Parę lat temu, zupełnie przypadkiem, napatoczyłam się na pewne forum.
Pamiętam, że wtedy szukałam diety odchudzającej. Powiem Wam, że bywanie tam niejako otworzyło mi oczy na świat, którego nie znałam, istniał on bowiem daleko...daleko poza moim zasięgiem.
Cóż, zaskoczył mnie bardzo, bardzo negatywnie.
Byłam, i jestem zniesmaczona tym, w jaki sposób postrzega się ( w niektórych kręgach) KOBIETĘ.
Tutaj, w Europie - w Polsce.
Przez polaków, a jakże!
Jak bardzo można odczłowieczyć człowieka, i to tylko ze względu na płeć?? Lekceważące mizoginistyczne postrzeganie, pełne przedmiotowości, korzystanie z tzw.okazji.
I te wszystkie opisy. Brak słów.
Jakim cudem kobietę przyrównuje się do...
Jestem pełna obrzydzenia. To taka lekcja dla mnie, bo wokół siebie nie posiadam podobnego towarzystwa, to znaczy "takich sfer".
Życzę tym wszystkim, tam się wypowiadającym - aby im te "stópki" zwiędły i odpadły - chce mi się wymiotować.
Taka cenna i bolesna lekcja

I tym chciałam się podzielić.
Dzięki.