Dodaj do ulubionych

Czy psy na wsi

28.03.20, 10:46
Czasowo jestem w domu na wsi. Pierwszy raz na takiej prawdziwej wsi. Domy dość blisko siebie, oczywiście w każdym jakiś jeden czy dwa psy.
I te psy w dzień dość spokojne, szczekają tylko jak obok nich przechodzisz to jak tylko zapadnie zmrok cała noc szczekają... nie wiem czy na dzikie zwierzęta czy na siebie ale na pewno kilka psów na zmianę daje koncert
Nie da się otworzyć okna, jestem przyzwyczajona do odgłosów miejskich: samochodów, śmieciarki o 6 rano i nie przeszkadza mi to w spaniu ale te koncerty mnie wybudzają nawet przy zamkniętym oknie
Czy to normalne? Czy te psy maja do tego prawo? Czy właściciel nie powinien ich spacyfikować? W bloku w mieszkaniu takie wycie byłoby niedopuszczalne.
Obserwuj wątek
        • 35wcieniu Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 10:53
          Oczywiście. Dlatego psy nie mają prawa szczekać, a Ty masz prawo dzwonić po AT.

          --
          "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • nangaparbat3 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 12:12
            Jest taki portugalski film "1001 noc" i jedna z nowel, które się nań skłądają, to historia koguta, który za pianie miał być eliminowany. Jaki był ostatecznie los koguta, nie pamiętam, ale zapamiętałam coś innego, bez związku z tematem, za to cudne. Otóż w tej wsi odbywają się właśnie wybory i ludzie opowiadają sobie, jak głosowali. Jedna z bohaterek mówi: wszystkich zaznaczyłam, żeby nikomu nie było przykro.

            --
            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
          • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 14:43
            We Francji był niedawno proces koguta Maurycego. Świeżo przybyli na wieś sąsiedzi wnieśli sprawę do sądu o uciszenie Moryca, bo im bardzo przeszkadzał. Taki nakaz uciszenia to by praktycznie była dla niego kara śmierci. Na szczęście Moryc wygrał proces i może piać dalej big_grin
            Co lepsze, stał się precedensem i motywacją do zmiany prawa. Stali mieszkańcy wsi mają prawo do zachowania swoich zwyczajów. To przybysze mają się dostosować.
            Procès Maurice le coq : « Une victoire pour la ruralité », le gallinacé autorisé par la justice à continuer de chanter de bon matin

            https://img.20mn.fr/DFm1f58LSdenqsAYJsYiWA/640x410_corinne-fesseau-coq-maurice.jpg
        • kokosowy15 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 10:55
          Masz dwa wyjścia : albo wystrzelasz wszystkie psy, przy okazji także koguty i ryczące krowy, albo wrócisz do miasta i będziesz słuchała swojskich samochodów, śmieciarek, tramwajów.
    • kosmos_pierzasty Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 10:51
      Hmmm... Jak dawno już dość, przeprosiłam rolnika, że mój pies obszczekał jego krowy (no mogły się zestresować przecież), to spojrzał na mnie jak na kosmitkę i powiedział: "Pani, tu jest wieś. Tu psy szczekają".
      • bywszy Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:27
        kosmos_pierzasty napisała:
        > Hmmm... Jak dawno już dość, przeprosiłam rolnika, że mój pies obszczekał jego k
        > rowy (no mogły się zestresować przecież), to spojrzał na mnie jak na kosmitkę i
        > powiedział: "Pani, tu jest wieś. Tu psy szczekają".

        Ludzki człowiek z tego rolnika. Ja bym powiedział: "Paniusiu, ... " tongue_out

        big_grin
      • aandzia43 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 17:17
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Hmmm... Jak dawno już dość, przeprosiłam rolnika, że mój pies obszczekał jego k
        > rowy (no mogły się zestresować przecież), to spojrzał na mnie jak na kosmitkę i
        > powiedział: "Pani, tu jest wieś. Tu psy szczekają".


        Tu jest Sparta! big_grin

        --
        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 22:53
        Szczekające by zaspokoić potrzebę komunikacji tak, też lubię to ich senne chałkanie. Niestety są psy które cierpią, ich szczekanie raczej nie nastawia mnie pozytywnie.
    • nenia1 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:14
      Tak, tak właśnie wygląda na wsi, można się przyzwyczaić, jak mieszkam dłużej to zaczynam ignorować, gorzej przy krótszych pobytach, podobno ludzie którzy mieszkają przy torach po jakimś czasie nie słyszą przejeżdżających pociągów, więc do wszystkiego można przywyknąć.
      U sąsiadki jest husky, uwielbia wyć w nocy, to największy prowodyr, po 3 minutach wycia przyłączają się do niego kolejne psy i po chwili wyją psy z całej wsi, niektóre nie potrafią wyć, ale starają się, wychodzi komiczne podszczekiwanie. W dzień z kolei prowodyrem jest syrena ochotniczej straży pożarnej, którą chłopcy lubią sobie puścić od czasu do czasu z fantazji gdy się zwołują na zbiórkę. Po chwili przyłącza się do niej husky a potem już leci, reszta psów po kolei.
      Dlatego jak ktoś pisze komuś narzekającemu na sąsiedzkie hałasy "kup sobie dom i przeprowadź się na wieś" wiem, że nie ma pojęcia o czym mówi smile
        • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:32
          A wyjące i chodzące luzem psy nie są mile widziane, a upomniani sąsiedzi starają się zapanować nad swoim inwentarzem, cuda na kiju normalnie...

          --
          "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
          Kurt Vonnegut
          • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:35
            No i mam mocno dźwiękoszczelne okna, więc nie słyszę kogutów ani innych rannych ptaszków...

            --
            Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
            Wolter
            • umi Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 15:57
              Bo to pewnie jest nie typowa wies tylko sypialnia jakiegos miasta. Na normalnej wsi slychac zwierzeta i maszyny. Troche tak, jakby ktos mowil, ze u niego w miescie nie slychac typowych odglosow miasta - tez byloby miasteczko - widmo czy pseudowioska na prawach miejskich
              • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 16:06
                Słychać ale w dzień, w nocy tylko kombajny w lecie i czasem opryski, jak UFO ale to bardziej widać, niż słychać. "I nie mam na myśli sypialni wielkiego miasta, tylko wieś z hodowlą, uprawą, tartakiem, stolarnią, itp..."

                --
                "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
          • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:43
            To współczuję i dziwię się, gdyż moje doświadczenia ze wsi diametralnie różnią się od tych opisanych w tym we wątku. I nie mam na myśli sypialni wielkiego miasta, tylko wieś z hodowlą, uprawą, tartakiem, stolarnią, itp...

            --
            Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
            Wolter
            • nenia1 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:50
              U mnie psy to nie wszystko, sąsiad obok ma sad i regularnie w porze dojrzewania i zbioru wiśni i czereśni umieszcza jakąś armatkę hukową, która regularnie co pięć minut wystrzeliwuje płosząc, jak on mówi, wszystkie "szpaki".
              No i jak żniwa są, jak naprawiają kombajn o 3 nad ranem, jak zaczną w niego walić, huk się niesie, husky zaczyna wyć, a dalej już pisałam...
              • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:59
                A ma pozwolenie na te armatki hukowe i spełnia wymagania ? Poza tym dojrzewanie czereśni nie trwa długo a cywilizowani sadownicy zakładają siatki na drzewka...

                --
                "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
                • nenia1 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:16
                  1matka-polka napisała:

                  > A ma pozwolenie na te armatki hukowe i spełnia wymagania ? Poza tym dojrzewanie
                  > czereśni nie trwa długo a cywilizowani sadownicy zakładają siatki na drzewka..
                  > .
                  Nie wiem, nie wnikam, nie mieszkamy tam na stałe, a jeździmy głównie wiosną/latem, bo zimą nie ma co robić.
                  Sad przydomowy, dla potrzeb własnych, szczerze to nigdzie na wsi siatek nie widzę, jedynie płachty folii na polach ziemniaków bo podobno szybciej rosną, a najdroższe te wczesne.
                  • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:19
                    "Sad przydomowy, dla potrzeb własnych, szczerze to nigdzie na wsi siatek nie widzę"

                    No to samowolka, dzwoń na policję.

                    --
                    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
                    Mark Twain
              • ykke Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 20:10
                nenia1 napisała:


                > No i jak żniwa są, jak naprawiają kombajn o 3 nad ranem, jak zaczną w niego wal
                > ić, huk się niesie, husky zaczyna wyć, a dalej już pisałam...

                😂😂😂




                --
                Izka

                "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
      • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 22:54
        "Dlatego jak ktoś pisze komuś narzekającemu na sąsiedzkie hałasy "kup sobie dom i przeprowadź się na wieś" wiem, że nie ma pojęcia o czym mówi"
        Podobnie ci, którzy tęsknią za czystym wiejskim powietrzem.
    • ichi51e Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:21
      Tak to normalne. Kury gdacza pay szczekaja sasiad halasuje kombajnem a ptaki rano to juz w ogole szkoda gadac

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • kanna Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 11:27
      Moim zdaniem - nie maja prawa. Mój - jak tylko zaczyna drzeć japę - jest zawracany do domu, więc przestał.
      Ale ludzie na wsiach trzymają psy własnie po to, żeby szcekały. "Broniły obejścia"
      Nic nie poradzisz.

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
      • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 13:20
        Na szczęście i wieś się zmienia. Moi wszyscy sąsiedzi trzymają psy w nocy w domu. Żadnego ujadania po nocach. Mój też śpi snem kamiennym z nami w sypialni. Jakby było potrzeba to się go obudzi tongue_out
          • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 17:49
            Do czego chcesz się przypietolić? Myślisz że tylko miastowi mają zwyczaj trzymać psy w domu? Mylisz się. Poza tym oświecę cię, są wsie, gdzie już nikt nic nie uprawia. U nas w regionie pełno takich. Co dom to DG, a ziemia leży odłogiem. Pomogłam?
            • kokosowy15 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 19:47
              Oczywiście, pomogłaś. Przenosisz na wieś miejskie zwyczaje, nieco inaczej niż w poście startowym. Jesteś za tym, żeby wiejskie zwyczaje przenosić do miasta, na przykład hodując ulubiona krowke w domku bliźniaku?
              • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 21:58
                To nie są miejskie zwyczaje. Wszyscy moi sąsiedzi są tutejsi, wsiowi. Wiem, że może to przekroczy twoje możliwości pojmowania świata, ale wyobraź sobie, że młodsze pokolenie nie trzyma już psów na łańcuchach. Psy łańcuchowe to u nas rzadkość. Jak idę pobiegać w dzień, to łażą po podwórku samopas i szczekają jak głupie. Jak biegam wieczorem to wszystkie już śpią w domach. Żaden nie ujada. Tak się na wsi porobiło. Co gorsze, nikt już nie ma zwierząt gospodarskich!!! Krowy są może ze dwie w całej wsi, kury widuję sporadycznie. Dasz wiarę? Ludzie pracują na teacie albo mają DG, sklepy pełne, komu by się chciało jeszcze w gospodarza bawić? Posieją troche marchewki, niektórzy posadzą ziemniaki, wielu nie uprawia nic. Fakt, ci co mają hektary i szanse na dopłaty z UE coś tam uprawiają, ale to rzadkość. Czyżby zmiany polskiej wsi ostatnich dziesięcioleci umknęły twojej uwadze? Gdzie ty żyjesz? Pewnie w regionach typowo rolniczych jest inaczej, ale tam gdzie prym wiodą drobne gospodarstwa tak to właśnie wygląda.
                • kokosowy15 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 22:25
                  Fakt, nie bywam na wsi. Katie napisała o psach szczekających w nocy, więc chyba jednak są wsie, gdzie psy nocują na zewnątrz domu. Wiem że niektóre wsie zmieniły się w noclegownie dla mieszczuchów dojeżdżających do pracy, ale jeżeli są tam jeszcze jacyś rolnicy, nie powinno się utrudniać im pracy, i zmieniać stylu życia. Nikt nie napisał o psach na łańcuchach, choć wiem że i tak bywa.
                    • kokosowy15 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 10:40
                      Sami z siebie, czy jak sprowadzi się na wieś pani z miasta i przeszkadzają jej szczekające psy? Myślisz że wychowywanie miejscowych, próby spacyfikowania właścicieli psów poprawi jej stosunki międzyludzkie? Przypominam, że w poście startowym była mowa o prawdziwej wsi, a nie osiedlu mieszczuchów poza granicami miasta.
                      • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 14:28
                        Sami z siebie. Świat się zmienia. Ale co ty możez o tym wiedzieć. I przestań tej prawdziwej wsi tak bronić, sama sobie poradzi. Dziwne że najwięcej masz do powiedzenia, a sam przyznajesz że na wsi nie bywasz.
                        • kokosowy15 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 15:00
                          Na TEJ wsi nikt nie chciał się zmieniać. Wychowywać lub pacyfikowac psy wbrew właścicielom, za to wykorzystując prawo chciała katiemorag. Moja znajomość wsi nie ma nic do rzeczy, chodzi przecież o problem narzucania przez przybyszów swojej wizji świata i podporządkowania miejscowych. My tu chcemy ciszy, żadnych psów, żadnych krów, romantyczna sielanka i zaplatanie warkoczy.
                    • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 10:00
                      "Poza tym życie na wsi nie zwalnia z dbałości o kontakty dobrosąsiedzkie."

                      Z tego, co nasze gwiazdy piszą na forum, to na wsi polskiej rządzi albo lokalna mafia, do której nie wolno się odzywac albo panuje totalna samowolka, gdzie za najmniejsze zwrócenie uwagi dostajesz w łeb kłonicą albo masz widły w plecach. 😂

                      --
                      Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
                      Wolter
      • iza232 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 17:49
        kanna napisała:

        > Moim zdaniem - nie maja prawa. Mój - jak tylko zaczyna drzeć japę - jest zawrac
        > any do domu, więc przestał.
        > Ale ludzie na wsiach trzymają psy własnie po to, żeby szcekały. "Broniły obejśc
        > ia"
        > Nic nie poradzisz.

        W XXI wieku do bronienia obejścia cywilizowani ludzie zakładają alarm.
      • bei Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:40
        Koguty drugiego sąsiada wcale mi nie przeszkadzają, wykukuryka się taki rano i spokoj.
        Gorzej z bażantami, bo w okresie godowym potrafią wdzięczyć się od świtania do dziewiątej rano, ale to gody, wyszaleją się i spokoj. Mój średni syn kiedys wmówił przedszkolakowi, ze wynajmuje te bażanty na www.wynajmijbazanta.pl- by budziły go o świcie 😉
        Traktory? To rzadkość. Częściej słychać bazanty😊
        • memphis90 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 15:25
          Na mojej wsi żurawie słychać...

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • majenkir Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 17:34
          bei napisała:
          > Koguty drugiego sąsiada wcale mi nie przeszkadzają, wykukuryka się taki rano i spokoj.



          Koguty pieja przez cala dobe. Tak, rowniez w srodku nocy wink.

          --
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Abby&Prada
          • nota_bena Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 16:01
            majenkir napisała:

            > Koguty pieja przez cala dobe. Tak, rowniez w srodku nocy wink.
            >
            Ale mają do tego prawo? Czy to bezprawie się szerzy? 😁

            Na moim odludziu pod koniec września zaczyna się rykowisko jeleni. I ryczą te łachudry pół nocy. Uświadomiłam sobie , że nawet nie wiem , czy mają do tego prawo...

    • bei Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:08
      Szczekanie a szczekanie. Inny jest szczek psa z oddali, inny gdy psa masz tuż za ogrodzeniem (sąsiad wykorzystał fragment naszego ogrodzenia by odgrodzić psu kojec. Pies przebywa tylko w kojcu- obszernym nawet), jest przeskalowany gabarytami do opiekunki. Dziewczyna ma z 150 cm wzrostu, drobna niewiasta. A pies to mastif tybetański i to duży jak na swoją rasę.sąsiad gdy przyjeżdża tez go nigdzie nie wyprowadza. Pies szczeka non stop, albo wyje. Wyje z tęsknoty za kontaktem , wyje, gdy sąsiadka jedzie do chorych rodziców. Jest za duży by mogła go zabrać ze sobą, za duży by mogła wyjść z nim na smyczy.
      Tak to słychać w domu- okna tylko dwuszybowe (filmik) zastanawiam się, czy coś zmieniłyby trzyszybowe?
      Najgorzej jest w nocy, wówczas szczekanie jeszcze bardziej drażni. O otwieraniu okien latem można zapomnieć. Dzięki psu mamy klimatyzację. O korzystaniu z ogrodu, siedzeniu na trasie czy przyjmowaniu gości w ogrodzie również trzeba było zapomnieć. Wcześniej, przed sąsiedztwem budy przy ogrodzeniu tez byłam zdania, ze jak jest pies ro ma szczekać i to takie sielskie. Sama jestem psiarą, w domu rodzinnym mieliśmy psy. Ale nie szczekały na każdego przechodnia, nie wyły godzinami. Proponowałam sąsiadowi, by kupił mastifowi drugiego psa dla towarzystwa, albo by rozpoczął zajęcia z psim psychologiem. Mijają miesiące i lata i jest tak:

      www.amazon.com/photos/shared/Y3XpbTo3SZaD82J7NvijHA.CmsSOTOcDW5EmpUO69PQJ3
      • berdebul Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:14
        Tak, trojszybowe okna dają sporo.
        Pani powinna psa wychować, wtedy wzrost opiekuna nie ma znaczenia. Wycie to tez objaw braku odpowiedniej opieki. Darcie gęby godzinami podobnie.
      • 1matka-polka Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:17
        Na policję dzwoniłaś? A na mniej cywilizowanej wsi pod wschodnia granicą, to się załatwia inaczej takie upierdliwe zwierzęta...dlatego nie rozumiem w ogóle tego wątku, bo na wsi to raczej albo właściciel sam uciszy inwentarz albo sąsiedzi pomogą🙄

        --
        "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
        Dorota Masłowska
        • bei Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 12:35
          Nie dzwoniłam, i nie zadzwonię. Dziewczyna ma problem nie tyle z psem, co z mężem. Ona psa nie chce, jej mąż tego nie przyjmuje do wiadomości. Nie potrafią dogadać się, cierpi na tym pies i my.
          Wszystko utrudnia fakt, że bardzo lubię sąsiadkę, sąsiad tez jest fajny i tylko ten pies jedyną wadą.
          Za szybko tych okien nie wymienię☹️
        • memphis90 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 15:29
          Ja mam podobnego szczekuna i policja /straż ma to w d... Właściciele wywalają go na 8-10-12h do ogrodu, a on cały czas wyje. Straż: proszę pani, to pies, pies szczeka.
          Ja : ale to trwa już 10h non stop
          Straż :Na pewno się za chwilę zmęczy i przestanie.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • prezent_urodzinowy Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 13:19
        No tak, to co innego. Ja mówię o takim stadnym szczekaniu gdzieś w oddali.
        Traktory też już są inne, jeśli nawet są. Nie parkoczą tak fajnie sad ech.
        Szczekajacego psa współczuję, i psu też współczuję. Zgłoś go może do jakiejś opieki nad zwierzetami? Oni najpierw pouczają właścicieli. Może do sąsiada w końcu dotrze, że męczy zwierzę i sąsiadów, jeśli taki fajny jest jak mówisz?
        • bei Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 15:08
          Dziewczyna sama nas prosiła, byśmy zgłaszali, bo wówczas może mąż opamięta się.
          Tylko co oni zobaczą- obszerny kojec, z wygodną budą, automat do podawania karmy, automatyczne poidło. Pies w dobrej kondycji- piękne futro, wyrośnięty. To nie jest pies łańcuchowy. Myślę, ze nie zmuszą właściciela do działań.
          Po ostatnich rozmowach (nie jestem namolna, wcześniej rozmawiałam rok temu), sąsiad powiedział, ze chce go gdzieś oddać, tylko ma problem, bo nie może znaleźć chętnego. Ja bardzo wierzyłam, ze znajdzie czas na zajęcia z behawiorystą. Lubię psy, tego najzwyczajniej mi szkoda, (nas również mi szkoda, mój syn sypia w sluchawkach☹️)
          • berdebul Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 17:44
            Zgłoś do ToZ. Albo podrzuć sąsiadce namiar na fundację zajmującą się tą rasą. Jak rasowy, to jeszcze kontakt z hodowcą. Porządny hodowca zabierze swojego psa zawsze.
      • umi Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 16:05
        To z drugim psem to dobry pomysl. A kobieta niepotrzebnie sie negatywnie do tego psa nastawia. Pewnie jej nie przetlumaczysz, ale nie ma "przeskalowanych" psow. Jesli on nie jest jakis bardzo agresywny, rozmiar nie ma znaczenia. Trzeba go tylko nauczyc jak sie ma zachowac (np. chodzic na smyczy). Nie pamietam tytulu, ale byl tu kiedys watek tryggii (chyba?) o starszej pani z rodziny. Szczegolow nie pamietak, ale tam byly dwie starsze (jedna bardzo starsza) panie bez problemu panujace nad owczarkiem kalkazkim mieszkajacym z nimi w bloku(!) (i to takim broniacym przed obcymi). Kobieta sie niepotrzebnie nakreca.
        • iza232 Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 18:01
          umi napisała:

          > To z drugim psem to dobry pomysł.

          Taki sobie. Mój sąsiad miał dwa psy w kojcu przy domu. Ujadały prawie na okrągło, razem albo na zmianę. Rzadko wypuszczane, nikt o nie nie dbał, z wyjątkiem jedzenia i picia. Koszmar.
    • gliminstory Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 15:39
      kurde, w mieście mieszkam. obok park gdzie co rusz wyprowadzane na spacer psy zaczynają się obszczekiwać, teraz drą się jakieś dzieciaki, właśnie sąsiad co ma ogródek godzinę jeździł kosiarką (chyba zeszłoroczną trawę kosił) , a drugi robi porządki i jakieś listewki zbija, więc wyje piła, śmierdzi lakier a ten z balkonu obok pali papierosy więc w ogóooooole nie śmierdzi....
      • katiemorag Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 21:41
        No tak teraz te psy to w sumie najmniejszy problem. Już mam za oknem koncert. Mnie tylko zastanawia czemu one tak po nocach szczekają?? W ciagu dnia cisza... wydawało mi się, ze psy śpią po nocach ? One tak do siebie szczekają? Dziwne te wiejskie psy maja zwyczaje, może to przez to ze w budzie nocują i się boja i ze strachu tak szczekają.
        • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 14:36
          Psy w nocy gadają ze sobą, plotkują, mnie to nie przeszkadza. Najmilsze poszczekiwanie saren i lisów. Bażanty też miłe. Zależy kto do czego przywykł. Koguty też mi nie przeszkazają. Mój mąż na pianie koguta dostaje piany na ustach. Jak śpię najbardziej przeszkadzają mi zapachy. Jak okno otwarte to budzą mnie w nocy te wszystkie dymy, smrody. Czyste wiejskie powietrze to mit.
    • bo_jestem_jedna Re: Czy psy na wsi 28.03.20, 22:51
      Skoro sasiad chce oddac psa, zaproponiuj mu, ze ty chetnie go wezmiesz.
      Jak juz go wezmiesz, bedziesz miec wieksza kontrole, moze psa spacyfikujesx, a jak nie, to i tak mozliwisci wieksze smile co z nim dalej robic.
    • hanusinamama Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 14:40
      Mieszkam w miescie. Jak sie robi ciepło i sasiad swojego psiura wypusci na noc na dwór to ten ujada pół nocy.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • fitfood1664 Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 14:52
        No to ja mam fajnych sąsiadów. Na wsi. Trzymają swojego wrzaska w domu na noc. Wypuszczają tylko jak jest niespokojny tzn że się ktoś w pobliżu kręci. W dzień wrzask jest nieoceniony, zawsze wiadomo jak ktoś obcy łazi. Moja dooopa wołowa rasowa się nie umywa. Cały świat kocha.
    • nota_bena Re: Czy psy na wsi 29.03.20, 15:36
      😁
      Znam historię z pewnej wsi na Podlasiu, gdzie napływowi miasta urządzili nagonkę na kilku miejscowych rolników, że ci nie są w stanie wpłynąć na swoje krowy, które ryczą i zakłócają spokój nowych mieszkańców.
      Ja proponowałam zatrudnienie krowiego behawiorysty...😉

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka