kosmos_pierzasty
22.03.20, 08:43
forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1462225,koronawirus-jako-cud-kazik-staszewski-niektorzy-po-raz-pierwszy-poczuja-ze-mozna-zyc-inaczej-wywiad.html
Facet (zawsze go lubiłam, ale coraz bardziej mnie zaskakuje) mówi o pokorze, a sam wg mnie staje się jak ci celebryci, którzy w komfortowych warunkach udzielają rad. Tzn. tak, można sobie pofilozofować, czemu nie, z tym że zamykanie oczu na wszystkich tych, którzy nie mogą "siedzieć w domu", mają potężne problemy finansowe, czy ktoś z ich bliskich zachorował, lub oni sami, to kurczę... Cud? Really? Czy to właśnie nie jest brak pokory? Nie żadna "pokora level master"?
Dla kontrastu list kasjerki:
wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-list-pracowniczki-marketu-boje-sie-swojej-pracy/dk4qrw7
Ta pani budzi we mnie zdecydowanie więcej sympatii i chciałoby się jej posłać choć forumowe "dobre fluidki".