wizyta
30.12.02, 06:30
mialem zwiedzac i odwiedzac a tu pierwszego dnia spotkalem mila panne i
spedzilismy wiele czasu razem. Oczywiscie jestem zakochany po uszy. Zaraz na
poczatku wyszlo ze jestem obywatelem USA i jej to wcale nie przeszkadzalo,
nawet to ze mialem byc tylko na krotki urlop. No wiec milo spedzilismy czas,
dalem wszustkim podarki i oczywiscie dostalem rozne prezenty od calej
rodziny. Przed moim wyjazdem jakos tak nagle pojawil sie temat malzenstwa.
Nie, powiem, sam o tym myslalem i wyobrazalem sobie gdzie moglibysmy
mieszkac. Jej ani rodzinie nie przeszkadzalo gdybysmy mieszkali w USA.
Natomiast moja rodzina zrobila w swieta awanture i wszyscy nagle wyszli.
Najdlem sie za nich wstydu. Czy ktos wie jak to jest z Polskimi zonami w
przypaku takim jak moj? Czy ktos mial podobne doswiadczenia. Ja te dziewczyne
bardzo kocham i chcialbym ja tu sprowadzic ale nie chce sie klocic z rodzina
i nie mam z kim o tym porozmawiac bo kazdy zaraz zaczyna mi odradzac. Czy
naprawde nasze malzenstwo nie ma zadnych szanz powodzenia?
Dziekuje za czytanke.