Dodaj do ulubionych

Nie wiem czego chcę....

01.01.20, 05:28
W kwietniu kończę 52 lata, w październiku mija mi 25 lat małżeństwa,
I właściwie nie wiem co robić.
Mam prawie pewność, że mój mąż jest gejem.
A jeśli się mylę? ale mam przeczucia i pewne sygnały mi się w głowie zapalały.
Pierwszym sygnałem był jego sposób chodzenia, wkurzało mnie że chodzi jak baba.
Cały czas mi się z tyłu głowy kołatało że coś jest nie tak.
Seksu u nas właściwie nie ma, on nie chce, nie dąży, nie potrzebuje.
Cały czas myślałam że to moja wina, jestem gruba, nie atrakcyjna...
Ale pewna sytuacja otworzyła mi oczy.
Byliśmy u mojej rodziny na imieninach cioci, był mój kuzyn, nie ogolony i mój mąż nie mógł się opanować, ciągle chciał kuzyna głaskać, był wypity.
Wszyscy zareagowali, kazali mu usiąść, i było ok.
Wróciliśmy do domu,było fajnie, wesoło.
Otworzyła nam córka, mówię że ojciec zwariował, a on do mnie zamknij ryja.

Obserwuj wątek
    • agrypina6 Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:37
      No ale taki problem jest od kiedy? Od lat? I co to znaczy, że chodzi jak baba? Teraz tak chodzi a 20 lat temu chodził inaczej? Dopiero teraz masz takie podejrzenia?
      • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:45
        kiedyś tak chodził, z 20 lat temu, taki wyprostowany i dupką kręcił, teraz chodzi jak chłop, ale pamiętam jak za nim szłam i zła byłam że tak idzie i dlaczego tak chodzi,
        • agrypina6 Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:47
          Cóż. Jeżeli masz takie podejrzenia to z nim porozmawiaj.
        • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:50
          A podejrzenia mi się kołaczą, ale mialam cały czas nadzieje ze głupoty mi sie tylko wydają, ale boje sie ze to nie moje urojenia
          • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:01
            nie przyzna się, na tyle go znam, wykręci kota ogonem.
            Wróci dopiero w lutym.
            jest marynarzem.
            ja nikomu o swoich podejrzeniach nie mówiłam.
            Ja nawet nie mam z kim pogadać
    • mooi Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:46
      he he he...
      A ty na ile jesteś wypita/wypity aktualnie?
      Domniemywam, ze sporo...
      • lalkaika Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 05:57
        E
      • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:03
        a nawet jeśli to co to zmienia w mojej sytuacji?
    • minerallna Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:01
      Po 25 latach takie odkrycie? Nie uwierzę w to co napisałaś.
      • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:07
        ja opisałam swoje życie, Ty nie musisz wierzyć, życie czasami nas zaskakuje
    • lajtova Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:31
      A kierowca zatrzymał autobus wstał i zaczął klaskać.
      • fort-leopolda Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 06:46
        A Ty myślałaś że ze swojego prawdziwego konta to wszystko opiszę?
        cała moja historia jest prawdziwa, możesz nie wierzyć, ale tacy ludzie i historie sa prawdziwe.
        • bi_scotti Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 07:38
          OK, let's say it's a true, serious story. No wiec czego chcesz? Czego sie boisz? Jesli maz jest gay i przez ostatnich 45-50 lat sam sie z tym meczy, to mozna mu tylko wspolczuc i czula, dobra, zyczliwa rozmowa z zona-przyjaciolka moze mu dac wyzwolenie/przyzwolenie by wreszcie (wreszcie!) mogl byc soba. Jesli maz nie jest gay tylko Ty masz jakies weird podejscie do jego sposobu chodzenia i kontaktow z kuzynem, no to Ty masz problem i mezowi bedzie trudno go zrozumiec jesli sama tego nie rozumiesz.
          Najpierw Ty musisz wiedziec czego chcesz i o co Ci chodzi. Potem mozesz sprobowac pogadac z mezem … jesli faktycznie jest o "czym" (???) rozmawiac. Life.
          • sofia_87 Re: Nie wiem czego chcę.... 02.01.20, 10:20
            Jeśli maz jest faktycznie gejem to należy mu zrobić jesien średniowiecza a nie wspolczuc. Czego miałaby mu wspolczuc, tego, ze zmarnowal jej cwierc wieku najlepszych lat w zyciu?
        • mia_mia Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 09:08
          Ja wierzę, znam podobną sytuację, tam wszystko się wydało, kiedy żona przyłapała męża z przysłowiowym sąsiadem. Ona niby coś podejrzewała, sąsiadka nic, ale obie w takim samym szoku.
          • thea19 Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 09:39
            zastanawiam się co jest gorsze - przyłapać męża z sąsiadką czy sąsiadem
            • berdebul Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 12:32
              Najgorzej, jak mąż zdecyduje się zostać księdzem.
              • thea19 Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 14:08
                to jest możliwe z formalnego punktu widzenia?
                • zuleyka.z.talgaru Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 14:18
                  Jest.
    • berdebul Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 12:34
      Znam pana, który wyszedł z szafy po 50. Żona i syn zaakceptowali sytuację. Rozwód bez orzekania o winie, kulturalne rozstanie. Pan w szczęśliwym związku, pani tez (z nowym panem), syn uważa że tak jest lepiej.
    • conena Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 13:48
      Po pierwsze może ma coś z biodrem, dlatego tak chodzi.
      Po drugie, teraz grube są modne, wiec jak chcesz to odejdź od męża, nowy entuzjasta szybko się znajdzie.
      Po trzecie - słaby trolling i piszesz w stylu jednej forumki.
    • hrabina_niczyja Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 14:31
      Trol nie Trol, ale bywa. Moja znajoma. 15 lat małżeństwa, córka lat 12. W tym roku wyznał, że się zakochał i się wyprowadza. Na pytanie jak mogłeś sobie inną znaleźć padła odpowiedź, ależ ja nie z kobietą, zawsze lubiłem mężczyzn. Także, bywa.
    • mae224 Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 15:29
      Oczywiście, możliwe, ale czy to prawda...Marynarz, powiadasz?
    • bei Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 16:17
      Może jest biseksualny?
    • asia.sthm Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 17:15
      > Otworzyła nam córka, mówię że ojciec zwariował, a on do mnie zamknij ryja.

      Nie zamykaj ryja, jak tylko wytrzezwiejecie i pierwsze emocje po kuzynie oslabna, musisz z mezem porozmawiac nastawiajac sie na szczerosc. Nie macie innego wyjscia.

      Znam osobiscie czlowieka, ktory az dwa razy ozenil sie z kobieta bedac stuprocentowym gejem. Po prostu chcial zatuszowac swoja orientacje - tak sie kiedys robilo, tego oczekiwano od gejow, taki byl sposob zamiatania swoich potrzeb pod dywan. On teraz juz od 20 lat zyje ze swoim mezem i obaj opowiadaja o swoich poprzednich walkach o prawo do stanowienia o sobie.
      Spytaj meza co jest grane a oboje bedziecie wygrani.
      Inaczej sie nie da.
    • jola-kotka Re: Nie wiem czego chcę.... 01.01.20, 23:12
      No to masz dwa wyjscia. Zyc z gejem albo sie rozstac. To ze facet chodzi jak" baba" nie jest oznaka bycia gejem😀
    • bcde Re: Nie wiem czego chcę.... 02.01.20, 03:05
      >W kwietniu kończę 52 lata, w październiku mija mi 25 lat małżeństwa

      >Seksu u nas właściwie nie ma, on nie chce, nie dąży, nie potrzebuje.


      Brak seksu przez 25 lat małżeństwa nie był wielkim problemem, natomiast dopiero zaloty męża do kuzyna sprawiły, że rozmyślasz co robić? Skoro nie potrzebujesz seksu, to tkwij dalej w tym małżeństwie. W tej sytuacji orientacja seksualna męża nie ma znaczenia i nic dla ciebie nie zmienia.
      • majenkir Re: Nie wiem czego chcę.... 02.01.20, 05:12
        bcde napisał:
        > Brak seksu przez 25 lat małżeństwa nie był wielkim problemem,



        Jest corka, wiec jakis seks czasem byl wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka