Dodaj do ulubionych

Taki pomysł mojej klientki

20.11.19, 21:57
Mam klientke zza oceanu którą planuje przyjechać do Polski w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Klientka zamozna a przynajmniej na taką się kreuje. Otoz wymyslila sobie, ze chcialaby 25 grudnia spedzic w domu dziecka. Chce zasponsorowac uroczysty obiad dla dzieci i personelu a także prezenty. No i jestem bardzo ciekawa co na to wszystko ematka. Swoją drogą zastanawiam się jak na taki pomysł zareagują placówki do których podałam jej kontakt...
Obserwuj wątek
    • barattolina Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:02
      Lepiej będzie jak kasa za ten obiad i prezenty trafi do ośrodka w drodze darowizny. Jak już chce pomóc faktycznie.
      Oni już będą wiedzieli jak je spożytkować.
      Ich potrzeby to sudnia bez dna.

      No chyba ze klientka chce zrobić sobie przyjemność i popatrzeć na sierotki, cyknąć sobie z nimi fotę a potem pokazać koleżankom zza oceanu.
      • majenkir Re: 20.11.19, 22:15
        barattolina napisała:
        > No chyba ze klientka chce zrobić sobie przyjemność i popatrzeć na sierotki, cyk
        > nąć sobie z nimi fotę a potem pokazać koleżankom zza oceanu.



        Tak właśnie myślę. 😐
        • flegma_tyczka Re: 21.11.19, 07:58
          I co z tego? Jak różnej maści celebryci cykają sobie zdjęcia z sierotkami to już dobrze?
          • asia_i_p Re: 22.11.19, 07:00
            Jak celebryci sobie robią zdjęcia z dzieciakami, jest to także atrakcyjne dla dzieciaków.
            • tiszantul Re: 22.11.19, 11:53
              Wizyta Amerykanki to też rozrywka dla dzieciaków
      • 3-mamuska Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 01:52
        Skoro zasponsoruje jedzenie i prezenty to oni nie będą musieli za to zapłacić. Wiec im kasa na te wydatki zostanie w kieszeni. Przeznacza ja na co innego.
        Jaka to różnica czy ona kupi i zapłaci. (Jedzenie/prezenty) czy da im kasę i oni kupią to samo jedzenie i prezenty.
        Chyba żadna.

        Poza tym tak wyglada dobroczynność.
        Księżna Diana tez sobie strzelała fotki teraz to samo robi jej syn z żona.
        I wielu celebrytów.
        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:10
          Skoro zasponsoruje jedzenie i prezenty to oni nie będą musieli za to zapłacić.

          Ale ona będzie oczekiwała uśmiechniętych twarzy i nastroju "szlachetna dobroczyńczyni nam pomaga, ach jacyż jesteśmy wdzięczni!"

          Co do księżnej Diany - tak może wyglądać dobroczynność. Tak też zazwyczaj wygląda w wydaniu a) członkow rodów królewskich, b) celebrytów.

          Niemniej tak wyglądać NIE MUSI.
          • senin1 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:20
            Skoro zasponsoruje jedzenie i prezenty to oni nie będą musieli za to zapłacić.

            Ale ona będzie oczekiwała uśmiechniętych twarzy i nastroju "szlachetna dobroczyńczyni nam pomaga, ach jacyż jesteśmy wdzięczni!"

            moze bedzie, a moze nie bedzie,,,

            a jak bedzie sie sie nie doczeka tej usmiechnietej wdziecznosci to co? rozwali party? stol przewroci do gory nogami I pozabiera prezenty?

            czy moze dzieciakom po twarzach natrzaska?

            no o co ci chodzi wlasciwie? chce kobieta cos dobrego zrobic, jakie sa jej motywy nie wiemy. te dzieciaki tez nie wiedza, moze beda sie cieszyc ze w tym roku Swieta sa jakies ciekawsze, moze to odciagnie uwade od ich beznadzieji/smutku/ I tego co zwykle ludziom w takich dniach doskwiera


            a tobie tylko o to vhodzi , zeby ta wstretna "kapitalistka" nie poczula sie lepiej? bo cos komus dala? no ogarnij sie!
            dzieciakow tym nie kupi na smierc I zycie, troche I'm swieta uprzyjemni, sobie pewnie tez. I co w tym zlego?
            • tairo Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 16:47
              Kobieta chce zrobić dobrze głównie sobie, nie chodzi jej o poprawienie czyjegoś losu, tylko pokazanie się jako łaskawa dobrodziejka sierotek z trzeciego świata.
              • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 17:54
                Jeśli jest tak, jak uważasz, to się bardzo rozczaruje. Przy stole nie zastanie gangu słodziaków, ani sympatycznych, wzorowych uczniów. Te dzieci są u rodziny, biologicznej lub zaprzyjaźnionej, zapraszane są przez kolegów, nauczycieli. Tych, którzy zostają własna rodzina boi się wpuścić albo są zbuntowani i sami nie chcą, może jakaś lekko upośledzona, zezowata dziewczynka, której nie da się wepchnąć w komponującą się z kolorem kanapy sukieneczkę.
                W rdd pewnie wygląda to inaczej, ale chyba duże placówki nadal nie są wyjątkami. Ciekawa jestem czy poświęcilabys swój czas na obiad w takim towarzystwie?
                • tairo Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 19:01
                  Mi tego nie musisz tłumaczyć.
                • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 19:09
                  Mnie zawsze śmieszy jak w filmach i serialach pokazują dzieci z domu dziecka - śliczna blondwłosa dziewuszka o niebieskich oczach z inteligencją w normie, oczywiście zdrowa i ładny, zdrowy, inteligentny chłopak, jeżeli sprawiają kłopoty to przejściowe i żadne nie jest upośledzone umysłowo, otyłe, z rysami FAS albo choćby zwyczajnie brzydkie sad
                • igge Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 20:51
                  Zdarzało mi się spędzać święta z kilkorgiem dzieci z dd w domu u siebie z naszą rodziną. Dziadkowie, prababcia, moje dzieci itd jakoś w miarę integrowali się choć było szaleństwo i spore dodatkowe koszty na prezenty. Dzieciaki ( 3-4 rodzeństwo), były, nie wiem jak to nazwać, absorbujące po prostu, bardzo. To sami chłopcy, zaprzyjaźnieni z nami, bywający u nas dość regularnie w domu, uczyłam ich obcego języka na zasadzie wolontariatu. Nie wyobrażam sobie spędzać świąt z zupełnie obcymi dzieciakami, z dd, czy nie z dd. I tak jak piszesz, większość z nich, lub wręcz wszystkie, mają swoje plany na święta. Nie rozumiem czemu akurat w święta ktoś chciałby coś dla nich zrobić, jest cały rok na to.
                  Myślę, że dyrekcja dd jest otwarta na współpracę choć mnie kiedyś, w pewnym momencie, zniechęcano bo "moi" chłopcy, których bardzo polubiłam, wyrośli na osoby, jak usłyszałam, bardzo zdemoralizowane delikatnie mówiąc. Zawsze mi się wydawało, że niesprawiedliwie byli traktowani nie tylko w życiu ale i np w szkole, pozbywano się kłopotu, zmieniano szkoły nie patrząc na ich potrzeby.
                  • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 21:12
                    Na czym polegała ta "demoralizacja"?
        • aqua48 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:36
          3-mamuska napisała:

          > Skoro zasponsoruje jedzenie i prezenty to oni nie będą musieli za to zapłacić.
          > Wiec im kasa na te wydatki zostanie w kieszeni. Przeznacza ja na co innego.

          Z tego co mi wiadomo w takich placówkach wcale nie jest łatwo przeksięgować kwotę przeznaczoną odgórnie na jedzenie na "coś innego". Jeśli w ogóle będzie zgoda na taką praktykę, to może się okazać że skutkiem okaże się zmniejszona pula pieniędzy na jedzenie na następny rok..tak to działa.
          Najlepiej by pani zamiast snuć marzenia o swej dobroczynności, zadzwoniła do wybranego domu i zorientowała się jakie mają realne potrzeby. Może lepiej by zasponsorowała jednemu lub kilkorgu dzieciom wyjazd wakacyjny, wycieczkę weekendową dla grupy dzieci, a na dłuższą metę dodatkowe lekcje angielskiego, lub korepetycje dla potrzebujących, lekcje muzyki dla kogoś zdolnego, lub instrument do domu dziecka, lepsze, droższe szczepionki w domu małego dziecka, no coś co przyniesie dużo trwalszy efekt niż obiadek świąteczny i niechciany prezent który dzieci po krótkim czasie rzucą w kąt.
          • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:58
            Swoim dzieciom pod choinkę wkładałaś zaproszenie na korepetycje albo wyjazd na kolonie?
            Akurat dodatkowe lekcje angielskiego, korepetycje to dzieciaki mają zgodnie z zapotrzebowaniem, przychodzą wolontariusze, stażyści, studenci. Sama kiedyś pomagałam w ten sposób.
            Potrzebna jest różnorodna pomoc, ale święta to czas robienia prezentów dzieciom (nie wyposażenia świetlicy czy wspólnych instrumentów), spełnianie ich marzeń, a nie zbiórek na remonty.
            • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:00
              Ale te dzieci zwykle maja prezenty - to nie są małe sierotki nad mortadelą, których ejdynym prezentem na święta jest kisiel z torebki na deser.
            • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:30
              No i one marza o darmowej kolacji i cioci z Ameryki przy wigilijnym stole?
              • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 14:28
                W większości marzą o kolacji z rodziną i rzeczywiście większość spędza święta poza ośrodkiem o czym pewnie kobieta nie wie.
                Z czasów, kiedy jeździłam pamiętam, że sporo dzieci wyjeżdżało nawet na weekend.
                Kadra była bardzo średnio zaangażowana, może za mało ich było, może mieli poważniejsze sprawy na głowie (a mieli), więc dzieciaki były zadowolone, jeśli ktoś poświęcał im czas, ciocia z Ameryki (a raczej dowolny gość) byłaby atrakcją, jeśli pomogłaby złożyć klocki, pochwaliła starszą dziewczynę, że ślicznie jej w nowej bluzce, takie drobiazgi.
                Ja wtedy byłam wolontariuszem i pomagałam w lekcjach, ale zostawałam poczytać, pogadać, pomóc sprzątnąć biurko, zamiast ochrzanić za bałagan, dzieciakom, to było bardzo potrzebne.
        • barattolina Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:17
          A ty myślisz, że to działa tak, że przychodzi pani X i daje w kopercie pieniądze, ktoś idzie do sklepu robi zakupy a potem gotuje obiad ?
          To w domu można tak robić, a nie w placówce budżetowej gdzie są sztywne reguły zarządzania kasą.
          Oni kasę na jedzenie mają i to ustaloną rok w przód. Nie mają za to na inne rzeczy, których ciągle brakuje - kompy, ubrania itp itd.

          Jeśli ktoś chce efektywnie pomagać to niech robi to z głową, celując w realne potrzeby, które zna najlepiej dyrektor ośrodka, a nie zaspakaja swoje ego jakimś obiadem z dziećmi.

          Wizyty Księżnej Diany miały inny cel niż wizyta cioci z Ameryki.
          • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:25
            W święta nie chodzi o to, żeby zaspokajać potrzeby dyrektora czy instytucji jaką jest DD. Chodzi o to, żeby zaspokajać potrzeby dzieci, konkretne potrzeby, konkretnych dzieci, które znają tylko one.
            Nie kupić nowe ręczniki, tylko jeśli któreś marzy o nowym, to ma być taki o jakim marzy, nie kosmetyki, a wybrane, o ulubionym zapachu konkretnego dziecka, a nie wiadro białego jelenia.
            • barattolina Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:04
              Ja nie o tym piszę - prezenty można kupić dzieciom w drodze darowizny.
              Miałam na myśli to, żeby nie planować niczego samemu tylko skoordynować swoją pomoc z dyrektorem. On chyba wie lepiej niż ciocia z Ameryki, o czym marzą dzieci. A jeśli nie wie, to ma narzędzia do tego, aby się dowiedzieć. Ciocia z Ameryki nie ma takich możliwości.

              A może już mają zakupione te prezenty od innego darczyńcy, a mają kompa rzęcha, który nie nadaje się do niczego.

              Pomocą też trzeba zarządzać, działanie na zasadzie "bo mi się wydaje, ze tak byłoby dobrze" nie jest najlepszym wyjściem.
          • srubokretka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:24
            Zrobila to z glowa, skontaktowala sie z osoba , ktora miala jej w profesjonalny sposob pomoc. Zamiast tego trafil jej sie zawistny typ, ktory zaraz wskoczyl na emama i wysmarowal na nia post.
            Nie dziwi was, ze zalozycielka nie zapytala sie co zrobic w takiej sytuacji, jak klience dobrze doradzic, tylko "co kumy sadzicie, o niby bogaczce z Ameryki".?

            >a nie zaspakaja swoje ego jakimś obiadem z dziećmi.

            Czlowiek widzi swiat przez swoje wnetrze. W tym watku wyraznie to widac.
      • janja11 Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 20:41
        barattolina napisała:

        > Lepiej będzie jak kasa za ten obiad i prezenty trafi do ośrodka w drodze darowi
        > zny. Jak już chce pomóc faktycznie.
        > Oni już będą wiedzieli jak je spożytkować.
        > Ich potrzeby to sudnia bez dna.
        >
        > No chyba ze klientka chce zrobić sobie przyjemność i popatrzeć na sierotki, cyk
        > nąć sobie z nimi fotę a potem pokazać koleżankom zza oceanu.

        Dokładnie. Może i dzieciaki w domach dziecka luksusów nie mają, ale głodne nie chodzą.
        Uroczysta nasiadówa przy stole z kupą żarcia, które dla dzieciaka zwykle jest mało atrakcyjne (bo to nie frytki z kurczakiem) to średnia atrakcja w tym wieku.
        Najbardziej zadowolona byłaby fundatorka.
    • alina460 Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:03
      Znalazła się dobra ciocia z Ameryki...
    • heca7 Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:07
      Hmm...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:11
      Należy wybrać ośrodek i się spytać, czy można, czy jest sens, bo w domu dziecka są też przecież dzieci, które często na święta są zabierane do domów.
      Organizacyjnie wyobrażam sobie to tak, że pani daje kasę i kierownictwo ośrodka razem z paniami pracującymi "na kuchni" i dziecmi ustalają menu, można zamówić ciasta i ciasteczka z dobrej cukierni, piękne kolorowe.
      Czy "ciocia z Ameryki" przywiezie też upominki? Jakiś czek dla domu dziecka?
      Ogólnie to jak małe wesele, nakrycia na stołach, stroiki - no ktoś to musi ogarnąć albo wynajęty albo obsługa.
      Ja tu widzę wszędzie dużo pracy.
      Może lepiej przyjechać z ciastkami, czekoladkami i tortem, koszem owoców + prezenty?
    • triss_merigold6 Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:12
      Mam nadzieję, że jej odmówią, bo egzaltowanie się urojoną szlachetnością kosztem i tak skrzywdzonych przez los dzieci jest niestosowne.
      Pani z USA ma wizję przytułków jak w XIX-wiecznym Paryżu czy jak?
      • kosmos_pierzasty Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:14
        Myślisz, że kosztem dzieci? One chyba trzeźwiej patrzą na takie akcje niż pani z Ameryki...
        • beneficia Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:30
          A wiadomo? Nadzieja umiera ostatnia, mówią.
          Myślę, że Triss dobrze pisze.
      • fawiarina Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:26
        Otóż to. Pani mogłaby poczynić słuszną darowiznę na cele statutowe, ale wiadomo, Pani dobrodziejka u szczytu stołu suto zastawionego, pośród sierot, to wizja bardziej nęcąca.
        • saszanasza Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:47
          fawiarina napisała:

          > Otóż to. Pani mogłaby poczynić słuszną darowiznę na cele statutowe, ale wiadomo
          > , Pani dobrodziejka u szczytu stołu suto zastawionego, pośród sierot, to wizja
          > bardziej nęcąca.

          Też tak myślę.
      • cruella_demon Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:41
        A wiesz, że pomyślałam to samo? Pani ma wizję dziewiętnastowiecznej sierotki pchającej wózek z węglem.

        No i upewniłabym się, czy to aby nie druga jola paczka.
    • kosmos_pierzasty Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:13
      Dzieci przynajmniej dostałyby te prezenty i ten posiłek inny niż zazwyczaj. Nawet jeśli pani połechce sobie ego... Czy to naprawdę takie karygodne? Ze wszystkich sposobów na łechtanie ego takie jak ten są w sumie chyba najlepsze, w sensie, że jednak ktoś korzysta przy okazji.
      • mgla_jedwabna Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:27
        Dzieci w domach dziecka w okolicach świąt dostają po dziurki w nosie prezentów od sponsorów. Za to domy dziecka głowią się, z czego opłacić remont łazienek albo z pocałowaniem ręki przyjęłyby pampersy, zeszyty lub odkurzacz. Tylko to nie wychodzi ładnie na zdjęciach ze sponsorem.
        • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:28
          A skąd wiadomo, że ta Pani w ogóle chce pozować do jakiegokolwiek zdjęcia?
        • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:41
          Albo nastolatki np marzą o deszczownicy w łazience albo sali / mini-ogródka fitness. Albo, albo , albo

          Pomijając, ze akurat 25 grudnia może nie być nikogo poza stróżem. Jak chce się pomóc to trzeba zacząć od zdefiniowania potrzeb i wzięcia pod uwagę uczuć dzieci, czy za kwadrans ewentualnej radości nie zapłacą dniami smutku i rozczarowania.

          • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:26
            W DD pojawia się sporo „gości”, wolontariuszy, sponsorów, dzieci są przyzwyczajone i nie żegnają ich ze smutną miną, patrząc wielkimi oczami w dziurę w zaparowanym oknie.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:59
        Też tak uważam. Szczerze mówiąc nie interesują mnie pobudki darczyńcy. Wychodzę z założęnia, że lepsza taka pomoc niż żadna. Oczywiście jeśli będzie ona na jakimś rozsądnym poziomie, a nie że dzieci dostaną jakieś ochłapy na obiad i tandetny badziew w ramach prezentu. Bo wtedy to faktycznie taką pomoc może sobie wsadzić.
        • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:03
          A to musi być albo taka albo żadna?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:25
            Nie musi. Może po rozmowie z kierownikiem DD pani zmieni koncepcję, jak się dowie, że np. w tym dniu 90% dzieci będzie gdzieś indziej świętować BN.
            • amast Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:49
              A może tym pozostałym 10% (nawet jak będzie ich tylko troje) taka bogata ciocia z Ameryki choć na chwilę rozjaśniłaby ten jeden dzień smutnych, samotnych świąt?
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:54
                I myślisz, że te biedne dzieci nie mają swiatecznego obiadu bez tej cioci?
                • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:58
                  p.s. nie sądze, że pani na siłę wtargnie do DD z prezentami, cateringiem i przykuje się do krzesła na stołowce. Na pewno będzie musiała uzyskac zgodę. itd

                  Ale sam wyjsciowy pomysł pokazuje pewną postawę, która albo jest niefajna, albo po prostu jest wpadką myślową (każdemu się może zdarzyć)
                  • amast Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:08
                    > I myślisz, że te biedne dzieci nie mają swiatecznego obiadu bez tej cioci?

                    Pewnie mają, co roku taki sam odkąd w tym domu dziecka są. Ten mógłby być inny.

                    > Ale sam wyjsciowy pomysł pokazuje pewną postawę, która albo jest niefajna, albo po prostu jest wpadką myślową (każdemu się może zdarzyć)

                    Pomysł pokazuje, że pani po prostu nie wie co zrobić, a coś zrobić by chciała (zapomnijmy na razie o motywach, których nie znamy). Dostała telefony do domów dziecka i pewnie się dowie, co można zrobić, żeby to miało sens. I albo zrobi albo nie. Ale poziom agresji wobec tej kobiety tu na forum jest przerażający. Aż strach się wychylić z jakąś pomocą, bo można zostać okrzykniętym szują roku. Prościej wysłać SMSa za 1 zł + VAT i mieć odpękaną dobroczynność do następnej okazji. Przykre to sad
                    • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:36
                      Jest taka strona (update na biezaco) gdzie mozna zobaczyc czego potrzeba w jakim domu dziecka
                      • amast Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:39
                        Podasz?
                      • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:49
                        Tutaj. www.domydziecka.org/potrzebujemy_pomocy.html trafilam kiedys bo znajomy linkowal ze szukaja kogos kto dziecku korepetycje oplaci
                        • amast Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 14:10
                          Dziękuję.
    • bistian Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 22:15
      Głupi pomysł. Lepiej, gdyby poszła na wigilię dla bezdomnych, ale jako zwykła osoba. Mogłaby pogadać do woli.
    • hummorek Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:35
      Hmmm, dobre uczynki nie potrzebują spektakularnych akcji.
    • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:42
      Bosze, oczywisie emamusie, ktora same nic a nic nie zrobia dla nikogo odrazu ruszyly do krytyki.
      A prawda jest taka , ze nie wiemy co stoi za postawa tej pani i prawde mowiac to jej sprawa.
      Czy zorganizowanie wyjatkowego posilku w wyjatkowy dzien to takie przestepstwo?

      No chyba, ze nie.

      Skad wiadomo jak spedzaja ten dzien i co jadaja dzieci w domu dziecka? Moze wlasnie wypasiony inny niz zwykle posilek plus fajne prezenty beda bardzo mile widziane.
      Kobieta zadzwoni do wybranej placowki i sie dowie.

      • little_fish Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 00:00
        W domach dziecka z którymi miałam kontakt na święta raczej nie zostawały dzieci. Te, które mogły trafiały do rodzin, resztą też się ktoś opiekował ( czasem nawet pracownicy dd)
        • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:11
          little_fish napisała:

          > W domach dziecka z którymi miałam kontakt na święta raczej nie zostawały dzieci
          > . Te, które mogły trafiały do rodzin, resztą też się ktoś opiekował ( czasem na
          > wet pracownicy dd)

          A skad to ma wiedziec ta kobieta? Zadzwoni to sie dowie. Moze wymysli inny sposob na pomoc.
          Ogolnie te glosy kobiete krytykujace uwazam za jakies nieporozumienie.
          Ludzie o zerowym poziomie empatii, ktorzy nie sa zdolni i nigdy nikomu nie pomogli krytykuja kogos kto chce cos zrobic, moze nieudolnie, moze nie, nie wiem, ale cos chce.
          • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:14
            Ludzie o zerowym poziomie empatii, ktorzy nie sa zdolni i nigdy nikomu nie pomogli krytykuja kogos kto chce cos zrobic, moze nieudolnie, moze nie, nie wiem, ale cos chce.

            Za to Twój wpis to majstersztyk wink
            • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:55
              Uderz w stol a nozyce sie odezwa. Ujrzalas w moim opisie sama siebie? To twoj problem.
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:01
                No przecież! Napisałam - nigdy , nikomu i pod żadnym pozorem big_grin
                • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:05
                  chococaffe napisała:

                  > No przecież! Napisałam - nigdy , nikomu i pod żadnym pozorem big_grin

                  Alez nie musialas. Przeciez wiadomo.
                  • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:37
                    No wiadomo, milamala wink
    • mrs.solis Re: Taki pomysł mojej klientki 20.11.19, 23:56
      Po tym co tu przeczytalam, to juz wiem, ze jakbym wygrala w totka te 300 baniek to lepiej dla mnie zebym nie wychylala sie z zadna checia pomocy sierotkom z DD, bo uznaja mnie za ciocie klocie z Ameryki, ktora chce sie lansowac swoja zayebistoscia na insta czy tam FB.
      • solejrolia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 01:18
        Bo pomagac to tez trzeba umieć.
        • mrs.solis Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:10
          To poprosze o przyklad jak pomoc np. dzieciom z DD zeby nie byc posadzonym o probe lansu. Skoro zafundowanie swiatecznego obiadu i prezentow to faux pas to w takim razie co?
          • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:37
            1. Ankieta - co które chce dostać.
            2. Zapisanie w kajeciku wyników ankiety.
            3. Kupno prezentów.
            4. Wręczenie wyżej wymienionych.
            • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:00
              A każdy inny sposób dofinansowania DD to zło?
          • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 07:59
            Nie wiem czy pani chce się lansowac, czy jest po prostu egzaltowana albo głupia.

            Zacznę od tego, że "sierotki" z DD mają świąteczny obiad i prezenty. Nie jedzą suchego chleba i mortadeli. Na ogół poza DD, bo dzieic są zapraszane na świeta do rodzin zaprzyjaźnionych lub odwiedzają rodziny pochodzenia. Przy okazji mody na "nie chce kwiatów na slub kupcie zabawkę dla DD" kierownicy domów dziecka wielokrotnie się wypowiadali, że akurat zabawek to na ogól nie brakuje.

            Jak pomóc? To naprawdę zależy od potrzeb konkretnego domu dziecka i budżetu. Może być pracownia komputerowa, mogą być nowe ręczniki, może odnowienie łazienek? A może własnie 25 pluszowych misiów, bo zabrakło pluszaków? Chciałabyś, żeby ciocia z Ameryki wparowała ci do domu z paletą barchanowych gaci, bo uważa, ze Tobie takich brakuje, a ona chce pomóc? Tak trochę przypomniał mi się wątek o bezsensownych lub wrednych prezentach np od teściowych.

            A jeżeli - jak ktos wyżej- napisał, że kadra "ukradnie" pieniądze" to po pierwsze niech się zastanowi nad swoim podejściem. Po drugie naprawdę są sposoby, żeby tego uniknąć.
            • triss_merigold6 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:10
              Przecież tu na forum bywały barwne opisy darów od rodzinnych emigrantów, zatrzymanych w czasoprzestrzeni głębokich lat 80-tych, którzy współcześnie przysyłali te barchanowe gacie albo z namaszczeniem wręczali dolara czy 10 marek.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:03
              Ale skąd wiesz, co ona planuje kupić dzieciom na prezenty? I że kupi cokolwiek bez konsultacji?
              • triss_merigold6 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:04
                Po pani, która chce uroczystego obiadu z sierotkami można się spodziewać wyłącznie głupot.
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:04
                Domysł po fundowaniu "odświętnego obiadu/kolacji".
        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:13
          Bo niekoniecznie trzeba wrzucać takie zdjęcie na insta. tongue_out Co do "zaj...stości" - słownik synonimów polecam.
          • mrs.solis Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 03:49
            No i co ten twoj slownik synonimow ci podpowiedzial?
            • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:26
              Ja nie używam słowa "zaj...stość", więc najwyraźniej sobie radzę z synonimami. tongue_out
            • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:27
              Mam ci dyktować? Sama sobie znajdź. tongue_out
      • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 01:59
        Jak już wygrasz te 300 baniek i będziesz chciała pomóc "sierotkom" to może zadzwon do DD i zapytaj się jaka pomoc najbardziej by się przydała, a nie baw się w Dickensa w wersji disneyowskiej. "Sierotki" to nie dekoracja świąteczna do wynajęcia.
        • mrs.solis Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:19
          Zadzwonie i powiedza mi, ze potrzebuja x kasy na to i tamto po czym okaze sie , ze kasa jak zwykle jakos sie rozeszla na premie dla dyrektora czy innych kierownikow , a dzieci jak zwykle gowno z tego dostaly.
          • solejrolia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:10
            mrs.solis to nie pomagaj, z takim podejściem faktycznie wpłać na zwierzęta.
          • triss_merigold6 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:27
            Och te amerykańskie standardy...
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:03
          No to przecież dostała kontakt do różnych DD i będzie rozmawiać z kierowinkami. Dżizas.
      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:14
        mrs.solis napisała:

        > Po tym co tu przeczytalam, to juz wiem, ze jakbym wygrala w totka te 300 baniek
        > to lepiej dla mnie zebym nie wychylala sie z zadna checia pomocy sierotkom z D
        > D, bo uznaja mnie za ciocie klocie z Ameryki, ktora chce sie lansowac swoja zay
        > ebistoscia na insta czy tam FB.

        Krytyke swojej checi pomocy otrzymalabys w pakiecie. Niestety. Ale w sumie, czy warto sie przejmowac glosami takich ludzi, ktorzy zyja tylko dla siebie i pod siebie i o sobie tylko mysla?
        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:28
          A skąd wiesz, dla kogo żyją i o kim myślą?

          Bo śmiały skrytykować inną kobietę?

          Groteskowe rozumowanie.
          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:58
            taki-sobie-nick napisała:

            > Groteskowe rozumowanie.

            Groteskowe (mowiac delikatnie) to jest ocenianie pobudek tej kobiety.
            • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:02
              milamala napisała:

              > taki-sobie-nick napisała:
              >
              > >A. Groteskowe rozumowanie.
              >
              >B. Groteskowe (mowiac delikatnie) to jest ocenianie pobudek tej kobiety.

              Szkopuł w tym, że jedno nie przeczy drugiemu. Krótko mówiąc, zdanie B nie dowodzi, że zdanie A jest fałszywe.

              (Oznaczyłam zdania, żeby uprościć przekaz).
              • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:39
                Szkopul w tym, ze dokladnie wyjasnilam juz skad to rozumowanie. Nie bede powtarzac czegos co pisalam pare linijek wczesniej.
                I jedyna groteska jest ocenianie pobudek obcej kobiety bo ta … o laboga … dzieciom chciala pomoc.
                • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:57
                  No i właśnie owo wnioskowanie ("jeśli ktoś pisze, że kobieta się lansuje, to pisze o sobie") jest niesłusznym uogólnieniem (przy czym efektem "zbłądzenia psychologii pod strzechy"). Primo.

                  Secundo, osoba która chce pomóc dzieciom, nie musi być tym samym nie podlegającym krytyce ideałem człowieka.
                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 22.11.19, 11:51
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > No i właśnie owo wnioskowanie ("jeśli ktoś pisze, że kobieta się lansuje, to pi
                    > sze o sobie") jest niesłusznym uogólnieniem (przy czym efektem "zbłądzenia psyc
                    > hologii pod strzechy"). Primo.

                    Tak tez moze byc, ale raczej niestety wiaze sie to glownie z osobistym spojrzeniem na swiat przez pryzmat wlasnych pobudek. Ocenianie cudzych pobudek bez najmniejszej podstawy jest tak naprawde ocenianiem wlasnych pobudek.

                    > Secundo, osoba która chce pomóc dzieciom, nie musi być tym samym nie podlegając
                    > ym krytyce ideałem człowieka.

                    Alez oczywiscie, dlatego ja pisze tylko o jednej sprawie: ocenie jej pobudek, co do ktorych nijak w zaden sposob nie mozna sie obiektywnie odniesc, bo ich nie znamy, sama pomyslodawczyni nam sie tu nie wypowiadala, a nawet sama watkodajka pewnie slabo ja zna (w koncu te pare tysiecy km odleglosci nie sprzyja poznawaniu clowieka blizej).
                    Ona sama moze byc najbardziej wredna wrednota swiata, tego nie wiemy. Jakbysmy wiedzieli, to bylabym tu moze pierwsza, ktora by to negatywnie ocenila.
                    • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 22.11.19, 23:04
                      Ocenianie cudzych pobudek bez najmniejszej podstawy jest tak naprawde ocenianiem wlasnych pobudek.

                      Jakąś podstawę jednak miałam. tongue_out
                      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 13:50
                        Jaka? Ta kobieta miala pomysl (mozna oceniac czy dobry czy zly) ale nic poza jej pomyslem o niej nie wiemy. A sam pomysl o niczym nie swiadczy, co najwyzej o braku znajomosci realiow polskich DD, co dziwne nie jest jak sie mieszka pare tys. km od Polski)
                        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 23:09
                          No właśnie TEN POMYSŁ.
                          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 23:21
                            Ten pomysl mialby swiadczyc o jej pobudkach? Slodkie.
                            • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 23.11.19, 23:28
                              No, zasadniczo pomysł świadczy o pobudkach.

                              Jeśli nosisz wyłącznie buty wegańskie, to dlatego, że nie chcesz krzywdzić zwierzątek.

                              Jeśli kupujesz futro, to dlatego, że chcesz wyglądać elegancko i kosztownie bez względu na zwierzątka.

                              Tak, pomysł świadczy o pobudkach, co w tym "słodkiego"?
                              • minniemouse Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 04:26
                                a wy jakimi pobudkami sie kierujecie wylewając tu te tępe pomyje?
                                moze lepiej by jedna druga zajrzała na stronę np World Vision i kupiła dla wsi krowę? albo dziecko zaadoptowały? - nieoceniony prezent na Gwiazdkę.

                                Minnie
                                • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 07:47
                                  A skąd wiesz, że juz nie kupiła? wink Milasku.
                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 11:26
                                    chococaffe napisała:

                                    > A skąd wiesz, że juz nie kupiła? wink Milasku.

                                    Bardzo osobiscie do sprawy podchodzisz, wiec chyba jednak nie przypadkowo poczulas sie wywolana do odpowiedzi.
                                    O czym mowisz, kto co mial kupic czy nie kupic?
                                    • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 22:05
                                      Bardzo osobiscie do sprawy podchodzisz

                                      ?

                                      Skąd bierzesz te wszystkie "psychologiczne" teorie?
                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 00:34
                                    Nie kupiłam. Swoją drogą, "tępe pomyje" to świetne sformułowanie. big_grin
                                    • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 00:34
                                      A - to nie Mila.
                                • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 11:24
                                  minniemouse napisała:

                                  > a wy jakimi pobudkami sie kierujecie wylewając tu te tępe pomyje?

                                  Psychologia to wyjasnia. Kieruja sie … wlasnymi pobudkami. Jesli ktos bez realnego powodu (tak jak tu) "dokrywa", ze chcaca pomoc kobieta ma egoistyczne pobudki, to swiadczy to wylacznie o pobudkach tego co to wlasnie widzi. Nie moze widziec tego w rzeczywistosci, wiec widzi tylko wlasne pobudki. Rzutuje wlasny egoizm, sklonnosc do lansu itp. na innych.
                                  Niestety.
                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 00:31
                                    Psychologia to wyjasnia.

                                    Będziesz uprzejma to udowodnić?
                                    • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 22:06
                                      Nie widzę odpowiedzi. Ponawiam pytanie.
                                      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:00
                                        Mechanizm obronny projekcji.
                                        Projekcja – mechanizm obronny polegający na przypisywaniu innym własnych niepożądanych uczuć, poglądów, zachowań lub cech najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych uczuć, poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię.

                                        Proste, najczesciej przypisujesz innym to co sama posiadasz.
                                        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:08
                                          E.

                                          Musiałabyś jeszcze udowodnić, że WSZYSTKIE forumki krytykujące pomysł tej pani mają skłonność do lansu. Jesteś w stanie to zrobić?

                                          Swoją drogą, przypisywanie danej cechy NIE OZNACZA, że osoba tej cechy nie ma. Wersja prostsza: Jasio twierdzi, że Zyzio jest wredny. Jasio jest wredny i projektuje swoją cechę.

                                          Ale to NIE DOWODZI, że Zyzio NIE JEST wredny! Być może faktycznie jest i Jasio dokonał obserwacji obiektywnej. tongue_out

                                          • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:15
                                            Jesteś psychologiem, dziewczę?
                                            • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:20
                                              Zdzwilabys sie … dziewcze
                                              • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:27
                                                Dlaczego, dziewczę? Psycholog to nie jest ktoś, kogo bym uważała za fachowca. Za wielu ich poznałam.
                                                • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 08:59
                                                  Dziewcze jakbys nie wiedziala to sluze wyjasnienie, ze to wlasnie ci w twoim przekonaniu pseudofachowcy robia testy IQ dzieciom.
                                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 09:18
                                                    milamala napisała:

                                                    > Dziewcze jakbys nie wiedziala to sluze wyjasnienie, ze to wlasnie ci w twoim pr
                                                    > zekonaniu pseudofachowcy robia testy IQ dzieciom.

                                                    No oczywiscie pomylilam watki, klasyka. To byl tekst do watku o robieniu IQ dzieci. Moze przypadkiem sie tam wypowiedzialas?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 23:29
                                                    Przypadkiem nie. A nawet nie przypadkiem, bo mi autorka nie odpowiada. To, że umiecie robić testy IQ, to wiem. Mam na myśli psychologów klinicznych.
                                                • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 09:03
                                                  A widzisz, w końcu i ja muszę Ci przyznać rację.
                                                  Dodatkowo pełni stereotypów, nawet w miejscu chwalącym się tolerancją.
                                          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:19
                                            Psychologia udowodnila.
                                            Fakt, nie mozemy powiedziec, ze pani z Ameryki nie ma sklonnosci do lansu. Moze ma, moze nie ma. I tu jest pies pogrzebany - bo my nic o niej powiedziec nie mozemy. Bo nic o niej nie wiemy.
                                            A niektore forumki mimo to "wiedza".
                                            Wiec krotko acz tresciwie wyjasniam, ze skoro "wiedza" choc realnie wiedziec nie moga, to oznacza ty tylko, ze nieswiadomie pisza i wlasnych sklonnosciach i pobudkach.
                                            Proste, logiczne i nieskomplikowane.
                                            • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:26
                                              A gdyby te forumki pisały, że pani jest zapewne wielce szlachetna i kocha dzieci, jak byś zareagowała? Też byśmy "projektowały" własne cechy, tym razem pozytywne?

                                              Uważasz, że człowiek nie jest w stanie wznieść się ponad swój charakter? Że wredny nie potrafi nikomu przypisać szlachetności, a kutwa - hojności? Coś ta psychologia jakby ograniczona.

                                              Rozumiem, że jesteś psychologiem, dziewczę. Z kim pracujesz? I ile masz lat, bo wydajesz się być młoda? (Gdybyś przypadkiem sugerowała, że przypisuję ci swoją cechę, to nic z tego tongue_out).

                                              Niestety obiad świąteczny, na którym szlachetna pani z Ameryki jest gościem honorowym, to lans dla owej pani.
                                              • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 09:10
                                                taki-sobie-nick napisała:

                                                cyt. > A gdyby te forumki pisały, że pani jest zapewne wielce szlachetna i kocha dziec
                                                > i, jak byś zareagowała? Też byśmy "projektowały" własne cechy, tym razem pozyty
                                                > wne?

                                                Dokladnie tak, jesli ktos mowi o kims, ze jest dobry (nie wiedzac czy jest dobry czy zly) to najpewniej projektuje wlasne pozytywne podejscie do drugiego czlowieka.

                                                cyt. "> Uważasz, że człowiek nie jest w stanie wznieść się ponad swój charakter?"

                                                Rzadziej niz byc chciala u siebie.

                                                cyt. "Że wre
                                                > dny nie potrafi nikomu przypisać szlachetności, a kutwa - hojności?

                                                Owszem potrafi, z trudem najczesciej ale potrafi - jesli ma ku temu realne powody.
                                                Jesli ktos kogo nie zna, nigdy nie poznal, nawet nie wie co ta osoba mowi, a swojego pomyslu nawet nie zrealizowala aby miec pewnos, ze pocykala sobie fotki i umiescila na ista, a dostrzega negatywne cechy - to przykro mi, ze ci to nie pasuje, ale mowi wylacznie o swoich pobudkach.

                                                cyt "bo
                                                > wydajesz się być młoda?

                                                dziekuje

                                                cyt. "(Gdybyś przypadkiem sugerowała, że przypisuję ci swoją
                                                > cechę, to nic z tego tongue_out)."


                                                Nie sugeruje, nic mnie to nie obchodzi.

                                                cyt. "> Niestety obiad świąteczny, na którym szlachetna pani z Ameryki jest gościem hon
                                                > orowym, to lans dla owej pani."


                                                To ty tak uwazasz, to twoja opinia, ktora wiecej mowi o tobie niz o tej pani.
                                                • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 23:32
                                                  cyt "bo
                                                  > wydajesz się być młoda?

                                                  dziekuje

                                                  To nie był komplement. "Wydajesz się być młoda i niedoświadczona".

                                                  To ile masz lat?
                                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 10:37
                                                    W moim wieku to komplement.
                                                • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 26.11.19, 23:33
                                                  Rzadziej niz byc chciala u siebie.

                                                  Oczywiście psycholog Milamala zakłada, że nie mam ani odrobiny samoświadomości, skądże znowu. tongue_out
                                                  • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 07:34
                                                    Ty wierzysz, że milamala to psycholog? ??? smile
                                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 10:44
                                                    Psycholog to wyzsza klasa dla ciebie co. Skoro tak to na poprawe humoru dodam, ze nie pracuje w zawodzie i nigdy nie pracowalam. Juz lepiej?
                                                  • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 12:51
                                                    O to tak jak ja - nie pracuję w zawodzie psychologa i nigdy nie pracowałam wink
                                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 21:54
                                                    Jak to dobrze!
                                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 21:55
                                                    Psycholog to wyzsza klasa dla ciebie co.

                                                    Co autorka miała na myśli i do kogo pisała?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 21:54
                                                    Dlaczego nie? Trafiałam już na gorszych.

                              • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 24.11.19, 11:22
                                taki-sobie-nick napisała:

                                > No, zasadniczo pomysł świadczy o pobudkach.

                                A w jaki to sposob swiadczy o pobudkach ow pomysl. Ale tak konkretnie i logicznie pokaz ten zwiazek.
                                Bo nawet niejadanie miesa moga miec na pozor oczywiste pobudki a tak naprawde moze byc ich dziesiatki
                                - uczulenie
                                - nie lubienie
                                - troska o zwierzeta
                                - wstret do zabijania
                                - troska o wlasne zdrowie
                                Dziesiatki powodow.

                                Jakzes ty odkryla akurat w tym pomysle tej kobiety ten jeden powod, ze chce sie lansowac?
                                Zdradz nam swoja magiczna moc?

                                • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 00:29
                                  Proszę mi nie robić wtrętów o "magicznej mocy", nie lubię tego.

                                  Czy ja gdzieś pisałam, że to jej JEDYNY motyw?

                                  PS. Ale już nie twierdzisz, że rozumowanie "czyn świadczy o pobudkach" jest słodkie? tongue_out
                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 25.11.19, 23:25
                                    Tyle, ze ty nie mozesz o zadnym motywie tej kobiety wiedziec. Nie wazne czy to jedyny motyw, czy setka motywow. Ty nie znasz zadnego jej motywu.
                                    Skoro jednak "znasz" to uprzejmie informuje, ze znasz, owszem … ale tylko swoje wlasne, ktore nieswiadomie na nia projektujesz.
                                    Nie ma co ciagnac tematu. Wszystko zostalo wyjasnione pincset razy.
    • konsta-is-me Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 01:31
      Oczywiscie ze bardziej chodzi o polechtanie ego.
      Kwestia jak bardzo uroczysty obiad i jakie prezenty.
      Jesli nowe iphony, to czemu nie...
      Jesli jakas paczka w stylu czekolada i wafelki , to srednio...
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:08
        I co z tego, że sobie połechce ego? Uważam, że większość rzeczy, o ile nie wszystkie, które człowiek robi w życiu, robi z pobudek egoistycznych i NIE MA w tym nic złego, o ile swoimi działaniami nie krzywdzi innych ludzi, a jeśli pomaga to super.
        • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:15
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > I co z tego, że sobie połechce ego? Uważam, że większość rzeczy, o ile nie wszy
          > stkie, które człowiek robi w życiu, robi z pobudek egoistycznych i NIE MA w tym
          > nic złego, o ile swoimi działaniami nie krzywdzi innych ludzi, a jeśli pomaga
          > to super.

          Dokladnie, tym bardziej, ze nikomu w glowe sie nie wejdzie zeby zobaczyc co ma w srodku.
          A najgorsze to sa wlasnie takie, co to nikomu nic nie pomoga, jedyna reakacja na pomaganie bedzie krytyka tych, ktorzy jednak chca cos zrobic.
          Takie sa najgorsze.
        • konsta-is-me Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:10
          No to niech sobie lechce.
          Tylko kwestia CZYM?
          Jak chce dac wypasione prezenty.
          Ale jak oczekuje wdziecznosci bo "chciala pomoc" zlezalymi cukierkami to ...
    • srubokretka [...] 21.11.19, 01:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • minniemouse Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:16
        popieram
        kobieta chciala dobrze a wy wylalyscie na nia wanne wymiotow. fujjjj
      • mrs.solis Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:31
        Pomyslalam to samo. Strach miec chec pomoc sierotkom, bo zostanie sie oskarzonym o chec lansu . Lepiej kase przeznaczyc na psy w schronisku, albo podarowac dla kosciola.
        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 02:35
          Brak wrzucania zdjęć z imprezy na FB/insta = BRAK LANSU = BRAK CHĘCI LANSU.

          Czego nie rozumiesz?

          A co do dzieci, możesz zrobić wśród nich sondę i kupić każdemu wymarzony prezent.

          • bi_scotti Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 03:00
            Jak to tam bylo? Po czynach ich poznacie. Nie po spekulacjach na temat ewentualnych czynow! Who knows czy owa kobieta w ogole posiada konto na Facebook and/or na Instagram ale juz, juz ematki wiedza, ze na pewno, no na million %%% bedzie sie "lansowac" suspicious C'mon, narazie to kobieta poprosila o kontakty do potencjalnych miejsc, ktore moglyby skorzystac z jej $$$. Pokontaktuje sie, czegos sie dowie & things will happen … or not. Gdzie Wy trzymacie te crystal balls, z ktorych tak detalicznie te przyszlosc czytacie? I jeszcze jedno, skoro ta kobieta chce specjalnie przeleciec nad Atlantykiem zeby spedzic Christmas w towarzystwie dzieci i personelu w domu dziecka, to moze zwyczajnie nie chce byc sama - kto wie jakie ona ma zycie, regardless czy jest zamozna, czy nie …
            BTW, ile tu pan po cichu i skromnie sponsoruje jakichs potrzebujacych przy okazji Christmas albo i bez okazji? Zapewne wiekszosc, szczegolnie sadzac po wpisach powyzej. No i fajnie - ktos korzysta. Dajcie i skorzystac jakims dzieciom - dla wielu z nich czy to Dobra Ciocia z USA, czy Swiety Mikolaj, czy Aniolek to naprawde nie ma znaczenia, eh … Life.
            • srubokretka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:31
              Wow, usuneli moj wpis. Czyli mialam racje. Wiem co ma na celu ten caly watek. Zrobie dokladnie odwrotnie.
              Ode mnie dzieci w Polsce tez dostana dodatkowe prezenty na Boze Narodzenie.

              >Who knows czy owa kobieta

              Wiadomo tylko , jak ja widzi watkodajka i ten opis swiadczy tylko o niej, nie o kobiecie, ktora szuka sposobow na pomoc POLSKIM dzieciom.
              Po nikach widac, co to za akcja z ta bogata ciocia z Ameryki.
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 14:11
                Wow, usuneli moj wpis. Czyli mialam racje.

                big_grin
            • minniemouse Re: Taki pomysł mojej klientki 22.11.19, 02:01
              Biscotti - po raz drugi 10/10 a nawet 100000/100000
        • srubokretka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:35
          >Lepiej kase przeznaczyc na psy w schronisku, albo podarowac dla kosciola.

          NIe, trzeba dokladnie zrobic to co takich ludzi kole w oko. Trzeba wlasnie zrobic dobry genst w Boze Narodzenie (oczywiscie nie tylko). Zwierzatkom tez nie zalowac smile
          • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:59
            To znaczy zwalić się z obiadkiem i odgrywać dobrą ciocię z Ameryki?
        • tairo Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 16:56
          No tak, zwłaszcza podarowana kościołowi kasa wcale jakoś się nie rozejdzie na premie dla dyrektora czy innych kierowników, a dzieci wcale jak zwykle gówna z tego nie dostaną.
    • umi Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 05:13
      Moze ma troche przewrocone w glowie, ale moze sledzi polska prase, te wszystkie walki wychodzace co jakis czas i chucha na zimne. Jakbym chciala przeznaczyc kilka tysi na sierotki, tez bym zrobila cos takiego. Czyli jakies niecodzienne wydarzenie z atrakcjami i zarciem. Plus jakies prezenty typowo pod dzieci. I dopilowalabym osobiscie tego wszystkiego, czy dzieci faktycznie dostaly to za co zaplacilam. Malo kto lubi byc robiony za wlasna dobroczynnosc w xuja, a z afer wyplywajacych co jakis czas jasno wynika, ze kasa przelewana na konto lubi wedrowac w roznych kierunkach, nie koniecznie pierwotnego przeznaczenia.
      • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 14:26
        Tak samo jest za granicą, wcale nie lepiej. Może tylko przekręty są na jeszcze wyższe kwoty bo i kraj zamożniejszy.
    • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 05:48
      Tak sie zastanawiam jaki pani ma budzet...
      • vinca Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:34
        2500usd
        • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:57
          No to musi poszukać kameralnej placówki, w takim na 40-50 osób wystarczy na drobne prezenty.
          • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:05
            Albo porządny prezent wspólny.
    • megwhite25 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 07:35
      Bogata Pani poprawi sobie samopoczucie kosztem emocjonalnym dzieci. Święta czas rodziny przyjedzie taka bogata ciocia z Ameryki kto by nie chciał żeby go zabrała że sobą? Ale niestety ciocia przyjedzie jeden raz i potem zapomni.
      Jak by dom dziecka zorganizował,, sponsorowany " obiad np. lokalnymi firmami A ciocia to jeden z elementów to byłby fajny pomysł. A nie tak jak to wygląda. Jak Pani chce pomóc to nie musi obiadu organizować, może dostarczyć prezenty, jedzenie ale bez tej otoczki ciocia z Ameryki
      • triss_merigold6 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 07:51
        Wystarczy w uzgodnieniu przekazać imienne karty prezentowe do którejś z sieciowek, zależnie od wieku dzieci.
        Pomysł z uroczystym obiadem dla sierotek jest odrażający, pani chyba nadal się roi, że na hasło "z Ameryki" wszyscy powinni zaniemowić z wdzięczności.
      • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:03
        To w DD nie ma żadnych imprez na które przychodzi ktoś z zewnątrz np. przedstawiciele sponsorującej firmy albo lokalni celebryci bo jakieś dziecko może sobie pomyśleć, że akurat ten Pan lub Pani weźmie ich ze sobą?
        • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:34
          Dzieci na ogół potrafią odróżnić przedstawiciela firmy X od prywatnej pani, która nie wiadomo po co przyjechała (może po mnie?)
          • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:41
            To się Panią przedstawia jako sponsorkę i tyle.
            • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:47
              Sponsorkę z firmy Gaciex Barchanex z Chicago
              • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:56
                Prywatną.
                Dzieciaki (nie mówię o tych z domu małego dziecka) są takie głupie, że każdy kto przestąpi próg DD jest traktowany jak potencjalny rodzic?
                • anorektycznazdzira Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 07:26
                  Ematka tak uważa,
                  przynajmniej na użytek tego wątku :p
            • kamire12 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:55
              Trochę żenujące są wasze wypowiedzi. Czemu zakładacie, że kobieta chce się lansować?
              Mam znajomego, który tez ma kasy masę i też co jakiś czas ma takie pomysły. I nie robi zdjęć, nie lansuje się, nie wrzuca na insta. Po prostu ma kasę i chce się dzielić. I nie chce pomagać zwierzętom, tylko ludziom. Dzieciom! Bo one wyboru nie mają.
              Oczywiście uprzedź swoją znajomą, że jak podzwoni do DD, to jej się odechce. Bo tam mają problem z takimi akcjami. W sumie mówi się, że dzieciom w DD cieżko, ale to obsługa ma problem, żeby takie akcje doszły do skutku.
              • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:57
                Dobrze, że pomaga. Ale skoro dzieci wyboru nie mają to zwierzęta tym bardziej.
              • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:00
                Bo jest to klopot dla wszystkich bez ktorego moga sie obejsc. Czy mieli w planach kolacje wigilijna w swoim rodzinny gronie? Mieli. Czy mieli zaplanowane prezenty dla dzieci? Zapewne tak. No to teraz jaki sens i korzysc jest dla nich ze beda mieli u szczytu stolu obca babke ktora bedzie trzeba zabawiac i dziekowac? Co oni z tego maja poza ekstra plasterkiem sera ktorego i tak nikt nie zauwazy? Mniejszy klopot byl gdyby po prostu wplynela kasa na konto
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:01
                Ja nie twierdzę, że chce się lansować tylko pomysł głupi. Każdy może wpaśc na głupi pomysł, zdarza się. Wystarczy przypomnieć, że liczą sie potrzeby dziecka a nie jej. Oczywiście można wziąć pod uwagę obdzwonienia wszytskich DD w Polsce, żeby znaleźć taki, który potrzebuje akurat tego co ta pani sobie wyobraziła. Prościej - zapytać się u źródła jakie są potrzeby.
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:10
                  No to po to chce kontakt do DD, żeby pogadać o swoim pomyśle, jak dyrektor uzna, że to głupi pomysł to ją o tym poinformuje.
              • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:07
                Bo gdyby nie chciała się lansować, to niekoniecznie brałaby udział w tym wydarzeniu, to raz. Dwa - pomoc dzieciom bardzo dobrze wygląda w opowieściach dla znajomych i na zdjęciach, dużo lepiej niż na przykład pomoc bezdomnym. Trzy - kolacja i prezenty to faktycznie zestaw typu "dobra ciocia z Ameryki", a nie realna pomoc.
                • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:17
                  Realna pomoc nie zawsze pokrywa się z marzeniami dzieci, a one nie marzą o remoncie dachu czy piecu wielofunkcyjnym.
                  • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:35
                    Ale pani tych marzeń nie zna.
                    • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:46
                      To się załatwia listem do św. Mikołaja. Znajomi organizowali taką akcję, dzieciaki pisały co chcą, potem rozdzielaliśmy te listy, kupowaliśmy prezenty, a oni zawozili.
                      W DD dzieci mają zabezpieczone podstawowe potrzeby, a marzą o tym co mają rówieśnicy.
                  • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:57
                    To mi przypomina rózne komentarze o domach bez łazienek, grzybem ale za to z plazmą w "salonie".
                  • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:41
                    Skad wiesz? Skad zalozenie ze dzieci nie marza tez o zwyklych rzeczach - np fajnej lazience jesli ta ktora maja jest mega beznadziejna? Moje dziecko zawsze sie cieszy z nowych mebli sprzetow kuchennych itd
                    • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:46
                      Ot. Zapytalam sie dziecka jak mysli o czym marza dzieci w domu dziecka -“chcialby by przytulac swoje mamusie?”
                      I tyle w temacie marzen
                      • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:48
                        Skąd miałaś kontakt z takim dzieckiem?
              • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:31
                I nie chce pomagać zwierzętom, tylko ludziom. Dzieciom! Bo one wyboru nie mają.

                Dorośli albo zwierzęta mają?
                • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:39
                  Dorośli więcej, a zwierzęta mniej niż dzieci rozumieją.
    • solejrolia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:16
      Pomagać trzeba umieć, wystarczy telefon do DD i proste pytanie jakiej pomocy oczekują, z jakiego prezentu by ucieszyli się. Może ciuchów i zabawek mają tony, a brakuje nie wiem czego, przykładowo porządnej pościeli, czy biurek dla dzieci, placu zabaw, piaskownicy....I tak dalej....nie wiem czego.
      Można ufundować 1001 przedmiotów, i nikt nie będzie do końca zadowolonym, albo będzie zadowolonym przez kwadrans.
      A można ufundować coś EKSTRA, i cały ośrodek skorzysta i wszystkie dzieci będą się cieszyły. I będzie to wymierna pomoc .
    • semihora Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:45
      Yyyy, no może ma dobre chęci, ale to wygląda słabo...
    • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:50
      Do autorki - ematka się pyta klientki z Ameryki czy jest otwarta na inne formy pomocy i delikatnie tłumaczy, że np w DD dzieci może nie być na swięta, że uroczysty obiad i tak pewnie mają jeżeli pozostają itd. Opowiada, że często dzieci tak marzą o domu, że każdego takiego goscia traktują jak potencjalnego przyszłego rodzica. I zobaczyła co ta klientka na to powie.
      • flegma_tyczka Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 08:55
        Kto Ci nakładł głupot, że dzieci, które często mają kontakt z biologicznymi rodzicami myślą, że przypadkowa osoba zostanie ich rodzicem?
      • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:13
        Większość dzieci w domach dziecka nie marzy o nowym rodzicu, tylko o powrocie do swoich.
        Funkcjonują rodziny zaprzyjaźnione i dzieci są świadome, że nie każdy, kto z nimi rozmawia i pomaga to potencjalny rodzic.
        • mokka39 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:18
          dokładnie, z moich doświadczeń z dziećmi z DD, a mamy takich trochę tam gdzie pracuję, też to tak wygląda.
        • anorektycznazdzira Re: Taki pomysł mojej klientki 27.11.19, 07:28
          No więc właśnie.
          Wyobrażenia ematek jak to sierotki z nosem przyklejonym do szyby żegnają z łzami w oczach każdego, kto zajrzał i z nimi porozmawiał nie jest na lepszym poziomie niż wyobrażenia cioci z Ameryki że najlepiej dać im jeść suspicious
    • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:04
      W DD w okolicach świąt robi się pustawo. Każdą pomoc rozpoczęłabym od rozmowy z kadrą, bo te placówki są różne i mają różne potrzeby, co innego zwykły DD, co innego rodzinny.
      Pomyślałabym może o zabraniu dzieci i opiekunów do restauracji na uroczysty obiad, bo to atrakcja jakiej zwykle nie znają, jeśli dyrekcja uznałaby to za dobre rozwiązanie.
      Prezenty oczywiście w odpowiedzi na „list do św. Mikołaja”. Dzieci z DD, jak wszystkie, mają niekończące się potrzeby zabawkowe i wcale nie są to kolejne puzzle, gry czy książki.
      Chcą elektronikę, drogie, modne ciuchy, wypasiony zestaw lego.
      Z pieluch czy odkurzacza dzieci się nie ucieszą.
    • kanna Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 09:41
      Decyzje podejmie dyrektor ośrodka.
      Po co tu spekulować?
    • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:17
      A wy panie krytykantki zrobilyscie cokolwiek w zyciu dla kogos innego?
      • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:19
        Chyba żartujesz - nigdy i nikomu, po moim trupie wink
      • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:38
        Oczywiście, że nie. Z założenia nigdy nikomu nie pomagam.
      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:03
        No przeciez wiadomo. To bylo pytanie retoryczne. Swoja droga jak to ladnie, szybko i bezbolesnie mozna zobaczyc po ustosunkowaniu sie do watku zalozycielskiego kto jakim jest czlowiekiem.
        • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:15
          Słyszałaś kiedyś takie słowo "ironia"?
          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:36
            No pocieszaj sie pocieszaj. Kazda forma jest dobra zeby myslec o sobie lepiej niz obiektywnie.
            • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:37
              prawda? wink
            • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:38
              Nie muszę się pocieszać, ja wiem doskonale, komu pomagam i wiem też, jakie formy pomocy mi się nie podobają, bo trącą mi egocentryzmem.
              • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 16:45
                sumire napisała:

                > Nie muszę się pocieszać, ja wiem doskonale, komu pomagam i wiem też, jakie form
                > y pomocy mi się nie podobają, bo trącą mi egocentryzmem.

                Dobrze, ze tak dobrze wiesz co ktos inny ma w glowie i czym sie kieruje, zupelnie obcy, kogo na oczy nie widzialas, kompletnie ci nie znany.

                Wiesz co to oznacza? Tylko to, ze piszesz o sobie.Tak to niestety bywa. Egocentryzmem nie ta kobieta traci, ale ten kto u tej obcej nieznanej sobie kobiety takie przejawy dostrzega. Najbardziej podstawowy psychologiczny mechanizm zwany rzutowaniem.
                • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 16:52
                  "Dobrze, ze tak dobrze wiesz co ktos inny ma w glowie i czym sie kieruje, zupelnie obcy, kogo na oczy nie widzialas, kompletnie ci nie znany.

                  Wiesz co to oznacza? Tylko to, ze piszesz o sobie."

                  wink wink wink
                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 17:05
                    Wyjasnie wiec "duzymi literami".
                    Ty oceniasz jej pobudki na podstawie … niczego. Kobieta ani slowem sie nie odezwala, po jednym zdaniu watkodajki (ktora pewnie te jej nie zna, bo jak sadzie dzieli je tysiace km) wiesz juz jakimi pobudkami sie kieruje.

                    Ja oceniam tylko to co mowisz, nie wiem co myslisz, skad moge wiedziec, ale sie wypowiadasz, i to jest zasadnicza roznica.
                    Moja opinie czerpie nie tak jak ty z niczego a na podstawie twoich wypowiedzi oraz znajomosci podstawowych mechanizmow psychologicznych
                    • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 17:09
                      Dla jasnosci dodam, ze nie chodzi mi o krytykowanie sposobu w jaki kobieta chce pomoc. Ja sie na domach dziecka nie znam, nie wiem. Byc moze sugestie sa calkiem rozsadne.
                      Oburza mnie jedynie krytykowanie pobudek tej kobiety. Bo nikt nie wie jakimi sie kieruje. Co sprawa, ze oczywistym jest, ze egoizm to nie pobudki tej pani 9bo ich nie znamy) tylko osoby, ktore je dostrzegla … w czyms w czym jako zywo zadnych pobudek dostrzec nie moglo.
                      Te obrzydliwe opowiesci, ze pani chce byc dobra ciocia, ze chce sobie fotki cyknac.
                      Przeciez nikt o tym nie wie. Pomoc sie nawet jeszcze nie odbyla.
                      Jesli ktos "juz wie" - to mowi to tylko o jego czlowieczenstwie.
                      Sorry, mozna sie obruszac, skakac i oburzac, nawet udawac, ze sie nie rozumie … ale faktow sie nie zmieni.
                    • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:11
                      Gdzie ja oceniam pobudki? smile
                      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:51
                        chococaffe napisała:

                        > Gdzie ja oceniam pobudki? smile

                        Hej, jak nie oceniasz pobudek, to w ogole nie do ciebie sie odnosze.
                        • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:53
                          Naprawdę? Przecież cały czas komentujesz moje wpisy big_grin
                          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 19:42
                            chococaffe napisała:

                            > Naprawdę? Przecież cały czas komentujesz moje wpisy big_grin

                            To ty zareagowalas na moj post, a nie odrotnie
                            • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 19:46
                              I się tego nie wypieram smile I nie mam pretensji, że reagujesz na moje posty, tylko oto, że reagujesz nawet ich nie czytając big_grin
                              • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:02
                                Czy ty w ogole rozumiesz co sama piszesz. Czytam twoje wypowiedzi skierowane na moj post. O co ci chodzi. Odezwalas sie pod moim wpisem, choc nie bylas wolana. a nie odwrotnie.
                                • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 22.11.19, 07:54
                                  Odezwałam się, ale nie atakowałam cię agresywnaie tak jak ty to robisz, milamala. I to bez sensu. Bez odbioru, bo widzę, że masz poważniejsze problemy. Zdrowia i spokoju życzę.
                                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 22.11.19, 11:59
                                    Agresywnie bo nie zgodnie z twoim wydzimisie?
                                    To ty, a nie ja odpowiedzialas na moj wpis (ktory de facto ciebie nie dotyczy, bo twierdzisz, ze nie krytykowalas pobudek) glupio i niemerytorycznie, wiec nie zwalaj swojej agresji na mnie. Zdrowia to tobie nalezy zyczyc. Ja do nikogo personalnie nie pisalam, kazdy sam sie mogl uznac za adresata mojej wypowiedzi. Najwyrazniej sie uznalas, skoro odpowiedzialas.
                                    Nie rob z siebie juz takiej swietoszkowatej.
                                    A na drugi raz zanim zaczepisz kogos durnymi dowcipasami wez gleboki oddech i zastanow sie czy masz cos sensownego w sprawie do powiedziania czy nie.
                  • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:34
                    Chyba nie da rady. tongue_out Rozumowanie z cyklu "psychologia zbłądziła pod strzechy".
                • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 17:15
                  Ależ ty dokładnie w ten sam sposób założyłaś, że złe forumki nie pomagajo big_grin
                  • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:52
                    A to juz logika. Jesli ktos jest egoista, to raczej rzadko pomaga. Takie prawa natury.
                    • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 18:54
                      a skąd wniosek, że egoista?
                      • ichi51e Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 19:49
                        Bo nie wmpatyczny - pani chce pomoc a ich to nie rusza... sierotkom chca pomagac!
                        • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:53
                          Ludzie, sierotki w dramatycznej sytuacji to nie blond aniołki, to pocięte nastolatki, dzieci których unikają wszyscy włącznie z własną rodziną. Ruszcie kiedyś tyłki z kanapy, żeby zobaczyć kto prosi o dresy adidasa.
                          Nie jestem aniołem, który zaprosi do domu dzieciaka z problemami z prawem, nie pójdziemy rodziną do bidula na święta, ale szanujcie ludzi, którzy to zrobią, jeśli sami nie proponujecie więcej.
                          • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:00
                            mia_mia napisał(a):

                            > Nie jestem aniołem, który zaprosi do domu dzieciaka z problemami z prawem, nie
                            > pójdziemy rodziną do bidula na święta, ale szanujcie ludzi, którzy to zrobią,
                            > jeśli sami nie proponujecie więcej.

                            Dokladnie, nic dodac nic ujac.
                      • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 23:04
                        chococaffe napisała:

                        > a skąd wniosek, że egoista?

                        Jak juz odpowiadasz na moje posty, to racz je wszystkie przeczytac. Wyjasnialam skad taki wniosek.
    • agnieszka_kak Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:43
      Podalabym kontakt do domu samotnej matki, bo domy dziecka maja prezentow po dziurki a nosie, poza tym maja ogrom finansowania z budzetu panstwa.
      • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:13
        Co masz na myśli pisząc prezentów po dziurki w nosie? Tak, potrafią tonąć w pluszakach, w świetlicy są gry edukacyjne, książki, nawet wspólne konsole czy komputery.
        Ale to nie zaspokaja potrzeb, chcą jak inni mieć smartfony, głośniki, tablety, kosmetyki do makijażu, firmowe bluzy, świecące buty, zestaw lego, którego pozazdroszczą koledzy w szkole, swoją konkretną, wybraną lalkę.
    • kadfael Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 10:47
      Nie pomysł pani nie jest dobry.
      Ale ja bym uspokoiła emocje. Dostała nr telefonów do DD - zorientuje się, porozmawia i albo zrezygnuje, albo dostosuje się do jakiegoś dobrego pomysłu.
    • solejrolia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:08
      Tak jakby w temacie:
      Właśnie natknęłam się na Fb na post, który pojawił się u kilku moich znajomych. Napisał go na swoim wallu Marcin Zegadło, nie znam gościa, a post zaczyna się tak:

      Żona przyniosła do domu listy dzieci do Mikołaja. Do tego w czerwonym kubraku, z kudłatą, białą brodą. Listy dzieci z domów dziecka. Żona koordynuje taką akcję, że bierze się list/listy i kupuje tym dzieciom dokładnie to, o co w tych listach proszą. Nic nowego.
      Spójrz! - mówię do dziesiecioletniego syna - Oni proszą o rzeczy, o które prosić nie powinni. Powinny je mieć. Po prostu. Ponieważ te rzeczy nie są niczym wyjatkowym, prawda? Rozumiesz?
      Syn przygląda mi się i chyba nie bardzo rozumie, czego od niego oczekuję.
      Pieciolatka prosi o pidżamę ze "Świnką Peppą". Siedmiolatek o mazaki. "Żeby było siedem kolorów i żeby się od razu nie wypisały". Kilkunastoletnia dziewczyna prosi o ubrania. Ważne żeby były "nowe". Żeby nie po kimś. Nie pisze tego wprost, ale zdaje się że o to chodzi. Ośmiolatka pisze, że dwa lata nie widziała mamy. Tego nie kupimy. U pięciolatki rozmiar pidżamy - 110 cm. List pełen nalepek i rysunków. (....)


      ....Hmmmm...daje do myślenia, prawda?
      • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:18
        O tym pisałam. Te dzieci nie chodzą głodne, nie jest im zimno, nie cieknie na głowę, otaczają je rzeczy tanie, praktyczne, wspólne.
        • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:30
          Ale może nie mają pianina, komputera? Może jedno z dzieci potrzebuje drogiej procedury ortodontycznej?
          • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:34
            p.s. zresztą, nie ma sensu kontynuować tego tematu - wg mnie pomoc wygląda tak, że najpierw się sprawdza czego potrzebujący potrzebuje a nie snuje wizje uroczystości itp.
            • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:40
              chococaffe napisała:

              > p.s. zresztą, nie ma sensu kontynuować tego tematu - wg mnie pomoc wygląda tak,
              > że najpierw się sprawdza czego potrzebujący potrzebuje a nie snuje wizje urocz
              > ystości itp.

              I to wlasniee uczyni owa pani. Po pierwsze trudno zorganizowac takie przedciewziecie na jakie wpadla bez zgody placowki, po drugie nic wiecej nie wiadomo o tej pani poza tym, ze miala pomysl i poprosila watkodawczynie o namiary na domy dziecka.
              Skrytykowanie koobiety i dopisywanie do jej pomyslu drugiego wrednego dna, swiadczy tylko o tych, ktorzy tak robia , bynajmniej nie o tej kobiecie.
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:49
                Nie wiem co uczyni ta pani. Wiem jaki ma/miała pomysł i na temat tego pomysłu się wypowiadam.
              • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:49
                Pani pochodzi zza oceanu, a tam działalność charytatywna odbierana jest inaczej, jest normalną częścią życia, niekoniecznie robiona jest dla sławy i słów uznania
                • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:53
                  co widac na amerykanskich insta i FB big_grin Ale to off top , bez związku z "panią"
                  • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:03
                    Widzisz tylko tych, którzy wrzucają zdjęcia, a ilu pomaga, a nie wrzuca nigdy się nie dowiesz? Sama jeśli pomagasz dokumentujesz to w sieci?
                    Poza tym tam jest inny odbiór takich działań, jeśli duża część społeczeństwa ma za sobą jakąś działalność charytatywną, to widząc zdjęcie nikt się nie podnieca, ze się sąsiad lansuje.
                    • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:59
                      Widzisz tylko tych, którzy wrzucają zdjęcia, a ilu pomaga, a nie wrzuca nigdy się nie dowiesz? Sama jeśli pomagasz dokumentujesz to w sieci?

                      Myslisz, że to dotyczy tylko US?
            • solejrolia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:41
              chococaffe napisała:

              > p.s. zresztą, nie ma sensu kontynuować tego tematu - wg mnie pomoc wygląda tak,
              > że najpierw się sprawdza czego potrzebujący potrzebuje a nie snuje wizje urocz
              > ystości itp.


              DOKŁADNIE TAK !!!
              To jest sedno problemu , od tego się wychodzi , i na tym skończmy dyskusję.
            • sumire Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:43
              Otóż to. Najpierw sondować, a potem przyjęcia urządzać (jeśli w ogóle).
            • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:45
              Oczywiście, że trzeba sprawdzić czego potrzebujący potrzebuje, ale w tym wypadku oznacza to, zapytanie dzieci, a nie dyrektora, który uważa, że mocno nastoletnia Roxanka potrzebuje 10 par trwałych bawełnianych majtek, a nie koronkowego kompletu i różowego lakieru do paznokci.
              • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:51
                A jak dyrektorja powie, że prwatnej procedury ortodontycznej dla Roxanki a Roxanka powie, że lakier do paznokci?

                I jak to oceni 18 letnia Roxanka z krzywymi zębami?
                • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 11:58
                  Liczy się zdanie Roxanki, której jej krzywy zgryz zupełnie może nie przeszkadzać albo, która nie ma najmniejszej ochoty paradować w aparacie, bo się wstydzi, boi czy cokolwiek. Ilu znasz nastolatków, którzy ucieszyliby się bardziej z aparatu pod choinkę niż komputera? Który rodzic stawia dziecko przed takimi wyborami?
                  • chococaffe Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 13:04
                    To nie chodzi o to, że Roxanka ma dostac aparat ortodontyczny pod choinkę. Chodzi o to, że zamiast drzemać o uroczystym obiedzie, sprawdzić czy DD potrzebuje wsparcia "pod choinkę" czy innej formy, niekoniecznie 25 grudnia. I pisząc DD mam na mysli dzieci

                    P.
      • komorka25 Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:06
        Nie chcę być złosliwa, ale to jakiś wyjątkowo ubogi DD. Do podstawówki mojej córki chodziły dzieciaki z DD ubrane i wyposażone tak, że mnie nie było stać nawet na połowę tego. O wyjazdach zimowych i letnich nawet nie chcę wspominać, bo mnie trzęsie jak słyszę o "biednych" dzieciach z DD. One mogą być nieszczęśliwe, nawet bardzo, ale na pewno nie biedne.
        • mia_mia Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:15
          Bo DD są różne, jeśli dyrektor obrotny, są sponsorzy, bogata gmina to dzieci mogą żyć na poziomie.
          Ale niestety często jest inaczej.
        • milamala Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 16:48
          komorka25 napisał:

          cyt Do podstawówki mojej có
          > rki chodziły dzieciaki z DD ubrane i wyposażone tak, że mnie nie było stać nawe
          > t na połowę tego.

          Niech cie nie trzesie, bardzo watpie czy wolalabys zaiec los swoich dzieci na los tamtych.
      • vinca Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:37
        Podobno jest tak, ze tego typu placówki w duzych miastach są zupelnie niezle dofinansowane i że dużo gorzej wygląda to na prowincji. Do nich po prostu mało kto trafia..
        • taki-sobie-nick Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 22:36
          A to jest niezła wskazówka.
      • agnieszka_kak Re: Taki pomysł mojej klientki 21.11.19, 12:55
        Nie znam wielu domow dziecka, ale te ktore znam dostarczaly rzeczy nowe i osobiste, nie wspolne. Nawet te dzieci z DD mniej dbaly o rzeczy, no wiedzialy, ze dostana nowy plecak. I byla to prowincja, nie Warszawa.
        Zgodnie a pokskim prawem 8letnie dziecko nie powinno przebywac w DD tylko w rodzinie zastepczej, I najlepszym prezentem bedzie zglosic do mediow, ze dd przetrzymuje dziecko od 2 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka