Dodaj do ulubionych

Głęboko mrożone leki

08.08.19, 18:15

Hematologiczne.
Głęboko mrożone, czyli w temp. poniżej 30 stopni.
500 ampułek.
Jaki to lek? Czy jest na sali lekarz, który może odpowiedzieć na to pytanie?
I jak oni je wieźli tym samolotem, żeby nie rozmarzły? W reklamówce, przywiązane do skrzydła na wysokości 7000 m?
Obserwuj wątek
    • betty_bum Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:21
      Kto ze szpitala dostaje choćby 500 tabletek paracetamolu?!
      • bywszy Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:23
        Przecież wygrali wybory. Mogą wszystko. tongue_out
      • cruella_demon Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:24
        betty_bum napisał(a):

        > Kto ze szpitala dostaje choćby 500 tabletek paracetamolu?!

        A komu, po wyjściu ze szpitala, sam dyrektor w stopniu generała przywozi osobiście kule do domu?
    • bywszy Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:22
      Przy locie na tak krótkim dystansie niekoniecznie nawet osiąga się te 7000 m.
    • esperantza Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:24
      Bardzo jestem ciekawa jak rozwinie się ten temat. Wydanie pacjentowi 500 jednostek leku pachnie jakim kryminałem bez względu czy rozmarzł czy nie
      • sofia_87 Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 12:53
        Zwlaszcza w swietle niedawnego zamkniecia oddzialu onkologii dziecięcej w Chorzowie....
    • liliawodna222 Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:25
      Ktoś komuś chyba wcisnął kit wink
    • jolinka102 Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:28
      Dry ice, ale to musialoby byc zadeklarowane w papierach.
      • bywszy Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:30
        Ojtam, ojtam. Papiery mają to do siebie, że giną.
      • ficus_carica Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:34
        Suchy lód sublimuje bardzo powoli, więc nic nie stało na przeszkodzie, żeby jechać samochodem czy nawet pociągiem.
        A ja nadal nie wiem co to za lek i dlaczego aż 500 ampułek.
      • memphis90 Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:58
        500 ampulek czegokolwiek trzebaby przewozić w kilku pudłach z suchym lodem... Jak kiedyś robiłam wysyłki, to 100 probowek jechało w 2 kartonach suchego lodu (samochodem, samolot nie był przewidziany).

        Ale ja nie mam zielonego pojęcia jaki to mógłby być lek. Poza osoczem czy krioprecypitatem nie znam preparatów, które trzyma się zamrożone, ale żadnego z powyższych nie podaje się w ilości 500 jednostek /ampulek i żadnego nie stosuje się w domu. Lekow immunosupresyjnych z kolei się nie zamraza, a jeśli pacjent dostaje lek do domu (ale znów - nie 500 ampulek!) , to wystarczy przenośna lodówka.
        • spanish_fly Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 12:59
          Na twitterze pojawiały się wypowiedzi, że to sztuczne łzy, które ta klinika podobno produkuje. Pakowane są w malutkie foliowe tubki. Przez 18 godzin mogą być w temperaturze pokojowej, a potem trzeba je zamrozić.

          Ale tu się raczej nie ma co doszukiwać faktów. Piotrowicz zwyczajnie nazmyślał, żeby wzbudzić współczucie.
    • dyzurny_troll_forum Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 18:38
      ficus_carica napisał(a):

      >
      > Hematologiczne.
      > Głęboko mrożone, czyli w temp. poniżej 30 stopni.
      > 500 ampułek.

      Ja mam w lodówce głęboko zmrożone 700 dawek Jacka Danielsa.
      • spanish_fly Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 13:00
        To wyjmij, bo whisky jest lepsza na ciepło.
    • aerra Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 19:08
      Mnie tam nurtuje co innego - skoro to jest normalna procedura, a leki były robione specjalnie dla żony Piotrowicza (powiedzmy, że zakładam, że tu jest wszystko ok), to chyba mieli informację wcześniej, że je dostaną i w jakich warunkach trzeba je przewieźć. Dlaczego nie mogli postąpić, tak jak się postępuje w takiej sytuacji? Zazwyczaj ludzie (bo przecież musza być też inni, którzy podobny lek dostają, czyż nie?) nie dysponują rządowym samolotem, wiec muszą sobie radzić inaczej. Czemuż zatem Piotrowicz nie mógł i traktuje to jako awaryjną sytuację? Bo się nie przygotował? Bo te leki z nieba spadły nagle? Bo... no właśnie, bo co?
      • daniela34 Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:17
        Dobre pytanie, Aerro. Co w takiej sytuacji robią inni pacjenci, nie dysponujący rządowym samolotem? Chyba żona posła Piotrowicza nie jest jedyną w Polsce osobą chorującą na chorobę X i leczoną tajemniczymi lekami Y. Czyżby zwykła lodówka turystyczna i podróż samochodem musiała wystarczyć szarym Kowalskim?
    • thaures Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 19:13
      Wczoraj gdzieś przeczytałam, że żona Piotrowicza ma gabinet odnowy biologicznej i pewnie dlatego taką ilość przewoziła. Muszę poszukać tego artykulu
      • majenkir Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 19:55
        Hehe, czuje, ze to wierzcholek gory lodowej tych szwindli wink.
        • olena.s Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:14
          Na to wygląda.
      • agonyaunt Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:58
        O kurczę, a właśnie miałam pisać, że to mrożone osocze z młodych dziewic big_grinbig_grinbig_grin
      • memphis90 Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 21:01
        Olaboga, na pewno przewozili zarodki i przerabiali je na komórki macierzyste! Albo łożyska. 500 łożysk w lodówce turystycznej...
    • mdro Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:25
      Gdzieś - bazując tylko na słowach prokuratora Piotrowicza - rozkminili, co to mogło być. Podobno kilka szpitali w Polsce - w tym Instytut Hematologii - robi coś takiego jak "sztuczne łzy" z krwi pacjenta. I taki zapas roczny to właśnie ok. 600 kapsułek i trzeba je przetrzymywać zamrożone, by ten rok wytrzymały. Oczywiście Piotrowicz to przedstawił, jakby żona była po leczeniu jakiejś ciężkiej choroby i lek miał ratował jej życie.

      (Sprzedaję jak kupiłam, nie weryfikowałam).
      • anoreska Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:34
        Stacja krwiodastwa w Gdańsku wytwarza odpłatnie.
        • iwles Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:53
          Jezeli to prawda, to dlaczego nie skorzystali ze stacji krwiodawstwa w Rzeszowie? Samochodem godzinka drogi do Krosna. Najkrotszy transport, najmniejsze prawdopodobienstwo, ze lek sie uszkodzi
      • ficus_carica Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:43
        RCKiK we Wrocławiu informuje, że łzy z osocza transportuje się w temp pokojowej do 18 godzin od pobrania krwi, a potem zamraża. Sam proces "produkcji" to maks. 8 godzin. Więc zostaje 10 godzin na dowóz do domu.
    • anoreska Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 20:32
      Może były to krople do oczu wytwarzane z osocza? Produkują to odpłatnie stacje krwiodastwa, zamawia się te krople dla własnej potrzeby , stacja je głęboko mrozi i pakuje w jednorazowe ampułki do pojedynczego użycia. Stosuje się w zesp suchego oka.
      • esperantza Re: Głęboko mrożone leki 08.08.19, 21:34
        No to faktycznie lek ratujący życie. W sam raz aby transportować rządowa taksówka powietrzna.
    • bei Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 07:46
      Tak, to chyba o krople do oczu chodziło ☹️

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25071332,piotrowicz-mial-przewozic-zamrozony-lek-rzadowym-samolotem.html#s=BoxOpImg2
    • asfiksja Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 12:32
      O ludzie, po co to rozkminiać, że sztuczne łzy czy nie sztuczne łzy. Piotrowicz to przecież stary komuch, kłamstwo ma we krwi, jakie znaczenie ma, jak się tłumaczy? Wiadomo, że to była prywata i to wystarczy.
      • iwles Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 13:27
        Wiesz, gdyby to bylo serce do przeszczepu to bym mu pewnie wybaczyla.
        • anorektycznazdzira Re: Głęboko mrożone leki 09.08.19, 14:05
          Chcesz- to on Ci powie, że było tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka