Dodaj do ulubionych

O BOGU slów kilka ...

IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 23:01
Pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony
przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i
tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście, których nieustannie szuka:
Obserwuj wątek
    • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 23:03
      Nowoczesnego czlowieka nic tak nie przeraza jak mozliwosc istnienia Boga
      • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 12.01.03, 00:50
        Zosiu, skad Ty to wiesz?
        • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 12.01.03, 03:05
          proponuje nie zaczynać na nowo -modus2- niech karzdy wierzy lub nie wierzy jak
          chce!!!
          • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 12.01.03, 22:21
            A argumenty? To jest forum dyskusyjne Zosiu...Gdy nie ma argumentow, to za
            wszystkim kryje sie pustoslowie. Jasli ktos wierzy, to ja to szanuje. Ale lubia
            gdy wiara jest poparta racjonalnymi argumentami.
            • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 23:12
              Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskosci, zabarwieniem jej na pewien sposob,
              ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze, stanowi jej istote. Usilowanie
              oddzielenia u nas katolicyzmu od polskosci, oderwanie narodu od religii i
              Kosciola jest niszczeniem samej istoty narodu
              • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 23:16
                Do Modusa 2 - Proszę cię, abyś pamiętał, że nasz Pan Jezus Chrystus jest
                rzeczywiście twoją Głową, ty zaś jednym z Jego członków. Chrystus należy do
                ciebie, tak jak głowa należy do ciała. Cokolwiek jest Jego, jest zarazem twoje:
                duch, serce, ciało, dusza, wszystkie władze i umiejętności. Masz posługiwać się
                nimi, jak gdyby były twoje, po to, abyś Panu służył, chwalił Go, miłował i
                wysławiał. Ty zaś należysz do Niego, jak ciało należy do głowy. Dlatego i On
                pragnie posługiwać się wszystkimi twymi władzami jak swoimi, by służyć Ojcu i
                Jego wielbić
                • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 14.01.03, 18:56
                  Gość portalu: zosia napisał(a):

                  > Do Modusa 2 - Proszę cię, abyś pamiętał, że nasz Pan Jezus Chrystus jest
                  > rzeczywiście twoją Głową, ty zaś jednym z Jego członków. Chrystus należy do
                  > ciebie, tak jak głowa należy do ciała. Cokolwiek jest Jego, jest zarazem
                  twoje:
                  >
                  > duch, serce, ciało, dusza, wszystkie władze i umiejętności. Masz posługiwać
                  się
                  >
                  > nimi, jak gdyby były twoje, po to, abyś Panu służył, chwalił Go, miłował i
                  > wysławiał. Ty zaś należysz do Niego, jak ciało należy do głowy. Dlatego i On
                  > pragnie posługiwać się wszystkimi twymi władzami jak swoimi, by służyć Ojcu i
                  > Jego wielbić

                  Jesli pan Jezus jest moja glowa, a ja jego czlonkiem, to mamy do czynienia z
                  czyms w rodzaju klonowania…
                  Co to znaczy, ze Chrustus do mnie nalezy? I co ja mam z nim zrobic skoro nawet
                  z nim porozmawiac nie moge? To tak jakby ktos powiedzial, ze jast gdzies Rolls
                  Royce, ktory do mnie nalezy, tylko nie powiedzial gdzie… To jest pustoslowie.
                  Duch i dusza nie istnieja! Nie ma na to zadnych poszlak ani dowodow. Jego
                  serce i cialo mnie nie interesuja, bo mam wlasne i to w bardzo dobrym stanie.
                  Posiadam tylko jedna umiejetnosc., a wiec Jezus tez. To nie wiele jak na syna
                  bozego. Chwalic Jezusa nie moge, bo na razie nie ma za co. Mial wrocic na
                  ziemie zaraz po smierci i nie dotrzymal obietnicy. Sluzyc nikomu nie mam
                  zamiaru, bo jestem wolnym czlowiekiem. Wyslawial go nie bede, bo na razie nie
                  ma za co. Wielu innych zginelo w meczarniach, nawet dzieci i nikt nie kiwnal
                  nawet palcem za nich. A zwlaszcza Bog.
                  Czy cialo nalezy do glowy, czy glowa nalezy do ciala? Oto jest pytanie… Ja
                  naleze do siebie i jesli ktos chce sie poslugiwac moimi wladzami, to chetnie mu
                  pomoge. Widac nie ma dosyc wlasnych.
                  A poza tym, Zosiu: SKAD TY TO WIESZ?

              • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 14.01.03, 18:33
                Gość portalu: zosia napisał(a):

                > Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskosci, zabarwieniem jej na pewien
                sposob,
                > ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze, stanowi jej istote. Usilowanie
                > oddzielenia u nas katolicyzmu od polskosci, oderwanie narodu od religii i
                > Kosciola jest niszczeniem samej istoty narodu


                Poniewaz katolicyzm jest teraz wszechobecny w Polsce mozna by oczekiwac
                przykladowego rozwoju tego kraju. Jesli nie ekonomicznego, to przynajmniej na
                polu kultury i etyki. A tak przeciez nie jest. Polacy pracuja zle, pija jak
                zawsze zle i duzo, sa aroganccy i po prostu zle wychowani. W czym Polska
                przewyzsza niekatolickich Anglikow, Holendrow lub nawet Czechow? Prosze zerknac
                na strony historii. Czyz Hiszpania nie byla kwitnacym krajem pod panowaniem
                Maurow? Czyz kultura i przemysl nie rozwijal sie w panstwach protestanckich?
                Prosze mi podac przyklad wkladu katolicyzmmu do kultury, pomijajac oczywiscie
                propagandowe obrazy, freski czy budownictwo sakralne. Tego nie ma!
            • Gość: ... na marginesie tematu IP: 212.106.152.* 13.01.03, 01:20
              Gość portalu: modus2 napisał(a):

              > Ale lubia gdy wiara jest poparta racjonalnymi argumentami.

              coś chyba mieszasz pojęcia - wiara to wiara, argumenty potrzebne są wiedzy

              • mikulczycki Re: na marginesie tematu 13.01.03, 12:55
                Wedlug mnie Bog jest pojeciem umownym, ze nie znamy jeszcze odpowiedzi na
                wszystkie pytania.
                • Gość: sarin Re: na marginesie tematu IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 13.01.03, 13:11
                  mikulczycki napisała:

                  > Wedlug mnie Bog jest pojeciem umownym, --(ze nie znamy jeszcze odpowiedzi na
                  > wszystkie pytania)---co co mamy powiedzieć na temat władzy np w ZSRR ?-albo w
                  jakim kolwiek innym państwie ? są tyś-miliardy spraw -pytań na które nie znamy
                  odpowiedzi bądź nigby nich nawt nie poznamy -i czy dlatego możemy powiedzieć że
                  ZSRR jest "było pojęciem umonym" ?

                  błogosławieni Ci którzy uwierzyli -a nie zobaczyli-czy jakoś tak-nie pamietam
                  dokładnie:)

                  chodź racjonalnie myśląć jest to klucz do manipulacji -tzn Ci co sobie zdają z
                  tego sprawe -mogą to wykożystać przeciw ludowi dlatego moim zdaniem mależy
                  odzielać boga i wiare od kleru ,czyli tych którzy wykożystują wiare dla swoich
                  celów
                  • Gość: realista Re: na marginesie tematu IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 17:38
                    Sarin!
                    Jak dobrze,ze zauwazyles. Religia i wiara nie ma nic wspolnego z ludzmi, ktorzy
                    zawsze od zarania swiata starali sie manipulowac innymi szafujac slowami
                    bozymi.
                    Obserwowalem to forum i z przykroscia stwierdzam,ze wiekszosc ludzi tych
                    rozgraniczen nie zna. Utozsamia ksiezy z wiara. Dlaczego?
                    Sa to tacy sami ludzie jak my i nie zawsze kieruja nimi prawidlowe pobudki. Coz
                    to w dalszym ciagu tylko ludzie, ale WIARA jak mowi zosia wpisana jest w nasza
                    narodowa historie I MA TUTAJ racje. Jest w tym rowniez i nasza kultura.
                    Cale zlo plynie z samego czlowieka z jego checi posiadania czy rzadzenia innymi.
                    To wlasnie jest miedzy innymi najwieksza ludzka namietnoscia niezgodna z
                    przykazaniami, ale zakazany owoc jest najsmaczniejszy, czyz nie?
              • Gość: modus2 Re: na marginesie tematu IP: *.wanadoo.be 14.01.03, 18:58
                To byl podstep z mojej strony. Ale ze mnie lobuz...
                • Gość: modus2 Re: na marginesie tematu IP: *.wanadoo.be 14.01.03, 19:00
                  Gość portalu: modus2 napisał(a):

                  > To byl podstep z mojej strony. Ale ze mnie lobuz...


                  To jest odpowiedz na komentarz Goscia. Wyszedl w zlym miejscu...
    • klausberg Re: O BOGU slów kilka ... 14.01.03, 18:33
      Najdziwniejsze jest to, ze najwiecej nieszczesc na ludzkosc sprowadzili ci,
      ktorzy na sile pozostalych chcieli uszczesliwic. Czlowiek to takie dziwne
      stworzenie, ktore pragnie samo zdefiniowac, co lub kto dla niego jest
      szczesciem.
      • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 14.01.03, 21:46
        Gorsze jest to że gdy już jednemu sie wydaje ze o "to jest" szcześcciem -to
        wciska to wszystkim do okoła -a nie ma nic gorszego jak np .Babcia która jeżdi
        łyrzeczka z tranem przed nosem i mówi no masz połkni-to dla ciebie dobre-albo
        ojciec mówicy synu najpierw zrób sobie zawód a potem... (najlepiej zawód.....)
        no tak ojcowie wie najlepiej jaki zawód wybrać dziecku---
        • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 23:32
          Do modusa 2 i reszty forumowiczów : Stoimy w obliczu największej konfrontacji,
          jaką kiedykolwiek przezywala ludzkość. Stoimy w obliczu ostatecznej
          konfrontacji między Kościolem i anty-kościolem, Prawdą a anty-prawdą, Ewangelią
          a jej zaprzeczeniem ... - słowa Jana Pawła II .
          Niewiara jest lekceważeniem prawdy objawionej lub dobrowolną odmową dania
          przyzwolenia na nią. "Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu,
          zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą Boską i katolicką,
          albo uporczywe powątpiewanie o niej; apostazją - całkowite porzucenie wiary
          chrześcijańskiej, schizmą - odmowę uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymu lub
          wspólnoty z członkami Kościoła uznającymi to zwierzchnictwo...



          • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 23:36
            Czy odczucia bojaźni i tego, co święte, są uczuciami chrześcijańskimi czy też
            nie? Nikt w sposób rozsądny nie może o tym wątpić. Są to odczucia, które
            moglibyśmy mieć i to w wielkim stopniu, jeśli posiadalibyśmy widzenie Boga
            najwyższego. Możemy je mieć, jeśli "uświadomimy" sobie Jego obecność. O ile
            wierzymy, że On jest obecny, powinniśmy je posiadać. Jeśli ich nie posiadamy,
            to dlatego że nie uświadamiamy sobie, nie wierzymy, że BóG jest obecny.
            Wierzący powinien świadczyć o imieniu Pańskim, odważnie wyznając swoją wiarę.
            Bluźnierstwo sprzeciwia się bezpośrednio drugiemu przykazaniu. Polega ono na
            wypowiadaniu przeciw Bogu - wewnętrznie lub zewnętrznie - słów nienawiści,
            wyrzutów, wyzwań, na mówieniu źle o Bogu, na braku szacunku względem Niego w
            słowach, na nadużywaniu imienia Bożego. Św. Jakub piętnuje tych,
            którzy "bluźnią zaszczytnemu Imieniu (Jezusa), które wypowiedziano nad (nimi)"
            (Jk 2, 7). Zakaz bluźnierstwa rozciąga się także na słowa przeciw Kościołowi
            Chrystusa, świętym lub rzeczom świętym. Bluźniercze jest również nadużywanie
            imienia Bożego w celu zatajenia zbrodniczych praktyk, zniewalania narodów,
            torturowania lub wydawania na śmierć. Nadużywanie imienia Bożego w celu
            popełnienia zbrodni powoduje odrzucanie religii.
            Bluźnierstwo sprzeciwia się szacunkowi należnemu Bogu i Jego świętemu imieniu.
            Ze swej natury jest grzechem ciężkim.
            • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 14.01.03, 23:54
              Zosiu, skad Ty to wiesz?...
          • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 14.01.03, 23:49
            no nie zaraz zjade-właśnie powiedziałaś-napisałaś że jsśli raz nakleimy
            człowiekowi "etykietke" to do końca życia ma z nia chodzić na czole pomyśl
            teraz nad tymi słowami a co leprze -czy niemowle ma swój światopogląd???-
            jeśli go miałaś wraz z narodzinami to gratuluje :)
            • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 00:10
              Jeszcze parę słów : Za pomocą rozumu naturalnego człowiek może w sposób
              pewny poznać Boga na podstawie Jego dzieł. Istnieje jednak inny porządek
              poznania, do którego człowiek nie może dojść o własnych siłach; jest to
              porządek Objawienia Bożego. Na mocy swego całkowicie wolnego postanowienia Bóg
              objawia się i udziela człowiekowi. Czyni to, objawiając swoją tajemnicę, swój
              zamysł życzliwości, który odwiecznie przygotował w Chrystusie dla dobra
              wszystkich ludzi. Objawia w pełni swój zamysł, posyłając swego umiłowanego
              Syna, naszego Pana Jezusa. Co do rozumu - hmmm - za pośrednictwem rozumu
              człowiek poznaje głos Boga, który przynagla go do "czynienia dobra, a unikania
              zła". Każdy człowiek jest zobowiązany do kierowania się tym prawem, które
              rozbrzmiewa w sumieniu i które wypełnia się w miłości Boga i bliźniego.sa
              Chrystusa i Ducha Świętego.
              • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 15.01.03, 00:32
                a ja i tak nie odpuszcze -słyszałaś o czymś takim jak wolna wola???


                i co do tych etykietek to wedłóg tego co napisałaś -jeśłi ktoś dostaje dobrą
                etykietke a póżniej nabroi to nie wolno mu zmienić etykietki na zły-nalerzy
                pozostać przy dobry-bo taką dostal jak sie urodził-czyż nie to wynikneło z
                jednego z twoich poprzednich postów

                Trzeba wieżyć ale nie można robić z wiary i religi narzędzia a to własnie robi
                kler....
          • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 15.01.03, 00:38
            Gość portalu: zosia napisał(a):

            "Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu,
            > zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą Boską i
            katolicką,


            a w jakim wieku przyjmójemy chrzest -nikt nikomu ne daje wyboru-czyli w momęcie
            gdy człowiekowi zmienia się światopogląd z miejsca jest on heretykiem?!!

            to podobni nieczyste zagranie jak u żydów fakt że to po matce zostaje sie żydem
            a nie po ojcu- taki mały szkopól a jak ze genialny-przecież mężczyzna nie
            urodzi dziecka -czyli z karzdej żydówki narodzi sie żyd -ojciec jest mało wazny
            (zartobliwie mówiądz)
          • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 15.01.03, 00:39
            Czy można być wierzącym heretykiem?????-pyt za 10 pk

            -nie odrzucić wary tylko katolicyzm-
            • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 00:53
              Oj sarin, sarin ... Wiara jest możliwa tylko dzięki łasce Bożej i wewnętrznej
              pomocy Ducha Świętego. Niemniej jednak jest prawdą, że wiara jest aktem
              autentycznie ludzkim. Okazanie zaufania Bogu i przylgnięcie do prawd
              objawionych przez Niego nie jest przeciwne ani wolności, ani rozumowi
              ludzkiemu. Już w relacjach międzyludzkich nie jest przeciwna naszej godności
              wiara w to, co inne osoby mówią nam o sobie i swoich zamierzeniach, oraz
              zaufanie ich obietnicom (na przykład, gdy mężczyzna i kobieta zawierają
              małżeństwo), aby wejść w ten sposób we wzajemną komunię. Jeszcze mniej
              sprzeczne z naszą godnością jest więc "okazanie przez wiarę pełnego poddania
              naszego rozumu i naszej woli objawiającemu się Bogu" i wejście w ten sposób w
              wewnętrzną komunię z Nim. W wierze rozum i wola człowieka współdziałają z
              łaską Bożą: Credere est actus intellectus assentientis veritati divinae ex
              imperio voluntatis a Deo motae per gratiam co oznacza : "Wiara jest aktem
              rozumu, przekonanego o prawdzie Bożej z nakazu woli, poruszonej łaską przez Boga
              SARIN - Wiara jest pewna, pewniejsza niż wszelkie ludzkie poznanie, ponieważ
              opiera się na samym słowie Boga, który nie może kłamać. Oczywiście, prawdy
              objawione mogą wydawać się niejasne dla rozumu i doświadczenia ludzkiego,
              ale "pewność, jaką daje światło Boże, jest większa niż światło rozumu
              naturalnego"23. "Dziesięć tysięcy trudności nie powoduje jednej wątpliwości.
              Wiara jest darem danym człowiekowi przez Boga. Ten nieoceniony dar możemy
              utracić. Św. Paweł ostrzega przed tym Tymoteusza: Wystąp w dobrej walce, "mając
              wiarę i dobre sumienie. Niektórzy odrzuciwszy je, ulegali rozbiciu w wierze" (.
              Aby żyć, wzrastać i wytrwać w wierze aż do końca, musimy karmić ją słowem Bożym
              oraz prosić Pana, aby przymnażał nam wiary; powinna ona działać "przez
              miłość" , być podtrzymywana przez nadzieję i zakorzeniona w wierze Kościoła.
              Wiara pozwala nam już w sposób uprzedzający doznawać radości i światła wizji
              uszczęśliwiającej, będącej celem naszej ziemskiej wędrówki. Zobaczymy wtedy
              Boga "twarzą w twarz" "takim, jakim jest" .Wiara jest więc już początkiem
              życia wiecznego.
              Przekonałam ???
              • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 15.01.03, 06:59
                do czego?

                jeśli prubujesz przekonać mnie że bóg istnieje-to nie musisz-jeśli próbujesz
                przekonać mnie że mam chodzić do kościoła i słuchać sie księży to -strata czasu
              • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 15.01.03, 18:33
                Tyle nonsensu w tak krotkim tekscie Zosi jest doskonalym przykladem, ze wiara
                opiera sie na powtarzaniu wykutych na pamiec zdan i nieumiejetnosci
                jakiejkolwiek analizy tego co sie mowi. Jesli, cytuje: " wiara jest aktem
                rozumu, przekonanego o prawdzie Bożej z nakazu woli, poruszonej łaską przez
                Boga" to przeciez znaczy ze wola jest manipulowana (poruszana) przez boga, a
                wiec rozum nie ma tu wiela do powiedzenia. Jesli "prawdy objawione mogą
                wydawać się niejasne dla rozumu" to jako takie powinny byc przez rozum
                odrzucone, bo co nie jest jasne nie moze byc przyjete za pewnik.
                Jesli, cytuje: " Aby żyć, wzrastać i wytrwać w wierze aż do końca, musimy
                karmić ją słowem Bożym" to znaczy, ze "slowo boze" wystarczy i rozumowanie nie
                jest potrzebne. Domyslam sie , ze to slowo boze jest zawarte w biblii. Dlaczego
                wiec katolicy nie czytaja bibli, lecz katechizm? I dlaczego ci co biblie
                czytaja nie interpretuja jej tak samo? I kto napisal biblie? I kto zadecydowal
                o jej zawartosci? I po co filozofia i nauka, skoro wszystkie modrosci sa
                zawarte w biblii? I dlaczego bog zabija dzieci? Dlaczego pozwala na
                torturowanie wlasnego syna? Dlaczego nie nadstawi "drugiego policzka "
                szatanowi, jak uczyl Jezus? I dlaczego Zosia nie odpowiada na moje pytania i
                argumenty? Czy Zosia rozmawia tylko z tymi ktorzy nie stawiaja trudnych
                pytan? No , I do diabla, skad Zosia to wszystko wie?
                Czy znajac polski analfabetyzm mozna sie dziwic, ze polskie babcie przekazuja
                wiare swoich matek polskim dzieciom? A te z braku umyslu krytycznego i
                umiejetnosci rozumowania powtarzaja wyuczone dogmy na ucieche niedouczonego
                kleru, bogacacego sie przez wieki na ludzie utrzymywanym w ignorancji.
                • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 21:22
                  Modusie2 -Zosia wie wszystko , lub prawie wszystko...
                  • Gość: zosia Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 21:31
                    Ijeszcze parę słów uzupełnienia , tym razem o WOLNOŚCI .. : Bóg stworzył
                    człowieka jako istotę rozumną, dając mu godność osoby obdarzonej możliwością
                    decydowania i panowaniem nad swoimi czynami. "Bóg bowiem zechciał człowieka
                    pozostawić w ręku rady jego, żeby Stworzyciela swego szukał z własnej ochoty i
                    Jego się trzymając, dobrowolnie dochodził do pełnej i błogosławionej
                    doskonałości. Człowiek jest istotą rozumną, a przez to podobną do Boga; został
                    stworzony jako wolny i mający panowanie nad swoimi czynami.Wolność jest
                    zakorzenioną w rozumie i woli możliwością działania lub niedziałania, czynienia
                    tego lub czegoś innego, a więc podejmowania przez siebie dobrowolnych działań.
                    Dzięki wolnej woli każdy decyduje o sobie. Wolność jest w człowieku siłą
                    wzrastania i dojrzewania w prawdzie i dobru; osiąga ona swoją doskonałość, gdy
                    jest ukierunkowana na Boga, który jest naszym szczęściem.

                    1732 Wolność, dopóki nie utwierdzi się w pełni w swoim najwyższym dobru, jakim
                    jest Bóg, zakłada możliwość wyboru między dobrem a złem, a więc albo
                    wzrastania w doskonałości, albo upadania i grzeszenia. Charakteryzuje ona czyny
                    właściwe człowiekowi. Staje się źródłem pochwały lub nagany, zasługi lub winy.
                    Im więcej człowiek czyni dobra, tym bardziej staje się wolnym. Prawdziwą
                    wolnością jest tylko wolność w służbie dobra i sprawiedliwości. Wybór
                    nieposłuszeństwa i zła jest nadużyciem wolności i prowadzi do "niewoli grzechu".
                    Im więcej człowiek czyni dobra, tym bardziej staje się wolnym. Prawdziwą
                    wolnością jest tylko wolność w służbie dobra i sprawiedliwości. Wybór
                    nieposłuszeństwa i zła jest nadużyciem wolności i prowadzi do "niewoli grzechu"
                    Wolność wypełnia się w relacjach międzyludzkich. Każda osoba ludzka, stworzona
                    na obraz Boży, ma prawo naturalne, by była uznana za istotę wolną i
                    odpowiedzialną. Wszyscy są zobowiązani do szacunku wobec każdego. Prawo do
                    korzystania z wolności jest nieodłącznym wymogiem godności osoby ludzkiej,
                    zwłaszcza w dziedzinie moralności i religii34. Prawo to powinno być uznane
                    przez władze świeckie oraz chronione w granicach dobra wspólnego i porządku
                    publicznego.
                    • ma.ta Re: O BOGU slów kilka ... 15.01.03, 23:36
                      Biedna Ziuta vel Zosia... to może być niebezpieczne.
                    • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 15.01.03, 23:38
                      Jak powiedzial Goethe ,ludzie rozumieja to co wiedza, a wiedza to co rozumieja.
                      Pretensjonalna Zosia twierdzi, ze wie wszystko... Ale czy wie, ze to co pisze,
                      to nie jest nawet t.zw. "tania filozofia" lecz belkot?

                      "Każda osoba ludzka, stworzona na obraz Boży, ma prawo naturalne, by była
                      uznana za istotę wolną i odpowiedzialną". - pisze Zosia. Osoba ludzka? Czy
                      sa "osoby nieludzkie"? I czy sa osoby ludzkie niestworzone na obraz bozy?
                      Zosia nie wie, ze polemika nie polega na wyglaszaniu wlasnych mysli, lecz na
                      argumentacji. A co sie robi, gdy sie nie ma argumentow? Sie wierzy...
                      Kto to powiedzial, ze wiara zastepuje rozum?
                      • Gość: modus2 Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 22.01.03, 15:20
                        I jak zawsze, po wypowiedzeniu paru bzdur wszyscy znikaja, bo nie sa w stanie
                        obronic swoich przekonan .
                        Nikt nigdzie na zabrzanskim forum nie jest zdolny do ustosunkowania sie do
                        czyjegos pogladu i podjecia rzeczowej dyskusji.
                        Od biedy kazdy ma jakis swiatopoglad, szkoda jednak, ze najczesciej jest on
                        zapozyczony od sasiadki wiec nie wymaga argumentacji.
                        Czy problem Zabrza nie jest czasem spowodowany niskim poziomem jego
                        mieszkancow?...
                        • Gość: Stanisław Sidor Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: 157.25.152.* 22.01.03, 22:48
                          Gość portalu: modus2 napisał(a):

                          > I jak zawsze, po wypowiedzeniu paru bzdur wszyscy znikaja, bo nie sa w stanie
                          > obronic swoich przekonan .
                          > Nikt nigdzie na zabrzanskim forum nie jest zdolny do ustosunkowania sie do
                          > czyjegos pogladu i podjecia rzeczowej dyskusji.
                          > Od biedy kazdy ma jakis swiatopoglad, szkoda jednak, ze najczesciej jest on
                          > zapozyczony od sasiadki wiec nie wymaga argumentacji.
                          > Czy problem Zabrza nie jest czasem spowodowany niskim poziomem jego
                          > mieszkancow?...

                          Staram się nie wypowiadać na tym forum, bo udało się paru osobom skutecznie
                          mnie do tego zniechęcić. Odezwałem się jednak, bo chcę pogratulować Modusowi2
                          erudycji, umiejętności stawiania i obrony śmiałych tez, a najbardziej sztuki
                          prowokacji. Szkoda tylko, że to kolejny anonim. Jak tu rozmawiać z duchami?
                          • Gość: modus2 Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 23.01.03, 17:32
                            Dziekuje za wyrazy uznania. Jesli wypowiadam sie anonimowo, to z dwoch powodow:
                            1. wszyscy tak robia,nawet na Zachodzie , wiec nie widzialem powodu , aby
                            zmieniac ten zwyczaj
                            2. jako Belg za namowa attaché handlowego ambasady polskiej w Brukseli
                            zainwestowalem w Polsce (najwieksza pomylka mojego zycia). W kontaktach z
                            polskimi biznesmenami bylem juz dwukrotnie szykanowany, wlasnie za poglady.
                            Konsekwencje tego byly niemale, wole wiec sie nie ujawniac, bo poska tolerancja
                            jest (przynajmniej na razie), fikcja.
                            Z jedna osoba z tego forum wymienilem poglady poprzez mail i tam nie
                            wystepowalem anonimowo.

                            • Gość: Stanisław Sidor Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: 157.25.152.* 23.01.03, 19:54
                              Gość portalu: modus2 napisał(a):

                              > ...Jesli wypowiadam sie anonimowo, to z dwoch powodow:
                              > 1. wszyscy tak robia,nawet na Zachodzie , wiec nie widzialem powodu , aby
                              > zmieniac ten zwyczaj
                              > 2. ...W kontaktach z polskimi biznesmenami bylem juz dwukrotnie szykanowany,
                              > wlasnie za poglady. ...wole wiec sie nie ujawniac, bo polska tolerancja
                              > jest (przynajmniej na razie), fikcja.
                              > Z jedna osoba z tego forum wymienilem poglady poprzez mail i tam nie
                              > wystepowalem anonimowo.
                              >
                              Zapomniałem, że Belg nie będzie ginął za Gdańsk. Rozumiem, że po szykanach ze
                              strony Polaków wszystkie Pana rady są "rozbrajająco" szczere.
                              Życzę sukcesów St.Sidor
                              • Gość: modus2 Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 23.01.03, 21:10
                                Nie bardzo rozumie dlaczego ta dygresja. Nie mam zamiaru umierac za projekty
                                zrodzone w glowach wladcow lub politykow. Ci najczesciej bedac bohaterami w ich
                                czasach staja sie barbarzyncami lub glupcami na kartach historii.

                                Rozumiem, że po szykanach ze
                                strony Polaków wszystkie Pana rady
                                są "rozbrajająco" szczere.

                                Skad pewnosc, ze przed szykanami to co pisalem nie bylo szczere? I prosze
                                zauwazyc, ze ja nie daje rad, lecz wykladam moj punkt widzenia. Mozna sie z nim
                                zgodzic lub nie, ale po co ironizowac? Czy jest zle posiadanie innej opinii?
                                Jesli sie myle, czy nie byloby lepiej uzyc rzeczowej argumentacji ?
                                "Jesli nie mozna zwalczyc mysli, zwalcza sie jej autora" - powiedzial Paul
                                Valéry...
                                • byk5 Re: O swiatopogladzie slów kilka ... 25.01.03, 12:26
                                  nie jest złe ale mendzisz chopie a tego nikt nie lubi.
                                  Jak trwoga to do Boga,jeszcze sie przekonasz!
                                  • Gość: modus2 Re: O swiatopogladzie slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 25.01.03, 12:38
                                    byk5 napisał:

                                    > nie jest złe ale mendzisz chopie a tego nikt nie lubi.
                                    > Jak trwoga to do Boga,jeszcze sie przekonasz!

                                    Juz dowiedziono, ze im nizszy stopien wyksztalcenia tym wieksza wiara. Byk
                                    ponadto udawadnia, ze wiara opiera sie na strachu i pogrozkach.
                                    Ponadto znajomi z Polski wyjasnili mi, ze "mendzeniem" Polacy nazywaja
                                    wypowiedzi ktorych nie rozumieja lub ktore zmuszaja do myslenia. Serdecznie za
                                    to byka przepraszam i obiecuje, ze w przyszlosci bede pisal tak, by bylo to dla
                                    niego latwe do zrozumienia. Cos w rodzaju Radia Maryja...
    • mario2 Re: O BOGU slów kilka ... 25.01.03, 12:44
      a co to jest owo "bog" Gdziew toto bywalo, gdy na swiecie dokonywano masowych
      eksterminacji takze w imieniu tego "boga"? czyzby to dobro wcielone zamykalo
      oczy, gdy sie w jego imieniu morduje , kradnie...?
      • Gość: ty Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 09:51
        "I tylko taką mnie scieżką poprowadż, gdzie śmieją się śmiechy w ciemności,
        gdzie muzyka gra
        Nie daj mi Boże ,broń Boże skosztować tak zwanej zyciowej mądrości,
        póki życie trwa" A.O.
      • Gość: modus2 Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.wanadoo.be 03.02.03, 12:28
        To sie nazywa miec autorytet... Mario2 tupnal nozka i katolicy zamilkli...
        Przyzwyczjeni do posluszenstwa...
        Jak papiez kazal obalic komunizm, to obalili. Teraz nie ma dyrektyw to cicho
        siedza.
        Przepraszam, sa dyrektywy: zyc nadzieja...
        No to zyja.
        Nadzieja matka niewyksztalconych....
        • Gość: sarin Re: O BOGU slów kilka ... IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 03.02.03, 13:44
          ale jak każda matka-kocha swoje dzieci :)
          • 1ty nadzieja 05.02.03, 11:30
            myślę, że nadzieja to zdolność człowieka do ustosunkowania się do własnych
            bólów,rozpaczy i trosk i zaprowadzenia w nich jakiegoś ładu
            Z tego o czym myśleć można, dzięki nadziei wybieramy to o czym myśleć trzeba,
            a to TRZEBA nie przychodzi z kart książek,ale z twarzy zaniepokojonego swym
            losem człowieka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka