Dodaj do ulubionych

Spirala i ból

11.02.19, 17:26
Dziewczyny, bolało którąś z Was po założeniu spirali? Mam na myśli taki silny ból jak podczas paskudnego okresu albo na początku porodu?

Jeśli tak, jak długo to trwało?

Założyli mi dziś spiralę, do gabinetu weszłam rześka i pełna energii, a teraz leżę w łóżku nafaszerowana paracetamolem i ibuprofenem i dopiero po nich ból puścił.

Lekarz powiedział, że tak się czasem zdarza, po kilku dniach powinno minąć i każdego dnia powinno być lepiej. Prawda to?
Bo już mi przez myśl przemknęło, żeby lecieć z powrotem do niego i dać sobie toto wyjąć wink
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:30
      Miałam i nigdy nie czułam, poza zakładaniem.
      Współczuje sad
      • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:37
        Kurczę, mnie zakładanie nie bolało wcale. Tylko natychmiast po zaczął się ten ból. Masakra uncertain
        • bergamotka77 Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:42
          Też mnie nic nie bolało... Teraz nie używam już od lat tego urządzenia i sobie chwalę. A co mąż na to? Jest lekarzem, powinien wiedzieć co się dzieje.
          • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:45
            A co ma do rzeczy kim jest mąż?

            Pytam się na forum, jak długo to trwało u osób, którym się taki ból przytrafił. Małż raczej z doświadczenia mi na takie pytanie nie odpowie, z tego co się orientuję facetom spirali nie zakładają big_grin big_grin big_grin
            • annajustyna Re: Spirala i ból 12.02.19, 08:44
              A szkoda...
              • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 09:07
                big_grin
    • karambola_karambola Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:37
      Moja znajoma też czekała kilka dni, aż przestanie boleć. Wreszcie wylądowała w szpitalu. Wyjęli jej spiralę a przy okazji pozbyła się jednego jajnika, bo okazało się, że doszło do ostrego stanu zapalnego.
      • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 17:38
        No tak, ale weź mnie nie strasz. Stanu zapalnego nie dostaje się w sekundzie od założenia spirali, a mnie bolało od razu.
      • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:26
        Nie sądzę, żeby to się stało z powodu spirali.
      • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:27
        Nie sądzę, żeby to się stało z powodu spirali.
    • memphis90 Re: Spirala i ból 11.02.19, 19:33
      Poszłabym na kontrolę, może się wysunela? Mnie nie bolało w ogóle, może lekkie skurcze, takie napięcie w brzuchu, ale nic poza tym.
      • panpaniscus Re: Spirala i ból 11.02.19, 19:36
        A gdzie ten ból umiejscawiasz - w szyjce macicy czy w macicy?
        Mnie pobolewał brzuch przez pierwsze 24h, najpierw jak przy okresie, kolejnego dnia słabiej.
        • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 19:57
          Dokładnie tak jak przy bardzo silnym okresie. No generalnie te bóle sa opisane w ulotce, więc to nie tak, że to całkiem niespotykane.
          Zaczęło mnie boleć natychmiast po założeniu, a po założeniu - już gdy bolało - miałam jeszcze usg i lekarz potwierdził, że spirala siedzi tam, gdzie ma siedzieć... więc watpię, żeby wysunięcie było przyczyna.
          No i przed chwila dostałam okres... Bosz, całe pół dnia w plecycrying
        • memphis90 Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:02
          No przecież macica nie jest tak dokładnie unerwiona, żebyś była w stanie rozróżnić ból z szyjki macicy i z trzonu macicy...
          • katja.katja Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:17
            Słabo mi.
            • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:41
              Poczytaj może swoje obrzydliwosci, to na pewno zrobi ci się słabo.
          • panpaniscus Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:31
            Nie wiem, może i nie jest, ale o ile zakładanie było nieprzyjemne (choć nie bolesne) "w szyjce", to potem bolało mnie inaczej, bardziej w środku. W każdym razie na pewno potrafię odczuć 2 rodzaje bólu, jeden lokujący się w szyjce, a drugi w trzonie. Podczas okresu też tak mam. Myślę, że to może być osobnicza sprawa - podobnie jak umiejscowienie szyjki macicy.
            • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:34
              Ja nie potrafię - w każdym razie boli jak zwykłe skurcze przy okresie, ale takim paskudnym okresie.
              • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:36
                Lekarz powiedział, że jutro będzie bolało mniej. Jak się choć trochę nie poprawi, odwiedzę go ponowniesmile
    • madi138 Re: Spirala i ból 11.02.19, 19:35
      Z tego co pamietam, miałam tak za pierwszym razem. Po wyjściu z gabinetu zrobiło mi się słabo i ból utzymywał się przez jakieś dwa dni. A potem przez pierwsze miesięce miałam sporadyczne skurcze i krwawienia. Potem sytuacja się ustabilizowała i okres ustał całkowicie, aby symbolicznie powrócić jakieś pół roku przed wymianą wkładki. Aha, mówię tu o Mirenie a nie miedziance.
      • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 19:58
        No ja mam kyleenę, to podobne do mireny właśnie.
        • memphis90 Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:05
          Kyleena jest na 3 lata?
          • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:31
            Na 5
    • katja.katja [...] 11.02.19, 19:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:31
        Spirala nie jest szkodliwa dla zdrowia.
        • panpaniscus Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:43
          A nawet wiele kobiet zakłada spirale hormonalne właśnie z powodów zdrowotnych.
          • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 11.02.19, 21:05
            Spirala jak najbardziej moze byc szkodliwa dla zdrowia. Ulotki nie zalaczyli? To lekarza popytajcie. Niektore z was ponoc poslubily nawet lekarza.😁
            • sacea Re: Spirala i ból 11.02.19, 22:10
              Nie każdy może, są przeciwskazania.
              • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 12.02.19, 08:51
                no to oczywiste ze nie kazdy moze, i jak nie moze to bedzie lipa, ale to nie znaczy ze jest a priori szkodliwa. no rozróżniajmy jakos.
                • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:22
                  Dla zdrowego organizmu jest szkodliwa, jak każde obce ciało zamontowane na stałe.
                  Jako element terapii jakiegoś schorzenia może mieć właściwości lecznicze jak np. antybiotyk dla chorego.
                  • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:16
                    Lub tytanowa blacha w kości. Obce ciało! Na pewno jest szkodliwe! Rabnij, gazeciarz, baranka.
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:21
                      Zdrowej osobie zakładają tytanową blachę do kości? Oł, rili?
                      • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:24
                        Tak, wyobraź sobie, że zdrowa osoba może mieć wypadek i np. złamać rękę i potrzebowac tej tytanowej płytki.
              • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 09:06
                Owszem, ale ja mam na przykład przeciwskazania do ciaży i nie zamierzam przez następnych 10-15 lat trzaść się ze strachu , że w ciażę zaszłam, bo się z minipigułka godzinę czy dwie spóźniłam.
                • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 10:48
                  Bo rozumiem, że Twój mąż nie wpadnie na pomysł podwiązania sobie tego i owego, biedaczek?
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:09
                    A co ciebie interesuje czy jej maz sie podwiąze czy ona sobie !!!! sobie nie tobie!!! spirale wsadzi. Pilnuj Pani swojego męża.
                    • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:18
                      Mnie nie interesuje. Ja sie dziwie po co kobiety sobie to robia.
                      • katja.katja [...] 12.02.19, 14:28
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:34
                          Tak, tak, potupaj sobie dalej nóżkami incelu, nie zmienisz tym tego, że ludzie nadal będą podejmować swoje własne decyzje dotyczące swjego własnego życia seksualnego, a ty możesz zdziwaczeć razem z kotem, bez seksu i bez żadnych innych ludzkich relacji, bo dla dochodzących na darmowe bzykanko żonatych kochanków jesteś już za stara.
                          • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:40
                            Spokojnie, dalej mamy kontakt. Stare dobre bzykanko nie rdzewieje.
                            • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:46
                              To sie zdecyduj bp ostatnio pisałas ze zawiesiła juz ten temat na kołek. Czyzby pan sobie przypomniał?
                              • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:49
                                Tak, zaczął korespondować ze mną, twierdzi, że był mi przez ten czas wierny (tu akurat mam wątpliwości).
                                Ja nigdy (oprócz jednego razu) sama do niego pierwsza nie pisałam.
                                • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:52
                                  Buhahahahaa....Zacznij brać w końcu te psychotropy, bo masz już omamy.
                                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:05
                                    Ale czemu. Pan chwilo nie ma młodszej panienki do bzykania to sobie zadzownił po ławkę rezerwową.
                                    • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:22
                                      Gazeciarz to troll, a nie kobieta!
                                • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:04
                                  Zlituj sie oplułam ze smiechu ekran herbatą z sokiem malinowym...klei sie teraz.
                        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:44
                          OJ tak kazda z nas zostanie porzucona dla kochanki. Dlatego lepiej tak jak katia nie meic meza ani dzieci...a weź sie goń. I kazda z nas jest dosc atrakcyjna( o wielkie dzieki) ale głupawa. Jak miło...Patrzac na gorzki charakter twoich wpisów to te wszystkie porzucone sa szczesliwsze od ciebie...
                      • memphis90 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:14
                        Żeby przez 10 - 15 lat nie męczyć się z okresem na przykład.
                        • mk1982 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:32
                          memphis90 napisała:

                          > Żeby przez 10 - 15 lat nie męczyć się z okresem na przykład.
                          >

                          Tylko że dość często męczą się bardziej, właśnie ze względu na spiralę.
                          • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:47
                            Melduję posłusznie, że minęły 24h od założenia spirali i ból minął jak ręką odjął big_grin
                          • panpaniscus Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:34
                            Mówisz o zwykłej miedziance, a nie hormonalnej spirali - zalecanej jako skuteczny sposób na zbyt obfite miesiączki.
                            • mk1982 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:42
                              panpaniscus napisała:

                              > Mówisz o zwykłej miedziance, a nie hormonalnej spirali - zalecanej jako skutecz
                              > ny sposób na zbyt obfite miesiączki.

                              Piszę o spirali, to przedmówca nie doprecyzował.
                              • mk1982 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:48
                                mk1982 napisała:

                                > panpaniscus napisała:
                                >
                                > > Mówisz o zwykłej miedziance, a nie hormonalnej spirali - zalecanej jako s
                                > kutecz
                                > > ny sposób na zbyt obfite miesiączki.
                                >
                                > Piszę o spirali, to przedmówca nie doprecyzował.

                                A, ok, doczytałam że zaczęło się od twojego postu w którym piszesz o hormonalnych. To później się gdzieś zrównało z określeniem spirala.
                          • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:25
                            mk1982 napisała:

                            > Tylko że dość często męczą się bardziej, właśnie ze względu na spiralę.

                            Jakieś wyniki badań masz na potwierdzenie swoich słów?
                            • mk1982 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:23
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > mk1982 napisała:
                              >
                              > > Tylko że dość często męczą się bardziej, właśnie ze względu na spiralę.
                              >
                              > Jakieś wyniki badań masz na potwierdzenie swoich słów?
                              >
                              >

                              Zapraszam do lektury ulotek. W miedzianych znajdziesz "obfite krwawienia", a w mirenie "zaburzenia miesiaczkowania i torbiele jajników" występujące częściej niż 1 na 10 przypadków.
                              • memphis90 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:31
                                Czyli ze spiralą 1/10 ma nieregularne plamienia lub torbiel jajnika, 9/10 cieszy się brakiem miesiączki. Vs bez spirali 10/10 ma miesiączki, 35% ma torbiele jajnika.

                                Co wybrać? Co wybrać? Sama nie wiem...
                                • mk1982 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:40
                                  memphis90 napisała:

                                  > Czyli ze spiralą 1/10 ma nieregularne plamienia lub torbiel jajnika, 9/10 ciesz
                                  > y się brakiem miesiączki. Vs bez spirali 10/10 ma miesiączki, 35% ma torbiele j
                                  > ajnika.
                                  >
                                  > Co wybrać? Co wybrać? Sama nie wiem...
                                  >

                                  O jakich nieregularnych plamieniach piszesz? Dla ciebie "zaburzenia krwawienia" = "nieregularne plamienia"?
                                  I skąd pomysł ze 9 na 10 nie ma miesiączek?

                                  Wybieraj co chcesz, ktoś ci broni? Ale zaprzeczanie skutkom ubocznym które są opisane w ulotce (a ja wymieniam tylko te które dotykają PONAD 10% pacjentek) i niniejszym wątku to po prostu kłamstwo.
                          • memphis90 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:26
                            Ze spiralą hormonalną? Skąd takie info?
                      • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:19
                        Jeśli cię to nie interesuje, to po co w ogóle się wypowiadasz? Aaa..! Rozumiem! Zanaczasz swoją obecność na forum.
                    • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:18
                      100% racji, hanusinamama!
      • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:01
        Co ty masz z tym posiwecaniem dla faceta? NOrmalne jakby cie zywce w sexmisji wyjeli. \
        • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:05
          Ale ma racje przeciez. Kazdy facet by sie po czole popukal jakby mial przechodzic przez taki bol. A kobiety bez zajakniecia sie, tylko na forum sie spyta czy to dobrze, ze tak boli. To nie jest poswiecenie dla faceta? To co to jest?
          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:48
            Powiem wiecej moj by sie pewnie przekrecił gdyby miał dziecko rodzic...no cos rodziłam ja nawet 2.
            • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:52
              Rodzisz dziecko dla faceta? To chyba jednak co innego, niz seks latwy seks.
              • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:22
                Ale kobieta nie moze chcic łatwego sexu???? Moze tylubisz w gumce ja nie i co? Mam kazac sie facetowi podwiazywać?
                • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:25
                  Nigdzie nie napisalam, ze kobieta nie moze chciec latwego seksu. Moze. I moze poprosic faceta o podwiazanie, zamiast wkladac sobie cialo obce i zdychac z bolu.
                  • heca7 Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:33
                    W sumie to też temat na ciekawy wątek. Tylko ile ematek by się wypowiedziało? wink gdyby tak poprosić każdą aby zapytała męża ( te które dzieci już nie planują na pewno) czy w ramach antykoncepcji nie ciachnal by sobie nasieniowodow. W Polsce to legalne. I co by Ci mężowie odpowiedzieli wink
                    • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:55
                      Myśmy o tym akurat rozmawiali. U mnie podwiązanie jajowodów też jest legalne i nawet mi proponowano połączenie tego z cesarką, bo oznajmiłam że więcej dzieci absolutnie mieć nie chcę. Mąż też absolutnie dzieci nie chce i mimo tego żadne z nas się nie zdecydowało. Ja rozumiem jego, on mnie smile

                      A antykoncepcji hormonalnej nie odbieram jako żadne poświęcenie, po prostu ją stosuję, bo mi pasuje. A spirala tylko dlatego, że boję się panicznie zapomnienia pigułki lub jej nie zadziałania ze względu na ewentualny lek/ rozwolnienie i nie uśmiecha mi się robić aborcji ze względu na niepożądaną ciążę. Ot, tyle i nie o tym w sumie wątek.
                      • majaa Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:17
                        sfornarina napisał(a):

                        > Myśmy o tym akurat rozmawiali. U mnie podwiązanie jajowodów też jest legalne i
                        > nawet mi proponowano połączenie tego z cesarką, bo oznajmiłam że więcej dzieci
                        > absolutnie mieć nie chcę. Mąż też absolutnie dzieci nie chce i mimo tego żadne
                        > z nas się nie zdecydowało. Ja rozumiem jego, on mnie smile

                        To super. Bo ja np. to tak nie do końca, zwłaszcza jego. Bo skoro on "absolutnie...", to co właściwie stoi na przeszkodzie? Nawet gdybyście zmienili zdanie, to wazektomia jest odwracalna przecież.
                        I tak, wiem, nic mi do tego, to Wasze decyzje, ale po prostu tak się zastanawiam.
                  • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:30
                    W dodatku znam ten typ małżeństw i facetów. On nie jest tego wart, to nie typ faceta, który "siedzi" z tą samą starszą kobietą aż do śmierci.
                    • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:37
                      Ale ty jesteś parszywcem. Nic dziwnego, że nikt cię nie chce.
                      • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:41
                        Będę jeżeli moja "wróżba" się nie sprawdzi, ale czuję w kościach, że trafiłam.
                        • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:50
                          katja.katja napisała:

                          > Będę jeżeli moja "wróżba" się nie sprawdzi, ale czuję w kościach, że trafiłam.
                          >

                          To podnieś tyłek z kanapy, to przestanie strzykać ci w kościach, wróżko od siedmu boleści. Zajmij się własnym nieszczęsnym i zmarnowanym życiem, które do usranego, samotnegeo końca spędzisz siedząc przed ekranem i podglądaniem innych.
                          • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:19
                            A Twoje jest spełnione? Sama na obczyźnie, tylko z "partnerem", który raz może być, raz może go nie być.
                            Do mnie przynajmniej młode same wpadną, posiedzą, pogadają, kwiatki przyniosą lub czekoladę, kawalerów do oglądu przyprowadzą, a Ty tam zupełnie sama bez żadnej rodziny. Kto z Tobą zostanie jak "partner" odejdzie (w dowolny sposób)? Ani dzieciaka ani żadnej innej rodziny, a koleżaneczki od fitnessu zajęte własnymi sprawami i rodzinami, z czasem coraz bardziej oddalające się od zdziwaczałej cudzoziemki bez żadnej rodziny.
                            • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:36
                              katja.katja napisała:

                              > A Twoje jest spełnione? Sama na obczyźnie, tylko z "partnerem", który raz może
                              > być, raz może go nie być.

                              A co ty wiesz o moim życiu incelu? W przeciwieństwie do ciebie nie piszę tu o każdym pierdnięciu z mojego życia, więc wiesz tylko, że nie mam dzieci. Nie wiesz jednak z kim żyję, jak długo, czy mam tu rodzinę i jak wygląda moje życie prywatne. Naprawdę myślisz, że jestem masochistką i żyję w tym kraju już 30 lat, bo mi tu źle? Ty jednak bez przerwy piszesz o tym, że sobie nie radzisz i jakie to marne masz życie. Ty się nie martw o starą emigrantkę, która jest kuta na cztery nogi i da sobie radę w każdej sytuacji życiowej, a raczej martw się o siebie psychiczny wraku, który upadał już ta nisko, że za namiastkę czułości daje za darmo żonatym oblesiom. I jakie młode trollu? Przecież ty tylko kota posiadasz.
                              • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:40
                                Siostrzence.
                          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:13
                            Ale czym ty sie przejmuesz? Słowami wiecznej kochaki do ktorej sie odzywa facet jak aktualnie nie ma atrakcyjniejszych i młodszych chętnych na bzykanko? Babki ktora poczua wszystkich jak dzieci wychowywać oraz jak mężą przy sobie zatrzymać? Serio. Mam nadzieje ze to trol i zmysla bo naprawde bardzo mi jej żal jezeli jej opisywane życie jest prawdą. Juz 10 razy bardziej wole byc pozuconą zoną serio.
                        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:10
                          Wiesz jezeli znasz sie na facetach tak samo jak na szczupłych brzuchach.....to anke nic nie grozi. Buahahahaha
                    • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:09
                      Oj znasz z drugiej strony tak? Powiem ci w sekrecie z kochanką tez nie siedzi do starosci i wierny jej tez nie jest...
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:46
                    Ale mało ktora zdycha. Litosci....
              • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:46
                brenya78 napisał(a):

                > Rodzisz dziecko dla faceta? To chyba jednak co innego, niz seks latwy seks.

                Co to jest według ciebie "łatwy seks"??
          • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 13:44
            Dlaczego od razu poświęcenie dla faceta? Jest to wykorzystanie dostępnych możliwości, żeby ograniczyć obfitość miesiączek, poza tym ból - nie ma okresu, nie ma bólu. I w niechcianą ciążę nie zajdzie.
      • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:04
        Powiem moze okrutnie ale widać inaczej sie nie da: to ze ty nie masz sie z kim bzykać nie znaczy ze teraz całe forum ma zrezygnować z sexu. Tak wiem sex jest przereklamowany...widać dobrego chłopa w łozku nie miałąs. Tylko współczuć.
        • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:10
          Grunt to dowalic sie do meritum big_grin
          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:49
            Wiesz co to juz 345678 wpis typu: kobieta sex powinna uprawiac tylko dla potomstwa, z sexu pozytek ma tylko chłop. Pocyztaj sobie co ona pisze....
            • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:53
              Absolutnie nie tak zrozumialam ten wpis. Widze natomiast ogromne poswiecenie kobiety, po to aby facet mogl sobie uprawiac latwy i prosty seks, bo nawet gumki nie bedzie musial zakladac...
              • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:13
                brenya78 napisał(a):

                > Absolutnie nie tak zrozumialam ten wpis. Widze natomiast ogromne poswiecenie ko
                > biety, po to aby facet mogl sobie uprawiac latwy i prosty seks, bo nawet gumki
                > nie bedzie musial zakladac

                Nadinterpetujesz. Założę się bowiem, że wątkodajka nie zamierzała się wcale poświęcać, a wyobrażała sobie spiralę jako easy peasy, co poniekąd tak właśnie u większości jest. Założyć i zapomnieć. Ból ją zaskoczył, z tego ten wątek i trochę głupio by było natychmiastowo wyciągać, jeżeli coś się już zrobiło i w krótkim czasie sprawa się prawdopoodbnie unormuje. Nie bardzo więc widzę, kogo ty chcesz i na jaki temat uświadamiać? I może to wątkodajka chce mieć łatwy i prosty seks? Tego nie wzięłaś pod uwagę?
                • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:26
                  Powiem tak, jakbym pol dnia zdychala po zalozeniu spirali, to bym w drugiej polowce dnia byla juz u lekarza, zeby mi to cholerstwo wyciagal w cholere.
                  • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:52
                    brenya78 napisał(a):

                    > Powiem tak, jakbym pol dnia zdychala po zalozeniu spirali, to bym w drugiej pol
                    > owce dnia byla juz u lekarza, zeby mi to cholerstwo wyciagal w cholere.

                    To ty, inne kobiety nie rezygnują tak szybko z zamierzonego planu, tym bardziej, że nie zawsze ma się lepsze alternatywy.
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:32
                      Jest lepsza dla każdej kobiet alternatywa. Wazektomia. Nawet w Polsce ją robią, legalnie. Biorąc pod uwagę wieloletnią antykoncepcję kosztuje grosze.
                      • snakelilith Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:36
                        Ale oni tego nie chcą. Nie czaisz tego, czy jak? Ale wierzę, że nie czaisz, bo co ty możesz wiedzieć o życiu w związkach?
                        • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:43
                          On nie chce wazektomi, nie ona, ona tylko "rozumie", że on nie chce.
                          A skoro jedyna pewna metoda antykoncepcji dla mężczyzn jest z egoizmu i wygody wykluczona przez męża to co jej pozostaje?
                          To jak z aborcją, kobiety nie mają realnego wyboru, został im on zabrany przez mężczyzn.
                          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:00
                            A co ciebie interesuje co sobie emtaka wtyka i gdzie? Co ciebie interesuje czy ja mążzdradzi albo zmontuje kochance dzidziusia? Mało masz chyba swojego zycia osobistego ze cie tak frapuje zycie uczuciowo-sexualne obcych. Załosne....
                            • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:10
                              Bez histerii. Naprawdę nie można pogadać o tym co są skłonne poświęcić kobiety a co mężczyźni? Pamiętacie ostatnie badania nad męska pigułka - przerwane, bo panowie nie tolerowali skutków ubocznych big_grin Ten wątek to czarne na białym jaka przepaść istnieje między męskim a damskim podejściem w temacie antykoncepcji. Facet NIGDY nie zgodziłby się na choćby minutę bólu. A tu radzicie jakie zastrzyki i z czego wziąć i przez ile dni można tolerować ból na granicy rzygania.
                              • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:15
                                No właśnie. Mi jest słabo od samych opisów, zwłaszcza że nigdy sama nie miałam silnego bólu. Nie wyobrażam sobie tak się poświęcać i to dla osoby, która jest pod tym względem wygodnym egoistą.
                                • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:54
                                  Wisz co rodziłam 2 dzieci i jakos nie przeraza mnie ani wsadzenie spirali ani sama wizyta u gina. Jakos dla mnie nic specjalnego...
                                  • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:06
                                    Ja sie nie dziwie, ze dla kobiety to nic specjalnego. Naprawde. Wlasnie w tym sek, ze dla kobiety nic, a facet by nawet na promil tego nie wyrazil zgody.
                                    • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:37
                                      Dokładnie.
                                      A potem się dziwimy czemu znieczulenie do porodu to rarytas - dostają wybrane w wybranych szpitalach, a i to nie zawsze. W końcu Zośka z Maryśką rodziły bez i jakoś dały rady i nawet szósty poród bez znieczulenia ich już nawet nie przeraża.
                                      I w ogóle dziwują się tym co im się we łbach przewróciło - bo żądają znieczulenia, poszanowania i żeby nie kręcił się nikt oprócz położnej i lekarza, a Zośkę to badało 10 studentów i dała radę.
                              • majaa Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:22
                                10/10
                              • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:34
                                Tak sobie Was czytam i o ile do wkładania sobie spiral czy nie nic nie mam (wolny wybór kazdego) to z tą męską antykoncepcją coś jest. Znam co prawda kilku, którzy byli szczerze zainteresowani tematem, ale to są panowie z tych, którym się wpadka nigdy nie przydarzy. I chyba jednak mniejszość. Znakomita większość potrafi do łez rozbawić zdziwieniem skąd się dziecko wzięło po sexie... i że bez ich zgody uncertain Ta mniejszość jednak daje nadzieję. Może druga strona z czasem się uswiadomi i ewoluuje.
                                • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:38
                                  To będzie długi proces, wydłużany nieświadomie z tego co widzę przez Panie w typie autorki wątku i wtórujących jej niewiast dla których 3 dni silnych bóli z zastrzykami z ketonalu to nic takiego, drugi raz też by założyły.
                                  Gdyby wszystkie kobiety silnie się zawzięły, że żadnych tabletek ani spirali tylko mąż/partner na zabieg wtedy byłoby inaczej.
                                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:56
                                    Ale czemu mam ubezpłodnic meza? Mam jakies prawa do jego narządów? Nie nie mam. Tak samo jak on do moich jajników i macicy. A jak sie zawine za rok, on pozna inna dziewczyne i beda jeszcze chciali miec dzieci? A jak sie rozwiedziemy to on ma nie miec prawa miec dzieci? Nie bede super szczesliwa ale zycie róznie sie ukłąda. Razem z podpisem na akcie slubu uzyskałam prawa własnosci do jąder mężą? Ciekawe...i to mowi babka ktora miała zwiazki polegajace na bzykaniu sie bez zobowiązań? Jak na kochanke masz dziwne podejscie do facetów...
                                    • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:39
                                      Niejako tak. Wszak w małżeństwie zdrada (czyli użyczenie zawartości jąder innej kobiecie lub w niektórych przypadkach nawet mężczyźnie) jest zabroniona.
                                      Podobnież w przypadku kobiety.
                                      Więcej jak mąż zatai przed Tobą zawartość jąder (np. okaże się bezpłodny) możesz żądać unieważnienia małżeństwa.
                                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:43
                                        Ael mozemy sie rozwiesc np albo ktores z nas sie zawinie...i co? Drugie nie ma prawa miec dzieci z nowym partnerem?
                                        • brenya78 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:56
                                          Czyli zakładasz spirale, a nie prosisz męża o wazektomie bo martwisz się o jego prokreację na wypadek waszego rozstania? Święta a nie kobieta!
                                  • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:14
                                    Niekoniecznie. Nie wiem, jak jest teraz w mniejszych społecznościach, ale w większych miastach to jest temat coraz mniej tabu i są mężczyźni, którzy świadomie się tym interesują. Tyle, że są nadal w zdecydowanej mniejszości (przynajmniej z moich obserwacji).

                                    Swoją drogą, nie jest tak, że wazektomia zupełnie wyklucza późniejsze posiadanie potomstwa. Spermę można zdeponować i w razie czego potem wykorzystać, tak jak to robia panowie np. przed onkoterapią (to tak tylko w kwestiach formalnych).
                                    • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:23
                                      > Swoją drogą, nie jest tak, że wazektomia zupełnie wyklucza późniejsze posiadanie potomstwa. Spermę można zdeponować i w razie czego potem wykorzystać

                                      I serio to jest prostsza opcja niż po prostu założenie spirali? big_grin

                                      Wiesz, ja sobie nie dałam podwiązać jajowodów ze względu na moją psychikę. Wiem, że teraz dzieci mieć nie chcę i absolutnie mieć więcej nie powinnam. Ale co będzie, jeśli za pięć lat odbije mi palma i się poczuję pół-kobietą, bo mieć dzieci "nie mogę"? Po co sobie takie cuś ewentualnie fundować?
                                      A co, jeśli małżowi palma odbije? Wazektomia jest teoretycznie odwracalna, praktycznie - powikłania są częste i wcale nie jest to takie proste, jak pstryknięcie palcami o! i już się jest płodnym. Niestety nie.

                                      Widząc chociażby na forum, jak niektórym kobietom palma odbija na punkcie posiadania potomstwa nie potrafię wykluczyć, że mnie też kiedyś nie odbije big_grin
                                      • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:37
                                        Nie, nie uważam. Jeśli pytasz o konkretnie moje zdanie, to sądzę, że decyzja jest bardzo poważna i każdy musi sobie rozważyć za i przeciw. Napisałam tylko (podkresliłam, że w kwestiach formalnych) że możliwość posiadania potomstwa w razie wazektomii nadal istnieje. Natomiast absolutnie nie nakłaniałabym nikogo do czy to wazektomii czy podwiązania jajowodów, bo to są decyzje zbyt ważne, by komuś włazic tak w życie. Nie uważam też, żeby dziewczyny (katja i brenya) mogły od kogoś wymagać takiego kroku. Natomiast poruszyły ciekawy aspekt tematu (troche poboczny) i obiektywnie to co piszą wcale nie jest głupie, więc nie wytrzymalam i się włączyłam.
                                        • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:41
                                          * Tzn nie uwazam, że to jest prostsza opcja.
                                        • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:54
                                          Ja widzę to w zupełnie innych kategoriach - są metody zapobiegania ciąży inwazyjne i nieinwazyjne. Wazektomia i podwiązywanie są dla mnie inwazyjne i nie zamierzam fundować tego ani sobie, ani mężowi.

                                          Pigułki, gumki i spirala są nieinwazyjne i z tych wolę korzystać. Gumki - moim zdaniem - nie są sposobem na długotrwałą antykoncepcję w długotrwałym związku; ani to wygodne, ani pewne zabezpieczenie. Reszta zabezpieczeń na rynku jest tylko dla kobiet i tego nie przeskoczysz.

                                          Pigułki łykałam całe lata i było mi z tym dobrze (lżejsze okresy i mniejszy pms); ale dobrze póki chciałam mieć jeszcze dzieci. Mając świadomość, że z małżem jesteśmy płodni jak króliki (3 ciąże za pierwszym zamachem), a dramatycznie nie chcąc teraz zajść w ciążę, po prostu się pigułek boję. Lepszej antykoncepcji nieinwazyjnej dla facetów jeszcze nie wymyślono, więc po prostu wybrałam spiralę.

                                          Serio, nie rozumiem, w czym tutaj jest problem. Jakby były spirale dla facetów, przypuszczam że małż sobie by założył. Ale nie ma i nie mam zamiaru pchać go z tego tytułu w wazektomię, bo to zupełnie inny kaliber.
                                          To tak, jakbym w imię źle pojętego feminizmu upierała się, że to małż ma nosić ciążę nie ja. I albo on będzie w ciąży, albo wybieramy adopcję, bo ja w ciąży chodzić nie będę big_grin big_grin big_grin
                                          • annajustyna Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:57
                                            Jak dla mnie spirala tez jest inwazyjna...
                                            • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:00
                                              Widzisz, a małż ma śrubę w kolanie, a ja siatkę i ze sześćdziesiąt nierozpuszczalnych szwów w brzuchu. To dopiero inwazja big_grin
                                            • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:02
                                              Dla mnie spirala też jest rozwiązaniem inwazyjnym. Pigułki za to są męczące i trzeba systematyczności. Coś za coś.
                                              Niestety oferta antykoncepcyjna dla panów jest słaba, z tym się zgadzam. Ale popyt wpływa na podaż, więc może wreszcie coś się zmieni. Już od dłuższego czasu obserwuję to, że mężczyźni stopniowo stają się coraz bardziej swiadomi i odpowiedzialni za własne zycie. Może to jakos wpłynie...
                                              • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:05
                                                Ale daj spokój, jaka to inwazja. Umawiasz się na wizytę u gina, dwie minuty i spirali nie ma, płodna jesteś z powrotem z miejsca. Jaka to inwazja?
                                                Toż durny kolczyk w uchu czy koronka na zębie to większa inwazja.
                                                • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:10
                                                  Pod tym względem tak, ale mimo wszystko mnie jakos odstrasza fakt "instalowania" tego w sobie. W ogole nie przepadam za ciałami obcymi. No i ból tez jest odstraszający.
                                                  • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:11
                                                    Natomiast w porównaniu do wazektomii czy podwiązania jajowodów, poziom inwazyjności na pewno mniejszy.
                                                  • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:13
                                                    Nie każdego boli. Poza tym pisałam, minęło 24h i bólu nie ma. Zero smile
                                                  • daisy Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:22
                                                    Też myślałam o Mirenie, ale poczytałam to forum ginekologiczne i przestraszyłam się. Wygląda dość przerażająco. Teraz nie wiem, co robić.
                                                    www.forumginekologiczne.pl/forum/spirala-mirena-a-jej-skutki-uboczne/watek/848887/1.html
                                                  • umi Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:28
                                                    No więc właśnie, coś za coś. Mam kilka koleżanek, u których libido spadało po pigułkach i na dłuższa metę był to w związku problem. Mam tez takie, ktre ze względu na różnego rodzaju schorzenia antykoncepcji hormonalnej powinny unikac. Nie ważne, co wybieramy, dla zdrowia nie jest to obojętne.

                                                    Męska antykoncepcja to jest niezle rozwiązanie, tylko nadal za mało popularne. Za mało się o tym mówi, za mały wybór. Może będzie lepiej, bo np. w moim otoczeniu są już panowie, którzy od jakiegos czasu normalnia o tym rozmawiaja i się interesują (nawet jesli ich mało tongue_out). Więc może rośnie świadomosc w narodzie wink
                                            • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:41
                                              Jest.
              • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:21
                A jak kobieta chce miec ten sex łatwy? I jak wątkodajka nie lubi w gumce? To co?
                • mk1982 Re: Spirala i ból 12.02.19, 13:46
                  To mówi mężowi, że ona już rodziła im dzieci i teraz on może zadbać o sprawy okołorozrodowe. Dla uciechy wszystkich zainteresowanych. Jakiż to problem?
                  Dlaczego to kobieta poza oczywistymi trudami macierzyństwa ma jeszcze ponosić trudy antykoncepcji: pigułki, ciało obce, ryzyko związane z gumką?
                • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:25
                  Jest też pewien zabieg dla mężczyzn, w dodatku w znieczuleniu. Z tego co kojarzę mają już docelowy zestaw dzieci, więc panu sprzęt działający w 100% niepotrzebny, wystarczy, że sobie podwiąże.
                  Dla kobiety same plusy - 100% pewności, że nie zajdzie i to bez ingerencji w jej ciało, a dodatkowo niższe prawdopodobieństwo rozwodu dla innej bo pan dzidziusia na boku już nie zmajstruje, więc lista kandydatek do drugiej żony dramatycznie się mu skurczy (pozostaną panie rozwódki z własnymi dziećmi).
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:59
                    Jak psiałam swietny pomysł na wiernosc, kastracja męża. Poza tym ja nie ejstem jeszcze za stara na dziecko i za kilka lat moge meic kolejne. Na to nie wpadłaś?
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:07
                      To możesz zrobić to co robi 90% mężów gdy okazuje, że żona mieć dzieci nie może - znajdziesz sobie nowego, płodnego chłopa.
                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:53
                        Bez kometarza.
                    • mk1982 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:14
                      hanusinamama napisała:

                      > Jak psiałam swietny pomysł na wiernosc, kastracja męża. Poza tym ja nie ejstem
                      > jeszcze za stara na dziecko i za kilka lat moge meic kolejne. Na to nie wpadłaś
                      > ?

                      Pytałaś o wątkodajkę przecież a nie o siebie.
              • szpil1 Re: Spirala i ból 12.02.19, 18:56
                brenya78 napisał(a):

                > Absolutnie nie tak zrozumialam ten wpis. Widze natomiast ogromne poswiecenie ko
                > biety, po to aby facet mogl sobie uprawiac latwy i prosty seks, bo nawet gumki
                > nie bedzie musial zakladac...

                A ja widzę poświęcenie kobiety, która chce ułatwić sprawy sobie samej i uprawiać seks bez strachu, że zajdzie w ciążę.
                • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 14.02.19, 11:12
                  ja również.
                  przestańmy traktować antykoncepcję jako ułatwienie dla meżczyzn. prezerwatywy i tak sa potrzebne, bo chronią przed chorobami, ale jesli chodzi o antykoncepcje - sa lepsze metody.
    • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:30
      Przy pierwszej bolalo do wieczora.
      Przy drugiej napieprzalo trzy dni, bo mnie bardziej ruszylo wyjmowanie starej niz montaz nowej...
    • barbibarbi Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:31
      Nic mnie nie bolało. Miałaś robione USG po założeniu? Może jest nieprawidłowo założona?
      • sfornarina Re: Spirala i ból 11.02.19, 20:33
        Miałam robione, wszystko wygladało jak trzeba.
    • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 08:39
      Dziś na ibuprofenie 600 już funkcjonuję smile Dalej boli ale jest zdecydowanie lepiej.
      • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 12.02.19, 08:52
        no to bedzie ok. pewnie sie jeszcze odezwie, bo spirala sie "układa" z organizmem tak do trzech miesiecy, ale to juz kwestia indywidualna.
        • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 09:10
          Dzięki! Wczoraj byłam przerażona, bo ja twarda bestia jestem, a myślałam, że do domu na własnych nogach kilometra nie przejdę.
          A dziś jestem już w trakcie 8km spaceru z wózkiem, więc chyba będę żyła wink
          • lucky80 Re: Spirala i ból 12.02.19, 09:50
            Miałam tak samo. Ból jak przy ostrym okresie. Karmiłam wtedy ciągle piersią i plamienie mi się utrzymywalo z 6 mscy. Ale ból po kilku dniach minął.
            Pocieszę Cię - w zeszłym roku wymieniałam na nową (miałam i mam Mirenę) i nic nie bolało po.
            Będzie dobrze!
            • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 09:56
              Super. Dzięki 😊
        • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 10:28
          Smutny triumf patriarchatu, w dodatku kobiety udają, lub co gorsze naprawdę sądzą, że tak ma być i jeszcze doradzają innym.
          • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 10:52
            A wiesz, że jest dużo prawdy w tym co napisałaś?
            • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:20
              Po pierwsze, najma, wygaszam Cię pod trzecim już nickiem z kolei.
              Po drugie idź sobie stad i przestań w normalnym watku wiochę robić, bo jedynie wychodzisz na sfrustrowana idiotkę.
              • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:36
                Najma? Urojenia jakies?
                • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:51
                  Czymkolwiek jesteś, najmą czy nie, jesteś pustawym średniointeligentnym trollem, więc pa wink
                  • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:57
                    Ty za to taka madra, ze potrafisz zagryzc kogos bo smial zasugerowac komus czytanie na glos. Mysle, ze masz nie tylko ADHD ale jakis glebszy problem z glowa, niestety. Twoje histeryczne reakcje o tym swiadcza.
            • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:21
              Wiem, ale mnie tu zjadą bo czy mam rację czy nie mam racji to zawsze napiszą jedno: "Troll".
              Mężczyźni nie chcą założyć bezboleśnie kawałka gumy na ch..., a my dla nich chodzimy na upokarzające godność kobiety wizyty, damy sobie boleśnie wkręcać wkładki w p..., rzygamy z bólu jak piszą tu inne kobiety nawet do 3 dni albo dłużej byle by panowie nie mieli cienia dyskomfortu.
              Albo pakujemy w siebie hormony też posiadają szeroki zakres skutków ubocznych.
              • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:39
                A co jest upokarzającego w wizycie u ginekologa. NO ze trol to wiedziałam ale ze moherowy beret to zdziwiona jestem. Serio wizyta u gina upokarzająca? Moze musisz lekarza zmienić....
                • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:44
                  Tak, jest. Osoba lekarza nie ma tu większego znaczenia oprócz tego, że nie wyobrażam sobie już kompletnie mężczyzny, ale i u kobiety to upokorzenie, tylko mniejsze.
                  Pokazujesz intymne elementy obcej osobie, która w dodatku pakuje Ci tam różne rzeczy. Aż się wzdragam gdy o tym pomyślę. Never ever. Następny raz gdybym (jeśli by się tak zdarzyło) z bólu nie mogła chodzić.
                  • lauren6 Re: Spirala i ból 12.02.19, 18:01
                    Mężczyźni też powinni mieć badane u lekarza jądra czy prostatę.
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 21:08
                      A jakoś nie ma ogólnopolskich kampanii "Zbadaj sobie jaja".
                      Nikt nie rozdaje czerwonych baloników na piknikach - "Zadbaj o swoje klejnoty"
                      Poważna Pani doktor w garsonce nie tłumaczy polskim panom, że wypadałoby się badać u lekarza doodbytniczo bo to ratuje ich żywot.
                      Nie ma reklam społecznych w których lektor smutnym głosem stwierdza, że panowie (w domyśle - beztrosko, jak dzieci) mają czas na pójście do fryzjera, z kumplami na piwo czy na siłownię, a nie mają czasu zbadać prostaty u lekarza.
                      Nikt też nie wpadł na pomysł by wpisać badanie prostaty do badań pracowniczych.
                      Nikt też nie zaprasza imiennie facetów (np. Jan Kowalski ul. Miła 13) do badania prostaty i jąder w ramach programu "Twoje jaja - nasza wspólna sprawa". Oczywiście badania w szpitalnej ohydnej przychodni gdzie bada gruba, napalona na co młodszych facetów lekarka, przy otwartych drzwiach gdzie każdy może popatrzeć na gołego mężczyznę w trakcie badania (w sumie co za wstyd). W godzinach 12.00 -14.00, oczywiście od poniedziałku do piątku. Gdy niewielu mężczyzn zgłasza się na takie badania media i gadające lekarki specjalizujące się w prostacie (urolożki?) nie komentują potem z potępieniem, że tak mało (w domyśle reszta która olała - głupich, ciemnych, zacofanych) mężczyzn wzięła udział w programie i skorzystała z zaproszenia. A tylu mężczyzn uratowałoby zwykłe badanie per rectum sad
                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 09:59
                        Ale czy ty musisz chodzic do gina? Ktos cie zmusza? Masz pretensje o kampanie? Nie chcesz nie chodzisz....NOwy rodzaj patriarchatu: kampanie nawołujące do regularnych badan u gina....padłam.
                        • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:15
                          Jeżeli te kampanie nie są nagłaśniane w takim samym lub podobnym stopniu jak kampanie badań męskich, jeżeli kobiety, które nie chodzą (w ogóle lub odpowiednio często) do ginekologa są publicznie i medialnie wyśmiewane, zawstydzane (widziałam reklamę cytologii w pewnym prywatnym centrum z cyklu - kobieta ma czas na szminiki, zakupy, chodzenie na przedłużanie rzęs, ale nie ma czasu na cytologię, czyli w domyśle idiotka).
                          Uważasz, że to jest w porządku? Zawstydzanie (tych co nie chodzą) dorosłych ludzi podczas gdy innym dorosłym ludziom tak samo postępujących, a nawet gorzej (mężczyźni statystycznie krócej żyją i o wiele rzadziej się badają) daje się już spokój bo mają penisa w spodniach?
                          • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:46
                            Sorry nie ograniam twojej pokrętnej logiki. Jestem niewolnicą swojego meza, pierwsze dziecko rodziłam 2 godzin i jak owca na rzeź idę regularnie przebadać się u ginekologa..mysle ze nie ejstem w stanie pojać twojego wyrafinowego podejscia do życia.
                            • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:27
                              Nie chodzi o pojedynczy mój przypadek czy Twój. Chodzi o zawstydzające kampanie medialne czyli takie z którymi ma styczność większość społeczeństwa (radio, telewizja, billboardy).
                              Traktowanie w nich kobiet jak idiotek, które nie dbają o zdrowie bo wolą np. pójść na paznokcie.
                              Aby nie być idiotką wystarczy pójść do lekarza i rozłożyć nogi.
                        • brenya78 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:49
                          Ale akurat Katja ma znowu rację. ZAWSTYDZAJACE kampanie, pasywni agresywne, sugerowanie że kobiety to idiotki to nie jest fajne. Facetów nikt nie zawstydza w ten sposób.
                          • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:25
                            Dokładnie. Kolejna reklama w radiu - kobieta postanawia, że na swoje urodziny zrobi sobie cytologię bo ma dla kogo żyć big_grin Ciekawe czy panowie z okazji swoich urodzin idą np. na kolonoskopię czy badanie prostaty, wyobrażacie sobie taką kampanię w mediach? Młody tatuś zachwala badanie per rectum by nie osierocić przedwcześnie synka.W tle młoda kobieta w rękawiczkach - lekarka, z szelmowskim błyskiem w oku....
                            • majaa Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:33
                              Całkiem niezły scenariusz big_grin
                      • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 14.02.19, 09:28
                        W Niemczech byla taka kampania. Sama widzialam billboardy w metrze.
              • lauren6 Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:24
                Hormony biorę dla komfortu własnego, a nie męża.

                A od kultury patriarchatu dużo bardziej irytują mnie pseudo feministki lub feminiści, którzy traktują inne kobiety protekcjonalnie i lepiej od nich wiedzą co mają robić ze swoją p... .

                Skoro sforiana chce sobie założyć spiralę to jej święte prawo i jej wybór. Zajmijcie się swoimi narządami.
                • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 21:00
                  Ona nie ma właśnie wyboru, został jej odebrany przez męża. Mąż odmówił zrobienia zabiegu na własnych narządach (jak każdy facet patrzy co dla niego jest najlepsze i najwygodniejsze), co jej zatem pozostało?
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:01
                    A ty znaz sie na mezu sfororiny lepiej niz ona sama. Znasz sie lepiej niz kazda z nas posiadjąca męża....
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:08
                      Najlepiej widać z oddali i z boku.
                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:47
                        O tak na wychowaniu dzieci tez najlepiej znają się bezdzietni...jak bardzo sie znają widać jak im sie dziecko urodzi. Ty nawet z boku nie stoisz bo nie wiesz jak wygląda zycie forumek.
                        • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:29
                          A żebyś wiedziała, czasem doradzam znajomej młodej matce i zawsze dodaję, że w sumie to na wychowaniu dzieci najlepiej znają się bezdzietni. Nie obraża się, sama powtarza, że wielu rzeczy nie wie i dalej się uczy.
                          Nikt nie wychodzi z porodówki bogatszy o wiedzę na temat każdego aspektu wychowania dziecka i recepty na każde potencjalne przyszłe problemy.
                          • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:35
                            Tak naaaaaaaaaaaaaaaaaaapewno. Jeszcze notatki robi....
          • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:07
            decydowanie o własnej płodnosci nijak nie jest formą patriarchatu.
            • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:10
              Decydować o własnej płodności może singielka.
              W przypadku stałego związku jest to decyzja wspólna.
              Widzę, że patriarchat zaślepia niektórych bardzo. A potem będą znowu miauki, że nie ma aborcji na życzenie, że czarny marsz nic nie pomógł i jak tak można pozbawiać kobietę wyboru.
              Szkoda, że nie widzisz tu żadnej korelacji. Założę się, że na czarnym marszu albo sama byłaś albo go popierałaś.
              • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:25
                decyzja o własnej płodnosci jest ZAWSZE decyzją jednej osoby. jesli skladasz to w rece innej osoby - przestajesz o tym decydowac. jesli mezczyzna nie chce miec dzieci - nakłada prezerwatywę - ZAWSZE, bo potem są miauki ze go na alimenty zlapała. jesli kobieta nie chce miec dzieci - wybiera jedną z dostępnych i skutecznych metod - bo potem sa miauki ze guma pękła albo że "przeciez mowił ze zdąży"/"przeciez mówił że nałoży".
                mozesz mi wykazac tę korelację?
                • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:32
                  Jeżeli nie jest ona w równorzędnym związku. Jeśli jest w równorzędnym związku oboje decydują.
                  Ile tu było bęcków na kobiety, które rozważały złapanie męża na kolejne dziecko, którego on już nie chciał (typu - może odstawię tabletki i mu nie powiem).
    • alba27 Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:28
      Mnie bolało, ale ja to w ogóle dostałam skurczy i trzeba było usunąć. Moje ciało spiralę odrzuca. Były dwa podejścia, trzeciego nie planuję.
      • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 11:50
        Auć. Też bym odpuściła sad
    • rejczel02 Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:01
      Ja tak miałam przez trzy dni. Nigdy wcześniej takiego bólu brzucha nie czułam. Brałam ketonal w zastrzykach, jakoś przeżyłam te kilka dni i później już ten ból nigdy się nie pojawił.
      • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:06
        O! Właśnie taki ból. Ja wczoraj myślałam, że z bólu będę albo wymiotować, albo mdleć.
        Dziś jest o niebo lepiej.
        • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:17
          Ciekawe ile zniósł by Twój mąż byś Ty miała spokojną głowę w trakcie seksu. Ręczę, że nie dałby sobie nic metalowego wkręcić w dupę i rzygać z bólu choć jedną minutę.
          • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:24
            Ekwiwalentne to u faceta byloby wkrecenie spirali w penisa (skoro u kobiety w macice).
            • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:09
              jesli juz to w jądra.
          • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:24
            "Ręczę, że nie dałby sobie nic metalowego wkręcić w dupę i rzygać z bólu choć jedną minutę."

            Ja tez tak uwazam, nawet jak by mial wizje nieograniczonego, najlepszego i najczestszego seksu na swiecie. Jakby robil to we wlasnym interesie i tylko i wylacznie dla siebie.
            • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:37
              Ja kiedys podsluchalam taka rozmowe w pracy. Dyskutujacy to mezczyzni 40++,50+, dzieciaci . Oni dyskutowali o jakims znajomym, ktory mial powiklania po wazektomii. Bladzi, z przerazeniem w oczach sluchali o tych powiklaniach i wszyscy jak jeden maz orzekli, ze oni by nigdy nie dali dotknac swojego skarbu jakiemus chirurgowi. Az mi sie smiac chcialo, jak bronili swej "meskosci" przed skalpelem chirurga, ale nie moglam tego uczynic, bo podsluchiwalam ich i nie chcialam sie ujawniac.😁
              • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:46
                Ale kobiety mogą dawać dotykać swój skarb obcym ludziom by mąż miał spokojną głowę, wsadzać sobie w dupsko na żywca kawałek metalu, rzygać i szczywać z bólu, zażywać zastrzyki z ketonalu bo sam apap na ból nie wystarczy i jeszcze bronić tego "bo wkładka nie jest szkodliwa, a nawet pomaga" (tak, chemia też pomaga, tylko chorym, a nie zdrowym).
                • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:20
                  po pierwsze - zaden to mój skarb. ot po prostu część ciała, o ktora trzeba dbac tak samo jak o inną. jesli idę do odpowiedniego lekarza z sercem, zębem czy nogą, to i cipką pojdę do odpowiedniego i nie odbieram tego jako upokorzenia.
                  po drugie - męża mogę namówić na wazektomię, ale kto powiedzial ze bede do końca życia uprawiac seks wylącznie z tym mężem? moge znaleźć innego partnera, a w dalszym ciągu nie chciec zachodzic z nim w ciążę.
                  po trzecie - dobrze ci tym razem idzie, tak trzymaj!
                  • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:23
                    Kiedyś nasze wnuczki będą się oburzać na pomysł noszenia wkładki jak my dziś oburzamy się na to, że kobiety w dzikiej Afryce same obrzezane obrzezują swoje córki i nie widzą w tym nic dziwnego tylko same dobro (wszak obrzezane łatwiej znajdą męża w tamtej kulturze niż "całe").
                    • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:27
                      nie interesuje mnie to co bedzie oburzalo moją wnuczkę. ja w tej chwili mam takie mozliwosci jakie mam i z tego wybieram. jesli ona bedzie miala wiekszy wybór - to git.
                      • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:22
                        "Po mnie niechby potop..."
                        • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:28
                          to powiedzonko nie jest tu adekwatne big_grin
    • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 12:11
      To ja pytanie poboczne. Czy to prawda ze przy spirali nie mozna uzywać tamponów ani kubeczk? Proszę sie nie smiać. I czy któras ma miedziankę? Nie bardzo moge hormony brac...Dla chętnych podwiązać mojemu męzowi to i owo - nie decydujemy sie na taki krok bo moze nam sie jeszcze bejbe zachce na stare lata
      • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:13
        Pewnie, maz nawet po 60-tce moze znalezc bezdzietna 20- czy 30-latke, ktora chce baby. Zawsze jest niebezpieczenstwo, ze jak "sie podwiaze" mezowi "to i owo", to bedzie to zabieg nieodwracalny. Wiec lepiej niech on tego nie robi. Bo chyba nie wierzysz w to, ze TY na swoje "stare lata" bedziesz w ciazy naturalnej? 😈
        • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:48
          Słuszna uwaga.
          Ale Hanusina to dobra żona,martwi się o swoją następczynię, która prawdopodobnie jednak będzie chciała mieć dziecko z jej mężem. A mówi się, że żony nie lubią kochanek i drugich żon smile A tu taka troska o nie.
          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:57
            Załosna jestes. Oczywiscie ze tak sie moze skonczyć. Mozna oczywiscie nie meic meza ani dzieci, byc kochanką ale wtedy tez jest szansa ze cie Pan na młodszy model wymieni....
        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 14:49
          Na stare lata czyli koło 40. Mam kilka znajomych w ciazach naturalnych w tym wieku szok Pani. Mam 2 dzieci i moze za jakis czas bede jaaaaaaaaaaaaaaaa chciała jeszcze. A sterylizacja jako sposob na wiernosc męża tto ciekawa metoda. Mozna tez uwiązać do kaloryfera albo czip z gpsem wszczepić....
          • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:06
            Obawiam się, że twoje znajome to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Zbys się nie zdziwiła jak znajdziesz w wieku 40 lat.
            • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:12
              Tak, płodność w tym wieku dramatycznie maleje, oczywiście jakaś niska szansa zawsze jest.
              I nigdy nie wiadomo czy te 40-latki zaszły w ciążę naturalnie czy z pomocą lekarską, bo nie każdy jest ekshibicjonistą i lubi rozmawiać o tak prywatnych, intymnych sprawach z byle koleżanką czy znajomą.
              Dla wielu ludzi leczenie to bolesny temat i nawet jak już zajdą po szóstym in vitro będą wmawiać otoczeniu, że to naturalnie. I kto (oprócz personelu kliniki) udowodni im, że jest inaczej?
              W moim otoczeniu oficjalnie nikt nie miał in vitro, ale mam swoje podejrzenia. Ludzie nawet w dużych miastach nie przyznają się do takich zabiegów.
              • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:42
                Tak kolezanka z pomocą lekarza zachodziła w ciaze w wieku 30, 33 36 i 40 lat....a nawet jezeli to co leczyc sie nie moge albo wpomagac zapłodneinia?
                • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:49
                  Just saying... Zapraszam na forum o nieplodnosci, do wgladu co moze Cie czekac. Nie zycze nikomu, ale dobrze radze - jesli myslisz jeszcze o dzieciach to rob je teraz. Bo sie mozesz gorzko zdziwic w wieku 40 lat.
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:51
                    Narazie mam tyle ile chce. Moze w wieku 40 stwierdze ze ede chciała, uda sie to sie uda. Nie to nie. Nie bede rozpaczać ja nie bo juz dzieci mam. I nie twierdze ze bede chciała, nie wykluczam.
                    • brenya78 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:58
                      "Nie bede rozpaczać ja nie bo juz dzieci mam."

                      Byc moze. Znam takie, ktore rozpaczaja.
                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:08
                        Ok to juz zaczynam rozpaczac....ROZPACZ, ROZACZ, ROZPACZ.
                        • memphis90 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:36
                          Nie dałaś emotki, więc się nie liczy.
            • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:40
              Taki wyjątek? W pierwszą moze trudno zajs ale w 3 czy 4? Serio. Mam wiec 4 znajome potwierdzjace regułe...
              • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:50
                Dokładnie tak samo trudno jak w pierwszą. Ciążę i porody nie odmładzają, więc....
          • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:45
            Hanusinamama, jeszcze można męża upaść i się modlić, żeby czym prędzej wyłysiał, coby go inna nie przygarnęła big_grinbig_grinbig_grin
            • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:49
              Najpewniej bedzie go wysterylizować, upaść, wyłysieć i jeszcze puścic plote miejską ze ma małego....a potem byc dumnym jakiego to wiernego sie ma męża smile
        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:45
          Wiesz co...przemyslałam. Nie czuje zebym miała prawa do dysponowania narządami rozrodczymi mojego męża. Tak chciałabym byc z nim do smierci, miec wiernego meza i dochowac sie gromadki wnucząt. Ale zycie róznie sie układa. Nie uwazam ze majac np doceleowa ilosc dzieci z mezem mowie mu "to teraz sie wysterylizuj zebys czasem kiedys jakiejs Pani dziecka nie zmontował". A jak jednak bedzie chciał? I co to metoda na wiernosc meza? Jak bedzie bezpłodny to mzoe kiedys 20stka zrezygnuje z niego bo jej dzidziusia nie zmontuje? Załosne. Ja nie jestem włascicielką jąder mojego meża, moj maz moich jajników i macicy....
      • tairo Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:16
        Można, tylko trzeba być bardziej ostrożnym być przy wyjmowaniu, żeby sobie spirali nie przemieścić albo wyciągnąć w najgorszym przypadku.
        Jeżeli tampony, to uważać, żeby nie pociągnąć za sznureczek od spirali.
        Jeżeli kubeczek, to trzeba zawsze rozszczelnić przed wyjęciem i znów - uważać na sznureczek od spirali.
        • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:20
          Co się stanie jak pociągną za sznureczek od spirali?
          • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:41
            Wylecą ci flaki......................
            • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:31
              Tak myślałam.
          • tairo Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:03
            Mózg ci wypadnie.

            Oh wait, i tak nie używasz, więc żadna szkoda.
        • panpaniscus Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:51
          Hmmm nie wiem jak miałabym dosięgnąć do sznureczka od spirali. Może z jakąś wyjątkową anatomią... Poza tym to jest taka jakby żyłka, nie da się łatwo złapać i pociągnąć.
          • tairo Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:57
            Jak masz nisko położoną szyjkę, co wcale nie jest wyjątkowe, to nie jest szczególnie trudno dosięgnąć.
      • memphis90 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:19
        1. Można stosować tampony, o kubeczek nie pytałam. Miałam miedzianą 5 lat i tampony w niczym nie przeszkadzały.
        2. Przy miedzianej często są obfite miesiączki.
      • madami Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:48
        Tampony można stosować, spirala nie wyklucza ich stosowania ale wiele ginekologów ( w tym mój) radzi ograniczać używanie tamponów do sytuacji naprawdę niezbednych typu basen itp. i ja się z nim zgadzam.

        Z kubeczkiem może być różnie bo jednak tworzy w pochwie podciśnienie
        • tairo Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:02
          > Z kubeczkiem może być różnie bo jednak tworzy w pochwie podciśnienie
          Znacznie za słabe, żeby wyciągnąć spiralę.
      • panpaniscus Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:43
        Podobno co do tamponów- to bezpośrednio po założeniu nie (ze względu na zwiększone ryzyko zakażenia, niektórzy uważają że bzdura) , kolejne miesiączki tak. Co do kubeczka to nie wiem, ale nie widzę czemu miałoby być inaczej niż z tamponami.

        Ja doustnych hormonów nie toleruję, ze spirali (dawka dużo mniejsza, lokalnie) są OK.
        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:58
          U mnie jest problem natury zakrzpowej wiec nie moge ani takich ani takich. Co ciekawe w ciazy ten problem wyszedł. Wiec gdyby nie problem z donoszeniem ciązy nie wiedziałabym ze mi tabletki szkodzić mogą smile
    • tairo Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:20
      Zdarza się, w końcu spiralę wkłada się przez tę samą szyjkę macicy i trzeba ją do tego zabiegu rozewrzeć.
    • ela.dzi Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:27
      Mogę zapytać czy miałaś znieczulenie podczas zakładania ?
      • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:49
        nie - niepotrzebne byłoby. Samo zakładanie nie bolało nic, nawet nie wiedziałam, kiedy już smile
        • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:59
          Patrz no a Katia tak o tym pisała jakbyś rure wydechową od stara miała tam wkładaną smile
        • ela.dzi Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:15
          Też chcę spiralę i też jestem po 2 CC, ale pewnie bez znieczulenia nie zdecyduję się.
          • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:17
            W ogóle bez sensu to znieczulenie. Ja się zastanawiałam, czy nie łyknąć jakiegoś paracetamolu przed, ale to niepotrzebne. Już cytologia bardziej "boli" niż samo zakładanie spirali. Nie wygłupiaj się ze znieczuleniem big_grin
            • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 17:23
              Cytologia w ogóle nie boli, nic Ci tam nie wkładają aż tak głęboko i przede wszystkim nie zostawiają w środku.
              • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:04
                Skad wiesz jak boli wkłądanie spirali skoro nie miałas wkładanej? O bólu porodowym tez sie wypowiesz?
                • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:07
                  Ale miałam wkładane inne rzeczy np. wziernik, nic przyjemnego, aż mam drgawki gdy sobie przypomnę.
                  Nie tylko nieprzyjemne, ale potem jeszcze odczucie takie luzu.
                  O bólu porodowym też się mogę wypowiedzieć, wiele koleżanek opisywało mi nierzadko bardzo plastycznie (żadna z nich nie ma/nie miała tendencji do konfabulowania) jaki to ból. Słowem - straszny i najgorszy.
                  • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:49
                    Serio?
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:21
                      Serio.
                      Mogę Ci sprzedać kilka historyjek, ale w skrócie można podsumować - jedna wielka masakra piłą mechaniczną! I to skarżyły się nie jakieś delikatne lelije, ale herod-baby, w tym dwie mocno udzielające się w sportach (cięższych niż fitness czy zumba), szok. Bo jak herod baby miały takie przejścia (sprawne i zdrowe powyżej przeciętnej w społeczeństwie) to jak radzą sobie lelije?
                      • hanusinamama Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:38
                        NO patrz Pani. Pierwszą córke rodziłam 12 godzin, z rączka do przodu szła i łokiec blokował...druga szybciej za to spora bo 4 kg. I ja po 2 porodach nie wiem tyle o porodach co ty...szok.
                        • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:40
                          I nie bolało? No nie mów.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 14.02.19, 11:15
                    "Ale miałam wkładane inne rzeczy np. wziernik, nic przyjemnego, aż mam drgawki gdy sobie przypomnę."

                    ale Mirene sie wkłada w inne miejsce i odczucia po niej są zgoła inne big_grin
                    • katja.katja Re: Spirala i ból 14.02.19, 13:02
                      Zapewne dużo głębiej sad
          • dziennik-niecodziennik Re: Spirala i ból 14.02.19, 11:13
            lekarz Ci moze znieczulic szyjke macicy.
            • katja.katja Re: Spirala i ból 14.02.19, 13:03
              Po co skoro może znieczulić.... faceta? big_grin
    • a2-a Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:29
      Lekarz nie mówił, że spirala zabija dzieci poczęte?
      Zresztą, był już taki wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,216,28717021,28717021,Spirala_zabija_dziecko_.html
      • mk1982 Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:32
        To trzeba ją trzymać wysoko w szafce, żeby dzieci nie sięgnęły.
        • a2-a Re: Spirala i ból 13.02.19, 01:29
          mk1982 napisała:

          > To trzeba ją trzymać wysoko w szafce, żeby dzieci nie sięgnęły.


          Zabite przed narodzeniem, nie sięgną, ale na Sądzie Ostatecznym się upomną.
          • snakelilith Re: Spirala i ból 13.02.19, 01:37
            To będziesz miała więcej miejsca w niebie dla siebie. big_grin
          • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 07:12
            A zabite przed narodzeniem przez Najwyższego w skutek naturalnego poronienia o którym On zdecydował o co się upomną?
            • a2-a Re: Spirala i ból 13.02.19, 07:52
              Nie Pani zmartwienie,
              chyba że "naturalne" poronienie... nastąpiło z Pani winy.
              • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 08:02
                Rozumiem. Aborcjonista pozbywający się czasem bardzo chcianych przez oboje rodziców - dobrych ludzi zdrowych płodów może być tylko jeden, co jak co, ale konkurencji to on nie znosi big_grin
                • a2-a Re: Spirala i ból 13.02.19, 11:23
                  katja.katja napisała:

                  > Rozumiem...
                  No z tego co Pani napisała to wynika, że Pani nic nie rozumie...

                  Tylko Stwórca ma prawo dać życie i je odebrać, tak jak Pani ma prawo ulepić sobie ludzików z plasteliny, a potem zrobić z nimi co będzie uważała za słuszne smile
                  • katja.katja Re: Spirala i ból 13.02.19, 12:19
                    W przypadku płodu stwórcą jest kobieta i mężczyzna, załóżmy, że oboje decydują, że jednak nie chcą.
              • lauren6 Re: Spirala i ból 13.02.19, 08:20
                Skoro Najwyższy zdecydował, że do zapłodnienia ma dojść pomimo hormonów, a do zagnieżdżenia zarodka pomimo spirali to poronienie będzie tylko i wyłącznie jego winą.
      • hanusinamama Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:43
        Ale tego sie nie daje dzieciom do zabawy smile
    • madami Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:44
      Bolało 1 dzień, miałam kilka spirali, bolało tak fest po dwóch, po ostatniej zeszłam z fotela i pojechałam na zakupy całkowicie o niej zapominając. Po jednej silne skurcze i ból ale minęło, jakąś nospę sobie wzięłam i przeczekałam
    • madami Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:51
      ŚMiesznie wygląda ta dyskusja z mojego punktu widzenia. Podejrzewam, że zleciało się tu sporo trolli i pisze bzdury - ja tego nie widzę bo owe troliszcza już dawno wygasiłam co wam szczerze polecam, szkoda oczu wink
      • sfornarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 15:56
        Też mam wygaszone - jedynie z cytatów widzę, że katja się udziela big_grin W ogóle forum jest o niebo ładniejsze bez trolli. Innym też polecam smile
        • madami Re: Spirala i ból 12.02.19, 16:51
          sfornarina napisał(a):

          W ogóle fo
          > rum jest o niebo ładniejsze bez trolli. Innym też polecam smile
          >

          prawda? big_grin
          • memphis90 Re: Spirala i ból 14.02.19, 15:38
            Ale rzeczywiście dyskusje potrafią wyglądać absurdalnie.... W stylu:
            - Czy lubicie budyń?
            -Ty weź się trolliszczu zastanów nad sobą!
            -Ryba w bramce.
    • fawiarina Re: Spirala i ból 12.02.19, 20:41
      Mam kyleenę. Mnie bolało zakładanie. I zaraz po zaczęłam mieć takie skurcze macicy jak te przepowiadające bóle przed porodem. Trwało to kilka dni. W ogóle cały pierwszy cykl był do bani. Moja macica długo się przyzwyczaja do takich rzeczy.
      • katja.katja Re: Spirala i ból 12.02.19, 20:58
        Niewolnice.
    • krisdevalnor Re: Spirala i ból 13.02.19, 00:32
      Nie czytalam odpowiedzi w watku wiec sorry jezeli sie powtorze. Mialam identyczna sytuacje, tez czulam wyjatkowo silny bol az sie lekarz dziwil. Nie krwawilam,na drugi dzien juz bylo lepiej. Niestety, okazalo sie po ponad roku w trakcie operacji wyrostka, ze mi ramie spirali przebilo macice i wystaje pozasad Jestem pewna, ze to sie musialo stac podczas zakladania. Podobno zdarza sie chociaz bardzo rzadko.
      • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 13.02.19, 09:56
        😩Horror!
        • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 13.02.19, 09:58
          Dostalas odszkodowanie, skoro lekarz spirala przebil ci macice? Przeciez po czyms takim to ciaza juz raczej niemozliwa?
          • krisdevalnor Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:11
            szalona-matematyczka napisała:

            > Dostalas odszkodowanie, skoro lekarz spirala przebil ci macice? Przeciez po czy
            > ms takim to ciaza juz raczej niemozliwa?
            Nie, nie walczylam o zadne odszkodowanie. Mam juz dwoje dzieci i wiecej nie planuje ale nie sadze zeby ciaza byla niemozliwa. Mi to sie tam ladnie w srodku wszystko zagoilo, nie krwawilam, nie bylam swiadoma, ze cos jest nie tak. Musialam miec kolejna operacje i usunieto ta spirale (to byla Mirena). Lekarz mowil, ze to sie niestety moze zdarzyc, nie wiadomo na sto procent, ze stalo sie tak przy zalozeniu (no ale kiedy?) bo moglo przebic pozniej. Ale ja tylko jeden taki bol sobie przypominam i to wlasnie bylo jak zakladalisad nidgy wiecej spirali
            • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 14.02.19, 09:33
              Jaka operacje mialas po.tym pfuszu?
              • krisdevalnor Re: Spirala i ból 14.02.19, 11:02
                Laparoskopie. Udalo sie wyjac na szczescie, nie trzeba bylo ciac powlok brzusznych.
                • szalona-matematyczka Re: Spirala i ból 14.02.19, 13:23
                  Lekarz powinien ci za to zaplacic spore odszkodowanie!!!
    • rosapulchra-0 Re: Spirala i ból 13.02.19, 10:14
      Ha! Bolało mnie przy zakładaniu, szczególnie w momencie, gdy lekarka kazała mi kaszlnąć. Przez krótki moment poczułam napierający ból, a potem już przestalo boleć. Mam mirenę, już drugą, wcześniej przez kilkanaście lat miałam miedzianki. Tylko z ostatnią mireną był problem przy założeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka