Dodaj do ulubionych

Smutno mi...

01.11.19, 21:11
Smutno mi i nie mam komu o tym powiedzieć....tylu zmarłych wokół mnie....kiedyś terapeuta powiedział mi że czas wyjść ze świata umarłych...W takie dni jak ten nie potrafię...
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:29
      ja tam się na terapiach nie znam... radzę sobie intuicyjnie sama - przede wszystkim nie wychodzę ze świata umarłych; oswajanie go wychodzi mi na lepsze, niż odcinanie się od niego - to jest świat, który ciągle przeplata się ze światem żywych
      • korag100 Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:32
        Mnie zawsze w ten odwiedza myśl, że kiedyś ja będę na cmentarzu. Wtedy pytam sama siebie "na co mi to wszystko". Powinnam łapać dzień a nie ciągle być w pracy. Też mi smutno
        • jola-kotka Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:41
          No wiesz ale zeby nie znalezc sie wsrod martwych z powodu smierci glodowej to jednak kase trzeba zarabiac smile. Nie mam takich jakis akcji ze ja kiedys tez ale w taki dzien mam przed oczami tych co odeszli.
        • potworia116 Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:41
          Oglądałam zdjęcia, czytałam listy, włożyłam jego koszulę, szalik, skarpetki. I nic. Pomyślałam, że pomiędzy mną żywą, a nim - nieżywym, jest przepaść nie do zasypania. Bo jest. Ale nasza córka, która nigdy go nie widziała, bo urodziła się osiem miesięcy po, pacnęła przyjaźnie to duże, rzadko wyjmowane zdjęcie i powiedziała wesoło „tata”.
          • ginger.ale Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:43
            Potworia przytulam najmocniej jak umiem.
            • potworia116 Re: Smutno mi... 01.11.19, 21:50
              Smutny uśmiech, ginger.
              • beaucouptrop Re: Smutno mi... 01.11.19, 22:26
                Jakaś czastkę Jego masz w córce. Trzymaj się.
          • jola-kotka Re: Smutno mi... 01.11.19, 22:18
            😢
    • rozalia_olaboga Re: Smutno mi... 01.11.19, 22:20
      Mnie też smutno. Oprócz tego, że tęsknię za bliskimi, którzy odeszli, tęsknię za swoim dziecinstwem. Za weekendami u dziadków, wycieczkami z rodzicami, spokojnymi, sielankowymi porankami w niedziele, z kanapkami, nalesnikami i Disneyem. Za wspólnymi wyjazdami na cmentarze nawet, z całym rytualem zamawiania i odbierania chryzantem... Wtedy tego nie znosilam, teraz - wróciłabym bez zastanowienia. Wiem, że to już nie wróci. Obiektywnie mam fajne życie teraz, ale wciąż tęsknię za tamtym czasem razem. To na pewno jakiś problem do terapii, ale na razie jakoś sobie radzę, życie się toczy, czasami pooglądam zdjęcia, łezka się w oku zakreci i tyle. Uśmiech numer 8 na twarz i jest ok.
      • konsta-is-me Re: Smutno mi... 01.11.19, 23:22
        Rzeczywiscie ,sentyment do chwil z dziecinstwa do powod do terapii...
    • 123zielona123 Re: Smutno mi... 01.11.19, 23:10
      Ja tam do świata umarłych nie wchodzę. Ale nie wierzę, że coś jest po śmierci. Nie jest mi smutno, chociaż wszelkich świąt raczej nie lubię.
      Też tęsknię za dzieciństwem, zwłaszcza że nikt żywy z tego czasu sie nie ostał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka