Dodaj do ulubionych

no i jak to rozwiązać

15.01.19, 12:31
Jest sobie para po rozstaniu. Mają dwoje dzieci: roczniaka i pięciolatka.
Generalnie dogadują się nieźle, nie ma problemów z alimentami, logistycznych, nie ma kłótni.
Ale jest jeden problem.
Pan bardzo lubi zabierać dzieci na rożnego typu wycieczki samochodowe. Niestety ma najtańsze możliwe foteliki. Mało tego, jak wiezie roczniaka, to potrafi zapakować go do fotelika 5 latka, bo mu wygodniej go zapinać itd.
Wszelkie uwagi matki są kwitowane że ma się nie wtrącać w czas ojca i dzieci. Pan stanowczo odmawia jakichkolwiek zmian, zakupu lepszych fotelików czy choćby zadbania o to by dzieci były porządnie przypięte w tych już obecnych (np dopasowując długość pasów).
Podobno zdarzało się, że pięciolatek wychodził z fotelika podczas jazdy i obserwował sobie co się dzieje za samochodem.
Co zrobić? Czy jest jakiś sposób na zmuszenie pana do zadbania o tą kwestię.
Czy na tej podstawie można odmówić wydania dzieci - w końcu foteliki są, byle jakie, ale są.
Obserwuj wątek
    • beneficia Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 12:55
      Jakbym była pewna, że wyczerpałam wszelkie sposoby perswazji, sama kupiłabym foteliki i dopilnowała zamontowania. Trudno, chodzi o bezpieczeństwo dzieci.
      • sattwaguna Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:11
        Włożenie fotelików bez wiedzy pana na bank zostanie potraktowane jako atak, wtrącanie się i niepotrzebna histeria.
        Nie zadziała. Facet jest przekonany, że ma rację a matka histeryzuje.
        • afro.ninja Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:40
          No to nieźle się dogadują, naprawdę super.
    • aqua48 Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:06
      Nasłać na pana policję z informacją, że dzieci nie są właściwie zabezpieczone w czasie jazdy?
      • sattwaguna Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:10
        była taka myśl. Ale jeżeli policja nic nie zrobi - bo w końcu foteliki są, pasy zapięte to matka straci wszelkie argumenty. Ojciec i tak ją już traktuje jak niepotrzebnie zeschizowaną na tym punkcie. Ot wymyśliła sobie i się czepia, sama nie wie czego.
        • aqua48 Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:35
          sattwaguna napisał(a):

          > była taka myśl. Ale jeżeli policja nic nie zrobi - bo w końcu foteliki są, pasy
          > zapięte to matka straci wszelkie argumenty.

          Ależ policja może spokojnie powiedzieć że to rutynowa kontrola...akcja "dzieciak w aucie" czy coś takiego. No i jednak samo istnienie pasów nie wystarcza, sama napisałaś że jedno dziecko z nich wychodzi, a drugie ma niedopasowany fotelik? Niech policjanci stwierdzą sami.
      • aandzia43 Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:11
        aqua48 napisała:

        > Nasłać na pana policję z informacją, że dzieci nie są właściwie zabezpieczone w
        > czasie jazdy?

        Tak. Pan jakiś niedorozwinięty?
      • anberte1 Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 03:53
        aqua48 napisała:

        > Nasłać na pana policję z informacją, że dzieci nie są właściwie zabezpieczone w
        > czasie jazdy?

        Ja bym tak wlasnie zrobila. Skoro nie ma wlasciwego fotelika to policjant musi dac upomnienie/mandat. Musi. Co to znaczy, ze nic nie zrobi? Tak bym pogadala z policja zeby to skonczylo sie skutecznie.
        • cruella_demon Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 06:56
          Czy wy myślicie, że policja nie ma nic do roboty, tylko robić chłopu pogadanki, bo ex żona coś sobie wymyśliła?
          O ile nie ma znajomego policjanta, to co najwyżej może sobie złożyć doniesienie, że pan właśnie wiezie niezapięte w foteliku dzieci. Jeżeli dzieci faktycznie będą niezapięte pan dostanie mandat.
          Jakość fotelików nikogo nie interesuje.
    • kasiabing Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:42
      Pomysł z Policją jest bez sensu. Policji nie interesuje jakie to są foteliki. Ich interesuje czy są w ogóle. Już prędzej dadzą mandat za fotelik montowany tyłem niż za zwykły badziew z marketu. Ja w takiej sytuacji kupilabym lepsze foteliki. Trudno się mówi
      • schiraz Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:45
        Z tego co wyczytałam, Pan tych lepszych fotelików nie założy a zmusić go nikt nie zmusi. On uważa, że jego foteliki są ok a matka histeryzuje.
        • ichi51e Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 14:11
          A nie mozna po prostu jak czlowieka poprosic zeby to dla niej zrobil skoro stosunki miedzy nimi dobre? Tak jestem husteryczka ale mi zalezy wiec prosze zeby dzieci jezdzily w odpowiednich fotelikach zapiete. Do tego nalezy tez tresowac dzieci ze to jest wazne.
        • minniemouse Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 00:33
          schiraz napisała:
          > Z tego co wyczytałam, Pan tych lepszych fotelików nie założy a zmusić go nikt nie zmusi. On uważa, że jego foteliki są ok a matka histeryzuje.

          ale jak beda kupione i sie je przelozy to mozna mu wytlumaczyc- "tobie co za roznica a ja sie bede lepiej czula, ustap". "dla ciebie lepiej bo jakby cie policja zlapala to mozesz mandat zaplacic a i dzieciom bedzie wygodniej".

          mam tylko pytanie - skad pani wie ze dziecko w czasie jazdy wychodzi z fotelika?

          Minnie
    • ichi51e Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 13:54
      Zglosic ananimowo na policje.
      • raczek47 Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 22:42
        Poprosić dzielnicowego o pomoc. Nie anonimowo,normalnie Serio piszę.Niech porozmawia i z panem i uświadomi mu możliwe tragiczne skutki lekceważenia bezpieczeństwa dzieci.

    • berdebul Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 23:02
      Skąd pani o tym wie? I czy ma dowody? Jeżeli ma, wystąpić o uregulowanie kontaktów z nadzorem dla pana, bo jest dla dzieci nienezpieczny. uncertain
    • majenkir Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 23:09
      sattwaguna napisał(a):
      > Pan bardzo lubi zabierać dzieci na rożnego typu wycieczki samochodowe. Niestety
      > ma najtańsze możliwe foteliki.


      Jak cos jest tanie to z automatu jest zle? Przeciez te foteliki sa dopuszczone do sprzedazy, wiec maja jakies atesty czy cos...
    • edelstein Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 23:13
      Jakie to sa te najtansze mozliwe, bo wszystkie maja atesty?
      Podobno zdarzalo sie?czyli nie wiesz czy to prawda
    • daisy Re: no i jak to rozwiązać 15.01.19, 23:17
      To ma być dobre dogadywanie się? Raczej nie.
      Moim zdaniem kwestie bezpieczeństwa dzieci w aucie należą do tych nienegocjowalnych. Absolutnie nie zgodziłabym się na takie rzeczy, o jakich piszesz, nawet kosztem wielkiego focha głupiego tatusia. Po co dzieciom taki tatuś, jeżeli przy byle większej stłuczce mogą wylecieć przez przednią szybę?
      Może spróbujcie naprawdę się dogadać? Przecież korona temu palantowi nie spadnie z głowy, jak dziecko porządnie i bezpiecznie zapnie w odpowiednim foteliku. Co on próbuje swoim postępowaniem udowodnić i komu? Zastanów się nad tym poważnie.

      Swoją drogą, jezu, jak ja nie znoszę facetów z taką cechą. Od razu mam ochotę tłuc po durnym łbie patelnią.
      • berdebul Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 00:12
        Latwiej zapina się luźne pasy, zwłaszcza na zimowe ubranka. uncertain
        • minniemouse Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 00:54
          tutaj jest przykład jak się zajmować nieodpowiedzialnym rodzicem - zebrać dowody i do sadu rodzinnego. lub do sadu.
          zaraz zmięknie.

          Minnie
          --
          Medycyna: pieniądze i życie.
          Karl Kraus
    • 3-mamuska Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 00:50
      Jak rusza spod domu zadzwonić na policję i podać ze w takim a takim aucie znajdują się tak złe zabezpieczone dzieci może status pijany. Podkręcić sytuacje żeby go zatrzymali.
      • cruella_demon Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 07:04
        Doskonała rada, zwłaszcza z tym pijany. Pani nakłamie, co się oczywiście przy kontroli wyda, a pan będzie miał potem dzięki temu doskonałe argumenty przeciw matce w sądzie.
    • mrs.solis Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 01:06
      To co napisze bedzie brutalne, ale pokazalabym panu filmik jak wygladaja ciala po wypadku i kazala mu sobie wyobrazic , ze to moga byc jego dzieci. Tak , wiem, ze sa takie wypadki, ze ani pasy ani najlepszy fotelik nie pomoze, ale wiekszosc ludzi naprawde ginie tylko dlatego, ze nie byli przypieci pasami, badz dzieci nie siedzialy w fotelikach.
      • minniemouse Re: eerie... 16.01.19, 03:37
        a propos filmikow i niezabezpieczonych dzieci w autach:



        to sie wydarzylo w Minesocie. wczoraj albo dzisiaj, ale u nas pokazywali dzisiaj w dzienniku (15 stycznia)

        minnie
    • cruella_demon Re: no i jak to rozwiązać 16.01.19, 07:07
      Nie, nie ma sposobu na zmuszenie pana.
      Jak ci tak bardzo zależy, to kup foteliki sama i uproś pana, żeby je zamontował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka