Dodaj do ulubionych

wrocilem z wizyta w Polsce

30.12.02, 06:30
mialem zwiedzac i odwiedzac a tu pierwszego dnia spotkalem mila panne i
spedzilismy wiele czasu razem. Oczywiscie jestem zakochany po uszy. Zaraz na
poczatku wyszlo ze jestem obywatelem USA i jej to wcale nie przeszkadzalo,
nawet to ze mialem byc tylko na krotki urlop. No wiec milo spedzilismy czas,
dalem wszustkim podarki i oczywiscie dostalem rozne prezenty od calej
rodziny. Przed moim wyjazdem jakos tak nagle pojawil sie temat malzenstwa.
Nie, powiem, sam o tym myslalem i wyobrazalem sobie gdzie moglibysmy
mieszkac. Jej ani rodzinie nie przeszkadzalo gdybysmy mieszkali w USA.
Natomiast moja rodzina zrobila w swieta awanture i wszyscy nagle wyszli.
Najdlem sie za nich wstydu. Czy ktos wie jak to jest z Polskimi zonami w
przypaku takim jak moj? Czy ktos mial podobne doswiadczenia. Ja te dziewczyne
bardzo kocham i chcialbym ja tu sprowadzic ale nie chce sie klocic z rodzina
i nie mam z kim o tym porozmawiac bo kazdy zaraz zaczyna mi odradzac. Czy
naprawde nasze malzenstwo nie ma zadnych szanz powodzenia?

Dziekuje za czytanke.
Obserwuj wątek
    • roadkill Re: wrocilem z wizyta w Polsce 30.12.02, 06:35
      mlody czlowieku, ja widze ten twoj zwiazek bardzo pozytywnie. Wyglada to na
      milosc od pierwszego wejzenia. Z rodzina sie nie zyje, a przeciez jej rodzina
      bedzie przez wielka wode. Mam nadzieje ze jestes glownym udzialowcem w firmie
      ktora drukuje pieniadze (USD), dla twojego dobra zreszta. Dzieci oczywiscie
      kochasz?
    • Gość: Wolny Re: wrocilem z wizyta w Polsce IP: *.dialsprint.net 30.12.02, 07:14
      Mlody czlowieku - dobra rade Ci dam.

      Otworz ksiazke telefoniczna i tam znajdziesz amerykanskiego -powaznego
      prawnika. Glowy sobie nie zawracaj z jakims tam polsko jezycznym poczatkujacym -
      ledwo praktykujacym.

      Koszt jest pestka w porownaniu jaki mialbys stracic na wlasna gimnastyke,
      zwalnianie sie z pracy, zalatwianie po urzedach itp. Zaoszczedzisz sobie braku
      wiedzy i nerwow.

      Plus jest taki, ze juz masz dowod, ze narzeczona widziales. Dla urzedu
      emigracyjnego jest wazne aby przedstawic dluzsza znajomosc i nie wzbudzac
      podejrzen, ze znaliscie sie dwa dni.

      Gwarantuje Ci, ze za okolo 6-miesiecy powitasz narzeczona na lotnisku.
      A jak dobrze pojdzie do 3 miesiecy (nie pozniej) szczesliwa familja.
      Przy okazji jesli pannie mlodej nie spodoba sie Ameryka to droga wolna i strata
      nie wielka w porownaniu do szarpania sie przez cale zycie.

      Musisz jednak sie przygotowac, ze do czasu "green card" -co moze jednak potrwac
      dluzej z przyczyn oblezenia tego urzedu- malzonka nie moze legalnie pracowac, a
      Ty musisz wykazac, ze Ciebie stac na jej utrzymanie - przed urzedem INS.
      Kiedy zawolaja na decydujaca rozmowe aby malzonka dostala legalny pobyt,
      spodziewaj sie, ze beda maglowac przede wszystkim Ciebie, czy przypadkiem nie
      wziales szmalu za lewe malzenstwo - ja nie mowie o Tobie ale INS jest bardzo
      ostatnio wyczulone, na wszelkie przekrety. Bedziesz musial czy musieli
      udowodnic, ze ta wasza znajomosc nie byla tylko przygodna. Konieczne beda
      listy - korespondecja itp. Wiesz oni nie sa w ciemie bici, ze ktos pojechal do
      Polski i zaraz wrocil, zakochal sie i juz sciaga do USA. Takich klijetow maja
      na peczki.

      Powodzenia!!! - no i nie zapomnij podac kiedy wesele to wypijemy za wasze
      szczescie. Pa!

    • Gość: Pawel_z_Melbourne trzymaj sie! IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 30.12.02, 07:28
      i nie daj sie zwariowac.

      jak masz dobre intuicje to twoje zycie!

      znamy jedna taka pare - on tu w Au (malutki, niepozorny) ona - kiedys niezla;
      nieomal 'przywiozl ja sobie'.

      niektorzy mowili 'poleciala na chalupe w Australii' - ale sa szczesliwym
      malzenstwem od wieeeelu lat, 3 dzieci... smile))

      jak nie wyjdzie - to w najgorzszym razie rozwod;
      jak nie sprobujesz (dasz sie zwariowac rodzinie) - to bedziesz cale zycie
      zalowal....

      tczym siem smile))

      Pawel
      • Gość: zycie Re: trzymaj sie! IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.12.02, 11:41
        nie zapomnij o 'prenuptial agreement' bys po jakims czasie nie zalowal
    • polisham Kiszczako-Boczku przestan znow pierdo..ic. 30.12.02, 13:44
    • ping-pong Re: wrocilem z wizyta w Polsce 01.01.03, 08:03
      wizyta napisał(a):

      > mialem zwiedzac i odwiedzac a tu pierwszego dnia spotkalem mila panne i
      > spedzilismy wiele czasu razem. Oczywiscie jestem zakochany po uszy. Zaraz na
      > poczatku wyszlo ze jestem obywatelem USA i jej to wcale nie przeszkadzalo,
      > nawet to ze mialem byc tylko na krotki urlop. No wiec milo spedzilismy czas,
      > dalem wszustkim podarki i oczywiscie dostalem rozne prezenty od calej
      > rodziny. Przed moim wyjazdem jakos tak nagle pojawil sie temat malzenstwa.
      > Nie, powiem, sam o tym myslalem i wyobrazalem sobie gdzie moglibysmy
      > mieszkac. Jej ani rodzinie nie przeszkadzalo gdybysmy mieszkali w USA.
      > Natomiast moja rodzina zrobila w swieta awanture i wszyscy nagle wyszli.
      > Najdlem sie za nich wstydu. Czy ktos wie jak to jest z Polskimi zonami w
      > przypaku takim jak moj? Czy ktos mial podobne doswiadczenia. Ja te dziewczyne
      > bardzo kocham i chcialbym ja tu sprowadzic ale nie chce sie klocic z rodzina
      > i nie mam z kim o tym porozmawiac bo kazdy zaraz zaczyna mi odradzac. Czy
      > naprawde nasze malzenstwo nie ma zadnych szanz powodzenia?
      >
      > Dziekuje za czytanke.

      Dziewczyna cale zycie szukala odpowiedniego meza i nie mogla sie zdecydowac.
      Nagle spotyka goscia na wakacjach i zakochuje sie w nim od pierwszego
      wejrzenia, chce od razu wyjsz za maz i jechac za nim na koniec swiata. Jakie to
      romantyczne. Calkiem przypadkowo gosc jest obywatelem USA...
      • Gość: fikuska gdzie sa tacy kochliwi?????? IP: *.devs.futuro.pl 01.01.03, 09:57
        tez tak chce!!!!!
        nie musi byc obywatelem USa ,musi tylko sie tak we mnie zakochac jak on, na
        zaboj od razu
        • Gość: taki sam Re: gdzie sa tacy kochliwi?????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.01.03, 12:26
          Sa tacy. Przyjezdzaja do Polski, zakochuja sie i juz zostaja.
          • Gość: fikuska Re: gdzie sa tacy kochliwi?????? IP: *.devs.futuro.pl 01.01.03, 13:25
            to ja mam jakiegos pecha bo takich nie spotykam
            gdzie oni przyjezdzaja
            ja ich nie widze
            jak juz jacys przyjezdzaja to tacy co mysla ze sie zabawia polskimi
            dziewczynami..naiwni
            • Gość: maciek Re: gdzie sa tacy kochliwi?????? IP: *.client.attbi.com 01.01.03, 16:22
              Oni nie sa naiwni to realisci.
              Jakos tak jest ze bedac obcokrajowcem w Polsce jest znacznie latwiej bo
              dziewczynom na dzwiek obcego jezyka jakos latwiej przychodzi szybkie rozlozenie
              nog
              • Gość: fikuska Re: gdzie sa tacy kochliwi?????? IP: *.devs.futuro.pl 01.01.03, 20:53
                pudlo..
                jak chodze po ulicy to nie prosze o wizytowke zeby poznac nazwisko tylko patrze-
                tak jak faceci- na wyglad,
                a ty amerykaniec ?-jak to jest ze ty baby jeszcze nie masz,ile ty masz latek
                stary kawaler
                czy mlodzik?
                zadna cie w usa nie chciala czy jak?
        • ping-pong Re: gdzie sa tacy kochliwi?????? 02.01.03, 22:39
          Gość portalu: fikuska napisał(a):

          > tez tak chce!!!!!
          > nie musi byc obywatelem USa ,musi tylko sie tak we mnie zakochac jak on, na
          > zaboj od razu

          Wlasciwie to ja mu sie nie dziwie. Jesli jego dotychczasowe kontakty
          ogroniczaly sie do tych gór tluszczu przewalajacych sie po amerykanskich
          ulicah, to widok normalnej dziewczyny moze byc piorunujacy.
    • Gość: WC Re: wrocilem z wizyta w Polsce IP: *.sympatico.ca 01.01.03, 18:00
      Alez to my dziekujemy za czytanke, bardzo nam sie podobala
      • Gość: czytanka zamknij sie z ta IP: *.236.250.65.gha.mi.chartermi.net 01.01.03, 21:27
    • drapieznik Re: wrocilem z wizyta w Polsce 03.01.03, 02:17
      Wizyta,

      Jakby ci tu powiedziec - masz przerabane. Jezeli to prawda co wypisujesz, to ta
      sielanka sie wkrotce skonczy, no ale dlatego sie to nazywa miodowy miesiac,
      nie? Pozdrawiam i proponuje wyjazd do wod.
      • Gość: Renka Re: wrocilem z wizyta w Polsce IP: *.home.cgocable.net 03.01.03, 07:20
        Gratuluje wyboru. Polka. To najlepsza zona, matka i kochanka.Bierz sie do
        rzeczy i szykuj pieniadze.
        • _szwedka Re: wrocilem z wizyta w Polsce 03.01.03, 13:51
          co za rola i jaka kolejnosc hehehe
          zona, matka, kochanka
          zapomnialas dodac "meczennica"
          jakam szczesliwa zem szwedka hehehe

    • Gość: E50 Re: wrocilem z wizyta w Polsce IP: proxydian:* / 10.166.71.* 03.01.03, 14:08
      Gdybys wiedzial co masz zrobic musialbys miec krysztalowa kule (
      wszystkowiedzaca). Poniewaz kuli krysztalwej nie masz, to sie zakochales, a
      dziewczyna ryzykuje tyle samo co ty. Cos mi sie wydaje ze Twojej rodzinie zadna
      nie pasuje. Zycze szczescia, zawsze i wszystkim jest ono potrzebne. Decyduj sam.
      Pozdrawiam i nie mamyslaj sie za dlugo.........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka