lucky1983
11.08.19, 19:05
Założyłam wątek na innym forum ale ta sprawa mnie tak wkur**** że muszę poznać opinie innych. Pisałam ostatnio o przyjaciółce co nałykała się prochów przez romans męża.
Sprawa ma się tak Mąż poznał kobietę rozwódkę (6 lat temu rozwiodła się) niezależna finansowo ma dwie córki 16 i 18 lat. Kochanka na tyle beszczelna że poznała go z córkami ( wspólne obiady zwiedzanie miasta gdzie starsza się uczy, przyprowadzała go do domu etc) poza tym kilka razy był na obiedzie u jej rodziców mimo że wiedzieli że ma żonę i dziecko. Kochanka miała ogromne plany wspólne mieszkanie dziecko biznes ślub. Przyjaciólka wie to wszystko od męża i owej kobiety.
Tak się zastanawiam czy ja jestem z innej planety czy ta cała rodzinka jest bez kregosłupa moralnego zasad czy to normalne dawać taki przykład swoim nastoletnim dzieciom? Dla mnie to patologia a owa Kochanka to jakieś monstrum bez zasad moralności itd.
Jaki jest finał kolezanka w szpitalu psychiatrycznym depresja mąż zerwał z kochanką waruje przy łóżku przyjaciółki ich syn u mnie ( koleguje sie z moim) lub u dziadków. W dużej mierze to prośba przyjaciółki. Na jej telefon ( ma go mama) przyszło kilka obrzydliwych wiadomości zaraz po zakończeniu romansu dodatkowo ktos jej porysował auto. Rodzice zawiadomili Policje.
Ponieważ jesteśmy jak siostry nie omieszkałam sama napisać do tej kochanki zadzwoniłam tez do jej ojca ( prowadzi lokalną firmę) powiedzialam co mysle o takim wychowaniu córki i przykladzie dla wnuczek i co nie zrobiło to na nim wrazenia.
O owym mężu nie chce mi się pisać bo wyłapał juz ode mnie prawde na swoj temat.
I teraz pytanie czy to jest normalne? Zachowanie kochanki i męża przyjaciółki czy cała ta rodzina jest pierd*** gdyby mój syn przyprowadzal na niedzielne obiadki męzatke to bym go z domu wyrzuciła.