Dodaj do ulubionych

Pytanie. Szczególnie do Memphis 90

01.04.20, 23:31
Moja kuzynka lat 52 zmarła dziś w południe. Dwa lata temu wykryli u niej raka piersi. I to takiego że potrzebna była chemia czerwona, potem ta lżejsza. Potem ampurowali jej pierś. Po roku walki była zdrowa. W styczniu zaczęła mieć zaburzenia równowagi, potem przestała logicznie odpowiadać na pytania. Robili jej wszystkie badania i mówili że ok. W lutym sikala w majtki i trzeba było ja karmić bo wkladala cała kanapkę na raz do ust . Nigdzie jej do szpitala nie chcieli przyjąć bo wirus . Trafiła w końcu po znajomości do szpitala w jej mieście. Tam po badaniach ustalono chorobe paranowotworowa. Coś tam podawali ale mówili, że na to leku nie ma. Trzy dni temu lekarz z innego miasta który operowal i leczył nowotwór rozpisal jej leki i powiedział, że jak się jej trochę polepszy i epidemia pozwoli weźmie ja do siebie do szpitala . I mam pytanie czy ta choroba tak działa czy jakby nie epidemia to by miała szansę? I mam pytanie. Ona mieszkała 350 km ode mnie ale ja muszę tam pojechać i się wszystkim zająć. Ona ma matka 80 plus i córke w ciąży. Nie wyjdą. Moi rodzice też nie. Czy mogę pojechać? Czy mnie zwrócą ?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka