Dodaj do ulubionych

Praca bez stresu

23.10.19, 18:22
Jaka praca jest, według Was, najmniej stresująca? Nie daję już rady w dotychczasowej. Nie chcę pisać jaka to praca, bo być może własnie taką uznacie między innymi za mało stresującą. Mało możliwości mi pozostanie... aktualnie nerwica żyć nie daje.
Obserwuj wątek
    • pani-nick Re: Praca bez stresu 23.10.19, 18:32
      W dobrej atmosferze.
    • aqua48 Re: Praca bez stresu 23.10.19, 19:24
      Każda praca z fajnymi, mądrymi ludźmi z którymi się dogadujesz i lubisz spędzać te osiem godzin codziennie jest mało stresowa. A jeśli jeszcze nie ma w niej podobnej odpowiedzialności jak za operacje na otwartym sercu to w ogóle..
    • mokka39 Re: Praca bez stresu 23.10.19, 19:56
      praca z małym kontaktem z ludźmi, a już zwłaszcza z grupą ludzi.
      • flegma_tyczka Re: Praca bez stresu 23.10.19, 23:34
        To też.
    • z_lasu Re: Praca bez stresu 23.10.19, 20:14
      Bibliotekarz
    • czarniejszaalineczka Re: Praca bez stresu 23.10.19, 20:14
      w bibliotece
      • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:01
        No niestety, teraz biblioteka miejsca to takie mini-centrum kultury.
        Trzeba organizować eventy, zajęcia dla dzieci i seniorów , wystawy itd.
        Nie ma lekko - płacze Pani Ewa ( moja bibliotekarka).
        Moze na wsi jest spokojniej?
        A biblioteka szkolna - to też frustrujące.
        Zakładasz kółko dyskusyjne - nikt nie przychodzi. Namawiasz dzieci do czytania - jesteś wyśmiewana do rozpęku....
        • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:13
          > Moze na wsi jest spokojniej?

          Chyba nie, u nas też biblioteka co chwilę organizuje jakieś imprezy. Żeby to były spotkania czytelnicze to pół biedy, ale nasza biblioteka regularnie organizuje np. wycieczki rowerowe big_grin Ale nie wiem czy muszą, czy akurat p. bibliotekarka tak lubi.
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:15
            Ale pisząc "bibliotekarz" miałam bardziej na myśli pracownika dużej biblioteki np. uniwersyteckiej, który na podstawie złożonych zamówień przeszukuje archiwa - kontakt z klientem ma chyba zerowy.
            • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:27
              Podobno w narodowej jest turbo mobbing i glodowe pensje oraz rotacja,także ten tego. Juz prędzej archiwista z dosc wąską działka do przeszukania. Sporo zależy nie tylko od branży ale i od atmosfery.
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:40
                W wojewódzkiej u nas pensje minimalne, a godziny pracy coraz dziksze (czasem i do 21), od pewnego czasu zmianowo tez weekendy. Ale od eventów są młodzi, nasze babcie bibliotekarki głównie siedzą z kawą i książką smile
      • summerland Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:16
        Znam dziewczyne, ktora zrobila drugi fakultet - bibiotekarstwo gdyz ma dosyc swej obecnej pracy a chce miec wlasnie spokojniejsza prace. Na razie ciagle tam pracuje bo ma tam wieksze zarobki a poza tym nie ma zapotrzebowania na bilbliotekarki w jej okolicy ale moze bedzie niedlugo szukac gdzies dalej.
    • kermicia Re: Praca bez stresu 23.10.19, 20:26
      W systemie homeoffice, mając tylko terminy oddania projektów czy co się tam robi. Generalnie freelancerzy mają spoko, zwłaszcza jeśli mają stałe zlecenia.
      • kosmos_pierzasty Re: Praca bez stresu 23.10.19, 20:58
        Zgadzam się.
      • hanusinamama Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:36
        Ale to rozumiem tak sobie wyobrażasz??? Bo to jeszcze zalezy jakie te zlecenia robisz...
      • chococaffe Re: Praca bez stresu 23.10.19, 23:49
        Tak , zwłaszcza jak masz tłumaczenie na wczoraj a dziecko łapie rotawirusa. Luzik.
        • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:50
          A jak stacjonarnie masz na wczoraj, a dziecko ma rota to jest jakoś fajniej? Zdarzało mi się ogarniać zlecenie i chorobę dziecka, ostatecznie przesuwałam o dwa dni termin i nikt mi dzikich problemów nie robił, bo mam normalnych, stałych zleceniodawców. A moja praca chyba jest doceniana i nie wymieniają mnie na kogoś innego z powodu małej obsuwki.
          • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:00
            Stacjonarnie to dzwonię i mówię, że mnie nie będzie - zdecydowanie mniej stresu.

            Tłumaczyłam zlecenia.

            Pracowałam kilka miesięcy "z domu" w korporacji (nie tłumaczenia) .

            IMHO - przereklamowane jezeli ma się małe dzieci w domu

            Tak naprawdę poziom stresu to wypadkowa kilku czynników - natury pracy jako takiej, naszej osbowości, relacji z ludźmi "z pracy" itd
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:11
            Ale mozesz isc na zwolenienie?? Bo ja np pracowałam do samego porodu i nic ze brałam leki i zastrzyki, a do 6 mca haftowałam jak kot.
            To tylko tak łądnie wygląda z boku. Jednak na zwolenienie isc mozna na etacie, urlop bierzesz nornalnie chyba też.
            • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:21
              Nie, nie mam etatu więc i zwolnień czy wakacji. Wszystko ustalam na bieżąco ze zleceniodawcami. Mam zlecenia co miesiąc i miesiąc na ich wykonanie, sama decyduję kiedy i co mam zrobić. Da się w to wkomponować wakacje, da się też zachorować, byle nie 30/31 danego miesiąca, bo wtedy bywa nerwowo (ale tylko z powodu wcześniejszej prokrastynacji). Zlecenia na "już" zdarzają się co jakiś czas, daję radę, choćby nocą, a potem odsypiam sobie rano (po wywaleniu dzieci do szkoły i wyjściu z psemwink.
              Praca jest wygodna, bezstresowa, ale ma tez masę wad, żeby nie było za różowo. Np. ogólne rozmemłanie domowe wink
              • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:27
                sama decyduję kiedy i co mam zrobić

                IMHO - nie do konca. To zależy od rodzaju pracy i od tego czy faktycznie przebywasz w domu sama w czasie pracy. Praca 'z domu" wymaga tez często kontaktu telefonicznego i nie na zasadzie, że Ty decydujesz kiedy dzwonisz, tylko po prostu odbierasz telefo kiedy dzwoni (albo nie odbierasz, ale jezeli przesadzisz z nieodbieraniem to skutki mogą być mało wesołe) . Telefon też potrafi zabrac Ci pół godziny a nie pięć minut. A kiedy skonczysz rozmawiac to nie wracasz do pracy przy własnym biurku, bo wlasnie dziecko Ci się budzi z poobiedniej drzemi, a Ty w duszy skaczesz z radośći na myśl o zarwanej nocy.

                To nie jest takie proste - homeoffice ma niewatpliwe zalety (i wady) ale nie utożsamiałabym go z brakiem stresu. Zdecydowanie mniej się stresuję pracując z biura.
                • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:33
                  W domu miałam zdecydowanie więcej stresu także dlatego, że łatwiej mi było stawiac granice kolegom i szefom niż małemu własnemu dziecku pytającemu "a co to?" "Poczytasz mi? " "Pić mi się chce" itd
                • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:34
                  Ale ja mówię o mojej pracy, w której muszę z kimś rozmawiać przez telefon może kilka razy w miesiącu i to ja dzwonię i umawiam dogodny dla obu stron termin.
                  • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:55
                    A my tłumaczymy ze praca w domu róznie wygląda. Ja np w poniedziałek do 15 zrobie mało zlecen bo telefon dzwoni ciągle. Poza tym inaczej to wyglądało jak starsza chdoziła do przedszkola i miałam pusty dom a inaczej jak teraz młodsza w domu. Tak jest niania...ale jak mi przyłazi mały robal i pokazuje "pać mama motyj najisowałam"...to nie wyrzuce.
                • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:53
                  Dokładnie.....ostatnio tłumaczyłam jednej Pani ze jak zmieszamy 40% roztwór z 40% roztwórem to nie uzyskamy 80% roztworu....z założenia miało mi to zajać 3 minuty. Zajeło pół godziny...przez co dziecko doebrałam ze szkoły później.
              • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:47
                Tez sama decyduje i tez mam wakacje - poprostu wtedy zarabiam mniej. Natomiast akurat moja działaność polega na częstych zleceniach "na wczoraj". Mam tez do czynienia ze zgłoszeniami di UE i pamietam jak wszedł nowy program...ale nie doszacowano ilosci chętnych zgłaszającyh i serwery siadały...a termin sie zblizał. Pracowałam wtedy w nocy, od 3 rano serwery działały najlepiej. Mało spałam, dużo stresu...przegapiłam oznaki ciązy myśląć ze to stres i niewyspanie. Wiec mając swoją działność, decydując samemu ile sie bierze zlecen i jakie...też można sie stresować...

                U mnie gorzej bo mam małe dziecko. Wiec miałam juz połączenie: zlecenie expres+idące zeby młodszej+zapalenie piersi u mnie...co nie zmienia faktu ze na etat bym nie wrócila.
            • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:23
              Ale to przecież nie ma związku z tym czy pracujesz w systemie homeoffice, tylko czy masz etat.
              • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:29
                Przy etacie w homeoffice jednak ciezko o 100% rozmemlanie,u mnie akurat w miarę stałe godziny.
                • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:20
                  > Przy etacie w homeoffice jednak ciezko o 100% rozmemlanie

                  Yyyy... czy Ty właśnie napisałaś między wierszami, że na DG to jest opcja domyślna?
                  • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:38
                    Można mieć dg i pracować kiedy ci pasuje, dostosowując się do ustalonych ze zleceniodawcami terminów, a można być po prostu pracownikiem na etacie w jakieś firmie, ale mieć możliwość pracy w domu - wtedy ma się sztywne godziny, w których trzeba być przy komputerze, telefonie itd. Obie opcje mają wady i zalety.
                    • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:45
                      Ale to jest kwestia bez związku z dg/etat. Są takie zawody, że np. musisz być 8-16 do dyspozycji kontrahentów i takie, że nie musisz. I czy będziesz to robić na dg czy na etacie, to charakter pracy się nie zmieni.
                      • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:05
                        Niekoniecznie. Ja z moim zawodem pracowałam kiedyś stacjonarnie i tam musiałam być od do. A w domu jak mi pasuje.
                        • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:19
                          Ależ oczywiście, że jest różnica między stawianiem się na bramce o określonej godzinie a pracą z domu. Ale jeśli pracujesz w domu to to, jak zarządzasz swoim czasem bardziej zależy od charakteru tej pracy niż od faktu, że to dg/etat. No, chyba że masz popapranego szefa z obsesją kontroli, który zgodził się na homeoffice, a teraz siedzi i myśli co też ten pracownik tam robi, to wtedy będzie różnica smile

                          Ja tylko polemizuję z wpisami, które sugerują, że jak pracujesz w domu na etacie to masz rygor, a jak w domu na dg to "100% rozmemłania". No nie, to nie od tego zależy.
                  • double-facepalm Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:14
                    Chyba jednak nie ja. Póki co nie byłam nigdy na samozatrudnieniu, kilka lat temu mialam etat zdalnie we w miarę salych godz. (Okienko od 8-18, codziennie wideokonferencja zespołu rozproszonego ok 11, pracowałam jak mi pasowało, raz 8-16, raz 10-18.)
      • princy-mincy Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:47
        Ale to z własnego doświadczenia piszesz czy tylko tak myślisz?
        • kosmos_pierzasty Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:57
          Ja piszę z doświadczenia - mam stałych, normalnych (to chyba ważne) zleceniodawców od lat i pracuję z domu, w zasadzie pracę rozkładam jak chcę, zlecenie na wczoraj zdarza się, ja wiem, raz dwa razy na rok może, a może i nie. Jak czegoś nie mogę zrobić w danym terminie, to proponuję inny i zwykle nie ma z tym problemu. Do tego przez 18 lat takiej pracy przelew spóźnił mi się raz jedyny o niecały tydzień.
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:14
            NO widzisz a u mnie zlecenie na wczoraj jest częstop. Tak ekstra płatne ale jednak jest. I tutaj np klops, bo mam coś zrobić o 20 a o 19 mi wywala prąd a info PGE mi mówi, ze podłączą o 3 nad ranem smile
            Albo mam zlecenie do zrobienia szybko...a dzowni pani z przedskzola ze córka głowe rozcieła, 3 godziny na pogotowiu potem w domu przytulanie i zlecenie zaczełam około 21 skoncyzłam o 3 w nocy...tak w lekkim stresie
            • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:26
              Dlatego ja przechodząc na własną działalność szybciutko kupiłam agregat. Natomiast akcja typu "członek rodziny w szpitalu" zawsze jest problemem, jeżeli nie ma Cię kto zastąpić - niezależnie od tego czy masz własną działalność czy jesteś księgową na etacie i gonią Cię ustawowe terminy.
              • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:50
                NO to tez zalezy od tego co się robi...Natomiast założenie ze dg to sam miód i zero stresu...jest bardzo na wyrost
                • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:22
                  > Natomiast założenie ze dg to sam miód i zero stresu...jest bardzo na wyrost

                  smile To samo próbuję tu od paru godzin przekazać smile
          • princy-mincy Re: Praca bez stresu 25.10.19, 08:55
            No ale to nie sam home office powoduje, ze jest bezstresowo ale Twoj system pracy.
        • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:48
          Z własnego.
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:15
            A to tylko pogratulować....są takie ktore nie wyglądają tak różowo...
          • princy-mincy Re: Praca bez stresu 25.10.19, 08:56
            Czyli co? Kazdy home office to zero stresu? Otoz nie, zalezy jaka praca i jaka branza.
    • szafireczek Re: Praca bez stresu 23.10.19, 20:53
      W kwiaciarni.

      Albo pszczelarstwo...
      • boogiecat Re: Praca bez stresu 23.10.19, 23:27
        pszczelarzom akurat zdychaja co zime wszystkie pszczoly, a chinski sztuczny miod zalewa Europe, no stress
        • lot_w_kosmos Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:59
          Pszczoły nie zdychają. Weź.
          • alicia033 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 06:40
            oczywiście, że zdychają. Nie widziałaś w tym cud-raju nad Wisłą takich tablic:
            moto.pl/MotoPL/7,88389,25146415,znaki-zgnilec-amerykanski-pszczol-obszar-zapowietrzony-co.html ?
            I z kilkunastu innych przyczyn, zaczynając od robienia oprysków środkami ochrony roślin przez "kolegów"-rolników kompletnie niezgodnie z podstawowymi zasadami ich stosowania.
            • boogiecat Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:31
              Ja wiem, ze na forum sporo negacjonistek ekologicznych, ale oczywiscie ze pszczoly masowo i miedzynarodowo zdychaja.
              Moj dziadek od zawsze hoduje pszczoly i zna wielu pszczelarzy, a we Francji mam kontakt z tym srodowiskiem przez sasiadke hodujaca u nas na dachu, niestety wszyscy stwierdzaja to samo.
              • szafireczek Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:07
                Ginąsad

                #pszczelendż - czy wiesz, że pszczoły umierają, a nie zdychają? tu: www.dravska.com/2016/09/pszczelendz.html
                • boogiecat Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:46
                  takie pszczelendze niektorych rajcuja, ale wielu denerwuja

                  ponoc aby pomoc pszczolom wystarczy kwiatki na balkonie zasiac
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:27
            > Pszczoły nie zdychają. Weź.

            Co Ty wczoraj się urodziłaś? Od lat trąbią wszędzie, że pszczoły masowo giną.
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:16
        Hmm moją znajomą wkurzalą konieczność porannego jeżdżenia bladym świtem na giełdę kwiatów oraz ból stawów przy układaniu bukietów.
    • taki-sobie-nick Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:17
      No i to jest pytanie bez sensu, bo nie wiemy, w jaki sposób ci ta nerwica działa.
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:13
        Tobie w taki ze nigdy w życiu nie przepracowalas choćby pół godziny a chcesz się w doradztwo zawodowe bawić.
        • flegma_tyczka Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:15
          Hi hi smile
    • cruella_demon Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:25
      Myślę, ze kluczowe jest nie jaka, a "z kim".
      • babcia.stefa Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:00
        Zgadza się. W sumie liczba prac stresujących samych w sobie jest dość niewielka. Kontrolerzy ruchu lotniczego, ratownicy medyczni, jacyś dyspozytorzy służb ratunkowych, no, ewentualnie pracownicy obsługi klienta odpowiedzialni za trudne reklamacje. W przypadku całej reszty stres wprowadza się sztucznie, bo praca handlowca, księgowej ani programisty wcale nie musi być stresująca i jest stresująca tylko wtedy, gdy się ją źle zorganizuje. (Czyli w większości przypadków).
        • al_sahra Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:05
          babcia.stefa napisała:

          > Zgadza się. W sumie liczba prac stresujących samych w sobie jest dość niewielka
          > . Kontrolerzy ruchu lotniczego, ratownicy medyczni, jacyś dyspozytorzy służb ra
          > tunkowych, no, ewentualnie pracownicy obsługi klienta odpowiedzialni za trudne
          > reklamacje.

          Dodałabym salę operacyjną smile. I na pewno jeszcze kilka innych przykładów się znajdzie.

          W przypadku całej reszty stres wprowadza się sztucznie, bo praca ha
          > ndlowca, księgowej ani programisty wcale nie musi być stresująca i jest stresuj
          > ąca tylko wtedy, gdy się ją źle zorganizuje. (Czyli w większości przypadków).

          Dokładnie. Pracowałam w korporacji, gdzie stres był wliczony w etos pracy. Każdy raport był na wczoraj, podróże międzykontynentalne odbywało się prawie bez uprzedzenia (szczoteczkę do zębów można przecież kupić na miejscu w hotelu), a jedyną prawidłową odpowiedzią na pytanie współpracownika ”Jak się masz?” było ”Very busy, very busy”. Teraz robię praktycznie to samo, w jeszcze większej korporacji, ale takiej, która umiała się ogarnąć i zrozumieć, że stres nikomu nie służy, że po 5-6 godzinach jakiejkolwiek pracy produktywność spada i że jeśli - w wyjątkowym wypadku - dzwoni się do kogoś po godzinach, to w pierwszym zdaniu trzeba przeprosić.
    • szafireczek Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:29
      Może praca ze zwierzętami, one potrafią ładnie się odwdzięczyć za opiekę i same w sobie stanowią ciekawy obiekt obserwacji.
      • mid.week Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:34
        w rzeźni, na kurzej fermie slbo futerkowej to raczej nie bardzo.
        • szafireczek Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:50
          Myślałam raczej o fundacji, ewentualnie zoo, lub zajmowanie się zwierzakami pod nieobecność właścicieli. Fermy to produkcja, a tam plany mogą być napięte...i brzydko pachnie, co jest jednak stresującewink
          • taki-sobie-nick Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:58
            Myślę, że zoo może nie być takie bezstresowe, tam jednak są dzikie zwierzęta i trzeba umieć z nimi postępować.
            • rozalia_olaboga Re: Praca bez stresu 24.10.19, 00:31
              Albo taki treser lwów big_grin
              • szafireczek Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:08
                ale za to stres mógłby być bardzo krótkismile
            • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:31
              taki-sobie-nick napisała:

              > Myślę, że zoo może nie być takie bezstresowe, tam jednak są dzikie zwierzęta i
              > trzeba umieć z nimi postępować.
              Do zoo szczególnie do obsługi drapieżników to raczej nie zatrudniają z łapanki. Dla kogoś doświadczonego nie będzie az tak stresujące jak by mogło Ci się wydawać.
          • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:14
            szafireczek napisała:

            > Myślałam raczej o fundacji, ewentualnie zoo, lub zajmowanie się zwierzakami pod
            > nieobecność właścicieli. Fermy to produkcja, a tam plany mogą być napięte...i
            > brzydko pachnie, co jest jednak stresującewink
            Spoko, niech placi rachunki i ratę kredytu z wolontariatu w schronisku.
            • szafireczek Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:03
              To autorka jakiś kredyt u Ciebie zaciągnęła? bo sama nic o kredycie nie pisała...
              • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:21
                Praca zawodowa jest zwykle jednak związana z odpłatnością za nią. Stresować można się z powodu specyfiki pracy,atmosfery w niej, oplacalnosci tej pracy itp itd.
      • joanna_poz Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:43
        jak już ze zwierzakami piośrednio - to sprzedawca w sklepie zoologicznym.
        wielu klientów przychodzi ze zwierzakami, prawie wszyscy opowiadają jakies fajne albo poruszające historie o swoich zwierzakach, nie ma sfrustrowanych klientów.
    • piataziuta Re: Praca bez stresu 23.10.19, 22:37
      Praca bez stresu to taka, którą wykonuje się na tyle długo, żeby wszelkie nieprzyjemności być w stanie traktować jako konieczne statystyczne.
      • boogiecat Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:10
        Biore twoja definicje razem z odpowiedzia aniki772, cala prawda
        nawet w bibliotece mozna sie stresowac

        czy ukryty sens to to, ze zycie jest lepsze bez pracy?;p
        • chococaffe Re: Praca bez stresu 25.10.19, 00:43
          Ukryty sens to chyba taki, że w naszym życiu, a więc i w pracy, stres jest nieunikniony. Ważne są proporcje stresu i "niestresu" i jego natura. I raczej nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie wątku, bo każdego moze stresować coś innego.
          • boogiecat Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:41
            To co napisalas choco, to nie ukryty lecz calkiem bezposredni sens wypowiedzi ziuty i aniki😉
            A moje pytanie o zycie bez pracy jest oczywiscie przekorne, bo to skomplikowana sprawa i tez raczej nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi
    • lot_w_kosmos Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:58
      To zależy od szefów moim zdaniem.
      Wxprzyjaznej atmosferze idącej z góry, wszędzie jest dobrze.
      Za to praca z psychopatami na stanowiskach jest fatalna, bez względu na rodzaj i instytucję.
      • grey_delphinum Re: Praca bez stresu 24.10.19, 07:05
        Zdecydowanie w bi liotw w szkolnej. Kolezanka wprost mowi, ze to bajka.
        • grey_delphinum Re: Praca bez stresu 24.10.19, 07:05
          Bibliotece. Nie wiem, dlaczego wyszedl mi taki babol 😉
      • znowu.to.samo Re: Praca bez stresu 24.10.19, 20:08
        Otóż to
    • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 08:01
      W kiosku. Zawsze marzyłam o pracy w takim starożytnym kiosku typu budka. Siedzisz i czytasz gazety, czasami coś tam sprzedaż. Problemem jest brak toalety. Kolega,, który pracował w kiosku odpowiedział na nurtujace mnie watpiliwości : sikać chodził albo do pobliskiej ( jakieś 300 mm ) stacji benzynowej lub parafii albo też - w kiosku oddalonym od cywilizacji- ....sikał do słoika.
      • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:40
        problemem jest zima..siedzisz i marznie tylek..
      • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:53
        Koło mnie (centrum dużego miasta) od wielu miesięcy stoi pusty kiosk ruchu z ogłoszeniem o pracy. Nie chce nikt a ja się własnie dziwię, bo fajnie jest czytać gazety wink
        Problemem jest chyba charakter tej pracy - Ruch wymaga jakichś chorych umów, w tym potwierdzania obecności/aktywności jakimiś kodami, bo kasa co ileś tam minut zaczyna wyć :o
        • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:57
          Dokładnie, kioski upadają z wielu przyczyn. Zanik popytu na prasę papierową, elektroniczne bilety komunikacji miejskiej i biletomaty, saloniki prasowe w centrach handlowych. Po prostu nie wyrabiają. Kolega kioskarz zmienił branżę po zamaknięciu wszystkich cztrech kiosków z jego sieci.
      • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:48
        W sumie tez sie zawsze zastanawiałam gdzie sikają kioskarze smile
    • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:31
      Jaka praca jest, według Was, najmniej stresująca?

      recepcionista, czysczenie piecow grzewczych, sprzedawca w cukierni, kasjer w aptece, sprzatacz w ksiegarni
      • joanna_poz Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:37
        kasjerem w aptece to jest farmaceuta - nie nazwałabym tego bezstresową pracą..
        • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:39
          w mojej aptece siedzi kasjerka smile
          • joanna_poz Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:51
            nie widziałam takiej nigdy.
            • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:54
              O! to tak jak ja smile
            • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:37
              Ja widziałam. Np calodobowa apteka na Grójeckiej w Warszawie
              • kub-ma Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:54
                Dokładnie o niej pomyślałam. Ale to jedyna jaką w życiu widziałam właśnie z kasjerem.
      • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:07
        Wszystko co wymieniłaś (no dobra, poza sprzątaczem) to praca z klientem i to z osobami fizycznymi, obcymi, tzw. ludźmi z ulicy. Nigdy nie wiesz, kto i kiedy się na Tobie wyżyje, albo o co będzie toczył absurdalną wojnę, bo ma misję naprawiania świata. Byłam świadkiem jak rejestratorka w przychodni zadzwoniła do pacjenta z pytaniem czy przyjdzie, bo byłby w tym dniu ostatni, a przedostatni pacjent odwołał wizytę i lekarz nie wie czy ma czekać. Pacjentka (a ściślej chyba żona pacjenta) darła się do słuchawki tak, że cała poczekalnia słyszała, że "o co k..wa chodzi?!!! przecież za darmo nie czeka!!!" i jak pani śmie dzwonić. Ostatecznie rejestratorka nie dowiedziała się czy pacjent przyjdzie. Sądzę, że każdy, kto pracuje na tego rodzaju stanowiskach (recepcjonista, kasjer, sprzedawca) jest narażony na podobne sytuacje.
        • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:24
          No byc moze gdzies tak jest, lub sie zdarzylo jak opisujesz. Ja nigdy nie mialam problemu z recepcionistkami, zawsze usmiechniete, wyluzowane, rozmawiaja ze soba popijac kawe. Pan od czysczenia pieca siedzi w piwnicy, pogwizduje. Jak skonczy, mowi co zrobil, zostawia fakture, wychodzi zadowolony. Pani w cukierni parzy kawe i pyta - to ktore ciasteczko zapakowac, czy moze na miejscu? smile Panie w biblotece tez maja fajnie.
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:19
            Bo nie jesteś klientem z piekła rodem. Co nie znaczy, że takich nie ma albo że są pomijalni. Pan od czyszczenia pieca wręcza fakturę, a klient ją kwestionuje albo zwyczajnie nie płaci, bo nie lubi. Klient po zapakowaniu zmienia zdanie co do ciasteczka, a za godzinę przychodzi je reklamować. W życiu nie chciałabym pracować z klientem "z ulicy".
            • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:32
              Może się nie znam, ale czy pan od pieca, będąc w domu tegoż pieca i otrzymawszy odmowę zapłaty od piecowego właściciela, nie może po prostu zadzwonić na policję i zgłosić próbę wyłudzenia?
              • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:46
                kermicia napisała:

                nie może po prostu zadzwonić na poli
                > cję i zgłosić próbę wyłudzenia?

                To juz bedzie stres jak cholera. Pan, zwykly pracownik firmy, ma sie dobrze, nie pobiera oplaty, nawet napiwku nie chce. smile
                • summerland Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:32
                  😂
            • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:43
              Pan od pieca pracuje dla firmy. Jego placenie nie obchodzi.
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:45
                Mój pan od pieca sam jest firmą, więc go bardzo obchodzi.
                • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:47
                  Jak sie ma wlasna firme, to sie ma stresy. smile
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:43
            BO to ich praca być uśmiechniętymi...nie wiem gdzie trzeba żyć, zeby nie wiedzieć ze to trudny zawód, bo nwłasnie jest sie wystawionym na humory klientów.
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:16
        Chyba w równoległych rzeczywistosciach żyjemy.
      • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:30
        Za tego kasjera w aptece będziesz się smażyć w piekle, a farmaceuci będą Ci dolewać do ognia rozmaitych substancji z efektem wow big_grin
        • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:47
          A dlaczego?
          • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:09
            Bo nie ma kasjerów w aptekach? Są farmaceuci (jeden z nich musi być kierownikiem), a reszta to technicy farmacji, którzy również nie są kasjerami. Jeśli ktoś u Ciebie siedzi na kasie i kasuje leki (!) to na pewno nie jest to osoba bez wykształcenia medycznego, takiego czy innego. Kasjerzy to w marketach, ewentualnie w apteko-drogeriach, ale nie w miejscu wydawania leków. Chyba że mówimy o ibupromie.
            • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:00
              kermicia napisała:

              > Bo nie ma kasjerów w aptekach?

              Bardzo mi przykro, ze musze Ci zaprzeczyc, ale sa kasjerzy w aptekach, w niktorych. Kolo mnie jest apteka. Wchodze, jest lada. Na ladzie stoi kasa, za lada stoi pani. Podaje recepte, ona udaje sie z recepta w bok lady i kladzie recepte na stanowisko. wychodzi aptekarz, patrzy na recepte dochodzi do pani, cos tam mowi, wychodzi na zaplecze. Pani do mnie, ze lekarstwo bedzie za trzy godziny. Wracam za trzy godziny. Pani szuka wg alfabetu worka plastikowego w ktory jest moje lekarstwo. wyciaga, kladzie na lade, odwiesza pusty worek. Pani wpisuje cos do kasy, trach trach trach, wyskakuje cena. Place, biore lekarstwo, wychodze. Pani mowi, nastepny prosze, bo kolejka nie stoi lecz siedzi. UFF Dziekuje za uwage. smile
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:50
                Toż za tą kasą stał technik farmacji, który nie może robić leków na zamówienie, wydawać psychotropów i jeszcze kilku innych typów leków. A że jest sprzedaż, to i kasa fiskalna musi być, bo jak inaczej?
            • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:49
              Ja bym jeszcze dodała ze to magister jest. Do dzisiaj sie mowi "pani magistrze"....mimo ze połowa klientów to tez magistrowie są...poza tym powoli to idzie w strone kasjera. Ostatnia moja rozmowa Pani "magister farmacji". Poproszę saszetki do irigasinu. Dla dziecka?? Tak. To dam Junior. Ja tłumacze ze mam zwykła buteleke i chce te zwykłe (wersja junior jest na mniejszą pojemność). Pani do mnie "ale dla dziecka jest wersja junior, nie wolno dawać dzieciom leków dla dorosłych". Z kamienną twarzą wyjaśniłam Pani ze to jest sól do rozpuszczenia, uzyskuje sie roztwór soli fizjiologicznej...i że tu nie ma podziału dorośli dzieci. Bo sól dla jednych i drugich skład ma ten sam...Pani sie naburmuszyła, nadeła i wydała co chciałam...runce mi opadły.
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:52
                To też mogła być technik farmacji. Co miała na plakietce? Farmaceuci to jednak rzadko są durni, bo non stop się doszkalają.
                • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:45
                  Farmaceutka. Wiesz ja mam swoje zdanie bo przez jakis czas pracowałam na UMEDzie, mi.in miałam zajecia z chemii na farmacji. Byłam w szoku jak mało chemii mają.Zapytałam wykładowcy ktory tam pracuje od wielu lat. Powiedział mi ze kiedys farmaceuta był chemikiem, czesto po farmacji ludzie szli do labów w PANie robić dr i pracować. Dzisiaj farmaceuta juz nie ejst chemikiem...
        • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:32
          Ale w aptekach bywaja kasjerzy. Zwyczajni kasjerzy. Farmaceuta obsługuje klienta, podaje leki, realizuje recepty , potem wystawia rachunek/kwitek, z którym idziesz do - uwaga - KASY- pani przyjmuje pieniądze na podstawie tego rachunku, daje ci paragon fiskalny z którym wracasz do farmaceuty po odbiór leków.
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:50
            Ale bezsens. Omijałabym łukiem taką aptekę.
            • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:55
              Ależ proszę bardzo. Co nie zmienia faktu, że w aptekach jak najbardziej mogą pracować kasjerzy.
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:53
                Co masz na myśli pisząc kasjer? Kogoś bez wykształcenia, kto tylko wydaje paragony? To spokojnie mogą być technicy farmacji, po szkołach dwuletnich, bez studiów.
                • chococaffe Re: Praca bez stresu 25.10.19, 00:40
                  oczywiscie, może to też być szewc, politolog technolog zywienia. Kasjer to osoba, która TYLKO przyjmuje pieniadze i daje paragon fiskalny. W stanowisku, na którym jest napisane KASA. W odróżnieniu od farmaceutów w tej samej aptece, którym dajesz recepty, prosisz o aspirynę , pytasz o zamiennik hC.cNc.

                  KASA.
          • konsta-is-me Re: Praca bez stresu 25.10.19, 17:51
            Ale chyba kiedys tak bylo, nie ?
            Dobrze pamietam ?
            Chyba byli farmaceuci a potem sie szlo do kasy.
            • chococaffe Re: Praca bez stresu 25.10.19, 18:37
              Teraz też tak bywa.
      • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:42
        Chyba zartujesz...ostatnio pani sprzedająca w cukierni dostała opiernicz ze tort nie taki. Jak wyciągneła zamówienie to sie okazało ze był zamowiny jednak taki....przepraszam nie usłyszała...
        • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:15
          Malgosiagosia żyje w jakiejś spokojnej wymarlej miescince chyba, gdzie wszystko plynie swoim powolnym rytmem. Stąd tego typu poglądy.
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:46
            Ja tez mieszkam w miescinie...smile
      • taki-sobie-nick Re: Praca bez stresu 24.10.19, 23:57
        Recepcjonista to jest niestresująca praca? O kurczę...
    • igge Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:35
      W malutkiej rodzinnej firmie zajmującej się księgowością. Ale to w sumie zależy od Twojego charakteru.
      • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:39
        > zajmującej się księgowością

        No chyba żartujesz...
      • klaramara33 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:53
        W księgowości bywa bardzo stresująco przez dużą liczbę terminów i brak dokumentow potrzebnych do ukończenia pracy , główna księgowa to już w ogóle odpowiada karnie.
        • joanna_poz Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:00
          i jeszcze w kolko musi sledzić zmiany przepisów, ktore jak wiadomo w naszym kraju-raju zmieniają się non stop..
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:11
            Ostatnio wręcz z wtorku na środę, w życie wchodzą od następnego dnia albo nawet wstecz, są sprzeczne z dotychczasowymi przepisami i burzą wszystko co było w podatkach niezmienne od 20 lat (np. to, że nie zmienia się zasad podatkowych w trakcie roku podatkowego). A dodatkowo nakładane są na księgowych kolejne restrykcje.
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:17
        Chyba jesli jest przyjęta po znajomości i nie za wiele tam robi, tzn tylko figuruje na liście płac. Tylko trzeba się urodzić w takiej rodzinie😉
    • klaramara33 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:50
      O małej odpowiedzialności, z małą liczbą terminów i z małym kontaktem z klientem. Sprzątanie albo pisanie książek, malowanie... Różne prace artystyczne.
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:23
        klaramara33 napisała:

        > O małej odpowiedzialności, z małą liczbą terminów i z małym kontaktem z kliente
        > m. Sprzątanie albo pisanie książek, malowanie... Różne prace artystyczne.
        Jeśli chodzi o wyzycie "z pisania" to palnelas jak łysy grzywką o kant kuli.


        Jak juz to sprzątanie juz po zamknięciu danego obiektu/pod nieobecność, praca w jakimś sklepiku do którego uj z kulawą noga nie zaglada/lub sklepie internetowym gdzie przy paru transakcjach w miesiącu na krzyż wyjdzie się na swoje , praca naukowa w dziedzinie która się lubi, ale tu bez spin o granty i dodatkowe zrodla dochodu poza goła podstawowa stawka, itp, monitoring/ochrona na strzeżonym osiedlu, portier od wydawania kluczy itp. Tylko trzeba nastawić się na bardzo bardzo skromne życie za pieniądze które się zarobi, rodzinę z tego utrzymać juz trudniej.
        • joanna_poz Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:34
          no chwila, ale pytanie było o pracę bez stresu, a nie o DOBRZE PŁATNA prace bez stresuwink
        • klaramara33 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:35
          Z pisania można przeżyć jak najbardziej lecz trudno jest się przebić.
          • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:26
            Powiedzmy z 90% osob jednak się tego nie udaje. Znani mi copywriterzy na własnej dg mówią ze pisać beletrystyke będą na emeryturze.
        • summerland Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:41
          Mamy w rodzinie profesorke, cale zycie zestresowana pracami naukowymi- praca.
        • znowu.to.samo Re: Praca bez stresu 24.10.19, 20:12
          Ochrona, bo sprzątanie takie bezstresowe nie jest. No i trzeba sie namachać
          • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:12
            W ochronie trzeba się nalazic, tak samo można znaleźć mnóstwo różnych innych aspektów. Np siedzisz nocami w budce na placu budowy w dzielnicy słynący z przestępczości, etc.
      • fawiarina Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:55
        Znam blisko kogoś kto pisze. Straszny stres, bo terminy gonią, chłop siedzi nad tekstem, a weny brakuje. Okropność.
    • enigma81 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:11
      Moja praca.
      Mały, zgrany zespół, szefa nie ma na miejscu - jest tylko kierownik oddziału. Bez nadgodzin, bez ciśnienia i presji, bez telefonów po 16 etc.
      Ale również bez pensji powyżej średniej krajowej.
    • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:21
      Optyk, okulista- zauwazyliscie, ze okulisci sa najczesciej wyluzowani i usmiechnieci?
      placowki typu muzeum ale z gatunku tych rzadziej odwiedzanych
      sekretariat katedry jakiegos uniwersytetu-mniej stresu niz typowy wielki dziekanat
      doktor na uczelni ( nie prowadzacy zajec dydaktycznych)
      butik/sklepik w mniejszej miejscowosci, choc zalezy


    • fawiarina Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:32
      Tester łóżek. Codziennie śpisz w jakimś łóżku i opiniujesz czy fajnie!
      Ja całe życie czekam na to stanowisko, ale jakoś nie ma wakatów sad
      • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:43
        No to również tester szamanka w restauracjach i degustator win smile
        • alina460 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:55
          Na studiach pracowałam w solarium . Zero stresu. Luz totalny. Polecam.

          Moim zdaniem mało stresujące są zawody rzemieślnicze: jubiler, optyk, szewc oraz usługi typu zdobienie paznokci, kosmetyczka, fryzjer.
          Fizjoterapeuta też chyba nie ma stresu, a przyajmnniej ci, których ja znam.

          Sprzątaczka i recepcjonistka - podobnie.
          • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 16:01
            stresu nie ale to ciezka fizyczna robota..pomysl, ze trafi ci sie np. pacjent z pampersem i trzeba go rehabilitowac...
            • rozalia_olaboga Re: Praca bez stresu 24.10.19, 16:05
              Nie rozumiem, co ma pampers do stresu? Albo i do fizycznej "ciężkości"?
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:01
                Pewnie o dźwiganie starszej, bezwładnej osoby.
                • rozalia_olaboga Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:38
                  Fizjoterapeuta nikogo nie dźwiga, litości...
                  • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:09
                    Ale np terapia manualna kończyn dolnych osoby z otyłością olbrzymią to jednak sprawy wysiłek.
                    • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:09
                      double-facepalm napisała:

                      > Ale np terapia manualna kończyn dolnych osoby z otyłością olbrzymią to jednak s
                      > prawy wysiłek.
                      *sporawy
                  • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:56
                    Hmm, a na wózek, z wózka, na plecy, na brzuch? Jeśli pacjent nie jest samodzielny, to trzeba przerzucić, często w pojedynkę. Kuzynce fizjoterapeutce kręgosłup poszedł po 5 latach pracy z obłożnie chorymi w szpitalu, sama się teraz rehabilituje.
              • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:49
                poczytaj odp na dole, to ci przejdzie wizja pracy fizjoterapeuty jako tej z gatunku lekkich i przyjemnych
    • ninanos Re: Praca bez stresu 24.10.19, 16:28
      bibliotekarka, tam chyba stresu żadnego
      • taki-sobie-nick Re: Praca bez stresu 24.10.19, 23:58
        Skąd, bez przerwy muszą cudze dzieci zabawiać (zajęcia dla dzieci).
        • double-facepalm Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:10
          W osiedlowej wypożyczalni (są tez dla młodzieży i doroslych, w Wawie często osobne) niekoniecznie. Ale to typowa praca przekazywana z matki na córkę, ogłoszeń o naborze gdziekolwiek na zewnatrz nie uświadczysz nijak.
          • flegma_tyczka Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:13
            A jak córka urodzi syna?
            • double-facepalm Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:21
              Chodzi o to ze zwykle rozpuszcza się wici po rodzinie/znajomych, jak nie corka to kuzynka etc. W moim rodzinnym mieście parę takich układów kojarzę, mam koleżanki bibliotekarki -córki biobliotekarek. Ogłoszeń o naborze nigdzie nijak nie uświadczysz. Może w b dużym mieście można pochodzić i zostawić cv ale to nic nie gwarantuje.
    • anika772 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 16:33
      To zależy, co danego człowieka stresuje, jak reaguje na problemy, presję czasu, wymagania, bycie ocenianym, nadmiar bodźców, niedobór bodźców, ludzi, brak ludzi.......itd.
      Z jakiego powodu Ciebie stresuje praca?
    • ichi51e Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:58
      BibliotekaRz? Pracownika naukowy w ogrodzie botanicznym?
      • alina460 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:00
        I jeszcze ogrodnik.
        • ichi51e Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:01
          Wlasnie. Z roslinami praca ciekawa nigdy sie nie konczy i jak masz wlasciwy charakter i pasje to ciekawsza niz morderstwa w orient ekspresie
          • summerland Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:49
            Niby tak ale u mnie nie bardzo ze wzgledu na klimat, pada przez prawie pol roku. Na dodatek takie przace ogrodnicze to czesciej utrzymanie- sprzatanie terenow zielonych. Ciezka fizycznie praca mimo uzywania sprzetu: dmuchaw do lisci czy kosiarek (trzeba sie nawdychac spalin sad
            No ale moze nie taka stresujaca, jedynie czasowo trzeba sie wyrabiac.
            • ichi51e Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:34
              Przeciez w wilgotnych klimatach tez sa rosliny wymagajace opieki. Mchy np... przy ogrodzie mszanym musisz chodzic jak przy niemowlaku... do sprzatania nie trzeba byc ogrodnikiem chociaz to tez fajne jak masz sprzet
      • ichi51e Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:00
        *pracownik naukowy w ogrodzie botanicznym. Ilekroc widze/spotykam Artura Zagajewskiego zazdroszcze. Siedzi w roslinach grubodzioba nakarmi swinke morska rozmnozy... filmik nakreci... boze jak ja zazdroszcze...
    • eukaliptusy Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:19
      Zależy co konkretnie cię w tej pracy stresuje. Musisz coś więcej napisać, zastanowić się co konkretnie się z tobą dzieje, zamiast fantazjować na temat zmiany zawodu.
      • kasia_piet Re: Praca bez stresu 24.10.19, 20:41
        Chyba nie nadaję się do pracy gdzie panuje chaos (i tu mieści się wszystko, co może taki chaos powodować). I gdzie pojawiają się wściekli interesanci. Czyli nadmiar bodzców. Ciagle przerywanie pracy. Odpowiedzialność.
        Doszłam do wniosku ze nie lubię, jak to, czym się zajmuję trwa tygodniami, miesiącami, a ja muszę o tym pamiętać, np. jak postępowania w urzędzie. Kiedyś mi to nie przeszkadzało (stara się robię, mam 46 lat), teraz odpowiadałaby mi praca typu zrobić swoją działkę w godzinach pracy, koniec pracy, koniec myslenia, do domu, następnego dnia kolejna działka, itd. Bez powrotów do tego, co robiłam tydzień czy miesiąc temu.
        Mam juz ciężką postać nerwicy (stały stan napięcia z bardzo częstymi atakami), więc o skupieniu i dobrej pamięci nie ma mowy...
        Kosmetyczka, manikiurzystka ze mnie zadna, bo łapy mi się trzęsą. Wykształcenia ogrodniczego brak i nie przepadam za pielęgnacją zieleni. Kontakt z pieniędzmi- jak pomyslę, to już mi słabo. Bibliotekarz - zdecydowanie sprobowałabym, ale nie przyjmują bez wykszt bibliotecznego. Nie mogę niestety wykonywać pracy fizycznej (zajmowałabym się masażami, bo jestem m.in. masażystką) więc sprzątanie odpada, a słowo daję, puste biura sprzątałabym chętnie.
        W aktualnej pracy jestem od roku, własnie po zmianie zawodu i zdobyciu potrzebnego wykształcenia (szlag mi zawod trafił parę lat temu, za stara jestem na jego wykonywanie i nie ma o czym mówić, rozdział zamknięty).
        Idealna: Praca enigmy81, jak napisała: Mały, zgrany zespół, szefa nie ma na miejscu - jest tylko kierownik oddziału. Bez nadgodzin, bez ciśnienia i presji, bez telefonów po 16 etc. Ale również bez pensji powyżej średniej krajowej.
        • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:38
          Pozarządówka i praca typowo biurowa tam, ale zalezy gdzie trafisz. W większości raczej OK. Przyszło mi do głowy jeszcze np konfekcjonowanie np opakowań z kosmetykami, ale nie wiem jak byś sobie radziła w powtarzalnej,totalnie monotonnej i odmozdzajacej pracy, dla niektórych taka też nie jest zbyt wskazana.
          • kasia_piet Re: Praca bez stresu 25.10.19, 18:10
            To doświadczenie też mam już za sobą - parę lat temu w czasie kryzysu, który do nas napłynął i dotknął moją branżę i trudno było znaleźć jakąkolwiek pracę, wytrzymałam dwa dni przy pakowaniu kosmetyków. Jednak potrzebuję trochę pomyśleć w ciągu dniasmile
        • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 23:13
          jaka stara? przed toba jeszcze wiele lat pracy
    • viridiana73 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:47
      Sprzedawczyni w Cepelii.
      • nuta15 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 20:31
        Praca związana z zainteresowaniami, hobby. Jeżeli lubisz to co robisz, jesteś bardziej zrelaksowana, mniej narażona na stres, taka praca daje dużo przyjemności i satysfakcji, możesz się rozwijać.
        • kasia_piet Re: Praca bez stresu 24.10.19, 20:44
          Dawno temu, kiedy istniał rynek pracy dla korektorek, zajmowałam się korektą beletrystyki. Wspaniałe zajęcie!
          • nuta15 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:38
            Robiłaś to co lubisz! A nie myślałaś o innej pracy w wydawnictwie, księgarni wysyłkowej, redagowaniu stron internetowych?
          • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 23:39
            kasia_piet napisała:

            > Dawno temu, kiedy istniał rynek pracy dla korektorek, zajmowałam się korektą be
            > letrystyki. Wspaniałe zajęcie!
            Istnieje. Tylko trudniej się przebić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka