nangaparbat3
08.10.19, 17:14
W okolicach zamachu na WTC krążył taki, z lekka ryzykowny, dowcip:
paralotniarz rozbił się o Pałac Kultury, zbierają go, on jeszcze dycha, pytają: człowieku, coś ty zrobił?! A on: Jaki kraj, tacy terroryści.
Na sobotni Marsz równości we Wrocławiu zamierzał napaść Mirosław A., z Pomorza, lat 41, który przyjechał do nas uzbrojony w dwa (długie?) noże. Szedł z tymi nożami w kierunku miejsca zgromadzenia, jeszcze zanim się zaczęło, ale już było chronione przez policję. Policja zastąpił mu drogę, a on wznosił okrzyki, między innymi "Allah akbar". Został zatrzymany, jak podaje radio TOK FM nie umie wyjaśnić, dlaczego krzyczał "Allah akbar".
Zwariować można.