23.10.15, 20:11
Nie warto poddawac się histerii. Nienawiść nigdy nie jest dobrym doradcą, podobnie jak zmuszanie w imię tzw. poprawności politycznej, społeczenstwa do myslenia i zachowywania się zgodnie z jednym wzorcem, oczywiście zgodnym z tym co jest uwazane za postepowe i nowoczesne.
Nienawiśc skutkuje tym że neguje się zasady demokracji w imie demokracji gdyż glosowanie na tych ktorzy osmielaja sie miec inne poglądy niz te lansowane oznacza że nalezy sie do osob o ciasnych horyzontach , ba - czasem wręcz chorych psychicznie bo i takie glosy słychać.

"Strach redakcji Michnika zagląda głęboko w oczy. Dziennikarze „GW” przestali zdaje się kontaktować i oderwali się zupełnie od realnego świata. W najnowszym numerze periodyk przekracza znacząco granice śmieszności.

Stawką tych wyborów jest sama demokracja

— ostrzega w tekście „odredakcyjnym” „GW”.

W swoim żałosnym straszeniu PiS-em gazeta z Czerskiej posługuje się tak niedorzecznymi uwagami jak ostrzeżenie:

Jeśli PiS zdobędzie pełnie władzy, narzuci dyktaturę większości.

Czyżby demokracja nie była właśnie dyktaturą większości? W GW poczucie istoty demokracji jest zdaje się bardzo słabe. Redakcja wskazuje jednoznacznie, że demokracja jest wtedy, jak Polacy głosują tak, jak Czerska chce.

Zwycięstwo PiS może zagrozić demokracji. Stanowisko „Wyborczej” wynika z naszej 26-letniej historii i z wartości, które uważamy za najważniejsze. To demokracja parlamentarna, wolny rynek, sprawiedliwość społeczna, integracja europejska, tolerancja światopoglądowa, wolność jednostki i prawa człowieka. Jako spadkobiercy przedsierpniowej opozycji demokratycznej i ruchu „Solidarność” jesteśmy do tych wartości przywiązani

— wskazuje gazeta Michnika w swoim tekście, chętnie posiłkując się ideami „Solidarności”, z którymi ma niewiele wspólnego. Redakcja przekonuje, że wygrana partii Jarosława Kaczyńskiego będzie końcem wartości typowych dla demokracji.

Co szczególnie niesmaczne redakcja zdaje się przeciwstawiać śp. Lecha Kaczyńskiego jego bratu, prezesowi PiS. W tekście czytamy, że tragicznie zmarły prezydent, atakowany bezpardonowo przez media w Polsce, „był patriotą, a nie nacjonalistą”, co gazetka z Czerskiej docenia.

Pochwalaliśmy niektóre przedsięwzięcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego: odważną obronę Gruzji zaatakowanej przez Rosję Putina, wsparcie dla demokracji na Ukrainie i pojednania z Ukraińcami oraz wolny od kompleksów dialog polsko-żydowski. Prezydent Kaczyński był patriotą, ale nie nacjonalistą. Docenialiśmy to

— pisze redakcja.

Postać śp. Lecha Kaczyńskiego jest dla redakcji pretekstem do ataku na partię, z której zmarły prezydent się wywodził.

Udzieliliśmy poparcia Bronisławowi Komorowskiemu w przekonaniu, że jego konkurent Andrzej Duda jako prezydent nie będzie ani arbitrem, ani strażnikiem konstytucji, lecz wykonawcą woli Jarosława Kaczyńskiego. A ewentualne zdobycie przez PiS większości w parlamencie utoruje drogę do recydywy IV RP i „orbanizacji” Polski. Dziś uznajemy to za wielkie zagrożenie dla naszego kraju

— załamuje ręce gazeta Michnika.

I stawia najcięższe oskarżenia:

Na podstawie doświadczeń z lat 2005-07 i obecnych deklaracji PiS uważamy, że partia nie respektuje reguł demokratycznych. Ukrywa swój projekt konstytucji z roku 2010, którym jeszcze niedawno się chwaliła. Nic dziwnego, bo jest to zapowiedź ataku na podstawy państwa prawa.

Choć projekt sam PiS uznaje za nieaktualny, gazetka przekonuje, że właśnie w tym dokumencie widać prawdziwe oblicze PiSu.

Prawo i Sprawiedliwość zamierza: naruszyć trójpodział władzy; znieść niezawisłość sędziowską; zwasalizować Trybunał Konstytucyjny; odrzeć z uprawnień Rzecznika Praw Obywatelskich; dać prezydentowi władzę rządzenia dekretami i rozwiązania Sejmu, kiedy zechce; ograniczyć inicjatywę ustawodawczą posłów; zakazać poprawek do rządowych projektów ustaw; osłabić ochronę obywateli przed dyskryminacją. Taki oto „pakiet demokratyczny” szykuje nam wszystkim PiS

— pisze „GW”, tłumacząc, co będzie się działo w Polsce za czasów PiS-u.

I dalej straszy, wskazując, że nieaktualny projekt konstytucji „to konstytucja państwa autorytarnego”. Gazeta idzie dalej, wskazując, że rząd PiSu będzie równie groźny co rządy na Węgrzech.

Powtarzany przez prezesa PiS slogan „Budapeszt w Warszawie” zapowiada takie jak na Węgrzech Orbána rządy w duchu resentymentu narodowego oraz całkowitą wymianę i upartyjnienie instytucji państwa, TK, KRRiT, NIK, NBP, ABW, CBA itd. Oznacza całkowite podporządkowanie prokuratury władzy politycznej, zawładnięcie mediami publicznymi i próby nałożenia kagańca mediom opozycyjnym oraz możliwe zmiany w ordynacji wyborczej ułatwiające PiS przyszłe zwycięstwa

— pisze Wyborcza. Ciekawe, że tyle lat milczała, gdy Platforma Obywatelska robiła to, co Czerska imputuje dziś PiSowi. Państwo zdominowane przez PO jest ok i podoba się „GW”, ale państwo zdominowane przez PiS jest groźne dla demokracji. Trudno to nawet komentować…

Choć PiS do dziś nie przedstawił propozycji składu swojego potencjalnego rządu Czerska już wie, że:

Newralgiczne dla bezpieczeństwa państwa i obywateli resorty i instytucje (obrona, sprawy wewnętrzne, służby specjalne) oddano by w ręce ludzi owładniętych obsesją i żądzą zemsty za urojone krzywdy. Wszystko to z wiecowym poparciem ulicy, które Jarosław Kaczyński uznaje za zdrowe zaplecze rządu.

Ciekawe, że GW straszy rządem PiSu, który jak widać sama chce ustanowić. Nikt poza nią nie wie dziś, kto zostanie ministrami. Michnik zadecyduje?

Znając sympatię gazety z Czerskiej do partii rządzącej trudno nie śmiać się również wtedy, gdy czytamy:

PiS nie jest partią demokratyczną, jest partią wodzowską. Podobnie byłoby z państwem PiS, gdzie całą władzę skupiłby w swoim ręku jeden człowiek w „centralnym ośrodku dyspozycji politycznej”, o którym Kaczyński pisze w swym „Raporcie o stanie Rzeczypospolitej” z 2011 r.

Partia wodzowska rządząca krajem w latach 2007-2015 nie przeszkadza na Czerskiej. Być może to tam właśnie był ośrodek dyspozycji i stąd ten skowyt. Skowyt budzący śmiech politowania…

Wyborcza jednak nie widzi, że wygląda żałośnie a nie jakby była przejęta losami Polski.

PiS to eurosceptycyzm. Cyniczny i roszczeniowy stosunek do UE grożący samoizolacją Polski i utratą naszej pozycji we Wspólnocie Europejskiej. To egoizm narodowy wyrażający się między innymi rasistowskimi uprzedzeniami wobec uchodźców. To infantylna polityka historyczna polegająca na heroizacji narodu polskiego oraz edukacja kolejnych pokoleń w duchu neoendeckim, gdzie kompleks niższości wobec narodów większych i wyższości wobec narodów mniejszych objawia się narodowo-patriotyczną tromtadracją

— ostrzega tekst „GW”.

Szczególnie fragment o polityce historycznej jest przerażający. Dbanie o to, by o Polsce i naszej historii mówiono prawdę być może jest niewygodne dla redakcji, którą prowadzi stryjeczny brat Stefana Michnika, stalinowskiego sądowego oprawcy. Jednak można sądzić, że większość Polaków nie boi się mówienia o heroicznych czynach naszych przodków. "

wpolityce.pl/polityka/269423-to-juz-nawet-nie-kabaret-gw-stawka-wyborow-jest-demokracja-racja-stanu-jest-by-wynik-pis-i-jego-potencjalnych-koalicjantow-byl-jak-najslabszy?strona=3

Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Histeria 04.12.15, 12:35
      Powoli zaczyna robić sie nieciekawie. Oto tzw. "obrońcy demokracji" uwazają że to oni mają monopol na to jak powinna wyglądac demokracja - jednym słowem - nie mamy wyjścia, mogliście wygrać wyboru ale wara wam od zmieniania Polski - bo to my tylko mamy do tego prawo.

      "To, że niegdyś prawicowy młotek na lewaków a dziś już tylko młotek- Eliza Michalik pisze o zbieżności programu NSDAP i PiS można jakoś przemilczeć. Infantylizm tej osoby nie zasługuje na polemikę większą niż rozmowa ze stetryczałym Waldemarem Kuczyńskim, wojującym z kaczyzmem na twitterze. Janusz Korwin-Mikke porównał do Hitlera już chyba wszystkich polskich polityków, więc i jego ekscentryczne opinie ulatują mimo uszu. Gdy jednak takie porównania padają z ust byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, to pojawia się poważny problem.

      Rewolucja zawsze kończy się władzą autorytarną: Napoleon, Cromwell, Lenin. Później wracamy do normalności. Ale Rosjanie wychodzą z tej nienormalności kilkadziesiąt lat. Niemcy uwierzyli Hitlerowi, władzy jednostki. Obudzili się z tego snu w 1945 roku. Mam nadzieję, że Polacy do tego nie dopuszczą.

      — powiedział . Jerzy Stępień*.

      Jako konserwatysta zgadzam się z poglądem, że rewolucja kończy się dyktaturą. Najobrzydliwsza z rewolucji czyli Rewolucja francuska zapoczątkowała nie tylko bolszewizm, faszyzm i nazizm, ale wciąż jest paliwem napędzającym dyktaturę liberałów, którzy ścinają na współczesnej gilotynie poprawności politycznej coraz większe grupy ludzi. Gdyby prof. Stępień protestował przeciwko pełzającej, podstępnej dyktaturze politpoprawności, do której zresztą zaprzęgła się PO, przyklasnąłbym mu rękoma i stopami. Gdzie jednak Stępień widzi polską rewolucje prowadzącą do dyktatury?

      Pytanie retoryczne. Wiadomo przecież, że dubeltowe zwycięstwo PiS musiało wywołać najostrzejsze reakcje. Choć szybkość i bezwzględność przeprowadzanych zmian przez PiS zaskakuje nawet ich zwolenników, to wiadomo przecież było, że Kaczyński nie popełni błędów z lat 2005-07, szybko rozprawiając się z patologiami zwalczanego od 25 lat systemu. Zszokowany utraceniem władzy nad III RP „salon” został uderzony już w pierwszych tygodniach w iście Makiaweliczny sposób. Reakcja na to musiała być histeryczna.

      Można być jednak zaskoczonym, że jest to reakcja tak banalnie przewidywalna i ostatecznie szkodliwa dla establishmentu III RP. Skoro już teraz porównuje się Kaczyńskiego do Hitlera, a PiS do NSDAP, to jaki będzie kolejny krok w demonizowaniu obozu rządzącego? Kto jest dla Polaka gorszy od Adolfa Hitlera? Józef Stalin? No przecież środowisko GW relatywizowało zbrodnie PRL, więc dziś ich antykomunistyczne tyrady przeciwko PiS wzbudzają jedynie uśmiech politowania. A więc kto? Dżingis-Chan czy może Freddie Krueger albo Saruman z „Władcy Pierścieni”? Czy jednak Darth Vader? Obrońcy pokracznego ładu III RP, który słusznie PiS chce przemeblować, sami się „zaorali” swoimi infantylnymi i histerycznymi porównaniami. Nie zmienia to niestety faktu, że te żenujące i zabawne dla każdego rozsądnego człowieka porównania, mogą zebrać krwawe żniwo.

      Nie tak dawno pojawił się człowiek, który chciał już chronić Polskę przed kaczyzmem. Ofiarą jego „bohaterskiego” czynu padł wówczas pracownik biura poselskiego PiS w Łodzi. Nie zapominajmy, że jego zbrodnia była pokłosiem bredni platformerskich harcowników. Dziś o zagrożeniu demokracji mówią największe autorytety sędziowskie III RP. Czy wrzeszcząc o nazizmie i dyktaturze w Polsce mają świadomość, że ich słowa mogą paść na niepożądany grunt? Byłem wrogiem prawicowej narracji porównującej Tuska i Komorowskiego do sowieckich zbrodniarzy. Walczyłem z takim językiem po prawej stronie. Jednak żaden poważny autorytet prawicy nie posuwał się do takich zestawień. Wystarczyły zaledwie dwa tygodnie rządów PiS by z ust najpoważniejszych autorytetów padły oskarżenia cięższe** niż w najbardziej radykalnych prawicowych niszowych gazetach w okresie rządów PO. Zgroza.

      Walka o demokrację zawsze wymaga ofiar, więc dlaczego miałby nie pojawić się ktoś, kto jest gotów taką złożyć? "

      wpolityce.pl/polityka/274018-a-jezeli-ktos-uwierzy-najwiekszym-autorytetom-ze-w-polsce-zbliza-sie-nazizm-i-w-obronie-demokracji-siegnie-po-bron
      • andrzej585858 Re: Histeria 09.01.16, 08:45
        Bardzo dobry komentarz dotyczący histerii rozpętanej przez GW i tzw. "obroncow demokracji":

        "Jak to się wszystko zaczęło!!
        ********************************************************************************************************************

        Wypowiedzi na posiedzeniach Sejmu
        Posiedzenie nr 93 w dniu 27-05-2015 (2. dzień obrad)

        1 punkt porządku dziennego:
        Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

        Poseł Wojciech Szarama:

        Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten głos upewnił mnie co do intencji projektodawców. Sprawa jest jednoznaczna, został wprowadzony przepis przejściowy, który ma doprowadzić do tego, że Sejm tej kadencji wybierze wszystkich pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Opinie konstytucjonalistów były zupełnie oczywiste i jasne. Sejm tej kadencji powinien wybrać trzech sędziów trybunału, Sejm następnej kadencji - dwóch, bo taka jest logika zdarzeń, takie są terminy związane z zakończeniem działalności przez poszczególnych sędziów. Natomiast tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją, w której chce się doprowadzić poprzez swego rodzaju kruczek prawny, zresztą całkowicie nieudolny, do tego, że będzie mógł być zawarty pewien kontrakt co do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jest to sytuacja niedopuszczalna, niezgodna nie tylko z duchem tej ustawy, ale także z duchem konstytucji. Chcemy mieć w Polsce Trybunał Konstytucyjny, a nie trybunał kontraktowy. (Oklaski)

        Poseł Robert Kropiwnicki:

        Otóż, jak część z państwa dobrze policzyła, Sejm następnej kadencji wybierze sześciu sędziów trybunału, więc PROSZĘ NIE BLOKOWAĆ TEJ MOŻLIWOŚCI, PONIEWAŻ W INNYM PRZYPADKU OKAŻE SIĘ, ŻE SEJM NASTĘPNEJ KADENCJI WYBIERZE 11 SĘDZIÓW trybunału. Proszę się nie bać, dla wszystkich wystarczy głosowań. Dziękuję bardzo. (Poruszenie na sali)

        ************************************************************************************************************

        Czy TVP INFO/ TVN/POLSAT relacjonowały ten skok na trybunał w specjalnych wydaniach serwisów informacyjnych?
        Czy GAZETA WYBORCZA Pisała kilkadziesiąt artykułów o skoku na trybunał, zamachu stanu itp?
        Czy Martin Schulz i inni unijni dygnitarze naciskali na Polskę, organizowali debaty
        Czy Wyborcza/Nowoczesna organizowała KOD, pisał ludziom co krzyczeć na manifestacjach?

        Wszyscy mieli w pompie trybunał, a mieli równo 2 miesiące

        Chronologia zdarzeń:
        25.05.2015 Komorowski przegrywa wybory-PO/PSL wie, że straci władzę
        27.05.2015 Nowa niekonstytucyjna Ustawa mająca na celu zawłaszczenie TK 14/15 sędziów z PO
        07.10.2015 Wybór 5 sędziów

        Przez 4 miesiące cienia protestów/dwa teksty opublikowane o 1 w nocy i zdjęte przed świtem.

        Tak Wyborczej zależy na demokracji:)
        Gdzie była Wyborcza jak TVP zwalniała ponad 1000 pracowników, 25% dziennikarz za poprzedniej ekipy? To nie był czystki tylko uzasadnione oszczędności?:)"

        To treśc jednego z niewielu obiektywnych komentarzy jakie mozna znaleźć pod tekstami zamieszczanymi na portalu gazeta.pl -
        wyborcza.pl/10,149607,19446941,temat-dnia-gazety-wyborczej-kod-jak-solidarnosc-xxi-wieku.html#BoxGWImg
        • andrzej585858 Re: Histeria 23.01.16, 17:49
          Obrońcy demokracji - smutne i przykre, szkoda że tak wielu ludzi daje sie nabierać na podobne teksty jak ten w wykonaniu red. Czuchnowskiego:

          "Aż się popłakałam ze wzruszenia. Wybitny propagandzista ?Gazety Wyborczej? Wojciech Czuchnowski wystąpił w programie TVP Info w obronie honoru wyrzuconych z tej stacji dziennikarzy - jak zauważył inteligentnie - wyrzuconych z powodów politycznych.


          Serce mi się krajało, gdy Czuchnowski nie tylko odmówił komentarza ale zapowiedział bojkot mediów publicznych, a następnie opuścił demonstracyjnie studio. I można ten gest protestu zrozumieć, bo redaktor wystąpił w obronie kasy prominentnych do niedawna redaktorów telewizji publicznej.

          Cytuję:

          Wielu z nich tracąc pracę zostało przez PiS z dnia na dzień pozbawionych środków do życia.

          I właśnie w tym momencie łzy pociekły mi z oczu. Ci pozbawieni środków do życia, to Tomasz Lis, Hanna Lis, Piotr Kraśko, Beata Tadla, Karolina Lewicka. Biedacy, z czego oni będą żyć? Z czego spłacać kredyty na pałacyki w Wilanowie i luksusowe apartamenty w najlepszych dzielnicach Warszawy, no i te alimenty. Straszne. Pomyślałam przy tym z rozrzewnieniem o Wojciechu Czuchnowskim i jego gazecie, która pozbawiona reklam spółek skarbu państwa i rządowych prenumerat nie będzie już królową mediów, jak to się działo przez 25 minionych lat.

          I to jest powód i główna przyczyna, dla której w tę mroźną sobotę na ulice miast i miasteczek wyjdą demonstranci w obronie demokracji dla wybranych, dla Tadli czy Hanny Lis no i dla przywódcy KOD - u, w obronie prawa do niepłacenia alimentów. W tych demonstracjach i podskokach biorą też udział emeryci, biedacy z wypranymi przez propagandę sukcesu III RP mózgami i ze słabym pojęciem o demokracji, wszak zostali wychowani w systemie ?demokracji ludowej?. Nic dziwnego, że hasłem ich protestu jest ?raz na ludowo!? Ciekawa jestem czy chociaż coś za te usługi dostają od organizatorów, jakieś granty albo kiełbasę propagandową? Na stare lata każdy grosz się przyda, wnuki też mają swoje potrzeby, nowoczesne, to a propos partii Nowoczesnej. Zatem życzyć należy demonstrantom marznięcia w obronie dochodów Tadli i Kraśki, życia w luksusie i sławie.

          Mogliby się emeryci wykorzystywani do tego łajdactwa wstydzić, chyba, że cierpią na uwiąd starczy, co jest pewnym usprawiedliwieniem. Warto jednak zwrócić im uwagę, że ludzie w średnim wieku, tzw. produkcyjnym demonstrują w obronie własnego koryta, a nie koryta staruszków ani tym bardziej polskiej biedoty, która egzystuje bez środków do życia. Ani wnuczków, których trzeba finansować, bo nie mają pracy, mieszkań i perspektywy na przyszłość. Jest taka stara prawda, a brzmi ona: z nędzy do pieniędzy, co oznacza sukces jednostki i społeczeństw. Gorzej jest jednak, gdy zachodzi odwrotne zjawisko: z pieniędzy do nędzy. Jest to stan nie do zniesienia dla celebrytów, nadymanych polityków i dorobkiewiczów wszelkiej maści. Tadli i Lisom nędza nie grozi, oni nawet nie wiedzą co to takiego, bo jeszcze nigdy ni grzebali w śmietniku w poszukiwaniu strawy. Oni tylko będą musieli spuścić z tonu i parcia na szkło. Natomiast nie brak ludzi starych, którzy cieszą się na darmowy posiłek w kościele i wiedzą jak smakuje kawałek nadpsutej kiełbasy z kontenera. Takiego życia doczekali się w demokracji III RP, której broni towarzystwo z KOD, mafia walcząca w kraju i za granicą o zachowanie status quo w Polsce, o to, żeby bogaci byli coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. I mówią? nie inwigilacji?, czyli innymi słowy walce z korupcją i złodziejstwem, na których to machinacjach wielu doszło z nędzy do pieniędzy, kosztem ludzi uczciwych, kosztem upadku całych przedsiębiorstw. Jeśli się tego nie rozumie, nie rozumie się potrzeby zmian, które zmniejszą rozwarstwienie społeczne i pozwolą młodym i starym żyć godnie. We wzajemnym szacunku, a nie w pogardzie."

          wpolityce.pl/polityka/279170-raz-na-ludowo-lzy-pociekly-mi-z-oczu-gdy-wojciech-czuchnowski-mowil-ze-wyrzucani-z-tvp-zostali-pozbawieni-srodkow-do-zycia
          • andrzej585858 Re: Histeria 29.04.16, 08:19
            Jestem niezmiernie ciekawy kiedy "Obrońcy demokracji" zainteresują się sytuacja opisana w tym artykule:

            "Okazuje się, że dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego Kamil Zaradkiewicz nie może już wypowiadać się w mediach. To sytuacja doprawdy przedziwna, bowiem jeszcze 20 kwietnia nie było z tym najmniejszego problemu. Zespół Prasy i Informacji Biura Trybunału Konstytucyjnego informuje, że Zaradkiewicz otrzymał zakaz wypowiadania się przed kamerami.

            Cała sprawę ujawniła redakcja TVP Info. Podczas próby umówienia się z dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego na nagranie na potrzeby ?Wiadomości? TVP1 okazało się, że jest to niemożliwe.

            W lakonicznym komunikacie przedstawicielka Zespołu Prasy i Informacji Biura Trybunału Konstytucyjnego wyjaśniła, że ?brak jest zgody na występowanie w mediach? dyrektora Zaradkiewicza.

            Co było powodem takiej decyzji w komunikacie nie wyjaśniono. Pikanterii całej sprawie dodaje jednak fakt, że Kamil Zaradkiewicz pojawił się na antenie TVP Info 20 kwietnia. Mówił wówczas o tym, że orzeczenia wydawane przez Trybunał Konstytucyjny nie zawsze muszą być wiążące i ostateczne.

            - Każdy sąd, a TK jest sądem, tyle że specyficznym, musi orzekać wg reguł, które ustala ustawodawca. To są chociażby reguły czysto formalne, przepisy dotyczące składów orzeczniczych. Konstytucja w wypadku żadnego sądu, ani Sądu Najwyższego, ani innych sądów, w tym Trybunału, takich reguł nie ustanawia. Ani konstytucja, ani żadna ustawa nie rozstrzyga, nie wskazuje organu kompetentnego, który miałby to rozstrzygać w sposób wiążący ? tłumaczył Kamil Zaradkiewicz zaledwie na kilka dni przed wydaniem zakazu wystąpień w mediach. "

            niezalezna.pl/79686-nerwy-rzeplinskiego-jeden-z-dyrektorow-tk-dostal-zakaz-publicznych-wypowiedzi
            • andrzej585858 Re: Histeria 06.05.16, 14:32
              To już zaczyna być przerażające. Pytanie do czego mogą posunąć się jeszcze tzw. "obrońcy demokracji"?

              "Komitet Obrony Demokracji zrobił pierwszy krok w stronę zinstytucjonalizowanej polityki. Powołano koalicję z ugrupowaniami opozycyjnymi, m.in. Nowoczesną, Zielonymi, SLD. - KOD musi być obywatelski, ale jest nieuniknione, że taki ruch musi nabrać charakteru politycznego - ocenił Tomasz Lis w "Poranku Radia TOK FM". Wg redaktora naczelnego "Newsweeka", "bez tego komponentu obywatelskiego szeroko rozumiana opozycja wyborów nie wygra".

              - Wyobrażałem sobie, że Komitet Obrony Demokracji będzie czymś w rodzaju...polskiego Hamasu - ruchem społecznym, który buduje przedszkola, szpitale i uzyskał tożsamość polityczną dopiero mając społecznie masowy charakter. Dziś problemem KOD jest to, że to elitarna grupa - stwierdził Jacek Żakowski."

              KOD polskim Hamasem - to może wzbudzić przerażenie. Histeria jaka ogarnia odsunietych od władzy i wpływów jest już na pograniczu czegoś bardzo niebezpiecznego.

              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20027845,takiego-porownania-jeszcze-nie-bylo-kod-jak-polski-hamas.html#MTstream_Z9
              • andrzej585858 Re: Histeria 02.06.16, 11:30
                Histeria środowisk oderwanych od władzy potęguje się. Gorzej że "milosnicy demokracji" szanują ją tylko wtedy gdy jest zgodna z ich oczekiwaniami. W przeciwnym przypadku zaczynają posuwać się do wręcz absurdalnych oskarżeń. Na razie to tylko straszenie - ale do czego będa jeszcze zdolni "miłosnicy demokracji i tolerancji"?

                "Nazwijmy rzecz po imieniu: w tym tygodniu PiS przekroczył Rubikon, używając wojska przeciw społeczeństwu, choć - jeszcze?, na razie? - przemoc miała wymiar symboliczny i ograniczyła się do demonstracji siły: wojsko eskortowało święty posąg, żeby pokazać, że katoliccy talibowie mają wsparcie sił zbrojnych.

                Czy potrzeba więcej dzwonków alarmowych? Cenię i Małgorzatę Kidawę-Błońską, i Rafała Grupińskiego, jednak tym razem zupełnie się z nimi nie zgadzam. Wcześniejsze wybory są bardzo potrzebne. Ich alternatywą jest autorytarna dyktatura PiS i polski Majdan, który może się okazać równie krwawy jak ukraiński - wszak doświadczenie ostatniego poniedziałku dowodzi, że rządzący są gotowi użyć wojska jako narzędzia do rozstrzygania sporów politycznych w kraju."

                wyborcza.pl/1,75968,20168899,potrzebujemy-wczesniejszych-wyborow.html#BoxGWImg
                • andrzej585858 Re: Histeria 01.07.16, 11:20
                  Do jakich absurdów można się posunąć. Po prostu ręce opadaja gdy czyta się tego typu kuriozalne wypowiedzi:

                  "Z raportu wynika, że związek z własną parafią deklaruje 78,6 proc. mieszkańców wsi (a tylko 41 proc. dużych miast), co najmniej raz w tygodniu na mszę chodzi 59 proc. mieszkańców wsi i tylko 31 proc. miastowych. A proboszczowie w Kościele i poza nim nie szczędzą pochwał rządowi i prezydentowi, uwiarygadniają to, co się w Polsce dzieje. Rolnikom zdarza się usłyszeć, że powątpiewanie w "dobrą zmianę" to grzech, z którego trzeba się spowiadać."

                  wyborcza.pl/1,75968,20325381,rolnik-wolno-liczy-straty-czym-zyje-dzis-polska-wies.html

                  Histeria naprawdę nie jest najlepszym doradcą. Mam nadzieję że czytanie GW nie jest grzechem z którego należy też się spowiadać?
                  • andrzej585858 Re: Histeria 10.07.16, 10:18
                    Bardzo dobry komentarz do zakończonego szczytu NATO;

                    "Szczyt NATO w Warszawie jest bezsprzecznie wielkim osobistym sukcesem Prezydenta RP i jego wytrwałych, miesiącami trwających zabiegów dyplomatycznych. To także sukces wspierających go radą i pomocą ministrów z Kancelarii, na czele z prof. Krzysztofem Szczerskim, prawą ręką Prezydenta w tych przygotowaniach.

                    Sukces polega na tym, że owa dyplomacja pozwoliła przekonać wszystkich członków NATO, przełamując duże nieraz opory takich sojuszników jak Włochy, Francja czy Niemcy, że bezpieczeństwo naszej części kontynentu musi być wzmocnione stałą obecnością żołnierzy z krajów amerykańsko-zachodnioeuropejskiego ?starego? Paktu. Atak na tych żołnierzy nie będzie mógł być tak zlekceważony, jak mógłby być, niestety, atak na samą Litwę, Łotwę, Estonię czy ? nawet ? Polskę. To jest zasadnicza zmiana stanu naszego bezpieczeństwa.

                    W jego cieniu mają miejsce inne, także bardzo ważne wydarzenia, jak choćby hołd złożony przez prezydenta Ukrainy polskim ofiarom ludobójstwa UPA pod pomnikiem ofiar na warszawskim Żoliborzu. To gest, który powinniśmy dostrzec ? jako etap na drodze do zwiększania naszego bezpieczeństwa. Tak, o to tu chodzi.

                    Niestety, ten szczyt był także okazją do odsłonięcia kolejnego dna zakłamania i propagandowego zacietrzewienia ludzi, którzy raz na zawsze powinni stracić prawo do dumnej nazwy dziennikarzy. To ci, którzy gotowi byli zmienić tłumaczenie prawdziwej wypowiedzi prezydenta Obamy w taki sposób, by jego uwaga o potrzebie dążenia do kompromisu w sprawie instytucji Trybunału Konstytucyjnego z OBU stron konfliktu, odczytana została jako młot na rząd, na polskiego prezydenta. To ci sami ?dziennikarze?, którzy od pół roku zapowiadali z Waszyngtonu jako oczywisty fakt odwołanie szczytu w Warszawie z powodu ?faszyzacji? życia politycznego w Polsce. Dziś piszą, że szczyt NATO to katastrofa dla prezydenta Andrzeja Dudy, że ?rozbił się o ścianę?? Oni się nie rozbiją, przebijają tylko kolejne poziomy dna. Dna łajdactwa.

                    Nie zmienią jednak rzeczywistej wymowy warszawskiego szczytu: po latach przerwy spowodowanej umizgami Tuska do Putina i kompromitującymi ?hołdami? Sikorskiego wobec Berlina, Polska jest znów liderem Europy Środkowo-Wschodniej. Prezydent Andrzej Duda potwierdził swoją wyjątkową polityczną i dyplomatyczną klasę. Tak bardzo nam potrzebną w czasach niepewnych.

                    Opłacani z pieniędzy George?a Sorosa ?dziennikarze?, autorzy kolejnych pełnych kłamstw donosów na demokratyczne władze Polski, nie zmienią tego faktu. Mogą tylko kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać. Z rzeczywistością jednak nie wygrają."

                    wpolityce.pl/polityka/300071-sukces-andrzeja-dudy-lajdactwo-dziennikarzy-polska-jest-znow-liderem-europy-srodkowo-wschodniej
                    • andrzej585858 Re: Histeria 12.11.16, 18:10
                      Histerii w wykonaniu GW ciąg dalszy i świetny komentarz do jednego z najbardziej absurdalnych artykułów jakie ukazały się na łamach GW. Rozumiem, ze może boleć, ale sa jakieś granice:


                      "Wyborcza" na oślep bije w patriotów: "Symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak, że musisz się mieć na baczności"

                      Obecnej sytuacji „Gazety Wyborczej” z pewnością pozazdrościć nie można. Od dwóch lat Marsze Niepodległości przebiegają spokojnie, a uczestnicy nie muszą się martwić, że padną ofiarą policyjnej prowokacji. Spokoju za to nie mają redaktorzy z Czerskiej, którzy nie mogąc pisać o podpaleniach przez „narodowców” budki pod rosyjską ambasadą, wspinają się na wyżyny swojej wyobraźni, aby wymyślić powód do uderzenia w uczestników Marszu Niepodległości. Paweł Wroński w tekście pt. „Patriotyzm bez wstydu” przekracza wszelkie granice i uruchamia antypolską nagonkę.

                      W mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak - że musisz się mieć na baczności. Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osobą wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem

                      —czytamy.

                      Jak można skomentować takie słowa? Nie można… po prostu brak słów. Dalej jest jeszcze gorzej.

                      W czasach II wojny światowej patrioci przypłacili życiem malowanie na murze znaku Polski Walczącej. Dziś ich „wnukowie”, okryci koszulkami z tym symbolem niczym tarczą, atakują swoich urojonych „wrogów”, cudzoziemców lub policję

                      —pisze Wroński.

                      Atakują „urojonych „wrogów”, cudzoziemców lub policję”? Kiedy, kto i gdzie? Pan Wroński niestety szczegółów nie podaje. Może nie pisze o Marszu Niepodległości, a może jest po prostu oderwany od rzeczywistości? Jedno jest pewne - „Gazeta Wyborcza” nie poddaje się w swoich zabiegach, aby patriotyzm i prawdziwe wartości Polakom obrzydzić. Robią wszystko, aby Polacy wstydzili się za swoją Ojczyznę i z utęsknieniem wypatrywali głosu pochwały z Zachodu. Niestety, działania „GW” przynoszą odwrotny skutek.

                      Październikowe badanie CBOS ukazało, że poczucie dumy narodowej wzrosło wśród Polaków z 60 do 74 proc.

                      —pisze.

                      Wroński najlepsze jednak zostawia na koniec.

                      Dziś ważnym zadaniem jest przywrócenie godności słowu „patriotyzm”. Aby przed patriotami w Święto Niepodległości nie przestrzegały swoich obywateli ambasady obcych państw, tak jak to było w tym roku

                      —czytamy.

                      Panowie z Czerskiej oby tak dalej, za rok poczucie dumy narodowej dzięki waszym zabiegom wzrośnie ponownie."

                      wpolityce.pl/polityka/315154-wyborcza-na-oslep-bije-w-patriotow-symbol-bialo-czerwonej-flagi-czy-orla-to-prawie-nieomylny-znak-ze-musisz-sie-miec-na-bacznosci
                      • andrzej585858 Re: Histeria 07.12.16, 12:51
                        Czy istnieją jakiegoś granice absurdu? Czytając GW odnosze wrażenie, ze poprzeczka została tak wysoko postawiona, że trudno będzie komukolwiek wznieść się wyżej. Oto wspaniały przykład autorstwa nieocenionej w propagowaniu zdobyczy ideologii gender, w srodowiskach lewicowych traktowanej jako jedna z dyscyplin naukowych.


                        "Unieważnią wybory, zabiorą paszporty, wprowadzą cenzurę i obowiązkowe msze dla wszystkich. Są na bardzo dobrej drodze, by tego dokonać i trwać latami.

                        Ustawa o zgromadzeniach to zaprawdę niezwykły „prezent grudniowy” rządzącej partii dla ludu (w innych miesiącach prezenty nie były zresztą gorsze). Zbliża się właśnie rocznica stanu wojennego, która przypomni niektórym, jak to było w latach, w których broniący się przed własną śmiercią komunizm skazywał wszystkich na strach, zniewolenie, beznadzieję i więzienia. Obecny ustrój nie jest oczywiście komunistyczny i bynajmniej nie umiera; właśnie jest w rozkwicie, ale już daje nam przedsmak tego, co będzie, gdy się w pełni rozwinie, dojrzeje, obrośnie w piórka. To znaczy, gdy unieważni konstytucje, wybory, wolność indywidualną, odseparuje nas od świata, zabierze paszporty, wprowadzi cenzurę i obowiązkowe msze dla wszystkich. Jest na bardzo dobrej drodze, by tego dokonać i trwać latami.

                        Za jakiś czas ze wzruszeniem i niedowierzaniem niektórzy z nas będą wspominali czasy, gdy w Polsce były wolność, demokracja i dobrobyt (z ciepłą wodą w kranie). Te jedyne jasne trzydzieści lat w naszej całej historii! Było, minęło, nie wróci.

                        Stanem normalnym w Polsce jest nienormalność. I co mnie czasem zaskakuje: co najmniej jedna trzecia obywateli i obywatelek tę nienormalność popiera i cieszy się nią. Mają pełne zaufanie do autorytarnej władzy, do prezydenta bez kręgosłupa, do premier bez własnych poglądów. Siła, ambicje i bezwzględność Kaczyńskiego im imponują.

                        Podobnie było chyba za czasów stanu wojennego. Pamiętam badania, w których znacząca część ludzi cieszyła się z jego wprowadzenia, bo wreszcie był porządek i silna władza, która wiedziała, czego chce. Chyba lubimy silną władzę. Nie jest prawdą, że lubimy wolność. Jako lud nie znosimy jej. Tylko jakiejś części obywateli i obywatelek na niej zależy. To ci, którzy nie mają dziś znaczenia, bo za dużo wiedzą, za dużo podróżują, za dużo chcą, za dużo pamiętają, za dużo czytają.

                        Teraz nikt czytać nie będzie: szkoła będzie reprodukowała wyborców PiS, telewizja – ich proste przekonania, Sejm – ich furie. Jak mówił niegdysiejszy kandydat na prezydenta Kononowicz: „Nie będzie bandyctwa, nie będzie złodziejstwa… Niczego nie będzie”.

                        Rewolucji też nie. Ani wojny domowej. Ani manifestacji, ani zgromadzeń. Bartłomiej Sienkiewicz wzywa do nieposłuszeństwa obywatelskiego, twierdząc, że to „broń atomowa” demokracji (Wyborcza.pl, 5 grudnia). To jest jakaś broń, ale trzeba wiedzieć, że łamanie prawa – które ma rangę obywatelskiego nieposłuszeństwa – musi spełniać kilka warunków, między innymi ten, że ponosi się jego konsekwencje, czyli idzie się do więzienia. Nie mam wątpliwości, że będzie wielu chętnych. Znów. I znów przez bardzo wiele lat to nic nie da. I znów będziemy coś robili dla hipotetycznych następnych pokoleń. Tym razem jednak nie będziemy walczyć z zewnętrznym wrogiem, tylko z jakimś własnym „obcym” lub „swojskim”, dla którego my jesteśmy „obcymi”, który jest z nas i w nas. Beznadziejna to walka. Czarno widzę przyszłość."

                        wyborcza.pl/7,75968,21081259,czarno-widze-przyszlosc.html#BoxGWImg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka