Dodaj do ulubionych

Inhalacje bez inhalatora

10.02.20, 21:08
Ematka wie wszystko. Pomóż ematko. Mam jakieś straszne zapalenie krtani. Do lekarza idę jutro, ale za mną już jedna nieprzespana noc, boję się, że następna będzie taka sama. Po konsultacjach z lekarzem online dostałam zalecenie inhalacji, ale nie mam inhalatora. Podpowiedzcie: ampułki z NebuDose mogę rozpuścić w gorącej wodzie i sobie powdychać, tak po prostu? Nakryć łepetynę ręcznikiem i sobie inhalować. Czy nie? Pomocy.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 21:32
      Śmiało. Możesz tez rozpuścić sól kuchenna i głowa nad gar.
      Warto tez nawilżyć sypialnię, oraz obniżyć temperaturę.
      • ortolann Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:42
        Bo mnie laska w aptece zbiła z tropu. Powiedziała, że NebuDose tylko do inhalatora. Ale w tym inhalatorze tez w jakis sposob ciecz musi przejść w gaz żeby zrobić robotę, nie? Dobrze myślę? Czyli mogę lać do gara, zalewać gorącą wodą i naparzać?
        • mysiulek08 Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:56
          spokojnie mozesz, nawet ze zwykla kamienna sola albo morska i tak pisze Berdebul, nawilzona, niezbyt ciepla sypialnia
          • mysiulek08 Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:57
            a i nie inhaluj sie goraca para!
            • hanusinamama Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:59
              Ona chce ten nebudose do wrzatku wlac i sie inhalować.
        • hanusinamama Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:56
          To jest nebulizator, nie podgrzewa cieczy. Rzobija jej cząsteczki i wtorzy mgłę. Wywietrzyc sypialnie, zeby było chłodno.
        • berdebul Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 23:05
          Bo ten roztwór ma konkretne stężenie, w konkretnym celu. Najlepiej robić nebulizacje, ale jak nie masz to wersja z garem tez da radę. Tylko taniej wyjdzie Ci wodę posolić, niż lać ampułki. One są chyba 3%. Czyli na 100ml wody potrzebujesz 3g soli. A na litr 30g.
          Wiec jeżeli chcesz to robić nad garnkiem, to tych ampułek potrzebujesz w ilości hurtowej.
    • mrs.solis Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:49
      Tez nie mam inchalatora. Jak potrzebuje, to gotuje wode wlewam do miski nakrywam sie recznikiem i wdycham.
      • frequenter.light Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 23:52
        I to jest prawdziwie minimalistyczne podejście!
    • hanusinamama Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:54
      NIeeeeeeeeee. Na zapalenie krtani nie mozna stosować gorącej parówki. Tutaj pomaga zimne powietrze. Juz lepiej głowe na dwór wystawić. MOja córka ma 1-2 razy w roku wirusowe zapalenie krtani. Wazne aby powietrze było wilgotne w pokoju i inhalacje ale zimne. Jak jest świszczacy kaszel i zaczyna sie świszczacy oddech (zacisniecie krtani) to sie głowe do zamrazarki wsadza albo na dwór wychodzi, bo ciepłe powietrze tylko pogarsza sytuacje.
      Juz lepiej do jutra nic nie robic. Mozna na noc zyrtec łyknąć.
    • hanusinamama Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 22:58
      Nebu dose zawiera kwas hialuronowy ktory w gorącej wodzie ulega rozpadowi. Poza tym jak do soli dolejesz wody to ci sie zrobi roztwór hipotoniczny a takim nie powinno sie inhalować. Po to własnie ejst roztwór izotoniczny aby inhalować sie roztorem soli fizjologicznym.
      • berdebul Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 23:06
        Nie każdy nebudose zawiera kwas hialuronowy.
    • thea19 Re: Inhalacje bez inhalatora 10.02.20, 23:00
      skorzystaj z zamrażarki - wsadź tam głowę i pooddychaj
    • ortolann Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 02:45
      A czemu na krtań para nie? Ulgę przynosi, np. w kąpieli. Gorzej suche pomieszczenia, to wiadomix. Mąż nie może pojąć dlaczego nie chcę włączać kaloryferów i dlaczego cały dzień marznę. Zastanawia mnie mechanizm tego mrozu - czy chodzi o to, że temperatura ma obkurczać obrzęki?
      Od kaszlu mam obdarte gardło i zakwasy na brzuchu, a głową, to mam wrażenie, że ktoś grał sobie w kosza. Śpię na siedząco. Może przynajmniej schudnę. O ile przetrwam to paskudztwo.
      • mrs.solis Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 03:09
        Zimne powietrze obkurcza obrzek krtani. Tak sie postepuje kiedy dziecko ma krztusiec i np. zaczyna sie dusic. Para z goracego prysznica tez lagodzi objawy. i moze to byc dla ciebie lepsze niz trzymanie glowy nad miska z ciepla woda.
      • mysiulek08 Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 04:56
        przetrwasz smile mnie co roku dopada przy zmianie por roku i duzych wahaniach temp miedzy dniem a noca i sztormowych wiatrach, przywyklam tongue_out

        suche powietrze bardzo drazni, kapiel z olejkiem sosnowym mi pomaga i herbata z anyzku z miodem popijana malymi lykami lagodzi gardlo, ciepla ale nie goraca, na kaszel azarina z codeina, do ssania olbas, plukanie woda z soda oczyszczona, pozycja siedzaca jest lepsza niz lezenie i o dziwo, homeovox do ssania, jedyna rzecz homeopatyczna w ktora wierze tongue_out

        jak nie przechodzi po trzech dniach, zaczyna rosnac temperatura i bolec glowa to wedruje do doktora, z reguly konczy sie wtedy antybiotykiem
        • ortolann Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 07:54
          Ech, że przetrwam, to wiem. Tak tylko ględzę. Rzadko mi się zdarza przeziębienie takiego kalibru. Jakieś tam gile z nosa, czasem coś gardło połaskocze i sama jestem w stanie to wyleczyć domowymi sposobami, a temperatura to podrośnie do jakichś 37 stopni. A teraz to jakaś totalna rozpierducha. Zaczęło się w piątek, wzięłam wolne niby do jutra, ale już czuję, że w czwartek do roboty to ja nie za bardzo dam radę. Gorączka przez 3 dni po 39 stopni, zjeść nic się nie da, spać się nie da. Wyglądam i czuję się jak jakiś zombiak.
          • berdebul Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 12:17
            Pijesz wystarczająco dużo? Bo część bycia zombie, może być spowodowana odwodnieniem.
          • mysiulek08 Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 16:54
            do konca tygodnia Cie potrzyma jak nic, a potem przez nastepne bedziesz sie czula jak wynicowana strzykwa tongue_out

            ostatnia duza jazde mialam w 2018, zaczelo sie na poczatku sierpnia (sezon zimnych sztormowych wiatrow, dosc juz cieplych dni ale chlodnych nocy) przelom por roku, to skonczylo gdzies tak pod koniec wrzesnia, w polowie pazdziernika lecialam do PL z nie do konca wyleczonymi zatokami, na pogrzeb wlasnej matki nie bylam w stanie poleciec...

            duzo pij, tego anyzku tez, woda z miodem i z cytryna, spore dawki witC, typowka

            u lekarza bylas?
            • ortolann Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 20:49
              Dzięki Mysiulku, strasznie lubię Twoją troskę i to jak potrafisz doradzać. To jest takie bardzo przyjazne.
              U lekarza byłam, antybiota dostałam. Trochę się pozastanawiałam czy go wziąć i jednak wzięłam. Bo powiem Wam, że po cichu dziś zaczęłam myśleć, że to może krztusiec? Lekarka nie ruszała tego tematu, ale jednak antybiotyk przepisała. Lekarka spoko, nie narzekam, dociekliwa, nie bagatelizowała niczego, umiejętnie zadawała pytania. Widziała, że wyglądam jak koń po westernie, w którym całe stado ginie, dwa razy powtarzała pytania big_grin
              Picia dużo, woda, cytryna, miód - wszystko. Oprócz anyżku. Anyżek nie. Anyżek to zło i przez to świat wyginie, a już na pewno zwróci całą treść.
              Twoje opowieści o zatokach pamiętam i Twoją podróż do PL też. Przykro mi, że to się tak ułożyło.
              • mysiulek08 Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 21:15
                dziekuje smile

                a to nie pij tego anyzku, sa inne rzeczy, ja lubie smile

                jak masz antybiota to bierz, po co Ci gorsze przezycia, zdrowiej!
      • hanusinamama Re: Inhalacje bez inhalatora 11.02.20, 13:58
        BO gorące powietrze pogarsza. Dlatego wywala sie głowe na dwór jak jest mróz albo do zamrażarki. I inhaluje zimnym. I spi w wywietrzonym zimnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka