Dodaj do ulubionych

Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i cukrz

19.11.18, 17:10
ycowych....

To, że wysokie ryzyko wystąpienia cukrzycy u mnie istnieje - wiedziałam od dawna. W ciąży miałam galopującą cukrzycę ciązową, w rodzinnym wywiadzie tez ta choroba istnieje sad
W sumie i tak dostałam 8 lat wolności .
Ale teraz mnie dopadła.
I co zauważyłam. Po węglowodanach (praktycznie kazdych) cukier mi mocno skacze ( okolice 300).
Od dwóch tygodni wyeliminowałam je. Nie jem produktów zbożowych (chlip, chlip) chociaż znajdują się blisko podstawy piramidy żywieniowej suspicious Cukier też poszedł w odstawkę (nie nawidzę gorzkiej herbaty!!!! Kawa - owszem).
Jem prodkty niskoglikemiczne i choroba, ciągle głodna chodzę!
No nie mogę...
Cukier ustabilizowałam na poziomie 140-150.
Z pozytywów - chudnę i mam więcej energii życiowej. Ale ciągle głodna chodzę suspicious

Za dwa tygodnie idę do diabetologa. Żeby nie było, że się sama leczę. I tak znalazłam krótki termin oczekiwana.

Dodatkowym problemem jest, że śa produkty, których spożywać nie mogę. Np chleb żytni, nibyindeks glikemiczny w miarę niski, ale mój zołądek odmawia współpracy...
Makarozy razowe - nawet po nich cukier mi mocna skacze. Może nie tak, jak po ryzu (na szczęście nie porzepadam) - ale jednak.
Moge jeść makaron "sojowy", czyli z fasoli mung w rzeczywistości.

Macie pomysły co jeszcze, by się nasycic? Same warzywa mi nie wystarczają suspicious. Z drugiej strony mięso, ryby, sery i jajka - no ile można by sie nie "przebiałkowić" ?

Ech....
Obserwuj wątek
    • tairo Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 18:02
      A tłuszczów ile jesz?
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 18:20
        ostatnio bardzo dużo suspicious
        Gdy jadłam węglowodany - zdecydowanie mniej.

        Kurcze, zaczyna mnie irytować mój nick. Chociaż zakładałam go też w momencie rozpaczliwej tęsknoty za tymi daniami. Ale to było z innegopowodu, o którym wiedziałam, że w końcu minie.
    • thea19 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 18:03
      mi sytosc daja orzechy wszelakie, gotowane jajka i tunczyk z puszki z kukurydza. ja niby mialam cukrzyce ciazowa ale zadnej diety nie stosowalam bo poza epizodem na czczo na poczatku mialam cukier w idealnym porzadku. kazali mi jesc regularnie co 3h, nawet jak nie chce, koniecznie ok 22 ostatni posilek i do 8 rano sniadanie. mi cukier na czczo podnosil sie z glodu - mialam za dlugie przerwy w jedzeniu.
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 18:21
        właśnie pogryzam orzechy nerkowce big_grin
        • asfiksja Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 08:18
          W cukrzycy się nie pogryza. Dieta cukrzycowa jest posiłkowa, nie przekąskowa. Naprawdę, idź do dobrego dietetyka, z serca ci radzę. Pogląd o konieczności bardzo wielu maleńkich posiłków odszedł już do lamusa.
          Ludzie koniom dają jeść 3x dziennie, a sami skubią cały czas, a powinno być odwrotniesad
          • alfa36 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:02
            No właśnie, tylko jak to się dzieje, ze wciąż większość dietetyków zaleca jeść te bardzo wiele małych posiłków? Rozumiem, ze nawet przy cukrzycy się od tego odchodzi? Gdzieś poczytam...? Próbowałam mieć przerwę w jedzeniu 15 godzinna ale nie daję rady, głównie przez to, ze ja mało śpię (6 godzin) i zwyczajnie głodna jestem ….
            • 1matka-polka Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:21
              "No właśnie, tylko jak to się dzieje, ze wciąż większość dietetyków zaleca jeść te bardzo wiele małych posiłków?"
              Bo ludzie nie lubią przyznawać się do błędów. Skoro na studiach nauczyli się takich mądrych rzeczy i stosowali i zalecali taka dietę przez 20 lat, to jak teraz mają zmienić swoje stanowisko? Musieliby się przyznać do tego, że przez ostatnie 20 lat robili źle i ze szkodą dla innych.
              • alfa36 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:54
                Jednak efekty są przy tych małych częstych posiłkachsmile A gdzie poczytam o tym nieczęstym jedzeniu (kiedyś tu był wątek, ale jak pisałam, kilkunastogodzinna przerwa w jedzeniu nie jest dla mnie).
                • 1matka-polka Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 10:46
                  Efekty są na krótką metę, vo na dłużej można doprowadzić do zaburzeń metabolizmu. Ktoś bardziej zorientowany w temacie na pewno niedługo to wyjaśni...Poza tym to strasznie upierdliwe jeść co 3 godziny, czasu na normalne życie nie starcza i do tego niszczą się zęby od zbyt częstego jedzenia.
                  • alfa36 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 10:57
                    Zgadzam się, ze to krótki efekt. No i jak to jest, ze 30 lat temu jadło się trzy posiłki?
                    • 1matka-polka Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 11:12
                      Nie rozumiem? Trzy posiłki to niedościgniony ideał w czasach ciągłego podjadania.
                  • asfiksja Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 11:24
                    Posiłki co 3 godziny to jeszcze nie tak fatalnie. Pod warunkiem, że pomiędzy się nie pogryza, nie popija kawy z mlekiem albo soku, nie próbuje, czy sosik się udał, nie częstuje ciasteczkiem, nie dojada, bo dziecko zostawiło, nie przekąsza jabłka itd.
                    • alfa36 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 12:13
                      To ideał jaki jest?
    • mrs.solis Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 19:14
      To co czujesz to nie glod. To skutek odstawienia cukru, te same odczucia sa kiedy rzuca sie palenie. Wiem , bo i rzucilam palenie i bylam na niskoweglowodanowej diecie przez jakis czas i odczucia byly dokladnie takie same. Mialam wrazenie , ze ciagle jestem glodna.
    • leni6 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 19:21
      Dołożyć więcej tłuszczu.
    • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 20:03
      Ale jaki masz cukier na czczo?
      Te 140-150 to 2h po posiłku?
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 22:16
        cukier 140-150 (czasami do 170) to właśnie 2h po posiłku.
        Rano - jest bardzo podobny. A był, przed wprowadzeniem diety - dużo gorzej.
        I zachowuję reżim posiłków:regularnie, z ostatnim wieczornym.Póżnowieczornym, bo wcześnie nie chodzę spać. Przerobiłam to w ciąży, przerobiłam rodzinnie, więc wprawiona jestem. Przynajmniej tyle dobrego....

        A co do syndromu odstawienia cukru, o którym pisze mrs.solis - to może? Nie myślałam w ten sposób. No, ale waga mi spada smile
        • mrs.solis Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 22:50
          Mowie ci , ze to jest to. Ja potrafilam najesc sie tak , ze az jedenie do gardla mi podchodzilo i nadal czulam ten specyficzny glod,ktorego niczym nie potrafilam zlikwidowac (oczywiscie wtedy byly to glownie warzywa, albo cos co nie mialo w sobie duzo cukru). Przy rzucaniu palenia jest to dokladnie ten sam glod dlatego ludzie wtedy tyja.
        • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 23:53
          Wiesz co, jak masz na czczo cukier wyższy niż norma, to ty sprawdź czy nie rozwija ci się typ I. LADA (Late Onset Diabetes of the Young) jest częstsza niż sądzono (obstawiałabym LADA bo wygląda na łagodny zjazd, "klasyczne" T1 jest często dość dramatyczne w prezentacji). Zmierz peptyd C (a jak u Ciebie diabetolodzy robią to i przeciwciała).

          Aha, nerkowce to akurat mają dużo węglowodanow jak na orzechy (na żadne inne orzechy nie muszę brać insuliny jak jem rozsądną ilość).

          • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 00:19
            Ten głód to też może być typowy objaw T1 - jeśli masz za mało insuliny, to twoje komórki paradoksalnie głodują, choć w krwiobiegu mnóstwo glukozy, to nie są w stanie jej pobrać.
            • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 00:35
              Kurczę uważaj na siebie bo jeśli to T1 to 2 tygodnie to b. długo. Czy mówiłaś komukolwiek jaki masz cukier na czczo jeśli jesz węglowodany? Bo do mnie przychodnia dzwoniła że mam się pilnie stawić jak się okazało że na czczo jest >200, jeśli masz taki wysoki to powinni cię na cito przyjąć.
              • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 07:17
                Dzięki za informacje. Hmmmm.... zobaczymy, który mam typ, bo z tego co piszesz - fajnie to nie wygląda sad
                Mowiłam lekarzowi pierwszego kontaktu, który natychmiast dał mi skierowanie do diabetologa....
                Nie myślałam, że w tym wypadkupowinnam prosić o dopisek cito...

                A co do orzechów - ale sobie akurat wybarłam suspicious
                Sprawdzaqłam indeks glikemiczny orzechów jako takich. Nie konkretnych.
                A teraz znalazłam o nerkowcach:
                "...Badania przeprowadzone przez zespół naukowców z St. Michael’s Hospital i Uniwersytetu w Toronto dowiodły, że codziennie spożywanie porcji orzechów nerkowca w ilości ok. 60 g pozwala skuteczniej kontrolować stężenie glukozy we krwi. Co ważne, uważa się, że orzechy nie powodują wzrostu masy ciała! To świetna wiadomość dla osób chorujących na cukrzycę typu 2., które szczególnie powinny dbać o linię. Zaznaczyć jednak trzeba, że zalecenia te dotyczą orzechów niesolonych spożytych na surowo lub uprażonych. Tylko w tej formie działają obniżająco i na poziom cukru, i cholesterolu we krwi.

                Naukowcy z Uniwersytetu w Montrealu oraz z Uniwersytetu w Jaunde w Kamerunie wykazali, że wyciąg z orzechów nerkowca pobudza wchłanianie glukozy przez komórki mięśni. Innymi słowy, zwiększa on wrażliwość komórek na insulinę.

                Dodatkowym atutem przemawiającym za włączeniem nerkowców do jadłospisu diabetyka jest ich niski indeks glikemiczny (IG = 15)..."

                Fasolkę szparagową generalnie jem, i bardzo lubię - tyle, że w zasadzie u nas już po sezonie i wiadrami trudno jeść....

                • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:40
                  Nie wierz nikomu, kto pisze że jedzenie orzechów (czegokolwiek, co zawiera białka/węglowodany/tłuszcz) nie powoduje wzrostu masy ciała!
                  Oczywiście, że orzechy mają niski indeks glikemiczny - bo mają tłuszcz. Nawet biały chleb czy ryż będą miały niski IG jak dobrze wymieszasz z tłuszczem...
                  Tu czytelna ściągawka które orzechy ile mają (procentowo) węglowodanów www.dietdoctor.com/low-carb/nuts.
                  Jeśli masz ten wysoki cukier rano na czczo, to naprawdę biegiem do lekarza.
          • majenkir Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 04:58
            A na fasolke szparagowa bierzesz? Bo moja corka potrafi wiadro zjesc bez bolusa i cukier ok smile.
            • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:55
              Na żadne surowe warzywa. Nic na gotowaną szparagówkę, kalafior/brokuł/cukinię - toż to sama wodawink. Dynia/marchew/ziemniaki po obróbce termicznej - tak. Jeden gotowany buraczek - nie, ale też samego raczej nie jadam.
              Nawet kontrowersyjnie powiem, że na jabłka, jakie lubię, też nie biorę (braeburn, jak duża dojrzała koksa to się
              zastanawiam). Na kilka malin czy truskawek, dwie węgierki, pół słodkiej gruszki - też nie. Ale nie polecam, bo to BARDZO OSOBNICZE!

              Ogólnie to tu będzie dużo osobniczej zmienności, bo 1) zależy od tego, jakie masz bakterie w jelitach - co i kiedy się z tego jedzenia uwolni, 2) ile jeszcze masz buforu w postaci własnych wysp trzustkowych działających. Teraz siedzę mocno w tym zawodowo i to b.fascynujące, widziałam slajdy z pośmiertnym wybarwianiem aktywnych wysepek u osoby, co miała T1 kilkadziesiąt lat (chyba 50), zmarła jako 80-parę latek - i tam najwyraźniej dalej były pojedyncze aktywne wysepki.
              3) Nie oszukujmy się, bazowa insulina niemal nigdy nie jest idealnie dobrana - wystarczy nieco poskakać za te parę godzin wink. U dorosłej osoby to większy margines (masa ciała więc całkowita dawka większa) niż u dziecka.
              • majenkir Re: 20.11.18, 16:14
                panpaniscus napisała:
                >na jabłka, jakie lubię, też nie biorę (braeburn, jak duża dojrzała koksa to się
                > zastanawiam). Na kilka malin czy truskawek, dwie węgierki, pół słodkiej gruszk
                > i - też nie. Ale nie polecam, bo to BARDZO OSOBNICZE!


                Moja Ola ostatnio przy cukrze 80 zjadla pół jabłka i jej wywaliło do 250 uncertain.
                Teraz przeliczniki w ogole ma duże...

                A co do osobniczości, to podobno arbuz jest ciekawy - na jednych działa minimalnie, na innych ogromnie. wink

                Mogę zapytać jak długo nasz t1?
                • kochamruskieileniwe Re: 20.11.18, 17:45
                  z tym osobniczym tolerowaniem (nie wiem, jak to nazwać) - to ciekawa sparawa...
                  W ciązy, jak pisałam, miałam galopującą cukrzycę. Pod koniec brałam kilkadziesiąt jednostek insuliny.
                  Ale - ciekawa sparwa. Po jabłku - cukier mi skakał. I teoretycznie po gruszce też powinien. A tu niespodzianka. Gruszka mnie nie ruszała.
                  Ale wtedy mało co mogłam jeść, tylko pięć produktów na krzyż. Inne - powodowały ekspresową podróż do Rygi....
                  Oj, schudłam wtedy nieźle....Ale dzicko urodziło się zdrowe smile
                • panpaniscus Re: 20.11.18, 20:02
                  Hej,
                  16 lat stuknęło. Ale zachorowałam jako dorosła. Dla mnie arbuz to jak sok niestety niemal. Znaczy taki dobry arbuz, dojrzały. Nie pamiętam ile lat ma Twoja Ola, czy to już hormony?
                  Tak OT, to czy mieliście (Ola + rodzina) badane przeciwciała? Jest kilka dużych projektów w Europie, wiem że w Pl też rekrutują pacjentów + rodziny. Oczywiście leku na razie nie ma (także jedyne co to może ostrzec, że dana osoba jest na ścieżce do t1), ale jest sporo badan klinicznych, co biorą pacjentów z tej puli (niektóre nawet wygląda że faktycznie opóźniają proces utraty wysp, ale to na razie są głównie faza I, więc mało miarodajne statystyki).
                  • majenkir Re: 21.11.18, 00:02
                    panpaniscus napisała:
                    > Nie pamiętam ile lat ma Twoja Ola, czy to już hormony?




                    Poszla na studia i nagle wszystko sie zmienilo uncertain. Zaczela wtedy brac tabletki anty, myslalysmy, ze to przez to. Po miesiacu przestala wiec, a cukier dalej wysoki. Wieksza baza, wieksze I:C ratio... Nie ma juz baletu, moze to przez to... chociaz dalej tanczy 4xtyg. A do tego oczywiscie nie dba tak jak powinna sad.

                    Przeciwcial nie robilismy, bo i tak nam to nie pomoze jakby co, wiec po co sie denerwowac wink
                    • panpaniscus Re: 21.11.18, 10:22
                      Ja też bym obstawiała tabletki anty... Miesiąc od odstawienia może być za mało (dla mnie to był jeden z powodów żeby nie używać). A jak odstawienie nie pomogło, to tryb życia/stres pewnie, dużo zmian...

                      Przeciwciała u samego chorego to na nic, u rodziny.
                      Ja usiłuję zrobić moim córkom, ale to temat na osobny post - niewydolność NHS, nie mogę się od pół roku doprosić o pobranie krwi - potrzebuję 10 min czasu pielęgniarki, bo przychodzę z własnymi probówkami od ludzi z badania klinicznego, po pobraniu wysyłam krew pocztą. Plus wisienka na torcie, dzieciom poniżej 12 rż nie pobierają krwi w zwykłej przychodni, tylko trzeba do szpitala.
                      • majenkir Re: 21.11.18, 15:39
                        panpaniscus napisała:
                        > Przeciwciała u samego chorego to na nic, u rodziny.




                        Wlasnie rodzinie tez by nie pomoglo, o to mi chodzilo wink. Po diagnozie chcialam zrobic synowi, ale sama nasza pielegniarka odradzila wtedy, mowiac, ze i tak, jakby co, procesu sie nie zatrzyma, wiec po co dzieciaka po laboratoriach ciagac. Jedynie co od czasu do czasu jakas ankiete wypelniamy, za ktora daja $20 na Amazon tongue_out.

                        To Ty w Anglii jestes? Masz moze Dexcom?

                        A o corki sie nie martw, po matce mniej idzie niz po ojcu wink.
                        • panpaniscus Re: 21.11.18, 16:08

                          > Wlasnie rodzinie tez by nie pomoglo, o to mi chodzilo wink. Po diagnozie chcialam
                          > zrobic synowi, ale sama nasza pielegniarka odradzila wtedy, mowiac, ze i tak,
                          > jakby co, procesu sie nie zatrzyma, wiec po co dzieciaka po laboratoriach ciaga
                          > c. Jedynie co od czasu do czasu jakas ankiete wypelniamy, za ktora daja $20 na
                          > Amazon tongue_out.

                          No tyle, że łatwo się do jakichś badań klinicznych dostać w razie czego, a sporo tego jest. Ale nie namawiam, mam ukryte motywacje, bo analizuję czasem dane z tych badań i im więcej, tym lepiej.

                          > To Ty w Anglii jestes? Masz moze Dexcom?

                          No coś ty. Tu jest gorsza opieka w T1 niż w Polsce (tzn w PL naście lat temu, bo wtedy się wyprowadziłam). Pompę dostać bardzo trudno, zwłaszcza dzieciom. Mój kolega przyznał się, że dowiedział się, jakie warunki ma regionalna komisja przyznająca i postarał się jej spełnić (cukry, ilość hipo itd.); koleżance odmówili. A jak prywatnie kupisz, to podobno nie muszą się zgodzić cię prowadzić. NB. nie wiem na czym to prowadzenie ma polegać, bo od 6 lat tutaj pies z kulawą nogą moich cukrów nie chciał oglądać. Zachwycają się moją Hba1c, na którą mój poprzedni lekarz powiedziałby "może by coś podkręcić, bo mogłoby być lepiej".

                          Teoretycznie Free Style Libre może być na NHS, ale na żywo to nikogo, kto by dostał nie widziałam - podobno w Manchesterze dają, ale mój konsultant (nie w Manchesterze) to się tylko roześmiał, jak się spytałam. Więc sama kupuję, bo to zupełna rewelacja. Hipo czuję, więc Dexcom też by mi raczej więcej nic nie dał.

                          >
                          > A o corki sie nie martw, po matce mniej idzie niz po ojcu wink.

                          Panikuję tylko, jak dużo piją i są b. zmęczone. Nawet po ojcu to nieduże ryzyko; a ja zachorowałam jako dorosła, więc wierzę w mocne środowiskowe uwarunkowanie u siebiewink.

                          No ja mimo, że odnoszę bezpośrednią korzyść, z liczby osób, co zbadają krewwink to mam mieszane uczucia właśnie dlatego - że nie ma lekarstwa. A z jednym przeciwciałem można żyć kilkadziesiąt lat i nie rozwinąć cukrzycy, więc po co się denerwować. To tak jak przesiewowe mammogramy u młodych kobiet - jeśli wykryją prawdziwego guza, to i tak byłby wykryty wystarczająco wcześnie innymi metodami, a fałszywie pozytywnych wyników przysparzających nieprzespanych nocy zdrowym kobietom jest mnóstwo.

                          Zresztą - powoli zaczynam być w wieku, w którym cukrzyca to całkiem fajna choroba porównaniu z całą resztą możliwości (żeby tylko miała wyłączność na mnie!).


                          • majenkir Re: 21.11.18, 16:50
                            panpaniscus napisała:
                            > Pompę dostać bardzo trudno, zwłaszcza dzieciom. Mój
                            > kolega przyznał się, że dowiedział się, jakie warunki ma regionalna komisja pr
                            > zyznająca i postarał się jej spełnić (cukry, ilość hipo itd.); koleżance odmówi
                            > li. A jak prywatnie kupisz, to podobno nie muszą się zgodzić cię prowadzić.



                            Serio? Olka po 8 miesiacach przeszla na pompe, wczesniej sama nie chciala, wiec juz ponad 6 lat jest na podach. Dexcom jej zalatwilam rok po diagnozie, nie wiem sama jakim cudem, bo wtedy jeszcze nie byl zaaprobowany dla dzieci przed FDA. Teraz ma G6 - po prostu rewelacja, zero finger checks wink. Wiec ja w Stanach na opieke medyczna w ogole nie narzekam, szkoda tylko, ze w ogole musimy korzystac sad.
                            • panpaniscus Re: 21.11.18, 19:53
                              Ja byłam zdiagnozowana w Stanach (akurat byłam). No i dobre macie ubezpieczenie znaczy się.
                              No ja pierwszą pompę po podobnym czasie, ale za własne pieniądze w PL.

                              A najlepiej wspominam opiekę w DE.
                              Z zabawnych rzeczy to tam na Wschodzie mają milimole a na Zachodzie miligramoprocenty (nie wiem co jest oficjalne, ale moi lekarze w tym myśleli).

                              Niekłucie to jedno, ale że można sprawdzić cukier niemal się nie wybudzając! Czy też mając brudne ręce. Plus strzałka trendu. Plus wiedza jak było przez całą noc a nie w dwu losowo wybranych momentach.
    • qs.ibidem Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 23:05
      Ja siedzę na bombie zegarowej, bo z mojej (genetycznej) rodziny jestem jedyną osobą, która na cukrzycę nie choruje.
      Dla mnie od zawsze wybawieniem jest sport; pali mu cukier i kalorie, powoduje, że mniej mi się chce słodkiego (gdybym jadła zgodnie z własnym kaprysem, każdy posiłek przynajmniej w połowie byłby słodki).
      Ale za dużo się na cukrzycę i powikłania napatrzyłam...
      Do rzeczy; rano na długo mnie syci owsianka lub pieczywo z awokado i pomidorem. Jak mam mieć dłuższą przerwę do obiadu to jajko. W obiedzie na długo sycą strączkowe, nie zawsze musi to być mięso. I zupy! A zupy można zjeść więcej wink
      Na kolację biały ser, duszone warzywa, to jajko, jeśli nie jadłaś na śniadanie. I warzywa zapiekane! Orzechy jak najbardziej, chociaż są kaloryczne.
      Ja typowej diety cukrzycowej nie uprawiam, czasem na kolację zjem 2 jabłka i nie mam miejsca na nic innego, Ty też na pewno masz jakieś swoje zapychacze.
      Powodzenia!
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 23:21
        po zbozach cukier mam w okolicach 300.... I bardzo długo taki poziom się trzyma.
        dlatego musiałm wyeliminowac produkty zbożaowe, psiakrew suspicious
        to zwykły cukier jest dla mnie mniej groźny.

        awokado. zapomniałom o nim. dzieki za przypomnienie.
      • thea19 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 23:54
        przeciez warzywa w postaci innej niz surowizna sa niewskazane a taka marchew wrecz zakazana
        • qs.ibidem Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 00:22
          Dlatego piszę, że to nie jest typowa dieta cukrzycowa. Ja marchew jadam tylko surową, ale jest sporo warzyw, które można przygotowywać na ciepło, brokuły, bakłażany, chyba też cukinia, mają niski IG. Autorka będzie wiedziała lepiej ode mnie, to sobie coś wybierze.
          Jeszze mi się jeden nasycacz przypomniał: kiszone ogórki i kiszona kapusta!
    • joanna05 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 19.11.18, 23:31
      Pyszny jest makaron z soczewicy (ale nie mam pojęcia, jaki ma indeks). Smakuje jak mączny, a to warzywo smile No gotuje się tylko 5 minut, jem go ostatnio dość często.
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 07:41
        O. makaron z soczewicy - sprawdzę doświadczalnie, czy mogę. Bo na razie znalazłam dość enigmatyczne stwierdzenie o jego indeksie glikemicznym, że jest stosunkowo niski....

        Jakoś tak lepiej mi, (psychicznie) gdy spożywa makaron zamiasta typowego dodattku węglowodanowego. Działa tu chyba efekt placebo wink

        Aha - kapustę kiszoną spożywam ostatnio na potęgę. Jako pogryzacz .
    • evee1 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 02:54
      > właśnie pogryzam orzechy nerkowce big_grin
      To akurat nie za dobrze, bo te maja akurat bardzo duzo weglowodanow. Na Diet Doctor sa takie fajne plansze z produktami roznych grup i zawartosciaw nich weglowodanow. Wszelkie soje i fasole tez ich maja sporo, wiec chyba bardziej musisz wniknac w to ile wegli maja produkty popularnie nie uwazane za "weglowodany" jak maki, kasze, buly i ryz, bo warzywa tez sa "lepsze" i "gorsze" pod tym wzgledem.
      Niestety za wiele nie doradze, bo ja sie zapycham skutecznie warzywami i niewielka iloscia bialka, tak ze orzeszki podjadam ze zwyklego lakomstawa smile.
      • evee1 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 02:59
        > Na Diet Doctor sa takie fajne plansze z produktami roznych grup i zawartosciaw nich weglowodanow.
        O, to na przyklad jest o orzechach Keto nuts. Dodam, ze nie zachecam do diety keto. Ja tylko korzystam z tej stronki, bo ma latwo przystepne informacje na temat weglowodanow, ktore ograniczam.
    • asfiksja Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 08:13
      Jeśli wyeliminowałaś węglowodany - to znaczy, że odstawiłaś warzywa i razowe produkty zbożowe. To wielki, wielki błąd dietetyczny, szczególnie w cukrzycy. Idź do dietetyka, bo nie uwierzysz w to, co ci napiszą na forum (zapewne będziesz odpowiadać "tak, ale mnie to nie dotyczy, bo coś-tam", "ale tego nie lubię/nie mogę/wzdyma mnie/mam gazy/ciocia jadła i zmarła"). Jeśli chodzisz ciągle głodna to jest to najlepszy dowód, że źle się odżywiasz.

      Niestety mam w rodzinie męża osobę z cukrzycą niejedzącą warzyw (zdiagnozowała sama u siebie "zespół jelita drażliwego" po warzywach) nie chcesz mieć takich powikłań, jak ona.
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 08:29
        Warzyw absolutnie nie odstawiłam, stanowią podstawę mojej obecnej diety! Jem o niskim indeksie glikemicznym, głównie surowe, ale i gotowane, o niski indeksie (nie, nie jest to marchewka, czy buraki. Raczej brokuły, kalfior itp..)

        Diabetolog idzie na pierwszy rzut. Zobaczymy co powie. Dietetyk po diabetologu...
        • szarsz Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 22:34
          Ja tam jestem piekielnie głodna po warzywach. Po kalafiorze skręca mnie z głodu do mdłości. No ale ja mam potężna hiperinsulinemię i chyba nigdy nie zmierzono mi poziomu cukru powyżej 130...
    • wapaha Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:26
      1. Eliminacja NIE JEST dobra. Równowaga-jest dobra. Diabetolog, dietetyk- rozsądni a nie modni i obserwuj siebie
      2. To co, zmienisz nicka ? sad A ruskie, leniwe..
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 17:46
        nie wiem, na razie smutno mi, gdy na niego patrzę...uncertain
        • wapaha Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 19:32
          przytulam kiss
    • hanusinamama Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 09:49
      A owies? Moja ciotka je na sniadanie owsiankę, na kolacje kasze z warzywami. Ustabilizowała tak cukier ze nie musi insuliny w zastrzykach brać. Schudła przy okazji 15 kg ale naprawde miałą z czego. Ostatnio jadłam u niej jabłecznik owsiany naprawde smaczny (ale nie jestem fanka słodyczy wiec moze dlatego mi smakował). Wiem ze piecze sobie chleb zytnio-pszenno-owsiany. Od niej wziełam przepis na mielone z płatkami owsianymi (ne dodaje sie ani byłki tartej ani zadnej buły). Pyszne. Ja tez unikam ale pszenicy.
    • mamusia1999 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 11:25
      Dwa tygodnie to jeszcze nie tak dużo, choć ja po dobrowolnej eliminacji w drugim tygodniu juz wróciłam do życia. Możesz sprawdzić (testy do kupienia) np. czy organizm przestawil się na gospodarowanie tłuszczem a nie cukrem, czyli czy osiągnęłaś ketozę. Bo może jeszcze jest tak, że cukru za mało do "sytości" a za dużo do ketozy?
      Ja mam tak, że dowolna konsumpcja węgli powyżej 1/2 jabłka uruchamia głód na więcej, nawet jeśli ta 1/2 to był tylko deser po wręcz obfitym posiłku.
      To są oczywiście rozkminy laika. No i kwestia jazdy na węglach od zawsze, organizm domaga się paliwa zamiast przestawić się na nowe.

      • thea19 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 21.11.18, 11:04
        ketoza przy cukrzycy to sie czesto robi naturalnie i wcale nie jest to korzystny stan.
    • sfornarina Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 12:15
      Najnowsze badania wykazały, że choćby 10-minutowy szybki marsz po każdym posiłku obniża poziom cukru we krwi. Jeśli nie możesz iść na spacer po każdym posiłku, wychodź przynajmniej po tym największym w ciagu dniasmile
      • majenkir Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 16:15
        sfornarina napisał(a):
        > Najnowsze badania wykazały, że choćby 10-minutowy szybki marsz po każdym posiłk
        > u obniża poziom cukru we krwi.


        Nie takie znowu najnowsze wink.
    • rosapulchra-0 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 15:46
      W jaki sposób odstawiłaś WSZYSTKIE węglowodany?
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 17:47
        to był skrót myślowy w sensie wszelkie zboża i pochodne.
        • rosapulchra-0 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 17:52
          Rozumiem.
          • mamusia1999 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 21.11.18, 10:31
            I z owocami też się przy eliminacji nie szarżuje
    • majenkir Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 16:24
      Kochamruskie, zbadaj sobie peptyd c tak na wszelki wypadek....
      • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 17:48
        ok, dzieki za rady, już o tym wspomniano w tym wątku.
        • panpaniscus Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 20:13
          Kurczę, bo my (majenkir i ja) boimy się o Ciebie - jeśli faktycznie na czczo miewasz taki wysoki cukier to to sugeruje t1. A my znamy (osobiście i u najbliższych) efekty niekontrolowanej t1.
          Wtedy warto wprowadzić insulinę jak najszybciej, żeby dać odsapnąć jeszcze nie zniszczonym wysepkom beta i zachować je na dłużej (nawet niewielka ich ilość daje lepszą kontrolę cukru).
          A co z innymi możliwymi objawami - nie chce ci się pić/sikać, nie schudłaś ostatnio (jakie masz BMI, wystarczy poniżej lub poniżej 22)?
          Ja też kocham ruskie i leniwe, jeśli robię (leniwe bo na ruskie to jestem za leniwa) to z razową mąką i jem niewiele.
          • kochamruskieileniwe Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 20:27
            Wiem, że dajecie rady -bo macie na codzień styczność z tą chorobą. Miło mi, że myśliciie o mnie smile
            Ciągłe pragnienie(suchość w ustach) i częste wizyty w toalecie oraz takie niemiły posmak w ustach - "niezmywalna słodkość", a także ospałość - skłoniły mnie do zbadania cukru....
            Ociężałość, niemiły posmak ustąpiły po wdrożeniu diety. Schudnąć - chyba zaczełam widzieć to też od wdrożenia diety. Picie i siusianie - jest lepiej. Nie suszy mnie już tak mocno.
            Ja dosyć szybko zorietowałam się, że coś może być na rzeczy. To znaczy - jak wystąpiły objawy wszystkie na raz (bo pojawiały sie stopniowo) wiedziałam co jest grane i pędem poleciałam do lekarza. Jutro odbieram wyniki hemoglobiny glikowanej, zobaczę jak to tam wyglądało wcześniej...
    • crea.tura Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 20.11.18, 19:53
      Oj biednaś, węglowodany są takie dobre, no i czają się wszędzie. Zamiast chleba na śniadanie polecam omlety. Dwa jajka mocno ubijasz widelcem (ja to robię blenderem), ale tak naprawdę na puch, wylewasz na mocno rozgrzaną patelnię z niewielką ilością masła, przykrywach pokrywką i zmniejszasz grzanie na takie średnio-niskie. Po ok 4 minutach jest omlet smile ja najbardziej lubię sam, ale można z szynką, można z pomidorem, ze szparagami. Oprócz tego sałatki - grecka, jakaś z mozarellą, kozim serem, tuńczykiem, z dodatkiem orzechów. Tak, żeby były smacznie i ładnie wyglądające, staram się zawsze jakąś mieć w lodówce, można zrobić większą ilość na 2 dni. Jak do dużej miski sałatki dorzucić szklankę kaszy to też nic się nie powinno stać. Pasta z makreli - dużo makreli, tłusty twaróg, odrobina przecieru, pieprz, zblendować na pastę. No i chyba przestudzone ziemniaki mają stosunkowo niewielki IG, zjedz sobie od czasu do czasy kilka, powodzenia!
      • mamusia1999 Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 21.11.18, 10:41
        Na początek, w ramach odwyku to nawet chlebopodobne bochenki piekłam. No i na szczęście znalazłam gotowe mieszanki "mąki" na niskowęglowe muffiny i ciasta. Drogie jak cholera, ale czasem jednak mam wielką ochotę.
        Makarony ze strączkowych mi nie smakują, ale już fasolka szparagowa albo cukinia w pasemkach dosc dobrze sprawdzają się z sosem bolognese i innymi. Puree z kalafiora i marchewki zamiast ziemniaczanego...
      • majenkir Re: Na fali wątków dietetycznych (węglowodany) i 21.11.18, 15:41
        Z tlustym to radze uwazac, bo cukier wybija i trzyma, ze hej wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka