Dodaj do ulubionych

Fatalne zauroczenie

09.05.19, 19:57
Oglądam film.
I nie ogarniam.
Dwóch rzeczy: Pierwsza, to jak ona mogła się zainteresować takim mydłkiem.
Maślane oczka, pucołowate policzki, naiwny wyraz twarzy.
Druga: Jak on mógł się zainteresować nią: blade brwi, kiepska fryzura, biczowaty wyraz twarzy.
Obserwuj wątek
    • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 19:59
      Po głębokiej analizie przychodzi mi do głowy tylko to, że kiedy żona mówiła mu, że chyba o czymś zapomniał (rozbierając się z seksownej kiecki), okazało się, że miała na myśli wyprowadzenie psa na siku, a nie ją samą.
    • tanebo2.0 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 19:59
      Czasy sprzed Tindera. Dziś każdy celuje w półkę wyżej...
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:05
        O kurczaki... to w co ja bym dzisiaj celowała, gdybym sama została... Poor me...
        • 21mada Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:19
          A co - jesteś już na najwyższej półce?
          • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:30
            Pragnę pozostać anonimowa.
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:06
        Lucky you...
      • beneficia Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:13
        A co ma do tego Tinder? Zwykle ludzie dążą do tego, by wejść na "półkę wyżej".
        • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:20
          tylko, że Glenn Close, grająca "uwodzicielkę" (przysięgam nie wiem dlaczego kojarzy mi się z przaśną i tępą laską w typie lipcowej z 2007-2008 roku) nie ma mikro szans z kobietą grającą żonę bohatera.
          Na niekorzyść żony przemawia (zgodnie ze scenariuszem) jedynie fakt, że zamiast uwodzić małżonka po udanej imprezie, wskazała mu psa, którego winien wyprowadzić na kupę i siku.
          • daniela34 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:52
            Tylko że w latach 80-tych Glenn Close najwyraźniej dla reżyserów była ucieleśnieniem bezwzględnej uwidzicielki. "Niebezpieczne związki" oglądałaś? To film z tego samego okresu
            • mayaalex Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:28
              Ufff, no wlasnie ja niedawno natrafilam na Niebezpieczne zwiazki i sama bylam zdziwiona tym, jak malo atrakcyjna wydala mi sie Glenn Close. Fenomenu Malkowicha tez nigdy nie zrozumiem (tzn uwielbiam go jako aktora ale jako mezczyzna jest dla mnie obrzydliwy). Za ta jaka piekna i mlodziutka byla tam Uma Thurman smile
              • daniela34 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:49
                Ja Malkovicha też uważam za wyjątkowo szpetnego mężczyznę. Una Thurman faktycznie urocza.
        • tanebo2.0 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:33
          Kiedyś każdy wiedział że do wyboru ma tylko tych których widzi. Czyli wybór ma ograniczony. Tinder daje o wiele więcej możliwości.
          • beneficia Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:48
            Na Tinderze też masz tylko tych, których widzisz smile
            Pisałam o tym, że w chęci wejścia wyżej (awansie spolecznym) nie ma nic dziwnego.
            Jak się nazywa to coś na h, co robią kobiety a co tak bulwersuje braci samców?
            • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 07:47
              ?
              • beneficia Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 16:15
                Takie zjawisko, że kobiety szukają na partnerów mężczyzn o wyższym statusie niż one.
    • 21mada Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:20
      A czy wszystkie pary wokół ciebie składają się z super atrakcyjnych ludzi? Co oni w sobie widzieli?
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:28
        Wokół mnie? Tak.
        Widzieli w sobie atrakcyjność, jak sądzę.
        • beneficia Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:36
          WSZYSTKIE pary wokół Ciebie składają się z SUPER ATRAKCYJNYCH ludzi?
          Idź po nowe okulary.
          Albo napisz jakie tabletki łykasz, fajne są.
          • elenelda Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:33
            To shellerka. Ona popijała z tego, co pamiętamsmile
            • beneficia Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:39
              Wiesz, ja też piję alkohol, ale nawet w stanie upojenia nie postrzegam WSZYSTKICH jako SUPER ATRAKCYJNYCH.
              Ale to ematka, wygrywa maraton przed samodzielnym przygotowaniem przyjęcia na 100 osób, nosi rozmiar 34, cycki jej nie wiszą do 70 i otacza się modelami (którzy oczywiście na nią lecą).
              • daniela34 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:53
                Poczekaj, poczekaj- 34 noszę, w maratonach nie biegam, przyjęcia robię do 12 osób (ale właśnie piekę tort- liczy się?) i żaden model na mnie nie leci, sami budowlańcy. Nie nadaje się na ematkę. Odchodzę stąd!!! (rozdziera na sobie szaty łkając głośno)
                • massinga Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 08:39
                  Lepiej idz do zwiazku wedkarzy, by nauczyc sie jak wiarygodnie klamac (vide Trzech panow w lodce, nie liczac psa)
            • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 07:49
              Nie, nie z super atrakcyjnych. Z równie atrakcyjnych. Nie obracam się w gronie supermodelek, ale dziwnym trafem nie ma w naszym towarzystwie nikogo nieatrakcyjnego.
              • triss_merigold6 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 07:56
                Hmm... a nie ma w okolicy jakiegoś niskiego i klopsikowatego męża o niewyrafinowanej twarzy?
              • katja.katja Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 08:56
                Oprócz Twojego męża of korse!
    • katja.katja Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:23
      Super był ten seks koło zlewu.
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:31
        Seeerio?.... Nie cierpię dyskomfortu... Mnie nie "jara".
        • katja.katja Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:40
          Super był do oglądania, w realu nie jest wygodnie.
          Kiedyś uprawiałam seks na pewny zacnym krakowskim biurku w środku dnia pracy. Może to i fajne jako scenariusz pornola i dla gacha, ale mnie było niewygodnie, twardo, w dodatku bałam się, że ktoś jednak wlezie, bo drzwi nie były zamknięte "na zamek".
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:41
        BTW... scena, jak on udaje zawał, ona udaje, że jej tatko umarł na zawał - kwin te sen cja - chorego układu.
        I ponownie - dlaczego on jest taki pucołowaty, mimo szczupłej sylwetki?
        • katja.katja Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:43
          Lubi wypić lub ma chorą tarczycę.
        • default Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:52
          >>> dlaczego on jest taki pucołowaty, mimo szczupłej sylwetki?

          Pierwszy raz w życiu widziałaś Michaela Douglasa ? No taki jest, taka ma urodę. Po tatusiu.
          • chatgris01 Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 21:47
            W którym miejscu Kirk był/jest pucołowaty?!
            Już prędzej Michael ma to po mamusi... images.findagrave.com/photos250/photos/2015/184/148654569_1436040367.jpg
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 20:38
      A czy myślisz, że my naturalnie jasne blondynki po zmyciu makijażu mamy nadal czarne krechy nad oczodołami? O ile nie jest to tatuaż albo wyjątkowo szczęśliwie dobrane geny to niestety jesteśmy często jak albinosi.
    • znowu.to.samo Re: Fatalne zauroczenie 09.05.19, 23:40
      Ale staroć. Jednak obsada niezła.
    • kk345 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 01:15
      18 lat skończyłaś już chyba jakiś czas temu. Powinnaś więc już wiedzieć, ze w zdradach nie chodzi o to, by kochanek/ka był atrakcyjniejszy od obecnego partnera. Chodzi o to, by był nowy. O oczywistościach, typu "gusta są naprawdę różne" litościwie nie wspomnę.
      • bi_scotti Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 01:35
        Z tego, co pamietam to to jest film o zagrozeniu AIDS przybranym w costume romansu wiec moze atrakcyjnosc (badz jej brak) GC i MD nie byly az tak istotne przy doborze obsady? Who knows ... Dzis inne czasy, inne problemy, inne attractions wink, inne zagrozenia ...
        Czemu akurat siegnelas po te ramotke? Cheers.
        • snakelilith Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 01:46
          bi_scotti napisała:

          > Z tego, co pamietam to to jest film o zagrozeniu AIDS przybranym w costume roma
          > nsu wiec moze atrakcyjnosc (badz jej brak) GC i MD nie byly az tak istotne przy
          > doborze obsady?

          Że jak proszę? To jest film o ambiwalencji ludzkich potrzeb seksualnych, o winie i odpowiedzialności oraz o dramatycznych konsekwencjach skoku w bok w niezrównoważoną kobietą, prototypem tego niezrównoważenia jak osobowość borderline. To nie jest film o AIDS.
          • bi_scotti Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 02:02
            You know best, eh? uncertain
            To byl 1987 rok ... TU masz przyklad interpretation tego akurat filmu w kontekscie AIDS a takich interpretations/reviews bylo wtedy a i potem sporo. Minelo ponad 30 lat, mialas prawo zapomniec ale niektorzy z nas pamietaja ... just because ... Life.
            • snakelilith Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 02:26
              Tak to był rok 1987 i ja go dobrze pamiętam, bo byłam wtedy dorosła. I rozpatrywać w sensie AIDS można chyba każdy film, w którym ludzie uprawiają seks bez zabezpieczenia, jednak z fabuły filmiu i jego przekazu nic takiego nie wynika. Wiem, bo widziałam ten film już wiele razy. Film był swego czasu krytykowany za antyfeministyczny przekaz - z jednej strony mamym bowiem tradycyjną, uległą rolę kobiecą reprezentowaną przez żonę głównego bohatera, z drugiej seksualnie agresywną i destruktywną furię, czyli klasyczny kompleks madonny i dziwki. A temat AIDS rozpatrywany był był w dyskusjach wtórnie, właśnie przez prezentację bezrefleksyjnego seksu w filmie, czyli jakby autor filmu zapomniał, w jakich czasach żyje. W tym czasie bowiem w wielu krajach ruszała społeczna kampania medialna pod hasłem "Give AIDS no chance", w Niemczech właśnie w 1987, a ten film był tego jakby antyreklamą.
              • swiecaca Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 11:12
                Biscotti ma rację. chodziło o to, że 'niewinny' skok w bok wiązał się z koszmarnymi konsekwencjami. Glenn Close jako alegoria Aids.
                • potworia116 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 12:27
                  Ta interpretacja trzyma się kupy, ale bardzo spłaszcza film.
                • snakelilith Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 17:07
                  Plisss, gdyby Glenn Close była alegorią AIDS, to film nie zakończyłby się happy endem i na tę słodko pierdzącą rodzinkę z kochającym tatusiem, ciepłą żonką, słodkim dzieciątkiem, pieskiem i wymuskanym domem czekałby inny los. Mówimy tu bowiem o roku 1987 kiedy AIDS dla większości zarażonych oznaczał bardzo pesymistyczną prognozę, a choroba w ogóle nie byla jeszcze w świadomości społecznej jako znaczące zagrożenie dla heteroseksualnych. Ktoś fantazuje sobie tu więc musztardę po obiedzie. Pewnie także dlatego, że przy kręceniu tego filmu o AIDS całkowicie zapomniano i próbuje się wtórnie nałożyć mu poprawny polityczny sens. Równie dobrze zamiast AIDS można wstawić sobie syfilis, Sodoma i Gomora, upadek moralności, czy co tam komu się kojarzy z kobietami swobodnie korzystającymi ze swojej seksualności i przedstawionymi w tak odypchający sposób jak Glenn Close. Nie ma tam bowiem nawet cienia jakiegokolwiek wzmianki o AIDS i jedynym zagrożeniem seksu bez zabezpieczenia jest ewentualna nieplanowana ciąża ryczącej prawie 40-latki, którą Glenn Close alias Alex próbuje, oczywiście jako moralna zaraza, szantażować bohatera.
            • pani_tau Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 17:10
              bi_scotti napisała:

              > You know best, eh? uncertain
              > To byl 1987 rok ... TU masz przyklad interpretation tego akurat fi
              > lmu w kontekscie AIDS a takich interpretations/reviews bylo wtedy a i potem spo
              > ro. Minelo ponad 30 lat, mialas prawo zapomniec ale niektorzy z nas pamietaja .
              > .. just because ... Life.
              >
              Przypomniałaś mi moją polonistkę z podstawówki, która w wierszu "Niepewność" dopatrzyła się miłości do ojczyzny.
    • mary_lu Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 01:34
      Bo płomienne romanse to tylko pomiędzy Barbie i Kenem.

      Musi być ogień, w tym filmie zdecydowanie jest.
      • pani-nick Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 07:52
        Ja tam lód czułam, nie ogień.
    • sumire Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 08:15
      Znaczy sądzisz, że w romanse wdają się tylko ludzie urodziwi, a nie jakaś tam Glenn Close (co do kiepskiej fryzury - czy ty wiesz, w którym roku powstał ten film?...) z jakimś tam Douglasem?
      • daniela34 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 08:34
        Prawda. W 1987 r.taka fryzura to był "szczyt mordy" jak mawiałam jako dziecko
    • potworia116 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 09:53
      Ja rozumiem, że nie każdy odbiera filmy na poziomie Sławoja Žižka, ale na honor, jakie siano trzeba mieć w głowie, żeby sprowadzać FZ do rozkmin w duchu jak on mógł z taką? a jak ona z takim.
      Ile lat ma autorka wątku i jak bardzo na wyrost jest ta „pani”?
      • nowel1 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 11:18
        Ech, potworia, wiele jeszcze takich komentarzy na tym forum ujrzysz...
        • znowu.to.samo Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 13:19
          podobno to schellerka takie egzystencjalne problemy roztrząsa 🤣
      • boogiecat Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 13:24
        a moze Zizek w duchu tez tak sobie mysli: "cholera, co o w tej glen close widzial?" wink))
        • potworia116 Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 15:20
          Podobnie jak każdy czytelnik Lalki pokrzykuje w duchu „kochaj Wokulskiego, durna babo”wink
          • boogiecat Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 17:24
            o to to! ja czytajac Ostatnie rozdanie Mysliwskiego sobie myslalam "no zadzwon w koncu do niej!", jak bohater sie mijal z miloscia swojego zycia
            nie zadzwonil, ale i tak mi sie podobalowink)
    • boogiecat Re: Fatalne zauroczenie 10.05.19, 13:26
      A odpowiedz do shell- jak on mogl i jak ona mogla? Moja corka tez sie denerwuje na filmach jak jej cos nie pasuje- wtedy jej mowie, ze to sa aktorzy i im tak kazali i ze oni udaja tylko!
      buzkasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka