bo_jestem_jedna
20.01.19, 12:11
Powtarza to czesto od okolo dwoch lat, ma 5 lat. Pyta, czemu nie urodzil sie dziewczynka, ale nie potrafi odpowiedziec dlaczego chcialby nia byc. Podobaja mu sie sukienki,buty na obcasie, pomalowane paznokcie, kolor rozowy i wszystko co swiecace.
Poczatkowo myslelismy, ze to faza, ale trwa to juz tak dlugo i jest meczace.
Rozmawialam z dwoma nauczycielkami w szkole, obie potwierdzily podobne zachowanie w szkole.
Syn uwielbia sie przebierac, to jego ulubiona zabawa. Poczatkowo udawal, ze ma na sobie sukienki (wystarczyla peleryna od batmana czy draculi). Przez ostatnie miesiace meczyl nas o kupienie mu pieknej sukienki, maz sie w koncu ugial, kupil, ma nadzieje, ze mu sie znudzi. Nasza reakcja ewoluowala, bylo i uczestniczenie w udawaniu, pytania i zapewnienia, ze chlopiec moze wszystko to co dziewczynka, ale i irytacja, zmeczenie sytuacja.
Prosze o podzielenie sie podobnymi historiami jesli znacie, i czy dziecko wyroslo, ale tez opinie jak byscie reagowaly kiedy syn chce ubrac sukienke na bal dzieciecy itd.
Z gory dziekuje.