asqe
19.08.19, 15:02
Takie słowo samo się nasuwa po śmierci bardzo bliskiej mi osoby, która była nieuleczalnie chora.
No bo jak można pozwolić, zeby ktoś tak cierpiał i umierał tak powoli, bez absolutnie żadnej szansy na jakakolwiek poprawę?!
Z niedożywienia, z odwodnienia a w końcu z powodu niewydolności wielonarządowej. I czuje się, jak barbarzyńca, bo nie mogłam bardziej pomóc.
Trauma?