Dodaj do ulubionych

Lecę w kolejkę po numerek

15.11.19, 04:48
Wstałam o wpół do czwartej, przychodnia czynna od siódmej. Stanę o piątej i na bank nie będę pierwsza - przy odrobinie szczęścia może zmieszczę się w pierwszej dziesiątce. Szlag mnie trafia i cholera, żeby w dwudziestym pierwszym wieku nie można było załatwić wizyty u lekarza normalnie - online czy telefonicznie, zapisać i już. A pracować dziś będę do 22.... miłego dnia! Wątek wyżalny.
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:04
      Powodzenia.
      Ja mam dziś gości na proszonej kolacji a młoda postanowiła wczoraj nie spać w dzień i paść o 18, przez co wstała o 3.40 😩 Zaczęłabym robić bignè ale chyba za wcześnie na odpalanie miksera. .. ?
      • czekoladazkremem Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:37
        Trochę za wcześnie😜 a ja jestem czwarta w kolejce - suuuper!!!!
        • lily_evans11 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:39
          Tak wcześnie otwierają przychodnię czy stoicie na dworze?
          A mnie kotka zbudzila o 4.27....
          • czekoladazkremem Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:45
            Na dworze, a deszcz pada
            No trudno jeszcze nie zapisał trochę ponad godzinkę
            • czekoladazkremem Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:48
              Durny telefon
              • tymianek21 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 05:54
                Koszmar! Pamiętam jak stałam w kolejce o świcie po numerek do urologa dla taty! Przychodnię otwierali o 7 a ja byłam zawsze o 6. Uwaga to były lata 90-92 czyli nic się nie zmieniło!
                • ajaksiowa Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 06:00
                  Gratuluję Czekolado!💪💪
                  • czekoladazkremem Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 06:33
                    Jak uda mi się wyjść z przychodni z numerkiem to dopiero będę szczęśliwa
                    • lily_evans11 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 06:45
                      To juz niedługosmile
                • flegma_tyczka Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:24
                  Fakt - składki na ubezpieczenie zdrowotne od tego czasu nie wzrosły drastycznie więc za cenę wynajmu przyczepy kempingowej mamy przyczepę kempingową, a nie Hiltona.
      • bywszy Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:32
        mona-taran napisała:

        > Ja mam dziś gości na proszonej kolacji a młoda postanowiła wczoraj nie spać w d
        > zień i paść o 18, przez co wstała o 3.40 😩 ...

        Za to dzisiaj nie padnie do 23 (zapraszając się tym samym na kolację). tongue_out

        Twoja sprawa, co myślisz o takich manierach. Nawet jak o niej wątek na SV założysz, też nie pomoże. big_grin
        • mona-taran Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:28
          Spoko, dziś może nie padać, ja padnę i zostawię ją do zabawiania gościom:p Będzie jej ulubiony "wujek" więc tak czy inaczej nie zlezie mu z kolan :p
    • agrypina6 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 06:40
      A do jakiego lekarza takie tłumy? Ja ostatnio też dla Babci polowalam na numerek. Ale czekałam od 6.30 w kolejce.
    • zwyczajnamatka Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 08:12
      U mnie jest taka przychodnia, chyba jedyna całkowicie na NFZ z różnymi specjalistami i żeby tam się dostać to zawsze stoję od 5 rano. Otwierają od 7 a lekarze są od 8. Co najśmieszniejsze nie można tam się zapisać np na za pół roku. Nie bo nie. Stoi się bezpośrednio na ulicy, nie na zadaszenia ani niczego, gdzie można by było się schować. Poza tym nie bardzo można się schować, bo trzeba pilnować swojej kolejki. Też za każdym razem jak tam stoję nie mogę uwierzyc, że w xxi wieku takie rzeczy.
      • zwyczajnamatka Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 08:17
        A i zawsze stoję tam dla kogoś. Gdybym sama była chora to w życiu bym nie dała rady stać zima lub jesienią na mrozie, deszczu itp. trzeba być zdrowym i silnym żeby się leczyć!
      • leni6 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 08:34
        W ten sposób 1/3 zrezygnuje z wizyty, 1/3 pójdzie prywatnie, koszty będą niższe.
        • flegma_tyczka Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:25
          Ubezpieczenie zdrowotne w Polsce jest najniższe wśród wszystkich krajów UE. Nie można żądać wiele za tak niewiele.
          • berdebul Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:08
            Pensje też są najniższe wśród państw UE.
          • turzyca Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:44
            >Ubezpieczenie zdrowotne w Polsce jest najniższe wśród wszystkich krajów UE. Nie można żądać wiele za tak niewiele.

            Dobra organizacja przynosi oszczędności. Przewalamy kasę na bajzel.
    • delauras Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 08:34
      Nawet prywatnie możesz się nie dostać od razu.
      Nie narzekaj
      On line jest od dawna opcja zapisu do lekarza nfz.
      • hanusinamama Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:10
        Gdzie ta opcja jest?? Ostatnio dla mojej baci stał mąż od 5.30 do 7, był chyba 9 w kolejce. Gdzie ta opcja zapisaywania online???
      • szmytka1 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:29
        Gdzie? Bo do jedynej przychodni pediatrycznej u mnie nie ma. Do mojego internisty tez nie, ani do ginekologa, ani do okulisty mojej matki ani na badanie laserowe oka, ani do chirurga szczekowego ani do ortodonty ani do dermatologa w moim miescie i w przyszpitalnych poradniach w wiekszym miescie obok. Zeby isc do pediatry tez musze stac od 6 na zewnatrz budynku a chorw dziecko musi marznac ze mna bo samo w domu nie zostanie.
        • ophelia78 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 20:41
          To moze jednak czas zmienić przycbodnie...?

          Rozumialambym takie mecyje do jedynego w województwie onkologa ale do rodzinnego czy gin...?
    • purchawka2017 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:07
      Do mojej przychodni przychodzę bez zapowiedzi, ustawiam sie w czteroosobowej kolejce i jestem przyjęta. Można też adzwonić izapytac o stan kolejki ale zazwyczaj słyszę " pani przyjedzie, któraś doktor przyjmie".
      Przychodnia jest mała, przyjmuja tam 4 lakarki w wieku mocno emerytalnym. Jedna prawie nie chodzi, druga nie widzi, trzcia nie słyszy ( zawsze mam bekę jak udaje , że mnie osłuchuje) , czwarta nie robi cyrku tylko pyta na wejściu "co trzeba?" - i pisze życzoną receptę czy zwolnienie - jak ktoś ewidentnie symuluje i nadużywa uprzejmości bierze 50 zł łapówki. Jest jeszcze 5 - lekarka i ona faktycznie - leczy. Jeśli ktoś jest chory na coś powazniejszego niż katar - to zapisuje się do tej piątej po poradę merytoryczną - ale tu trzeba odstać dwa tygodnie.
      Zapsiałam tam też ostatnio moje dziecko ( ta co nie widzi jest pediatrą) - kiedy przyszłam do mojej poprzedniej przcyhodni o 7.15 z rzygającym i słaniajacym się dzieckiem a pani mi powiedziała, że nie ma numerków ani do pediatry, ani do rodzinnego ani nigdzie ( przychodnia jest czynna od 7 rano) a zapisy przez telefon zlikwidowano. Musze tylko przyznać, że do mojej widmowej przychodni trafiłam po wielu latach poszukiwań i jest po drugiej stronie miasta - na osiedlu dla emerytów.W przychodni jest rentgen, usg, laboratorium i inne szykany, nawet dentysta ( nie korzystam).
      • jkl13 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:45
        Purchawka, sorki, ale uśmiałam się jak norka big_grinDDD Polepszyłaś zdecydowanie mój piątek wink
        • purchawka2017 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:13
          Boję się co będzie jak lekarki z tej przychodni wymrą sad
      • novembre Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:52
        Wydrukuj im obrazek z małpkami, jedna ma zasłonięta uszy, druga oczy itp smile. Niech wrzucą na wizytówki big_grin
    • flegma_tyczka Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:20
      Jak na minimalne składki, które płacisz i tak masz bardzo dużo per saldo.
      • czekoladazkremem Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 09:50
        Jeśli chodzi o NFZ to korzystam tylko z internisty, ginekolog, dentysta, dermatolog, pediatra - wszystko prywatnie
    • nenia1 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:04
      A dlaczego nie możecie? U mnie wielu lat wyłącznie dzwonię, nie tylko do przychodni, ale wszędzie gdzie korzystam z NFZ, prywatnie wiadomo, że inna bajka i online dodatkowo działa, więc korzystam prywatnie z online, bo dzwoniąc bywa zajęte, ale żeby stać w kolejce do rejestracji to już nie pamiętam kiedy to było.
      • purchawka2017 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:49
        Bo nikt nie odbiera???
      • purchawka2017 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:52
        Nie wiem, gdzie mieszkasz ale dzwoniłam ostatnio do poradni rehabilitacyjnej przez trzy dni. Zero odzewu. Pojechałam : raz - rejestracja czynna do 14.30, drugi - ojej , do lutego nie ma numerków , pani próbuje dzwonić, moze się ktoś wypisze, trzeci , czwarty ...zrezygnowałam i chodzę kulawa. Jak juz zupełnie okuleję, to pójdę prywatnie, zpałace co trzeba i przyjma mnie do szpitala. Tak to działa.
        • nenia1 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:01
          Śląskie, ale fakt od dłuższego czasu jak czytam forum to mam wrażenie, że chyba wyprzedzamy resztę kraju o lata świetlne.
          • zawsze-w-drodze Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:07
            I nie ma innej poradni rehabilitacyjnej w promieniu setek kilometrów. Lubisz się umartwiać, to się umartwiaj.
        • aerra Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 13:34
          Skoro i tak planujesz iść prywatnie, to idz od razu, po co czekać aż się całkiem zepsujesz?
    • zawsze-w-drodze Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:08
      Gdzie i do jakiego lekarza (w sensie jakiego specjalisty) takie cyrki jeszcze się odstawia?
      Nieprawdopodobne. I nikt nie protestuje? Wszyscy karnie stoją w kolejce? Od czwartej rano? Po co? Innego lekarza nie ma?
      • hanusinamama Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:13
        Pewnie, są tabuny...a nudów tam stoją. Moj mąz tez ostatnio dla rorywki stał od 5.30 do 7 w kolejceprzed przychodnią zeby babcie zapisać...
        • zawsze-w-drodze Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 10:21
          Serio, nie rozumiem. Nikt nie protestuje? Nie domaga się zmiany formy zapisu? Stoją jak te sieroty? Dobrze, że nie każą im w tej przychodni na jednej nodze w kolejce stać. Bo tak.
          Monopol ta przychodnia ma? Nie ma innej? Czy jakiś guru medycyny-cudotwórca tam przyjmuje? Ludzie jednak są dziwni.

          • thaures Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:35
            Jest inna. Gdzie zapiszą do specjalisty, za 4 miesiące. I co?
          • agrypina6 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:44
            Pewnie że są i inne przychodnie. Ale jak ktoś chce do lekarza w tej konkretnej to czeka. Z własnej woli przecież.
            • purchawka2017 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:53
              W innych przychodniach jest tak samo.
              • zawsze-w-drodze Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:08
                Lubią stać, to stoją.
                • thaures Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:21
                  zawsze-w-drodze napisała:

                  > Lubią stać, to stoją.

                  To co zaproponujesz osobie, która nie ma pieniędzy na prywatną wizytę, a czekać nie może? Bo na razie nic nie wynika z Twoich wypowiedzi.
                  • thaures Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:24
                    Piszę o specjalistach, nie o lekarzu pierwszego kontaktu.
      • premeda Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 19:15
        Do dentysty, który leczył mi kiedyś tego bolącego zęba, mogę się zapisać na....styczeń. I to prywatnie, i w cale nie tanio.
    • kragina Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 11:45
      Ale czemu nie protestujecie? U nas w rejonie podobne cyrki, ,, nie ma zapisów na telefon, proszę przyjść rano do kolejki”. A ja nie byłam chora tylko potrzebowałam skierowanie- wiec nie było potrzeby dostać się na już, a po prostu dostać termin. Wkurzylam sie, złożyłam skargę ( bo taki system jest niezgodny z prawami pacjenta) I jakoś termin się znalazł.
    • lauren6 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:13
      I dlatego zrezygnowałam z rejonowej przychodni na NFZ. Żeby dostać się do lekarza pierwszego kontaktu trzeba było koczować pod przychodnią od 5 rano. Jak ktoś mieszka z rodziną to pół biedy. Jeśli ktoś mieszka sam to stoi z grypą czy anginą w deszczu, śniegu 2h.
    • cosinuss Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 12:36
      Poszukaj innej przychodni. Przez lata wstawaliśmy dzielnie rano po numerek, aż okazało się, że są przychodnie, gdzie bez problemu zapisujesz się telefonicznie na drugi dzień, a jak musisz to i tego samego dnia przyjmą. Przychodnia świetnie zarządzana, nfz, Warszawa.
      Co zabawne moja mama wszystkim chyba kumpelom radziła też się przenieść, ale skorzystała z rady 1/10. Reszta dalej wstaje o 5 rano. I z całą pewnością nie chodzi o wybitnych lekarzy. Tradycja i już.
      • iwoniaw Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 17:49
        cosinuss napisał(a):

        > Poszukaj innej przychodni. Przez lata wstawaliśmy dzielnie rano po numerek, aż
        > okazało się, że są przychodnie, gdzie bez problemu zapisujesz się telefonicznie
        > na drugi dzień, a jak musisz to i tego samego dnia przyjmą. Przychodnia świetn
        > ie zarządzana, nfz, Warszawa.

        Dokładnie tak samo zrobiłam już lata temu, zresztą chyba nawet o tym pisałam. Też się przeniosłam do przychodni dwa osiedla dalej - również na NFZ, okazuje się, że nie tylko można się rejestrować telefonicznie, ale nawet da się wyznaczyć pacjentowi wizytę na konkretną godzinę i ew. obsuwy są max kilkunastominutowe, a lekarz daje radę wołać konkretnego pacjenta, a nie zlecać wolną amerykankę w poczekalni...


        > Co zabawne moja mama wszystkim chyba kumpelom radziła też się przenieść, ale sk
        > orzystała z rady 1/10. Reszta dalej wstaje o 5 rano. I z całą pewnością nie cho
        > dzi o wybitnych lekarzy. Tradycja i już.

        Tak samo było i u nas - sąsiedzi wstają o 5 rano, narzekają, ale nie zmienią przychodni bo jak to tak, skoro "zawsze tam się chodziło" Rozumiem, że nie wszędzie jest taka opcja, bo są miejsca, gdzie jest jedna przychodnia w zasięgu miasteczka/wsi, a ktoś np. niezmotoryzowany, ale w dużym mieście, gdzie placówek NFZ od metra, to takie trzymanie się kiepsko zarządzanej przychodni to tylko z przyzwyczajenia chyba?
    • aerra Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 13:31
      U nas w rejonowej przychodni jest tak samo. Głęboki prl.
      Dlatego jakieś 2 lata temu, jak poszłam pierwszy raz od 10 lat i mnie spuścili na drzewo oraz kazali przyjść o 6 rano kolejnego dnia, bo "dziś już nie ma zapisów" to się wypisałam od nich i zapisałam w małej przychodni, gdzie się umawia telefonicznie. I tak na nfz chodzę raz na ruski rok, więc czemu mają dostawać za mnie kasę?
    • premeda Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 18:56
      Zaliczyłam drugiego dentystę, który wprost powiedział, że nie umie mi pomóc, takiego przypadku jeszcze nie widział. Wyszłam z przychodni i się poryczałam, mam wrażenie, że walę głową w mur, którego nie da się przebić. W
      poniedziałek jeszcze mam zrobić tomografię, może tam coś wyjdzie. Zęby super tylko mnie boli tak, że mam ochotę rzucić się pod pociąg 😭
    • scarlett74 Re: Lecę w kolejkę po numerek 15.11.19, 21:50
      No i jak tam szoko. Numerek zdobyty...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka