lianis
18.02.19, 18:09
Mam paskudna ogromna blizne na brzuchu. To byla nagla operacja, w nocy i wg mojej mamy ktora przy mnie wtedy byla, od chirurga bylo czuc alkohol. W kazdym razie blizna jest po prawej stronie, zaczyna sie od zeber i konczy ciut ponizej pepka. Jest szeroka, sciagnieta, zgrubiala, dwie ciaze tez na jej wyglad nie pomogly.
Bylam w klinice med estetycznej i lekarz poradzil wyciecie tej blizny w znieczuleniu miejscowym. Na poczatku super, rewelacyjna wiadomosc, w koncu sie tego pozbede, ale zaczelam nad tym myslec...
Czy ktoras z was ma moze taka operacje za soba? Jak to rzeczywiscie wyglada? Czy nie jest to zamiana siekierki na kijek? No bo jednak wyciecie jednej blizny, pozostawi kolejna.