zkokarda
09.01.20, 13:36
Zmienil prace. Lata sluzbowo po świecie, dostał fajny samochód. A ja jestem praca zmeczona, tak po prostu. Uwazam, ze on ma fajna, ciekawa, rozwojowa prace. Zły jest na mnie, że narzekam, że mam dobre zarobki, fajnych współpracowników ale ja przechodzę jakiś kryzys. Zastanawiam się nad tym, żeby całkowicie zrezygnować z pracy na jakiś czas chociaż jestem doceniana. Nie wiem co mnie dopadło jakaś chandra chyba. Niestety muszę mieć kasę na kredyt, na ślub, na zaplanowane dziecko płakać mi się chce.