niktmadry
30.12.18, 13:49
Dziecko lat 15 umawia się z koleżanką, że idzie do niej na sylwestra. Ok. Rodzice chcą puścić ale przed wyjściem chcą zadzwonic do rodziców gospodarza i zapytać o zgodę. Okazuje się, że rodzice gospodarza wychodzą na bal sylwestrowy i nic im nie wiadomo o imprezie nastolatków w ich domu. Wasza nastolatka dostaje propozycję, że w takim układzie może zaprosić owych znajomych do własnego pokoju, obietnicę że rodzice pomogą ( finansowo i praktyczne) w przygotowaniu przekasek, pozwalają na szampana o północy ale nie na pijacka zabawe. Stawiacie warunek, że rodzice gości mają wiedzieć, że ich dzieci są w waszym domu. Do pokoju nastolatek nie zamierzacie wchodzić. Nastolatka strzela focha bo tam byłaby wolna chata a wy jednak będziecie w domu. Co zrobić? Czy ja jestem nadgorliwa czy mój dziecko za bardzo rozpieszczony?