Dodaj do ulubionych

Konflikt charakterów

21.11.18, 23:31
Nie będzie dramatów i łez, bo chodzi o charaktery termiczne.
Dziś wyniosłam się z sypialni, bo mi było gorąco, a jemu zimno. Wiosna, lato, jesień dajemy radę, ale jak na zewnątrz 0, a w domu działają kaloryfery to znika pole do kompromisu. Wynoszę się do pokoju, gdzie łóżko stoi koło okna, otwieram i idę spać, a on zawinięty w kołdrę po uszy śpi w ciepełku. Gdybyśmy mieli jedną sypialnię byłby problem. Ma ktoś podobny problem?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Konflikt charakterów 21.11.18, 23:46
      Tak.
      Mąż się poddał big_grin
      Śpi po prostu odkryty i w samych gaciach.
      Nadal próbuje lekkiego sabotażu otwierając skrycie okna w różnych pomieszczeniach, licząc, że mnie zmyli, ale ja wyczuję nawet najmniejszy powiew tongue_out
      • volta2 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:43
        mój też uprawia cichy sabotaż, ja mam gorzej bo latem mi klimę włącza a zimą uchyla okienko, mała szczelinka, ale ja już mam noc z głowy.
      • aerra Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 13:48
        Okienko, żeby to tylko okienko.
        Wracam do domu, zdejmuję kurtkę, zakładam sweter, odkręcam kaloryfer. Mąż wraca i ukradkiem ZAKRĘCA mi kaloryfer!
        • kota_marcowa Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:29
          Oczywiście szczelinkę, czy przykręcony kaloryfer też wytropię smile Co nie znaczy, że chłop nie próbuje big_grin
    • leann32 Re: Konflikt charakterów 21.11.18, 23:48
      Ja tak mam smile moj malzonek wlasni spi, kaloryfer hula jak ogień, okna pozamykane a on po czolo zakryty kołdrą.
      Aktualnie rozważałam przez chwile emigrację do salonu, ale tam nagrzał wczesnejj wiec musialabym isc chyba na balkon.
      Rozumiem cie! smile
    • jak_matrioszka Re: Konflikt charakterów 21.11.18, 23:52
      U nas dwie kołdry, bo Małżonek przykryty od pasa w dół, a ja od pasa w góre wink Pod jedna nijak nie dajemy rady spać, w hotelach z jedna kołdra na dużym łóżku ja sypiam na kołdrze, przykryta recznikiem, z głowa pod poduszka smile
      • m_incubo Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 10:00
        U nas podobnie, ja muszę mieć opatulone stopki, on śpi z turbanem z kołdry na głowie, dwie kołdry mamy prawie od zawsze.
        I bardzo szerokie lozko, bo ja co prawda śpię zwinięta w ciasny kłębek, za to on rozwalony jak rozgwiazda.
    • mrs.solis Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 03:46
      Z ciekawosci zapytam jaka temperature masz w sypialni? U nas jest raczej na odwrot. W okresie jesienno-zimowym mamy w sypialni dosc zimno i spimy zgodnie pod koldra, ale lato to u nas masakra. Sciany nie izolowane (budownictwo w USA ) i jak sypialnia podgrzeje sie do 30 st. C to nawet jak spimy nie przykryci to cialo drugiego czlowieka dogrzewa , wtedy maz wynosi sie do innego pokoju. Mam AC w oknie ale jemu przeszkadza szum , a mi nie, bo spie ze stoperami w uszach.
    • jematkajakichmalo Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 06:49
      Ja jestem ciepłolubnym zmarzluchem, ale akurat co do spania to zgadzam się z mężem. W sypialni mamy nie więcej jak 17-18 stopni. Nawet ja nie wyobrażam sobie, żeby tam przed spaniem nagrzać. Lepiej ciepła kołderka, ale powietrze musi być.
      • berdebul Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 18:04
        Przy takiej temperaturze mój pies dzwoni do ToZ i każe się zabrać. tongue_out Brrr.
        • kota_marcowa Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 18:14
          Jakby mi ktoś w sypialni (czy w ogóle w domu) zaserwował 17 stopni, to spałabym w kożuchu.
          Dla mnie taka temperatura dopuszczalna jest tylko na zewnątrz i wymaga już cieplejszej kurtki.
          Nawet mój chłodolubny mąż by w takiej temperaturze nie wytrzymał.
          • cauliflowerpl Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 18:22
            Rekord u mojego faceta to chyba 14 surprised
            Ale pod kołdrą cieplutko, gorzej spod niej wyjść rano.
            • jematkajakichmalo Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 22:04
              U mnie rekord to 13, ale wtedy wysiadlo ogrzewanie... w lutym. Bylam sama w domu z 6 miesiecznym dzieckiem... Wzielam ja do siebie i przykrylam nas 2 grubymi koldrami i kocem. No to juz bylo troche za zimno, ale temp. 17-18 stopni jest zalecana do spania.
              • bistian Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 16:34
                jematkajakichmalo napisała:

                > U mnie rekord to 13, ale wtedy wysiadlo ogrzewanie... w lutym.

                Mój rekord to co najmniej 10 stopni mrozu w domu, na zewnątrz było -24. Domek spory i drewniany. Dwa ciepłe śpiwory, czapka na głowę i można spać w miarę komfortowo.
    • same-old_mona Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 07:54
      Tak samo u nas. Prowadzimy wojnę podjazdową- ja w nocy zmniejszam temperaturę na termostacie a on mnie uparcie przykrywa jak śpię😁
    • dziennik-niecodziennik Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 09:01
      u nas temperaturowo zgodnie, ale walczymy o drzwi. ja chce zeby drzwi do sypialni były otwarte, bo duszno sie robi z zamknietymi, a mąż kaze zamykac, bo kot włazi. czekam az mu w koncu sie zrobi wszystko jedno...
    • jowita771 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 09:26
      My na szczęście wolimy chłodek oboje, chociaż ja bardziej, uwielbiam spać zimą przy uchylonym oknie, jak na dworze jest mróz. Teraz mąż puścił ogrzewanie na dom i ustawił 21 stopni, mnie za gorąco, czekam, żeby przyjechał i obniżył o jakiś stopień. Zaczęliśmy grzać dopiero w ten weekend, bo w domu było cały czas około dwudziestu stopni. Jak jadę do teściów, to jest dla mnie męczarnia zimą, tam jest ze 23 stopnie albo i 24, nic nie robię, a jestem cała zgrzana.
      • hanusinamama Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:05
        Znam to..u tesciów i moich rodziców zimą jest jak piecu. My w domu mamy 19-20 stopni, w nocy czesto wywietrzone albo uchylone. Moje dzieci lubią chłodek, lataja boso, porozbierane...jak jedziemy do dziadków to sa zgrzane i czerwone. Dziadki u nas maja swoje ciełe kapcie (mam podłogówke!!!) i zawsze swetry przywożą...
      • piataziuta Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:20
        "ustawił 21 stopni"

        Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego w domach pomiędzy małżonkami czasami dochodzi do morderstwa.
        • chatgris01 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:27
          Żądza mordu ogarnia mnie wyłącznie przy czyims chrapaniu big_grin
          • cauliflowerpl Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:57
            Mnie sie slabo robi juz od czytania o chrapaniu. Nienawidze!!!!! Aaaaaaa!!!!
    • bialeem Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 09:38
      Ja jestem zmarźlak. Mam w domu zwykle ok 25, a i tak siedzę pod kocem. On jest temperaturowo rozsądny. Kończy się na tym, że kaloryfery na noc są skręcane, a ja śpię pod kołdrą i kocem. Moja kołdra jest oczywiście cieplejsza i czasem nawet latem nie wymieniam jej na letnią tylko na uniwersalną. Natomiast przyznam, że ja trochę lubię jak poza kołdrą jest zimno(jak na moje standardy), bo wtedy pod kołdrą jest przyjemniejsmile
      • betty_bum Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 10:14
        Ten powiew zimnego powietrza to jest właśnie najprzyjemniejsze, dlatego przenoszę się do pokoju, gdzie łóżko stoi przy oknie. I najfajniej jest, kiedy pokój jeszcze całkiem się nie wyziębi, a na buzi czuję chłód.
      • hanusinamama Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:06
        BYm sie u ciebie ugotowała. U nas jak zle ustawilismy termostat było ostatnio 22 i wszyscy zulismy sie jak w tropikach. teraz jest 20 i jest ok
      • piataziuta Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:22
        "Mam w domu zwykle ok 25"

        Nie zapraszaj do domu gości, jeśli nie chcesz ich skazać na męki piekielne.
        • bialeem Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 17:01
          Zapraszani goście są przyzwyczajeni i wiedzą czego się spodziewać a jak nie, to otwieram okna i wietrzę w czasie wizyty wizytowane fragmenty.
          • kota_marcowa Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 18:21
            Ja bym u ciebie gościła z przyjemnościąsmile
            Za to ostatnio gościłam u ludzi, którzy piec mają ustawiony na 19 stopni, niewiele brakowało, a chodziłabym w czapce wink
    • redheadfreaq Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 09:47
      Podobnie. Ja otwieram okna, mąż zamyka. Szlag mnie trafia, bo fatalnie śpię w zaduchu, a on MUSI być goły i koniecznie odkryty, więc marznie. Ja z kolei aktualnie muszę spać ubrana - córka nie przyjmuje do wiadomości faktu, że ją odstawiłam od piersi i przysysa się na partyzanta, kiedy tylko wyczai okazję.
      • czarna_kita Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 10:31
        My jesteśmy zgodni co do temperatury w sypialni. Lubimy chłodno i najlepiej przy otwartym oknie. Więc zakrecam kaloryfer całkowicie i tylko na mrozy wyjątkowe odkrecam. W dzień drzwi do sypialni są otwarte, to się ciepło z domu rozchodzi.
        Gorzej latem, bo mąż strasznie grzeje...
    • barattolina Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 10:27
      My też tak mamy z tym, że to ja wolę ciepełko. Mamy dwie osobne kołdry więc sypiamy razem.
      W sypialni jest 19-20st. Ja śpię pod kołdrą nr 6 z Ikei w polarowej piżamce i dodatkowo pod pledem ,a On bez piżamy pod jakimś cienkim badziewiem.
    • mea8 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 10:49
      U nas jest jeszcze ciekawiej. Ja śpię tylko przy otwartym oknie, bez tego mi duszno i gorąco. Mąż mówi zamknij okno bo pizga złem. Po czym w nocy on śpi wywalony na kołdrze a ja zawinięta w naleśnik. Ale nie zamknę bo mi gorącotongue_out
    • anberte1 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 10:51
      A ja w ogole nie sypiam z mezem bo tak mi wygodnie i tylko wtedy budze sie wypoczeta smile
      Uwielbiam samotnosc w lozku w trakcie snu.
      • snakelilith Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 11:28
        Ja jestem zdania, że duże łóżko (2mx2m) plus osobne kołdry rozwiązują ten problem. Śpi się wtedy obok siebie, ale wystarczająco daleko, by się w nocy nie dotykać. Ale skoro uważasz, że oddzielne sypialnie są praktyczniejsze, to najwidoczniej u ciebie tak jest. Twój mąż chrapie?
    • aerra Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 11:48
      Ja mam, tylko odwrotny, mi zimno, a mąż mi zakręca kaloryfery. Ja w swetrze, on półgoły chodzi.
      Śpi od strony okna, w zasadzie nie przykryty, ja śpię opatulona grubą kołdrą. Najgorzej, jak w nocy zmarznie, to zamiast zamknąć okno, to mi kołdrę zabiera...
      • bialeem Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:25
        Osobne kołdry i duże wyrko. Polecamsmile
        • volta2 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:44
          okropność. nie znoszę takiego układu. ostatnio coraz częściej w hotelach, niestety.
        • aerra Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 13:49
          Łóżko mamy największe jakie nam się zmieści. Kołdrę też sobie kupiłam 220x200, bo on przecież NIE POTRZEBUJE, jemu ciepło.... aha.
    • kanga_roo Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:48
      ja jestem zmarzlakiem. zimą śpię w ciepłej piżamie, skarpetkach, bluzie, pod kołdrą i kocem. ale wtedy śpię dobrze. natomiast jak mi mąż rozkręci grzejnik, to mi duszno, skręcam w nocy i okna rozszczelniam.
      wolę się ubrać i przykryć niż dusić w zbyt ciepłym pomieszczeniu.
      • cauliflowerpl Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 13:53
        Mam tak samo. W sypialni ma byc chlodno.
    • stephanie.plum Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 12:53
      mamy identyczny konflikt.
      dziś w nocy myślałam, że się uduszę - bo kaloryfer był ciepły, a okno przymknięte.
      a kiedy jest tak, jak ja lubię (ciepła kołdra, ale chłodne powietrze, uchylone okno), on wstaje skostniały z zimna.

      pat.
      • piataziuta Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:18
        Kup mu grubą kołdrę puchową, którą będzie miał tylko dla siebie, opatulaj przed snem dodatkowo kocykiem, a przy łóżku kładź ciepły szlafrok.
        Będziesz miała chłodno, pozbędziesz się problemu i dodatkowo zyskasz miano ukochanej, troskliwej żony. ;P
        Win win.
        • berdebul Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 11:06
          To jeszcze musiałby spac w czapce. tongue_out Przeciez nie wszystko schowa pod kołdrę.
          • piataziuta Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 13:28
            To niech śpi w czapce, ktoś mu broni?
    • chatgris01 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 13:57
      I dlatego uwazam, ze najlepsze sa osobne sypialnie (od malego dziecka nienawidzilam spac z kims w jednym lozku, nawet rodzicom sie nigdy nie wpychalam na noc-wieczorkiem przychodzilam sie poprzytulac, a potem szlam do swojego lozeczka).
    • nihiru Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:02
      Jak leżę pod ciepłą kołdrą, to w sypialni może być chłodno - i tak się zawsze opatulam po same uszy, więc mi nie przeszkadza.
      Ale za to jak mam wstać spod tej cieplutkiej kołdry i wystawić się na ten mróz.... brrrbig_grin Nie znoszębig_grin
    • piataziuta Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 14:13
      Mój facet musiał się dostosować do niższych temperatur.
      Ja w wyższej temperaturze umieram, a on w niższej może założyć cieplejszą piżamkę, przykryć się grubszą kołdrą i jeszcze dodatkowo kocem.
      Choć i tak teraz już z tego nie korzysta, bo się przystosował.

      Koszmar życia przeżywam natomiast na zimowych spotkaniach rodzinnych w czyimś domu, gdzie jest zawsze tak gorąco, że mimo, że jestem najlżej ubrana (krótki rękaw, spódnica i gołe nogi) to spływam potem i twarz mi płonie. Okna oczywiście otwierać nie można, bo zaraz jakąś babcia, albo ciotka histeryzuje, że jej zimno i zaraz będzie chora. Facet mi wtedy zwykle otwiera okna ukradkiem, ale po dwóch minutach i tak ktoś zawsze zauważy.
      Na ostatnim takim spotkaniu było tak gorąco, że żółty ser leżący na stole zaczął się topić. Koszmar.
      Ma ktoś na to jakaś radę?
      • homohominilupus Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 15:03
        TAK!!!
        Kłócimy się zawzięcie o to od kilku dni!
        Na kompromis poszłam, bo zamykamy okno na noc, jak temperatura na zewnątrz spada poniżej 10. PLUS 10. Powyżej 10 ma być otwarte ale i tak jęczy, że mu zimno i zawija się w kokon.
        Ale męczę się okrutnie. I szybciej starzeję, bo, jak wiadomo, zimno konserwuje.
        Tylko ja nie chcę spać osobno. Nie chcę i już. Ale niewykluczone, że go kiedyś ubiję w afekcie.
    • hamerykanka Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 15:42
      U nas tez byl problem, bo ja w temperaturze ponizej 23C w nocy marzne, a mojemu mezowi bylo za goraco.
      Konczylo sie na tym, ze ja bralam dodatkowe nakrycie, kiedy on obnizal do komfortowej temperatury-inaczej jeczal, wzdychal albo sie awanturowal ze mu za goraco.
      Teraz mieszka oddzielnie i ma temperature jaka chce, ja tez. Polecamsmile
    • mamtrzykoty Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 21:29
      Tak, mamy ten problem.
      Ja otwieram okna, on zamyka.
      Ja otwieram drzwi, on zamyka.
      Ja zapalam światło, on gasi.
      Na szczescie ma hopla na punkcie oszczędzania gazu na grzanie, więc zgadzł się na moje max.18 stopni w domu, ale chodzi w kalesonach, rajstopach i dresie, podkoszulce, koszuli, swetrze i grubym polarze i jojczy, że zimno.
      Na nieszczęście ostatnio syn przeszedł na stronę tatusia i tak długo jęczał, że u nas w domu, jak w psiarni i że wszyscy jego znajomi mówią, że strasznie zimno i piecykiem elektrycznym się dogrzewał, że w końcu oszczędzający tatuś podkręcił piec i teraz mam 23 stopnie upału w domu.
      Jak ich nie ma w domu, to otwieram wszystkie okna, ale jak tylko któryś wróci, to zaraz pozamykają, bo wieje i muszę się grzać.
      • berdebul Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 11:07
        Między 18, a 23C nie ma umiarkowanych 20-21 na termostacie?
    • koronka2012 Re: Konflikt charakterów 22.11.18, 21:40
      O matko, nie zniosłabym spania przy zamkniętym oknie, choćby szczelina... nawet przy mrozie miałam uchylone.
      Nie możesz mu kupić osobnej kołdry, niech się zawija?
    • anilka Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 10:48
      Mój się boi , że przez otwarte okno wejdzie złe i go porwie. Tropi każde uchylenie okna, i jak zimą wystarcza mi wywietrzenie wieczorem jak nie widzi, to wiosną i jesienią jest wojna podjazdowa. Latem, po wielu latach małżeństwa, wygrałam i śpimy przy otwartym. Ale na początku i to go dziwiło. I śpi otulony dokładnie, boki kołdry podwija pod siebie, żeby mróz nie zabił go z boku. Ja jak mam zabezpieczony kołdrą środek ciała czyli dupkę, mogę spać goła cały rok.
      • kota_marcowa Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 11:51
        Mój ziom big_grin
      • piataziuta Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 13:32
        To byłby dla mnie wystarczający powód do rozwodu.
        Serio.
        • anilka Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 14:23
          Dobrze, powiem mu dzisiaj - mężu, albo śpisz odkryty, albo rozwód !
          • piataziuta Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 17:25
            E tam.
            Powiedz słowo, a doradzę co trzeba powiedzieć, żeby mąż sam stwierdził, że powinien zacząć się hartować. :p
    • mid.week Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 14:13
      Nigdy nie odkręciłam jeszcze kaloryfera w sypialni, nawet nie wiem czy działa wink
      Okno zamykam jak jest siarczysty mróz i zamarza mi twarz albo kiedy jestem chora. Ale i tak się wtedy męczę, mam wrażenie braku powietrza, duchoty, ble sad
      • anilka Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 14:22
        Kaloryfery też mamy w sypialni zakręcone na stałe. A wieczorem wietrzenie.
        Ale jak tu wietrzyć dokładnie, jak smród z zewnątrz zabija. Serio, ostatnie tygodnie jest okropnie, dym tak wali, że nie da się wytrzymać, a mieszkam na uboczu i w małym mieście.
        • mid.week Re: Konflikt charakterów 24.11.18, 14:26
          U mnie na szczęście nic nie czuć jeszcze, mimo że jakość powietrza wątpliwa. Smog pewnie mnie zabija od środka ale przynajmniej nie męczy zapachem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka