Dodaj do ulubionych

Opieka naprzemienna

09.02.19, 09:01
Co sądzicie? Pewnie wątek już był, ale mam teraz sprawę w rodzinie. Moim zdaniem bardzo to słabe ciągać dzieci z miejsca na miejsce. A czy uważacie ze w przypadku możliwości finansowych w rodzinie, dziadkowie mogą zaproponować aby było mieskanie w którym na stałe będą mieszkać dzieci, a rodzice naprzemiennie zmieniać. Dla mnie genialne. Skoro można ciągać dzieci z miejsca na miejsce, to dlaczego nie mamusia i tatuś?
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:08
      Nie znam nikogo kto stosuje opieke naprzemienna.
      Ale tutaj nie podoba mi sie idea, ze dziadkowie maja byc odpowiedzialni za utrzymywanie mieszkania w ktorym mieszkaja dzieci...
      • ona-26 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:11
        Nie, nie - generalnie pomysł wysunięty przez dziadków, i obietnica pomocy w razie W. Ale raczej obowiązki na barkach rodziców.
        • juuuu7 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:16
          Przecietnych Polakow nie stac na to zeby po rozwodzie utrzymywac nowe mieszkanie i dodatkowo jeszcze ( na spolke z eksem ) mieszkanie, w ktorym mieszkaja dzieci...takze sadze, ze takich rozwiazan raczej sie nie praktykuje. Dla mnie byloby to problemem-bo ciezko poczuc sie u siebie gdy dzieli sie nadal mieszkanie z eksem. A sytuacja sie komplikuje jeszcze bardziej gdy rodzice wchodza w nowe zwiazki.
          • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:33
            No ale to nie ma być optymalne rozwiązanie dla rodziców, tylko dla dziecka.
            • ona-26 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 11:32
              O to to!
            • m_incubo Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 11:59
              To nie jest optymalna sytuacja dla dziecka ani dla nikogo innego.
              Optymalnie byłoby żyć długo i szczęśliwie w pełnej, zgodnej rodzinie, ale zdaje się nic z tego. Nie po to się ludzie rozwodza, żeby udawać, że nic się nie zmienia i będzie PRAWIE jakby się nie rozwiedli. Nie będzie i im szybciej wszyscy to ogarną, tym lepiej. Szczesliwie dzieci na ogół szybko i dosc dobrze przystosowuja się do zmian, to dorośli lubią odstawiać cyrki, również takie ze zmienianiem sie z exem w mieszkaniu.
              Być może jest jakiś promil przypadków, gdzie takie rozwiązanie sie sprawdzi, choć raczej na chwile i moim zdaniem - na siłę.
              Sorry, różnie sie życie układa, i dzieciom, i dorosłym.
              Co w sytuacji gdy są nowe rodziny i nowe dzieci? I nowi dziadkowie? Ile osób będzie rotacyjnie mieszkać na 40 metrach? 😃
    • zwyczajnamatka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:12
      Znam jedna taką rodzinę. Bez przerwy sie kłócą o to kto wydał wiecej na dziecko i czyja kolej teraz kupić mu buty. Nie ma alimentów, oboje rodzice mają swoje firmy i żyją na dobrym poziomie, a dziecko ma minimum z tego, no żaden rodzic nie chce przeplacic.
      • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:13
        zwyczajnamatka napisał(a):

        > Znam jedna taką rodzinę. Bez przerwy sie kłócą o to kto wydał wiecej na dziecko
        > i czyja kolej teraz kupić mu buty. Nie ma alimentów, oboje rodzice mają swoje
        > firmy i żyją na dobrym poziomie, a dziecko ma minimum z tego, no żaden rodzic n
        > ie chce przeplacic.

        W sytuacji innej formy opieki nie kłóciliby się? O czas spędzany z dziećmi, o alimenty i ich wydawanie?
    • ichi51e Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:14
      jakies bez sensu. W jednym domu raz zasady a w drugim tygodniu b. A moze c skoro to dziecko jest gospodarzem?
      • annajustyna Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:15
        Istnieje już taki model. Ze dzieci w jednym miejscu, a rodzice mieszkają z nimi naprzemiennie.
    • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:15
      Opieka naprzemienna jest najlepszym wyjsciem dla dzieci po rozstaniu rodzicow. Dziadkowie nie powinni sie wtracac.
      Co oznacza tzw ciaganie dzieci nie rozumeim. Przeciez po rozsataniu nawet gdy mieszkaja glownie z jednym z rodzicow to przeciez spedzaja czas z tym drugim, spedzaja noce, nawet jesli jest ich mniej, maja swoj pokoj a przynajmniej lozko, swoje rzeczy itd u drugiego rodzica. W czym problem?
      Znam rodzicow stosujacych opieke na przemienna od lat, swietna sprawa.
      • asia_i_p Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:37
        W tym przynajmniej łóżku jest dla mnie problem.
        OK, jeżeli dziecko ma swój pokój w obu domach, gorzej, gdyby miało to wyglądać tak, że w jednym ma tylko łóżko w pokoju zbiorowym z dwoma młodszymi braćmi, ale bywa tam nie na weekendy, tylko w tygodniu i oczekuje się, że będzie w tych warunkach odrabiało lekcje i miało normalne życie, w tym towarzyskie.

        Przy pokoju na takich samych zasadach w obu domach jest OK, ale to oznacza, że rodzic z jednej pensji ma utrzymać takie mieszkanie, jakie kiedyś utrzymywał z dwóch. To jest rozwiązanie dla zamożnych.
        • iwoniaw Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:45
          Ale co to ma wspólnego z opieką naprzemienną? Są dzieci, które mają tylko łóżko we wspólnym pokoju będąc na stałe nie tylko pod opieką jednego rodzica po rozwodzie, ale nawet, bywa, gdy żyją z obojgiem w pełnej rodzinie.
          • asia_i_p Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:25
            Tyle, że wtedy to jest ich stały tryb życia.
            Jeżeli dziecko ma swoje ustalone nawyki i zmienia mu się zupełnie warunki na co drugi tydzień, to można spodziewać się problemów.
            Dlatego mówię - pokoje na takich samych zasadach w obu domach.
            • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:05
              asia_i_p napisała:

              > Tyle, że wtedy to jest ich stały tryb życia.
              > Jeżeli dziecko ma swoje ustalone nawyki i zmienia mu się zupełnie warunki na co
              > drugi tydzień, to można spodziewać się problemów.
              >

              Raczej nie bedzie problemow, dzieci dosc latwo sie adaotuja. Poza tym opieka naprzemienna nie oznacza a napewno nie musi oznaczac tydzien tu tydzien tam. Moi znajomi robia roznie, np 2 dni u ocja, 4 u matki, potem 3 u ojca 3 u matki itd. Dzieci funkcjonuja bez problemow od wielu lat.
              • nangaparbat3 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 17:07
                >>>>Moi znajomi robia roznie, np 2 dni u ocja, 4 u matki, potem 3 u ojca 3 u matki itd. Dzieci funkcjonuja bez problemow od wielu lat.
                Co to znaczy, że dzieci funkcjonują "bez problemów"?
                Co to znaczy "od wielu lat"?
        • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:52
          asia_i_p napisała:

          > W tym przynajmniej łóżku jest dla mnie problem.
          > OK, jeżeli dziecko ma swój pokój w obu domach, gorzej, gdyby miało to wyglądać
          > tak, że w jednym ma tylko łóżko w pokoju zbiorowym z dwoma młodszymi braćmi, a
          > le bywa tam nie na weekendy, tylko w tygodniu i oczekuje się, że będzie w tych
          > warunkach odrabiało lekcje i miało normalne życie, w tym towarzyskie.

          A w pelnych rodzinach kazde dziecko ma osobny pokoj? A gdy mieszka z jednym z rodzicow na stale tez zawsze ma osobny pokoj? W bardzo wielu rodzinach rodzenstwo dzieli pokoje i nie ma w tym nic zlego.
          Wiele dzieci robi zadania domowe w kuchni na stole w czasie gdy mama albo tata gotuja. Co ciekawe nie ma w tym nic niewlasciwego i nikomu nie szkodzi a wrecz pomoga.
        • memphis90 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:16
          Czyli niezamozni, których nie stać na jedno mieszkanie z pokojami dla 3 dzieci, mają nagle znaleźć miliony na dwa mieszkania, każde z pokojami dla 3 dzieci...?
    • bistian Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:16
      Mam lepszy pomysł. Niech dziadkowie zamieszkają z dziećmi, a rodzicom pozwalają na spotkania z dziećmi, kiedy dziadkowie będą mieć taki kaprys, byle nie za często. Myślę, że po miesiącu rodzice dogadają się bez problemów. smile
      • ichi51e Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:23
        O to! To! Albo w ogole guwernera dziecku!
    • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:17
      Dla mnie to jest chyba jedyny model kiedy opieka naprzemienna byłaby do zaakceptowania - że dziecko/dzieci mieszkają w jednym miejscu, a rodzice się zmieniają.
      • bistian Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:47
        aguar napisała:

        > Dla mnie to jest chyba jedyny model kiedy opieka naprzemienna byłaby do zaakcep
        > towania - że dziecko/dzieci mieszkają w jednym miejscu, a rodzice się zmieniają.

        Myślałaś trochę nad tym czy tak sobie gadasz? Serio pytam, bez złośliwości.

        1) Dziecko uczy się od rodziców przez obserwację ich życia, w ich środowisku z ich bliskimi
        2) To rodzice wymagają od dziecka i określają granice, a to dobrze funkcjonuje tylko u siebie
        3) Dziecko nie powinno być gospodarzem w domu i wymagać od rodziców, a taka zamiana jest bardzo konfliktogenna, bo każde z rodziców chciałoby z czasem coś zrobić po swojemu, więc kłótnie między rodzicami byłyby na porządku dziennym, a dziecko z czasem starałoby się chronić przed takimi konfliktami i ukrywać zachowania rodziców, taka męcząca podwójna konspiracja

        Najlepsza jest pełna obecność rodzica w życiu dziecka na takich zasadach, jakie wszystkim pasują ze spełnieniem warunków 1, 2 i 3.
        Więc rodzic wizytujący dziecko na zasadzie petenta jest też bez sensu, a budowanie więzi w takim układzie nie jest możliwe.
        • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 10:56
          Tak, myślałam o tym. Dla dziecka idealnie jest, gdy mieszka razem z obojgiem rodziców, którzy się kochają. Wszystkie inne opcje mają mniej lub więcej minusów. Z tym, że związek rozpada się z winy dorosłych (niekoniecznie równej obu stron), natomiast dziecko jest całkowicie niewinne, a jednak płaci cenę. Bardziej fair by było, gdyby to ono płaciło jak najmniejszą, czyli dyskomfort wynikający z okresowej zmiany miejsca zamieszkania wzięli na siebie rodzice. I nie uważam, żeby najważniejsze było w tym momencie, aby rodzicom było jak najwygodniej wchodzić w nowe związki. Priorytetem powinno być zapewnienie stabilizacji i jak najlepszych warunków dziecku, bo za to rodzice są odpowiedzialni, a resztę raczej powinni dostosować do tego.
          • bistian Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 11:05
            aguar napisała:

            > Priorytetem powinno być zapewnienie stabilizacji i jak naj
            > lepszych warunków dziecku, bo za to rodzice są odpowiedzialni, a resztę raczej
            > powinni dostosować do tego.

            Ale Twoje wpisy mówią zupełnie coś innego, że najważniejsze jest, żeby dziecko było z matką, a ojciec d... nie zawracał i spotykał się możliwie rzadko, ale wtedy dziecko traci jednego rodzica, więc jaka to stabilizacja?
            Mam takie wrażenie, bo nie widzę u Ciebie żadnego poważnego podejścia do tematu, pomysłów, które byłyby dobre dla wszystkich, więc i dla dziecka.
            • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 11:12
              Chyba mnie z kimś mylisz.
              • bistian Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 11:20
                aguar napisała:

                > Chyba mnie z kimś mylisz.

                Zupełnie nie, odnoszę się do tego, co piszesz i czego nie piszesz, choćby na niewygodne pytania. Brak informacji zasadniczo też jest informacją.
                Nie chcę z Tobą dyskutować na józkowym poziomie na tak trudny problem.
          • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:13
            "Bardziej fair by było, gdyby to ono płaciło jak najmniejszą, czyli dyskomfort wynikający z okresowej zmiany miejsca zamieszkania wzięli na siebie rodzice. "

            Skąd założenie, że:
            A. Największym problemem jest zmiana miejsca? - wówczas każda przeprowadzka, także w pełnych rodzinach, powinna być zakazana
            B. Należy poświęcić całe swoje życie dla dzieci? - wówczas należy zakazać rozwodu, wszak rodzice powinni poświęcić się dla dobra dzieci i pozostać razem do ich pełnoletności
            C. Dzieci będą zadowolone z tego, że rodzice w ten sposób funkcjonują?
          • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:18
            aguar napisała:

            > Tak, myślałam o tym. Dla dziecka idealnie jest, gdy mieszka razem z obojgiem ro
            > dziców, którzy się kochają. Wszystkie inne opcje mają mniej lub więcej minusów.
            > Z tym, że związek rozpada się z winy dorosłych (niekoniecznie równej obu stron
            > ), natomiast dziecko jest całkowicie niewinne, a jednak płaci cenę. Bardziej fa
            > ir by było, gdyby to ono płaciło jak najmniejszą, czyli dyskomfort wynikający z
            > okresowej zmiany miejsca zamieszkania wzięli na siebie rodzice. I nie uważam,
            > żeby najważniejsze było w tym momencie, aby rodzicom było jak najwygodniej wcho
            > dzić w nowe związki. Priorytetem powinno być zapewnienie stabilizacji i jak naj
            > lepszych warunków dziecku, bo za to rodzice są odpowiedzialni, a resztę raczej
            > powinni dostosować do tego.

            Nie zgadzam się z Tobą. Nie jest jedynym celem niczyjego życia poświęcenie swoich potrzeb na rzecz dzieci. Takie podejście nie skutkuje niczym dobrym.
            Rodzice, którzy żyją osobno, ale dobrym satysfakcjonującym życiem mogą zaoferować dziecku więcej niż tacy, którzy "się poświęcają"
        • nangaparbat3 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 17:22
          bistian napisał:

          > 1) Dziecko uczy się od rodziców przez obserwację ich życia, w ich środowisku z
          > ich bliskimi

          Pisząc o "bliskich" masz na myśli nową rodzinę mamy, taty?
          Ich dzieci mają swój dom, zawsze ten sam, ono przeskakuje jak piłeczka pingpongowa, nawet jeśli słyszy, że w obu rodzinach jest "u siebie", po prostu nigdzie u siebie nie jest.
          Wyobraź sobie, że masz dwie byłe żony, każda z Twoim dzieckiem, i to Ty co dwa tygodnie przenosisz się od jednej do drugiej. Zakładam, że obie są aniołami, a Ty zmieniasz miejsce pobytu, by miec kontakt z dziećmi. Jak Ci?



          > 2) To rodzice wymagają od dziecka i określają granice, a to dobrze funkcjonuje
          > tylko u siebie

          No - udaje mi się narzucić dziecku moje zasady i wymagania na moim terytorium, bo tam czuję się bezpiecznie. Jak się czuje dziecko na terytorium rodzica, ale nie swoim? Jak się można czuć na terytorium, gdzie oprócz mamy/taty jest jeszcze macocha/ojczym i rodzeństwo, które właśnie jest u siebie?

          > 3) Dziecko nie powinno być gospodarzem w domu i wymagać od rodziców, a taka zam
          > iana jest bardzo konfliktogenna, bo każde z rodziców chciałoby z czasem coś zro
          > bić po swojemu, więc kłótnie między rodzicami byłyby na porządku dziennym, a dz
          > iecko z czasem starałoby się chronić przed takimi konfliktami i ukrywać zachowa
          > nia rodziców, taka męcząca podwójna konspiracja

          A to nie zależy od dojrzałości rodziców i ich umiejętności dogadania się między sobą? Jak nie potrafią, nie ma znaczenia, jak zorganizują opiekę, zawsze będzie źle.
          >
          > Najlepsza jest pełna obecność rodzica w życiu dziecka na takich zasadach, jakie
          > wszystkim pasują ze spełnieniem warunków 1, 2 i 3.

          Czyli co? Co rozumiesz przez "Pełną obecność" rodzica - rozumiem, że chodzi o "pełną obecność" obojga rodziców?
          • bistian Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 19:40
            nangaparbat3 napisała:

            > A to nie zależy od dojrzałości rodziców i ich umiejętności dogadania się między
            > sobą? Jak nie potrafią, nie ma znaczenia, jak zorganizują opiekę, zawsze będzi
            > e źle.

            Muszę się pod tym podpisać. Są rodzice, którzy wszystko zepsują, byle nie skończyć walki i nie podpisać rozejmu. Każdą pomysł zepsują.
            Jednak są lepsze formy opieki i gorsze. Opieka jednego rodzica i przez to utrata sensownego drugiego jest idiotycznym pomysłem, tak samo idiotycznym pomysłem jest umieszczenie dziecka w osobnym domu, takiej przechowalni, byle dziecko uchronić od normalnego życia rodzica i nie pokazać wszystkiego. O tych pomysłach nie chcę rozmawiać, bo one się nie bronią. O reszcie warto rozmawiać, ale pod konkretną sytuację.
            • nangaparbat3 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 20:22
              Ale nie wyjaśniłeś, jak dwoje osobno mieszkających, a często mających odrębne nowe rodziny, rodziców, miałoby być "w pełni" rodzicami.
              • bistian Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 20:26
                nangaparbat3 napisała:

                > Ale nie wyjaśniłeś, jak dwoje osobno mieszkających, a często mających odrębne n
                > owe rodziny, rodziców, miałoby być "w pełni" rodzicami.

                Są w pełni dostępni, jeśli są potrzebni. Przecież o to chodzi.
                A nie, jak ktoś napisał, w środku pokój dziecka, a ja dopowiem...
                i rodzic kończy dyżur, zamyka drzwi od swojej strony i zawiesza tabliczkę, że jest niedostępny aż do następnego dyżuru. wink
    • zazou1980 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:24
      Jesli kiedykolwiek rozstalbym sie z konkubinem, to wlasnie o taka opieke bym wnioskowala.
      Nie trafia do mnie argument o ciaganiu z miejsca na miejsce, przeciez to sa tylko 2 domy. Dziecko mieszka 2 tygle w 1-szym i 2 w 2-gim. Swoje rzeczy ma i tu i tu, nic nie musi przenosic oprocz plecaka z rzeczami szkolnymi. Dla mnie z pozycji rodzica to tez by bylo korzystniejsze, bo mialabym tez czas na zajecie sie soba i swoimi sprawami, wiedzac ze dzieci sa dobrze zaopiekowane...
      • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:31
        "oprocz plecaka z rzeczami szkolnymi"
        Ale rzeczy szkolne, to nie tylko to, co się zmieści w plecaku. To na przykład zeszyt z matmy zapisany cały w pierwszym semestrze, do którego nagle w drugim trzeba zajrzeć, żeby sobie coś przypomnieć itd. itp.
        • tsaria Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:53
          Tearz to nie problem, kazdy temat masz szczegółowo w internetach objaśniony, nie trzeba zeszytów z 1go semestru ze sobą taskać.
      • berdebul Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:49
        Chciałabyś co dwa tygodnie się przenosić?
        • zazou1980 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 09:54
          Nie bylam w takiej sytuacji, ale raczej nie mialabym nic przeciwko. Zakladam, ze mieszkalibysmy w miare blisko i jakby dziecko czegos potrzebowalo, to po prostu by wpadlo po to do drugiego domu...
          • kocynder Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:18
            No a co, jeśli dostałabyś np roczny staż w drugim końcu kraju? Albo wyszłabyś za maż i mąż by dostał przeniesienie? To co? Dziecko jedzie z tobą? Zostaje z tatusiem?
            • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:26
              Co by bylo gdyby to sie rozwaza opcje gdy do tego dojdzie. Poza tym w niektorych krajach prawo zabrania przenoszenia sie rodzicow z dziecmi zbyt daleko od drugiego wlasnie ze wzgledu na kontakty i bardzo dobrze.
              • maadzik3 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:50
                nie bardzo sobie to wyobrażam. a gdy ktoś się wyprowadza to co - traci prawa opiekuńcze? bo ludziom różnie się życie układa. ot, choćby tracą pracę i nową dostają zupełnie gdzie indziej
                • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:54
                  maadzik3 napisała:

                  > nie bardzo sobie to wyobrażam. a gdy ktoś się wyprowadza to co - traci prawa op
                  > iekuńcze? bo ludziom różnie się życie układa. ot, choćby tracą pracę i nową dos
                  > tają zupełnie gdzie indziej
                  >
                  Nie, nie traci praw rodzicielskich ale jesli drugie nie wyraza zgody na zamieszkanie dzieci bardzo daleko to sad moze zdecydowac ze dzieci zostaja z drugim rodzicem na miejscu a ten ktory sie chce przeniesiec to robi.
              • hanusinamama Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:52
                Nawet jezeli np tatus sie nie interesuje? Mam taką kuzynkę. Maz ja zostawił i w sumie dziecko tez zostawił, bo z nową panią ma nowe i to wczesniejsze go nie interesuje. Dziwczyna zeby lepiej zarabiac do warszawy sie wyprowadziła...i co miałaby dalej mieszkać gdzie mieszkała bo moze tata po roku przypomni sobie i np wpasc bedzie chciał do dziecka?
                • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:16
                  "Nawet jezeli np tatus sie nie interesuje? "

                  Dżiiiii ale przecież w takim przypadku nie orzeka się opieki naprzemiennej 🤦
            • maadzik3 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:49
              a przy nienaprzemiennej opiece to przestaje być problemem? albo w ogóle przy braku rozwodu tylko rozstaniu gdy jedno wyjeżdża?
      • hanusinamama Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:49
        Chciałabys tak mieszkać? MOja kolezanka zmieniła swietnie płatną prace bo 2 tygodnie była w mieszkaniu w Łodzi, 2 w Warszawie. Powiedziała ze ma dosc, chce miec jedno swoje miejsce....dorosły. A co dopiero dziecko.
      • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:26
        Może prócz plecaka z rzeczami szkolnymi dziecko ma np. psa, chomika albo akwarium? I u każdego z rodziców będzie mieć duplikat psa? Ukochane zabawki? Ukochanego misia? Kolejkę, którą dostało od cioci Zosi? Ciocia Zosia ma kupować dwie kolejki, żeby dziecko miało na dwa domy? Plakat z Kubą Błaszczykowskim albo Majką Jeżowską? Książkę o Indianach z dedykacją najlepszego przyjaciela? Itp. itd. Nie da się mieć domu ruchomego. Dom to jest jakieś miejsce na Ziemi. Oczywiście drugiego rodzica można odwiedzać. Poza tym drugi rodzic powinien dziecko odwiedzać w jego domu, zabierać na spacery, odprowadzać do szkoły albo do przedszkola. Ale każdy musi mieć swoje miejsce na Ziemi.
        • berdebul Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:36
          Dlatego ideałem jest rotacja rodziców, ale cieżko utrzymywać 1.5 mieszkania i ciagle dogadywać się z ex.
          • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 16:05
            Tym ciężej jest utrzymywać rotację dziecka.
        • aguar Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:36
          Dobrze napisane, zgadzam się.
        • ona-26 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 18:47
          Właśnie o tym mówiłamsad dorosły nie chce tak mieszkać, a dziecko musi
    • triss_merigold6 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 10:38
      Znaczy, miałabym pić z tego samego kubeczka co eks?
      Świetny pomysł, znakomicie uniemożliwia rodzicom po rozwodzie jakiekolwiek życie osobiste.
      • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:03
        Tak na logikę, jak się ma dzieci to się jednak dzieciom życie osobiste podporządkowuje i jednak ogranicza. Też po rozwodzie.
        • m_incubo Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:32
          Po rozwodzie nie udaje się, że rozwodu prawie nie bylo. Tak na logikę.
          • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:43
            Jak nie ma dzieci to nawet można z pamięci wymazać, ze był jakiś ślub, związek, cokolwiek. Jednak jak są dzieci to jest chyba jednak inaczej. Oczywiście wiadomo, że co rozwód to inna historia a często jedno z eks małżonków ląduje już na jakiś gałęzi.
        • mikawi Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:51
          A mnie bardzo interesuje jak rozwiazalabys kwestie takiego modelu opieki, jeśli weszlabys ponownie w związek i urodziła drugie dziecko, będące jakby nie patrzeć rodzeństwem pierworodnego? Czy dzieci by się nie znały? Skoro pierwsze byłoby w swoim domu a Ty byś do niego się wprowadzała na jakiś czas, czy tez wprowadzalabys się z maluchem?
          • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:02
            Taki model jak w poście startowym? To czyjaś fantazja. Opieka naprzemienna tak raczej nie wygląda. smile Możesz mnie wyprowadzić z błędu.
            • mikawi Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:06
              Model, w którym rodzice rozwiedzeni wprowadzają się do mieszkania, w ktorym pozostaje ich dziecko, na przemian.
              • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:12
                Ten konkretny model tylko jeśli koncentrują się na swoich małoletnich dzieciach z tego zwiazku i im podporządkowują swoje życie oraz ich na to stać. Brzmi strasznie?
                • mikawi Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:21
                  Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
                  • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:26
                    Jeśli weszłabym w inny zwiazek i maiła dziecko z tego zwiazku to taki model nie miałby racji bytu. Ktoś obstaje, że to model dla każdego?
                    • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:27
                      Miała smile
                    • mikawi Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:34
                      Wiele ematek w różnych wątkach na ten temat pisało, ze opieka naprzemienna jest możliwa tylko w takim kształcie, gdyż to jedyny model ich zdaniem dopuszczający wizję opieki naprzemiennej z punktu widzenia dobra dziecka. A moim zdaniem jest on mocno sztuczny i trzymający dziecko w wirtualnej rzeczywistości. Zapewniam, ze opiekę naprzemienna można realizować w dwóch domach i nie dzieje się to z krzywdą dla dziecka, baa. .. dziecko samo może chcieć takiego rozwiązania, relacji z rodziną ojca i matki, rodzeństwem itp. Tylko rodzice muszą być dorośli.
                      • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:40
                        Nie kojarzę. Za to kojarzę, że w ogóle sam pomysł opieki naprzemiennej jest bardzo negowany na forum. Tak jakby ktoś twierdził, że jest to zawsze najlepsze wyjście. Nie widzę też nic dziwnego w twierdzeniu, ze rodzice nawet po rozwodzie podporządkowując swoje życie dzieciom z byłego już zwiazku.
    • m_incubo Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:02
      Genialne?
      Nie masz dzieci co nie? Albo masz ale nie jesteś rozwiedziona 😉
    • kanna Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 12:36
      Opieka naprzemienna działa bardzo dobrze, ale jest jeden warunek konieczny: rodzice nie mogą być w konflikcie.
      • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:29
        Jak nie są w konflikcie, to zazwyczaj się nie rozwodzą.
        • kanna Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:32
          Bzdura.
          Jeśli ludzie mają przepracowane rozstanie, i potrafią rodzielić role rodzica, od roli męża/żony, da się rozwieść normalnie i poprawnie ułożyć relacje potem.
          • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 16:01
            A to nie mogą "przepracować" na tyle swojego małżeństwa, żeby nie krzywdzić dziecka rozstaniem?
            • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:26
              Wszystko Ci się myli. Nie, czasem nie można trwać w małżeństwie, w którym jest się nieszczęśliwym; natomiast można wypracować na tyle poprawne relacje z byłym, żeby normalnie dogadywać się we wszelkich sprawach dotyczących dzieci
              • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 20:48
                A to, że dziecko będzie nieszczęśliwe z powodu rozstania rodziców, to betka?
                • aerra Re: Opieka naprzemienna 13.02.19, 21:09
                  A to, że dziecko będzie nieszczęśliwe z powodu tego, że rodzice są nieszczęśliwi w małżeństwie, to też betka?
    • milva24 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:14
      Dla mnie jakby co opieka naprzemienna jest z kategorii "po moim trupie". Co nie znaczy, że chciałabym mężowi ograniczać widzenia z dziećmi. Wręcz przeciwnie, nalegałabym, żeby brał połowę wakacji, połowę ferii, połowę l4, mógłby także regularnie je odwiedzać w tygodniu (oczywiście po ustaleniu).
      • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:24
        Czyli dziecko jest bardziej twoje. Jest wielkie prawdopodobieństwo, że mąż to zrozumie i jak co to uzna, że nie musi nawet odwiedzać. No chyba, że jest fatalnym ojcem.
        • milva24 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:15
          Mąż zgadza się ze mną co do szkodliwości opieki naprzemiennej. Nie sądzę, żeby w razie hipotetycznego rozwodu mu się odmieniło.
          • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:40
            Bardzo sprytnie. Mam nadzieję, że jesteś też pewna, ze jakby co to będzie płacił alimenty i odwiedzał dziecko. Słowo klucz - odwiedzał. Na branie na wakacje i siedzenie z chorym bym nie liczyła.
            • milva24 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 18:52
              Jakby co to jestem pewna, że się nie rozwiedziemy smile
              • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:36
                milva24 napisała:

                > Jakby co to jestem pewna, że się nie rozwiedziemy smile


                Cudownie.
      • araceli Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:28
        milva24 napisała:
        > widzenia z dziećmi

        Oł łał...
      • grru Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:56
        Rozumiem, że z równym entuzjazmem podejdziesz do pomysłu, że mąż nie chce Ci ograniczać kontaktów i nie będzie robił przeszkód, żebyś dziecko regularnie odwiedzała?
        • milva24 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:12
          Wiem, że to nie jest najlepsze rozwiązanie ale uważam, że dzieci muszą wiedzieć gdzie mieszkają, gdzie jest ich dom. Na razie dzieci jeszcze stosunkowo małe ja mam do nich więcej cierpliwości, łatwiej mi je zrozumieć. Gdyby rozwód miał nastąpić teraz to dzieci na pewno zostałyby ze mną. Jeśli nastąpiłby za kilka lat, kiedy hipotetycznie mąż dogadywałby się z nimi lepiej mogłoby być odwrotnie to znaczy, że mieszkałyby z mężem a ja miałabym "widzenia" wink
          • milva24 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:13
            Może mi też łatwo teoretyzować bo jesteśmy zgodnym małżeństwem i na rozwód się nie zanosi.
      • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:58
        widzenia z dziećmi.

        Widzenia to maja wiezniowie. Ojciec ma takie same dokladnie takie same prawa jak matka, to ze polskie sady faworyzuja matki to jest inna sprawa, jednak jest to szkodliwe.
        • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:31
          A dziecko ma PRAWO mieć dom, zaś prawa ojca i matki mieć w 4 literach.
          • saskia44 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:11
            Dzieci maja domy , naprawde jesli sie kilka dni nie pobawia kolejka od cioci Zosi to traumy nie beda miec, tym lepiej beda sie nia bawic po przerwie. Nie mowiac juz o tym ze to sa problemy z doopy wziete.
            Nie chodzi o przedmioty w tym wszystkim a kontakt realny z rodzicem i mozliwosc wychowywania dzieci przez rodzicow w takim samym zakresie. Jesli dziecko bedzie mialo widzenia z drugim rodzice (w pl to z ojcem zazwyczaj) to negatywnie wplynie na emocje i psychike dziecka no ono zamiast kolejki od cioci Zosi (ktora i tak czesto sie kurzy) potrzebuje rodzickw- matki i ojca.
            • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:24
              Oczywiście, że dziecko potrzebuje matki i ojca. Dlatego nie należy się rozwodzić, jak się ma dzieci. Ale dom tym różni się od hotelu, że nie tylko ma sprzęty niezbędne do życia, ale są to przedmioty niepowtarzalne o charakterze pamiątek i miejsce, które się jakoś zagospodarowuje. Udawanie, że się ma dwa domy, jest tylko kłamstwem. Oczywiście rodzic, który opuścił rodzinę, powinien być obecny w życiu dziecka. Niech więc odprowadza dziecko do szkoły, odbiera z przedszkola itp. Ale dziecko musi mieć swoje miejsce na Ziemi.
              • kropkacom Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:43
                Skoro rodzice mają dwa domy to jakie to udawanie? Udawanie to by było gdyby rodzice mieszkali razem a dzieciak musiałby pomieszkiwać na siłę w innym.
              • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:30
                srebrnarybka napisała:

                Dlatego nie należy się rozwodzi
                > ć, jak się ma dzieci.

                Ja tylko się upewnię: jesteś przekonana, że ten pogląd jest słuszny? Jako ogólna zasada?
                • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 20:50
                  Jestem przekonana, że rozpad małżeństwa rodziców jest dla dziecka zawaleniem się świata i należy pracować nad małżeństwem, by do tego nie dopuścić. A wcześniej - nie zawierać małżeństwa pochopnie i pochopnie nie decydować się na dzieci, jeśli ie jesteśmy pewni współmałżonka. Oczywiście istnieją jakieś tragiczne sytuacje, ale nikt wtedy nie udaje, że jest dobrze.
          • grru Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 12:50
            Czyli nie ma prawa chcieć mieć dwóch domów?
      • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:20
        "Co nie znaczy, że chciałabym mężowi ograniczać widzenia z dziećmi. "

        Laskawa pani 😂
        Myślę, że mąż wie i będzie robił wszystko żeby rozwodu nie było dopóki będzie na stanie dziecko niepełnoletnie. A później... Cóż... 😉
        • milva24 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 14:36
          Cóż...znam przypadki gdy ludzie odchowali dzieci i się rozstali w mniejszej lub większej zgodzie. W dzisiejszych czasach to nie dramat chyba?
          • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 16:33
            "W dzisiejszych czasach to nie dramat chyba?"

            Oczywiście, że nie. Przecież można być samemu i żyć spokojnie.
            Znam kilka takich kobiet.
            Oh wait, one nie żyją spokojne. Są po prostu samotne. I rozgoryczone. I za diabła nie rozumieją dlaczego w momencie, kiedy dzieci wyprowadziły się z domu, mąż spakował swoje walizki i odszedł. Ale masz rację, to żaden dramat.
            • milva24 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 16:49
              Taa..na pewno dlatego, że marzyli o opiece naprzemiennej ale wiedzieli, że żona się nie zgodzi big_grin
              • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 18:57
                A wiesz, zdziwiłabyś się. Ludzie są zdolni do wielu rzeczy żeby być przy swoich dzieciach. Znam trzy takie przypadki mężczyzn, którzy odeszli od żon niemal od razu po 18 urodzinach najmłodszego z dzieci. W tym ojca mojego przyjaciela z liceum.
                I nie chodzi o "marzenia o opiece naprzemiennej", ale o chęć wychowywania własnych dzieci, na co szans po rozwodzie nie mieliby żadnych, o czym dokładnie wiedzieli. Ty nie zacisnęłabyś zębów w takiej sytuacji? Nie dotrwałabyś do 18stki dziecka? Bo ja na 100%
                Ja wiem, że opinię o mężczyznach masz ksiepską, rozumiem, że jakieś osobiste doświadczenia na to wpływają. Ale nie każdy facet jest debilem olewającym swoje dziecko .
                • milva24 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 19:07
                  Skąd wniosek, że mam kiepską opinię o mężczyznach? Mam kiepską opinię o opiece naprzemiennej a to nie to samo.
            • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 20:52
              Ale co by było lepiej, gdyby się rozstali wcześniej i mieli opiekę naprzemienną nad dziećmi?
              • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 22:21
                Lepiej byłoby żeby w ogóle się nie rozstawali. Ale też uważam, że dla dzieci taka opcja była lepsza niż rozwód kiedy byli mali.
                Przy czym najgorzej wyszły na tym żony/matki. Dzieci dorosły o miały swoje życie. Ojcowie mieli miękkie lądowanie. One zostawały same.
                • grru Re: Opieka naprzemienna 11.02.19, 09:57
                  A myślisz, że dzieci dorastając w domu z rodzicami, którzy się nie kochają, są takie szczęśliwe?
                  • mamaaspiama Re: Opieka naprzemienna 12.02.19, 17:33
                    Gruu, myślę, że dzieci są szczęśliwe w domu z kochającymi się rodzicami. Ale jeśli dzieci kochają oboje rodziców, a ci nie potrafią się dogadać co do opieki, niech lepiej siedzą razem dopóki dzieci nie dorosną. W takim przypadku przynajmniej dzieci nie muszą wybierać kogo kochają bardziej.
                    • grru Re: Opieka naprzemienna 12.02.19, 18:27
                      Znam osoby, które z utęsknieniem czekały na rozwód rodziców, bo życie z dwójką ludzi między którymi jest lodowata atmosfera, wieczne powarkiwania i pretensje to jest koszmar. Poza tym rodzice potrafią konflitk lojalności pięknei rozgrywać i mieszkając razem.
    • rb_111222333 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:31
      Jeśli ja będę się kiedyś rozwodzila z mężem, to będę się starała, żebyśmy zostali sąsiadami. Dziecko będzie mogło bez żadnych kosztów spędzać jeden wieczór u taty, kolejny u mnie, nie widzę wad tego rozwiązania.
      • ichi51e Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:16
        Dokladnie. To znacznie lepsze wyjscie. A nie klocenie sie z dzieckiem „czemu tata nie zrobil prania” a „mama pila z mojeho kubka?!” „To majtki moje czy cioci Lusi?” To juz lepiej sie nie rozwodzic.
      • droch Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:32
        I naprawdę chciałabyś codziennie mijać się z Nową?
        • rb_111222333 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 16:28
          No nie chciałbym, ale dziecko ważniejsze.
    • araceli Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:33
      ona-26 napisała:
      > Moim zdaniem bardzo to słabe ciągać dzieci z miejsca na miejsce.

      Jeżeli nie chce się "ciągać dzieci" to nie należy się rozwodzić bo tak czy inaczej dziecko będzie spędzać część czasu u matki a część u ojca.
      • srebrnarybka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:33
        Owszem, jak się decyduje na dzieci, to nie należy się rozwodzić. Zatem decyzja o małżeństwie, a następnie o urodzeniu dzieci powinna być przemyślana. A nad małżeństwem, zwłaszcza, jak są dzieci, należy pracować, a nie obrażać się na "misia" po pierwszej awanturze.
    • zlota.ptaszyna Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:43
      Znam z widzenia taka babke, ma jedno dziecko w takim systemie a drugie z nowy partnerem. Juz dwa razy widzialam na imprezie mikolajkowej dla dzieci, ze zawsze z tym wspolnym tylko byla. No rozumiem ze maja tak podzielone i moze akurat tak wyadlo ze to drugie dziecko bylo u ojca, no ale jak- potem to napirzemienne dziecko wraca wieczorem do domu i co - drugie dziecko ma paczke od milokaja i opowiada jakie byly atrakcje? To sa jeszcze male dzieci maja mniej niz 10 lat, nie wiem jak mozna tak zyc, zeby nie skonczyc w szpitalu psychiatrycznym …..
    • hanusinamama Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 13:46
      MOi byli sasiadzi mieli opieke naprzemienną tyle ze córka mieszkała na stałe w jdnym miejscu. Oni mieli 2 mieszkania. Córka mieszkała w jednym a co tydzien w nim mieszkał albo mama albo tata, drugie wtedy mieszkało w tym drugim mieszkaniu. Nie powiem ze sie dogadywali jaos super ale zalezało im zeby dziecko jak najmniej ucierpiało...nie wiem co dalej bo sie wyprowadziłam.
    • grru Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:02
      Moim zdaniem największą wadą jest to, że czyni z dziecka gospodarza domu, a to nie jest rola, jaką dziecko powinno pełnić. Uważam, że lepiej sprawdzają się dwa mieszkania, ale położone blisko, bo umożliwia to większą elastyczność i nie ma sytuacji, że dziecko jak jest z tatą to z mamą nie może się zobaczyć i odwrotnie.
    • valtho Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:17
      Pomysł z postu startowego jest bardzo trudny do realizacji w praktyce. Opieka naprzemienna z przeprowadzaniem się co tydzień jest łatwiejsza do realizacji, ale wymaga większych możliwości finansowych, bo moim zdaniem absolutne minimum to bliskie zamieszkanie rodziców. Wtedy dzieci mogą funkcjonować w tym samym otoczeniu. Znam jeden przykład udanej opieki naprzemiennej w Polsce i kilka zagranicą. We wszystkich przypadkach rodzice kupili lub wynajęli mieszkania obok siebie. O opiekę naprzemienną zabiegali ojcowie, żeby mieć kontakt z dziećmi i są to ojcowie, którzy przed rozwodem również aktywnie zajmowali się dziećmi. Zarobki stron są różne i opieka naprzemienna nie była ustalana w celu uniknięcia płacenia alimentów. Niektórzy płacą bardzo wysokie alimenty. Wszyscy Ci rodzice jak na polskie standardy rozwodowe są w bardzo dobrych relacjach.
    • memphis90 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:27
      Nie ma szans, to się nie sprawdzi. Rodzice mają więcej obowiązków niż dziecko i to oni są gospodarzami domu. Oni muszą zadbać o opłaty, pełną lodówkę, wymopowane podłogi. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której muszę szorowac kibel po eksie, bo on się nie poczuwa - bo gdyby się poczuwal, to zapewne nie byłby eksem. Już widzę te klotnie o rachunki, bo jedno bierze za często prysznic, a drugie zuzywa za dużo prądu. Kto mial sprzątnac? Kto zezarl dżem i kto ma uzupełnic lodówkę? Czy do mieszkania mam ciągnąć nowego męża i dwójkę młodszych dzieci czy porzucac nową rodzinę na 2 tygodnie?
      • droch Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:36
        Jak ktoś nie umie inaczej, to można spisywać liczniki, najmniejszy problem.
        • memphis90 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:15
          Nie uważasz, że gdyby ludzie "umieli inaczej", to zapewne nie byliby po rozwodzie...?
          • droch Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:20
            Uważam. Ale skoro zużycie mediów budzi kontrowersje, to mogą spisywać liczniki i rozliczać się z każdego cm3 wody. Chyba, że to przypadki szukające zawsze i wszędzie pretekstu do awantury, niech nie spisują i dochodzą się godzinami.
            • frey.a86 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:30
              A problem brudnego kibla jak rozwiążesz? Eks może nawet po złości zostawiać po sobie gigantyczny syf i niby w jaki sposób zmusisz go do posprzątania.
              • droch Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 14:34
                Wyraźnie piszę, że „rachunki to najmniejszy problem”. Jakiekolwiek rozszerzanie tej opinii np. na kibel to nadużycie.
                A co do zasady, jestem za naprzemienną opieką, ale nie w modelu rotacyjnego „mieszkania u dziecka”, który uważam za głupawy.
    • chicarica Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 14:29
      Opieka naprzemienna to genialny pomysł jeśli rodzice mieszkają jedno blisko drugiego i tak to powinno wyglądać. Oraz oczywiście jeśli faktycznie oboje finansują po równo. W praktyce przeważnie wychodzi słabo.
    • muchy_w_nosie Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:14
      Czytałam o tej opiece, bo mnie zaciekawiło. Po pierwsze rodzice nie mogą być w konflikcie a wręcz muszą się dobrze dogadywać, muszą trzymać wspólny front, muszą dogadać się co do finansów, muszą blisko siebie mieszkać.
      Wydaje mi się że może raz na tysiąc rozwodów jest możliwa taka sytuacja.
      Wystarczy, że jeden z rodziców ma w dupie płacenie naprzemiennie za zajęcia czy kupowanie ciuchów nie wspominając o forsie na wyjazdy czy kieszonkowym i już jest konieczność bicia się o alimenty.
      • beneficia Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:34
        >muszą się dobrze dogadywać, muszą trzymać wspólny front, muszą dogadać się co do finansów, muszą blisko siebie mieszkać<

        Ja jestem w takiej sytuacji. Oprócz mieszkania, ale przynajmniej mieszkam na trasie szkoła- dom eksa.
        Ale moje dzieci mają już 14 i 16 lat, więc są bardzo samodzielne i same decydują gdzie i jak długo mieszkają.
        W obydwu domach mają swoje pokoje.
        Po rozstaniu priorytetem było ułatwienie życia dzieciom.
    • valtho Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:28
      Ciekawe jest to, że my ciagle dyskutujemy czy opieka naprzemienna jest możliwa, a w wielu miejscach jest standardem.
      • triss_merigold6 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 16:20
        Różne dziwne rozwiązania bywają standardem, nie ma powodów, żeby się do nich odnosić poważnie.
        • nowel1 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 13:35
          triss_merigold6 napisała:

          > Różne dziwne rozwiązania bywają standardem, nie ma powodów, żeby się do nich od
          > nosić poważnie.

          Dlaczego nie odnosić się poważnie do rozwiązań, które ludziom w innych krajach służą? Bo nie myślę, że wybierają takie z tendencji do samoumartwiania.

          To, że Tobie coś wydaje się nieodpowiednie, nie oznacza, że innym nie będzie służyć.
      • memphis90 Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:17
        Tu akurat nie dyskutujemy, czy możliwa jest opieka naprzemienna, tylko czy należy ją realizować metodą "trzy mieszkania, w tym jedno stałe dla dziecka".
        • bistian Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 18:05
          memphis90 napisała:

          > Tu akurat nie dyskutujemy, czy możliwa jest opieka naprzemienna, tylko czy nale
          > ży ją realizować metodą "trzy mieszkania, w tym jedno stałe dla dziecka".

          O tym akurat nie warto rozmawiać, bo są ważne argumenty przeciw takiemu rozwiązaniu, których nikt nie podważa, więc zauważa siłę tych argumentów, natomiast za jest jeden argument "żeby rodzicom nie było tak dobrze, skoro postanowili się rozstać", pomijający w tym dobro dziecka.
          Warto za to rozmawiać o różnych wariantach opieki naprzemiennej i planowania, podziału czasu, decyzji i rozliczeń między rodzicami, bo to najbardziej kuleje.

          Uważam, że opieka naprzemienna jest dobrym wstępem do elastycznego podzielenia się opieką, zadaniami i kosztami między rodzicami. Jednym będzie pasował taki wariant, drugim innym, a oba będą się z czasem zmieniać dynamicznie.
    • princesswhitewolf Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 15:52
      ona-26 napisała:

      > Co sądzicie? Pewnie wątek już był, ale mam teraz sprawę w rodzinie. Moim zdanie
      > m bardzo to słabe ciągać dzieci z miejsca na miejsce. A czy uważacie ze w przyp
      > adku możliwości finansowych w rodzinie, dziadkowie mogą zaproponować aby było m
      > ieskanie w którym na stałe będą mieszkać dzieci, a rodzice naprzemiennie zmieni
      > ać. Dla mnie genialne. Skoro można ciągać dzieci z miejsca na miejsce, to dlacz
      > ego nie mamusia i tatuś?

      Wyobrazam sobie w praktyce jedno takie rozwiazanie. Dwa domy blizniaki. Drzwi pomiedzy domami w srodku

      Lol
      • mikams75 Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 16:24
        pokoje dzieciece posrodku, a te drugie drzwi zamykane np. w systemie tygodniowym. Genialne! big_grin
    • jak_matrioszka Re: Opieka naprzemienna 09.02.19, 17:30
      Znajomy ma opieke naprzemienna z ex. Dziecko ma swój pokój u niej i u niego, oboje mieszkaja w tej samej dzielnicy, tak że przedszkole a teraz szkoła jest w zasiegu obojga. Dziecko mieszka po kilka dni z każdym z nich, dokładnie nie znam zmian. Ubraniami zawiaduje matka, wiec do ojca dziecko jedzie spakowane na kilka dni, wraca od niego z upranymi ubraniami. Jakoś to funkcjonuje od minimum 4 lat.
      • iimpala Re: Opieka naprzemienna 14.02.19, 02:04
        no...jakos sobie nie wyobrażam....Jako dziecko rozwiedzionych rodzicow, i to dosyc wcześnie rozwiedzionych, bo wczesnym przedszkolakiem wtedy bylam.
        Pragne zauważyc, że dziecko to NIE TYLKO CIUCHY!!!! to także mnostwo swoich bardzo prywatnych spraw, zapiskow, pamietników, zdjęc, obrazkow itp itd, i jakoś nie wyobrażam sobie przenoszenia się co tydzień/miesiąc, z całym tym majdanem, do drugiego rodzica.
        "Na szczescie" moj ojciec całkowicie mnie olał i nie musiałam nigdzie sie przeprowadzać, co chwilę.
        natomiast mam pewne podejrzenia, że pietro nade mna rodzice uprawiają "opieke naprzemienną" bo jakos tak cyklicznie pojawiają się tam "bachory" z piekla rodem. Podejrzewam, że tatusiek (bo on właśnie zamieszkuje powyżej) olewa wszystko albo "wynagradza" bachorom rozstanie, pozwalajac im na wszystko. Czyli np. całodniowe wrzaski, ganiania, tupania itp "zabawy".
    • umi Re: Opieka naprzemienna 10.02.19, 08:24
      "A czy uważacie ze w przypadku możliwości finansowych w rodzinie" - Można, ale oni się nie muszą zgodzić, bo to ich dziecko. Możesz im przedstawic plusy i minusy takiej zmiany domów i pokazać dobro dziecka w tym wszystkim (jak się rozwodzą, to na 90% są zacietrzewieni i patrzą głównie na siebie). Dla mnie cięzkie finanoswo i logistycznie, ale zawsze jakas opcja.

      "Dla mnie genialne" - najoptymalniej byloby, gdyby mieszkali blisko siebie a dziecko mieszkało z tym rodzicem, który się nim dotąd więcej opiekował (w sytcji kiedy bylo to dotąd 50/50, z tym rodzicem, który po rozwodzie będzie miał więcej czasu do OSOBISTEJ, czyli nie zleconej innym osobom, opieki nad dzieckiem). W takim układzie mogliby dzielic sie opieką w tygodniu (odprowadzanie do szkoły, spędzanie czasu po szkole, lekarz, zajecia pozalekcyjne) z mozliwościa posiadania przez dziecko jednego domu. A weekendy np. poł na pół w miesiacu, zeby zaden rodzic nie był "pokrzywdzony" i mogl sobie układac nowe zycie osobiste.

      Niezaleznie od wyboru rodziców dobrze, zeby dziadkowie mieli kontakt z dzieckiem i zeby dzieckow wiedziało, że może na nich liczyć i do kogo uciec jak je sytacja przerosnie. Z rodzicami nie ma się co kłócić i uszczęsliwac ich na siłę. To ich dziecko i oni sa za nie odpowiedzialni. Nikt nie powiedział, że każdy będzie miał idelnie dobre dziecinstwo. Jak nie Twoje dziecko a nie będą słuchac, to się nie stresuj i odpuść, bo niesnaski gwarantowane. Jedyne co możesz to dac informacje, nie da sie poprawiac wszystkich błędów innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka