hedna
19.03.20, 01:21
Tym co się dzieje. Może to wynika z charakteru, predyspozycji wynikających z nerwicy, ale boję się bardzo tego dziadostwa. Boję się o rodzinę, rodziców. O to ile to jeszcze potrwa i czy rozniesie się u nas. Spać nie mogę, jeść nie mogę. Dzieci fiksuja w domu, syn nie rozumie o co chodzi, chce do szkoly, złości się. Miękka jestem, ruszyło mnie srogo.