Dodaj do ulubionych

Czy któraś z was

29.03.19, 15:33
kiedykolwiek żeglowała? Chciałabym się dowiedzieć jak to jest? Czy się bałyście jak na wietrze żaglówka prawie kładzie się na wodzie? Dostałam propozycję wyjazdu z facetem, na majówkę. On ma żaglówkę, pokazał mi patent, żegluje już od 20 lat. Ale pomimo tego mam obawy, ale z drugiej strony bardzo jestem ciekawa nowego doświadczenia. Jak to jest na żaglach z waszego doświadczenia? Bardzo byłabym wdzięczna za każde rady i sugestie.
Obserwuj wątek
    • al_sahra Re: Czy któraś z was 29.03.19, 15:58
      Ja żeglowałam sporo z moim mężem, do którego mam całkowite zaufanie smile i w większej grupie też. Sama jestem noga, od dwudziestu lat planuję nauczyć się żeglować, ale jak przychodzi co do czego, to się stresuję, bo nie ogarniam rozumem, jak to jest, że wiatr w jedną stronę, a łódka w drugą smile.

      Ubierz się odpowiednio (na wodzie będzie zimniej niż Ci się wydaje, a z drugiej strony słońce mocniej parzy, więc SPF), buty odpowiednie, żeby się nie ślizgały. Jeśli się boisz, to kapok (zresztą to zawsze dobry pomysł). Miłej zabawy!
    • ficus_carica Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:03
      Zasadniczo łajba nie powinna się "klasc", bo wtedy jest trochę pozamiatane 😁
      A przechyły są zupełnie naturalne i jeśli sternik dobrze (nie nerwowo) pracuje sterem i żaglami to nie ma się czego bać.

      Gdzie płyniecie? Jezioro czy morze?
    • klamkas Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:05
      Ja się boję, dlatego rzadko pływam na kilkudniowe rejsy, gdzie często pływa się w prawie każdych warunkach pogodowych. Córka i mąż uwiebiają i pływają sporo, mąż jest szczęśliwym posiadaczem omegi. Jedyne co naprawdę lubię na łódkach to spanie - bardzo mi służy kołysanie i chlupot wody smile.

      Jeśli nigdy nie pływałaś, to nie polecam na pierwszy raz kilkudniowego rejsu bez możliwości przerwania.
    • kosmos_pierzasty Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:09
      Mam patent sternika jachtowego. Dla mnie to fantastyczny sport i nigdy się nie bałam na pokładzie. Właściwie to żałuję, że mam ostatnio mało okazji, by go uprawiać.
      I to jedno z tych doświadczeń, których nie da się przekazać za pomocą słów smile No chyba, że ktoś ma wielki talent.
    • madame_edith Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:09
      Nie umiem, a uwielbiam. Co ja bym dała za chłopa żeglarza 😁
    • bistian Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:25
      misia.53 napisał:

      > kiedykolwiek żeglowała? Chciałabym się dowiedzieć jak to jest?

      Już dostałaś odpowiedź, ciepło się obrać, najlepiej w coś odpornego na chlapanie i zabrudzenie, do tego obuwie z miękką i płaską podeszwą. Zakładasz kapok w każdych warunkach, bo się boisz, nikogo nie powinno to dziwić.
    • profes79 Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:28
      Ja żeglowałem. Zależy jeszcze jaka żaglówka ale generalnie żagle na wodzie to fantastyczna sprawa.
      Rady i sugestie? Głowa nisko i uważać na bom. Bo przy zwrocie jak się nie uważa można usłyszeć głośne "bom" (to stąd jego nazwa wink ).

      Najlepiej jest jak wieje ale nie za mocno w stosunku do możliwości łódki - jak za słabo to nie ma zabawy; jak za mocno to nie jest czasami za fajnie. A przy dobrym wietrze - bajka; czujesz granie lin pod rękami; wybierasz grota żeby iść ostrzej do wiatru i rzeczywiście łódka się przy tym pochyla. I przestajesz zwracać uwagę na to, że wieje tylko trzymasz liny, słuchasz szumu rozcinanej dziobem wody i szelestu żagla szarpanego wiatrem.
    • nenia1 Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:28
      Żeglowałam na Omedze po Mazurach. Jak jest? Dla mnie bardzo fajnie, nie bałam się, ale może dlatego, że mam słabą wyobraźnię, z może poczułam zew przygody i wiatr we włosach smile Przełam się i spróbuj, jak dla mnie bardzo fajne doświadczenie.
    • livia.kalina Re: Czy któraś z was 29.03.19, 16:55
      Źeglowalam jako dziewczynka, harcerka, jeździłam na obozy żeglarskie, mam patent żeglarza. Bardzo to lubiłam. Żeby żeglować trzeba dobrze pływać albo zawsze mieć na sobie kapok. A gdze będziecie żeglować?
    • koronka2012 Re: Czy któraś z was 29.03.19, 17:01
      Żeglowałam jako pasażer, ale z noclegiem na lądzie i pływaniem w ciągu dnia przy dobrej pogodzie. Dla mnie parogodzinne pływanie przy słabej pogodzie (tzn. bez upału gdzie nie można się opalać i kąpać) szybko robi się nudne, no i klaustrofobii dostaję na dłuższą metę w tak małej przestrzeni.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy któraś z was 29.03.19, 18:05
      A umiesz pływać w jeziorze, nie przeraża cię wizja braku dna, bo panika zabija najszybciej.
    • lioka Re: Czy któraś z was 29.03.19, 20:06
      My z mężem żeglujemy co roku. Mamy żaglówkę Victoire 22. Od maja do września, co drugi tydzień na weekend jedziemy na Wdzydze żeglować. Jest tam cudownie, piękne widoki, cisza, spokój. Na mazurach jest za głośno, za duży harmider a na Wdzydzach bosko. Gołuń, Borsk, Wdzydze - wieża widokowa. Uwielbiam tam wypoczywać i żeglować. Wieczorem zaszyć się przy brzegu, koło polanki tam gdzie nie ma ludzi. Zrobić ognisko, popatrzeć w gwiazdy i ten delikatny plusk jeziora i te zapachy i obok ukochany smile ... jejku rozmarzyłam się, tak mi za tym tęskno. Ale już niedługo maj smile a co do twoich rozterek to nie martw się, też takie miałam. Mój mąż, kiedy jeszcze nie był moim mężem, jak się poznaliśmy to też namawiał mnie na wyjazd, pamiętam jak się wahałam. Ale pojechałam, za pierwszym razem to serce waliło mi jak oszalałe. Jak odbiliśmy od brzegu to tak panicznie się bałam, ale później z każdą godziną było lepiej i zaczęło mi się podobać. Teraz to od razu biegnę do naszej ''Soni" i nie mogę się doczekać aż wyruszymy w rejs smile ale to wcale nie znaczy, że tobie też się spodoba ale spróbuj, mówię ci to są super przeżycia. Można poznać wielu, fajnych ludzi. Pod żaglami wszyscy są bardziej przyjaźnie nastawieni, można się poczuć jak w jednej, wielkiej rodzinie smile ludzie na wodzie się pozdrawiają, pomagają sobie, na lądzie można zawrzeć ciekawe znajomości. A jeżeli ktoś nie lubi nawiązywać znajomości, to zawsze znajdzie się miejsce gdzie będziecie sami. Noce na żaglówce są piękne ( jak ciepło ) i jak już któraś koleżanka tu napisała, też uwielbiam spać na żaglówce, lubię słuchać jak woda obija się i fajnie buja smile mój mąż lubi łowić ryby a ja z nim także też mam dodatkową atrakcje smile także życzę ci powodzenia, jedź i niczym się nie przejmuj. Myślę, że skończysz tak jak ja big_grin z niecierpliwością będziesz oczekiwała otwarcia następnego sezonu i tego ci życzę.
    • taki-sobie-nick Re: Czy któraś z was 29.03.19, 20:26
      Bardzo upierdliwe, trzeba uważać na sto rzeczy naraz. Ja się tylko uczyłam - nieskutecznie. tongue_out
    • iks.de.00 Re: Czy któraś z was 29.03.19, 23:50
      Żeglowałam po jeziorze. W kapoku jest ok nawet gdy się łódka wywróci.
      • hummorek Re: Czy któraś z was 30.03.19, 17:41
        Żeglowałam, mam patent, cudowna sprawa.
        W kapoku nie zawsze jest ok - byłam świadkiem strasznej tragedii. Jacht się położył (wywrócił właściwie), kabina zalała wodą i dwie osoby, które w niej siedziały nie uratowały się. Przez kapok, który uniemożliwił im wpłynięcie. Wiem, to ekstremalne zdarzenie, ale i tak czasem bywa.
        • hummorek Re: Czy któraś z was 30.03.19, 17:43
          * Wypłynięcie
    • bialeem Re: Czy któraś z was 30.03.19, 11:21
      Jak kolega ma patent, a łódka mała, to możesz robić praktycznie za worek ziemniaków robiący co mu się każe. Wypadki na łódce się zdarzają praktycznie tylko przy białym szkwale, a te są rzadkie i mądry żeglarz nie wypływa w pogodę, która może skutkować takowymi.
      Ja tam żagle kocham. Jeziorne nawet bardziej niż morskie. To jest najbardziej relaksująca czynność na świecie. Trochę jak łowienie ryb połączone z wyścigamsmile Gnasz sobie na drugi koniec jeziora od czasu do czasu robiąc zwrot, a jednocześnie masz słońce (zwykle) i woda chlupie uspakajająco o kadłub.
    • ichi51e Re: Czy któraś z was 30.03.19, 16:38
      Zaskakujaco duzo czasu sie nie zegluje tyko tkwisz w srodku jeziora i wszyscy narzekaja na brak wiatru. Tak to wspominam.
      Jak wieje jest ekstra.
    • verydry Re: Czy któraś z was 30.03.19, 16:42
      Ja. Nie podobało mi się. To były Mazury, piekna żaglówka, piękne widoki, ale kompletnie nie mój klimat. Sto razy bardziej podoba mi się „żeglowanie” motorowym jachtem. Zdecydowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka