chococaffe
29.02.20, 11:47
Ostatnio termin bardzo na czasie, a przecież to problem i metoda ponadczasowa. Nie musi dotyczyć tysięcy ludzi , wystarczy, że dotyczy tylko nas a to się częsciej zdarza niż pandemie. Jesteście przygotowane? Nie mówię o 'apokalipsie" tylko max paru tygodniach. Czy poza "mąką, cukrem, konserwami i spirytusem" macie też np czekoladę, konfitury truskawkowe, mleko, jakieś świeże i zamrożone warzywa i owoce, inne przysmaki? Nieprzeczytane książki, nieobejrzane filmy? Szampon i krem do twarzy? Ja mam w sobie coś z preppersa i jednak zwykle mam większość rzeczy. Takie dni jak teraz mobilizują mnie do przejrzenia zasobów, ale nie odczuwam ich tak dramatycznie (pod kątem zapasów)
I drugie pytanie - czy nie sądzicie , że dla NFZ nie byloby lepiej, żeby wprowadzić np 5 dni rocznie zwolnienia na telefon? Telefon do lekarza/przychodni, który wystawi L4 on line a nie telefonu do pracodawcy?
W tej chwili "telefon do pracodawcy" jest uznaniowy, a taki odgórny przepis udrożniłby system.