Dodaj do ulubionych

Spełnione marzenia

12.02.20, 22:05
Czy w dorosłym życiu spełniacie swoje dziecięce marzenia? Czy wasze wyobrażenie o tym, jakie życie będziecie wieść w dorosłości, pokrywa się z rzeczywistością?
Ja miałam mieć stadninę, a nie mam. Nawet jednego konia nie mam. Miałam mieć wielki dom i las, i też nie mam. Niektóre dawne marzenia wydają mi się teraz takie naiwne i niewarte zachodu big_grin Ale pewne plany mi się sprawdziły smile Jakieś 30 procent wink
Obserwuj wątek
    • tol8 Re: Spełnione marzenia 12.02.20, 22:19
      Od dzieciństwa miałam jedno Marzenie--pojechać do USA. Spełniło się rok temu. Czuję się szczęśliwa i spełniona.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
    • aerra Re: Spełnione marzenia 12.02.20, 22:32
      Większość moich marzeń z dzieciństwa niespecjalnie da się zrealizować (z takich bardziej lajtowych, to chciałam mieć oswojoną czarną panterę wink ), kilka takich bardziej realnych staram się sukcesywnie doprowadzać do skutku wink

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • leanne_paul_piper Re: Spełnione marzenia 12.02.20, 22:33
      Tak, w większości realizuję swoje dziecięce marzenia, to co zapisywałam w pamiętniku jako 11.latka, po latach realizowałam zgodnie z planem. A jak czegoś mi brakowało w dzieciństwie, to starałam się to później sama sobie sprawić, nawet, jeżeli był to domek dla świnekwink.
      Tylko jedno mi nie do końca wyszło - zawsze myślałam, że będę DINKsem, a to tak nie do końca, bo jest mały naddateksmile.

      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/BGqEANIUgnc4Q3SddA.jpg
    • berdebul Re: Spełnione marzenia 12.02.20, 23:10
      Mieszkam w domu z ogródkiem, tak jak chciałam. Mam psa i czerwony samochód. Wykonuję wymarzony zawód, zaplanowany wstępnie w przedszkolu, trochę zmieniłam obszar. Byłam w Chinach, widziałam dzikie żyrafy. Nurkowalam na rafie koralowej. Widziałam wieloryby. Myślę, że 80%++ spełnionych.
    • fitfood1664 Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 00:22
      Też chciałam mieć konie. Miałam być weterynarzem. Dziś gdyby ktoś mi zaproponował takie zajęcie, zabiłabym wzrokiem. Wogóle miłość do zwierząt jakoś mi przeszła. Lubię, nie przeszkadzają mi, ale to już nie to co kiedyś. Tylko dzikie mnie fascynują. Domowych mam po dziurki w nosie. Jak się wykruszą nie będzie następnych. Zastanawiam się w czym rzecz, bo samą mnie to niezmiernie dziwi. Chyba zmęczenie życiem.
        • schiraz Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 21:43
          Nie ma, jestem zdrowo po 30, aktualnie na drugim roku medycyny. Robię to dla siebie, raczej wątpię czy będę leczyć, nawet nie wiem czy skończę studia, ale zawsze o tym marzyłam więc postanowiłam to zrealizować. Łatwo nie jest, mam dzieci i skłamałabym mówiąc, że nie odbywa się to kosztem czasu z nimi ale nie zmieniłabym tej decyzji.
    • volta2 Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 07:54
      Oj, trochę się spełniło, jedno to mieć męża inżynieria a drugie to być na polu arbuzów. To po jakimś filmie z ZSRR puszczonym w wakacje w paśmie dla dzieci. Latałam po redlinach jak oszalała. No i jeszcze sporo innych, ale za dużo pisać.
    • turzyca Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 08:21
      A tak ze dwa lata temu uświadomiłam sobie, że zrealizowałam moje bardzo szczegółowe marzenie z czasu gdy miałam 16 lat. Praktycznie co do litery.

      --
      "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
    • anorektycznazdzira Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 08:25
      Ja chyba nie mam marzeń tylko plany tongue_out
      Chciałam podróżować- podróżuję, chciałam mieszkać w dużym mieście- mieszkam,
      jest tego więcej
      ale nigdy nie miałam "marzeń" w stylu chcę mieć szklarnię, trzy psy i osiołka. Nie tworzyłam dokładnych wizji jak ma być, tylko ogólnie wiedziałam czego chcę, a czego nie i byłam dość elastyczna co do szczegółów.


      --
      'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
    • chococaffe Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 08:28
      W zasadzie tak, spełniły się, chyba wszystkie. Co nie oznacza, że mam beztroskie życie - o pewnych rzeczach nie myślałam jako dziecko czy młodzież, więc nawet marzeń związanych z nimi nie miałamsmile
        • aguha Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 10:29
          Ojeju, wtedy wybrani mogli ewentualnie jechać do NRD na wymianę smile Jako dziecko zaczytywałam się w książkach podróżniczych, m.in. Paukszty, Moniki Warneńskiej, cykl o Tomku Wilmowskim - i marzyły mi się dalekie podróże.
          Chciałabym wreszcie pojechać do Afryki, ale za bardzo boję się zemsty faraona (w Polsce potrafi mnie dopaść zemsta Chłapowa), no i mam obawy, że odstrzelą mnie jak kaczkę na plaży, np. w Tunezji.
      • hanusinamama Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 22:21
        I tak dobrze ja chciałam być syrenką smile aczkolwiek sa takie zajecia na basenie pływanie z syrenim ogonem smile

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • asfiksja Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 12:27
      >Ja miałam mieć stadninę, a nie mam. Nawet jednego konia nie mam.
      Stadninę - w sensie, że klacze i ogiery hodowlane, sprzedaż źrebaków, pokazy, zawodowstwo itd. - to pewnie ciężej. Ale rekreacja konna, niekoniecznie na rumaku, do którego masz tytuł własności, to jest do zrobienia, nawet jeśli zaczynasz jako mocno dorosła osobasmile Warto!
    • hamerykanka Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 16:48
      Juz jako nastolatka marzylam o samochodach terenowych. Nawet kupilam sobie katalog i czytalam do poduszki. Dzis mam Rosomaka (nazwany po Polskim pojezdzie opancerzonym). Toyota Tundra z silnikiem 5,7L, terenowym zawieszeniem na zamowienie. Wejdzie wszedzie, pociagnie co trzeba.
      Chcialam miec konie, moze nie stadnine, ale konia. Mam dwie, a jak plany pojda dobrze, to zazrebie jedna z nich.
      Moja corka jest ze mna. Marzenie spelnione.
      Teraz marzeniem jest zalozenie hodowli hybryd wilkow z owczarkiem niemieckim. Chinook jest bardzo, bardzo lojalna, inteligentna i przywiazana, bez agresji do ludzi. Mysle, ze sprawdzi sie swietnie jako moja service dog do PTSD, gdy dorosnie i spowaznieje.
      No i kocham roze w paski i hosty, to sobie spelniam po trochu, dokupujac do kolekcji..
      Moje leniwce:


      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • nenia1 Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 19:41
      Trochę tak, trochę nie, od dzieciństwa lubiłam książki przygodowe i podróżnicze, typu seria Szklarskiego o Tomku, więc trochę z moich marzeń spełniło jeśli chodzi o podróżowanie i różne przygody smile Ale bardzo lubiłam również książki Centkiewiczów i długo miałam marzenie o kobiecej wyprawie (bo męska już była) na biegun północny, nawet koleżankę namówiłam, że ona będzie lekarze, a ja geochemikiem, będziemy wiercić dziury w lodzie, wisieć na linach i pobierać próbki, tylko, że jak dorosłam okazało się, że nie przepadam za zimnem, niemniej przynajmniej na Grenlandię chciałabym dotrzeć, w tym roku wybieram się na koło podbiegunowe, więc nieśmiałe próby jednak podejmuję smile
    • abecadlowa1 Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 19:54
      Nie pamiętam wczesnodziecięcych marzeń. Jako nastolatka marzyłam aby występować w telewizji lub radio w roli eksperta. Spełniło się, co prawda tylko w mediach regionalnych, ale jednak. Fajerwerków ani satysfakcji nie przyniosło.
      Kiedy miałam ok 20 lat byłam na jakiś warsztatach, na których robiliśmy mapę marzeń z obrazków wycinanych z gazet. Marzenia miały dotyczyć kilku obszarów, m.in. relacji z ludźmi, życia zawodowego, hobby. Spełniło się wszystko, ale w pokrętny, nieoczekiwany i niezbyt korzystny dla mnie sposób.
      • kosmos_pierzasty Re: Spełnione marzenia 14.02.20, 08:49
        abecadlowa1 napisała:

        robiliśmy mapę ma
        > rzeń z obrazków wycinanych z gazet. Marzenia miały dotyczyć kilku obszarów, m.i
        > n. relacji z ludźmi, życia zawodowego, hobby. Spełniło się wszystko
        O, to u mnie też, ale ja już znałam męża wtedy i tę mapę robiliśmy wspólnie, tzn. na warsztatach ja, a potem w domu razem, dla zabawy. Wszystko się spełniło smile

        Ostatni na liście był SUV, a potem jak dowiedziałam się o nich więcej, to już nie chciałam i nawet o tym opowiadałam jednej psycholożce, która takie zabawy też robi, że to marzenie się zdewaluowało i w zasadzie to ja już bym wolała, żeby się nie spełniało, bo to koszty, obciążenie środowiska. A ono mi mówi 'poczekaj, może warunki się zmienią i jednak będzie się mogło spełnić to marzenie też'. W sumie to wewnętrznie wzruszyłam ramionami na tę odpowiedź, bo mnie to mało obchodziło już. No więc UE musiała wprowadzić nowe przepisy, żeby się spełniło big_grin Najlepsze, że ja już naprawdę odpuściłam i szukałam sedana, mąż jednak mnie przekonał.
        Że nie wspomnę, jak odpuściłam marzenie o domu pod lasem, uważając je za nierealne, a potem była bańka w nieruchomościach, ceny mieszkań wystrzeliły do góry, a koszty budowy nie tak bardzo i się udało smile
        • kosmos_pierzasty Re: Spełnione marzenia 14.02.20, 08:52
          Niezłe jeszcze było, jak sobie wymarzyłam kolor oczu i włosów dziecka, męża wtedy nie znałam jeszcze. Nawet zbyt serio tego nie traktowałam, bo to przecież nic istotnego. Dodatkowo jak mam piwne oczy, więc szanse na niebieskie u dziecka raczej małe, o ile dobrze pamiętam ze szkoły (możecie sprostować). A jednak się spełniło smile
    • kropka_kom Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 19:56
      też miałam takie marzenia jak Ty ale jakoś nie wierzyłam że mi się spełnią, choć może kiedyś konia sobie kupię...kto wie smile z drugiej strony coś tam się jednak spełniło...mam rodzinę, domek...
      • demodee Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 20:39
        A ja w dzieciństwie i młodości marzyłam, że będę pracować w pewnym zawodzie i nawet skończyłam studia, które dały mi do takiej pracy papiery. I spełniłam swoje marzenie i poszłam pracować w tym wyśnionym zawodzie i po paru latach okazało się, ze kompletnie się do tego nie nadaję!

        Musiałam się przekwalifikować, zaczynać karierę od nowa itd.
    • takamania Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 21:09
      Jedno spełniłam . Po ścisłej szkole średniej poszłam na wymarzone humanistyczne studia. Głupi pomysł i odbija się czkawką do dzisiaj. Natomiast marzenie o miłości, takim piorunie sycylijskim, które stawia wszystko na głowie wyszło 🙂

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
    • hanusinamama Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 21:26
      Zalezy z jakiego okresu życia marzenia...jak byłam dzieckiem chciałam być syrenką, potem chciałam pływać na statku badawczym...a jak juz byłam naprawde dorosła, to chciałam mieć dom z dużym ogrodem i dzieci (był moment ze myślalam ze to sie nie uda). Mam smile

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • monique2020 Re: Spełnione marzenia 13.02.20, 21:33
      Dziecięce moja marzenia należały do tamtego okresu i całe szczęście się nie spełniły, haha.
      Jeśli chodzi o "coś" o czym marzyłam, to latami o klockach Lego i przy okazji własnych dzieci (wcześniej o tym pragnieniu zapomniałam) je spełniłam. Coż, smakuje już nie tak.
      Bardziej skupiam się na obecnych marzeniach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka