Dodaj do ulubionych

Święta bez mamy

29.11.19, 00:14
Jestem po 40 i ani razu BN nie spędziłam bez obecności mamy. Mieszkamy w tym samym mieście. Mama typu hołdującego tradycjom i religii.

Dziś zadzwoniła z informacją, że wyjeżdża samotnie na święta, że ma wszystkiego po kokardę i jedzie na samotne święta do innego rejonu PL, pociągiem. Wpłaciła już zaliczkę...

Ojciec zostaje w domu.
Martwi mnie, że będzie żałować tego kroku, że usłyszy w TV/radio kolędę i będzie ryczeć z samotności... Ona jest wrażliwa, przy wigilii zawsze uroni łzę z tęsknoty za swymi nieżyjącymi rodzicami...

Martwi mnie brak mamy przy wigilijnym stole...

Siostra uznała, że to dobrze, bo postępuje zgodnie z własnym wyborem.
A ja sama nie wiem...

Sorry, że trochę nieskładnie piszę.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:24
      pogratuluj mamie i niech cię tzw ręka boska broni przed wybijaniem jej tego pomysłu z głowy
      najprawdopodobniej wyprawiła już tyle świąt, że ma ich, właśnie, po kokardę
      • rannala Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:31
        Dziewczyny, piszecie dokładnie, jak mowi moja siostra. smile
        Ale mnie sie zdaje, że znając jej naturę, będzie płakać siedząc sama w jakimś obcym pokoju.
        Wyjazd - oczywiście tak, ale że akurat w święta? Ona jest tradycjonalistką, potrafiła mi zrobić uwagę o nieodpowiedni kolor obrusa u nas na wigilii (czerwony zamiast tradycyjnego białego), a cóz tu mówić o całej reszcie?

        Jeszcze gdyby o wilkanoc tu chodziło, to miałabym mniej obaw o jej samopoczucie, ale BN? Tu pełno symboliki rodzinnej itd
        • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:40
          niech sobie popłacze - żałujesz jej ?
          już pierwszego dnia świąt dojdzie do wniosku, że tego jej było trzeba

          a jak chcesz pomóc - zaproponuj zawiezienie samochodem. Zawsze to wygodniej niż tarabanić się z walizą pociągiem
        • rozalia_olaboga Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:42
          Ale co z tego? Może ma ochotę sobie poplakac? Nie umrze od tego płaczu, najwyżej sobie uświadomi, że trzeba było zostać.
          Założę się, że gdy byłaś młodsza, mama wielokrotnie mówiła ci, żebys czegoś nie robiła bo będziesz żałować, a ty i tak zrobiłaś po swojemu.... I nie zawsze zalowalas. Prawda?
          Mama jest dorosła, ma prawo robić po swojemu i nawet popełniać błędy.
          Byłoby mi jednak chyba strasznie z myślą, że ma nas dość tak bardzo sad ale chyba każdy czasem ma dość, albo to nie chodzi o was, tylko mama ma potrzebe bycia samej, tak po prostu.
        • snakelilith Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:45
          No to sobie popłacze. Jest dorosła. Wytrzyma. Albo i nie popłacze, bo może ta cała farsa z nieodpowiednim kolorem obrusa to był tylko taka desperacja związana z poczuciem zobowiązani względem rodziny, z którego chce się w końcu wyzwolić. Jak będziesz ją ciągnęła z powrotem, to może ulegnie i wszystko będzie po staremu, ale na pewno nie zrobisz jej tym przysługi. A tobie taka odmiana też dobrze zrobi, bo w tym kurczowym trzymaniu się tradycji, znikają czasem prawdziwe ludzkie potrzeby.
          • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:52
            tobie taka odmiana też dobrze zrobi, bo w tym kurczowym trzymaniu się tradycji, znikają czasem prawdziwe ludzkie potrzeby

            pytanie dla kogo to "kurczowe trzymanie się tradycji"
            dla rannali ? bo już nie jej siostry
            tata sam nie zostanie - wszak ma 2 córki

            a mama spędzi święta na luzie, obsługiwana, robiąca to na co ma (akurat) ochotę a nie "bo tradycja/dzieci/wnuki/..."
              • rannala Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:08
                Nie mam wizji "idealnych świąt".
                Nie jestem tradycjonalistką, dla mnie nawet choinki mogloby nie być. Mamy ją od czasu, kiedy mamy dzieci, wcześniej nie. Nie stroję domu (tu juz kiedys pisałam, że tego nie potrafię), nie ogarniam np. 12 potraw na wigilię. W życiu nie ulepiłam pieroga, rok temu podalam barszcz z kartonu z Lidla smile W konkursie na najlepszą panią domu zajęłabym ostatnie miejsce. wink

                Mi chodzi o nią, bo to ona jest szczęśliwa, gdy wszystko zgodnie z tradycją, rok temu goniła wnuczkę z prośbą o odczytanie fragmentu z Biblii przed wieczerzą ...
                • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:27
                  Nie jestem tradycjonalistką, dla mnie nawet choinki mogloby nie być...nie ogarniam np. 12 potraw na wigilię. W życiu nie ulepiłam pieroga, rok temu podalam barszcz z kartonu z Lidla

                  a mama "śmie" wyjechać na święta

                  widać gonienie wnuczki przed wieczerzą nie było tym, co starszej pani wink najbardziej pasowało zeszłego roku
                • rozalia_olaboga Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:28
                  Nie widzisz, że błędnie wyobrażasz sobie szczęście mamy? Gdyby była szczęśliwa z tym co jest, nie wyjezdzalaby. Serio myślisz, że ona tego w ogóle nie przemyślala???
                  Najwyraźniej wyszło jej, że będzie szczęśliwsza bez choinki i tradycji... Traktujesz mamę jak jakiegoś glupka, aż mi jej szkoda.
                  • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 02:07
                    rannali brakuje świąt u mamy
                    będzie je musiała "tradycyjnie" u siebie wyprawić
                    Nie jestem tradycjonalistką, dla mnie nawet choinki mogloby nie być. Mamy ją od czasu, kiedy mamy dzieci, wcześniej nie. Nie stroję domu (tu juz kiedys pisałam, że tego nie potrafię), nie ogarniam np. 12 potraw na wigilię
                • aqua48 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:32
                  rannala napisała:

                  > Mi chodzi o nią, bo to ona jest szczęśliwa, gdy wszystko zgodnie z tradycją,

                  A dlaczego sądzisz że wiesz lepiej kiedy mama jest szczęśliwa? Może postępowanie zgodnie z tradycją nie uszczęśliwiało jej tylko pozwalało po prostu w miarę gładko przeżyć stresujące ją zawsze Święta? I teraz ma tego dość, jest zmęczona przygotowaniami, udawaniem? Czemu jej na to nie chcesz pozwolić?
      • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:46
        bergamotka77 napisała:

        > Jezu w jakim wieku mama? Może to początki Alzheimera albo choroby psychicznej?
        > Tak bym pomyślala o mojej w podobnej sytuacji. Takie zachowanie jest dziwne.


        może jeszcze zaproponuj zbadanie tarczycy i terapię wink

        pani w wieku 60+ nie musi mieć Alzheimera ani choroby psychicznej żeby chcieć po ... latach wyprawiania świąt mieć święty spokój, leżeć do góry brzuchem zamiast za...ć przy garach, podane/posprzątane + atrakcje wyjazdowe
      • sumire Re: Święta bez mamy 29.11.19, 10:01
        Kobieta ma zapewne po prostu dość. Wielu z nas miało taki moment w życiu, że chciało zaproponować odwołanie świąt.

        Jak ematka jedzie na święta do Edżiptu, to też jest chora psychicznie?
    • rozalia_olaboga Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:30
      Też by mi było przykro i smutno, że mamy nie ma. Ale musi mieć już naprawdę dość... A samotnie można się czuć i wśród rodziny. Może chce sobie poplakac sama, bez wspolczujacych spojrzeń i pocieszania... Też tak mam czasami.
    • aerra Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:35
      To twoja matka, a nie przedszkolak, więc możesz się nie martwić, że "będzie żałować". Będzie to będzie, jest dorosła, zniesie tę łzę w oku z tęsknoty. Ale najbardziej to cię martwi, że nie będzie żałować, bo ma wszystkiego po kokardę i właśnie takiego wyjazdu potrzebuje, czyż nie?
      • rannala Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:38
        Nie aerra. Nie trafiłaś, koszmarnie nie chcę, aby miała przepłakane święta. Może, jeśli chce, mieć nostalgiczne, refleksyjne, ale nie chcę, aby zatopiła się we własnych łzach...
        • aerra Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:44
          Całe szczęście, że nie jest ubezwłasnowolniona i jak ma ochotę potopić się we łzach, to może.
          Ja pierniczę, nie dziwię się, że ma dość i chce uciec.
          • rannala Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:52
            Aerra, nie rozumiemy się. No nie jest mi fajnie z myslą, że mama pływa we łzach. Czy to w święta czy bez swiąt.
            Ale do świąt jeszcze troche czasu, pewnie się z tym oswoję.
            • aerra Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:59
              To super, że dopiero po 40 latach nie jest ci fajnie - bo to, że twoja matka chce się wyrwać i "ma po kokardę" to się raczej nie wzięło znienacka, tylko narastało od lat. I jakoś wcześniej nie zauważyłaś, że nie jest fajnie.
                • rozalia_olaboga Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:16
                  Przecież wiesz, że nie chodzi o same przygotowania do świąt. Sama napisałaś, że ucieka też przed mężem chamem... Nie rozumiem, dlaczego się dziwisz. Ja bym ją jeszcze wspierała i zawiozla na miejsce albo chociaż na dworzec. Niech kobieta ma mile święta.
                • ophelia78 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 10:32
                  >Zamknąć w piwnicy przez cały grudzień, że sie nie urobila? Pogadanek ze mną i siostrą było przez lata aż nadto...

                  Bo to nie o mówienie tu chodzi, tylko o robienie.
                  Typu: mamo ja robię/kupię uszką i sernik, Baśka pierogi i makowiec, a ty tylko usmaż karpia. Wugulia u mnie więc nie musisz sprzątać. Amen.

                  Fakty, a nie gadki.

            • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 02:15
              najprawdopodobniej ma powód żeby " nie jest mi fajnie z myslą, że mama pływa we łzach" Czy to w święta czy bez swiąt.

              dziwne, że to cię nie zastanowiło
            • ichi51e Re: Święta bez mamy 29.11.19, 06:24
              A jeszcze gorzej z mysla ze ktos tam BEZ NAS i podowania nam barszczu i poerogow gdzies tam sie dobrze bawi...
              No ludzie tez znam takich co “swiat mogloby nie byc” matka zap..la W koncu rzucila garem zamowili wilie z dowozem i caly wieczor siedzieli i sie zachwycali “jakie pyszczne jedzenie, nie to co zwykle! A jakie pierozki!”
            • panterarei Re: Święta bez mamy 29.11.19, 07:28
              Jasne..będzie pływać we łzach, bo nie będzie musiała lepić 200 uszek sama, bo kochane dzieci i wnuki mają lewe ręce do roboty, jak jesteś taka rodzinna i współczująca to przejmuj ten krzyż ogarniania domowej wigili
              • sundace46 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:25
                panterarei napisała:

                > Jasne..będzie pływać we łzach, bo nie będzie musiała lepić 200 uszek sama, bo k
                > ochane dzieci i wnuki mają lewe ręce do roboty, jak jesteś taka rodzinna i wspó
                > łczująca to przejmuj ten krzyż ogarniania domowej wigili
                >
                No co ty, przecież ona w życiu pieroga nie ulepila, a ty jej każesz żeby matkę odciążyła? big_grin
                • kosmos_pierzasty Re: Święta bez mamy 29.11.19, 11:18
                  Dla mnie to w ogóle jest szok, że kobieta latek 40 cały czas się wbija na Wigilię do mamy i ani razu u siebie nie zrobiła, nie robi wspólnie... Zakładam, że się wbija, bo nigdzie w tym wątku nie zaprzeczyła, nie napisała, że ona uczestniczy w przygotowaniach, czy organizują w rodzinie Wigilię rotacyjnie...

                  Może ta matka ematki się naczytała i postanowiła zwiać wink
                    • bergamotka77 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 12:29
                      Ja też sie wbijam. Rodzice nie wyobrażają sobie inaczej. Mój brat też się wbija ale wszyscy staramy się mamie pomóc i wbrew stereotypom mój brat nawet więcej bo ma firmę i więcej czasu niż ja. Co innego wyjechać gdzieś samemu i polykac łzy a co innego wyjechać z rodziną i się dobrze bawić. Mnie byloby smutno, ze mama, a mam ja w podobnym wieku, ma nas dosyć.
                  • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 12:23
                    Nie, pisała, że rok temu matka czepiała się obrusu, a barszcz był z kartonu, więc chyba była u niej. Powiem tak, no ja barszczu z kartonu nigdy nie postawiłam w Wigilię. Jak jadę do matki to jade na gotowe, ale ja mam daleko i nie mam 3 wolnych dni, żeby z nią pierogi lepić, ale w wigilię rano już zwykle jestem i kolacje przygotowujemy wspólnie. Chce to lepi. Natomiast jak święta były u mnie to zakupy zawsze robiłam. Większość gotowania też brałam na siebie. Mama przywozila zwykle jakiegoś makowca, pierogi i to był cały jej wkład. Obiady, kolacje robiło się na bieżąco w kolejne dni. W kwestii obrusu u mnie też zawsze biały. Mi tam bez różnicy, ale babci i matce nie było nigdy, więc jak mam robić kwasy w święta to kładłam zawsze biały i już. Tym bardziej, że sama mi takowy kupiła 😀
            • aqua48 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:37
              rannala napisała:

              > Aerra, nie rozumiemy się. No nie jest mi fajnie z myslą, że mama pływa we łzach

              Ale to nie TOBIE ma być fajnie, tylko wreszcie fajnie ma być MAMIE. Bez zadowalania wszystkich w okół i bez spełniania wyobrażeń o magicznych świętach. Zrozum to wreszcie.
            • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:52
              rannala napisała:

              > To jedynie barwne metafory smile
              > Chciałam, że zabrzmiało bardziej poetycko niż banalne "ryczenie", "beczenie", "
              > chlipanie'. wink
              > W realu mówię "płakać" smile


              i tu wyszło całe podejście do świąt/wyjazdu
              najprawdopodobniej twoja mama nie będzie "ryczeć/beczeć/chlipać/zanosić się łzami/tonąć w ich morzu/...

              skoro wpłaciła zaliczkę to już przebiera nogami na super wypoczynek od rodziny
        • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:18
          rannala napisała:

          > koszmarnie nie chcę, aby miała przepłakane święta. Może, jeśli chce, mieć nostalgiczne, refleksyjne, ale nie chcę, aby zatopiła się we własnych łzach...

          przestań oglądać/czytać kiepskie romansidła
          skoro mama podjęła taką decyzję to najprawdopodobniej nie ma zamiaru "zatopić się we własnych łzach" tylko odpocząć i spędzić - najprawdopodobniej pierwsze od wieeeelu lat - święta dla siebie (to do tego służą, czyż nie ?)
        • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 02:22
          Może, jeśli chce, mieć nostalgiczne, refleksyjne

          no to będzie miała takie na wyjeździe
          może za rok stwierdzi "tylko z rodziną" albo "ja ... święta w spa (nawet pociągiem) to jest to!"

          we "własnych łzach" to zatopisz się ty (w tym roku mamusia pokazała rogi "śledzie i całą resztę sobie sami przygotujcie"
        • sundace46 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:24
          rannala napisała:

          > koszmarnie nie chcę, aby miała przepłakane święta. Moż
          > e, jeśli chce, mieć nostalgiczne, refleksyjne, ale nie chcę, aby zatopiła się w
          > e własnych łzach...

          Ja pierdzielę, kobieto, ogarnij się. Niedobrze się robi od tego ja chcę, ja nie chcę. Liczy się to co twoja matka chce, a nie czego ty nie chcesz. Większej egoistki niż ty dawno nie widzialam. Daj matce żyć, jak chce.
    • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 00:40
      Ja bym pomyślała, że matka oszalała, a nie, że będzie płakać. I jak dzwoniła to jej nie zapytała czyś ty matko oszalała? Trzeba było zapytać. A może słuchaj coś jej odwaliło na starość i nigdzie się nie wybiera tylko potrzebuje trochę uwagi na sobie i ściemnia, żebyście teraz przy niej latali, ale dlaczego, ale będzie Ci smutno, ale bez ciebie to nie święta itd.
        • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 08:56
          Nie muszę przenosić swoich doświadczeń, żeby widzieć, że kobieta odstawiła szopke. I to ja jestem drama Queen? Paradne. To co w takim razie robi matka, która całe życie nawet obrus musiała mieć właściwy, a teraz raptem ucieka i jedynym wytłumaczeniem jest, bo mam po kokarde? Ja bym zapytała, ale czego ty masz po kokarde i życzyła miłej podróży. Drama queen w tej historii to matka i córka, która zamiast zapytać czemu i co się dzieje tworzy historie, bo będzie płakała i zaleje się łzami. I nadal uważasz, że matka nie manipuluje? Manipuluje aż miło, czepiając się obrusa rok temu też manipulowała. Ona sobie myśli tak, moje dzieci takie olewusy, obrus czerwony, Biblia nie czytana, barszcz z kartonu, ja tylko te pierogi i uszka, mąż cham w domu i dla kogo ja się staram. O ja biedna nieszczęśliwa, uciekne jak Zosia z ematki i im pokaże.
      • aankaa Re: Święta bez mamy 29.11.19, 02:51
        hrabina_niczyja napisała:

        > Ja bym pomyślała, że matka oszalała, a nie, że będzie płakać...A może słuchaj coś jej odwaliło na starość i nigdzie się nie wybiera tylko potrzebuje trochę uwagi na sobie i ściemnia, żebyście teraz przy niej latali

        pani ma 68 lat
        nad grobem nie stoi
      • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 08:47
        Ojp, a dalej czytamy, że w zeszłym roku pani mama zjadła barszcz z kartonu na Wigilię, oburzyla się czerwonym obrusem i skłoniła wnuczke do czytania Bibli. W dodatku ucieka od ojca chama. Wystarczy dodać dwa do dwóch i nie trzeba już tych całych OJP. Matka od 40 lat ma własną tradycyjna wizję świat i czuję się rozczarowana. Ojciec ma ja pewnie gdzieś, dzieci nie wiadomo, ale jakieś drugie dno w tej historii jest, tylko autorka o nim nie pisze. I w tym kontekście, kobieta, która święta honorowała z całą tą pompą i tradycją nagle po 40 latach odstawia pokazówe. To co to jest wg was?
        • baatexja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 10:01
          Nie odstawia pokazówy tylko wreszcie zrozumiała, że nie ma już sił, żeby zrobić wszystko sama jak do tej pory. Rodzina tego, że nie musi robić pieroga i tak nie docenia bo było tak zawsze. Dla rodziny niby obrus, pierogi i tradycje nieważne ale jak matka raz chce się od tego odciąć to robi się tragedia.
          • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 10:24
            Nie? To jak nie musiała nakrywac do stołu, gotować barszczu i robić wigilii u siebie to po co się czepiała, że kolor obrusu nie taki? A rodzina nie musi doceniać tego, że babka chce się urobić po pachy. Też nie czuje się zobowiązana lepić uszek, bo te kupione dla mojej matki to grzech. Jak tak to niech sobie lepi.
        • kosmos_pierzasty Re: Święta bez mamy 29.11.19, 11:23
          hrabina_niczyja napisała:


          > ia pokazówe. To co to jest wg was?
          Ludziom czasem się oczy otwierają pod wpływem drobiazgu, niewidocznego dla innych, czasem nagle wszystkie puzzelki wskakują na swoje miejsce albo jakieś wydarzenie gdzieś obok sprawia, że zmieniają perspektywę... i zachowanie! Bywa, że otoczenie wówczas tkwi w stuporze, że jak to tak... A tymczasem dla tej konkretnej osoby, to co otoczenie dziwi i czemu doprawia teorię, jest najrozsądniejszym, najzdrowszym wyborem.
          • hrabina_niczyja Re: Święta bez mamy 29.11.19, 12:27
            Może być i tak, nie upieram się. Ale może być i inaczej. Według mnie dorosła matka powinna jasno komunikować swoje oczekiwania, a nie potem wyskakiwac, bo mam po kokarde. Można powiedzieć słuchajcie mam dość, macie 40 lat i może czas najwyższy cześć rzeczy wziąść na siebie. Tylko one wzięły, ale obrus był nie taki. Ciężki temat generalnie, bo ja i matkę rozumiem, ale córki też. Matka musi mieć święta na tip top, córki na odpierd.l. Nie spotkały się po środku.
      • ewiedzma Re: Święta bez mamy 29.11.19, 10:54
        hrabina_niczyja ściemnia, żebyście teraz przy niej latali, ale dlaczego, ale będ
        > zie Ci smutno, ale bez ciebie to nie święta itd.

        Dlaczego od razu zakładać zle intencje? A może zwyczajnie pozazdrościla dzieciom wolności wyboru, stwierdziła że ma dość własnej wewnętrznej presji i postanowila spróbować ją przełamać.
      • rozalia_olaboga Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:06
        A może ona właśnie ojca ma dość? Jakbys chciała od męża odpocząć a Twoi rodzice wciskaliby wam wyjazd razem, miło by ci było?
        Co ta kobieta ma zrobic, żeby do rodziny dotarło, że chce być sama? Ma im powiedzieć prosto z mostu "spie.... e"? Bo inaczej nie dociera? Powiedziała że jedzie, kupiła bilet, zarezerwowala pobyt, co jeszcze?
      • bi_scotti Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:09
        A dokad sie wybiera? Ja bym sie glownie o to zapytala smile I czy tak jedzie w ciemno, czy raczej do jakiegos resort/all inclusive gdzie beda fajnie podane posilki, przyzwoita obsluga i (cytujac classic polskiej piosenki) "to co na swiecie najswietsze: swiety spokoj"? Skoro wplacila zaliczke, zapytalabym tez czy zgodzi sie przyjac w ramach Christmas gift fundusze na reszte kosztow. Bylabym ciekawa czemu nie chce jechac z tata ale chyba nie pytalabym, bo jednak to sa sprawy miedzy malzonkami - nalezy szanowac privacy kazdej pary. Bardzo mi sie ta Twoja mama podoba! Mam nadzieje, ze bedzie miec good time tam dokad sie wybiera smile Cheers.
        • rannala Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:14
          Jedzie całkowice w ciemno, nawet nie była w tym regionie PL, przynajmniej przez ostatnie 30 lat, bo pewnie bym pamiętała smile

          Dzięki za dobre słowa, dzis przeżywam może lekki szok, ale zapewne sie oswoję wkrótce...
          • bi_scotti Re: Święta bez mamy 29.11.19, 01:45
            To brzmi jeszcze bardziej cool - mama ewidentnie potrzebuje czasu dla siebie, wyzwolenia, poczucia, ze jednak jest czlowiekiem a nie tylko matka, zona, gospodynia, kucharka etc. etc. etc. Wspieraj. Seriously. Wspieraj jej decyzje ale tylko jesli zapyta o Twoje zdanie albo zglosi watpliwosci czy dobrze robi. Podtrzymuj jej decyzje. Jak to fajnie czytac o kobiecie lat 68, ktorej jeszcze sie chce powalczyc o siebie. Good for her! Masz fajna mame smile Cheers.
    • evee1 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 03:36
      Ja bym sie raczej zapytala dla czego postanowila wyjechac. Co oznacza to, ze "wszystkiego ma po kokardy". Bo to raczej wyglada na wolanie o uwage i pomoc, a nie prawdziwa potrzebe wyjazdu.
    • ira_08 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 07:05
      >Martwi mnie, że będzie żałować tego kroku, że usłyszy w TV/radio kolędę i będzie ryczeć z samotności...

      Ale czym innym jest samotność "nikt mnie nie chce", a czym innym "rzucam wszystko i jadę do pustelni". Czym innym wigilijna tęsknota za zmarłymi, którzy odeszli na zawsze, a czym innym za rodziną, którą spotkamy za kilka dni. Może ona właśnie ma dosyć tej wigilijnej tęsknoty za swoją rodziną pochodzenia? Jeśli masz rodziców, to nie wiesz jeszcze, że w wigilię to boli jak nigdy w ciągu roku. A bez opłatków, życzeń, wzruszeń, itp. może będzie jej łatwiej.

      Nie zostawiacie jej, bo wolicie Tajlandię, ona sama tak wybiera. A jeśli jednak będzie żałować? No to będzie. Każdy z nas czasem czegoś żałuje, a to nie jest waga życia i śmierci.
      • igge Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:34
        Też tak myślę. Zresztą święta wracają co rok więc jak teraz nie będzie dokładnie tak jak mama sobie wyobraża to za rok może wrócić do robienia świąt po staremu. Albo jeszcze inaczej coś zaplanować.
        Dopytałabym delikatnie ( i może nie teraz. Nie wiem) czego konkretnie ma po kokardkę i czy to da się, choć częściowo, zmienić.
        Rzadko można tak zrobić by dla każdego członka rodziny święta były idealne i zgodne z potrzebami. U nas zawsze jakiś kompromis choć co roku dużo kombinowania.
        W sumie zazdroszczę pomysłu na święta Twojej mamie. Ja zabrałabym chociaż męża. Męża i babcie? Może dzieci?
        Sama to tylko w najbardziej wypasione spa na świecie i na 3 dni najdłużej. Plus fura prezentów.
    • mgla_jedwabna Re: Święta bez mamy 29.11.19, 07:31
      Zainteresowałabym się, czego właściwie mamusia ma "po kokardę" - i dopiero wtedy podjęła ewentualne działania. Inaczej jest, gdy ma się dość pieczenia ciast, niż gdy ma się dość przechwałek ciotki przy stole albo kolęd z telewizji.
        • snakelilith Re: Święta bez mamy 29.11.19, 12:52
          Ale może ona po latach wystawiania idealnych świąt nie potrafi wyluzować i na przykład zadowolić się kupnym ciastem? Dlatego robi zimny odwyk i ma do tego prawo. Inaczej dalej by się miotła w ocenie koloru obrusa, co najwidoczniej też ją już uwiera, ale nie wie jak tego natręctwa się pozbyć. W następny rok po tej kuracji może będzie gotowa do świąt na pół gwizdka.
    • solejrolia Re: Święta bez mamy 29.11.19, 07:47
      Fajnie! Aż zazdroszczę Twojej Mamie. Chętnie też bym wyrwala się, zwłaszcza w BN!, zostawić to wszystko i jechać odpocząć. W miejsce, w którym nigdy nie byłam, gdzie mnie obslużą, wybrane spontanicznie dla własnej ( i tylko własnej) wygody i widzimisię. Super!

      Ciesz się z mamą, bo szykują się jej cudowne święta!
    • lily_evans11 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 08:10
      Hej smile.
      Rozumiem, o co ci chodzi, rozumiem, że się martwisz, bo mama do tej pory narzucała sama konkretny sposób spędzania świąt, a teraz diametralnie zmieniła swoje zachowanie. Widzę, że forumki już Ci tu dorabiają pozę sfochanej córeczki, której matka nie wyprawi w tym roku świąt, ale rozumiem, że przemawia przez Ciebie po prostu zmartwienie.
      Ze swojej strony myślę, że mamie się ulało i nie jest w stanie wyzwolić się z tego narzuconego samej sobie schematu jak tylko przez ucieczkę. Co oznacza, że ma szansę na fajne, spokojne święta i odpoczynek od wiecznej presji obowiązków, często zbędnych, nadmiernych i bezsensownych.
      Jeśli Cię niepokoi, dlaczego mama tak się zachowała, zastanów się szczerze, czy nie dawała już wcześniej jakichś subtelnych sygnałów, że bierze na siebie za dużo itp. Zrób rachunek sumienia, na ile Wy - dorosłe dzieci, na ile wasz ojciec pomagaliście mamie wszystko ogarnąć. Porozmawiaj z mamą szczerze, jak się czuła dotychczas w święta, zapewnij ją, że się cieszysz, że odpocznie. Umocnij ją w decydowaniu o sobie. To tak na szybko.
      Ja tam zazdroszczę Twojej mamie samotnego wyjazdu. W święta akurat bym nie chciała, bo mam na tyle luźne podejście do tego, co i jak ma być zrobione, że mnie nie męczą, są raczej atrakcją. Ale możliwość zmiany otoczenia, bycia wreszcie sam na sam ze sobą i swoimi myślami, ciszy i odpoczynku jest bezcenna. Jako matka dziecku nigdy nie miałam szansy tego doświadczyć. Może Twoja mama też nie?
    • takamania Re: Święta bez mamy 29.11.19, 08:42
      Odważna babka! W tym wieku, z takim podejściem do tradycji?! Przekaż jej, że ma co najmniej jedną fankę i osobiście wysłałbym jej bilet na ten pociąg 😃 zrobiła coś co wielu chodzi po głowie tylko nikt nie ma odwagi powiedzieć a co dopiero zrobić ( tzn. w pokoleniu kobiet 60 plus)
    • eukaliptusy Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:14
      Jak dla mnie ten wyjazd to jest oznaka, że twoja matka wreszcie zaczyna dbać o siebie i sobie odpuszczać. Może nawet psychicznie się przygotowuje do większych pozytywnych zmian w życiu. Wspieraj ją w tym.
      Jeśli chodzi o twój pomysł, że możesz matce pozwalać albo nie pozwalać mieć uczucia wywołane jej własnym wyborem. Cóż, nie traktujesz matki jako odrębnej osoby i miesza ci się co jest twoje a co jest jej. Nie matkuj własnej matce.
    • mama-ola Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:25
      Moja teściowa też tak raz zrobiła. I również z powodu, że miała wszystkiego po kokardę. Może czasem - raz w życiu - trzeba? W następnych latach nie powieliła tego pomysłu.
    • memphis90 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 09:41
      Niepotrzebnie zakładasz, ze matka będzie tonąc w spazmach i szlochach "gdzieżeś, ach gdzieżeś, moja Rannalo, jakżem mogła cię opuścić w tak doniosłej chwili, ach, żałuję za me złosci", podczas gdy matka będzie otwierać szampana pogryzajac czekoladki z minibarku i oglądając w łóżku komedie romantyczne przez 3 dni ciurkiem.
      • verdana Re: Święta bez mamy 29.11.19, 15:34
        Patrzysz na decyzję mamy z niewłaściwej strony. Żal Ci mamy, że będzie jej w święta przykro, a nie zastanawiasz się, jak bardzo ma dosyć, że chce je spędzić sama. I to nie bez Was, a bez ojca. Nie wiesz, co dzieje się w małżeństwie rodziców, ale gdy nagle kobieta decyduj się na wyjazd na święta Bożego Narodzenia bez męża, to chyba nie dzieje się najlepiej. Nie zdziwiłabym się, gdyby był to pierwszy krok do rozstania. Albo też wszystko z mężem jest OK, ale matka pierwszy raz w życiu zdecydowała się na o, aby w święta po prostu odpocząć. Fakt, że stle w święta coś było nie tak i mama się denerwowała wcale nie świadczy o tym, ze lubi święta - tylko, że jest podczas nich cholernie zestresowana. Daj matce robić co chce. A chce być sama i jest na tyle dorosa, ze sama wie, czy to będzie dla niej dobre, czy nie.
        • korag100 Re: Święta bez mamy 29.11.19, 23:20
          A może zawsze chciała tak zrobić ale była obowiązkowa. A teraz policzyła swoje lata i nie wie czy zdąży więc chce zrobić a nie żałować? Tybjrstes jej dzieckiem, nie rodzicem. Zrobi co uważa i nawet jak zrozumie że popełniła błąd to jest jej konsekwencją. I nie wdrukuj jej poczucia winy. Bo gdyby tak matka dziecku to byłaby toksyczna. A dziecko "po prostu się martwi".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka