bukietlisci
28.06.19, 21:39
obcego dziecka..
Otóż do sąsiadki przyszedł kolega jej syna. chłopcy bawili się , przy schodzeniu po schodach mały gość potknął się i złamał nogę. sąsiadka od razu zadzwoniła na pogotowie i do rodzciów chłopca.
i teraz: rodzice chłopca żądają odszkodowania od sąsiadów, twierdzą, że ci nie dopilnowali dzieci. żadne z ubezpieczeń posiadanych przez sąsiadów nie uwzględnia takiego przypadku, sąsiedzi też nie poczuwają się do winy - byli w salonie gdy chłopcy schodzili, nie mogli zapobiec wypadkowi.
co robi ematka w takiej sytuacji?