Dodaj do ulubionych

Wproszony gość

01.01.20, 22:20
Zaprosiliscie na dwie noce/trzy dni dwie koleżanki, maja daleki dojazd, wiec tylko opcja z nocowaniem. Dzień przed jedna z nich mówi, ze ma nowego faceta i już go do Was zaprosiła i pyta czy to dla was ok. Jeśli nie ok to się obrazi, bo już mu obiecała (nie łapie delikatnych aluzji, ze to średni pomysł, ze może się zapoznajmy wcześniej). Druga koleżanka jeszcze nic nie wie. Nic o nieznajomym nie wiecie. Co robicie?big_grin
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:28
      Nigdy nie rozumiałam konieczności ciągnięcia partnerów na damskie spotkania. Komunikuję to zatem.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • szafireczek Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:34
      Jeśli ważna koleżanka, to skoro nie mogą bez siebie wytrzymaćsmile bierz trzeciego gościa, o ile masz warunki...taka faza związku - papużki - nierozłączki...towarzysko może być tu mało pożytkusmile
        • tt-tka Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:43
          Pardon, dopiero doczytalam - goscia, ktorego ona praktycznie nie zna chce wpakowac do cudzego domu na nocleg ???


          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                • kocynder Re: Wproszony gość 02.01.20, 13:58
                  Co chcesz, mnie kiedyś na fb zaczepił "francuski architekt, pracujący na platformie wiertniczej", oczywiście wdowiec. Ze śliczną, ciężko chora córeczką... Miał pecha, bo o ile pisać idiotyzmy via fb mogę dowolnie długo - to kasy pilnuję i MOGĘ wspomóc leczenie czyjegoś chorego dziecka, ale TYLKO, gdy wiem na pewno o potrzebie takowej pomocy, a nie że mi ktoś napisze... big_grin No i jakoś jak wyjaśniłam, że na kasę może nie liczyć - to się "przyjaciel" obraził...

                  --
                  Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
                  • daniela34 Re: Wproszony gość 02.01.20, 14:32
                    Ojojoj, a była szansa na taki piękny związek 😀
                    Mnie ostatnio zaczepił jakiś niemiecki inżynier (też na platformie- może kolega Twojego architekta smile ) ale gadać mi się nie chciało, więc niczego o żadnym chorym dziecku nie zdążyłam się dowiedzieć 😀
                    • asia_i_p Re: Wproszony gość 03.01.20, 06:21
                      Platforma to jest kod oznaczający żonę i dzieci? Weekend z tobą, a w tygodniu jadę na platformęe?

                      --
                      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
        • szafireczek Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:52
          To zmienia postać rzeczy - z ostrożności bym nie zaprosiła - nie wiadomo kim naprawdę jest...dyplomatycznie bym dała wybór - niech buduje związek na razie we dwoje, bo dodatkowo 2 kobiety, to jednak tło do porównywania, więc lepiej nie kusić losu, lub przeciwnie - niech przyjedzie sama i będzie to sprawdzian związku ...ostatecznie, facet niech nocuje w hotelu, bo nie masz tylu zmian pościelismile
          Serio, to bardzo "odważna" ta koleżanka smile
        • anorektycznazdzira Re: Wproszony gość 02.01.20, 09:38
          Litości, po takim info powiedziałabym wprost co o tym myślę,
          dziewczyna zbyt bystra to nie jest
          pomysł głupi i niebezpieczny

          --
          Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
        • saszanasza Re: Wproszony gość 02.01.20, 15:07
          auksencja15 napisała:

          > Update info: znaja się z neta, dotychczas spotkali się raz.


          No to niech kolezaneczka najpierw go zaprosi do siebie na nocowanie! Cwaniara!

          --
          „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
    • tt-tka Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:41
      Mowie kolezance, ze to nie ok. I ze jesli bedzie miala czesciej takie pomysly, stanie sie ekskolezanka.

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • miqotka Re: Wproszony gość 02.01.20, 09:35
            triss_merigold6 napisała:

            > Powiedz, że mąż się absolutnie nie zgadza.

            Też bym zwaliła na męża. A co mąż na to w ogóle?
            No i chyba nie musze dodawać jak bardzo głupio twoja koleżanka postąpiła.
              • 45rtg Re: Wproszony gość 02.01.20, 12:56
                mgla_jedwabna napisała:

                > Ale dlaczego ona ma cokolwiek zwalać na męża? Jej zdanie jest niewystarczające
                > w tej kwestii?

                To się nazywa dyplomacja.
                  • 45rtg Re: Wproszony gość 02.01.20, 14:03
                    mgla_jedwabna napisała:

                    > To się nazywa chowanie się za czyimiś plecami. Dyplomacja to umiejętność przeds
                    > tawienia własnego stanowiska, a nie wykręcanie się cudzym.

                    To, co napisałaś, to tak z grubsza asertywność. A dyplomacja to takie przedstawienie swojego stanowiska, żeby nikt nie miał podstaw rzucić fochem - nawet, jeżeli chciałby.
                    • 45rtg Re: Wproszony gość 02.01.20, 14:05
                      45rtg napisał:

                      > mgla_jedwabna napisała:
                      >
                      > > To się nazywa chowanie się za czyimiś plecami. Dyplomacja to umiejętność
                      > przeds
                      > > tawienia własnego stanowiska, a nie wykręcanie się cudzym.
                      >
                      > To, co napisałaś, to tak z grubsza asertywność. A dyplomacja to takie przedstaw
                      > ienie swojego stanowiska, żeby nikt nie miał podstaw rzucić fochem - nawet, jeż
                      > eli chciałby.

                      A poza tym, no kurde, między innymi po to ma się męża/żonę, żeby móc go użyć jako straszaka.
                    • aankaa Re: Wproszony gość 02.01.20, 23:01
                      45rtg napisał:

                      > dyplomacja to takie przedstawienie swojego stanowiska, żeby nikt nie miał podstaw rzucić fochem - nawet, jeżeli chciałby.

                      przypomniała mi się sygnaturka jednej forumki


                      --
                      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
              • z_lasu Re: Wproszony gość 02.01.20, 14:15
                > Ale dlaczego ona ma cokolwiek zwalać na męża? Jej zdanie jest niewystarczające w tej kwestii?

                Bo z nieobecnym trudno dyskutować. Stosujemy czasami tę technikę oboje (i ja, i mąż). Oszczędza to nam bezsensownego przerzucania się z rozmówcą argumentami w sytuacji gdy decyzja została już podjęta.
            • tt-tka Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:10
              auksencja15 napisała:

              > Ale na innych znajomych się zgadza, nie przejdzie

              Na znajomych sie zgadza. Na ludzi, ktorych zna. Tego pana nie zna.

              Nb nie oslanialabym sie mezem. Ale to jak chcesz.


              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • heca7 Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:25
              Zwariowałaś? Jeśli masz dzieci to pomyśl, że ten facet raz widziany przez koleżankę i poznany w internecie może być takim Arturem K. który wyszedł na przepustkę i zabił kochankę i jej synka.

              --
              Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
              • cruella_demon Re: Wproszony gość 02.01.20, 10:19
                Nie musi być od razu mordercą, może być zwykłym złodziejem albo pijakiem, który zrobi siarę.
                A przede wszystkim, to kompletnie obcy człowiek, przypadkowego przechodnia z ulicy też byś na nocleg zaprosiła?
            • miqotka Re: Wproszony gość 02.01.20, 09:37
              auksencja15 napisała:

              > Ale na innych znajomych się zgadza, nie przejdzie

              To czyli nie pytałaś w sumie. Żadnen normalny facet na takie coś nie powinnien pójść. O ile oczywiście zna szczegóły znajomości. Przecież tu nie chodzi o to że to znajomy koleżanki. To random z ulicy tak naprawdę.
            • berber_rock Re: Wproszony gość 02.01.20, 12:07
              auksencja15 napisała:

              > Ale na innych znajomych się zgadza, nie przejdzie
              _ co to znaczy "nie przejdzie". No przecież ty nawet powodu podawać nie musisz! Na siłę ci się kolezanka wladuje?
    • mgla_jedwabna Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:49
      Wyraźnie mówię koleżance, że to pytanie należało zadać najpierw mnie, a potem faceta zapraszać (lub nie), nie mówiąc już o obiecywaniu czegokolwiek. Poza tym ja nowego faceta koleżanki wolałabym poznać w okolicznościach neutralnych, tzn. na mieście, a jeśli u mnie w domu, to wtedy, gdy mnie to będzie odpowiadało i sama zaproszę ją z facetem. Teksty "bo on się obrazi" to dziecinada i nieudolna próba szantażu emocjonalnego.
    • mikams75 Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:53
      jak nie lapie delikatnych aluzji, to wprost mowie, ze nie mam mozliwosci przenocowania dodatkowej osoby, jestesmy umowione na babski weekend i facet nie pasuje do towarzystwa zupelnie i ma to mu tak wytlumaczyc.
      Natomiast chetnie ich oboje zaprosze w innym terminie.
    • alpepe Re: Wproszony gość 01.01.20, 22:59
      Ryzykuję obrażenie się tej sparowanej, i tak to jakaś debilka łapiąca każde przechodzące portki, sądząc z opisu.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • szafireczek Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:14
          Z drugiej zaś może to fajny gość i wartościowa znajomość...może koleżanka też chce mu pokazać z jakimi fajnymi ludźmi się przyjaźni. A może zaproponuj, by dojechał na ostatni dzień - będzie bez nocowania, i zrobisz jakiś specjalny obiadsmile
          • alpepe Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:30
            Gdyby to był fajny gość, to by wybił flamie pomysł robienia za trofeum.

            --
            "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
            • daniela34 Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:38
              Otóż to. Gdyby to był fajny gość to by ewentualnie zaproponował spotkanie z jej znajomymi w knajpie a nie wparowywał do kogoś do domu. I na bogów greckich nie po jedyny spotkaniu tylko jak się znajomość trochę rozwinie! Każdego faceta po pierwszym spotkaniu trzeba przedstawiać swoim znajomym?
              • alpepe Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:45
                Przedstawiać można, ale na bogów, przecież nie wpraszać się z nim na kilka dni i nocy do domu!!!

                --
                "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
                • daniela34 Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:52
                  No przedstawiać w sensie: "to jest Zdziś Kowalski" pewnie. Ale "to jest mój ukochany, Zdziś Kowalski" trochę głupio, gdyby się potem jednak okazało, że nic z tego. Aczkolwiek na tym może stracić tylko ona, na zaproszeniu do znajomych na nocleg mogą stracić również oni smile
                  • lauren6 Re: Wproszony gość 02.01.20, 00:06
                    Nie jest w gorącej wodzie kąpana. Wiele osób w tym wątku napisało Ci to samo: to nieodpowiedzialna kretynka. Jeżeli chce ryzykować swoje bezpieczeństwo zapraszając do domu obcego faceta z Tindera to jest jej wybór. Niech Ciebie i Twojej rodziny w to nie miesza.

                    Wpraszanie się do kogoś z obcą, niezaproszoną osobą to chamstwo do kwadratu.
                    • agniesia331 Re: Wproszony gość 02.01.20, 00:44
                      Niech swoich nowych facetów wprasza do siebie. Przez te 2 dni on może zrobić odcisk waszych kluczy a cd może być niefajny. Wpuszczane obcych to proszę ie się o kłopoty. Koleżanka to kretynka.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Wproszony gość 02.01.20, 10:03
                    Nie, jest głupia jak pół kilo gwoździ. Nieznanej osoby nie wpuszcza się tak z mety do własnego domu, a co dopiero do cudzego.

                    --
                    – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                    – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                    • 45rtg Re: Wproszony gość 02.01.20, 10:49
                      dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                      > Nie, jest głupia jak pół kilo gwoździ. Nieznanej osoby nie wpuszcza się tak z m
                      > ety do własnego domu, a co dopiero do cudzego.

                      Nie no, do cudzego co za problem? ;->
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Wproszony gość 02.01.20, 11:43
                        Huh?

                        Do swojego, jak ktoś jest patentowanym idiotą, w sumie można sobie wpuszczać, konsekwencje poniesienie głównie wpuszczający (no, jeszcze pozostali mieszkańcy, o ile są).

                        --
                        – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                        – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                        • 45rtg Re: Wproszony gość 02.01.20, 12:11
                          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                          > Do swojego, jak ktoś jest patentowanym idiotą, w sumie można sobie wpuszczać, k
                          > onsekwencje poniesienie głównie wpuszczający (no, jeszcze pozostali mieszkańcy,
                          > o ile są).

                          Jak wpuszczę do cudzego, to w ogóle nie poniosę konsekwencji, więc... smile
    • chatgris01 Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:06
      Po co Ci koleżanka kretynka? surprised

      W życiu bym się nie zgodziła (i raczej przestała by być moją koleżanką-głupota bywa niebezpieczna także dla otoczenia).

      --
      https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

      Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
    • solejrolia Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:08
      Było umówione spotkanie babskie, i takie ma pozostać, facetom wstęp wzbronionytongue_out Odmówić koleżance- nawet powieka mi nie drgnie.
      Także: to jej problem.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • taki-sobie-nick Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:09
      Obrażamy się pierwsze tongue_out, a to dlatego, że zapraszanie obcego typa "bo już mu obiecała i inaczej się obrazi" jest chamstwem.

      Szantaż emocjonalny.

      Poza tym nieznajomych typów do domu nie wpuszczam.

      Druga rzecz, ja się nastawiam, i gdyby miała przyjechać z mężem, z którym spędziła 25 lat, a potem męża odwołała (albo odwrotnie) tobym się źle czuła.
        • tt-tka Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:19
          auksencja15 napisała:

          > A gdyby to chodziło o obca kobietę?

          Tak samo.
          Co to w ogole za postawienie sprawy "zaprosilam kogos do ciebie na dwa noclegi i jak sie nie zgodzisz, to obraza" ? Ty serio sie zastanawiasz ?


          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • bi_scotti Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:30
            Dzwonie do kolezanki i "odbywam rozmowe" wink Czasem rowniez dorosli (nie tylko crazy/rebellious teenagers wink) potrzebuja tzw. kawy na lawie czyli wyjasnienia spraw, wydawaloby sie, oczywistych: 1. nie zapraszamy nikogo do nieswojego domu; 2. nie zapraszamy swiezo--poznanego faceta na babskie spotkanie; 3. nie aplikujemy nikomu ultimatum z powodu swiezo-poznanego faceta etc. etc. etc. Rozmowa musi byc dluga, czula, zyczliwa i generalnie w tonie "I like you very much and that's why …" Zakonczenie musi byc wspolnym dojsciem do wniosku, ze plan #1 byl perfect: spotykamy sie we 3 baby i gadamy o czym chcemy, rowniez moze byc i o tym nowym facecie, why not? Good luck z rozmowa smile Cheers.

            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
        • cruella_demon Re: Wproszony gość 02.01.20, 19:28
          auksencja15 napisała:

          > A gdyby to chodziło o obca kobietę?


          Kpisz? Czy jesteś tak głupia jak ta laska?

          Po pierwsze, nie zaprasza się gości do CUDZEGO domu bez zapytania i zgody właściciela.
          Po drugie, nie wpuszcza się do domu, zwłaszcza na dłużej i na nocowanie obcych ludzi płci dowolnej.
          Po trzecie, nie wysyła się pieniędzy owdowiałym oficerom amerykańskim, kenijskim lekarzom, czy angielskim szpiegom.
          Pomogłam? wink

          Niektórym podstawowe zasady BHP się kłaniają.
            • tt-tka Re: Wproszony gość 02.01.20, 20:28
              auksencja15 napisała:

              Koleżanka koleżanki teoretycznie, nawet nieznajoma, jest dla
              > mnie mniejszym zagrożeniem niż obcy facet (chyba).

              (Nie)znajoma kolezanki moze miec, podobnie jak (nie)znajomy, swierzb czy inna chorobe skorna, sklonnosc do opowiadania wszystkim wszystkiego (czy cennosci trzymasz na widoku ? smile), powiazania ze swiatem przestepczym, sposob jedzenia, ktory przez te trzy dni bedzie cie przyprawiac o mdlosci, moze chrapac tak, ze oka nie zmruzysz, moze sie upic i narobic obory, a moze zwyczajnie byc nieinteresujaca i zepsuc wam spotkanie.

              Ogolnie zasada zapraszania/wpuszczania do domu kogos, o kim wiemy ciut wiecej niz to, ze kolezance na jego/jej tle odbila, ma sporo zalet.




              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • cruella_demon Re: Wproszony gość 02.01.20, 21:06
              Rzeczywiście mniejszym, zwłaszcza jak cię okradnie, poderżnie gardło we śnie, czy tylko obrzyga łazienkę. Czy po prostu będzie w jakiś sposób bardzo uciążliwa albo chamska albo świrnięta.
    • chicarica Re: Wproszony gość 01.01.20, 23:32
      Po apdejcie: pytam szczerze koleżankę czy och.jała.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • agniesia331 Re: Wproszony gość 02.01.20, 00:47
        Ja bym jej powiedziała że jeśli tak to przełoży y spotkanie na kiedy indziej. A teraz spotkaj się tylko z tą 2 koleżanka i wyumacz tej drugiej jaka ta 1sza jest kretynka. Ten związek nie potrwa długo. Jeśli kobieta po 1vrazie zaprasza faceta na 2 dni do obcej koleżanki. Facet jeśli nawet normalny i uczciwy wyczai że z jej mózgiem jest coś nie halo i że to desperatka
      • alpepe Re: Wproszony gość 02.01.20, 00:32
        trzymam za słowo wink Napisz potem ciąg dalszy.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • sofia_87 Re: Wproszony gość 02.01.20, 07:57
        Jeśli pan jest normalny i rokuje, to zrozumie, więcej, normalny człowiek za nic na świecie po pierwszym spotkaniu z panią z netu nie chciałby jechać na 2-3 dni z nią do jej znajomych.
        Nawet przy najszerszych intencjach, a zwłaszcza przy nich, to nie czas i nie miejsce na takie rozwijanie znajomosci
        • miqotka Re: Wproszony gość 02.01.20, 09:46
          sofia_87 napisał(a):

          > Jeśli pan jest normalny i rokuje, to zrozumie, więcej, normalny człowiek za nic
          > na świecie po pierwszym spotkaniu z panią z netu nie chciałby jechać na 2-3 dn
          > i z nią do jej znajomych.

          W sumie niewiadomo czy on też tego chce czy to ta koleżanka w to wciągnęła. Ale tak czy siak facet powinien sam zdecydować że takie coś to chory pomysł. Kto normalny tak robi? No nikt.
          Daj znać jak to się skończyło. 👍
    • bo1 Re: Wproszony gość 02.01.20, 09:55
      auksencja15 napisała:

      > (nie łapie delikatnych aluzji, ze to średni pomysł, ze może się
      > zapoznajmy wcześniej).

      Tu nie ma co bawić się w delikatne aluzje. Mówię prosto i otwarcie, że gości do swojego domu zapraszam sama, bo to mój święty przywilej gospodarza, i że nie mam zamiaru i życzenia wpuszczać pod dach obcych osób. Dla mnie to, co próbuje zrobić ta koleżanka, jest niewyobrażalne. W życiu nie pomyślałabym, żeby do kogoś, kto mnie zaprosił, przywlec jakiś "ogon".
    • cruella_demon Re: Wproszony gość 02.01.20, 10:07
      Co za idiotka. I do tego chamka.
      Co znaczy, że juz zaprosiła typa do cudzego domu i to na nocleg?
      Oczywiście, że informuję, iż nie życzę sobie w swoim domu jakiegoś obcego chłopa, o którym nikt nic nie wie.
      Jak się obrazi, to tym lepiej i tak bym już kretynki nigdy nie zaprosiła.
    • ruscello Re: Wproszony gość 02.01.20, 10:49
      Nie znoszę 1. szantażu emocjonalnego 2. wpraszania kogokolwiek na cokolwiek 3. ciągania faceta na babskie spotkania. W wersji delikatnej powiedziałabym, że nie ma mowy, bo to babskie spotkanie. Gdyby nie dotarło, dodałabym, że nie goszczę w domu obcych osób i jeśli chce ryzykować, to niech do siebie pana zaprasza.
    • lily_evans11 Re: Wproszony gość 02.01.20, 11:20
      Po moim trupie. Najwyżej zrezygnuje z zaproszenia i będę miło spędzać czas tylko z jedną koleżanką. Nie wyobrażam sobie wpuszczać nie wiadomo kogo pod swój dach z nocowaniem. BTW kobietę zdrowo powaliło.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę