Dodaj do ulubionych

Ja w sprawie postow na FB

06.12.18, 22:55
Dotyczących pomocy dla chorych m.in. na raka ludzi, w tym dzieci....posty najczęsciej zawieraja link do strony Fundacji i numer konta do przelewu. Ja rozumiem, ze ludzie wspóczuja tym osobom, ale drażnia mnie wpisy typu: pomodlę się za ciebie, niech bóg, Jezus ma cie w opiece, święta (aniu, zosiu czy kasiu) módl się za nim....nosz cholera...tym ludziom potrzebna jest kasa a nie modły! Rozumiem, gdyby napisali, trzymaj sie człowieku, bądź silny, miej wiarę, ze wyzdrowiejesz, ale.....pomodle się....no litości! Jak mozna modlic sie o zdrowie kogoś, kto zgodnie z naukami kosciola zeslal na dana osobę chorobę?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Ja w sprawie postow na FB 06.12.18, 22:58
      *noż cholera
    • leann32 Re: Ja w sprawie postow na FB 06.12.18, 23:51
      Fakt. A schemat jest taki:

      Wszechmogacy bog jest tak super wszechmogacy ze generalnie ni widu ni słychu, mozna sobie wyobrazic ale z zasady pozostaje w ukryciu i tak sobie zarzadza wybiórczo, tj jak rozumiem siedzi cicho u gory i obserwuje co tam jego baranki wyprawiają na dole i generalnie jak jest ok to jego zasluga, jak jakas wojna wybucha to ludzie sami sobie winni.

      Jak juz siedzi w ukryciu to w swej dobroci i milosci zrzuca raczysko czy inną bialaczke na (sic!) bogu ducha winne dziecko. To sie fachowowo nazywa „próbą wiary”

      Ludzie oczywiscie wierzą w niego ale jakos na logike jednak nie pokładają w nim nadziei na tyle mocno by zarzucic mysl o chemioterapii czy operacji, tylko generalnie stosuja zasade by ufac lekarzom a w bonusie poprosic wszechmogacego by operacja sie udala i chemia zadzialala. Mozna wiec uznac ze wiara jest cienka i na dosc kruchych fundamentach skoro nikt nie wierzy w magiczne ozdrowienie tylko gna do szpitala chocby i do USA zamiast sie porzadnie pomodlic. W efekcie ludzie modla sie do tego samego wszechmogacego boga o zdrowie dla tego dziecka ktore zostalo „wybrane” zeby tak mu za zycia dopiec.

      No i opcje są dwie - albo sie uda albo nie, w opcji pierwszej dobry bóg wysluchal modlitw, a drugiej dobry bog tak umilowal ze sobie dziecko wzial do siebie.

      Najlepszym dowodem absurdu modlitw jest dla mnie nie sam ich fakt ale to, ze ludzie sami w nie nie wierzą.
      Bo jak ktos ma raka to sie owszem modlą, bo to niezbadane, niewidoczne i bog moze wyleczyc.
      Ale jak poszkodowany nie ma nogi to zaden wierzący nie odwazy sie napisac ze sie modli zeby noga odrosła, mimo ze poziom absurdu dotyczacego wplywu modlitwy na oba problemy medyczne jest identyczny.
      • katriel Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 01:44
        > Ludzie oczywiscie wierzą w niego ale jakos na logike jednak nie pokładają w nim nadziei na tyle mocno
        > by zarzucic mysl o chemioterapii czy operacji,

        Ależ korzystanie z chemioterapii czy operacji wiąże się właśnie z pokładaniem nadziei w Bogu.
        To Bóg stworzył człowieka na swój obraz, czyli obdarzonego rozumem zdolnym rozpoznawać prawa rządzące światem materialnym. Do tego stopnia, że zdołaliśmy nawet wynaleźć substancje powstrzymujące rozrost śmiercionośnych guzów oraz opracować techniki pozbywania się ich przy relatywnie niewielkiej ogólnej szkodzie dla pacjenta. Samo istnienie współczesnej medycyny jest triumfem mądrości powodowanej miłosierdziem - a mądrość i miłosierdzie to w zasadzie dwa spośród najważniejszych imion Bożych.
        (Wiedział o tym już starożytny autor księgi Mądrości Syracha, pisząc: "Pan stworzył z ziemi lekarstwa,
        a człowiek mądry nie będzie nimi gardził.")

        > Bo jak ktos ma raka to sie owszem modlą, bo to niezbadane, niewidoczne i bog moze wyleczyc.
        > Ale jak poszkodowany nie ma nogi to zaden wierzący nie odwazy sie napisac ze sie modli zeby
        > noga odrosła,

        A kto ci powiedział, że ci deklarujący modlitwę za chorych na raka modlą się akurat o uzdrowienie?
        Może modlą się o siłę psychiczną dla chorego i jego bliskich. Może o fachowość i błysk inspiracji dla lekarzy dobierających terapię. Może o dobrą śmierć i zbawienie duszy chorego. Z zacytowanych w poście otwierającym uwag "pomodlę się za ciebie, niech bóg, Jezus ma cie w opiece, święta (aniu, zosiu czy kasiu) módl się za nim" nijak nie wynika, co konkretnie jest przedmiotem modlitwy. Szczególnie, że dobra modlitwa zawsze zakłada przede wszystkim perspektywę Bożą. Chrześcijanin zawsze modli się tak, jak modlił się Chrystus w Ogrójcu: "Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!"
        • anahera Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 02:49
          Zgadzam sie z katriel. A post startowy przykro sie czyta. Jak chce sie za kogos modlic (nie robie tego na FB, to absurdalne) to sie modle bez ogladania sie na cudze swiatopoglady.
          • saszanasza Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 10:03
            anahera napisał(a):

            > Zgadzam sie z katriel. A post startowy przykro sie czyta. Jak chce sie za kog
            > os modlic (nie robie tego na FB, to absurdalne) to sie modle bez ogladania sie
            > na cudze swiatopoglady.

            W poście startowym nie ma nic przykrego. Zwrociłam uwagę na obnoszenie się wiarą, przy jednoczesnym i częstym nie robieniu niczego dla tych osób. Jakoś ci, ktorzy dokonuja wplat, nie piszą ostentacyjnie: Wpłaciłam pieniądze tylko po prostu wplacaja, a ci ktorzy gowno robia chwalą się tym, jakby naprawde cos te modly daly. Ciekawa jestem, czy rzeczywiscie klękaja i się modlą, czy tylko ot tak sobie pisza.
            Od razu przypomina mi się duchowa adopcja płodów.....absurd i tyle.
            Najprościj napisać....będę sie za ciebie modlila i juz człowiek usprawiedliwiony z wyszystkiego innego, czego nie zrobił, bo przecież modły to dar wiekszy niż jakies tam pieniadze....
            • izjaa Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 15:15
              Generalizowanie nie jest fajne. Skąd wiesz, że ci, którzy piszą o modlitwie, nie wpłacają? Ja nie trąbię o swoich wpłatach pod takimi wpisami, choć robię przelew.
          • natalia.nat Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 15:43
            Tylko, że twoje modlitwy w niczym choremu nie pomogą i nikt ich też nie oczekuje, kiedy prosi o zbiórkę na leczenie.
            A post startowy jest raczej o czymś innym.
        • majenkir Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 03:32
          katriel napisała:
          > Ależ korzystanie z chemioterapii czy operacji wiąże się właśnie z pokładaniem n
          > adziei w Bogu.
          > To Bóg stworzył człowieka na swój obraz, czyli obdarzonego rozumem zdolnym rozp
          > oznawać prawa rządzące światem materialnym. Do tego stopnia, że zdołaliśmy nawe
          > t wynaleźć substancje powstrzymujące rozrost śmiercionośnych guzów oraz opracow
          > ać techniki pozbywania się ich przy relatywnie niewielkiej ogólnej szkodzie dla
          > pacjenta.


          Ciekawe, ze to samo nie odnosi sie do in vitro.... wink
          • jak_matrioszka Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 15:04
            Majenkir, adwokat diabła 😂
        • minerallna Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 03:50
          katriel napisała:
          To Bóg stworzył człowieka na swój obraz, czyli obdarzonego rozumem zdolnym rozpoznawać prawa rządzące światem materialnym. (...)

          A gdzie jest w tym wszystkim zbiorowe ocalenie modlących się milionów ludzi?
          Jakoś się nie udało... A podobno to wszechmogący...
          Czyli teoretyczny bóg jest takim samym jak my, ludzie i guzik może.
        • memphis90 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 19:40
          >To Bóg stworzył człowieka na swój obraz, czyli >obdarzonego rozumem zdolnym rozpoznawać >prawa rządzące światem materialnym. Do tego >stopnia, że zdołaliśmy nawet wynaleźć substancje
          ... działające antykoncepcyjne oraz prezerwatywy chroniące przed chorobami. Ale z niewiadomych względów jedne i drugie to nie odkrycie człowieka czy wola Boga, ale wymysł szatana...
      • bazia8 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 02:29
        Od dawna jestem niewierząca, ale nie sprowadzajmy wiary innych do takiego poziomu absurdu.
      • minerallna Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 03:37
        Popieram.
        Jak operacja czy leczenie uda się to ludzie na początku dziękują lekarzom. A potem myk i do kościoła, że cud, bóg ocalił !
        Może bóg operował? Leki podawał? Skoro wiara taka wielka to niech bóg leczy a nie lekarze.
        A gdzie on jest? Ten największy przestępca, morderca, psychopata?
        Jak można wierzyć w to "COŚ" które wybiera sobie lepszych i gorszych ludzi. Tu jedna osoba umrze, tam ocalę 10, ale te tysiąc do piachu. A nie zaraz, ocalę więcej ale 10 milionów umrze. To brzmi jak jakaś zabawa, gra komputerowa choć nią nie jest. Miliony ludzi modliły się i modlą. Pytam po co? Do wymyślonej postaci?
        Jak można wierzyć w taka wynaturzoną kreaturę?
        • antonina.n Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 06:36
          Ale zrozum, że każdy w przypadku choroby trzyma się wszystkiego, co mogłoby mu pomóc. Jeśli jest to i leczenie, i modlitwa, to dlaczego nie. Pamiętaj,
          • antonina.n Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 06:50
            .. za wcześnie wysłałam.

            Pamiętaj, że nastawienie pacjenta i jego wola walki z chorobą może mieć duży wpływ na efekty leczenia. Wiec jakie ma znaczenie, czy pacjent wspomaga się modlitwa, miłością i wsparciem rodziny czy medytacją?

            Swoją drogą, jak osoba raczej nie wierząca, powiadam ci że jeśli istnieje bóg, to nie jest on starcem co siedzi w trojkącie na chmurce, a gołębie fruną nad nim i pod nim. A raczej siłą natury, która jakiś tak świat porządkuje, żeby ostatecznie wszystko się zgodziło. I widzisz, taka natura działa indywidualnie. Tak stworzyła delikatną ludzkà materię, że modlitwa (czy cokolwiek innego) może pomoc w leczeniu choroby. Albo tak stworzyła coś takiego jak miłość, że ludzie majà dzieci i niektórzy są nawet szczęśliwi. To ostatnie owego Boga interesuje pewnie mało. Grunt, że gatunek ma się dobrze. Ale działa tez masowo - czyli jeśli popalimy węglem jeszcze trochę, to za tę przewinę zafunduje nam globalną katastrofę klimatyczną. I masz, kara za grzechy.

            Wbrew pozorom, sprawa wiary nie jest tak jedniwymiarowa, jak ją widzisz. To ciekawy temat, a to co napisałam to nie wnioski ostateczne, rzecz jasna. Ot, jedna z możliwości, na potrzeby wątku, o szóstej rano.

            • szarsz Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 07:03
              > . A raczej siłą natury, która jakiś tak świat porządkuje,

              To ma już swoją nazwę: prawa fizyki.
              • antonina.n Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 08:21
                Myślę, że to ma wiele nazw. Zależy kto nazywa.

                W dezyderacue są takie słowa: „a więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje”. Wiec może się zdarzyć szereg definicji tego samego zjawiska.

                Za to Bułhakow pisał mniej więcej tak: ustami Wolanda„Jest między teoriami również i taka, że każdy dostaje to, w co wierzy”. Po czym, zdaje się, Woland zdematerializował głowę Berlioza (a raczej zmienił w kielich(?nie pamietam). Głowa zdążyła jeszcze powiedzieć „A więc jednak!”.

                Wiesz, wszystkie teorie, które porządkują życie wewnętrzne i pomagają uporać się z problemami i ze światem, uważam za dobre. Każdy zaś wybiera to, w co wierzy. Wybrać tez można wiarę w to, ze nic nie ma. Jeśli to komuś ułatwia życie, to dlaczego nie? Wiesz, a może teb wielki byt, to pokłady emocji, które generujemy? Dobrych lub złych, które mieszają się ze sobą? A może ogólna świadomość ludzka, która generuje dobro lub zło? Wszak człowiek to energia. Kto to wie? Lecz jednak gdyby wierzyć Bulhakowowi, to lepiej się najpierw dobrze zastanowićwink

                Ale, jakkolwiek nie doszłam, ani nie dojdę w tej materii do żadnych wiążących wnioskówwink, to i tak nie lubię szydzić ze spraw, które mnie nie dotyczą, zaś dla innych są bardzo ważne i nierzadko staniwowią sens? drogowskaz? Zwał jak zwał. Jeśli pomaga, to dobrze.
                • szarsz Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 21:09
                  Nieprawda, niedobrze. Dobrze, gdyby człowiek został sam, ze swoim prywatnym bogiem w swojej prywatnej duszy. Tymczasem panoszy się w moim życiu, choć wcale go tam nie zapraszam. Panoszy się w szkole moich dzieci, poucza je i utrudnia nam wszystkim życie. JA czuję się atakowana, po wielokroć. A gdy wypowiadam swoje zdanie, słyszę, że "szydzę" - choć żadnego szyderstwa w moich słowach nie było. Mam więc propozycję - aby się wszyscy wierzący i tak zwani wierzący cofnęli o krok, dali oddech myślącym inaczej. I wtedy możemy zacząć rozmawiać.
                  • saszanasza Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 21:29
                    szarsz napisała:

                    > Nieprawda, niedobrze. Dobrze, gdyby człowiek został sam, ze swoim prywatnym bog
                    > iem w swojej prywatnej duszy. Tymczasem panoszy się w moim życiu, choć wcale go
                    > tam nie zapraszam. Panoszy się w szkole moich dzieci, poucza je i utrudnia nam
                    > wszystkim życie. JA czuję się atakowana, po wielokroć. A gdy wypowiadam swoje
                    > zdanie, słyszę, że "szydzę" - choć żadnego szyderstwa w moich słowach nie było.
                    > Mam więc propozycję - aby się wszyscy wierzący i tak zwani wierzący cofnęli o
                    > krok, dali oddech myślącym inaczej. I wtedy możemy zacząć rozmawiać.

                    Za mną cały czas kroczy fakt, że wyslałam corke do komunii i jak teraz śmię herezje opowiadać, jakby nie istniało zjawisko przewartościowania swoich poglądów. Kiedyś uwielbiałam się ubierać na rożowo, teraz nie znoszę, czyli nie mogę krytykować rozu, o przeciez kiedyś go lubiłam?
              • jak_matrioszka Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 15:10
                Bóg przewidział, że ludzie wcześniej czy później odkryja prawa fizyki i w wersji dla chrześcijan już w pierwszym przykazaniu przewidujaca zastrzegł sobie pierszeństwo. Jeśli nie inne rzeczy, to chociaż to powinno wzbudzać szacunek dla jego inteligencji i zaradności.
    • mrs.solis Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 01:57
      www.evolvefish.com/assets/images/stickers/partner/EF-PRT-GTR-20012.jpg
      • majenkir Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 03:33
        tez ladne tongue_out
    • ichi51e Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 07:10
      Mozna sie modlic za kazdego. Jezus tez sie modlil w Ogrojcu.
    • feel_good_inc Ciekawe jest to, że nikt nigdy nie podkreśla faktu 07.12.18, 07:22
      że skoro już Bóg zdecydował się dać temu trzylatkowi raka, to najwyraźniej mu się należało i żaden lekarz nie powinien boskich wyroków podważać...
      • heca7 Re: Ciekawe jest to, że nikt nigdy nie podkreśla 07.12.18, 09:46
        A to nie ma aby w USA takiej organizacji pseudokoscielnej, która twierdzi , że jak człowiek jest chory to widocznie był zły? Dziecko też. I ,że mu się należało. Jeżdżą na pogrzeby żołnierzy z obrzydliwymi transparentami. Policja musi interweniować.
    • lily_evans11 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 07:35
      Bo nie umieją inaczej wyrazić współczucia i chęci podtrzymania kogoś. Fakt, że to wkurzają r mocno. Tak jak ogłoszenia różnych fundacji i schronisk o zwierzętach do adopcji albo leczenia, no i padają komentarze typu ale śliczny kiciuś, jak można być tak podłym, żeby wyrzucić psa, szkoda, że nie mogę brać zwierząt. Tych komentarzy z info, że ktoś wykonał przelew, jest oczywiście bardzo mało.
      • katja.katja Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 08:32
        A mnie wkurzają infantylne ogłoszenia typu "Przewiniesz mnie dalej bo jest zwykłą, burą suczką, która od 5 lat mieszka w schronisku, jejuniu". Zero informacji o cechach suczki, czy jest łagodna czy "żywa", czy toleruje dzieci, inne zwierzęta.
        A potem wszyscy "czepią" się właścicieli, którzy nieświadomi wzięli agresywne zwierzę do siebie.
        I wkurzają mnie jeszcze np. zdjęcia z dość ładnymi (jak na tą chorobę) dziećmi z ZD i pod spodem komentarze: "Śliczna", "Jaka ładna" itp. Jakby głównym problemem osób z ZD był wygląd, a nie ciężkie wady uncertain Rzygać mi się chce, założę sobie lewy nick i będę komentować bo ręce opadają... A potem jacyś "obrońcy życia" szczują na kobiety, które śmieją usunąć taką ciążę, bo wszak jakiś Maciuś czy inna Grażynka z ZD takie śliczne... uncertain
        • lily_evans11 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 14:57
          Ale to jest zupełnie inna sprawa. Wątek dotyczy łzawego współczucia w miejsce pomagania.
      • izjaa Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 15:16
        Może po prostu ludzie o tym nie informują (np. ja)?
    • cauliflowerpl Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 08:32
      Tutejsi żebracy mają taki zwyczaj gadania "niech Cię Bóg błogosławi" do każdego przechodzącego.
      Zawsze mam ochotę odpowiedzieć "może niech Ciebie lepiej pobłogosławi, bo najwyraźniej zapomniał".
      • antonina.n Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 08:42
        cauliflowerpl napisała:

        > Tutejsi żebracy mają taki zwyczaj gadania "niech Cię Bóg błogosławi" do każdego
        > przechodzącego.
        > Zawsze mam ochotę odpowiedzieć "może niech Ciebie lepiej pobłogosławi, bo najwy
        > raźniej zapomniał".

        Ale ciebie to wkurza? Że ktoś ci dobrze życzy?
        • cauliflowerpl Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 09:44
          Wkurza mnie jak każdy nagabujący mnie swoją religią człowiek. Chce się za mnie modlić do swojego boga, niech się modli, nie musi mnie o tym informować.
      • katja.katja Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 09:35
        big_grin
    • mary_lu Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 09:34
      Ale jak coś takiego napiszą, to ten post wyświetli się wszystkim ich znajomym. Moźe ktoś coś wpłaci. Wychodzi na to, że to jedyna modlitwa, która może mieć jakikolwiek wpływ na sprawę big_grin
    • ira_08 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 16:12
      Czy nie posyłałaś niedawno córki do Komunii big_grin ? Tak, ludziom potrzebna jest kasa, ale jak ktoś wierzy (i powinnaś to wiedzieć), że modlitwa pomoże - to co ci to przeszkadza? Wielu chorym też to pomaga, daje jakąś nadzieję. Bo rozumiem, że nie mówisz tu o proponowaniu modlitw ateistom.

      >Jak mozna modlic sie o zdrowie kogoś, kto zgodnie z naukami kosciola zeslal na dana osobę chorobę?

      Zacytujesz jakiś fragment katechizmu KK, który tak uczy? Ja nie mam w domu takiej książki, ty chyba powinnaś. Pomijam już fakt, że nie każdy kto się modli należy do KK czy jakiegokolwiek Kościoła.

      >Rozumiem, gdyby napisali, trzymaj sie człowieku, bądź silny, miej wiarę, ze wyzdrowiejesz

      A co za różnica. Wątek TAK BARDZO z dudy.
      • kochamruskieileniwe Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 16:22
        Zgadzam się z Irą.
        Ostatnio muzułmanin modlił się za mojego męża. I nic mi to nie przeszkdzało, tak samo gdyby to był buddysta, czy wyznawca innej wiary. Byłomi miło, że myślą o nim.

        Sasza, wiesz Twoje posty nabierają innego wymiaru w obliczu tych przedkomunijnych.....uncertain
        • saszanasza Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 21:10
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Zgadzam się z Irą.
          > Ostatnio muzułmanin modlił się za mojego męża. I nic mi to nie przeszkdzało, ta
          > k samo gdyby to był buddysta, czy wyznawca innej wiary. Byłomi miło, że myślą o
          > nim.
          >
          > Sasza, wiesz Twoje posty nabierają innego wymiaru w obliczu tych przedkomunijny
          > ch.....uncertain

          Nie posty, tylko 1 post, nie zakładam tu postow dotyczących wiary.
          Nigdy nie byłam pro kościelna i jedynym moim przewinieniem bylo to, że wyslalam dziecko do komunii, co uważam za wielki blad. I tak, moje posty nabraly innego charakteru bo wreszcie dojrzałam do tego, żeby dostrzec swoje bledy i jeszcze raz zweryfikować swoje podejście do KK i wiary i nauczyłam sie o tym otwarcie mówić a nie udawac, że problem nie istnieje. I tak.....zastanawiam się nad apostazją, ale do tego jeszcze nie dojrzałam....
          Natomiast tego typu posty na FB zawsze mnie irytowały.....
      • saszanasza Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 21:25
        ira_08 napisała:

        > Czy nie posyłałaś niedawno córki do Komunii big_grin ?

        Tak, całkiem niedawno....ok 2 lat temu....to wystarczający czas by zweryfikować swoj swiatopoglad.

        Tak, ludziom potrzebna jest ka
        > sa, ale jak ktoś wierzy (i powinnaś to wiedzieć),

        że modlitwa pomoże - to co ci
        > to przeszkadza? Wielu chorym też to pomaga, daje jakąś nadzieję. Bo rozumiem,
        > że nie mówisz tu o proponowaniu modlitw ateistom.

        Ludzie proszący o pomoc materialna nie proszą o modlitwy, jesli chca modlitwę, to zazwyczaj o tym piszą, tutaj na forum rownież.
        >
        > >Jak mozna modlic sie o zdrowie kogoś, kto zgodnie z naukami kosciola zesla
        > l na dana osobę chorobę?
        >
        > Zacytujesz jakiś fragment katechizmu KK, który tak uczy? Ja nie mam w domu taki
        > ej książki, ty chyba powinnaś. Pomijam już fakt, że nie każdy kto się modli nal
        > eży do KK czy jakiegokolwiek Kościoła.

        Nie zacytuje ci katechizmu wprost, ale chyba sami wierzacy zaznaczaja, ze bóg jest spawca wszystkiego....to rownież chorób i smierci. Nie raz na pogrzebach słyszałam, że bóg powolał do siebie tego czy innego....
        >
        > >Rozumiem, gdyby napisali, trzymaj sie człowieku, bądź silny, miej wiarę, z
        > e wyzdrowiejesz
        >
        > A co za różnica. Wątek TAK BARDZO z dudy.
    • 123zielona123 Re: Ja w sprawie postow na FB 07.12.18, 16:34
      Mnie też to przeszkadza. Jakis czas temu szukalam pomocy na forum o depresji. Jedna z odpowiedzi była typu dopóki sie nie otworzysz na światło to się nie uleczysz. Na moje pytanie o co chodzi usłyszałam,ze chrystus modlitwa itp. Jak napisałam,że jestem ateistka i proszę o inne rozwiazania, to odpowiedz od tej osoby była juz ostrzejsza. Napisałam,że sobie nie zyczę takich tekstów i zostałam shejtowana, ona jest przeciez taka dobra, wielu ludziom pomogła, nie mogę pisać że Boga nie ma . Przypominam:To nie było forum kościelne
      • niutaki [...] 07.12.18, 21:41
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka