Dodaj do ulubionych

Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistki

04.01.19, 21:11
Ten ostatni wysyp wątków pokazuje jakimi to wąskimi specjalistkami są emamy.
Pieniądze albo się ma albo o nich i sprawach z nimi związanymi pytluje na forum.
To fajnie wiążę się z wątkami gdzie emama wnoska specjalistka 12k miesiecznie szukając inforamcji o produktach, usługach zaznacza że ma być TANIO.
Obserwuj wątek
    • mildenhurst Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:17
      Ciekawam tej wąskiej specjalizacji. Geodeta, własna działalność, podwykonawca dużej firmy. Ktoś inny odkryje karty? Zapraszam.
      • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:21
        Specjalistka szeroka jak szafa gdańska -płacą mi od metra.
        • nota_bene0 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:27
          No bo to może proszę Pani oszczędność, rzecz jasna. Pomnazanie kapitału😁
      • kotomama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:35
        Liderka zespołu wdrożeniowego w dużej korporacji IT.
        • y_y Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:47
          w sumie się mogę podpisać .... smile
        • martaesz Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:07
          kotomama napisał(a):

          > Liderka zespołu wdrożeniowego w dużej korporacji IT.
          Acha , i zaraz się obudziłaś z tego mokrego snu😂.
          Ty liderko, ty😂😂😂
          • wheels.of.fire Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 15:08
            Przecież to facet jest.
    • bigzaganiacz Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:24
      alistka 12k miesiecznie szukając inforamcji o produktach, usługach zaznacza że ma być TANIO


      Zamoznosci nie buduje sie rozpierdalaniem kasy na lewo i prawo, dorosniesz albo zarobisz wiecej jak tysionc pincet to zrozumiesz
      • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:29
        Lubię to smile
        • tiszantul Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:13
          Czy ktoś mógłby oględnie streścić, co takiego napisał wielki zaganiacz? Ciekawie wygląda "lubię to" i "on ma rację" do wykasowanego postu. Czyżby miał do tego stopnia rację, że musiała interweniować cenzura?
      • kotomama [...] 04.01.19, 21:33
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • triss_merigold6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:45
          Przecież on ma rację w tym wypadku.
          • kotomama [...] 04.01.19, 21:47
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • lauren6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:43
              Ma. Dorabianie się to również rozsądne dysponowanie pieniędzmi, a nie wyzwalanie ich w błoto.
      • sfornarina [...] 04.01.19, 21:57
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kotomama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:01
          Z opisu jesteście dziadami. Ale to pewnie z tego powodu, że zaopatrzacie się w Aldi.
          Hmmm jak się zaoptrzania się w Aldi w te śmieci które tam sprzedają z tym, że ematka jak wiadomo je tylko zdrowe rzeczy.
          Kolejny paradoks. Fit ematka zaopatrza się w śmiecie ze śmierdzącego dyskontu i kupuje dziecku wykoślawione śmierdzące używane buty.
          • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:05
            > Fit ematka zaopatrza się w śmiecie ze śmierdzącego dyskontu i kupuje dziecku wykoślawione śmierdzące używane buty.

            Dokładnie tak jest. Rozszyfrowałeś mnie big_grin
            • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:12
              Spoko, możemy razem założyć klub dziadówek tongue_out
              Ja wygrywam, bo do tego nie jadam eko żarcia big_grin
              • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:15
                Ale Aldi sprzedaje eko żarcie. Bardzo dobre zresztą. We wszystkich testach konsumenckich i specjalsitycznych to żarcie wypada znakomicie.
                • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:26
                  Ja akurat eko też specjalnie nie kupuję, ale zielenina i owoce w Aldi są pierwszej klasy, to samo muesli. Mleko i jogurty też, plus wiele innych.
                  Po lepsze mięso, sery, pasztety, kawę czy oleje wiadomo, jeżdżę gdzieś indziej, ale w porównaniu oszczędzam minimum 50 EUR tygodniowo na zakupach. Dla mnie to dużo.
                  • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:37
                    Ja też nie kupuję w Aldi wszystkiego, bo pod nosem mam Rewe, tam robię zakupy najczęściej. Ale przed weekendem idę jednak do Aldi, bo tam za te same zakupy, tylko świeższe i lepsze zapłacę mniej. W Aldi kupuję też oliwę (jest świetna), sery, czekoladę, ryż, tabsy do zmywarki, świeże zioła, wędzonego łososia w kawałku (stremellachs), masło. Aldi ma też zawsze hiszpański czosnek, a nie to chińskie badziewie i całkiem znośne krajowe wino. I czasem znajdę tam jeszcze coś zabawnego, jak maszynę do lodów za jedyne 10 euro. Funkcjonuje bombowo, całe lato robiłam sobie własny frozen yogurt bez syropu fruktozowego.
                    • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 08:24
                      Snakelilith, mnie się wydaje, że na ematce to tak jak w tytułowym poście. W wątkach wszystkie wydają na potęgę, kupują wyłącznie w sklepach dla elit, a w rzeczywistości to... tak jak my wink

                      Wszystkie używane buty sprzedają/ oddają, żadna nie kupuje... big_grin

                      I jeszcze każda ematka nosi rozmiar 34/36, a jak któraś poda wzrost i wagę (z czego na oko widać, że ten rozmiar jest wyższy) i nieśmiało przyzna, że chciałaby trochę zrzucić, to wszystkie lecą zapewniać, że przecież taka waga to chudość i nie ma z czego się odchudzać big_grin
                      • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 08:46
                        Gwoli ścisłości - pojechałam stereotypem "wszystkie" dla ładności wypowiedzi.
                        Że ematka to nie jedność, to wiem, no, ale po większości można uogólnić smile
                      • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:01
                        Wszystkie używane buty sprzedają/ oddają, żadna nie kupuje... big_grin

                        off top

                        kupuję tanio i drożej, eko i junk food, w delikatesach i Lidlu itd, itp...ale butów ani nigdy nie sprzedawałam ani nigdy używanych nie kupowałam - pomijając higienę (są cuda do dezynfekcji itp) , pierwszy właściciel zostawia "ślad" kształtu swojej stopy. W tym naprawdę nie ma nic śmiesznego.
                        • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:07
                          Ja wiem, wiem.
                          W ogóle nasze pokolenie, i pokolenie rodziców też nigdy po kuzynostwie butów nie nosiło, czy po starszym bracie, prawda?

                          Wiesz, w rodzinie mojego taty była kiedyś jedna para butów na ich czwórkę. Nosili wymiennie. Wszyscy żyją i są sprawni raczej powyżej przeciętnej big_grin

                          Ale przyszły nowe czasy, karty kredytowe, i edziecko zrobiło się och i ach i w ogóle, z delikatnymi stópkami, podniebieniem i skórą big_grin
                          • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:10
                            A pokolenie naszych pradziadów to może i na boso chodziło, po co w ogóle buty?

                            • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:15
                              p.s. i w realu nie znam nikogo kto by kupował buty używane. Nawet osoby z niskim budżetem. Sama z własnego dzieciństwa (a pamiętam buty na kartki - byl taki jeden sezon! big_grin), też nie pamiętam takich sytuacji.
                              • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:25
                                A ja znam bardzo dużo osób kupujących /dostających od innych używane buty dla dzieci. Tak, nie jestem zamożna, może dlatego. Buty po moich dzieciach sprzedaję, są chętni, jednak każdy towar ma swojego kupca.
                                • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:37
                                  Wiadomo, że ktoś kupuje używane. Tylko nie róbmy z tego religii "ekonomiczności" jak kogoś stać na nowe bez problemu i nie sugerujmy, że pół Polski zadłuża się na buty nowe.
                                  • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:56
                                    Niektorzy nie rozumieja roznicy miedzy oszczednoscia a skapstwem. Uwazam siebie za osobe umiarkowanie oszczedna np kupuje dzieciom nowe buty zamiast uzywanych i dobrej jakosci, nie kupuje natomiast kilku par sandalow na sezon czy kilku par zimowych ani generalnie wiecej niz potrzeba. Nie siedzimy w ciemnosciach czy chlodzie ale nie widze potrzeby wlaczonego swiatla w pomieszczeniach w ktorych nikt nie przebywa ani wlaczonego ogrzewania gdy przez wiekszosc dnia nikogo nie ma w domu. Oszczedzam sensownie a nie skapie nie czym sie da kosztem zdrowia i komfortu.
                          • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:13
                            sfornarina napisał(a):

                            > Ja wiem, wiem.
                            > W ogóle nasze pokolenie, i pokolenie rodziców też nigdy po kuzynostwie butów ni
                            > e nosiło, czy po starszym bracie, prawda?

                            Nie bylismy bogaci, biedy jakiejs tez nie bylo, przecietna rodzina za tzw komuny czyli w tamtych realiach kiedy to w sklepach byl czesto tylko ocet a jesli juz towar byl to zbyt duzego wyboru nie bylo ale butow po rodzenstwie czy kuzynostwie faktycznie nie nosilismy (ani ja ani siostra). Nie mielismy wielu par, o te ktore mielismy dbalismy ale byly kupowania nowe na sezon. Akurat noszenie obuwia uzywanego przez inne osoby nie jest higieniczne, komfortowe i nie wplywa zbyt dobrze na stopy.
                            Rozumiem ze w skrajnej biedzie jest to koniecznoscia ale nie w rodzinach ktore maja przyzwoite dochody, wyzsze niz przecietne. Jest roznica miedzy oszczednoscia a skapstwem.
                        • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:37
                          Kupować nie kupuję, ale zdarza mi się nosić buty np. ze swapów, więc używane, albo mama mi oddaje swoje.
                          Sprzedawać też mi się zdarzało. To czy ktoś kupi, czy ma podejście jak Ty to jego sprawa.
                      • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:35
                        A co ma jedno do drugiego? Moja nieciążowa waga to jest przy 160 cm wzrostu i 48 kg. Sporadycznie spada do 45 albo rośnie do 50, ale 48 to moja dominująca waga, czyli widać, że jestem raczej drobna. Ale mimo to szlag mnie trafia, jak ktoś wmawia kobiecie mojego wzrostu i o 10 kg cięższej, że ma nadwagę. Bo nie ma. I nie ma się z czego odchudzać, tak samo jak ja nie mam powodów się tuczyć. Obie mieścimy się w normie.
                    • andace Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 20:42
                      Muszę kiedyś zajrzeć do Aldi w Niemczech bo tyle się naczytałam na forum i poszłam sprawdzić - nietety u mnie to sklep z kiepskiej jakości produktami i faktycznie jest tanio ale ani warzywa, ani sery nie mówiąc już o jogurtach nie są dobrej jakości (zarówno skład jak i smak). Wysoko przetworzona tania żywność. Jedyne co mi się udało kupić to rolkę i kule do rolowania całkiem niezłej jakości w świetnej cenie.
                  • beaucouptrop Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:22
                    Mala uwaga. Jesli 50 Eur tygodniowo stanowi dla ciebie znaczaca roznice to albo tak przyzwoicie jak tu piszesz nie zarabiacie, albo jestes bardzo oszczedna. Rozumiem twoj punkt widzenia. Fajnie byloby zebys ty tez zrozumiala, ze dla niektorych jakosc i smak jedzenia jest priotytetem i nie kupuja eko zywnosci ze snobizmu, ale dlatego, ze produkty supermarketowe im nie smakuja. Dla mnie osobiscie, tak jak kiedys tu juz pisalam, wazne jest tez to, ze kupuje od lokalnych producentow. Oni wytwarzaja dobre produkty a ja place im cene ktorej sa warte. Dzieki temu obydwoje na tym korzystamy. Wyprodukowanie dobrej zywnosci kosztuje. A.teraz pojade tu ematka, ze wzgledu na to ze zyjemy na przyzwoitym poziomie finansowym moge sobie pozwolic na taki styl zycia. To moj wybor i mam w nosie, ze ktos bedzie mnie uznawal za snoba
                    A twoj i Snake sposob wypowiedzi w tym watku w stylu mieszkamy zagranica wiec z pewnoscia stac nas na wiecej niz przecietna ematke uwazam za...no wlasnie za pretensjonalny i nie dziwi mnie, ze inne osoby tez dobrze tego nie odbieraja. I zeby nie bylo. Daleka jestem od powiazania tego z faktem, ze jestescie emigrantkami, bo sama tez jestem expatem, ale nie przyszloby mi do glowy pisac takich rzeczy.
                    • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:36
                      > Jesli 50 Eur tygodniowo stanowi dla ciebie znaczaca roznice to albo tak przyzwoicie jak tu piszesz nie zarabiacie, albo jestes bardzo oszczedna.

                      Zaraz - 50 tygodniowo to ponad 2.5 tys EUR rocznie. No proszę Cię. To jest mało? Trzeba być ignorantem niezależnie od wysokości pensji, żeby uznać to za niewiele smile

                      > A.teraz pojade tu ematka, ze wzgledu na to ze zyjemy na przyzwoitym poziomie finansowym moge sobie pozwolic na taki styl zycia. To moj wybor i mam w nosie, ze ktos bedzie mnie uznawal za snoba
                      > Daleka jestem od powiazania tego z faktem, ze jestescie emigrantkami, bo sama tez jestem expatem, ale nie przyszloby mi do glowy pisac takich rzeczy.

                      A jednak przyszło Ci do głowy ii dokładnie zrobiłaś to samo, co ja i snakelilith wink
                      Ja nie mówię, że mam niewiadomo ile. Ja mówię, że mam prawdopodobnie trochę więcej, i jednak ręka mi się mocno waha przy zakupie nowej pary butów dla dziecka, który z nich za 3 miesiące wyrośnie. Jakbym mi się nie wahała, nie zostałoby mi w portfelu na koniec miesiąca nic.
                      Inaczej ma się rzecz przy rzeczach, które starczają na dłużej. Ale na tymczasówki, których czas życia wynosi kilka miesięcy dużo nie wydam, i już.
                      • pade Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:54
                        To ja jestem oszczędniejsza od Ciebie, bo moje dzieci nosiły nowe buty, nowe ubrania, a wszystko po wyrośnięciu sprzedawałam, i nie raz i nie dwa jeszcze na tym zarabiałam.
                    • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:41
                      Ja nie widzę w tym niczego pretensjonalnego. Biorąc pod uwagę siłę nabywczą pensji mówimy po prostu o faktach. Owszem, nauczyciela w Szwecji stać na więcej niż nauczyciela w Polsce, kierowcę autobusu we Francji na więcej, niż kierowcę w Polsce itp. Tak jak śmiało można stwierdzić, że nauczyciela w Polsce stać na więcej niż nauczyciela na Ukrainie. Nie wiem, dlaczego stwierdzenie tych faktów miałoby mnie jakkolwiek obrażać i miałabym na to źle reagować.
            • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:13
              Zawsze mnie rozśmiesza jak mało te podróżujące podobno po całym świecie ematki o tym świecie naprawdę wiedzą. Usłyszał taki jeden z drugim w latach 80-tych, że w Aldi sprzedają tanie śmieci i z takim wyobrażeniem żyje do dzisiaj. Nie sprawdzi, ale wie, że śmieci. A to, że produkty z Aldi w testach konsumeckich zajmują zawsze wysokie pozycje i kupują tam wszyscy, także bardzo bogaci, nie wie, bo nie zna niemieckiego.
              • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:21
                W Polsce jest Aldi, nie trzeba podróżować po świecie. Nie jest też wielką tajemnicą, że do Polski są wysyłane towary gorszej jakości, nie wszystkie, ale na tyle dużo, że nie chcę być królikiem doświadczalnym w imię tego by mnie ktoś za granicą oceniał jako "gospodarną".
                • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:27
                  Ja nie wiem co sprzedają w polskim Aldi, ale nie chodzi tu o polski Aldi. To, że różne sklepy mają w różnych krajach różny asortyment nie jest też żadną tajemnicą. Akurat Aldi kooperuje najczęściej z lokalnymi dostawcami, bo z takimi może negocjować najlepsze ceny, więc w polskim Aldi sprzedaje się prawodopodobnie polskie produkty.
                • katja.katja Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:34
                  Ja w ogóle nie kupuję od Niemca, choć ze wstydem przyznam, że zrobię czasem wyjątek dla Rossmanna i Bon Prix.
                  • andace Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 20:54
                    Możesz kupować bo Rossmann w Polsce należy do chińskiej firmy smile
          • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:24
            Powiedz mi proszę, o ile bardziej fit jest kasza gryczana ze sklepu z ekologiczną żywnością od kaszy gryczanej z Lidla?
            • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:33
              Bo ma na pudełku znaczek BIO albo EKO big_grin big_grin
              No i jest droższa, a droższy dla wielu znaczy lepszy smile
              • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:11
                A, ok. Pewnie dlatego mam wywalone, bo jestem skąpcem big_grin
            • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:39
              Nie wiem jak kasze, ale już różnica w marchewce, mięsie, mleku, maśle, serach, wędlinach, rybach jest porażająca.
              • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:31
                Najbardziej mnie zastanowiła ta porażająca różnica w marchewce.
                • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:36
                  no bo niestety 3/4 pol ekologicznych jest zzarte przez mszyce, stonke itd. Mniejsza czesc zostaje. Sa dlatego to malo wydajne zbiory w porownaniu z tymi albo opryskiwanymi albo gentyczine modyfikowanymi ktorym mszyce sie nie imaja.
                  Stad roznica w cenie
                  • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:11
                    princesswhitewolf napisała:

                    > no bo niestety 3/4 pol ekologicznych jest zzarte przez mszyce, stonke itd. Mnie
                    > jsza czesc zostaje. Sa dlatego to malo wydajne zbiory w porownaniu z tymi albo
                    > opryskiwanymi albo gentyczine modyfikowanymi ktorym mszyce sie nie imaja.
                    > Stad roznica w cenie

                    Tzw ekologiczne warzywa rosna obok tych nieekologicznych a robactwo ich cudownie nie omija, tez sa pryskane.
                    Marchew na dzialce zawsze jest ponadzerana, mala i kosmata bo rosnie naturalnie.
                • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:43
                  Smak, zapach, wygląd. Kup, porównaj ceryfikowaną żywność eko u małego polskiego producenta, nie będziesz się musiała pytać i gwarantuję, że znikną rozbawione emotikonki przy rozmowach o żywności eko. Bo to taki znak rozpoznawczy ludzi, którzy nie wiedzą o czym mówią, ale z jakiegoś względu bardzo ich temat bawi.
                  • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:48
                    Kupuję na bieżąco żywność szwedzkich producentów, zarówno tę eko jak i nie eko. Różnicy między eko a nie eko nie czuję. W Polsce nie robię zakupów żywnościowych, więc trudno mi się wypowiadać.
                    • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:58
                      To ja mam marchewkę chyba najbardziej eko, bo od babci męża z ogródka big_grin
                      Ponieważ babcię odwiedzamy regularnie, proces produkcji śledzę na bieżąco i mam pewność, że daleko od drogi, niepryskana, nienawożona, to tak gdyby ktoś pomyślał, ze babcia po kryjomu podsypuje tongue_out
                      Wyglądem to faktycznie się różni, nie jest taka równa i dorodna jak ta ze sklepu, natomiast w smaku identyczna, już nie dorabiaj doopie uszu.
                      • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:01
                        No ja od waszej babci raczej nie kupuję, a te co kupuję są dużo słodsze i mają więcej soku. No i zupełnie inaczej pachnie, przede wszystkim intensywniej.
                        Natomiast czy ogródek babci i jej marchewki spełniają wyśrubowane procedury eko, które trzeba spełnić dla celów uzyskania ceryfikatu tego nie wiesz, sam proces certyfikacji jest na tyle trudny i czasochłonny i zdecydowanie nie polega na tym, że ktoś sieje nasionka daleko od drogi po czym podlewa wodą z konewki i odgania packą szkodniki.
                        Samo to, że nie czujesz różnicy w smaku sporo moim zdaniem mówi.
                        • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:14
                          Masz rację, marchewka z certyfikatem wonieje luksusem big_grin
                          Wybacz, moje plebejskie podniebienie nie widzi różnicy smile
                          Zatem, smacznego.
                          • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:28
                            Tak właśnie, przejrzałaś mnie, o to chodzi, o luksus. Zwłaszcza, że kilo marchewek kosztuje parę złotych więcej, lans na marchewkach, że hej.
                            Ale doceniam, że jesteś szczera i nie upierasz, że wiesz o czym mówisz, tylko szczerze przyznajesz, że certyfikowanej żywności nie jadłaś czym ładnie potwierdzasz moją teorię o tym, że najbardziej z żywności eko śmieją się ci co jej nie znają bo wydaje mi się, że tu chodzi o luksus i epatowanie marchewką.

                            Tak do przemyślenia

                            www.wprost.pl/zycie/10180958/rocznie-spozywamy-ok-2-kg-konserwantow-emulgatorow-wzmacniaczy-smaku-raport-nik.html


                            • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 08:11
                              Nenia, a wiesz czym pryskane są ekologiczne marchewki?
                              (no, poza tymi z przydomowego ogródka, ale tego nie wystarczy na wykarmienie jednej ulicy, a gdzie miast, państw i planety?)

                              I wiesz, że eko-pestycydy są mniej kontrolowane i sprawdzane niż zwykłe pestycydy?
                              I wiesz może, że niektóre eko-pestycydy w tempie ekspresowym są wycofywane z użytku, bo po iluś latach stosowania wyszło, że są o cały poziom bardziej szkodliwe dla nas i dla środowiska niż te nie-eko?

                              Jak już mają być pryskane, to wolę pryskane tym, co jest kontrolowane big_grin
                            • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 08:51
                              I jeszcze jedno, nenia - na Twoim miejscu dziękowałabym i kłaniała się w pas tym, co ekologicznej marchewki nie kupują. Jakby kupowali, to szybciutko dla Ciebie by nie starczyło.

                              Takie ideologiczne farmazony to może jedynie ktoś kompletnie oderwany od rzeczywistości i nie rozumiejący geografii, polityki, ekonomii, biologii, chemii i zasad funkcjonowania społeczeństw sadzić.
                              • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:24
                                sfornarina napisał(a):

                                > I jeszcze jedno, nenia - na Twoim miejscu dziękowałabym i kłaniała się w pas ty
                                > m, co ekologicznej marchewki nie kupują. Jakby kupowali, to szybciutko dla Cieb
                                > ie by nie starczyło.

                                ojej, ojej, pani mądralińska...ty się zatem kłaniaj w pas tym co nowe buty kupują, żebyś mogła używane odkupić.
                            • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:01
                              Nenia, ja miałam w którymś roku własne marchewki i one serio nie różniły się jakoś bardzo od zwykłych - smakowo, bo z wyglądu to mniejsze - chyba że te zwykłe się wyjątkowo parszywe trafiły. Ale fakt, że mam u siebie na wsi market ze świetnymi warzywami - przypuszczam, że zaopatrzenie od okolicznych rolników, bo są zawsze świeże i smaczne, lepsze niż w PiP czy nawet chwalonym często za warzywa Lidlu (te są dla mnie niesmaczne, wg mnie czuć po nich, że zbierane niedojrzałe).
                              • kurt.wallander Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:35
                                kosmos_pierzasty napisała:

                                > Nenia, ja miałam w którymś roku własne marchewki i one serio nie różniły się ja
                                > koś bardzo od zwykłych - smakowo, bo z wyglądu to mniejsze

                                Potwierdzam.

                                Natomiast czuję różnicę w smaku chocby buraków, czy koperku (tu akurat róznica jest w smaku). Z kolei cukinia z ogródka i ze sklepu smkuje znów praktycznie tak samo.

                            • memphis90 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:07
                              "Zarówno producenci żywności, jak i instytucje kontrolujące ich działalność, ale także instytuty naukowe, zgodnie twierdzą, że dodatki do żywności stosowane zgodnie z obowiązującymi przepisami nie stanowią zagrożenia dla zdrowia konsumenta. Aby bowiem dana substancja dodatkowa została dopuszczona do żywności, musi posiadać ocenę bezpieczeństwa dla zdrowia dokonywaną przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA)."

                              Zareczam Ci, że gotując w domu " od podstaw " również będziesz używać emulgatorow, stabilizatorow, przeciwutleniaczy... Na indeksie są" wzmacniacze smaku" (glutaninian, gł ze względu na sód) , ale tych nie spozywasz 2kg rocznie... Rozumiem, że można drżeć z przerażenia, jak w gazecie napiszą "jesz emulatory!", ale to nie są żadne szkodliwe substancje.
                      • rosa-fira Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:54
                        To tak jak ja. Marchewka, pietruszka, buraki, czosnek, cebula, zioła, papryka itp. z własnego, niepryskanego ogródka. I różnicy nie zauważam.
                    • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:05
                      No ale chyba nie jesteś emigrantką od 20 lat żeby nie pamiętać? I do Polski przyjeżdżasz, nic polskiego nie jesz? Nie ma różnicy między polską żywnością z supermarketów a eko ze Szwecji? Taki sam smak, konsystencja, zapach?
                      • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:10
                        Jest różnica, wyczuwam ją ogólnie pomiędzy jedzeniem typu pierś kurczaka czy warzywa, w Szwecji jest lepsze, a wynika to z faktu, że produkcja żywności tu jest o wiele bardziej surowo kontrolowana już od wielu, wielu lat. Natomiast różnicy między eko a zwykłym nie zauważam. Zresztą, naukowe źródła mówią, że eko sreko, organic i non-gmo to po prostu wyciąganie kasy. Mowa o Europie, bo w USA to trochę inna bajka, tam są zupełnie inne normy jeśli chodzi o jedzenie i takie zwykłe tanie jedzenie z marketu jest często naprawdę niskiej jakości.
                  • memphis90 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:25
                    Przecież eko to generalnie ściema...
                    • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:45
                      Jak mieszkałam w Stanach, w domku obok mieszkał prawnik specjalizujący się w ekologii. W USA jest oczywiście wielki hype na żywność eko, więc trochę na ten temat podyskutowaliśmy. Na moje pytanie, czy kupuje eko - się w głos roześmiał i oznajmił, że oczywiście że nie, jeszcze na głowę nie upadł big_grin
                      • araceli Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:46
                        sfornarina napisał(a):
                        > Jak mieszkałam w Stanach, w domku obok mieszkał prawnik specjalizujący się w ek
                        > ologii.
                        (...)
                        > oznajmił, że oczywiście że nie, jeszcze na głowę nie upadł big_grin

                        Przyjaciele moich rodziców, para lekarzy prowadzących przychodnię POZ całe życie palili papierosy. Czego to dowodzi?
                    • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:12
                      Dokładnie tak. Jeśli się po prostu kupuje zwykłe składniki i gotuje od podstaw w domu bez półproduktów i gotowców, to można sobie odpuścić eko, bo to ściema. Z kolei jedzenie przetworzone, nieważne czy eko czy nie, jest po prostu niezdrowe i powinno być spożywane jak najrzadziej.
        • betty_bum Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:04
          Mi takie podejście przypomina opowiadania znajomych moich rodziców, którzy po przemianach otworzyli drogi butik. Regularnie zdarzały się klientki bulwersujące się, że proponuje im się rabat, bo przecież stać je na pełną cenę albo gardzące resztą z zakupówsmile
        • me-lissa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:06
          Używane buty to jednak ryzyko, chyba że masz ABSOLUTNĄ pewność że pierwszy właściciel miał ABSOLUTNIE zdrowe stopy. Moje dziecko 90 % ubrań ma używanych (dosłownie obsypują nas nimi kuzyni i przyjaciele ze starszymi dziećmi) ale buty są zawsze nowe. Geoxy, bo tylko te na 100% się sprawdziły u mojego diecka
          • me-lissa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:12
            A logo jest mi doskonale obojętne. Dwie z osób które przekazują ubrania po swoich dzieciach mojej córce są bardzo zamożne. Ostatnio koleżanka uświadomiła mnie że młoda nosi płaszczyk wart sporo ponad tysiąc pln. Nosi go jako zapasowy bo nie podoba się jej kolor. I tak zostanie. Na codzień jest kurteczka z Zary. Spadkowa oczywiscie. Warta, myśle, max stówkę
          • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:20
            > Używane buty to jednak ryzyko, chyba że masz ABSOLUTNĄ pewność że pierwszy właściciel miał ABSOLUTNIE zdrowe stopy.

            O czym Ty mówisz? Czym się noszenie butów po kimś różni od chodzenia na boso po basenie? big_grin

            Zapewniam Cię, że moje dzieci zjadające okruszki z podłogi, umorusane od góry do dołu, nigdy nie skażone wygotowywanym smoczkiem czy prasowanym używanym body niemowlęcym chorują zdecydowanie mniej niż większość innych big_grin
            • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:24
              sfornarina napisał(a):


              > O czym Ty mówisz? Czym się noszenie butów po kimś różni od chodzenia na boso po
              > basenie? big_grin

              Tym, że środek buta dopasowuje się do kształtu stopy pierwszego właściciela a basen nie.
              • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:25
                Dokładnie
              • memphis90 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:37
                Wkładki się wymienia... Podejrzewam, że hasła o wybitnej szkodliwości używanego buta mają tyle samo wspólnego z rzeczywistością, co teorie o straszliwym wpływie chodzikow na kręgosłup (podpowiem - poza Polską NIKT w ogóle takiego zagrożenia nie stwierdzil...).

                U mnie w rodzinie kobiety mają zbliżony rozmiar stóp i czesto się wymieniamy butami (oczywiście jak niezaśmierdłe i o ile właścicielka nie rozminela się z estetyką, kupując saszki w panterkę...). Normą jest "hej, nosisz jeszcze te uggi? Nie? To mogę pożyczyć?" Stopy mamy zdrowe, żadnej koslawosci, halluksow, modzeli.
                • spirit_of_africa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:53
                  memphis90 napisała:

                  > Wkładki się wymienia... Podejrzewam, że hasła o wybitnej szkodliwości używanego
                  > buta mają tyle samo wspólnego z rzeczywistością, co teorie o straszliwym wpływ
                  > ie chodzikow na kręgosłup (podpowiem - poza Polską NIKT w ogóle takiego zagroże
                  > nia nie stwierdzil...).
                  >
                  Serio memphis o szkodliwości chodzików sIyszalas/czytałaś tylko w Polsce? Bo ja się z takimi informacjami spotkałam w Belgii, Francji a nawet widziałam ulotkę ministerstwa zdrowia w Australii.
            • me-lissa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:30
              Moje dziecko pije z jednej butelki z połową osiedlowego placu zabaw. Dzielą się też lodami, lizakami i gumą do żucia. Stosujemy też zasadę pięciu sekund (leżało na ziemi mniej niż pięć sekund - można podnieść i zjeść). Natomiast buty zawsze nowe bo rosnąca dziecięca stopa bardzo łatwo ulega zniekształceniom jeśli dziecko nosi buty po dziecku z najmniejszą choćby nieprawidłowością w budowie stóp
              • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:44
                Dlatego ja kupuję nowe buty. Ale nie upadłam na głowę, żeby dziecku, które po jednym sezonie wyrośnie kupować na ok 3 miesiące chodzenia, buty za 300zł.
                Z drugiej strony jak dostał 2 pary prawie nieużywanych nike, to wzięłam, bez przesady nie wykoślawi się od tego.
                • me-lissa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:09
                  Prawie nieużywane pewnie nie zaszkodzą. A co do ceny butów to ja kupuję praktycznie tylko buty właśnie i bieliznę. Całą resztę dostaję - doskonałej jakości i w takiej ilości że większość natychmiast przekazuję dalej. Więc mogę zainwestować w Geoxy albo ew Naturino (te drugie zawiodły mnie tylko raz, te pierwsze nigdy)
                • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:14
                  Buty prawie nieużywane np. od dziecka jeszcze niechodzącego to jednak zupełnie co innego niż buty używane przez inne dziecko chociażby przez jeden sezon. Jestem bardzo oszczędna, ale buty każde dziecko musi mieć nowe, nie daję noszonych butów nawet po rodzeństwie (ale owszem, zdarza mi się sprzedać innym ludziom, bo kupowanie używanych dziecięcych butów jest powszechne).
              • majenkir Re: 05.01.19, 02:10
                me-lissa napisała:
                > Moje dziecko pije z jednej butelki z połową osiedlowego placu zabaw. Dzielą się
                > też lodami, lizakami i gumą do żucia.


                Naucz dziecko bardziej higienicznych zachowan, zanim zarazi sie mono czy opryszczka....
                • sfornarina Re: 05.01.19, 08:17
                  > Naucz dziecko bardziej higienicznych zachowan, zanim zarazi sie mono czy opryszczka....

                  Co za bzdura. Wirusa opryszczki nosi w sobie prawie każdy, po prostu u jednego wirus się uaktywni, u innego nie.
                  Mąż ma opryszczkę, ja nie, i ani ja, ani dzieci się nie zaraziliśmy smile

                  Kontakt z zarazkami jest człowiekowi potrzebny dla budowania odporności. Tak było zawsze i tylko dlatego, że pod koniec XX wieku wynaleziono antyseptyczne mydła i zbudowano umywalki w toaletach nie znaczy, że zmienił się człowiek jako produkt ewolucyjny.
                  Od tych higienicznych zachowań ludzkość rujnuje się na własne życzenie.
            • araceli Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:28
              sfornarina napisał(a):
              > O czym Ty mówisz? Czym się noszenie butów po kimś różni od chodzenia na boso po
              > basenie? big_grin

              Baseny są dezynfekowane na bieżąco. Pod prysznic na basenie (i w każdym innym miejscu publicznym) chodzi się w klapkach.

              Niejednokrotnie z twoich wypowiedzi wynikało, że w zasadzie chyba sama nie wiesz dlaczego zdecydowałaś się na dzieci a oszczędzanie na bezpieczeństwie dzieci (i dorabianie do tego filozofii) jest u ciebie standardem.
              • memphis90 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:13
                Dzieciom nie wolno nosić klapek! Klapki powodują wykrzywienie i wady stóp!
              • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:20
                Sfornarina jest znana z kontrowersyjnych metod wychowqwczych ktore swietnie dzialaja
                • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:30
                  ktore swietnie dzialaja

                  na kogo?
                • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:15
                  Świetnie działają na jej samopoczucie i racjonalizacje- to na pewno.
        • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:08
          Zgadzam się z tobą sfornarina. Ja też mam wrażenie, że w porównaniu do wielu ematek jestem okropnie skąpa, ale może wynika to z tego, że miałam zaraz po studiach swoją małą fazę kompensacyjną, przeszło mi i dziś wiem, że oszczędność się po prostu opłaca. Po prostu spokojniej się żyje, jak się wie, że masz na koncie więcej niż tylko 1-2 pensje.
          • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:13
            To się nazywa zdrowy rozsądek.
          • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:24
            Ależ oczywiście, że tak.
            I wiesz, że jak posypie Ci się zdrowie (jak na przykład u mnie ten nieszczęsny brzuch po ciąży), to Cię bez zastanowienia stać na operację prywatnie, jak trzeba gdzieś polecieć, to po prostu kupujesz bilet bez względu na cenę i jak przyjdzie kupić dom, to też będzie Cię na niego stać.

            Nie jest sztuką rozpuścić wszystko, co się ma, ale w imię czego - po co mi dziesiąta para butów, skoro chodzę w dwóch?

            Chyba też jestem strasznie skąpa, no ale nie wydam, jeśli wiem, że gdzie indziej będzie taniej smile
            • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:28
              Hmm... ja mam oszczędności pozwalające na poczucie bezpieczeństwa i spokój, ale daleko mi do sytuacji : o chciałabym kupić dom, fajny jest, biorę big_grin
              • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:45
                Ech, to było nawet lepsze niż wyrzucanie majtek po jednym użyciu wink
              • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:00
                > Hmm... ja mam oszczędności pozwalające na poczucie bezpieczeństwa i spokój, ale daleko mi do sytuacji : o chciałabym kupić dom, fajny jest, biorę big_grin

                No przestań. Nie wiesz, że statystyczna ematka ma dom i spłaca kolejne mieszkanie dla dziubdziusia?
                • 1matka-polka Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:29
                  Ja mam dom i 3 mieszkania. Dlatego, miedzy innymi, nie lubie lewakowwink
                • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:48
                  Biorąc pod uwagę, jakie domy mi się podobają to jeszcze długo nie dobiję do grona statystycznych. ale na dziubdziusiowe mieszkanie dzielnie zbieram.
        • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:16
          sfornarina napisał(a):

          > I mimo wszystko wydaje mi się, że wydajemy duuuużo mniej od takowej, zaopatrzam
          > y się w Aldi, część mebli mamy z drugiej ręki, dzieci moje noszą buty, kurtki i
          > ciuchy używane

          A nie przyszło ci np. do głowy, że u ciebie Aldi ma lepszą jakość jedzenia, albo że ludzie przywiązują większą wagę do jakości jedzenia niż ty i nie oszczędzają akurat na nim, w myśl zasady "jesteś tym co jesz". Albo, że nie pracujesz, albo pracujesz na niepełnym etacie i masz czas na chodzenie po sklepach z używaną odzieżą. Czasem to zwykła ekonomia, jeśli w godzinę zarobię 200 zł. to nie będę jej tracić dwóch godzin na szukanie ciucha o 50 zł. tańszego.
          • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:29
            > Albo, że nie pracujesz, albo pracujesz na niepełnym etacie i masz czas na chodzenie po sklepach z używaną odzieżą. Czasem to zwykła ekonomia, jeśli w godzinę zarobię 200 zł. to nie będę jej tracić dwóch godzin na szukanie ciucha o 50 zł. tańszego.

            Mamy tutaj (i tuż za granicą) giełdy odzieży używanej dla dzieci, dwa razy do roku. Samych sprzedających jest na setki smile
            Buty typu Keen czy Superfit kupujesz za 15-20 Eur, kurtki to samo. Za jednym wyjściem zaopatrzasz dwójkę dzieciaków na cały sezon.

            To tylko dwa popołudnia w roku.
            • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:33
              No widzisz, czyli masz. A ktoś inny może nie mieć. Ja mam przykładowo internet, często kupuję przez internet i tez mogłabym się dziwić, że inni w stacjonarnych kupują. Tylko, że ja sobie jakoś radzę, że nie wszyscy robią to samo co ja.
              • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:47
                nenia1 napisała:

                > No widzisz, czyli masz. A ktoś inny może nie mieć.

                To nie ma i robi coś innego. A ty traktujesz każdą wypowiedź jako wartościowanie. Przyczepiłaś się do Aldi i używaych ciuchów sfornariny nie dostrzegając, że chodzi tylko o przykłady. Przykłady na to, że zamożny człowiek, albo przynajmniej dobrze zarabiający, też może być oszczędny, bo nie uważa szastania forsą za cnotę. Tu chodzi właśnie o wybór, a nie o odhaczenie listy od a do z. Ktoś ma czas, więc sprawdza promocje w sklepach, ktoś inny nie ma czasu, więc kupuje z konieczności w pierwszych lepszych delikatesach, ale za to nie ma potrzeby smażenia się w lipcu w Grecji, bo odpczywa najlepiej tanio w Bieszczadach pod namiotem.
                • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:59
                  A gdzie pada teza, że zamożny człowiek nie może być oszczędny? To raczej sfornarina lansuje tezę, a ty za nią, że zamożny człowiek nie kupuje drogich rzeczy. A to taka sama bzdura, jak twierdzenie, że zamożny człowiek kupuje zawsze drogie rzeczy. Zamożni ludzie są tacy sami jak niezamożni, i w jednej i w drugiej grupie są ludzie skłonni zapłacić więcej, lub przeciwnie liczą przed wydaniem każdy grosz. Bo to zależy bardziej od charakteru a nie od stopnia zamożności.
                  • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:20
                    nenia1 napisała:

                    > A gdzie pada teza, że zamożny człowiek nie może być oszczędny? To raczej sforna
                    > rina lansuje tezę, a ty za nią, że zamożny człowiek nie kupuje drogich rzeczy.

                    Masz nieco wybujałą fantazję i jedziesz do tego bardzo często na uprzedzeniach. Nie, ani ja, ani sfornarina nie miałyśmy tego na myśli, co próbujesz nam insynuuować. Przypuszczam, że ani sfornarina ani ja nie zaliczamy się w naszym środowisku do bardzo zamożnych ludzi, choć mamy do dyspozycji więcej od przeciętnej ematki. Trochę prawdy jednak w tej tezie jest, bardzo często jest bowiem tak, że biedni ludzie wyobrażając sobie życie zamożnych mają na myśli brak konieczności oszczędzania pokazujące się w spełnianiu sobie wszystkich zachcianek jak leci. Możliwe, że bogaci oszczędzać nie muszą, ale bardzo często jednak robią. Bardzo często, a ja znam u siebie kilku naprawdę bogatych ludzi, jak to się mówi "old money", forsa od pokoleń i understatement jest dla nich bardzo typowy.
                    • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:39
                      snakelilith napisała:

                      > Masz nieco wybujałą fantazję i jedziesz do tego bardzo często na uprzedzeniach.
                      > Nie, ani ja, ani sfornarina nie miałyśmy tego na myśli, co próbujesz nam insyn
                      > uuować.

                      Naucz się w końcu kobieto dyskutować bez ad personam i tych rodem z przedszkola posądzeń o uprzedzeniach w stosunku do swojej osoby, bo to nudne i narcystyczne jest.

                      Sfornarina pisze tak:

                      Swoją drogą muszę przyznać, że szokuje mnie, jak łatwo forumki puszczają własne pieniądze z dymem.
                      Z racji tego, że mieszkamy za bogatą granicą i zarobki mamy też przyzwoite, przypuszczam że siłą rzeczy mamy w portfelu nieco więcej niż przeciętna ematka.


                      Ty też przecież nawiązujesz do "przeciętnej ematki" z pozycji tej lepiej zarabiającej i równocześnie mniej wydającej ( cytat: Ja też mam wrażenie, że w porównaniu do wielu ematek jestem okropnie skąpa).

                      Więc nawet jeśli nie piszecie "zamożne" to przynajmniej "zamożniejsze". Teraz lepiej?

                      Ale obie nie łapiecie jednej prostej rzeczy, nie ma czegoś takiego jak "przeciętna ematka". Są tu kobiety, który mają mniej niż wy, a pewnie są też takie, które zarabiają więcej. W końcu średnia przeciętna pensja w DE też nie jest jakaś nieosiągalna dla wszystkich jak leci Polaków.

                      A kolejną rzeczą jaką nie łapiecie, jest fakt że mózg człowieka działa w sposób wybiórczy, i to że ci się wydaje, że ty jesteś "okropnie skąpa" a sfornarina "wydaje duuuużo mniej" niż wiele "przeciętnych ematek" wynika najprawdopodobniej z tego, że zwracacie bardziej uwagę na takie wypowiedzi, gdzie ktoś akurat pisze o jakiś droższych zakupach a ignorujecie całą masę wypowiedzi o zakupach w ciucholandach, korzystaniu z wyprzedaży, przekazywaniu sobie ciuchów czy tanim gotowaniu.
                      • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 00:11
                        nenia1 napisała:

                        > Ale obie nie łapiecie jednej prostej rzeczy, nie ma czegoś takiego jak "przecię
                        > tna ematka". Są tu kobiety, który mają mniej niż wy, a pewnie są też takie, któ
                        > re zarabiają więcej. W końcu średnia przeciętna pensja w DE też nie jest jakaś
                        > nieosiągalna dla wszystkich jak leci Polaków.

                        Od razu widać, że trafiłam w samo sedno. Nie interesuje cię tak naprawdę, co ja i sfornarina chcemy przekazać o oszczędzaniu, a koncentrujesz się jednie na naszej emigracji i rzekomemu lansowaniu się naszym zagranicznym bogactwem. Nigdzie nie napisałyśmy bowiem, że mamy więcej forsy od każdej ematki, ale jakbyś nie obracała i kręciła, to szwajcarski lekarz, czy ja, bezdzietna absolwentka wyższej uczelni w zachodniej Europie, mamy jednak więcej pieniędzy do wydania od przeciętnej ematki. Tak, przeciętnej, bo przeciętny Szwajcar, czy przeciętny Niemiec mają więcej forsy od przeciętnego Polaka, ale to tylko dla ciebie jest powód do kompleksów, dla mnie nie świadczy o niższej wartości. I niczego nie ignorujemy, wcale nie tak trudno zauważyć że wiele matek musi oszczędzać z konieczności, ale istnieją również takie, która chwalą się drogimi zakupami i można się dziwić, po co im to wszystko. Albo i nie można, bo emigrantom wiele tu nie wolno, prędzej czy później przyjdzie ktoś i powie, że mamy się nie wymądrząć, bo w Polsce istnieją ludzie, którze mają więcej niż my. I jeszcze masz czelność pisać, że ja sprowadzam dyskusję ad personam.
                        • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 00:44
                          buhahahaha, szkoda czasu na ciebie i twoje emigranckie kompleksy. We wszystkim się dopatrujesz ataku, a sama aż kipisz złością. Uporządkuj swoje emocje to może zmniejszy ci się paranoja, na razie szkoda mi czasu na głupie polemiki.
                          • snakelilith Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:10
                            nenia1 napisała:

                            > buhahahaha, szkoda czasu na ciebie i twoje emigranckie kompleksy.

                            Taaaa, moje kompleksy. big_grin Chcesz robić na wielki uduchowiony intelekt stojący ponad wszystko, a okazuje się, że chodzisz jednak do toalety, tak jak wszyscy.
                            • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:31
                              snakelilith napisała:

                              > Chcesz robić na wielki uduchowiony intelekt stojący ponad wszystko

                              Błąd logiczny, wielki i uduchowiony intelekt nie może chcieć robić za stojącego ponad wszystko
                              bo to ani wielkie, ani uduchowione.
                          • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:13
                            nenia1 nie trac tchu na snake....nie przemowisz.... ona sie leczy przeciez.
                    • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:21
                      Dobre podsumowanie.
                • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:19
                  Mały OT - w lipcu tego roku byłam z rodziną w Niemczech. Trafiliśmy na rekordowe upały i właściwie żywiliśmy się warzywami i owocami, przez 2 tygodnie było 37 stopni. Warzywa i owoce kupowałam oczywiście w Aldim - cóż, bio pomidory miały smak kartonu. W sezonie. O co chodzi z tą jakością?
                  • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:37
                    Nie wiem, to nie ja twierdzę, że podobno w Aldim jest super żywność bio, generalnie nie kupuję w superkarketach żywności bio, bo jestem nią rozczarowana, kupuję żywność z unijnym ceryfikatem, takim zielonym listkiem, ale na Biobazarze, od lokalnych producentów i widzę różnicę pomiędzy żywnością eko ze supermarketów a tą z Biobazaru. A dobre smakowo pomidory latem kupisz nawet na zwykłym bazarku, szczególnie polecam polskie malinówki.
                    • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:12
                      Najlepsze pomidory (w tym malinówki) mam z działki moich rodziców. Wiem, jak smakuje i pachnie taki domowy pomidor. Jednakże uważam, że nawet malinówki z polskiej Biedronki poza sezonem smakują lepiej niż te bio z Aldiego. Może akurat na takie trafiłam, nie wiem.
                      • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:31
                        W pomidorach też widzę różnicę, w marchwi - nie. Może to osobnicze smile
                        • jolie Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:13
                          Dla mnie - marchew nieekologiczna ma często lepszy smak niż ta z działki od rodziców. Jest bardziej soczysta i mniej gorzka...(?) Moze rodzice mają złą odmianę albo marchew źle rośnie w określonych miejscach na działce (bo te miejsca chyba i tak trzeba zmieniać co jakiś czas, nie wiem, moja matka uprawia ogród i lubuje się w tym, ja nie). Jednak dzieciom i tak dawałam w miarę możliwości tę od rodziców, rosół z domowymi warzywami i kurczakiem też smakuje lepiej.
          • tiszantul Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:37
            > jeśli w godzinę zarobię 200 zł. to nie bę
            > dę jej tracić dwóch godzin na szukanie ciucha o 50 zł

            Na etacie oznaczałoby to pensję nieco powyżej 32 tys. miesięcznie. Nie mówimy o sytuacji, gdy ktoś zarabia 200 zł na godzinę przez jedną godzinę w tygodniu, a resztę ma wolną, bo wtedy jak najbardziej jest czas, żeby pochodzić po sklepach
        • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:32
          >dzieci moje noszą buty, kurtki i ciuchy używane

          Chyba to dziewczynki. U chlopaka buty nie wytrzymuja sezonu. Nie przypominam sobie bym poza kaloszami oddawala jakiekolwiek buty do second handu. Moze jak byl niemowlakiem i ciut po. Ale od czasow szkolnych to jade na Clarksach bo nic innego nie wytrzymuje, a co dopiero uzywane...buty
          • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:23
            Dodam jeszcze ze latwo kupowac uzywki dla malych dzieci. Jak sie trafi wieksze (albo naturalnie urosnie w normie wiekowej) to trudno.
        • kropkaa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:46
          >nie wydam stówy na buty dla dziecka, jeśli mogę wydać 20 za taką samą jakość, tylko lekko zużyte 

          Dla siebie też kupujesz lekko zużyte?
        • osia83 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 00:41
          Dzieci nie powinny nosić używanych butów. Kształtuje się im stopa i jest to dla nich bardzo niezdrowe.
          Rozumiem, jeśli sytuacja rodziny na nic innego nie pozwala.
          Ale u Ciebie, jak rozumiem, nie jest to problem finansowy. Poczytaj o tym i kupuj nowe buty. Reszta ubrań spokojnie może być używana.
        • danaide Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:42
          O, widzę, że zacytowałaś zaganiacza - i co on takiego powiedział, że trzeb było wycinać. Wystarczyło parę kropek.
        • mogecoswiedziec Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:29
          Czyli stać Was Ale dzieciom kupujecie używane buty? Dla mnie niestety to zgredostwo. Owszem, fajnie rozsądnie gospodarowac Ale nie można przesunąć w drugą stronę...
          • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:44
            Dla mnie może nie zgredostwo, tylko duża oszczędność na cienkiej granicy ze skapstwem. Do momentu o kupowaniu używanych butów, miałam kciuk w górze (ale być może nie była świadoma, ze używanych butów dziecku się kupować nie powinno, nie ze względu na aspekt higieniczny, tylko zdrowotny - ortopedzi bardzo o to apelują.

            I takie oszczędzanie „na remont, na dom, na wszelki wypadek” - nadmierne dodam (czyli nie zdroworozsądkowa poduszka finansowa), tylko oszczędzanie na wszystkim dla jakiś celów w bliżej nieokreślonej przyszłości, rezygnacja z restauracji, rozrywek, zachcianek, bo lepiej odłożyć. (Zaznaczam ze nie mówię tu o życiu ponad stan, czy zadłużaniu się na zachcianki i wygodne żucie) zawsze przywodzi mi na myśl moich rodziców i wielu innych ludzi, którzy odkładają na później, a później to umierają.
            Życie jest po to, żeby się nim cieszyć, żeby z niego korzystać. Tu i teraz. A nie wiecznie i tylko planować i myśleć „za dziesięć lat”.
            • annajustyna Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:55
              Ortopedzi od jakiś paru lat inaczej podchodzą do używanych butów. Parę razy kupiłam prawie nowe.
            • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:07
              > tylko oszczędzanie na wszystkim dla jakiś celów w bliżej nieokreślonej przyszłości, rezygnacja z restauracji, rozrywek, zachcianek, bo lepiej odłożyć.

              A z czego to wywnioskowałaś, że ja oszczędzam na wszystkim?
              Oszczędzam na tym, co JA uważam za zbędne.

              I na przykład restauracje czy narty w Alpach nie są mi zbędne, wręcz przeciwnie - urlopujemy się w górach kilka razy do roku, tak samo jak niezbędna jest mi niania do dzieci mieszkająca z nami czy specjalistyczny sprzęt sportowy, stałe wejściówki do większości muzeów/ galerii w kilku krajach, baseny dla dzieci czy zoo. Mieszkanie w dobrej lokalizacji też jest dla mnie priorytetem. Opiekę zdrowotną też mamy porządną. Swetry kaszmirowe czy kurtki puchowe (słowo klucz - promocje!) również uważam za niezbędne do życia big_grin

              Ale już książek dla dzieci nie kupuję (poza pojedynczymi sztukami), tylko wypożyczamy regularnie z lokalnej biblioteki. Zabawki mamy używane, bo w wieku moich dzieci nie robi im to jeszcze różnicy. Nie wyobrażam sobie przepuścić w miesiąc pełnej pensji na ciuchy, jedzenie, wakacje czy rozrywki - no nie zdarzyło się, nie wink
              Jak zarabialiśmy mniej, mieszkało się taniej, kupowało się mniej, i po prostu odkładaliśmy mniej, ale zawsze coś zostawało.
              • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:25
                W pale mi sie nie miesvi jak mozna oszczedzac na ksiazkach big_grin
                • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:40
                  Akurat tu nie widzę nic śmiesznego. Zwłaszcza jeśli chodzi o książki dla dzieci. Korzystanie z biblioteki jest rozsądnym wyborem w sytuacji, gdy każdy z rodziny pochłania książki. Nie wiem jak w Szwajcarii, czy Niemczech, ale w moich bibliotekach (należę do trzech) nowości pojawiają się regularnie.
                  Pomijając koszt kupowania wszystkich lektur, które chce się przeczytać, to tez aspekt praktyczny - trudno w pewnym momencie znaleźć miejsce na nowe egzemplarze. Kończy się zazwyczaj zanoszeniem raz na jakiś czas torby książek do biblioteki. Czyli niejako jej sponsorowaniem. Nie każdy ma taka potrzebę.
                  • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:47
                    Z książkami dla dzieci jest inny problem. Chyba obowiązuje je ten sam termin oddawania do biblioteki czyli zwykle 2-4 tygodnie. Często dzieci chcą słuchac tej samej historii tygodniami lub miesiącami. Ale oczywiscie każdy dostosowuje się do własnych potrzeb i możliwości - ważne, żeby w ogóle książki dzieciom czytac i tyle.
                    • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:00
                      Można przedłużać. Co często robię.
                      • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:48
                        o ile nie ma rezerwacji... choc na dzieciece zazwyczaj nie ma.
                  • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:39
                    W Szwajcarii kazda nawet niewielka miescina ma swietna biblioteke.
                  • kurt.wallander Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:12
                    verydry napisała:

                    > Akurat tu nie widzę nic śmiesznego. Zwłaszcza jeśli chodzi o książki dla dzieci

                    A ja widzę, nie śmiesznego, ale słabego właśnie w kontekście młodszych dzieci. Małe dzieci bowiem lubia wracać do książek, dlatego dla małych dzieci sie kupuje. Równiez po to, by wyrabiac nawyk sięgania po ksiązkę w dowolnej chwili.
                    To starszym czy dorosłym prędzej wystarczy czytanie ebooków czy wypożyczanie ksiązek z biblioteki. Dla małych dzieci lepsze jest posiadanie ksiązek na własność w domu.


                    > Pomijając koszt kupowania wszystkich lektur, które chce się przeczytać, to tez
                    > aspekt praktyczny - trudno w pewnym momencie znaleźć miejsce na nowe egzemplarz
                    > e.

                    Ale raczej nie w domu, w którym z zasady nie kupuje się książek.


                • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:39
                  Po tym jak miałam problem z przetransportowaniem do innego kraju mojej nadmiernie rozrośniętej biblioteki, też "oszczędzam" poprzez korzystanie z bardzo dobrze zaopatrzonej biblioteki w moim mieście oraz kupowanie ebooków. Zresztą, bywanie w tej bibliotece to przyjemność, nie dość że jest to takie jakby centrum kulturalne z ambitnym kinem i różnymi ciekawymi wydarzeniami oraz przyjemnymi miejscami do czytania, to dodatkowo znajduje się w bardzo ładnie położonej części miasta, do której jadę sobie kilka km na rowerze promenadą nad rzeką. Podsumowując, same plusy.
                  Kupowanie książek fizycznie ograniczyłam natomiast do minimum, kupuję natomiast sporo ebooków.
                • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:46
                  ichi51e napisała:

                  > W pale mi sie nie miesvi jak mozna oszczedzac na ksiazkach big_grin
                  >

                  Najzwyczajniej w swiece korzystajac z biblioteki. Masz jeszcze male dziecko, w wieku kiedy mu sie czyta te sama ksiazeczke po kilkaset razy. Ale poczekaj, az dziecko sie rozpedzi i bedzie potrzebna codziennie nowa ksiazka, kiedy dziecko pokocha serie skladajae sie z 50 ksiazek. Nie znam nikogo, kto kupuje wszystkie te ksiazki. Pomijajac kwestie kasy - gdzie to skladowac?
                  Kupuje od czasu do czasu jakas ksiazke (powiedzmy kilka rocznie, plus kilka w jezyku polskim bo akurat nie mam skad wypozyczac) a reszte dziecko znosi hurtowo z bibliotek.
                  • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:09
                    Dalej mi sie nie miesci. Ja czytam bardzo duzo i dalej kupuje... Dzieki bogu za eczytniki bo juz bym sie nie miala gdzie pomiescic. Serie 15 tomowe rowniez.
                    Wlasna ksiazka to wlasna mozesz ja wziasc do wanny zapomniec zabrac z wakacji robic notatki na marginesach podkreslac jak ci sie cos spodoba wracac milion razy... najlepszy przyjaciel.
                    • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:13
                      Też kupuję, część odsprzedaję. Lubię mieć swoją - jak piszesz, coś podkreślić, wrócić, itp. I jestem jeszcze bardziej staromodna, bo tylko papier lubię. Lubię podejść do regału i wybrać sobie coś do czytania, niezależnie od godzin otwarcia i tego, co kto akurat ma dostępne. U mnie wszystkie książki czymś mnie przyciągnęły, więc wybieranie między fajnym a fajniejszym jest przyjemne smile
                    • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:24
                      Akurat ksiazki kupuje uzywane. Nie kupuje duzo, a potem do nosza ma recycling. Ksiazke czytam raz i wystarczy.
                    • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:29
                      dla doroslego jeszcze jestem w stanie zrozumiec, szczegolnie w dobie czytnikow (aczkolwiek ja kocham papier). Ale dla szkolnych dzieci i mlodziezy?
                    • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:44
                      Właśnie od tego mam własny ebook.
                      Od lat kupuję sporo książek, część potem puszczam w obieg, w sensie że "pożyczam" na wieczne nieoddanie. Wychodzę z założenia, że czytadło kosztujące 20-30 zł to żaden pieniądz, nie kupuję gazetek typu jakieś tam cosmo czy elle po 10 zł za jedno, więc mogę sobie kupić czytadło. Ale w pewnym momencie stwierdziłam, że sorry, jednak ebooki to jest to. Teraz mam problem, bo w Polsce mam kartony książek które czekają na oddanie do antykwariatu bo nie ma sensu ich tu przywozić. Przywiozłam sobie trochę najważniejszych i chyba z resztą dam sobie spokój.
        • inka754 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:09
          Od jednych masz więcej od innych mniej „bogaczko” zza bogatej granicy.
          • inka754 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:16
            Może postaraj się więcej zarabiać. Przez wylewanie na forum frustracji i zazdrości nie wzbogacisz się i twoje dzieci nadal będą chodzić w rozdeptanych butach za tą bogatą granicą.
    • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:24
      A poważnie - wbrew pozorom to ciekawe tematy - pokazują jak dużo wyobrażamy sobie o życiu innych (ciekawe w kontekście problemów spolecznych na jednak bogatym tzw Zachodzie, gdzie większość problemów ekonomicznych jest kwestią aspiracji a nie realnego braku możliwosci zaspokojenia podstawowych potrzeb zwierzęcia jakim jest czlowiek)
      • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:54
        Czym zatem są aspiracje? Czy jest jeszcze normalny ludzki głód wrażeń, marzenia, cele, czy tylko marketingowo-reklamowa sieczka i wmawianie ludziom coraz to nowych "potrzeb"?
        • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:05
          Myślę, że aspiracje to następna rzecz po zaspokojeniu potrzeb podstawowych. A z czego wynikają indywidualne to trudno powiedzieć - pewnie to mieszanka doswiadczeń i podatnosci na wpływy/reklamy, a te doświadczenia i podatnosc nie są bezpośrednio zawiązane z budzetem obecnym i przeszłym, który nas kształtował.

          Być może (ale to taka piewrsza myśl, nie przemyślana jeszcze) jest tak, że im mniej mamy różnorodnych doswiadczeń tym bardziej ulegamy innym/reklamie?
          • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:17
            A wracając do tego co ja uważam za ciekawe w tych wątkach - ciekawe jest to jak własne doświadczenia i aspiracje przekładamy na ocenę życia innych. I jaki to wpływ na relacje spoleczne jezeli ja na podstawie swoich opinii uważam, że należy mi się więcej, X należy się mniej, bo przecież X jest bogaty, bo przecież X ma a,b, i c ... czyli musi byc bogaty, bo ja tak sobie wyobrażam bogactwo.
            • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:28
              Dokładnie. Tez uważam, ze opinie w tych wątkach są wyrażane przez pryzmat swoich własnych możliwości, ale przede wszystkim charakteru i podejścia do finansów.
        • scarlett74 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:19
          Spójrz na sąsiednie wątki, "kup więcej, kup więcej", kup więcej tandety co dziadujesz i nie stać cię na piżamy za 20 zeta.Totalny konsumpcjonizm. Potrzeby 7 latka :komputer, telefon, gry ,korki (WTF?). sad
          • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:37
            Wiesz, ja na ten konsumpcjonizm, czy raczej krytykowanie go przy każdej sposobności, też nie patrzę bezkrytycznie po wątkach świątecznych - bo tu działają podobne mechanizmy. Czasem nie przetłumaczysz, że można do posiadania podchodzić inaczej niż interlokutorka, ale jednak niegłupio. Wg mnie cenniejszy jest zdrowy rozsądek, tylko to hasło chyba jest passe wink
            • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:45
              Moim zdaniem takie forumowe dyskusje pozornie wygladają jak"magiel", ale byc może są ćwiczeniem na wychodzenie z własnej strefy 'rozumienia świata" ? A może nie? Bo ciekawe jest to co się dzieje pomiędzy takimi konfliktami na mikroskopijną skalę a tym, że ludzie wychodzą na ulicę z powodów ekonomicznych (a raczej nie z głodu). Całkiem niedawno gdzieś czytałam artykuł o młodych ludziach w UK i o tym czy nie stac ich mieszkanie bo wydają na latte (symboliczne jak się okazuje okreslenie) czy chodzą na latte bo wiedzą , że na mieszkanie i tak nie zarobią. Badania pokazały, że to drugie, ale starsze pokolenie często uważało, że 'dzieciaki" są rozpuszczone, trwonią pieniądze, bo gdyby nie to latte to ho, ho....
              • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:53
                maaria33 napisała:

                > Moim zdaniem takie forumowe dyskusje pozornie wygladają jak"magiel", ale byc mo
                > że są ćwiczeniem na wychodzenie z własnej strefy 'rozumienia świata" ?

                Problem jest w różnych kwestiach, między innymi również w takich, że chcemy wszystko sprowadzić do "przeciętności". Przeciętny Polak, przeciętna ematka, przeciętna pensja. Co to właściwie znaczy i gdzie jest miejsce na odrębność? Z jednej strony oczywiście dobrze jest uśrednić, żeby móc wyciągnąć jakieś wnioski, ale z drugiej strony zaczyna się robić duszno.
                • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:01
                  I takie wątki pomagają zrozumieć , że ta cała "przeciętność" i 'zwykły Kowalski" to bzdura. Owszem, nie da się żyć bez statystyki, średnich itp, ale one są tylko jednym z wielu elementów układanki. I dobrze jest poznawać inne. Jeżeli ktoś ma ochotę.
          • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:37
            W UK dzieci odrabiaja zadania domowe na kompie. Wole jak na urodziny dostanke komputer niz stos plastikowych zabawek
            • scarlett74 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:43
              Ale zauważ, u ciebie komp jest niezbędny do lekcji, w PL 7-latek jednak ćwiczy pisanie literek ręcznie , w zeszycie wink ,więc komp jest do gierek/bajek itp.
              • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:09
                no tu tez pisanie reczne sie cwiczy ale wiele zadan, czytanek zadanych jest interaktywnych np nasza szkola ma subskrypcje ActiveLearn Pearsona. A kolezanki szkola Reading Eggs itd. Pisanie to jedno, a rozwiazywanie zadan to druie przeciez. Codziennie od 3 lat z dzieckiem 2 godziny dziennie "odrabiam lekcje" przed komputerem.
    • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:27
      Nie jestem wąską specjalistką, ani nawet specjalistką. Czym się zajmuję nie jest na forum żadną tajemnicą, bo wielokrotnie pisałam.
      Pieniądze są dla mnie takim samym tematem jak wszystko inne. Równie dobrze można napisać, że dzieci to się ma, a nie o nich gada. Gdyby nie rozmowy o pieniądzach nie dowiedziałabym się wielu rzeczy związanych z finansami, inwestowaniem itp.
      Słowa tanio/drogo nic dla mnie nie znaczą. Szukając jakiejś usługi albo zaznaczam budżet, albo pytam, jak kształtują się ceny, jeśli się na tym nie znam.
    • lauren6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:30
      Jeśli ktoś dorobił się własnego majątku to pewnie m.in. dlatego, że potrafi gospodarować pieniędzmi.
    • mildenhurst Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:43
      Tylko dwie konkretne odpowieszi. Mało, mniemam, że reszta to bezbobotne.
      • agniesia331 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 21:46
        Aktuariusz
      • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:03
        Aha, czyli albo jest się wąską specjalistką albo bezrobotną? Wszyscy geodeci mają takie ograniczone myślenie?
        • bialeem Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:24
          To jest bardzo specyficzne środowisko. Wychowałam się częściowo w ich towarzystwie (ojciec jest hydrografem). Nie nazwałabym ich także "wąskimi specjalistami". Chociaż po unijnym boomie ostało się tych firemek geodezyjnych 2x mniej, to może im się wąsko zrobiło.
      • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:27
        Ja tam bezrobotna na szwedzkim zasiłku, wiadomo, ten skandynawski socjal.
        A tak na poważnie: nie będę pisać, bo to mały kraj jednak.
    • annajustyna Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:00
      Specjalistka od bawarskich regulacji prawnych dot panów pokroju Mariusza T. Wystarczająco wąsko?
      • kotomama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:02
        Mariusza Trynkiewicza?
        • annajustyna Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:25
          A znasz jakiegoś innego Mariusza? 😉
          • kotomama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:53
            Błaszczaka. Wole Trynkiewicza.
            • annajustyna Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:02
              No to żeś pojechała 😶. Ciesz się, że nie musisz tomiszczy akt "Mariuszy" studiować i opiniowac...
      • claudel6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 02:43
        o kurde!
    • mysiulek08 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 22:59
      Kazdy z naszej trojki jest waskim specjalista w jakiejs dziedzinie (brazna IT i pokrewne), zarabiamy duzo, nawet jak na standarty ematki tongue_out ale nie gardze promocjami, jade kupowac tam gdzie taniej i wcale mi zle z tego powodu nie jest. Wyznajemy zasade Sfonariny smile plus fakt, ze zycie ma sie jedno i kiedy wydawac te pieniadze jak nie teraz?
      • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:10
        >Kazdy z naszej trojki

        <ikonka z rozwarta buzia>

        to ty mieszkasz w trojkacie malzenskim?>>>?

        lol
        • mysiulek08 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:22
          nie ma meza smile ani mezow smile
          • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:15
            psujesz taki fajny koncept"
      • lauren6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:14
        Dobrze, że w tej branży IT nie płacą za znajomość ortografii.
        • mysiulek08 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:23
          o, dzieki ze wytknelas blad smile czujna jestes
        • mysiulek08 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:24
          placa, ale za znajomosc angielskiej ortografii, polska ich nie interesuje
        • rosapulchra-0 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:27
          lauren6 napisała:

          > Dobrze, że w tej branży IT nie płacą za znajomość ortografii.

          Napiła ta, dla "ortografia" to słowo obce.
        • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:23
          Mało w której teraz za to płacą...a polonisci nie zarabiaja kokosów.
    • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:05
      >To fajnie wiążę się z wątkami gdzie emama wnoska specjalistka 12k miesiecznie szukając inforamcji o produktach, usługach zaznacza że ma być TANIO.

      Niech przelicze....2 i troche tys funtow. No to nie jest to zaden bogaty czlowiek ale ma taka tam dobra acz przecietna pensje. Co w tym dziwnego ze szuka taniej?
      • aerra Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:35
        W Polsce to nie jest przeciętna pensja wink
        Tzn owszem, ale tylko na ematce.
        • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:40
          no ok, ale ceny omawianych markowych ubran w Polsce czy butow czy samochodow czy wielu innych rzeczy wcale nie sa tansze niz na zachodzie. Wrecz drozsze sa niektore rzeczy i przeceny gorsze...
          • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:47
            Tak, owszem, takie są strategie marketingowe zagranicznych firm wchodzących na rynek polski, sami się do tego przyznają. Podobno wyższymi cenami chcą budować prestiż firmy. Na szczęście z czasem to normalnieje, przykładem Zara, która jeszcze parę lat temu uchodziła za w Polsce za w miarę prestiżową markę nie dla wszystkich, a teraz już się nikt nią nie jara.
            • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 04.01.19, 23:52
              no to dobrze... dobrze... bedzie jak tu ze Zara Monsoon czy Ted Baker czy Karen Millen ...nosi cala ulica i nikogo specjalnie nic nie rusza.

              a patrz dowiedzialam sie o co chodzi z tym ze w Polsce przecen jak na lekarstwo a jak sa to takie ledwo co.
              • best_bej Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:23
                Myślę, że w dużej części ma znaczenie to, że w pl jest tańsze magazynowanie.
                • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:11
                  no ale to by sprawialo ze produkty znanych marek sa tansze. A nie sa. No i nie ma oszalamiajacych przecen. Nie wiem co z kolekcjami z poprzednich sezonow robia jak sie nie sprzedadza jesli przecena to 15%.... Tu masz przeceny 30-50 procent a na samym koncu i 70%. Nawet wspominane ecco teraz ma wyprzedaze 30-50% www.eccoshoesuk.com/sale/c45
      • szarsz Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:34
        Uwzględnij siłę nabywczą przecież.
        • princesswhitewolf Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:12
          no ale jesli jest mniejsza sila nabywcza to chyba tym bardziej powinny te znane marki robic je tansze i wiecej przecen. To chyba jest jak nenia1 mowi, ze marki nie obnizaja cen by ustanowic "Prestiz" jako ze to nowy rynek
    • gulcia77 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 01:00
      W życiu nie myślałam, że zgodzę się z zaganiaczem, ale mam podobne podejście do pieniędzy. Człowiek nie bogaci się od wydawania, a każdy ma inne priorytety w życiu.
      PO CO wydawać, jeśli coś jest nam do szczęścia znakomicie zbędne? Nowszy model, bardziej trendy, modniejsze? Przecież to za diabła nie ma znaczenia smile Święty spokój, fajne zajęcie, zdrowa i poukładana rodzina - to są istotne sprawy. Jest oczywiście dużo łatwiej ten stan osiągnąć, jeśli ma się na to pieniądze, ale już popisówa dla samej popisówy, to słaba jest.
      • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:41
        Ale co zlego w tym ze ktos kogo stac kupuje sobie jakies bzdety? Dlaczego zawsze sie zaklada na tym forum ze to na kredyt ii dla lansu (a i sloma z butow) bo ematka zna milionera ktory w rozciagnietym swetrze na rowerze... dlaczego ematki lubuja sie w okreslaniu co wolno ludziom kupowac (na targu w lidlu )- co nie (markowe ubrania zywnosc eko ksiazki)
        • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:03
          To mnie właśnie niezmiernie ciekawi i irytuje jednocześnie.
        • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:59
          Wolno wszystko kupować, a ludziom wolno uważać, że wydajesz głupio. Tak jak Tobie wolno uważać, że ktoś głupio wydaje.
        • gulcia77 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:47
          Ależ nic złego w tym nie ma. Raczej chodzi o lokowane w to emocje, niż przedmioty, jako takie.
    • taje Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 02:10
      Myślę, że to dużo więcej zależy od priorytetów i kwestii osobniczych/uwarunkowań kulturowych niż od zarobków. Niektórzy będą oszczędzać na butach dla dzieci ale kupią najnowszy model Audi; inni oszczędzają na wszystkim choć nie muszą, inni jeszcze muszą mieć wszystko markowe. Pracuję w miejscu, gdzie praktycznie każdy pochodzi z innego kraju i wszyscy zarabiają dość dobrze. Pamiętam jak zdziwiło mnie to, że wszyscy znani mi Holendrzy kupują ubrania i buty dziecięce na wyprzedażach i spędzają wszystkie wakacje na campingach, podczas gdy znani mi Brytyjczycy zarabiający podobnie jak Holendrzy bez mrugnięcia okiem polecą do Azji pierwszą klasą albo na weekend do Nowego Jorku na spotkanie ze znajomymi. Wszyscy znani mi Francuzi za to nie szczędzą na restauracjach i ładnych ubraniach. Kwestia priorytetów i stylu życia i pewnie jeszcze kilku czynników (nie upieram się przy prawidłowości co do nacji). Ja nie kupiłabym nigdy używanych butów dzieciom (podobnie zresztą jak samej sobie), z używanymi ubraniami co do zasady nie mam problemu ale szkoda mi czasu na poszukiwania więc kupuję nowe, czas to też pieniądz. Moja mała idiosynkrazja - bardzo nie lubię widocznych marek. Nie chcę być chodzącym słupem ogłoszeniowym i wolę wydać więcej, jeśli trzeba i kupić markowy produkt bez widocznej marki (są takie) niż mniej za produkt z widoczną marką. Ale jak trzeba kupię produkt markowy (i oznaczony logo), jeśli uznam, że jest dobrej jakości. Nie mam z tym wielkiego problemu.
      • sfornarina Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:12
        > Pamiętam jak zdziwiło mnie to, że wszyscy znani mi Holendrzy kupują ubrania i buty dziecięce na wyprzedażach

        Zapewniam Cię, że w Szwajcarii i Niemczech jest to również powszechne i raczej niekoniecznie wiąże się z zasobem portfela wink
        • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:17
          Wyprzedaże to nie jest to samo co buty używane
          • taje Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:01
            Masz rację, chodziło mi o second handy. Znani mi Holendrzy dla zasady kupują dzieciom buty używane.
            • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:03
              Ale Holendrzy słyną przecież ze skąpstwa smile Nie jestem pewna, czy to wzór do naśladowania. Jak przedmówczynie uważam, że rozsądne gospodarowanie kasą to zaleta, ale bez przegięć - a to akurat już imo przegięcie.
              • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 16:52
                kosmos_pierzasty napisała:

                > Ale Holendrzy słyną przecież ze skąpstwa smile Nie jestem pewna, czy to wzór do na
                > śladowania. Jak przedmówczynie uważam, że rozsądne gospodarowanie kasą to zalet
                > a, ale bez przegięć - a to akurat już imo przegięcie.

                Skąpstwa? Przecież wydają bez mrugnięcia okiem na podróże (według taje). Więc chyba nie skąpstwo tylko lokowanie kasy w innych rejonach.
                • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:01
                  seekingrahma.com/are-dutch-people-really-stingy/
                  • hungaria Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:10
                    Jeszcze przed czasami euro Włosi rzekomo rozwijali skrót NL na holenderskich autach jako 'niente lira', bo było wiadomo, że z Holendrów żadnego zarobku nie będzie - zjadą kamperami i większość żarcia przywiozą w konserwach.
                    • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:24
                      Aha. Za to może zamiast pobytu tygodniowego mieli dwutygodniowy, albo zaoszczędzili kasę na muzea?
                      • hungaria Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:36
                        Być może. Chociaż przyznam, że jedzenie żarcia przywiezionego z domu akurat we Włoszech wydaje mi się bluźnierstwem. Tym bardziej po uwzględnieniu różnic poziomu zamożności w obu krajach.
                        • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:44
                          hungaria napisał(a):

                          > Być może. Chociaż przyznam, że jedzenie żarcia przywiezionego z domu akurat we
                          > Włoszech wydaje mi się bluźnierstwem.

                          Oj to prawda smile
                • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 18:20
                  Owszem - skąpstwa, nie inaczej.
                  Choć, jak fajnie to opisano w linku Ichi, dla nich to oszczędność.
                  Ogólnie to oczywiście stereotyp i temat do żartów. Czyli dystans wskazany, choć kwestia nie jest raczej całkowicie wyssana z palca.
        • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:38
          sfornarina napisał(a):

          > Zapewniam Cię, że w Szwajcarii i Niemczech jest to również powszechne i raczej
          > niekoniecznie wiąże się z zasobem portfela wink

          Tak, tak, a świstak siedzi...
          tylko widzisz, jest jeszcze coś takiego, obok subiektywnych opinii, jak niezależne badania, z których wynika, skoro już tak lubisz mówić o przeciętności, że przeciętny Polak wydaje na ubrania trzy razy mniej, niż przeciętny obywatel Unii Europejskiej, co by oznaczała, że cholernie drogie macie te wyprzedaże.

          Ciekawe też, skoro tak skromnie za polską miedzą, dlaczego to w Polsce jeżdżą znacznie starsze samochody i że to do Polski spływają masowo szroty z DE.
    • iberka Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 09:23
      Jejku, teraz okaże się, że tu nie pasuję, bo ani bogata nie jestem, ani specjalistka, do korpo za stara ( podobno - tak emama twierdzi), do tego bez męskiego "pierwiastka" za to z dwójką dzieci, które noszą Ecco i inne bardzo drogie ubrania 😁😂.
      • spirit_of_africa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:01
        Do korpo za stara? Od studiow pracuje w różnych korpo i w każdej są ludzie w rożnym wieku. Teraz nawet w niektórych korpo jest trend zatrudniania ludzi 50+.Obecnie współpracuje z koleżanka - expertem księgowym lat 62. Mogłaby iść na emeryturę ale nie chce tego ani ona ani firma. Jeśli widzisz ze spełniasz kryteria w ogłoszeniu o prace to startuj.
        • iberka Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:05
          W jednym z wątków tutaj padło stwierdzenie, że po 40 do korpo to never ever i bez szans. Ja jeszcze przed 40, ale jednak powyższe stwierdzenie zasiało we mnie nutę wahania. Póki co wracam do urzędu miasta....niemniej jednak "marzę" o korpo, bo ludzie, język i wyższe zarobki wink + jest coś co mnie tam ciągnie, a określić tego nie potrafię 😁
          • kurt.wallander Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:30
            iberka napisała:

            + jest coś co mnie tam ciągnie, a okr
            > eślić tego nie potrafię 😁

            Idź, zobacz, pewnie stwierdzisz, że jednak dziękujesz wink Praca w korpo naprawde jest specyficzna, szczególnie, jesli mówimy o firmach ulokowanych na warszawskim Mordorze.
        • agniesia331 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:36
          Ja mam 47 lat od zawsze w korpo ostatnie 7; co 2 lata prace zmienialam. Korpo zawsze zagraniczne ludzie od 28-60 lat. Liczy się język. I cv. Dobry księgowy i inny w finansach prace ma do emerytury
          • iberka Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:22
            Nie jestem ani księgową ani finansistką wink
            • spirit_of_africa Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:01
              Bez względu na Twój zawód to nie wiek określa Twoje mozliwosci i predyspozycje do pracy w korpo.Tak wiec jak masz okazję i chęć to startuj a smęty o ograniczeniach wiekowych olej.
    • pelissa81 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 10:17
      To zależy - moja dyrektor finansowa non stop gada o kasie i oszczędzaniu, jest dumna, że negocjuje ceny zawsze i wszędzie - nawet w przysłowiowym warzywniaku. Widzę jak ciśnie oferty u naszych partnerów. Taki charakter moim zdaniem,
    • zasiedziala Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 11:55
      12k brutto to od października niecałe 7k netto. Bezdzietna i bez kredytu może zaszaleć za taką pensję, ale raczej w spożywczaku niż u Prady. Dzietna i z kredytem może mieć już problem z robieniem ekstrawaganckich zakupów spożywczych przez cały miesiąc wink
      • bywalec.hoteli Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:06
        zasiedziala napisała:

        > 12k brutto to od października niecałe 7k netto. Bezdzietna i bez kredytu może z
        > aszaleć za taką pensję, ale raczej w spożywczaku niż u Prady. Dzietna i z kredy
        > tem może mieć już problem z robieniem ekstrawaganckich zakupów spożywczych prze
        > z cały miesiąc wink
        >
        Ale potem znowu wzrasta bo nie płaci się ZUSu
        • zasiedziala Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:14
          Jasne, bankier pokazuje, że w grudniu to będzie 7,7k netto. Wiadomo, że to nie jest niska pensja, ale zdecydowanie nie jest to ten poziom dochodu, przy którym nie patrzy się na ceny wszelkich towarów i usług. Zwłaszcza jeśli ma się miesięczne zobowiązania na poziomie 3k i więcej.
    • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:01
      Mnie rozsmieszyła triss merigolg 6, która tyle razy podnosila na forum fakt, że jest taką specjalistką krajowej klasy 😂 a w wątku obok zdradza, że na wakacje jeździ do domków i smaży jajka rano zapewne na palniku turystycznym..... 🤣😂🤣😂🤣
      • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:30
        Triss jest specyficzna i smieszy z roznych powodow ale nie wiem co jest smiesznego w tym ze ktos lubi okreslony rodzaj wypoczynku? Nie zawsze brak pieniedzy jest powodem wyboru domku czy namiotu i smazenia jajecznicy na palniku jako wypoczynku. Nie kazdy lubi all inclusive w resrcie z entertainment w postaci glosno muzyki cala noc ani stadem ludzi na lezakach wokol basenu.
        Kolejny stereotyp ktorym kieruja sie ludzie ktorym sie wydaje ze takie wakacje all to oznaka dobrobytu.
        • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:33
          A wakacje to już wałkowane były chyba nie raz. Dla wielu osób to, co opisałaś, to wizja z piekła rodem. Też się nie dziwię kempingowi niezależnie od możliwości, choć dla mnie to też nie całkiem. Gdzieś pomiędzy AI a namiotem się plasuję z moimi upodobaniami smile
        • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:36
          To powiem tak: jefyne miejsce, w którym gardzi się porządnym luksusowym hotelem z dobrym, doskonale podanym jedzeniem, jedt forum ematka.

          Jakimś cudem mając kilka miejsc zamieszkania, 6 miejsc pracy w ciągu 22 lat, kilka szkół dzieci, miejscowości rodzinne moje i męża, nie spotkałam ani jednej osoby, która by powiedziała, że fajny hotel i dobre jedzenie to jest wstyd, hańba i nic nie warty śmieć. Za to zaplesnialy domek, namiot, kwatera w garażu u pana Zenka, to szczyt marzeń i cudowna perspektywa.
          Nigdy w realnym życiu tego nie słyszałam, a tylko na ematce poczytać mogłam.

          I to jest tylko dowód na to, ile tu frustratek, które udowadniają wszystkim dookoła, że słońce obiega ziemię smile

          Na zdrówko!
          • pade Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:39
            Kameralny hotel - fajna sprawa, kombinat hotelowy - no way.
            • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:13
              Najlepszy w jakim byłam to hotel dla emerytów. Tam basen mały ale bez udziwnien, wiekszosc gosci na lezakach w cieniu, basen dla sebie. Moglam sobie km w nim robic. Cisza, spokoj, zadnych animatorów, zadnych aerobików w wodzie, zadnych dyskotek czy występów. Bajkaaaaaaaaaa
          • maaria33 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:39
            Przecież Ty tez jesteś ematką i wyśmiewasz domki letniskowe ? smile Czy to oznacza, ze "ematki" wyśmiewaja domki i jeżdżą tylko na AI?
          • verydry Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:39
            To się nazywa „racjonalizacja” swojego sposobu na życie.
          • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:46
            lot_w_kosmos napisała:

            > To powiem tak: jefyne miejsce, w którym gardzi się porządnym luksusowym hotelem
            > z dobrym, doskonale podanym jedzeniem, jedt forum ematka.
            >
            zaplesnialy domek, namiot, kwatera w garażu u
            > pana Zenka, to szczyt marzeń i cudowna perspektywa.
            > Nigdy w realnym życiu tego nie słyszałam, a tylko na ematce poczytać mogłam.

            Forum ematka to jedyne miejsce w ktorym spotkalam sie z takimi skrajnosciami, jesli domek to musi byc zaplesnialy a jesli all inclusive to bogactwo.
          • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:53
            No wszyscy mają te same gusta big_grin Przecież wiadomo big_grin
            Może obracasz się w specyficznym środowisku.
            Z kolei ja znam jedną osobę, tak jedną - tę samą, która lubi loga - wybierającą z całej oferty rynku turystycznego wakacje AI. Za to ze trzy relacjonujące w uznanych mediach swoje wojaże i żadna nie pisze o leżakach przy basenie i drinkach. Przykro mi, że to nie pasuje do Twojej wizji.
            Zdrówko!
            • saskia44 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:57
              kosmos_pierzasty napisała:

              > No wszyscy mają te same gusta big_grin Przecież wiadomo big_grin

              Dobrze ze cie w koncu oswiecilo.
              • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:59
                Hę? Mnie?
          • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:39
            a nie ma nic pomiedzy zapyziala kwatera u Zenka a wielkim hotelem ai?
            korzystalam juz chyba ze wszystkich mozliwych opcji noclegowych i doszlam do tego, ze najbardziej odpowiada mi albo maly hotelik (milo jak ze sniadaniem, ale bez innych posilkow) albo apartament w fajnym miejscu. Fajne miejsce to takie, gdzie do interesujacych mnie obiektow do zwiedzania mam blisko, gdzie wszelkie knajpki sa blisko, a przy tym jest cicho.
            • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:19
              Ha! Już się zbiegły udowadniaczki.
              😂😂😂😂
              • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:15
                Ale czego? Ze twoj sposob na zycie i ulrop nie jest jedyny możliwy? Serio tyle przezyłas, w tylu miejscach byłaś i do tej pory uwazasz ze kazdy musi zyc jak ty...?
          • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:03
            Ja np. nie mam absolutnie nic do luksusowych hoteli z dobrym jedzeniem. Żaden wstyd i hańba. Tylko że lubię łazić po górach, a tam się nocuje w innych miejscach. A namiot to dla mnie istotnie cudowna perspektywa, bardzo lubię możliwość rozbicia się tam, gdzie chcę.
            • kosmos_pierzasty Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:06
              Że wstyd i hańba to chyba nikt nie pisał, wyobraźnia to najwyżej niektórym podsuwa, ale faktem jest, że nie każdy to lubi. Zwyczajnie.
          • sumire Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 15:48
            Zjedz snickersa. Nikt tu nie gardzi porządnym luksusowym hotelem, choć zakładam nieśmiało, że chodzi ci o AI w kurorcie. Wielu lubi i luksus, i domek w górach, to nie musi stać w sprzeczności. Prawdą jest natomiast, że znam bardzo nielicznych ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem potrafią wydać 1200 PLN za os/dobę. I prawdą jest również, że są ludzie, których istotnie nie podniecają Malediwy, za to Tatry kochają nad życie, mimo że na Malediwy teoretycznie ich stać.
            • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:18
              Znam rodzinę ktora stać na 3000 za os/dobę. A namietnie jezdzą do pipidówy nad Bałtykiem. w zeszłym roku byli na Bali i jak to powiedzieli "du...y nie urywa". Tzn ładnie i wogóle ale wolą albo swoją pipidówę albo jakies miejsca np na Lubelszyczźnie. A na serio sraj...ą kasą.
              • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:17
                Tiaaaa
                • pade Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:21
                  Ale wiesz, że to Twój problem, że nie potrafisz tego zrozumieć?
          • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 16:58
            lot_w_kosmos napisała:

            > To powiem tak: jefyne miejsce, w którym gardzi się porządnym luksusowym hotelem
            > z dobrym, doskonale podanym jedzeniem, jedt forum ematka.
            [...]
            > I to jest tylko dowód na to, ile tu frustratek, które udowadniają wszystkim doo
            > koła, że słońce obiega ziemię smile

            Serio? surprised Tak ktoś napisał?
          • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:39
            Akurat ja jestem wielką fanką AI w luksusach i do tego wycieczki fakultatywne i jakieś tam wyjście do lokalnych knajpek, ewentualnie jak mam siłę i chęci, to objazdówką też nie pogardzę.
            Natomiast samodzielne telepanie się stopem na ciężarówce z bananami albo wyjazd na kemping pod namiot, jawią mi się jak najgorszy koszmar. Podobnie jak wyjazd własnym autem ze słoikami do Chorwacji.
            Ale są osoby, sama takie znam, które to autentycznie lubią.
            • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 19:26
              Oprócz AI w luksusach i ciężarówki z bananami/kempingu/słoików w Chorwacji są jeszcze inne opcje. Takie jak na przykład polecenie gdzieś na własną rękę, rezerwacja hoteli niekoniecznie AI na własną rękę i wynajęcie chociażby budżetowego auta i pozwiedzanie na własną rękę. Ja tak robię, hotel z AI i animacjami oraz wycieczki fakultatywne to dla mnie nie wypoczynek, tylko męczarnia. Pokazywał mi ostatnio szef zdjęcia ze swoich wakacji w Grecji, od 13 lat jeździ do tego samego pięciogwiazdkowego hotelu, dla mnie opcja z kategorii prędzej odgryzę sobie głowę.
              • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 20:05
                Ech, no właśnie - dużo można zobaczyć, zmienność krajobrazów przed nosem jest, wieczorem powrót do hotelu w stanie zmęczonym, pełnym wrażeń i miejscowego żarcia, prysznic i rano dalej przed siebie smile
              • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:21
                Ale to wstyd telepać sie ciężarówką z bananami? Byłam i na AI z jakimis objazdami. I telepałam sie ciężarówką...i powiem ze lepiej mi sie zwiedzało własnie w typie "ciężarówka z bananami". Zwyczajnie wiecej zobaczyłam normalnych miejsc, jadłam prawdzwe tamtejsze jedzenie. Ale ja tak mam. Do tego meczą mnie wielkie hotele, imprezy, animatorki i nie lubie zarcia na AI.
                • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:28
                  A czy ja napisałam, że wstyd?
                  Napisałam, że ja nie lubię polowych warunków, brzydzą mnie namioty i wspólne kible albo ich brak i nie lubię natury. Nie mam ochoty też się telepać i żywić na własny rachunek, bo na wakacje jadę po to, żeby odpocząć i nic nie robić, a na organizację wycieczki mieć wywalone, bo robi to ktoś inny.
                  Dopuszczam, że są osoby mające inaczej.
                  • kurt.wallander Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:40
                    cruella_demon napisała:


                    > Napisałam, że ja nie lubię polowych warunków, brzydzą mnie namioty i wspólne ki
                    > ble albo ich brak i nie lubię natury.

                    Lubie naturę, ale kontrolowaną wink Dla mnie równiez namioty i autostop nie są bynajmniej synonimem dobrego wypoczynku smile

                    Chodzi o to, że przeciwstawiasz sobie dwa przeciwne bieguny, albo to, co ty uważasz za przeciwne bieguny.

                    Przez kilka lat jeździliśmy rodzinnie do dobrych hoteli AI, z małymi dziećmi była to dobra opcja. Bylismy zadowoleni (oprócz przelotów, bo czarterowe są koszmarne) Od kilku lat jeździmy, uwaga, samochodem, do wynajmowanych na własną rękę apartamentów lub domów wakacyjnych. Oczywiście przy przejeździe samochodem w grę wchodzi tylko Europa. Jak dla mnie jest bardziej luksusowo, a na pewno ciekawiej niż w hotelu z AI, mimo, że nikt mi codziennie nie przychodzi mi sprzątać.

                    Nie mam ochoty też się telepać i żywić na
                    > własny rachunek, bo na wakacje jadę po to, żeby odpocząć i nic nie robić,

                    Czyli wolisz żarcie hotelowe od samodzielnie wybranej restauracji? Dla mnie dziwne, ale fakt, ludzie są różni.

              • cruella_demon Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:23
                Tego też nie lubię.
                Lubię mieć zorganizowane, załatwione i co najważniejsze, podane pod nos tongue_out
                A dobrze zorganizowana objazdówka jest bardzo fajna, dużo zobaczysz i o nic nie musisz się martwić.
                • nenia1 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:11
                  cruella_demon napisała:

                  > A dobrze zorganizowana objazdówka jest bardzo fajna, dużo zobaczysz i o nic nie
                  > musisz się martwić.

                  Dla mnie objazdówka to zwiedzanie z serii "po moim trupie", zwiedzanie w biegu, po łebkach i na komendę, typowych must have jakiegoś kraju z chmarą nieznających się ludzi.
                  • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:55
                    nenia1 napisała:

                    > cruella_demon napisała:
                    >
                    > > A dobrze zorganizowana objazdówka jest bardzo fajna, dużo zobaczysz i o n
                    > ic nie
                    > > musisz się martwić.
                    >
                    > Dla mnie objazdówka to zwiedzanie z serii "po moim trupie", zwiedzanie w biegu,
                    > po łebkach i na komendę, typowych must have jakiegoś kraju z chmarą nieznający
                    > ch się ludzi.

                    Zgadzam się, korzystałam bo był to najszybszy sposób na dostanie się do interesujących mnie miejsc oddalonych od miejsca stacjonowania. Dobre jak ktoś chce "zobaczyć, zaliczyć, zrobić selfie". 15 minut na obcowanie z wyjątkowym cudem natury czy jedynym w swoim rodzaju wytworem ludzkiej myśli? Nie po tłukę się samolotami i pociągami, wydaję kasę i nadwyrężam kondycję, żeby potem pozostać z uczuciem niedosytu. Raczej już nie skorzystam.
                • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:19
                  Ale ja byłam na dobrze zorganizowanej objazdówce i dla mnie na chwilę obecną to nadal coś z gatunku prędzej odgryzę sobie głowę.
                  Ja z kolei lubię organizować, wymyślać sobie gdzie pojadę i co będę robić, a potem na przykład jeśli gdzieś mi się spodoba, to zostaję dłużej, a jeśli nie, to odpuszczam i skracam pobyt. W tym roku na przykład tak opuściłam Eilat szybciej niż było to planowane, bo mi się tam nie podobało. Ponurkowałam, obejrzałam ryby i się zwinęłam, bo reszta to ruski kurort. Z kolei błąd zrobiłam korzystając częściowo ze zorganizowanego przejazdu Eilat-Jerozolima z postojem nad Morzem Martwym, półtorej godziny na tę cudną plażę to było po prostu mało i już wiem że tam wrócę bez ogona w postaci autokaru wycieczkowego.
                  • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:38
                    Ano właśnie, rozbieżność potrzeb indywidualnych i tych uśrednionych, którymi kierują się organizatorzy wycieczek. Przecież wszystkim nie da się dogodzić.
          • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:11
            MOtko czyli ja nie istnieje. Nie jestem fanką hoteli. Pozwiedzałam troche swiat..tak wiem wiem zmyślam. A najlepiej odpoczywa mi sie w domku letniskowym rodziców w głuchym lesie. Jak mi dzieci wyrosną to marzę o spływie kajakowym ( nie zadnym raftingu w kanadzie), namiocie i gotowaniu w menazce na kuchence turystycznej. Akurat gusta wakacyjne nie muszą miec zwiazku z zamożnoscią...
      • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:36
        Ja jeżdżę w miejsce, gdzie nie ma bieżącej wody nawet tylko trzeba ze studni przynieść. Jaki z tego wniosek? Że żyję z zasiłku?
        • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 13:30
          Nieee, zapewne jesteś bogatą rentierką, mającą kaprysy.
          • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 14:00
            Ani to ani to, po prostu lubię to miejsce.
            • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 17:22
              grrru napisała:

              > Ani to ani to, po prostu lubię to miejsce.

              Ależ skąd Grrru, ty najwyraźniej gardzisz dobrymi hotelami i ludźmi do nich jeżdżącymi big_grin Ja zresztą zapewne też big_grin
              Jak mi się pojawiła kasa to ją przeznaczyłam na wyjazdy. Bo miałam organiczną, pierwotną, osobistą, od młodości wczesnej potrzebę zobaczenia paru miejsc związanych z moimi osobistymi fascynacjami i zainteresowaniami. Nie zahaczyły o moje ośrodki decyzyjne miraże modnych kierunków i palem oraz wypasionych hoteli, za to w sposób nie ekskluzywny lecz nie męczący starszej pani (trzecia klasa hotelowa i tanie linie lotnicze) doświadczyłam paru rzeczy marzących mi się od dziecka. Nie rozczarowałam się, jak zamknę oczy te widoki poprawiają mi nastrój, piękne flashbacki smile CEL. Przemyślany i świadomy. Wybor dostosowany do konkretnej osoby. Doszukiwanie się pogardy bo wybiera się tańsze opcje (choć droższe są w zasięgu ręki albo i nie są) to jakaś chora projekcja dziwnych ludzi. Każdy ma swój cel i preferencje na ten moment życia, a przynajmniej powinien mieć zamiast mód i kompleksów. Wygrzanie się w słońcu i wymoczenie tyłka w gorącym morzu po drugiej stronie globu, przy pełnej obsłudze i animacji na dokładkę to tez cel dla wielu. I niech im służy i daje odpoczynek i spełnienie. Może kiedyś i mnie się zamarzy smile
              • claudel6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 23:08
                10/10
                a np. sobie wymarzyłam zwiedzanie Normandii śladami impresjonistów wiele lat temu (to mój ulubiony kierunek w malarstwie). i dopiero w zeszłym roku zebrałam się, zaplanowałam trasę, odłożyłam kasę i zabrałam rodzinę na tę wycieczkę. sama wszystko zarezerwowałam, żadnych biur, AI i kombinatów-hoteli. pięknie było.
                • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:19
                  Oj, jak pięknie Claudel smile
                • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:20
                  O, to, to.
        • chicarica Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 19:27
          Kochana, jeszcze trochę a naprawdę bogaci ludzie będą jeździć na wakacje w miejsca gdzie wodę nie tylko trzeba będzie sobie przynieść ze studni, ale wręcz przywieźć ze sobą. Z planety Ziemia.
      • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:08
        A moze to lubi? Ja tam planuje spływ kajakowy, gotowanie na kuchence gazowej i spanie w namiocie....mimo ze stać mnie na drogie zagraniczne podróże...
    • mikams75 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 12:21
      jak juz pare osob wyzej napisalo - bogactwo nie bierze sie z rrozwalania kasy bez sensu, w wiekszosci zamozne osoby zyja oszczednie.
      Biedy nie klepie ale korzystam z promocji i wyprzedazy nagminnie, nie omijam dyskontow lukiem. Sa rzeczy na ktore wydam duzo, bo uwazam, ze warto, ale np. takie srodki czystosci, plyny do prania kupuje wylacznie na promocjach i to atrakcyjnych. Rzeczy dla dziecka kupuje na wyprzedazach, odwiedzam outlety. Nie widze sensu kupowania wszystkiego w oryginalnych cenach, bo i po co? Kto sie na tych zawyzonych cenach wzbogaci? Lokalny rolnik? Producent? Nie, wylacznie bogaci posrednicy i wielkie koncerny. To juz wole sama sie wzbogacic.
    • hanusinamama Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 21:07
      Ale co ma jedno z drugim wspolnego. Jestem wąską specjalistą (max 10 osob w PL robi to co ja wiec chyba wystarczajaco wąsko...), pieniedzy mam tyle ze ze jestem z tego zadowolona (dla jedngo mało dla innego duzo). A na narty np mam cichy z lidla, bo tanie i dobre na te moje kilka dni szusowania. Wszedlkie sprzety w rodzinie typu rolki, łyżwy, rowery, hulajnogi ( wiekosc mamy w ilosci na kazdego członka rodziny) mamy z decathlonu wiec znowu tanio. Mam kilka par dobrych butów (np trekingowych czy zimowych) oraz troche drogich szpilek (taka moja słabosc..). To ze mnie stać na drogie ciuchy nie przeszkadzało mi ostatnio w małym sklepie kupić fajne jeansy za 60 zeta. Myslisz pojecia: to ze ktos ma kase nie znaczy ze ma nią szastać.
      • claudel6 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 05.01.19, 23:10
        >max 10 osob w PL robi to co ja wiec chyba wystarczajaco wąsko...

        a to mnie zaciekawiłaś!
      • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:21
        Nie masz pojęcia co piszesz, zachwalajac wspaniałość ciuchów narciarskich z Lidla....
        Zawsze bawi mnie radosne dowodzenie jedynie słusznej tezy przez ludzi, którzy mają totalny brak wiedzy i świadomości w temacie.
        Nie widziałaś na oczy prawdziwych ubrań narciarskich, które sprawdzą się w Dolomitach we wszystkich warunkach, a przekonujesz ludzi, że są doskonałe....
        Obudź się.
        • sumire Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:45
          Tak, komuś, kto raz w roku jeździ na tydzień na narty, potrzebne są designerskie gacie za 3 koła smile Plażo, proszę. Wyższa Szkoła Lansu i Baunsu nam tu się odezwała.
          • ichi51e Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:31
            Tez tak myslalam dopoki nie musialam wracac w sniezycy z dzieciakiem. Moja puchowka byla mokra na wylot nawet majtki mialam mokre. A dziecko nie dosc ze jasnialo nieziemskim blaskiem (odblaski z kazdej strony plus na szwach) to jeszcze bylo suche nawet na wierzchu bo woda sie tego z cEgo ma zrobiony kombinezon w ogole nie imala. Tak ze wierze w roznice widzialam ja na wlasne oczy.
            • princess_yo_yo Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:58
              puchowka to nie jest ciuch na narty i sniezyce - niezaleznie czy to lidl czy rab
        • kurt.wallander Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 13:46
          lot_w_kosmos napisała:


          > Nie widziałaś na oczy prawdziwych ubrań narciarskich, które sprawdzą się w Dolo
          > mitach we wszystkich warunkach, a przekonujesz ludzi, że są doskonałe....
          > Obudź się.

          Ale ona napisała, że na te parę dni jeżdżenia, być może w Polsce, a nie Dolomitach, ciuchy z Lidla JEJ się sprawdzają. Mnie ubrania z Lidla równiez nie pasują, a narciarskie dla rodziny (bo ja nie jeżdżę) wolimy innych marek, ale nie wykluczam, że komus mogą one pasować (szczegolnie jak nie ma porównania z innymi).
        • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 14:07
          A gdzie ona pisze, że te ciuchy są wspaniałe, doskonałe i i sprawdzą się w Dolomitach??? Masz problem ze zrozumieniem prostego zdania? Napisała tylko, że jak jeździ kilka dni w roku (może np. w Szczyrku) to dla niej są wystarczające. Tak samo jak człowiek, który w weekendy wybiera się na przejażdżki rowerowe nie potrzebuje roweru za 10 tysięcy, bo na jego potrzeby wystarcza zdecydowanie tańszy sprzęt.
          • lot_w_kosmos Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 15:27
            Tak, ale ona to napisała z wydźwiękiem: "phi, jestem taka zamozna, stać mnie, ale gardzę drogimi,, mam za tanioche, a dobre".
            I powtarzam : jest radośnie nieświadoma swojego ogranioczonego spojrzenia i pisania bzdur. Zamknięta w grajdołku górki z sankami, przekonana, że to, co ona kupuje wystarczyć powinno całemu światu, bo droższe i naprawdę dobre to istna fanaberia, a w domyśle nowobogacki obciach....
            • aandzia43 Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 15:34
              przekonana, że to, co ona ku
              > puje wystarczyć powinno całemu światu, bo droższe i naprawdę dobre to istna fan
              > aberia, a w domyśle nowobogacki obciach....

              Yyyy? Nie. Albo jesteś trolem i zwyczajnie kłamiesz, albo masz poważne problemy z percepcją.
            • grrru Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 15:47
              Napisała wyraźnie, że po prostu na jej górkę z sankami wystarcza to co oferuje Lidl, a nie że to są najlepsze ciuchy świata. Natomiast Ty wykazałaś się radosną nieświadomością własnych ograniczeń w rozumieniu słowa pisanego.
              Dla mnie to co pisze jest logiczne - jak sporadycznie pływam to wystarcza mi kostium z Decathlonu, jak ktoś trenuje pływanie to potrzebuje czegoś lepszego. Jak dużo jeżdżę na rowerze i planuję wyprawę z sakwami to potrzebuję lepszego sprzętu niż ktoś, kto w weekendy przejeżdża 15 km.
            • sumire Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:24
              Pitolisz. Wszystko jest kwestią potrzeb i owszem, zachcianek, natomiast podejście z gatunku "jak można nie lubić olinkluziw na Seszelach" i "jak można jechać na narty w Decathlonie", to jest podejście z gatunku "nowobogacki obciach".
              • katja.katja Re: Piniondze, loga, statusy, wonskie specjalistk 06.01.19, 16:33
                No właśnie, jak? W Decatlonie przecież nie ma stoku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka