wzrokiem brnęli przez pole lubieżnie rozkraczonych ciał, drżącymi palcami wydobywali ze spodni członki zesztywniałe jak gdyby od niewyczuwalnego mrozu, padali z jękiem byle gdzie, kopulowali w najbardziej niemożliwych pozycjach i kombinacjach, starzec z dziewicą, wyrobnik z małżonką adwokata, terminator z mniszką, jezuita z wolnomyślicielką, jak popadło"

            O zrytym baniaku głównego bohatera nie chce mi się pisać. Myślę, że jest wiele lepszych książek dla młodych ludzi. Mnie trochę mdli przy Pachnidle, a nie mam problemu z opisami Sienkiewicza, wszelkimi kryminałami itd.
            • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 14:49
              > O zrytym baniaku głównego bohatera nie chce mi się pisać. Myślę, że jest wiele
              > lepszych książek dla młodych ludzi. Mnie trochę mdli przy Pachnidle, a nie mam
              > problemu z opisami Sienkiewicza, wszelkimi kryminałami itd.

              Jasne ze Grenouille miał zryty beret, to nie był pozytywny bohater. Cytowany przez ciebie fragment jest może obsceniczny, ale ponieważ nie ma w nim okrucieństwa na mnie wrażenia większego nie robi. Nie odstręcza i nie budzi grozy, śmieszy raczej i nieco nuży.
              Nie masz problemu z opisami Sienkiewicza bo Azji Tuhajbejowiczowi należało się nabijanie na pal, taka dziejowa sprawiedliwość niby?
              • joaaa83 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 21:39
                W ogóle nie miałam tego na myśli. Nie rażą mnie drastyczne sceny, Pachnidło też mnie nie razi, tylko miejscami obrzydza.
                Oglądałaś film Wołyń? A Piłę? Obydwa filmy są pełne przemocy, mocne, brutalne, ale ten drugi jest dla mnie bardziej obrzydliwy dla pierwszego. Tak samo z Sienkiewiczem i Pachnidłem.
                Na mnie ten cytowany fragment również nie robi wrażenia, ale wydaje mi się że głównie o ten fragment chodzi nauczycielkom, a reszta forumek dyskutuje o okrucieństwie.
      • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:01
        "Jeden przypadł do trupa kobiety z poszarpaną twarzą i ległszy przednimi łapami na ciele, jął zlizywać kolczastym językiem skrzepłe sople, drugi zbliżył się do chrześcijanina, trzymającego na ręku dziecko obszyte w skórę jelonka. Dziecko trzęsło się od krzyku i płaczu, obejmując konwulsyjnie szyję ojca, ów zaś, pragnąc mu przedłużyć choć na chwilę życie, starał się oderwać je od szyi, by podać dalej klęczącym. Lecz krzyk i ruch podrażnił lwa. Nagle wydał krótki, urwany ryk, zgniótł dziecko jednym uderzeniem łapy i chwyciwszy w paszczę czaszkę ojca zgruchotał ją w mgnieniu oka."
      • mdro Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:02
        A u Sienkiewicza jest np. Neron z lubością się przypatrujący nagim piersiom palonych żywcem dziewic...

        14 lat to jest wiek, w którym - poza może jakimiś wyjątkowo drastycznymi czy dołującymi pozycjami - można czytać w zasadzie wszystko (choć oczywiście nie wszystko się nadaje z innych przyczyn, bo może być za trudne w odbiorze).
        • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:17
          "Chwilami zatrzymywał się, by przypatrzeć się dokładniej, czy to jakiej dziewicy, której łono poczynało skwierczyć w płomieniu, czy wykrzywionej przez konwulsye twarzy dziecka, i znów jechał dalej, wiodąc za sobą szalony i rozhukany orszak."
      • profes79 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:03
        Quo Vadis pod ręką nie mam ale mam Pana Wołodyjowskiego:

        Widok był tak straszny, że nawet dziesiętnikom lipkowskim uczyniło się zimno w piersiach,
        Azja bowiem z wyrachowanym okrucieństwem z wolna wodził nożem po gardle
        nieszczęsnego szlachcica, a ów rzęził i chrapał okropnie. Z otwartych żył krew bluzgała
        coraz silniej na ręce rezuna i strumieniem ciekła na podłogę. Wreszcie rzężenie i chrapanie
        cichło stopniowo, tylko powietrze poczęło świstać w przeciętej gardzieli, a nogi
        umierającego, drgając konwulsyjnie, kopały ziemię.

        Natomiast wymiarkowawszy, że komendant nie będzie się gniewał za nieoszczędzanie Mstraszliwy wachmistrz wprost z wrodzonego okrucieństwa ponatykał im murawy do ust, żeby wrzaskom zapobiec, i pozarzynał ich jak woły.

        Konie ruszyły: wyprężone sznury pociągnęły za nogi Azji. Ciało jego sunęło się przez
        mgnienie oka po ziemi i trafiło na zadzierżyste ostrze. Wówczas ostrze poczęło się w nim
        pogrążać i jęło się dziać coś strasznego, coś przeciwnego naturze i człowieczym uczuciom!
        Kości nieszczęśnika rozstępowały się, ciało darło się na dwie strony; ból niewypowiedziany,
        tak straszny, że graniczący niemal z potworną rozkoszą, przeniknął jego jestestwo.
        Pal pogrążał się głębiej i głębiej.

        I to rzekłszy zapuścił ostrze w źrenicę, zakręcił raz i drugi, a gdy powieka i delikatna
        skóra otaczająca oko owinęły się już naokół skrętów świdra — szarpnął.
        Wówczas z obu jam ocznych Azji wypłynęły dwa strumienie krwi i płynęły jakby dwa
        strumienie łez po jego twarzy.
        • biala_adelajda Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:48
          O tak. Czytałam w 8 klasie. O ile Azja dostał, co mu się należało (tak wtedy myślałam), o tyle scena mordowania starego Nowowiejskiego zrobiła na mnie mocne wrażenie.
          • memphis90 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 18:59
            Ohyda. Sienkiewicz był chory uncertain
    • mama-ola Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 10:49
      Też mam dziecko w 8. klasie. Mój syn czytał już drastyczne rzeczy, np. ze trzy kryminały Nesbo. Gdyby sięgnął po "Pachnidło", to by przeczytał i tyle, koszmarów by nie miał.
      I zgadzam się z opinią, że Sienkiewicz bywa bardzo drastyczny.
    • maaria33 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:01
      14 lat (mniej więcej) to taki wiek kiedy zaczyna się czytac książki "normalne" a nie dla dzieci/wczesnych nastolatków.
    • nihiru Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:21
      Po pierwsze - jakieś dziwne zwyczaje nastały, bo ja na przerwach w zasadzie tylko czytałam książki i pies z kulawą nogą się nie zainteresowałbig_grin
      Po drugie - z tego co pamiętam z własnej młodości, nastolatki mają duużo mniejszy próg wrażliwości niż dorośli. Pamiętam, jak oglądaliśmy z bratem zakończenie Bravehearta bez zmrużenia oka, a teraz jednak inaczej reaguję. Choć przyznaję, że Grę o Tron oglądam ... może "z przyjemnością" to nie jest odpowiednie określenie... ale bardzo chętniebig_grin
      Po trzecie - "Igrzyska śmierci" czytały? Tam też są niezłe kawałki
      A po czwarte - akurat demoralizującego wpływu książek z przemocą na dzieci to się nie obawiam. Nie sądzę, żeby po lekturze Pachnidła zaczęły kogoś truć czy mordować. Bardziej obawiam się książek, które paskudny charakter/styl życia przedstawiają jako przyjemny i pożądany. Jak na złość, w tej chwili nie pamiętam żadnego przykładu, ale wezmę tabletki z ginko bilboa i może sobie przypomnębig_grin
      • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:25
        >>>>Po pierwsze - jakieś dziwne zwyczaje nastały, bo ja na przerwach w zasadzie tylko czytałam książki i pies z kulawą nogą się nie zainteresował

        Stąd mój wniosek, że chyba zbyt często dzieci czytających nie widują.
        • nihiru Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:59
          Zapewniam Cię, że ja też nie miałam towarzystwa do czytaniabig_grin.
          Chyba że "Dziewczyny"big_grin.

          Bardziej chodzi o to, że teraz wszyscy wgapieni raczej w ekran smartfona, niż w książkę. Kiedyś w metrze usłyszałam "wreszcie ktoś z książką a nie telefonem"big_grin
          (żeby nie było - od kiedy na facebooku zaczęłam obserwować różne strony, też więcej siedzę w telefonie niż nad książkąsad)
          • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:26
            To ja jednak parę osób czytających z moich osób pamiętam, jeśli nie książki, to przynajmniej Fantastykę.
      • scarlett74 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 19:06
        Jakby co to Igrzyska śmierci też są lekturą w 8 klasie (nieobowiązkową )...
    • kosmos_pierzasty Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 11:26
      Moim zdaniem Pachnidło się tu spokojnie nadaje do czytania. Bez przesady.
    • lodomeria Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:16
      Tak trochę obok tematu: próbowała któraś z Was czytać taką Naszą Szkapę czy innych Krzyżaków w dorosłym wieku? Myślę, że Quo Vadis też nie dałabym rady teraz przeczytać...
      Cieszę się, że te wszystkie batalistyczno-powstańcze klasyki przeczytałam jeszcze przed liceum. Teraz po prostu nie ma żadnej siły, która by mnie zmusiła do Janka Muzykanta czy Borowskiego.

      Bardzo, ale to bardzo współczuję polonistkom! A już takim, które muszą 30 wypracowań na temat Medalionów ocenić, rok w rok, kłaniam się w pas.
      • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:25
        Sienkiewicza myślę, że jeszcze bym zniosła, może oprócz "W pustyni i w puszczy", ale faktycznie "Medaliony" co rok mogłyby mnie wpędzić w depresję.
        • lodomeria Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:45
          To ja odwrotnie, z Sienkiewicza to może "W pustyni i w puszczy" (no i moje ironicznie ukochane "Bez dogmatu - jeśli nie czytałaś, to polecam! co za czad! Coś a la Młody Werter, tylko że na wrotkach), ale sceny gotowania się do bitew, w których wiadomo, że się nie ma za bardo szans? Opisy wiosek po przetoczeniu się przez nie wojsk? Niewiedza, czy dziecko żyje, czy może jest gdzieś torturowane? O nie! To nie na moją obecną wyobraźnię!
      • nihiru Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:26
        big_grin To faktbig_grin
        O ile Sienkiewicza czytuję jeszcze teraz, to te pozytywistyczne nowelki ze szkoły skutecznie mnie zniechęciły na długi czas do "krótkich form literackich". Dopiero jak odkryłam fantastykę/s-f to doceniłambig_grin
    • fornita111 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:30
      Nauczycielom peron odjechal wink
    • disco-ball Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:36
      W wieku 12 lat przez miesiąc w szpitalu czytałam głównie Poe’go i rosyjskie SF, lekarze patrzyli na mnie, jak na kosmitke. Żyje, mam się świetnie smile
    • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 12:47
      "Pachnidło" w temacie okrucieństwa wypada blado przy sienkiewiczowskich krwawych jatkach kresowych i rzymskich.
      • lodomeria Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 13:01
        No ale z drugiej strony, Pachnidło to takie już na pierwszy rzut oka strachy na lachy w historycznych dekoracjach, a u Sienkiewicza masz i wyzysk klas i ras, i wyniszczające opętanie ideologiczne, i przypomnienie, że to wszystko to koło historii i prędzej czy później cię dopadnie.
        • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:02
          lodomeria napisała:

          > No ale z drugiej strony, Pachnidło to takie już na pierwszy rzut oka strachy na
          > lachy w historycznych dekoracjach, a u Sienkiewicza masz i wyzysk klas i ras,
          > i wyniszczające opętanie ideologiczne, i przypomnienie, że to wszystko to koło
          > historii i prędzej czy później cię dopadnie.

          No jasne, ja nie postuluję by "Pachnidło" windować na lekturę szkolną wink Ma ono jednak sporo zalet: poruszające zmysly (wzdłuż całej skali) opisy życia sprzed epoki kanalizacji i innych cywilizacyjnych udogodnień, arkana perfumiarstwa, próba wyobrażenia sobie wewnętrznego świata człowieka o nienaturalnie wyostrzonym jednym ze zmysłów.
    • an.16 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 14:43
      Nie, nie jest. To książka o miłości. A "Pachnidło" to po prostu obrzydliwość.
      • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 14:46
        Równie dobrze można napisać, że Pachnidło to książka o zapachach.
      • memphis90 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 19:07
        Quo vadis o miłości...? Hm...
        • an.16 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 19:55
          Dla mnie tak. Czytałam jako wczesną nastolatką i historia miłości winicjusza i Ligii bardzo mnie entuzjazmowala . Dla mnie była leit motivrm i niewiele pamiętam z reszty. Pachniało wpadło mi w ręce gdy byłam dorosła
          Zmęczyłem ale było obrzydliwe. Poza tym trąci grafomaństwem.
          • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:41
            A Quo Vadis nie było obrzydliwe? Wątek romansowy musiał Cię bardzo jarać, bo reszta chyba całkiem Ci umknęła.
          • mid.week Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:44
            Właśnie dlatego uważam, że te wszystkie epopeje narodowe jako lektury szkolne średnio mają sens....
            • potworia Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:03
              Ani epopeja, ani narodowa.
          • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:55
            an.16 napisała:

            > Dla mnie tak. Czytałam jako wczesną nastolatką i historia miłości winicjusza i
            > Ligii bardzo mnie entuzjazmowala . Dla mnie była leit motivrm i niewiele pamięt
            > am z reszty. Pachniało wpadło mi w ręce gdy byłam dorosła

            Jak się ma naście lat to książka telefoniczna jest książką o miłości. W Quo vadis jest oczywiście wątek miłosny, w każdej szanującej się powieści historyczno-ścigano-podróżniczej musi być, ale żeby zaraz romans tylko miał to być... Weź przeczytaj jeszcze raz książkę - z szacunku dla wieszcza bo mu Nobla za nią dali i dla frajdy czystej bo to kawał dobrej roboty.

            > Zmęczyłem ale było obrzydliwe. Poza tym trąci grafomaństwem.

            Nie, nie trąci.
            • nickbezznaczenia Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:17
              Hmm...
              " Henryk Sienkiewicz uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za „wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu” i – jak podkreślił jeden z jurorów – „rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu”. "

              • potworia Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:51

                Cech eposu można się jeszcze od biedy dopatrzeć w Trylogii, QV to w czystej postaci romans historyczny.
                "Naród" w Cesarstwie Rzymskim u zarania naszej ery, to już brzmi jak humor z zeszytów szkolnych. Według tego jurora to zresztą Sienkiewicz go wciela, tego duchasmile
                W lekturach figurują dwie czystej wody epopeje: Pan Tadeusz i Chłopi oraz jedna, wody, że tak powiem, mętnej: Konopielka
                • nickbezznaczenia Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 22:01
                  To jest kwestią dyskusyjną, natomiast ja odniosłam się do informacji,że Sienkiewicz otrzymał Nobla za Quo vadis, co akurat nie jest prawdą
              • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:11
                Sorry, rozpędziłam się w wychwalaniu Quo vadis wink
          • memphis90 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:22
            >Dla mnie tak.
            A dla mnie "Pyza na polskich drozkach" to literatura drogi...
            • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:58
              memphis90 napisała:

              > >Dla mnie tak.
              > A dla mnie "Pyza na polskich drozkach" to literatura drogi...

              A dla mnie "Polskie drogi" big_grin
      • baba67 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 16:30
        Mnie się tez ksiązka podobala,Nie żeby jakies arcydzieło ale czytać się dało. Film mniej mi się podobał.. Zapachowiec jestem. Jeśłi ktos lubi te klimaty przedindustrialne to polecam Oczyszczenie Millera. To jest dobra literatura.
    • scarlett74 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 19:11
      Pachnidło możne sobie nastolatek przeczytać, z własnej inicjatywy , dla swojej przyjemności (wątpliwej?), ale żadnych walorów w tej książce nie widzę...
      Po coś w końcu te lektury są, fakt nie zawsze ciekawe, ale dla niektórych musi być przymus , aby cokolwiek przeczytali ( i tak niektóre mamuśki, z własnej inicjatywy dają audiobooki, bo po co marnować czas na np. smętnych Chłopców z placu broni...).
      • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:38
        Dlaczego wątpliwej? Mnie się świetnie czytało. Ciekawa historia, wyjątkowy bohater, okazja, żeby się dowiedzieć jak wyglądała kiedyś produkcja perum i życie w tym rejonie świata, piękny język, od czasu do czasu oryginalne spostrzeżenia. Co w takim razie uważasz za dobrą lekturę?

        "Chłopców" już dawno moje dziecko czytało. To nie jest albo albo.
    • kozica111 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 19:50
      Czytało to czytało...niepokojące że dla rozrywki...
      • livia.kalina Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:12
        A w jakim celu powinno? Instruktażowym?
        • spanish_fly Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:29
          big_grin
        • czarniejszaalineczka Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:31
          big_grin
      • cosmetic.wipes Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:14
        Dla rozrywki tylko biblię.
        • czarniejszaalineczka Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:18
          bibila jest super : "Zapałała namiętnością do swoich zalotników, których członki były jak członki osłów, a wytrysk ich nasienia jak wytrysk ogierów."
          • cosmetic.wipes Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:24
            Księga Powtórzonego Prawa 25:11-12
            Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.
            • memphis90 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:26
              Rany, czy w Biblii są wytyczne działania na każdą nieprawdpoodbną okazję? "A jesli idąc korytarzem na szpilkach wysokich, po podłodze świeżo mytej, niewiasta poślizgnie się i okiem swym na częściach wstydliwych ciecia, podlogę myjacego, przypadkiem zawisnie, to wyłup jej to oko, a szpilki bezbożne spal"...?
              • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 16:00
                memphis90 napisała:

                > Rany, czy w Biblii są wytyczne działania na każdą nieprawdpoodbną okazję? "A je
                > sli idąc korytarzem na szpilkach wysokich, po podłodze świeżo mytej, niewiasta
                > poślizgnie się i okiem swym na częściach wstydliwych ciecia, podlogę myjacego,
                > przypadkiem zawisnie, to wyłup jej to oko, a szpilki bezbożne spal"...?

                Ghyyyhyyyhyy, padłam big_grin
              • cosmetic.wipes Re: Quo Vadis vs Pachnidło 11.11.18, 11:06
                Memphis, jesteś prorokinią 😁
              • czarniejszaalineczka Re: Quo Vadis vs Pachnidło 11.11.18, 11:24
                big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • potworia Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 20:45
      Świetne zestawienie. Idealne, by trochę podywagować na temat okrucieństwa w relacji z pięknem, czy osobowościach psychopatycznych i ich literackich portretach.
      Pachnidło czytałam mniej więcej w tym wieku i zrobiło na mnie kolosalne wrażenie. Dopiero dużo później nauczyłam się w nim widzieć to czym jest - literacką zabawę.
    • anika772 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:22
      Eeee...? "Pachnidło" przy Sienkiewiczu to jest opowiastka dla dziatekbig_grin
      Ps. Też zawsze pytam ucznia/uczennicę co czyta i sobie ucinamy przyjemną literacką pogawędkę.
    • ida_listopadowa Re: Quo Vadis vs Pachnidło 09.11.18, 21:46
      Wczesna doroslosc / nstolęctwo to najlepszy czas na takie ksiazki. Czlowiek nie ma bagazu, nie ma doswiadczenia zyciowego, wiec nie bierze do siebie.
      To tak jak czytac o biednych dzieciach przed ciaza i kiedy sie ma wlasne dziecko - zupelnie inny odbior.
      Pachnidlo jest nudne, grafomanskie i nie wiem vzym sie tu zachwycac, ale przeczyrac mozna.
      Co do wieku - majac lat 15 przeczytalam muedzy innymi Malowanego Ptaka Kosinskiego. Dzis nie dalabym rady.
      • anika772 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 08:18
        O, ja podobnie. Mam wrażenie, że miałam większą odporność na drastyczne książki/filmy w młodości, niż teraz.
        • fornita111 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:46
          Ja tez!
      • peonka Re: Quo Vadis vs Pachnidło 11.11.18, 00:10
        Ja jako 13-latka zaczytywalam się w literaturze obozowej, głównie "Pięć lat kacetu" było czytane na okraglo. Teraz o tym myślę i mi słabo uncertain
      • mayaalex Re: Quo Vadis vs Pachnidło 11.11.18, 08:34
        Zgadzam sie, u mnie jest tak samo. Nie wiem, czy to tylko kwestia wieku, mam wrazenie ze to ciaze i dzieci tak mnie zmienily ale dzis do ksiazek/filmow, ktore uwazalam za mocne ale swietne chyba juz bym chyba nie podchodzila.
    • asfiksja Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:15
      Głównym tematem Quo Vadis jest ckliwy romans w scenerii antycznej, główni bohaterowie są do obrzydzenia cnotliwi, a sceny tortur nie są zbyt graficzne. Natomiast bohater Pachnidła jest dewiantem, a fabuła nieuchronnie zmierza do tego, żeby obedrzeć ze skóry itd. Nie są to, wg mnie, książki na tym samym poziomie okropieństwa.
      • memphis90 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 15:28
        Eee? W Pachnidle obdzierają ze skóry...?
        • aandzia43 Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 16:14
          memphis90 napisała:

          > Eee? W Pachnidle obdzierają ze skóry...?

          No ja sobie nie przypominam. Grenouill'a na koniec rozszrpują wielbiciele z miłości nieopanowanej a feromonami spowodowanej. W "Pachnidle" nie ma okrucieństwa, tortur, znęcania się - trochę bezosobowego i ślepego okrucieństwa Matki Natury, nic osobistego i emocjonalnego. Okropieństwa zaś? Można powiedzieć ze okropieństwem są ciemne i śliskie głębie świata Natury. Grenouille to czysta Natura - azymut na realizację zmysłowych potrzeb (trochę nietypowych jak na człowieka, tak doskonałego zmysłu węchu nie ma chyba nikt). Krokodyl z mózgiem wielkości orzeszka, rekin, doskonały myśliwy, psychopata. Krokodyl nie jest Zły. Zły jest człowiek funkcjonujący jak krokodyl.
        • asfiksja Re: Quo Vadis vs Pachnidło 10.11.18, 17:07
          Czy nie tak właśnie powstała esencja szczeniaczka? Jeśli nie to sorry, czytałam to 20 lat temu, w oryginale. Tylko raz, więcej zdecydowanie nie odczuwałam potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka