05.12.18, 19:23
Czy pozwalacie swoim dzieciom na legalne wagary?

Moja córka poprosiła mnie by mogła jutro nie iść do szkoły. Nie ma żadnej pracy klasowej ani żadnego odpytywania itd. Chciałaby - jak ona to powiedziała- odpocząć od szkoły.

Pozwoliłybyście?

Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Wagary 05.12.18, 19:40
      Raz na jakis czas tak, czemu nie..
    • ruckola Re: Wagary 05.12.18, 19:44
      było - milden zdaje się wątek stworzyła. tak, pozwalamy.
    • cosmetic.wipes Re: Wagary 05.12.18, 19:45
      Moja ma dwa dni urlopu na żądanie w każdym semestrze. Niewykorzystany przepada. W zeszłym roku wybrała jeden dzień, w tym jeszcze żaden.
      • asientos Re: Wagary 05.12.18, 20:44
        u mnie podobne zasady smile
    • karmelowa_bombonierka Re: Wagary 05.12.18, 19:49
      Jak najbardziej.
      Co więcej - uważam że taka możliwość legalnego (uzgodnionego z rodzicami) dnia wolnego od szkoły gdy dziecko czuje że mu to jest bardzo potrzebne to mniejsze ryzyko że dziecko się i tak zerwie, podszyte strachem że wpadnie (jeśli jest z gatunku tych bardziej posłusznych) i szwendające się nie wiadomo gdzie.

      Osobiście uważam że całkiem fajnym pomysłem jest uzgodnienie z dzieckiem prawa do jednego dnia wolnego na jakiś konkretny okres czasu pod warunkiem że ogarnia sprawy szkolne a tego dnia nie ma np. klasówki z przedmiotu z którym ma problem.
    • andaba Re: Wagary 05.12.18, 19:54
      Najpierw bym z delikwentem do lekarza poszła.
      • spanish_fly Re: Wagary 05.12.18, 19:55
        I co byś powiedziała lekarzowi?
        • andaba Re: Wagary 05.12.18, 20:01
          Że z dzieckiem coś nie tak, bo nie chce iść do szkoły.
          • cosmetic.wipes Re: Wagary 05.12.18, 20:09
            Chciałam zapytać czy tobie się zawsze chce chodzić do pracy, ale w twoim przypadku to bezcelowe.
            • beaucouptrop Re: Wagary 06.12.18, 10:34
              Otoz to. Trafna uwaga. Najedzony glodnego nie zrozumie 😉
              • andaba Re: Wagary 06.12.18, 10:43
                Zaraz, zaraz, to wy nie pracujecie dla przyjemności???

                • cosmetic.wipes Re: Wagary 09.12.18, 12:50

                  Czekoladę też jemy dla przyjemności, co nie oznacza, że czasem dla odmiany nie mamy ochoty na marchewkę tongue_out
          • lily_evans11 Re: Wagary 05.12.18, 20:09
            Yyy??? Że swoich czasów pamiętam, że niechęć do szkoły i chodzenia do niej była zjawiskiem normalnym, mówisz, że to się teraz zmieniło?
            • andaba Re: Wagary 05.12.18, 22:27
              Konieczność nadrabiania (coś, czego nie było za moich szkolnych czasów) skutecznie nauczyła moje dzieci nieopuszczania szkoły. W późniejszym okresie dołącza się do tego brak własnych notatek. A syn, który nie splamił się nadrobieniem jednego zdania, a notatek nie robi tak czy siak (oszczędza zeszyt, jak twierdzi, tak, zeszyt, nie zeszyty, ma jeden) z kolei lubi do szkoły chodzić, ze względów towarzyskich.

              Więc gdyby moje dziecko wyraziło chęć wagarów, to uznałabym, że jest ciężko chore.

              • hanusinamama Re: Wagary 05.12.18, 23:42
                nie splamił się...nosz normalnie nieobecnośc jak grzech
              • yuka12 Re: Wagary 05.12.18, 23:53
                Ale nadrabianie bylo za moich czasow (a jestem chyba starsza od ciebie), bo klasowki i sprawdziany trzeba bylo pisac bez wzgledu na to, czy bylo sie w szkole czy nie. Jak sie przychodzilo z chorobowego, nauczyciele normalnie odpytywali. Jako nastolatka spedzilam dwa miesiace w sanatorium z kiepska szkola, mialam wiec ogromne zaleglosci. Ktore musialam sama nadrabiac. Nie zdazylam- na koniec roku szkolnego nie dostalam czerwonego paska. Czy przez to zaczelam chodzic na wszystkie lekcje w kolejnej klasie? Nie smile., a pasek i tak mialam. Zycie towarzyskie za to rozwijalam poza szkola. Polecam.
                • andaba Re: Wagary 06.12.18, 00:44
                  Może zależało od szkoły, ja w ósmej nie chodziłam od ferii do maja, 8 czerwca było zakończenie, robiłam przez ten miesiąc obecności to co było na bieżąco i z tego byłam oceniana, pasek miałam. Z wu-efu przepisano mi ocenę z pierwszego półrocza (tu akurat powinnam mieć "zwolniona").

                  Teraz muszą mieć przepisane wszystkie notatki i domowe zadania z czasów nieobecności - oczywiście jak komuś zależy, jak komuś nie zależy, to mu mogą naskoczyć, jeżeli sprawdzian zaliczy na pozytywną.
                  • makinetka82 Re: Wagary 09.12.18, 17:39
                    Ale chyba powodem tej absencji byla jakas siła wyzsza, a nie to,ze tak sobie postanowiłas ?
          • gaskama Re: Wagary 06.12.18, 10:45
            ha, ha, ha. Dobre!
      • hanusinamama Re: Wagary 05.12.18, 23:41
        Ale po co? dziecko ci mowi ?mama mam dzisiaj dzien tylko na koc i ksiązke"...i czemu do lekarza? Ja tez czasami robie sobie wolne czemu dziecko ma nie robic?
    • betty_bum Re: Wagary 05.12.18, 19:59
      W gimnazjum wymagałam sensownego uzasadnienia, w liceum stopniowo odpuszczałam, zdając się na rozsądek dziecka, które chce dobrze zdać maturę, sami nauczyciele też mnie do tego popchnęli, bo pół godziny jazdy w jedną stronę, żeby pójść na wf i angielski, a pomiędzy praca własna, bo dwóch nauczycieli nie ma to przegięcie, a to nie jednostkowa sytuacja.

    • alpepe Re: Wagary 05.12.18, 20:03
      Nie, na takie coś nie, ale jak tylko widziałam, że dziecko zaczyna być chore, jest marudne, zniechęcone, ma jakieś bóle, zwalniałam. Niestety starszej córki już nie mogę zwalniać, a miewa mocne bóle kręgosłupa. Ale to już nie moja sprawa, ona wie, że powinna iść do ortopedy po jakieś zwolnienie.
    • kosmos_pierzasty Re: Wagary 05.12.18, 20:19
      Raz na semestr, góra dwa. I przy praktycznie 100-procentowej frekwencji.
      • izabela1976 Re: Wagary 05.12.18, 20:23
        Moja córka przez ostatnie 2 lata miała zerową frekwencję. W tym roku byłby to pierwszy dzień.

        Powiedziałam jej, że może na semestr 1 dzień opuścić. Dzień bez zapowiedzianych prac klasowych.
        • nickbezznaczenia Re: Wagary 05.12.18, 20:28
          Wcale do szkoły nie chodziła?!
          • izabela1976 Re: Wagary 05.12.18, 23:27
            miało być "wzorową". Muszę chyba iść spać
        • ad.a6 Re: Wagary 05.12.18, 20:31
          Pozwalam, 1 dzień "lenia" w semestrze. Czasem robimy sobie razem, chodzimy po CH albo robimy w kinie maraton filmowy.
    • ciapkiwciapki Re: Wagary 05.12.18, 20:38
      oczywiście, że pozwalam. dwa, trzy razy na semestr. i nie jest to " mam lenia i nic mnie się nie chce" tylko jakiś dziecięcy problem który dla dorosłych jest błahostką. a dla dziecka- końcem świata. i widzę po swoim dziecku kiedy to sie dzieje.
      poza tym, też sobie pozwalam nie iść do pracy. w ciągu roku dwa dni na żądanie.
    • aerra Re: Wagary 05.12.18, 20:50
      Tak.
      Gorzej, ja mu sama robię taki dzień wolny 1-2 razy w semestrze wink
    • hanusinamama Re: Wagary 05.12.18, 23:39
      Tak. Ja tak miałam. Miałam mówić prawde, nie krecic...i mowiłam i mama sie zgadzała. Ja nie przeginałam czasami raz na semestr tak robiłam czasami nie. Wole tak niz zeby dzisiak sie pałetał nie wiadomo gdzie....
    • frey.a86 Re: Wagary 06.12.18, 07:49
      Teraz bym na pewno nie pozwoliła, bo bez przesady, za 2 tygodnie jest przerwa świąteczna i będą prawie 2 tygodnie wolnego, a zaraz po niej ferie zimowe. Wystarczająco dużo czasu na odpoczynek od szkoły.
    • heca7 Re: Wagary 06.12.18, 08:05
      Rzadko. Szczególnie średniemu. Ten i tak dobrze się bawi w szkole. Nie ma potrzeby robić mu dodatkowych wagarow.
    • bei Re: Wagary 06.12.18, 08:18
      Tak, ale nie częściej niż raz na rok. Mój namjmlodszy-ósma klasa skorzystał raz w 3 klasie. Zapewne zapomniał, ze mogłby😊
    • gaskama Re: Wagary 06.12.18, 10:49
      Oczywiście. Syn w ciągu ostatnich 9 lat edukacji skorzystał może ze trzy, cztery razy. Ale to chyba wszystko zależy od dziecka. Jakbym miała leniwe, słabo uczące się dziecko, które by chciało mieć co dwa tygodnie wolny dzień, to bym inaczej podchodziła do tematu.
    • janja11 Re: Wagary 06.12.18, 10:52
      Miałam w LO koleżankę, która miała mamę z takim luźnym podejściem. Matka to bez problemu usprawiedliwiała jej nieobecności.
      Dziewczyna, bynajmniej nie stała się patologią. Zrobiła doktorat i jest cenioną ekspertką w swojej dziedzinie.
      Czyli przykład, że taka postawa rodzica nie musi wcale zdemoralizować dzieciaka.

      Niemniej drążyłabym temat, czy to faktycznie chodzi o "odpoczynek od szkoły", czy nie jest związane z jakimiś problemami z konkretnym nauczycielem, czy towarzyskim.
      • amsterdama Re: Wagary 06.12.18, 11:46
        Miałam podobnie: mogłam nie chodzić do szkoły, mama usprawiedliwiala. Tym samym w pierwszej klasie LO miałam bardzo dużo nieobecności. Jaki był sens chodzenia, kiedy materiał z 7 lekcji przerabiałam sama w 2 godziny? Towarzyski, owszem. Gdybym miała problemy z nauką, pewno nie miałabym takiego luzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka