danaide 30.11.18, 10:53 Jakieś rady na nowe liniejące puchówki? Wałek mam, powinien być codziennie w użyciu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
same-old_mona Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:02 Po przeczytaniu tytułu wątku, myślałam że ktoś cię miodem oblał i pierzem obsypał :p na kurtkę nie mam rady, chyba się musi wypierzyć. . Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:26 W smole się obtarzało, nie w miodzie Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:38 Chyba łatwiej jednak o miód niż smołę a też się klei :p Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:43 Teraz zimno, smoła się szybko zastyga Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:46 U mnie 13 stopni, więc nie jest źle :p Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:00 A ja zobaczylam autorke zwiewnie fruwajaca wsrod oblokow i zanurzona we mgle z puchu Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:05 Twoja wizja przychylniejsza dla autorki :p Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:42 Ja po przeczytaniu tytulu pomyslalam, ze jej poduszka pekla Odpowiedz Link Zgłoś
lucadimontezemolo Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:50 A ja pomyślałam , że jej do domu jakieś ptactwo wleciało. Gang papużek falistych na ten przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 15:08 Kiedyś złapałam na balkonie papużkę falistą która okazała się psychopatycznym mordercą. . Odpowiedz Link Zgłoś
robojo Re: Cała jestem w piórach 01.12.18, 11:55 Hahaha przeczytałam 'wypieprzyc' Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:14 Miałam taką lata temu w z Reserved. Masakra po prostu. Musiałam oddać, nie dało się w tym chodzić. Zwykle kupuję w benettonie i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:19 A pranie nie pomoże? Właściwie czemu tak pierze leci, czy gdzieś jest źle zeszyte? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:25 Z tej mojej wychodziło po prostu z każdego możliwego miejsca. Zabrałam nową kurtkę na wyjazd tygodniowy i musiałam w niej chodzić. Nosiłam jeden sweter pod nią i on był w koszmarnym stanie. Pod nim inne ubrania, których nie chciałam niszczyć. Bez problemu zwróciłam tą kurtkę do sklepu. Miałam i mam dużo puchowych kurtek i wszystkie były ok ale z tej po prostu pióra wyłaziły z każdego możliwego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:25 Obstawiam za grubą igłę do szycia i w związku z tym za duże dziurki się porobiły i piórka uciekają na szwach. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:59 Nie tylko. Wystarczy podszewka o za grubym splocie i wyłazi między włóknami. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 15:38 U mnie to był właśnie problem z podszewką. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 17:53 Prawdopodobnie są za małe piórka i niezbyt gęsta tkanina . nic ba to nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:35 Rada to zanieść do krawcowej i niech wszyje kolejną podszewkę. A może to znak, ze zima lekka będzie😊? Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:51 bei napisała: A może to znak, > ze zima lekka będzie😊? Zima czy ziemia > Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 11:44 Z przykrością muszę napisać, że kupiłaś słabą jakość i nic na to nie zaradzisz. Masz w środku prawdopodobnie gorszy gatunek składający się głównie ze stosunkowo łysych piórek, które ławto przebijają podszewkę i wyłażą, albo słabą gatunkowo podeszwkę ze starego, lub od nowości niedopasowanego do tego celu materiału. Albo wszystko na raz. W dobrej puchówce nic nie musi się bowiem "wypierzyć", puch zaczyna wyłazić dopiero po kilku latach noszenia i prania, wtedy gdy puch i podszewka się starzeją. Ja bym oddała do sklepu, to bubel. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 13:38 Wiem, kolejna wtopa od Tomka H z bazarku w hali Zalando... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:35 W Zalandno nigdy nic nie kupuję. Mają u mnie w Niemczech jako sklep bowiem bardzo zły imidż. Wielkokrotnie czytałam już bowiem w necie opinie, że wysyłają klientom brudne i wyraźnie noszone artykuły. Nie zdziwiłabym się więc, gdy sprzedawali też outletowe produkty produkowane przez producentów specjalnie w tym celu (czli gorszej jakości), albo produkty, które długo zalegają u innych w magazynach. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyvonne Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:49 Zalando tym sie szczyci, ze mozesz u nich zamowic, ponosic i odeslac. Coniektore forumowiczki bardzo sobie to chwala, nie biorac pod uwage, ze nie tylko one moga zamowic i odeslac, ale i im sie takie zamowione i odeslane przysyla w zamowieniu Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 15:00 Patrz, a ja zawsze byłam zadowolona z Zalando, odsyłałam tylko ze względu na rozmiar/krój itp., nigdy nic nie reklamowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 16:28 Jak dla mnie to ostatnio jakość Tomka H zleciała na łeb na szyję. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 17:41 Mam kilka par jeansów TH - jeśli noszę w miarę często jak w zegarku, po 2 latach i 1 dniu albo pójdzie zamek, albo pęknie materiał. Sweter - krój cudny, materiał mieszanka - zrobiły się ohydne ciemne kulki na jasnoszarym swetrze. Buty na podszewce materiałowej - dziury. Itd. Mimo wszystko lubię ich kroje. A kurtkę chciałam mieć jedną na lata. Jak wcześniej było z puchówką od Esprit - pióra wychodziły zasadniczo tylko po prawej stronie, ku radości dziecka. No i mam teraz jedną... Odpowiedz Link Zgłoś
krypteia Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 17:48 danaide napisała: > Wiem, kolejna wtopa od Tomka H z bazarku w hali Zalando... Mam cieniutka puchowke Tomka H przywieziona prosto ze Stanów. Pierze z niej wychodzi jak diabli. Jedyne kurtki puchowe ktore mnie nigdy nie zawiodły to grube zimowe z membrana z North Face. Ale to koszt 900zl wzwyz. I nie każdemu odpowiada ich siermiezna stylistyka Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 14:57 Nie ma. Reklamowałam taką liniejącą puchówkę, bez mrugnięcia powieką oddali mi pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 16:05 Rady są tylko dwie: puchówkę gubiącą pióra odnieść do sklepu i zwrócić w ramach reklamacji. Pranie tylko pogorszy sytuację. Nową kupować tylko jeśli zdecydujesz się zainwestować duże pieniądze w dobrą kurtkę. Mam puchówkę Yeti od wielu lat, jest absolutnie genialna i nie zgubiła nigdy najmniejszego puchu. Ale na wspomnienie ceny nadal mi słabo Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 16:30 roznie bywa - jak nizej napisalam - porzadna kurtka i wylazily piora, taki plus, ze reklamacje latwo uznaja. Mialam wczesniej inna z bazaru i piora nie wylazily. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 16:13 nic nie poradzisz,a jak raczna takie drobne pylki wylazic, to swetrow nie doczyscisz, beda do wyrzucenia. Ja reklamowalam w sklepie - oddali polowe kasy, zeby miala na krawcowa. Krawcowa zrobila nowa podszewke, z czegos tam, co nie przepuszczalo pior. Kurtka wcale nie byla tania, zaden badziew. Moglam ja oddac, sklep proponowal zwrot albo polowe kasy. Zalezalo mi na kurtce, wiec oddalam do krawcowej. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 18:48 "Cała jestem w piórach" Dobrze że nie w maku...😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Cała jestem w piórach 30.11.18, 21:11 "obrastać w piórka" ma bardzo pozytywny wydźwięk Odpowiedz Link Zgłoś