maadzik3
28.03.20, 16:10
Pod osłoną koronawirusa w Polsce w dniu wczorajszym ostatecznie skończyła się demokracja:
- nie wiadomo kto głosuje,
- nie wiadomo jak liczone są głosy i czy właściwie (zgodnie z oddanymi) i czy w ogóle. nawet jeśli przyjąć że zmiana regulaminu Sejmu była zgodna z prawem to teraz na niededykowanym, niejawnym, niesprawnym (rozsyłanie loginów i haseł w jednym mailu/ sms, nie szyfrowanym, w tym osobom nieupoważnionym np. Rafałowi Trzaskowskiemu). Nie wiemy jak z frekwencją - gdzie są tablety, kto przed nimi siedzi.
- ogranicza się prawa konstytucyjne (do pracy, nauki, przemieszczania, zgromadzeń, prowadzenia działalności gospodarczej, sądu i kilka innych) bez wprowadzenia ustawą jednego ze znanych konstytucji stanów wyjątkowych (zapewne klęski żywiołowej) a to jedyny dopuszczalny tryb ograniczania podstawowych praw obywatelskich,
- zmieniono kodeks wyborczy 42 dni przed wyborami (zakaz pół roku przed wyborami),
- zmieniono kodeks wyborczy bez zachowania koniecznego do jego zmiany trybu (14 dni przed zmianą posłowie muszą dostać projekt zmian) metodą wrzuty o 2 nad ranem do ustawy mającej być odpowiedzią na kryzys. Na przeanalizowanie 79 stron zmian dano posłom (o 2 w nocy) 10 minut,
- ogranicza się prawa wyborcze (a żadnych wyborów w ogóle z uwagi na stan wyjątkowy nie powinno być, znaczy powinno się któryś ze stanów wyjątkowych ogłosić) bo np. osoby w kwarantannie muszą zgłosić zamiar głosowania korespondencyjnego (wprowadzonego ot tak - jak to niby realizować na kwarantannie?) 5 dni wcześniej. Co z tymi którzy przez kolejne 5 dni w kwarantannie się znajdą? Również obywatele polscy poza granicami państwa pozbawieni są prawa głosu (a jest ich sporo),
- spróbowano (to po nagłosnieniu przez prasę zlikwidowano w drodze autopoprawki) wprowadzić nieznaną polskiemu systemowi karę pozbawienia wolności - areszt domowy - w sposób sprzeczny z prawem (kodeksy można zmieniać jeżeli posłowie 14 dni przed głosowaniem dostali propozycję poprawki, a to jest KPK) oraz bez nadzoru sądu (do 3 miesięcy prokurator, odnawialna). Dotąd przypominam zatrzymania były możliwe na 48 godzin.
Parę kwiatków pominęłam bo już mi się nie chciało ich opisywać.
Adieu demokracjo! Miło było! Może nasze dzieci znów Cię kiedyś odzyskają.