Dodaj do ulubionych

a co boli?

21.03.20, 12:58
Mnie - sprawy niedokończone w jakiś sposób związane z córką. .
Przesyłka ze specjalnym antypsowym pokrowcem do mojego auta - nieotwarta, bo nawet jeśli spotkam się z nimi w parku, nie będę odwozić do domu.
Moje pęknięte okulary - córka ma zgabne paluszki i obiecała skleić. I leżą.
Obserwuj wątek
    • te_de_ka Re: a co boli? 21.03.20, 13:18
      Nie zrobiłam odrostów u fryzjerki a sama nigdy nie robiłam. Teraz jeszcze w czapce pomykam, ale jak będzie ciepło, trochę smutno patrzeć na moje siwki. Cóż life - jakby rzekła Bi🙂
      • angazetka Re: a co boli? 21.03.20, 13:26
        Dasz radę sama, może nie będzie tak idealnie, jak od fryzjerki, ale będzie wink
      • zosia_1 Re: a co boli? 23.03.20, 08:33
        i to są właśnie problemy białego człowieka w obliczu zagrożenia. Odrosty. mysle, ze przeżyjesz,naprawdę
    • angazetka Re: a co boli? 21.03.20, 13:26
      Tęsknię za rodziną.
      I miałam zakładać firmę.
    • rekreativa Re: a co boli? 21.03.20, 13:55
      Miałam na Wielkanoc jechać do siostry i mojego dwuletniego siostrzeńca. Nie pojadę. Nie wiadomo, kiedy w ogóle będę mogła pojechać. I mam doła.
      Owszem, codzień jesteśmy na Skypie, ale to jeszcze wzmaga tęsknotę za dzieciaczkiem. Czasem po prostu siedzę i ryczę z żalu.
      • nangaparbat3 Re: a co boli? 21.03.20, 14:05
        Też miałam jechać, do bliskiej osoby, która bardzo poważnie choruje - choroba postępuje, może przyspieszyć i nie wiem, czy jeszcze kiedyś porozmawiamy w realnym świecie sad
    • kkalipso Re: a co boli? 21.03.20, 14:25
      W maju mieli nas odwiedzić starzy przyjaciele, nie przylecą. Planowaliśmy długie wakacje, pewnie będziemy się kisić w domu albo pojedziemy gdzieś blisko. Córka zrobiła piękną ozdobę wielkanocną na szkolny konkurs, na darmosad Teraz dopiero doceniam nasze rodzinne wypady weekendowe w różne fajne miejsca, patrzę na dzieci i chciałabym je ubrać, wsiąść do auta i jechać nad morze. Dobrze, że mamy internet i Netflix i PSP inaczej idzie zwariować.
      • ginger.ale Re: a co boli? 21.03.20, 17:30
        kkalipso, ozdoba córki nie jest "na darmo", Wy skorzystacie smile
        Mnie szkoda, że święta spędzimy w okrojonym gronie, bo u mojej mamy spotyka się zawsze cała rodzina. Najbardziej szkoda, że bez jednych, ani drugich rodziców.
        • kkalipso Re: a co boli? 22.03.20, 01:44
          ginger.ale Rozumiem, nie będzie łatwo, ale w tym problemie nie będziesz sama wszyscy będziemy smutkować sad

          Córka miała pracę oddać (po konkursie) na bazarek, bazarek zarobić na wyjście dzieci do kina czy na lody tak to się kręci - a teraz co, nicio......
          • lily_evans11 Re: a co boli? 22.03.20, 06:26
            Pokaż nam tę ozdobę, wstaw foto, pochwalimy smile.
            • kkalipso Re: a co boli? 22.03.20, 15:24
              Jak będę pewna na 100% że konkursu nie będzie to wstawię (może online zrobiąuncertain) chyba, że na priv chcesz.
              • lily_evans11 Re: a co boli? 23.03.20, 11:31
                Chcę, pisz na lily_evans11@gazeta.pl smile))
                • kkalipso Re: a co boli? 23.03.20, 15:00
                  Poszło.
                  • lily_evans11 Re: a co boli? 23.03.20, 19:55
                    Widziałam i odpisalam. No super króliczek i bardzo pomysłowy! smile
                    • kkalipso Re: a co boli? 23.03.20, 20:02
                      smile
      • nangaparbat3 Re: a co boli? 21.03.20, 18:51
        co to jest PSP?
        • marta.graca Re: a co boli? 21.03.20, 19:02
          Konsola do gier.
    • aguha Re: a co boli? 21.03.20, 14:30
      Żałuję, że nie zobaczę siostry😕. Miała przylecieć w ten weekend. Nie widziałyśmy się prawie 3 miesiące, a rozmowy przez messengera to nie to samo.

      • ajaksiowa Re: a co boli? 21.03.20, 17:07
        Biedne dziewczyny,przytulam😷😷
    • z_lasu Re: a co boli? 21.03.20, 17:20
      Że nie zdążyłam kupić nasion do ogrodu. Ogród skopany, wygrabiony, grządki przygotowane - nie mam czym obsiać 😟. Że nie mogę się spotkać z moimi rodzicami. Za 2 tyg. będą mnie bolały samotne urodziny syna, a potem najpewniej smutne święta we własnym gronie.
      • majenkir Re: a co boli? 21.03.20, 17:24
        z_lasu napisała:
        > Że nie zdążyłam kupić nasion do ogrodu. Ogród skopany, wygrabiony, grządki przy
        > gotowane - nie mam czym obsiać 😟.


        Nasiona mozna przeciez kupic online.
      • aurinko Re: a co boli? 21.03.20, 17:25
        Nie możesz zamówić nasion przez internet?
        • z_lasu Re: a co boli? 21.03.20, 17:27
          Ja pierniczę, wiecie, że nie wpadłam na to? 😂 🤣
          • kosmos_pierzasty Re: a co boli? 21.03.20, 17:30
            Ja właśnie zamówiłam petunie smile Od lat już kupowałam gotowe sadzonki, no a w tym roku wszystko wskazuje na to, że trzeba będzie wrócić do nasion.
          • ginger.ale Re: a co boli? 21.03.20, 17:31
            z_lasu napisała:

            > Ja pierniczę, wiecie, że nie wpadłam na to? 😂 🤣

            Forum rządzi, forum radzi 🙃
          • aurinko Re: a co boli? 21.03.20, 17:35
            Hahaha wink nawet sadzonki można kupić on-line, co roku kupuję zioła różniaste których w okolicy nie mam.jak kupić.
            • z_lasu Re: a co boli? 23.03.20, 12:50
              Dzięki, dziewczyny! Nasiona zamówione, będzie radosne zajęcie na świeżym powietrzu - to niemała pociecha w tych czasach. Czasami człowiek nie wpadnie na najprostsze rozwiązanie 🙂 Żebym nie kupowała przez internet, ale masę rzeczy tak zamawiamy (w ogóle, nie teraz), a na nasiona jakoś nigdy nie wpadłam 😃
      • magia Re: a co boli? 22.03.20, 01:27
        A u ciebie wszystkie ogrodnicze zamknięte czy boisz się jechać?
        Jeśli to drugie to znajdź taki gdzie interakcja z ludźmi jest minimalna i tyle.
        • z_lasu Re: a co boli? 22.03.20, 14:37
          > czy boisz się jechać?

          ??? Nie, nie boję się. Po prostu wdrażam jedyne zabezpieczenie, które jest dla nas dostępne - ograniczenie fizycznego kontaktu z innymi ludźmi do niezbędnego minimum. Nasiona nie są mi niezbędne do przeżycia.
          • przepio Re: a co boli? 23.03.20, 08:29
            z_lasu napisała:

            > > czy boisz się jechać?
            >
            > ??? Nie, nie boję się. Po prostu wdrażam jedyne zabezpieczenie, które jest dla
            > nas dostępne -

            Mam to samo. Koleżanka zdziwiona, że po ziemię nie jadę do Obi. Powiedziałam jej, że po chleb muszę iść, ale bez ziemi naprawdę przeżyję (ew zamówię on-line)
            Potem sama mi rację przyznała
    • majenkir Re: a co boli? 21.03.20, 17:25
      Mnie przepadl zastrzyk na alergie. Nie robia az do odwolania uncertain
    • meduza321 Re: a co boli? 21.03.20, 17:25
      mam ombre i mialam isc na odswiezanie do fryzjera, juz widac ze wlosy nie sa az tak ladne, nie blyszcza
      mam odrosty w hybrydach ale umowilam sie na przyszly tydzien do kosmetyczki
      tesknie za chlopakiem
      za chodzeniem na kawke do kawiarni- nie mam ekspresu i ubolewam
      • sundace46 Re: a co boli? 23.03.20, 10:24
        meduza321 napisała:

        > mam odrosty w hybrydach ale umowilam sie na przyszly tydzien do kosmetyczki

        OJP...
        • triss_merigold6 Re: a co boli? 23.03.20, 10:29
          Rozsądna kosmetyczka jej nie przyjmie. Jeśli przyjmie to sygnał, żeby omijać ją z daleka.
          • sundace46 Re: a co boli? 23.03.20, 14:32
            triss_merigold6 napisała:

            > Rozsądna kosmetyczka jej nie przyjmie. Jeśli przyjmie to sygnał, żeby omijać ją
            > z daleka.

            Tylko wątpię (patrząc na poziom jej wpisów), że ona wpadnie na to żeby taką kosmetyczke omijać big_grin
    • chococaffe Re: a co boli? 21.03.20, 17:26
      A co może boleć? Ludzie, z którymi mielismy/mamy się spotkac a się nie udaje.
      • nangaparbat3 Re: a co boli? 21.03.20, 18:58
        Tak, tylko formy się zmieniają, zawsze chodzi o to.
        • minniemouse Re: a co boli? 21.03.20, 22:39
          mnie np d..a od siedzenia..
    • aurinko Re: a co boli? 21.03.20, 17:28
      Mój syn z dziewczyną i córeczką są daleko ode mnie (mieszkają w Pradze a ja w Gdańsku). Widujemy się 3-4 razy w roku, a teraz to nie wiadomo jak będzie sad no i martwię się dodatkowo przez tego wirusa sad
    • kosmos_pierzasty Re: a co boli? 21.03.20, 17:31
      Że na wycieczkę z córką do Paryża marne widoki. Naprawdę się na nią cieszyłam. A teraz to nie wiadomo, jak długo to wszystko potrwa i co będzie potem.
      • te_de_ka Re: a co boli? 21.03.20, 18:05
        Na Paryż od czasu wprowadzenia we Fr stanu wyjątkowego i akcji tych wszystkich żółtych kamizelek już dawno się znieczuliłam, ale też obiecałam dzieciakom kilka wypadów i to wszystko nie ucieknie, tak się teraz pocieszamy.

        A tak na marginesie co do wyjazdów:
        - po tym jak USA wprowadziły po 11 wtześnia nowe regulacje z przekraczaniem granic stwierdziłam bez żalu, że nie muszę ani sama, ani tym bardziej z rodziną się tam pchać
        - na wieść o Brexicie skreśliłam wyspy, skoro tak bardzo im Polacy przeszkadzają, to nie muszę im swoich pieniędzy zostawiać
        - Francja ostatnio też nie była dla mnie za bardzo pociągająca i jeszcze ostatnio ta płonąca katedra - smutas max
        - obiecałam dziecku Barcelonę, ale doszły mnie słuchy, że mieszkańcy mają już dosc tabunów turystów i się wstrzymałam
        - no i na koniec tego zjazdu wszyscy w Europie powinni zamknąć się w chalupach i przeczekać
        No a teraz mam nosa za próg nie wystawiać - słusznie, rozumiem! Więc cieszę się, ze z psem mogę po odludziu polazić. Taki life, chyba dziennik trzeba wnukom zacząć pisac🤔
    • lilia-anna Re: a co boli? 21.03.20, 17:33
      Boli mnie, że mamy nie widuję. Jest po 70., nie do końca zdrowa - ja, mąż i dzieci wolimy jej nie narażać...
    • mary_lu Re: a co boli? 21.03.20, 17:36
      Upadek własnego mitu big_grin

      Zawsze myślałam, że jak będzie wojna czy epidemia, to wykażę się bohaterską postawą. A teraz mamy wirus, który nie ma właściwie prawa mi zaszkodzić, a ja siedzę cichutko w swoim bezpiecznym kąciku, wielbię szefa za chronienie mnie i trzymanie tam, i tylko martwię się, co będzie z moim dzieckiem, jeśli jednak skierują mnie do mniej bezpiecznej pracy i będę musiała się izolować.
      • akseinga1975 Re: a co boli? 21.03.20, 18:06
        Miala przyjechac na swieta z Austrii rodzina i mielismy je spedzic po raz ostatni w domu dziadkowsad l , ze firma w ktorej pracuje od 10 lat tak dobrze prosperowala, a teraz nie wiadomo czy przetrwa.
    • dolcenera Re: a co boli? 21.03.20, 18:19
      Jest mi przykro, bo od 5 lat szykowałam się na przyjazd do Polski. Mój synek miał lecieć ze mną, pierwszy raz samolotem,pierwszy raz do mojego ukochanego miasta i poznać prababcie. Jest bardzo rozczarowany, a mi przykro patrzeć.
    • ga-ti Re: a co boli? 21.03.20, 19:11
      Mnie takie codzienne wydarzenia, do których nie dojdzie. Patrzę w kalendarz, a tam zapisane: wycieczka szkolna, rajd harcerski, występy w przedszkolu, majówka i planowany wyjazd, biwak harcerski, zielona szkoła, w końcu obozy harcerskie starszych dzieci i jeszcze jakieś mniejsze typu urodziny, imieniny, czy cotygodniowy basen młodszego, zbiórki starszego, plastyka średniego... i tak przykro mi jest, że nasze zwykłe, szare, codzienne życie musi się tak zmienić.
      • gaskama Re: a co boli? 21.03.20, 22:34
        Mnie też takie rzeczy. Syn nadal liczy na wycieczkę klasowa za miesiąc i na wypad z przyjaciółmi na majówkę. Wszystko opłacone. Odwołane zostało kilka 18 tek. Z 18 syna też może być problem. Wyjazd wielkanocny ... nie odbędzie się na bank.
      • welcome_back Re: a co boli? 21.03.20, 22:47
        Ja mam magnetyczny kalendarz na lodówce, taki co na bieżąco się uzupełnia, a potem wymazuje. Zazwyczaj 1 - 3 rzeczy dziennie, codziennie, weekendy a to wyjazdy, a to odwiedziny. Wszystko odwołane na dwa miesiące. Smutno, ale z drugiej strony, dobrze, że mam tylko takie powody do smutku..
    • mona-taran Re: a co boli? 21.03.20, 22:21
      Mnie - widok chłopa zamartwiają ego się o swoich starych rodziców i synów w IT.
    • princy-mincy Re: a co boli? 21.03.20, 22:24
      Mnie boli izolacja i to, że w pewien sposób skończył się świat jaki znamy z ostatnich 20 lat.
      Boli też prawdziwość chyba chińskiego zyczenia - obyś żył w ciekawych czasach.
      Ja dziękuję, wolałabym wrócić do tych nudnych.
      • nangaparbat3 Re: a co boli? 21.03.20, 22:28
        że w pewien sposób skończył się świat jaki znamy z ostatnich 20 lat.

        Oj tak.
    • kura17 Re: a co boli? 21.03.20, 22:31
      no ja dzis o tej porze mialam ogladac zachod slonca w nowym jorku na moscie brooklinskim ...
      na 9 dni mialam sobie pojechac ...
      nawet za bilet mi forsy nie zwroca, choc lot powrotny odwolali zupelnie, hehe ...
      • kkalipso Re: a co boli? 22.03.20, 01:51
        Mimo tego, co się dzieje, bardzo współczuję to moje marzenie ....
    • gaskama Re: a co boli? 21.03.20, 22:38
      Boli, że musieliśmy zrezygnować z naszego megaaktywnego sposobu życia. I to całej rodziny. Nie ma wyjść do kina, do restauracji, na koncerty, na imprezy (To głównie syn rozpacza), szukania wiosny w parku, nie wyjedziemy na Wielkanoc (miał być Londyn), nie będzie może majówki (Lizbona) i wielu, wielu innych rzeczy.
    • lato-na-wsi Re: a co boli? 21.03.20, 22:42
      Boli mnie jak patrzę na syna..Próbuje sobie chłopak przeorganizować świat, pomiędzy lekcjami on line zamiast dotychczasowych, regularnych treningów ćwiczy w domu , ale to nie to samo...Żal mi dzieciaków i tych okrojonych składem i nie tak wesołych (skoro to szczyt pandemii może być)Świąt, to nie tak miało być...
    • mikams75 Re: a co boli? 22.03.20, 00:36
      ze niepredko odwiedze bliskich
      a z takich przyziemnych - wlosy mam okropne, mialam isc do fryzjera i chyba kamien na zebach tez zacznie byc widoczny, mam nadzieje, ze do leczenia nie mam niczego, wybieralam sie na kontrole i czyszczenie.
    • mrs.solis Re: a co boli? 22.03.20, 00:42
      Chcialam sie w tym roku zobaczyc z rodzina i chyba sie nie zobacze, mam tylko nadzieje, ze nie na zawsze.
    • kornelia_sowa Re: a co boli? 22.03.20, 01:14
      Moja córka na dniach ma urodziny.
      Od grudnia marzy o przyjeciu , zapraszała rodzinę. Cieszyła się na balony, prezenty, gości, babeczki które miała robić

      Bardzo mi przykro, bo wiem że będzie rozpaczać

      • bi_scotti Re: a co boli? 22.03.20, 02:34
        Dwie fajne konferencje w sympatycznych miastach - canceled sad Niby przelozone na jesien ale bez zobowiazan no i kto wie, co bedzie jesienia.
        Nie zdarzylam zobaczyc w kinie dwoch filmow, na ktore mialam chrapke: www.imdb.com/title/tt8359816/ i www.imdb.com/title/tt7921248/
        Tak, tak, wiem, moge sciagnac etc. No ale ja lubie w kinie …. boooo uncertain
        U fryzjera na sciecie tez nie bylam juz ponad miesiac wiec porosne haniebnie zanim znow sie uda - okropnie nie lubie miec klakow na szyi - wrrrr!
        Dzieci … ah, dzieci … Skype i tyle. Nawet nie chce sie skarzyc, bo it is what it is, poki sa wszyscy OK, to nie narzekam smile
        Plany podrozy wszelakich narazie, coz na back burner z nadzieja, ze jednak gdzies w tym roku pojechac sie uda smile Chociaz w Kanadzie … Chociaz w Ontario ...
        Zal mi … glupio sie przyznac … moich ubran do pracy wink Wisza takie nieuzywane w szafie, kto wie kiedy znow sie przydadza. Teraz to czas sweatpants, sweatshirts, t-shirts, running shoes - spodnice, bluzki, sukienki, pantofelki - odpoczywaja, eh wink
        Narazie lista taka. Co sie do niej dopisze, czas pokaze. Cheers.
        • mikams75 Re: a co boli? 22.03.20, 02:37
          o, przypomnialas mi! nowe buty kupione na wiosne leza nadal w pudelku.. juz nawet o nich zapomnialam!
      • mikams75 Re: a co boli? 22.03.20, 02:35
        moze wytlumacz, ze nie rezygnujecie, tylko przesuwacie, chocby i za pol roku. Moja tez ma zaraz urodziny. Trudno, rozumie sytuacje, jej kolezanka tez w ostatniej chwili musiala odwolac. Albo temat zostawimy albo po prostu kiedy indziej zrobimy, inni tez zrozumieja kilkumiesieczna obsuwe.
        • kornelia_sowa Re: a co boli? 22.03.20, 09:13
          Tak, tak zrobię.
          Ma 5 lat-poczucie czasu jeszcze trochę, na szczęście, marne. Zrobimy urodziny potem, oczywiście.
          Najwyżej będzie 5,5 świeczkiwink

          No.i o ile nie zbankrutujemy i nie zacznie nam brakować na podstawowe rzeczy
    • latarnia_umarlych Re: a co boli? 22.03.20, 03:39
      Mieliśmy jechać z córeczką na Wielkanoc do mojego rodzinnego domu w innym mieście, miała pierwszy raz tak daleko jechać, spokojnie spędzić czas z dziadkiem i resztą rodziny. Teraz myślę raczej o BN, a wtedy będzie miała ponad rok i to będą dla niej obce osoby, nie będzie ich kojarzyć.
      Tydzień temu wszyscy mieli być u nas, też przepadło.
      Żal mi 2 wystaw, w których miałam brać udział i które pewnie się nie odbędą oraz pleneru, który raczej będzie odwołany.
      Martwię się o teatr, w którym pracowałam.
      Niepokoi mnie prababcia mojej córeczki, którą trudno upilnować z wychodzeniem, a która nie ma wielkich szans w razie zarażenia.
      I może głupie, ale w związku z urodzeniem dziecka od 4 miesięcy nie byłam w muzeum i teraz nie wiem, kiedy znowu pójdę...
      • verdana Re: a co boli? 23.03.20, 10:04
        Zaprosiam mamę na Wielkanoc, z nocowaniem. Mama bardzo sie cieszyła, nie tyle że z nami spędzi święta, ile że odwiedzi kota, którego uwielbia. Mieszka blisko, ale prawie nie chodzi, a nikt nie ma samochodu. Więc nic z tego...
        • triss_merigold6 Re: a co boli? 23.03.20, 10:10
          Taksówki. Jeżdżą taksówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka