Dodaj do ulubionych

Dziewczyna bez ojca

20.03.19, 21:15
Dziewczyna bez ojca jest w stanie zrobić wszystko dla faceta. Takie zdanie usłyszałam gdzieś w filmie, i zgadza mi się - koleżanka z podstawówki, wychowana przez samotną matkę, lgnęła do facetów, wiele mogła znieść, okłamywanie, zdradzanie, ja już dawno obraziłabym się na zawsze na takiego jednego z drugim. Koleżanka mojej córki, ojca brak, też widzę symptomy, kolega ją obraził w obrzydliwy sposób i zamieścił filmik w internecie, ona troszkę się fochnęła i natychmiast wybaczyła, bo to chłopak, jakby to była koleżanka to by była afera. Zgadzacie się z taką teorią?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 21:23
      Nie zgodzę się.
      A ciężko udowodnić, że jest inaczej, bo każde nawet przypadkowe spojrzenie na faceta będzie odbierane ... Widzisz, jak łypie ;P
      To tak jakby powiedzieć o ludziach, że ich jedynym celem jest rozmnażanie ;P, cała reszta to dla wypełnienia czasu.
      W dupie mam takie prawdy życiowe i szufladkowanie.
    • stephanie.plum Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 21:31
      moja przyjaciółka wychowała się bez ojca, a tak silnej, zrównoważonej i przebojowej babki ze świecą szukać.
      owszem, za mąż wyszła i dzieci ma, ale do tego opisu nie pasuje zupełnie. nie pozwoliłaby sobie.
      • katja.katja Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 08:48
        Czyli herod baba.
    • ilustracjedladzieci Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 21:39
      Wszystko zależy od charakteru człowieka ale i wychowania. Widocznie ta uległość została przekazana przez matkę, która sama miała problem z partnerami stąd problemy i uległość córki.

      --
      ilustracjedladzieci.com
    • aga_mon_ber Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 21:42
      Nie zgadzam się.
      Nie miałam ojca i w życiu nie zrobiłabym dla faceta wszystkiego. Musiałabym chyba na głowę upaść.
    • larix_decidua77 Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 22:11
      A w życiu. Dziewczyna wychowana bez ojca nie jest nauczona skakania wokół faceta. Do głowy jej nie przyjdzie, że za męża się gotuje, sprząta, prasuje mu koszule. Nie zna tego i nie będzie jej się chciało. Poza tym doskonale wie, że można żyć bez męża a dzieci dadzą radę bez ojca.
      • kornelia_sowa Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 22:17
        A to takie gadanie.
        Rownie dobrze mozna piwiedziec.
        Taka dziewczyna zawsze czuje sie gorsza bo tatus ja olal wiec zawsze bedzie szukac u faceta aprobaty i mu nadskakiwac.

        Trele morele

        A odpowiadając na pytanie wątkodajki. Znam kilja takich kobiet. Jedne wypisz, wymaluj wedle jej opisu, inne przeciwnie.
        Charakter, wrażliwosc, osobowosc-od tego glowbie zalezy jak sie kobieta daje traktowac
      • verydry Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 07:25
        Wiesz, dziewczyna bez ojca to niekoniecznie dziewczyna bez matki z mezem...
        mąż matki, czy nawet fizyczny ojciec w chacie, nie oznacza ze sie tego ojca ma. Serio.
      • hanusinamama Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 10:30
        Zalezy. Znam taka ktorej matka skała wkoło kolejnych wujków. Ale czy fakt, ze ona skacze wkoło kolejnych facetów z tego wynika trudno powiedzieć.
    • czarniejszaalineczka Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 22:21
      nie
    • zasiedziala Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 22:22
      Nie mam ojca, w domu nauczyłam się, że kobieta musi być samodzielna i dać sobie radę w każdej sytuacji. M.in. pewnie z tego powodu mam bardzo silny charakter. A na dodatek dominujący. Natomiast jak już znajduję faceta, który to wszystko dźwignie, to jestem w stanie zaakceptować w zamian wiele wad. Dopóki mi się nie znudzi wink To w zasadzie nie wiem czy potwierdzam teorię.
      • katja.katja Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 08:49
        Nie masz silnego charakteru, tylko silne, dominujące geny. Gdybyś urodziła się w pełnej rodzinie też byłabyś szczekaczką.
    • mamtrzykoty Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 23:09
      Nie. To bzdurna teoria.
      • bi_scotti Re: Dziewczyna bez ojca 20.03.19, 23:25
        Moja najblizsza przyjaciolka stracila ojca w wieku lat 9ciu. Zostaly w domu we 3: mama i twins. Mama w jakims momencie zaczela miec stalego boyfriend, z ktorym nigdy (az do dzis) nie zamieszkala, zawsze byl/jest "na przychodne" - zawsze trzymany na dystans i posluszny jak zahukany ratlerek wink Moja przyjaciolka byla zawsze bardzo wymagajaca wobec facetow i gdy maz przestal spelniac wymagania, rozwiodla sie z nim w szybkich abcugach. Jej twin sister jest lesbian wiec trudno mowic o ukladach "mesko-damskich" acz z tego, co widze przez lata, to mimo delikatnej urody porcelanowej laleczki jest raczej typem dominujacym w zwiazku smile Tyle z najblizszego kregu. W dalszym zapewne moglabym sie dopatrzec typow podobnych do opisow z postu zaczynajacego watek ale w zadnych wypadku nie jest to ... majority. Nie widze podstaw do jakiejgokolwiek generalizowania. Cheers.
    • no_easy_way_out Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 00:02
      Znam dokladnie odwrotny przypadek.
      Wychowana tylko przez matke.
      Matka nastawila ja przeciwko mezczyznom w ogole.
      Wyrachowana. Mezczyzni sa od tego, zeby ich wykorzystac -i ogolnie o ile wiem tak wlasnie robi.
      Raz opowiadala mi dosc otwarcie, ze jest z jednym - ktoremu wlasciwie nic nie moze obiektywnie zarzucic, ale nie czuje w ogole chemii. W sumie to juz poznala kolejnego. Pytam, czy zerwala z tym pierwszym - a ona ze zamierza to zrobic, ale w przyszlym tygodniu. Czemu pytam - a ona, ze obiecal jej w weekend jej dokonczyc remont lazienki. Wiec czeka z zerwaniem, az wykona jej zyczenie. Z poprzednim zrobila dokladnie to samo. Tez jej costam remontowal tylko inna czesc mieszkania i chyba nawet sam sie oferowal, ze kupi materialy.
      Poza tym niestabilna i w ogole dziwny przypadek.

      Nawiasem mowiac "poznalem ja" wlasnie tak, ze to byla dziewczyna kolegi, ktory ja dorwal, sam majacy powazne problemy z kontaktami z plcia przeciwna. I dlatego w ogole ja "znam". No, odrebny temat.
    • miss_fahrenheit Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 01:32
      barbibarbi napisała:

      > Zgadzacie się z taką teorią?

      Nie, dla mnie ta teoria jest mniej więcej tak samo prawdziwa jak ta, że piękne dziewczyny są idiotkami, bo uroda im wystarczy.
    • pani_tau Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 08:24
      Wszystko zależy od tego jaka matka i jak wychowuje. Znałam tylko jedną dziewczynę, która wychowała się bez ojca. Moja koleżanka dzieliła z nią pokoj w akademiku. Do dziś pamiętam jak tamtej zazdrościłam spokojniej pewności siebie, ktora z niej promieniowała.
      Żadna piękność a chłopaki majty przez głowę ściągali gdy tylko na nich spojrzała. Nie było też takiego, który by ją zdążył źle potraktować, bo pierwszy symptom oznaczał koniec sprawy. I w ogóle się tym nie przejmowała.
      • katja.katja Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 08:51
        Zwykłe feromony, widocznie dziewczyna miał wyjątkowo dobry profil hormonalny, że pomimo braku uderzającej urody przyciągała mężczyzn. Gdyby z takim profilem hormonalnym urodziła się w pełnej rodzinie byłoby dokładnie tak samo.
        • rosapulchra-0 Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 09:19
          OJP. Z tobą coraz gorzej.
          • katja.katja Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 09:25
            Poleca czytanie magazynów naukowych. Tam wiele rzeczy jest wyjaśnionych m.in. skąd bierze się atrakcyjność seksualna dla innych samców. Nie, nie bierze się z tego, że dziewczyna była wychowywana przez samotną matkę, w pełnej rodzinie czy w komunie.
    • princesswhitewolf Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 09:48
      > i zgadza mi się - koleżanka z podstawówki, wychowana przez samotną matkę, lgnęła do facetów, wiele mogła znieść, okłamywanie, zdradzanie

      a mi sie nie zgadza. Moj ojciec zmarl w moim dziecinstwie, a wczesniej ciagle dyzurowal i jedzil na polowania w wyniku czego malo go widywalam.
      Niewiele glupot znosze od facetow i musza sie starac inaczej won. Kocham siebie i moje dziecko bardziej niz jakiegokolwiek faceta.
      • katja.katja Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 10:00
        A mężusia?
    • kura17 Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 09:57
      nie zgadzam sie z ta teoria.
      sama jestem "dziewczyna bez ojca" - moj tata zmarl tragicznie jak mialam 6 lat.
      owszem, brakuje mi go do dzis w najrozniejszy sposob i uwazam, ze w moim zyciu jest slad tego, ze wychowalam sie bez ojca, jednak absolutnie nie taki, jaki sugeruje post otwierajacy.

      ja, na przyklad, zerwalam powazny zwiazek (tuz przed zareczynami), bo zaczelo do mnoe docierac, jak moj facet wyobraza sobie role kobiety w jego malzenstwie (mniej wiecej podobnie, jak opisano w poscie zalozycielskim). chociaz bylam bardzo zakochana, odeszlam, bo nie wyobrazalam sobie takiego zycia (po ponad 20 latach mialam szanse uslyszec od bliskiej mu osoby, jak wyglada jego malzenstwo - dokladnie tak, jak sie obawialam ze bedzie ...).

      inny powazny zwiazek (5 lat razem) zakonczylam, bo facetowi odbilo i zaczal okazywac brak szacunku do wszystkiego, co sie ze mna zwiazalo ...

      teraz jestem w partnerskim zwiazku od 21 lat i w takimze malzenstwie od 16 ...
    • dziennik-niecodziennik Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 10:48
      nie.
    • marusia.00 Re: Dziewczyna bez ojca 21.03.19, 11:13
      Ogólnie się nie zgadzam, bo to zbyt szerokie spojrzenie.
      Wychowana bez ojca, ok ale dlaczego? Jeśli tato zmarł, a mama była normalną, dobrą matką, to naprawdę nie widzę podstaw żeby coś miało być nie tak z dziewczyną w dorosłym życiu.
      Problemy mogą się pojawić gdy ojciec porzucił rodzinę, nie tylko matkę ale i dzieci. Gdy "nagle" przestał kochać i interesować się córką. Taka dziewczynka ma po prostu złamane serce, bo wiadomo że ojciec jest dla córki "pierwszym mężczyzną w życiu", wzorem. W dorosłym życiu może być po prostu ostrożniejsza, mieć dystans do facetów. Ale tak naprawdę nie ma reguły i wiele zależy od wychowania matki i osobowości córki.
      Z moich obserwacji wynika, że większym zagrożeniem może być postawa samotnej matki. Mam bardzo zły przykład wśród znajomych. Kobieta, zostawiona przez męża dla kochanki, wpaja 12letniej córce, że mężczyźni to zło. Że są do niczego nie potrzebni, że wszyscy zdradzają itd, itp. Ojciec tej dziewczynki jej nie porzucił, regularnie się z nią widuje, więc mam nadzieję że ona "wyjdzie z tego cało". No ale negatywny obraz płci męskiej ma wtłaczany do głowy przez matkę, przez całe dzieciństwo. Ojciec dał negatywny przykład, matka to podsyca i wręcz pogłębia, i tu tak, obawiam się że dziewczyna może mieć jakieś problemy w relacjach z mężczyznami. Już teraz z drwiną opowiada o kolegach z klasy, z taką lekką wręcz pogardą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka