Czy tylko przed świętami?
Nie, chyba nie.
Czasem opisujemy tu różne wkurzające sytuacje, to ja chciałam napisać, że dziś w ciągu godziny spotkały mnie trzy sympatyczne zachowania.
Najpierw pani na poczcie pomogła mi zanieść paczki prawie do samego do samochodu (nikogo nie było poza mną).
Potem, jak się okazało, że pod marketem nie mam monety do wózka, to pan, który akurat widział sytuację, wyjął mi wózek bez monety (ale jak, to nie odnotowałam).
A na koniec jeszcze skomplementowano moje reniferze rogi na aucie i życzono wesołych świąt.
Sympatycznie

Może być naprawdę miło, mimo że każdy ma jeszcze milion spraw do załatwienia przed świętami