Dodaj do ulubionych

Jeśli nie rozwód to co

28.02.20, 23:48
Pytanie do pan rozżalonych ze mąż je zostawił dla młodszej (i szczuplejszej). Jakie inne wyjście widzicie? Czy wolalybyscie żeby z wami został i miał kochankę na boku? Czy uważacie ze rozwody powinny być zakazane i jeśli już raz się wzięło ślub to powinno się tkwić w związku na wieki?
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: Jeśli nie rozwód to co 28.02.20, 23:58
      Zależy co się ślubowało? .... I nie opuszczę Cue aż do śmierci.....jakoś tak to leciało....., Chyba, że ślub w urzędzie i przysięga inną - to zmienia postać rzeczy.

      A na poważnie. Nikt w chorym związku nie będzie szczęśliwy. Nie robiłabym z siebie ofiary, która musi wytrzymać do śmierci ale też nie szukałabym związków na boku mając meza.
      • kyrelime Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:55
        "I nie opuszczę Cię aż do przytycia"
    • mrs.solis Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 01:11
      Wdowienstwo 😈
      • morekac Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 07:30
        I to jest wyjście
        🍄
      • chatgris01 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:27
        Się podpiszę 😈


        Zwłaszcza, jak do twarzy w czarnym suspicious
        • barbibarbi Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:34
          Też się podpiszę, ja dobry sosik grzybowy robię.
          • bywszy Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:52

            ... zwłaszcza drugi trujący był grzyb,
            ale typ jest z tej barbi, oj typ.

            devil
          • mrs.solis Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:10
            Ja tez, ale maz nie chce jesc grzybow , ktore zbieralam hahahhahaa.
            • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:13
              Przezorny😁
              • mrs.solis Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:37
                Za to lubi rozne herbaty, wiec cos sie wymysli jakby co 🤫
    • waleria_s Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 01:25
      Oczywiście, że nie powinny być zakazane. Dla mnie to naturalna kolej rzeczy, że wychodzi się ze związku, małżeństwa, które nie daje satysfakcji, męczy, gdy ileś prób ratowania/terapia itd. nie odniosły skutku.
    • rosapulchra-0 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 02:26
      Nie ma zadnej gałęzi dla ciebie jeszcze?
    • emka_bovary Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 07:50
      10 razy to jeszcze napisz.
    • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 07:58
      21mada napisała:

      > Pytanie do pan rozżalonych ze mąż je zostawił dla młodszej (i szczuplejszej).

      A gdyby zostawil dla starszej i grubszej? wink
      • memphis90 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 08:05
        I z księgowości w dodatku.
      • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 08:33
        Co Ty, Mady nie znasz? Wg niej faceci zdradzają tylko że szczuplymi i młodymi. Mnie to akurat bardzo bawi, bo zawodowo m.in.rozwodzę ludzi i zdarza mi się widywać kochanki (i kochanków) i Mada na moim miejscu mocno by się zdziwiła😀. No, ale taką ma Mada kreację forumową.
        • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:15
          daniela34 napisała:

          > Wg niej faceci zdradzają tylko że szczuplymi i młodymi.
          > Mnie to akurat bardzo bawi, bo zawodowo m.in.rozwodzę ludzi i zdarza mi się wid
          > ywać kochanki (i kochanków) i Mada na moim miejscu mocno by się zdziwiła😀

          To z kim zdradzaja mezczyzni zalezy przede wszystkim od tego, o jakich mezczyznach mowimy.
          Nie mam na mysli aspektow moralnych, bo to oczywiste, a jedynie kwestie ich mozliwosci.
          Przede wszystkim duza czesc panow zainteresowanych zdrada w ogole nie ma takich mozliwosci, pomijajac rzecz jasna mozliwosc zdrady z prostytutka.
          Kolejna grupa to taka, ktora bierze na zasadzie "jak leci" i cieszy sie, ze w ogole cos sie nawinelo do lozka.
          Zas ci panowie, ktorzy zdradzaja z mlodszymi i szczuplejszymi, to dosc waska grupa atrakcyjnych mezczyzn, ktorzy sa dobrze ustawieni i zazwyczaj dbajacy o wizerunek (silownia, ubior, drogie perfumy). Ale to jest 10-15% ogolu zdradzajacych.

          Bo ogolnie panow podobajacych sie kobietom jest niewielu. Wystarczy sie rozejrzec, wokol glownie sapiacy, brzuchaci wielbiciele sandalow, cebuli i ubioru trzeciej swiezosci.
          • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:27
            Świetnie napisane! 👍
            • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:39
              A czyli zgadzasz się ze stanowiskiem przeciwnym do swojego. Przypomnę -twierdziĺaś, że faceci zdradzają z młodszymi i szczuplejszymi, Sabat twierdzi, że to raczej wąska grupa facetów i teraz się z nim zgadasz. Czyli generalnie zgadzasz się z tym, że wąska grupa facetów zdradza swoje partnerki z kobietami bardziej atrakcyjnymi od tych partnerek. A to ok, to z takim pogladem też się zgadzam 😁
              • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:41
                To się zgadzamy.
          • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 13:50
            Ostatni akapit- gdzie ty mieszkasz?
        • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:40
          Ja bym się nie zdziwiła, ale to ematki mają największy ból doopy, że misiu odszedł do seksownej 25-latki. Auc!
          • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:48
            No właśnie zupełnie nie. Większość misiów odchodzi do zwykłych, średnio atrakcyjnych kobiet. Czasem starszych, często tęższych (bardzo kobiece kształty 😀). Prowadziłam kiedyś rozwód, w którym Pan nagle kompletnie oszalał dla kochanki, spodziewałam się jakiejś pięknej, zgrabnej, szczupłej i zadbanej laski. Przyszła do sądu wysoka i tęgawa blondynka po 40-tce w czarnych (uwaga Mada, czarnych!!!) dżinsach i bluzce.
            • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:51
              Z ciekawości, daniela34- po co kochanki przychodzą do sądu na rozwód misia?
              • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:56
                A to różnie:
                1) są zgłoszone w charakterze świadka
                2) żeby wesprzeć misia moralnie
                3) żeby dowalić byłej.

                Pani z ostatniego rozwodu akurat była świadkiem.
                • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:10
                  Ok, dzięki. O tym nie pomyślałam.
                  • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:11
                    Daniela, a jaki udział w sprawach rozwodowych, ze zdradą w tle, mają te ze zdradzającymi paniami?
                    • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:21
                      Powiedziałabym że w moich sprawach jeśli 100 % to sprawy ze zdradą w tle, to rozkład jest 40% zdrad kobiecych do 60% zdrad męskich.
                      • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:34
                        O, to więcej niż myślałam.
                        • bywszy Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:50
                          Ja też myślałem, że faceci rzadziej zdradzają. shock

                          big_grin
                          • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 12:02
                            bywszy napisał(a):

                            > Ja też myślałem, że faceci rzadziej zdradzają. shock
                            >
                            > big_grin

                            Mezczyzni zdradzaja zdecydowanie czesciej. Jest to mozliwe dlatego, ze kobieta zdradzajaca meza moze zrobic to z kilkoma kandydatami, a panowie ustawiaja sie w kolejce wink
                            Poza tym zdrady czesciej przytrafiaja sie na zasadzie ukladu pan zonaty + zainteresowana pani nie sparowana, ale mocno aspirujaca wink Tutaj zdradza tylko pan.
                            Sterotypowo: panowie szukaja latwego seksu, panie - pary gaci w domu. To troche generalizacja, ale jednak praktyka potwierdza, ze czesto tak jest wink
                            • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 13:52
                              Hmmmmm....
                            • kk345 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:14
                              >Sterotypowo: panowie szukaja latwego seksu
                              Czyli teoretycznie taka mada nie powinna mieć najmniejszego problemu, by znaleźć amatora, szczególnie, ze młoda, ładna, chętna i szczupła...To czemu ona tak baaaardzo chce, tyle energii wkłada w kuszenie, a tu kicha?
                              • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:21
                                Bo desperatki odstraszaja? Bo ta jej atrakcyjnosc jest mocno wyimaginowana? Bo to tylko kreacja forumowa?
                                Btw jest u mnie w pracy taka 'mada'. Facet powie jej czesc a ta przybiega z wypiekami 'boszeeee...on mnie wzrokiem pozera!'. Ja tylko kiwam glowa i powtarzam 'noooo taka fajna jestes- nie dziwie sie' (wedlug mnie zwykla dziewczyna ale sa gusta i gusciki; nie widac zeby faceci padali jej do stop ale ja tam za nia nie chodze) .Ostatnio wziela na celownik mlodego chlopaka z IT. Chlopak ucieka przed nia w poplochu bo wybitnie nie jest zainteresowany. Na imprezie firmowej ewakuowal sie o 22 bo ta wariatka za nim biegala. Zonaty, dzieciaty i zupelnie nie przejawiajacy checi na amory z nia (i z zadna inna chyba tez nie). Wiec...
                              • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:23
                                Odpowiedź jest prosta - ona jest ładna, młoda i szczupła tylko w necie 😀
                                Poza tym jest nieźle pokrecona i zdesperowana, a to działa odstraszajaco
                              • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:43
                                kk345 napisała:
                                > Czyli teoretycznie taka mada nie powinna mieć najmniejszego problemu, by znaleź
                                > ć amatora, szczególnie, ze młoda, ładna, chętna i szczupła...To czemu ona tak b
                                > aaaardzo chce, tyle energii wkłada w kuszenie, a tu kicha?

                                Nie znam tej Pani, ale jak glosi piosenka - "do tanga trzeba dwojga".
                                Nawet jesli jakas pani glosi "aaaaale mam ochote na romans", to w praktyce oznacza to "mam ochote na romans z..." i tu nastepuje litania punktow smile
                                To troche jak z ladnymi, mlodymi laskami - mimo bezdyskusyjnej atrakcyjnosci, czesto sa nieszczesliwe i samotne, bo chociaz chetnych na ich wdzieki nie brakuje, to zaden kandydat nie "walczy w jej kategorii wagowej", ze sie tak wyraze :p
                                Facet musi pasowac do baby smile A im ladniejsza, tym wieksza pustynia ja pod tym wzgledem otacza. Przeciez nie bedzie sie spotykac z jakims wasatym Zenkiem ze sklepu meblowego...
                                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:47
                                  Nie słuchaj kk. Ona rozsiewa jakieś bezpodstawne plotki na mój temat. Bynajmniej nie narzekam na brak chętnych.
                                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:53
                                  Jest wiele prawdy w tym co piszesz ale nie do końca. Czasem człowiek chce odmiany. Jeśli mąż pracuje w banku inwestycyjnym w londyńskim City to można mieć ochotę na Zenka hydraulika. 😉
                                  • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:06
                                    Nie zauważyłam takiej prawidłowości, żony bankierów inwestycyjnych romansuja raczej z instruktorami fitness albo kimś w tym stylu.
                                    Wasaty Zenek to istota innego gatunku 😁
                                    • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:08
                                      A madzie i taki sie marzy (zenek) i co zrpbisz😁
                                      • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:56
                                        Ale mada jest żoną jakiegoś Sławka, a nie londyńskiego bankiera, o ile w ogóle ten jej mąż istnieje 😀
                                • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:07
                                  Wez bo teraz sobie mada uroi, ze to przez jej zniewalajaca urode nie ma kochankow. Tak naprawde chodzi o to czy kobieta sprawia wrazenie dostepnej. Jesli jest sliczna ale nie wysyla sygnalow to moze oniesmielax, jesli jest sliczna ale 'dostepna' to sie od chetnych nie opedzi.
                                  • chicarica Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:46
                                    Ależ ona nie tylko wysyła sygnały, ona chodzi z transparentem. Chętnych nadal brak big_grin
                                    • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 18:12
                                      chicarica napisała:

                                      > Ależ ona nie tylko wysyła sygnały, ona chodzi z transparentem. Chętnych nadal b
                                      > rak big_grin
                                      >

                                      Mozecie przyblizyc, dlaczego ta uzytkowniczka wzbudza tyle negatywnych emocji? Dzialalem na innym forum gazety, ktore padlo - nie jestem w temacie.
                                      Bo chyba nie chodzi tu o (rzekome?) zainteresowanie romansami?
                                      Nie pietnowalybyscie innej osoby z forum za swobodny styl zycia, mam racje?
                                      • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 18:42
                                        Nie gazet. My nikogo nie pietnujemy😁
                                        • triismegistos Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 18:52
                                          To chyba nie jest gazet.
                                          • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 18:53
                                            Moze sie myle ale styl bardzo podchodzacy. Jesli sie myle-przepraszam.
                                            • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 19:20
                                              chocolatemonster napisała:

                                              > Moze sie myle ale styl bardzo podchodzacy. Jesli sie myle-przepraszam.

                                              Nie wiem kim jest "gazet". Na forum bswm machnalem pod aktialnym nickiem jakies 10tys postow. Tris moze potwierdzic, bo mnie kojarzy.
            • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:58
              I jaki z tego morał? Ja pisze ze ematki maja ból doopy o młodsza i szczuplejsza. Za to zgadzam się z sabat ze większość facetów zdradza z przeciętnymi bo sama jest bardzo przeciętna.
              • chatgris01 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:00
                Serio nie mają większego bólu doopy o zdradzanie ze starszą i grubszą? wink
                • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:02
                  No właśnie? Ja bym raczej miała większy ból o grubszą i starszą 😀
                  • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:13
                    Ej nie, bo stara i gruba jest przynajmniej taka swojska. A młoda i zgrabna? No jak on mógł? Przecież zawsze mi mówił ze kocha moja oponkę i cellulit! To ze się zapuściłam to tylko przez ciąże z jego bombelkami, a on z jakaś szprycha woli!
                  • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 13:55
                    Mi by bylo bardzo przykro niezaleznie od tego jak by pani wygladala ale gdyby zdradzil i chcial odejsc to droga wolna. Dzielimy sie po rowno (bo po rowno na wszystko pracujemy), alimenty na Mloda,ustalamy zasady spotykania sie z Mloda (zadnych ograniczen bo ja tez mam/mialabym swoje zycie) i good riddance.
                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:04
                  Jedna wymyślona gruba przeciw wielu prawdziwym wątkom pt. zostawił mnie dla młodszej to jednak słaby argument.
                  • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:14
                    21mada napisała:

                    > Jedna wymyślona gruba przeciw wielu prawdziwym wątkom pt. zostawił mnie dla mło
                    > dszej to jednak słaby argument.

                    A które to te liczne wątki? Jest jeden- Bomby. Kiedyś dziewczyna pisała o kochance-rowiesniczce i nic o tym, zeby była szczuplejsza.
                    • chicarica Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:48
                      W większości sytuacji żona jest raczej zaskoczona że kochanka jest taka zwykła, wręcz brzydsza czy grubsza.
              • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:05
                21mada napisała:

                > I jaki z tego morał? Ja pisze ze ematki maja ból doopy o młodsza i szczuplejsza

                Zaręczam, że jak kochanką jest grubsza i starszą, to kobiety też mają to, co tak wytwornie (A taka ponoć jesteś kobieca i elegancka!) określasz bólem gluteus maximus
                • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:09
                  * Glutei maximi
                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:09
                  Wszystkie ematki tak piszą a jakoś innych się nie czepiasz. Wlazlam tu z nimi w kisiel to pisze ich językiem.
                  Co do meritum, jakoś częściej na forum żalą się ze młodsza.
                  • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:10
                    Ale to Ty twierdzisz, żeś subtelna, elegancka i kobieca 😀
                    • chatgris01 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:11
                      Wrażliwa lelija? wink
                    • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:15
                      Przytocz cytat.
                      • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:19
                        No jak to? To nie jesteś???
                        To by wiele wyjaśniało🤣🤣🤣
                        • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:03
                          Jaka by nie byla to wciaz zaden jej nie chce i stad kolejne watki o tych wstretnych zonach. Bo to przez te zony faceci nie zrywaja madzie ubran w szalonym pedzie. A...wait...
    • memphis90 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 08:04
      Męża swojego zapytaj. On najbardziej w temacie.
    • cosmetic.wipes Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 08:09
      Znowu masz ból suchej dupy? 😂
    • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 08:49
      Mam wrażenie, że Ty bardzo chcesz mieć romans, o ile w ogóle masz prawdziwego, a nie wymyslonego męża, ale chętnych brak 😀
      A tak serio to znalalam kiedyś panią, która strasznie narzekala na żony, które po ślubie nie chcą wypuścić misia do jego prawdziwej miłosci, była z panem kilkanaście lat, oczywiście on cały czas mieszkał z żoną i dziećmi.
      W końcu pan porzucił obie dla mlodszej, ale żona została z dziećmi na zagranicznych studiach, na koszt ojca, z segmentem i alimentami oraz kontaktami dzięki którym prowadzi firmę ☺
      Kochanka ma lat 40+ i została zwolniona z pracy z powodu zachowania, jakie prezentowała po porzuceniu 😀
      • vessss Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:33
        A jakie prezentowała😁?
        • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:39
          Ogólnie rzecz można ująć, że psychoza w połączeniu z depresja plus zaniedbywanie obowiązków służbowych.
          Zresztą ona już wcześniej miała sporo "za uszami" - te jej teksty do koleżanek, które się zareczyly, wyszły za mąż albo były w ciąży.
          Frustracja wylewala się jej uszami
    • nessy Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 09:22
      Normalna kobieta nie będzie rozpaczała po kimś, kto poszedł do innej. Po pewnym czasie to nawet doceni, że facet zrobił jej przysługę, uwolnił ją od swojego wątpliwego towarzystwa a inna będzie się z nim męczyć.

      • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:26
        Dokładnie. To skąd tyle ematek wieszajacych psy na swoich exach? Czy są nienormalne? Czy naprawdę chciałyby żeby ten złamas / cham / truteń (o wiele brzydszych wyzwiskach nie wspomnę) był nadal z nimi w związku? Serio nie rozumiem.
        • nessy Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:46
          Nie odpowiadam za to, co tutaj wypisują ematki. Wie, jak ja bym się zachowała.
          Jeśli facet z który żyłam ileś tam lat, postanawia iść sobie do innej, droga wolna.
          Za facetem i autobusem się nie biega.
          • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:00
            Dokladnie tak.
          • kk345 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:22
            >Za facetem i autobusem się nie biega.
            No ej, ale tak to ty madzie nie pisz, bo jej się świat zawali big_grin
            • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:36
              Niech pobiega-jak nikogo nie zlowi to przynajmniej schudnie😁
    • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:32
      Swoją droga ematki maja rozdwojenie jaźni w tym temacie:
      - zdrada to świństwo, jak można zdradzać?! Uczciwy człowiek najpierw weźmie rozwód!
      - Rozwód? To świństwo! Jak można się rozwieść i zostawić żonę z dzieckiem?
      🤔
      • sabat3 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:40
        21mada napisała:

        > Swoją droga ematki maja rozdwojenie jaźni w tym temacie:
        > - zdrada to świństwo, jak można zdradzać?! Uczciwy człowiek najpierw weźmie roz
        > wód!
        > - Rozwód? To świństwo! Jak można się rozwieść i zostawić żonę z dzieckiem?
        > 🤔

        Bo to sytuacja zyciowa, w ktorej nie ma dobrych rozwiazan. Jedynie wybor mniejszego zla.
        • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:48
          Więc jakie rozwiązanie proponujesz?
        • nieeznaajoomaa Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 16:15
          Oczywiście, że jest dobre rozwiązanie- jest nim po prostu uczciwość, tzn. bycie wiernym małżonkiem i pozostanie w rodzinie, którą się samemu, dobrowolnie stworzyło.
          • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 16:44
            Teoretycznie masz racje ale ludzie sie zmieniaja i np odkochuja. Rozwod, bardzo przykra sprawa, daje mozliwosc wyzwolenia sie z chorego ukladu. Ja bardzi kocham mojego meza ale nie moglabym z nim zyc gdybym wiedziala, ze on mnie zdradza.
          • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:17
            Równie dobra rada jak szklanka wody zamiast jako środek antykoncepcyjny. 🙄
      • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:42
        Yyy, znów czytasz inne forum. Parę dni temu był wątek kobiety, którà mąż zdradził po raz trzeci z tą samą osobą. Jak jeden mąż ematka doradzała rozwód. Kto tu twierdzi, że rozwód to świństwo?
        • triismegistos Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 10:49
          Ciii, nie przzeszkadzzaj madzie dyskutować z głosami w jej głowie.
          • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:00
            W sumie masz rację, ale Mada tak uroczo pisze wbrew faktom, że aż mnie kusi, żeby z nią popolemizować. W wątku o mieszkaniu po rozstaniu twierdziła, że forum radzi kobiecie, żeby pozbawiła exa mieszkania, podczas gdy praktycznie wszystkie forumki pisały, że musi exa spłacić.
            • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:06
              Oczywiście ze forum radziło żeby pozbawiła exa mieszkania - niech przepisze na dziecko, pogadaj z teściowa, samotenkej matki nikt nie ma prawa wyrzucić, facet z honorem powinien dać ci mieszkanie itp.
              • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:18
                No na dziecko. Wspólnie oboje przypisują swoje udziały. Dobrowolnie, bo zmusić nikt nie może. To nie jest pozbawienie mieszkania jeśli facet sam z siebie dobrowolnie przepisze. Jakby ci rodzice dali mieszkanie w darowiznie to by znaczyło, że ich "pozbawiłaś"? Prezentów też się pozbawia czy ktoś je po prostu daje? Nie powiesz mi, że mamusia 40-latka jest w stanie zmusić do czegokolwiek.
                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:29
                  A, czyli zmieniasz narrację? Bo dopiero co twierdziłas ze forum jednomyślnie radzi spłacić exa.
                  • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:35
                    21mada napisała:

                    > A, czyli zmieniasz narrację? Bo dopiero co twierdziłas ze forum jednomyślnie ra
                    > dzi spłacić exa.

                    Jeśli darują mieszkanie oboje to oboje nie będą mieli mieszkania. Czyli nikt nie radzi "pozbawienia exa mieszkania". I wszystkie te osoby, które piszą o możliwości dobrowolnego przepisania na dziecko piszą też, że jeśli ex tego nie będzie chciał (A pewnie nie będzie) to trzeba go spłacić. Więc narracji nie zmieniam
                • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:31
                  A "na dziecko" to słowo wytrych wszystkich matek polek które uważają ze teraz wszystko im się należy - alimenty, mieszkanie - bo dziecko. Dlatego samotnej matce nikt normalny nie wynajmie mieszkania - bo to święta krowa.
                  • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:33
                    A Ty sądzisz, że alimenty się dziecku nie należą?
                    Oraz to aby OBOJE rodzice zadbali przede wszystkim o jego potrzeby, skoro już mu rozwalili rodzinę i poczucie bezpieczeństwa?
              • ritual2019 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:19
                Zeby przepisac na dziecko to ex musi sie zgodzic. A co w przypadku gdy dziecko umrze? Znowu beda dziedziczyc oboje w mysl polskich przepisow? Idealnie gdyby on przepisal swoja polowe na nia bez splaty ale swiat nie jest idealny. W tym przypadku dla niej korzystniej bedzie jesli go splaci.

                A co do tego:
                zdrada to świństwo, jak można zdradzać?! Uczciwy człowiek najpierw weźmie rozwód!
                - Rozwód? To świństwo! Jak można się rozwieść i zostawić żonę z dzieckiem?

                To wszystko zalezy od okolicznosci a ile ludzi tyle roznych okolicznosci.
                • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:31
                  No to beda dziedziczyc oboje, ale pani bez dziecka wystarczy kawalerka, a tyle pewnie kupi za swój spadek
                  • ritual2019 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:35
                    sofia_87 napisał(a):

                    > No to beda dziedziczyc oboje, ale pani bez dziecka wystarczy kawalerka, a tyle
                    > pewnie kupi za swój spadek

                    A skad wiesz ile warte jest mieszkanie?
                    • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:41
                      Skoro bomba pisze o sporej kwocie do spłaty i wygodnym miejscu, to obstawiam, że to przynajmniej 3 pokoje, za połowę można już kupić kawalerkę, może w gorszej lokalizacji
                      • ritual2019 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:43
                        sofia_87 napisał(a):

                        > Skoro bomba pisze o sporej kwocie do spłaty i wygodnym miejscu, to obstawiam, ż
                        > e to przynajmniej 3 pokoje, za połowę można już kupić kawalerkę, może w gorszej
                        > lokalizacji


                        Zalezy co dla kogo oznaczaja spore pieniadze. Tzw 3 pokoje to dla niej I dziecka standard, dwie sypialnie.
                        • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:47
                          Ja właśnie to miałam na myśli, a spore to więcej niż pół kawalerki do spłaty
              • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:35
                To ja radzilam ☺
                Uważam, że słusznie, pan powinien zadbać o dziecko, a pomysł przepisania może lepiej przyjąć od matki niż od eks
                • ritual2019 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:44
                  Dla mnie pomysl mieszkania rodzica w mieszkaniu w polowie nalezacym do dziecka jest absuradalny.
                  • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 11:49
                    W tym przypadku należałoby w całości do dziecka 😀
                    Mimo wszystko mniej absurdalny niż mieszkanie w lokalu należącym w połowie do eks.
                    • ritual2019 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:06
                      sofia_87 napisał(a):

                      > W tym przypadku należałoby w całości do dziecka 😀


                      ??? Ona tez mialaby swoja polowe przepisac na dziecko??? 🤣🤣🤣
                      Wy tak powaznie jej doradzacie?
                      • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:26
                        ritual2019 napisał(a):

                        >
                        > Wy tak powaznie jej doradzacie?

                        Wiesz, wszystko zależy od sytuacji finansowej Bomby i wartości tego mieszkania, czy jest jakkolwiek w stanie spłacić exa, a jeśli nie to czy połowa wartości mieszkania starczy na kupno czegoś nowego, czy jak wpłaci to, co dostanie na nowe mieszkanie to dostanie kredyt na resztę.
                        • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:29
                          Cd. Warunkiem eksa moze byc to, że przepisują oboje (logiczne, ja oddaję i Ty oddajesz dla wspólnego dziecka)
                      • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:26
                        Też się dziwię. Doprawdy lepiej, żeby kobieta miała własne parę metrów, inaczej może skończyć jak ta z wątku arweny.
                        • daniela34 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:31
                          anika772 napisała:

                          > Też się dziwię. Doprawdy lepiej, żeby kobieta miała własne parę metrów, inaczej
                          > może skończyć jak ta z wątku arweny.


                          Oczywiście, tylko czasem lepiej, żeby na siebie nie miała nic, ale żeby przez kilkanaście lat mogli z dzieckiem spokojnie mieszkać. Bo czasem za połowę mieszkania nie kupi się nic nowego, a zdolności kredytowej może nie być. A eks może powiedzieć "przepiszę jak Ty też przepiszesz"
                      • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:58
                        Ona sama tak napisała
                  • kk345 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:29
                    Fakt, dziecko powinno mieszkać samo, a wolne pokoje wynajmować kumplom z przedszkolabig_grin
    • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 13:48
      Dziewczyny...tyle lat na forum a wy nie umiecie czytac watkow mady😁
      Przyjmijmy,ze mada rzeczywiscie jest mezatka, ma dzieci i,ze jej maz (za jej pozwoleniem) ma romanse (bo przeciez mada tez miewa i przeciez nikt nie jest niczyim niewolnikiem and all that jazz). Jesli przyjmiemy, ze mada jest rzeczywiscie tym,za kogo sie podaje to znaczy,ze po raz kolejny napalila sie na jakiegos zonatego a on ja splawil mowiac 'zona mi nigdy nie da rozwodu',etc. Otoz mado szczupla i mloda: jesli zonaty facet nie chce isc z toba do lozka to a) nie chce zdradzic zony, b) nie chce jej zdradzic z TOBA😁milego dnia!
      • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:00
        Ale on chce iść ze mną do łóżka. 😊
        Poza tym ja nie mam zamiaru nikogo rozwodzić, jednakże nie to jest tematem wątku.
        Myśle, że ten kult jednego związku od kołyski aż po grób nikomu nie robi dobrze. A już najmniej samotnym matkom które z miejsca czują się gorsze (ideałem jest mężatka z tym samym mężem od lat) a rozwód traktują jak porażkę życiowa. Dlatego wiele kobiet łapie pierwsze lepsze portki albo trzyma się faceta który ja krzywdzi. Bo medal z ziemniaka należy się tylko długoletnim związkom.
        • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:10
          Gdyby chcial isc z toba do lozka to bys kolejnych pierdol na forum nie pisala tylko wlasnie w tym lozku byla. Nikt nikomu nie kaze byc z jedna osoba od kolyski az po grob (znow sobie cos uroilas). Kazda z nas zyje tak, jak jej pasuje i tak, jak jej sie zycie ulozylo. Nigdy tez nie przeczytalam na forum rad aby kobieta trzymala sie faceta, ktory ja zdradza i/lub krzywdzi. Tysiac razy pisaly tobie dziewczyny, ze nikogo nie obchodza twoje 'romanse' itd i zebys sobie zyla, tak, jak chcesz. Walczysz z nieistniejacymi wiatrakami.
          • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:22
            Nikogo nie obchodzą tylko w każdym wątku jest mi to wypominane, nawet jeśli pisze o placku ze śliwkami. Tez mnie to ciekawi czemu ematki tak bolą moje romanse jakbym conajmniej to ich misia zdradzała. 😂
            • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:24
              Slonce! Nikogo nie bola twoje romanse.Romansuj na zdrowie.Nikogo tez one nie obchodza. To ty sie w kazdym watku produkujesz i masz jakies 'anse'. Serio. Czemu tylko nigdy nie odpowiedzialas na pytanie czy w twoim malzenstwie jest sprawiedliwie i czy twoj maz tez moze sobie romansowac?
              • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:27
                Czyli nic cię to nie obchodzi ale pytasz? 😂
                • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:31
                  A ty nie pytasz? Nie obchodza mnie twoje romanse, glupolku, tylko to, czy swojemu mezowi tez dajesz do nich prawo. Przeciez sama twierdzisz, ze wiernosc jest przereklamowana. Wiec jak to jest mada? Zyjesz w otwartym zwiazku czy hipokryzja level master?
                  • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:33
                    A pytałam cię kiedyś o twoje życie głupolku? Chciałabyś.
                    • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:34
                      😁 czyli hipokryzja level master😁
                      • 21mada Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:39
                        Oj, chyba ktoś chodzi za mną po innych wątkach. 😉 Czemuż ja cię tak kręcę? Doprawdy nie wiem...
                        • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:04
                          😂 tak mada. Nawet heteroseksualne, seksualnie spelnione kobiety za toba szaleje. Eeeee...nie serduszko, przykro mi. Mnie (rowniez ) kreci intelekt. A twoje watki to taki guilty pleasure😁
            • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:26
              Nikogo nic nie boli, to tylko kpina z Twoich wyimaginowanych , pozamalzenskich przygód 😂
              • chocolatemonster Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 14:32
                Ja mysle, ze to taka kreacja chociaz mam taki egzemplarz w pracy i ma calkiem fajny potencjal rozrywkowy😁
                • sofia_87 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 15:08
                  Może mada spełnia się tylko na emamie 😀
    • nieeznaajoomaa Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 16:12
      21mada napisała:

      > Pytanie do pan rozżalonych ze mąż je zostawił dla młodszej (i szczuplejszej). J
      > akie inne wyjście widzicie? Czy wolalybyscie żeby z wami został i miał kochankę
      > na boku?

      To jak pytanie, czy wolisz dostać w twarz pięścią czy otwartą dłonią. Tak jakby alternatywą dla jednego zła było wyłącznie inne zło.

      A tymczasem innym wyjściem jest po prostu uczciwość, tzn. w tym wypadku bycie kochającym i wiernym małżonkiem, nie zdradzającym i nie porzucającym kobiety, z którą sam zdecydował się kiedyś stworzyć rodzinę.
      • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 17:25
        A różowe jednorożce sunęły po rozświetlonym brokatem niebie....
        • kk345 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 19:14
          Sugerujesz, ze to się nie zdarza?
          • anika772 Re: Jeśli nie rozwód to co 29.02.20, 19:26
            Zdarza się, oczywiście, tylko zawsze mnie bawią takie nieskomplikowane i nierealne receptywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka