Dodaj do ulubionych

Gdy jedna strona chce odejść

02.01.20, 20:09
A druga chce kontyuacji małżeństwa. Nie wchodzi w grę romans czy inne drastyczne sytuacje, ale częste kłótnie, ciche dni, niemiłe odnoszenie się do siebie itp. Padają słowa które trudno zapomnieć i udawać że jest cudnie. Czy coś takiego można jeszcze naprawić?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:13
      Ale po co?
      Nikt nie jest niczyim niewolnikiem, jak chce odejść to odejdzie.
    • jola-kotka Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:20
      Jak ktos mowi ze nie chce to nie chce i juz nic nie da sie zrobic. Zeby sie dalo to musza chciec obie strony.
    • alpepe Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:22
      Powiedz mi, dlaczego wydaje mi się, że już pisałaś o tym od lat na innym forum?
      • wrazliwa_lelija Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:25
        Bo jesteś wścibską babą.
        • alpepe Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:11
          Buahaha, ale ja się z tobą nie spotykam na Jurze, więc odpuść.
    • bye-bye Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:29
      Ludzie przezwyciężają wieleeeeeekie kryzysy, więc pewnie jest to możliwe.

      Pytanie co jest przyczyną złych relacji i od kiedy te nieprzyjemne zachowania trwają, stale czy też raz jest dobrze a potem warczenie, potem lepiej itp.


    • alicia033 Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:29
      bebi_nowa napisała:

      > Czy coś takiego można jeszcze naprawić?

      Nie.
      A najwyżej bardzo krótkofalowo.
    • yuka12 Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:43
      Niemal opis naszego małżeństwa. Ale my się nie kłócimy, my coraz mniej ze sobą rozmawiamy. Bywa trochę lepiej, potem jest jak teraz. Czyli nijak. Po ostatniej porcji tekstów męża wybieram życie razem ale osobno. Do czasu konkretnych decyzji.
      Ps. Rozmów wcześniej było bez liku, nic nie dały.
      • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:55
        Co za teksty?
        Przy takiej sytuacji trudno podjąć decyzję, takie ,niby nic, nie wiedziałabym jaką podać przyczynę w pozwie...
        • yuka12 Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 21:07
          Podaje się różnice nie do zaakceptowania.
          Teksty są z gatunku prześmiewczo-poniżającego, oryginalne źródło to teść, mąż bezrefleksyjnie kopiuje, bo uważa je za bardzo zabawne (w odróżnieniu od teściowej i wszystkich innych, w tym mnie).
          Teksty są tylko objawem, problem jest głębszy.
          • wapaha Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 09:23
            Teksty są z gatunku prześmiewczo-poniżającego................Teksty są tylko objawem, problem jest głębszy.


            Oczywiście, że głębszy, bo to jest przemoc
            Jedna strona chce odejść, druga nie chce jej puścić- bo straci swoją ofiarę i worek do bicia. I na kim będzie się wtedy wyżywać ?

            Uciekaj czym prędzej, wprowadz zamiar w czyn. Lepiej nie będzie
        • aqua48 Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 11:09
          bebi_nowa napisała:

          > Co za teksty?
          > Przy takiej sytuacji trudno podjąć decyzję, takie ,niby nic, nie wiedziałabym j
          > aką podać przyczynę w pozwie...

          Jak to jaka przyczyna? Zerwane więzi emocjonalne, pasywna agresja współmałżonka, brak chęci poprawy sytuacji, odmowa uczestnictwa w terapii małżeńskiej, brak nadziei na poprawę..
      • princesswhitewolf Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 09:59
        chcialabym takiego meza co nie truje doopy i nie gada za duzo.
        • yuka12 Re: Gdy jedna strona chce odejść 04.01.20, 20:44
          Mój truje i gada. Jakieś śmieszne sytuacje z pracy potrafi rozstrząsać przez 2 dni. Łatwo go zranić byle pierdołą, ale swoich kul armatnich nie dostrzega. Na szczęście daje wytchnąć, nie gada i nie narzeka non stop.
    • princy-mincy Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:50
      Wg mnie nie da się naprawić jeśli jedna strona już podjęła decyzję o odejściu.
    • ichi51e Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 20:54
      Nie mozna
    • cruella_demon Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 21:09
      Moim zdaniem nie.
    • kub-ma Re: Gdy jedna strona chce odejść 02.01.20, 21:19
      Jedna strona już podjęła decyzję o odejściu. Żeby coś naprawiać, potrzebne jest zaangażowanie obu stron.
      W tej sytuacji mam pytanie: dlaczego druga strona chce kontynuować małżeństwo?
    • znowu.to.samo Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 08:08
      Chyba że ta strona która odchodzi jest chwiejna, i zmienia decyzje pod wpływem chwili/nastroju
      Niektórzy podejmują decyzje o odejściu żeby np skłonić alkoholika do porzucenia akoholizmu.
    • black_halo Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 08:53
      bebi_nowa napisała:

      > A druga chce kontyuacji małżeństwa. Nie wchodzi w grę romans czy inne drastyczn
      > e sytuacje, ale częste kłótnie, ciche dni, niemiłe odnoszenie się do siebie it
      > p. Padają słowa które trudno zapomnieć i udawać że jest cudnie. Czy coś takiego
      > można jeszcze naprawić?

      A dlaczego nie próbowano naprawić związku wcześniej? Przykre słowa, ciche dni i tym podobne ranią i w końcu ktoś może powiedzieć dość.

      Czy to nie jest tak, że te słowa wychodzą od Ciebie a odejść chce mąż. I nagle stwierdzasz, że można by było być nieco milszym?
      • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 13:11
        Na odwrót.
        • jola-kotka Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:58
          Skoro na odwrot to po co ten watek,? Jednak pewna swojej decyzji nie jestes?
          • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 19:14
            Nie jestem.
    • ruscello Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 09:13
      Moim zdaniem to zależy od motywów. Dlaczego jedno chce odejść - ma dość tego stanu czy już nie kocha? Dlaczego drugie chce zostać - kocha i jest gotowe do pracy czy boi się zmiany, trwa w przyzwyczajeniu i ma nadzieję, że "sprawa przycichnie"?
      • bulzemba Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:06
        Pracować? Po co pracować skoro wg niego małżeństwo działa jak powinno? Jemu jest wygodnie
        • yuka12 Re: Gdy jedna strona chce odejść 04.01.20, 20:47
          100/100
    • miqotka Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 09:47
      Według mnie nie można. U mnie było podobnie. Mąż nie chciał, ale gdy sytuacja była taka oschła przez ponad rok to w końcu złożył wniosek o rozwód sam.
      Nie da się naprawić czegoś, jeżeli już się czegoś nie czuje. A poza tym osobą krzywdząca musi sobie zdać sprawę, że krzywdzi i się zmienić, a to nie zawsze jest do zrobienia. A nawet jeżeli, to Tobie może się wydawać to sztuczne i tez w sumie odpychające.

    • feliz_madre Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 10:18
      Można spróbować terapii małżeńskiej, a nuż pomoże, ale zaangażowanie i chęć zmiany musi być po obu stronach. Nie można na siłę nikogo zmienić, tym bardziej zmusić do zostania w związku.
      Tak czy siak - powodzenia!
    • jehanette Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 13:39
      Pewnie terapia czy cos mogłaby pomóc, ale potrzebna jest wola obu stron...
      • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 15:25
        Co się robi na takiej terapii? Co jeśli problemy wynikają z rzeczy o których nie można powiedzieć.
        • eukaliptusy Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:44
          Dlaczego nie można powiedzieć i komu nie można powiedzieć?
          Jeśli żyjesz z trudnym sekretem, który sprawia, że nie wychodzi ci życie w związku, zacznij od terapii własnej.
          Nie ma nic takiego, czego nie można powiedzieć terapeucie.
        • jola-kotka Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:00
          To terapia nie ma sensu. Terapeucie mozna wszystko powiedziec.
          • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:52
            Terapeuci tak ale nie małżonkowi. Np że jakiś szczegół jego wyglądu nas odrzuca A nie jest możliwy do zmiany. Albo że się zdradziło i kochanek był lepszy w łóżku. Przykłady wymyślone.
      • bulzemba Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:17
        To zależy co rozumiesz pod pojęciem "pomóc". Z resztą jak sobie wyobrażasz terapię z osobą która nie widzi problemu? Sądzisz, że pójdzie do lekarza od czubków?
        • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 17:34
          Aktualnie obie strony widzą problem.
          • bulzemba Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:27
            Ale czy jeden? Czy nie jest tak, że dla niego jest problem to że wg ciebie w małżeństwie jest problem?
            • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:54
              Tak było wcześniej ale już nie jest.
              • beneficia Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 19:04
                > Tak było wcześniej ale już nie jest.

                A jak jest teraz? Czy obie strony widzą możliwość/konieczność terapii?
              • bulzemba Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 22:22
                Czyli poczuł, że mu się zaczyna palić pod stopami. Mam nadzieję, że serio do niego dotarło. Radzę ci kuć żelazo póki gorące i iść na tą chwilę terapię. Może jak będzie musiał wysłuchać co ci się nie podoba w małżeństwie i że już miałaś tego dość zrozumie że do tanga trzeba dwojga.

                Albo nie zrozumie... Przez tydzień, dwa będzie grzeczny a potem wróci do siebie. I jeszcze ci odpłaci za każdą godzinę upokarzania się
    • zuleyka.z.talgaru Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:04
      Po co? Lepiej się rozstać.
      • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 18:58
        Może być tak że decyzja jest błędem. Rozwód to rewolucja negatywna w zyciach nie tylko naszych ale i dzieci. Poza tym po 20+ latach razem chyba taka szansa się drugiej osobie należy.
        Na pewno nie chcę zgotować dzieciom takiego piekła jakie mi rodzice zrobili czyli wieloletnie kłótnie, nienawiść wręcz ale tkwienie razem.
        • bulzemba Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 22:24
          Zastanów się tylko ile razy jesteś gotowa dawać ostatnią szansę
        • zuleyka.z.talgaru Re: Gdy jedna strona chce odejść 04.01.20, 09:37
          Ile razy się taka szansa należy? Nawet jak już nie żywisz do tej osoby żadnych uczuć? Nic, zero, null, jedynie obojętność?
    • umi Re: Gdy jedna strona chce odejść 03.01.20, 19:01
      Teoretycznie mozna. To w starterze wyglada jak bledy w komunikacji i/albo jakies problemy ktorejs ze stron do rozwiazania. Czy w praktyce wyjdzie, to juz inna sprawa. O ile nikt nie ma nikogo na boku i po prostu sie psuje, to mysle, ze mozna sprobowac. Co ineego walacy sie krotki zwiazek, co innego malzenstwo. W drugim przypadku musialy byc jakies plusy i cos na tyle silnego, ze ludzie sie jednak podjeli takiego zobowiazania. W takim przypadku mysle, ze szkoda po prostu przekreslic, za plotem trawa nie musi byc zielensza, a zycie z druga osoba to i tak jest stale docieranie sie, wzajemne kompromisy i uzupelnianie.
      Wiec jakby sie walilo w krotkim zwiazku, raczej bym wiala. Malzenstwo sprobowalabym naprawic i zobaczyla, co z tego wychodzi.
    • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 23.01.20, 13:43
      Byliśmy na terapii na razie raz. Nie jestem przekonana czy to pomoże bo wyszło jakbym skarżyła na męża obcej osobie. Wyszłam zaryczana i dziś w robocie z trudem powstrzymuje się od płaczu. Mam nawrót depresji mimo brania leków, ale nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem. A może to wszystko nie ma znaczenia, ważne że jestem zdrowa i dzieci zdrowe.
      • umi Re: Gdy jedna strona chce odejść 23.01.20, 16:00
        Tak w kwestii formalnej to jesli byliscie razem, dudy mu nie obrabialas, nie wazne wedlug jakich kryteriow.

        Ale generalnie to nie ma nic wspolnego ze skarzeniem. Placicie za pomoc w naprawieniu malzenstwa i to jest po prostu praca tego terapeuty. Jak z niej wychodzi, to pewnie nawet o Was nie pamieta, mysli o tym co ma na obiad i w co sie z dzieckiem pobawi. Takze, bez roznicy. Placicie, to korzystajcie. W koncu po cos tam chodzicie.
      • alpepe Re: Gdy jedna strona chce odejść 23.01.20, 16:47
        Sama napisałaś, że nie chcesz zgotować piekła swoim dzieciom. To nie gotuj, a płaczu i "skarżenia" się obcej osobie się nie wstydź.
        • bebi_nowa Re: Gdy jedna strona chce odejść 24.01.20, 16:17
          Mąż obiecuje że zmieni zachowania które mi przeszkadzają i zrobi wszystko żebym z nim została. Ja chciałabym wpaść pod samochód żeby nie musieć podejmować żadnej decyzji.
    • ichi51e Re: Gdy jedna strona chce odejść 23.01.20, 16:07
      Jesli padaja slowa ktore trudno zapomniec kloca sie sa dla siebie niemili to po cholere ta jedna osoba chce w tym siedziec? Masochizm?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka