Dodaj do ulubionych

I "tragedia" się stała

16.03.20, 11:41
Moja córka (12 l.) właśnie rozwaliła swój IPod - spadł jej na niego kubek. Tragedia tym większa, bo sama za niego zapłaciła. I teraz i przez najbliższe 5 tygodni to jedna z niewielu jej rozrywek miała być.

Już nawet kazania jej nie wygłosiłam, nie chciałam jej dobijać, że to w sumie jej wina. Bo zarówno IPod i kubek były w miejscach, gdzie nie powinno ich być.
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 11:44
      Zdarza się.
    • prezent_urodzinowy Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 11:46
      Nie dobijaj jej sad
      Ja kiedyś wylałam kawę na laptopa, w dodatku słodką, niektóre klawisze przestały działać.
      Później upuściłam na płytki telefon - był bez etui, bo właśnie wrócił z serwisu. Wyciągałam go z koperty uncertain ekran zbity. Ale działal i miałam go jeszcze z rok.
      Więc byłabym ostatnia osoba, która rzuci kamień..
      • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 12:43
        prezent_urodzinowy napisała:

        > Nie dobijaj jej sad
        > Ja kiedyś wylałam kawę na laptopa, w dodatku słodką, niektóre klawisze przestał
        > y działać.
        > Później upuściłam na płytki telefon - był bez etui, bo właśnie wrócił z serwisu
        > . Wyciągałam go z koperty uncertain ekran zbity. Ale działal i miałam go jeszcze z rok
        > .
        > Więc byłabym ostatnia osoba, która rzuci kamień..

        Szczerze nie rozumiem jak dorosła osoba może doprowadzić do takich „wypadków” i nie nie chce cię dobijać.
        • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:22
          Szczerze to własnie istnieją takie osoby jak ty, które nie mają nic do powiedzenia, ale muszą, no muszą, bo inaczej się pos.ają i uduszą, więc zabierają głos, choć to co piszą jest nie tylko zbędne w tej dyskusji, ale przede wszystkim świadczy o głupocie i pustogłowiu tej osoby.
          • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:13
            rosapulchra-0 napisała:

            > Szczerze to własnie istnieją takie osoby jak ty, które nie mają nic do powiedze
            > nia, ale muszą, no muszą, bo inaczej się pos.ają i uduszą, więc zabierają głos,
            > choć to co piszą jest nie tylko zbędne w tej dyskusji, ale przede wszystkim św
            > iadczy o głupocie i pustogłowiu tej osoby.
            >


            Rosa odwal się znajdź sobie inny obiekt obserwacji.
            Widzę ze wakacje cię nie zrelaksowały.
            A ja mam z ciebie ubaw.
            Zawsze się uśmiecham jak czytam twoje dopier...dalanie.
        • pieskuba Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:33
          No cóż, ludzie mają różne ograniczenia. Ty napisałaś o swoich: "szczerze nie rozumiem" inni zaś po prostu są mniej zręczni niż Ty. Ale może rozumieją.
        • asia_i_p Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:14
          Normalnie, ma maślane ręce, też mam. Są gorsze wady, na przykład bezinteresowna złosliwość albo chroniczne nieużywanie przecinka. smile
          • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:28
            O to to to! O innych błędach tej osoby nawet nie ma c wspominać. Jedyne zdanie, które jest prawidłowo napisane, to to w sygnaturce.
            • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:11
              rosapulchra-0 napisała:

              > O to to to! O innych błędach tej osoby nawet nie ma c wspominać. Jedyne zdanie,
              > które jest prawidłowo napisane, to to w sygnaturce.
              >

              🤪🤪🤪🤪co tam psychofanko...
              Wynudziłaś się na wakacjach z mężusiem i się musisz czepiać.
              A mi się z ciebie śmiać chce😂😂😂😂
        • majenkir Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 15:19
          3-mamuska napisała:
          > Szczerze nie rozumiem jak dorosła osoba może doprowadzić do takich „wypadków”


          Ja tez nie. A najgorsze, ze mam taka w domu. uncertain Wg mnie to totalna bezmyslnosc, bardzo kosztowne hobby big_grin.
          • prezent_urodzinowy Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 15:28
            Ty się dobrze czujesz Majenkir? Nigdy nic Ci z ręki nie wypadło, szklanki nie zbilas ani nie przewróciłaś?
            Biedne te dzieci z wami... Jako dziecko też byłam mało zgrabna, ale nikt mi nigdy nie wypominał, że kosztuję uncertain
            • majenkir Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 15:52
              Moja corka nie jest juz dzieckiem jako takim. Rozbila juz 3 iphony i 2 auta. Ciagle cos tlucze, ciagle cos rozlewa. Rece ma zdrowe. Cokolwiek stawia na blacie w kuchni, to na samym brzegu, chociaz 100000 razy jej mowilam, zeby tak nie robila (mamy 2 koty i ja). Acha, i oczywiscie to nigdy nie jest jej wina wink.
              • daniela34 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 17:31
                W wzrok ma ok? Pytam serio.
                • majenkir Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 18:21
                  Nie, ale nosi kontakty wink. Jak mowie - bezmyslnosc.
                  • daniela34 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 18:27
                    Nie jest to sama bezmyślność tylko prawdopodobne ona inaczej ocenia np. odległości. Też tak mam mimo że wada skorygowana okularami. Nauczyłam się sprawdzać 2 razy, czy mogę coś bezpiecznie odstawić. Ale ja mam 36 lat i okulary noszę od 27 lat. Miałam czas.
            • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:19
              prezent_urodzinowy napisała:

              > Ty się dobrze czujesz Majenkir? Nigdy nic Ci z ręki nie wypadło, szklanki nie z
              > bilas ani nie przewróciłaś?
              > Biedne te dzieci z wami... Jako dziecko też byłam mało zgrabna, ale nikt mi nig
              > dy nie wypominał, że kosztuję uncertain


              Wiesz szklanka jest mniej kosztowna.
              Moza pewne wypadki przewidzieć, zwłaszcza jak się powtarzają te same.
              O ile u dzieci są zrozumiałe to u dorosłych są raczej dziwne.
              Zwłaszcza ,ze dorosły raczej zdaje sobie sprawę z wartości pieniędzy.
              • prezent_urodzinowy Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 09:35
                Można przewidzieć? Jak można przewidzieć, że coś Ci się wysliznie z ręki? Jasne, można używać telefonu tylko nad miękkim podłożem, ale jakoś nie wierzę, że ktoś tak robi.

                Szklanka jest mniej kosztowna, ale podałam ten przykład, bo jako dziecko nie miałam smartfona ani laptopa, mogłam tylko szklanki i talerze tluc. Mechanizm upuszczania natomiast jest ten sam - przypadek.
                Rozumiem, że u Ciebie jak szklanka, to nie szkodzi bo tania, a jak smartfon, to już bezmyślność, można było przewidzieć i są wymówki, bo drogi?
          • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:16
            majenkir napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            > > Szczerze nie rozumiem jak dorosła osoba może doprowadzić do takich „wypad
            > ków”

            >
            > Ja tez nie. A najgorsze, ze mam taka w domu. uncertain Wg mnie to totalna bezmyslnosc,
            > bardzo kosztowne hobby big_grin.
            >
            >

            Ja tez mąż wiecznie coś rozwala. I wiem ze są wypadki z bezmyślności/nieuwagi.
            Telefon zmienia co roku ja co 3-4 lata i tylko dlatego ze mi się nudzi. A moje telefony przyjmują dzieci.
            Ostatni wykąpał się z nim w basenie. Poprzedni w morzu ,bo miał w kieszeni bo wejdzie tylko do kolan.🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • bywszy Ale lipa! :( 16.03.20, 13:15
        prezent_urodzinowy napisała:
        > ... upuściłam na płytki telefon - był bez etui, bo właśnie wrócił z serwisu
        > . Wyciągałam go z koperty uncertain ekran zbity.
        > ...

        Łojezunió! Oh-my-f#&*!n'-god! sad

        Nie żeby koniec świata, ale niefart okrutny. sad
        • prezent_urodzinowy Re: Ale lipa! :( 16.03.20, 14:03
          W serwisie miał naprawiany glosniczek, żeby nie było, że to moja wina też smile

          Znam jeszcze jedna osobę która rozbiła telefon w dzień odbioru go z serwisu, więc aż tak wyjątkowa nie jestem big_grin
          • lady_mary Re: Ale lipa! :( 16.03.20, 18:13
            Kiedyś jedna pani wjechała w mój samochód, wyjeżdżała właśnie z warsztatu...
        • anatewka11 Re: Ale lipa! :( 16.03.20, 19:02
          Mojemu synowi 2 dni po odebraniu iphona z serwisu, tenże wpadł do toalety i zakończył żywot. W serwisie wymieniany był ekran. Telefon kupił z oszczędności. Od tego czasu już ma drugi tel bez najmniejszej rysy.
          Ja miałam gorzej, rozlałam kawę na klawiaturę rezonansu magnetycznego. Ten stres... Na szczęście piję bez cukru i nic się nie stało. Od tego zdarzenia już nigdy nie postawiłam napoju przy sprzęcie.
          PS. I syn i ja mamy dyspraksję- zaburzenia planowania ruchu i szacowania odległości.
      • prezent_urodzinowy Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:01
        Nic nie poradzę na Twoje trudności kognitywne, może są jakieś ćwiczenia? smile

        A tak serio, zniszczyłam te 2 ww "poważne" sprzęty w ciągu 40 lat, nie miałam nigdy wypadku samochodowego, nie połamałam się, radzę sobie finansowo, wyobraźnię mam dobrą i większość życiowych sytuacji rozumiem. Myślę że jednak nie jest ze mną źle wink
        • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:26
          W ciągu 40 lat, powiadasz..? Jesteś wielka! Serio.
          Moja lista wypadków (nie tylko samochodowych - miałam jeden, żeby sobie nie dopowiadać, proszę) chorób, schorzeń jest dłuższa niż mój wiek wink
          • 3-mamuska Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:22
            rosapulchra-0 napisała:

            > W ciągu 40 lat, powiadasz..? Jesteś wielka! Serio.
            > Moja lista wypadków (nie tylko samochodowych - miałam jeden, żeby sobie nie dop
            > owiadać, proszę) chorób, schorzeń jest dłuższa niż mój wiek wink
            >
            >


            🤣🤣🤣🤣🤣
            Wrócił forumowy hipochondryk... i maruda.
            • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:53
              Ty naprawdę myślisz, że twoje wpisy wnoszą cos wartościowego na tym forum. No cóż.. Pozostaje ci tylko współczuć.. A nie czekaj! #zazdrościć ci trzeba! Skrajnej głupoty, a w związku z tym tego zadowolenia z samej siebie, wynikającej z z powyższego big_grin
      • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:22
        Mnie na klawiaturę spadła kanapka z dżemem. Dżemem na dół oczywiście. Kilka klawiszy najpierw całkowicie nie działały, a po osobistym czyszczeniu współpraca nasz wróciła w stopniu mocno ograniczonym. Obecnie czekam na nową klawiaturę uncertain
        Telefonowe ekrany zbiłam dwa. Jeden naprawiłam, drugiego już mi się nie chciało, więc kupiłam nowy telefon. Na razie jest cały. Spadł mi kilka razy, ale na szczęście nie na płytki. Wszystko jeszcze przed nami.
        Także nie jesteś osamotniona.
        • prezent_urodzinowy Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 15:32
          Wiem że nie jestem, shit happens i to nie tylko mnie.
          Jestem pewna, że więcej jest osób z popekanymi telefonami niż takich, które "szczerze nie mogą tego zrozumieć" wink
    • myfaith Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 11:48
      Jeśli ubezpieczony/przedluzona gwarancja to rzeczywiście "tylko" kilka tygodni czekania naprawę ale jeśli nie - to zakup nowego kosztowny. Współczuję , zostaje smartfon wink
    • anika772 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 11:48
      Każdy popełnia błędy.
      • jasnoklarowna Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 12:16
        A gdzie tu teraz kupić nowy jak wszystko zamkniete, nawet jak by pieniądze miała odłożone
        • mona-taran Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 12:23
          Na Amazon
          • bi_scotti Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 12:32
            A jakis wczesniejszy Easter Bunny nie moze sie pojawic z nowym (Amazon chyba wciaz dziala & delivers)? Jak uwazam, ze nalezy ponosic consequences swoich dzialan, tak w obecnej sytuacji chyba bym sie ugiela i (jesli by mnie bylo stac!!!) zamowila w tajemnicy przed corusia jakis replacement wlasnie od Zajaca wink Strasznie mi zal tej Twojej 12latki. Czasami life sucks, eh … Pogadaj z Easter Bunny smile Cheers.
            • fil.lo Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 12:46
              Zgadzam się, jeśli Was stać, to warto zrobić dziewczynie taki prezent.
        • maja0026 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 17:19
          Wszystkie sklepy internetowe działają
    • kanna Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:05
      Pociesz dziecia, biedna mała.
    • nangaparbat3 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:07
      Pociesz ją ile możesz - a strata niech jej na zdrowie wyjdzie.
    • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:23
      Nie dobijaj dziecka. Pociesz, a jak masz możliwości finansowe, to zamów jej nowego przez internet.
      • lauren6 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:28
        Też bym tak zrobiła.
    • kyrelime Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 13:53
      Biedna mała. Spróbuj wymyślić coś na pocieszenie- głowy nie susz, sama na pewno bardzo żałuje.
      Ja kiedyś, w dobie komputerów stacjonarnych, miałam w pracy komputer jako taka mała skrzybka postawiony na biurku, wyżej był monitor, a pod nim wysuwana klawiatura. Pisałam coś i piłam kawę, taką z fusami. Położyłam ją sobie na biurku, nieopodal komputera. Ktoś energicznie zapukał do drzwi. Chciałam przekręcić się trochę na obrotowym krześle. Łokciem uderzyłam w kubek. Udało mi się go uratować, nic się nie wylało, bo kawa do połowy wypita. Z wielkim uff przesunęłam kubek wgłąb biurka, by z uśmiechem powitać interesanta. A tu, jak w zwolnionym tempie- kubek naciska na przycisk stacji cd-rom, stacja się wysuwa, a kubeczek przewraca się wywalając swą zawartość kawowo-fusiastą między klawisze klawiatury 😀 Największy śmiech mnie ogarnia, gdy próbuję oczyma wyobraźni zobaczyć swoją minę w momencie obserwowania całej akcji (stałam jak cielę i się wgapiałam, interesant "dzien dobry" chyba już nie usłyszał ☺)
      • rosapulchra-0 Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:29
        Dobre! big_grin
        Co na to klient?
        • kyrelime Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 14:49
          Początkowo podobnie jak wpadł w osłupienie. Później pomagał mi wycierać, choć jak można było przewidzieć klawiatura do odkupienia. A taki to miał być spokojny dzień w pracy☺
    • jak_matrioszka Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 15:55
      iPad upgrade to sPad 😂
      I co, kupisz nowy? Ładowarke już ma, szkoda żeby sie zmarnowała 😉
    • conena Re: I "tragedia" się stała 16.03.20, 16:02
      sprawdź na olx, może ktoś w okolicy sprzedaje używany?
      wykąpiesz w płynie z Orlenu i będzie jak nowy.
    • una_mujer Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 00:30
      Pocieszę Cię - wczoraj stłukłam nowiutką buteleczkę leku, który biorę regularnie i na który tydzień czekałam w aptece ☹️. Jeszcze nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło, a tu akurat teraz... Dzisiaj próbowałam online załatwić nową receptę... Na szczęście jeszcze trochę mam z drugiej buteleczki...
    • kk345 Re: I "tragedia" się stała 17.03.20, 03:24
      Ale iPod czy iPad?
    • izabela1976 Re: I "tragedia" się stała 20.03.20, 21:08
      Kazania córce nie wygłosiłam,bo i tak była tak załamana, że nie miałam już serca.

      Wspólnie z mężem postanowiliśmy kupić jej nowy. Tyle, że musiała się do niego dołożyć. Oszczędności plus 2miesięczne kieszonkowe. Czyli zapłaci 1/3 ceny. Resztę my.

      Wczoraj już przyszedł. Więc znów jest happy. Chociaż humor poprawił się jej już gdy podjęliśmy decyzję o zakupie.

      W normalnych warunkach (czyli przed epidemią) na pewno byśmy jej nie kupili, a przynajmniej nie tak szybko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka