czekoladazkremem
09.05.19, 18:41
Mieszkam na wsi pod Warszawą już dziesięć lat, ale nigdy wiosną nie było tak sucho jak w tym roku. Rozpacz człowieka ogarnia, jak patrzy na żółtą trawę, zaskorupiałe pola. W lesie ściólka chrzęści pod stopami, grzybów nie będzie. Do tego zimno - przymrozek sprzed kilku dni ściął mi kwiaty, atkinidia i klon palmowy mają sczerniałe liście - odbiją, wiem, ale na razie przykro patrzeć. Wczoraj byłam z psem na spacerze nad rzeczką - Świder wysycha, jest może z metr wody w mojej okolicy. A to rzeczka mojej młodości, jeździliśmy kąpać się na most do Otwocka. W kwietniu był tylko jeden dzień z marnym deszczykiem, w tym miesiącu jeszcze kropla nie spadła. Przepraszam, że marudzę.