Dodaj do ulubionych

Dramat robala a koronawirus

18.04.20, 13:24
www.reo.pl/dlaczego-wyginely-owady/ okazuje się że giną robale. I to dużo. Co to ma wspólnego z koronawirusem? Robale są pożyteczne. Tworzą próchnicę w glebie. Dzięki temu gleba jest żyzna i daje więcej jedzenia. Zwłaszcza że mamy efekt cieplarniany i suszę. A gdy mało jest jedzenia to trzeba jeść w święta tradycyjnego łuskowca.
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 14:05
      Strona nie wskakuje A jeżeli chodzi o robale to już na początku ery koronowirusa w pl zauważyłam i nawet wątek założyłam że straciły mi się faraonki, do tej pory nie wróciły...Nie żebym tęskniła za nimi Ale dziwne zbieg okoliczności
    • lellapolella Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 14:08
      Nie otwiera się. Kleszcze na pewno nie mają zamiaru wyginąć, w tym roku biją wręcz rekordy ilościowe.
      • bywszy Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:38
        lellapolella napisała:

        > Nie otwiera się. Kleszcze na pewno nie mają zamiaru wyginąć, w tym roku biją wr
        > ęcz rekordy ilościowe.

        Nawet nie klikłem. Co sie bede męczył, jak się innym nie otwiera... tongue_out

        Ale w nawiązaniu do tego, co widzę w linku: kleszcze to nie owady, a pajęczaki! suspicious
        • majenkir Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:54
          Otwiera sie tak samo, jak wszystkie inne linki teraz, z przystankiem uncertain. Co oni robia na tym forum do cholery??
      • beata985 Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 10:16
        lellapolella napisała:

        > Nie otwiera się. Kleszcze na pewno nie mają zamiaru wyginąć, w tym roku biją wr
        > ęcz rekordy ilościowe.
        >

        Gdzieś kiedyś widziałam czy czytałam, że kleszcz przetrwa nawet wybuch bomby jakiejś tam....taki bydle ma odporny pancerz.
        • premeda Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 10:27
          Pancerz to ma karaluch. Klesz to ten co krew wysysa.
          • beata985 Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 13:28
            premeda napisała:

            > Pancerz to ma karaluch. Klesz to ten co krew wysysa.


            Zapewniam Cię że wiem co to kleszcz karaluch czy osa, nawet je rozróżniam , pancerz ma tu okreslenie przypadkowe, równie dobrze mogłabym napisać płaszcz.
    • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 15:45
      U mnie nie ma pszczół ani trzmieli. Brzoskwinia, nektarynka, borówki przekwitają niezapylone...
      • heca7 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 15:57
        Trzeba było zamówić na Allegro murarki 😉 Moje dzielnie zapylają wszystko co kwitnie w okolicy. Innych pszczół rzeczywiście mniej. Za to mam ogromne trzmiele. Mają gniazda pod tarasem ziemnym.
        • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:20
          No proszę, już 2 razy kupowałam po 60 sztuk. A te zarazy zaraz po wykluciu fruuuuu... i tyle je widziałam...
          • heca7 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:24
            Kupuję co roku po 300 sztuk. Połowa to samce ( mają mniejsze kokony). Za pierwszym razem było 100 i też gdzieś się rozlecialy.
            • heca7 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:25
              No i wypuszczam koło domków, pieńkow bo one wracają do miejsca wyklucia.
              • heca7 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:33
              • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 18:16
                Tere fere. Moje wybrały trwałą emigrację, żadnego powrotu do tych pół zielonych, do tych borówek niezapylonych...

                Wlasnie zrobiłam najbrzydszy na świecie domek dla trzmieli. Gorszy, niż camping w Gołdapi. Gorszy, niż namioty pod DPS'em. Po skończeniu pracy drzwiczki wejściowe pękły na pół. Idę popłakać w kąciku.
          • aerra Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 20:44
            Może przylatują do mnie, ja nie kupuję, bo mam tylko średniej wielkości balkon i w tym roku oprócz ziół, to tylko poziomki, więc specjalnie dużo roboty by nie miały.
            A ciągle jakieś przylatują, robią sobie domki we wspornikach od klimatyzacji. Widziałam dzisiaj jak kursowały w tę i spowrotem.
        • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:22
          A trzmiele bardzo bym chciała zasiedlić (kupić ul z trzmielami) , ale rodzina jakoś się boi....
          • bywszy Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:41
            memphis90 napisała:

            > A trzmiele bardzo bym chciała zasiedlić (kupić ul z trzmielami) , ale rodzina j
            > akoś się boi....

            Nonsens. suspicious

            Trzmiele są łagodne. Powiedziałbym nawet, że przyjazne. smile
            Różne szury poświęcają się do nauki i próbują zmuszać trzmiele do użądlenia. No i zasadniczo się nie udaje. tongue_out
            • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:58
              Ja wiem, że są łagodne. Moje ulubione owady od czasu "Żądła rządzą". Ale jak pada "ul", "trzmiele" i "ogród", to widzę taki popłoch w oczach...
            • ziazia17 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 20:12
              Ciekawe, ciekawe, moje sześcioletnie dzieciątko (nie szur) w zeszłym roku na plaży w Gdyni właśnie taki "łagodny" trzmiel uwalił tak, że palec spuchł dwukrotnie, bolał przez tydzień, nie było w nim czucia. A mamusia, jak owy trzmiel siadał mówiła dzieciąteczku: nie ugryzie, nie bój się, nie ruszaj rączką. No i dzieciątko posłuchało. A po akcji, rozdarciu paszczy na całą plażę z bólu, przestało wierzyć mamusi i zaczęło panicznie bać się trzmieli. Także jestem już ostrożna w opowiastkach typu "na pewno nie ugryzie..."
              • bywszy Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 21:12
                I na pewno nie był to szerszeń?... suspicious
                • ziazia17 Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 13:09
                  Na pewno, odróżniamy te dwa owady, mieszkamy w miejscu, gdzie owadów jest sporo, także nie uwierzę już w bajkę pt. trzmiel jest łagodny, bo przekonałam się, że tak nie jest.
      • berdebul Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:03
        U mnie są stada. Pod drzewa owocowe nie można podejść, bo całe brzęczą.
        • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:21
          A ja jak popier...na zasuwam z pędzelkiem do makijażu i zapylam w zastępstwie uncertain
          • aandzia43 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:28
            Jak pszczółka Maja smile
          • bywszy Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:46
            memphis90 napisała:

            > A ja jak popier...na zasuwam z pędzelkiem do makijażu i zapylam w zastępstwie uncertain

            Zaleca się wysłuchanie (może być sama fonia, do oglądania nie zmuszam) przynajmniej do końca refrenu pierwszej zwrotki:


            smile
    • tanebo8.0 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:45
      wyborcza.pl/7,75400,25210018,niemcy-daja-100-mln-euro-na-ratowanie-swoich-owadow-a-my.html
      • memphis90 Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 17:00
        A u nas członkowie rządu lajkują strony "konie są głupie", "Nienawidzę Golebi", "kary dla zwierząt" czy "obowiązki zwierząt". Tak wybrali, tak mamy. I będziemy mieli nadal, bo na TAKIE wybory ematka nie idzie.
    • taniarada Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 16:46
      Pisze w tym linku o owadach .Z których rozróżniamy pożyteczne i niepożyteczne. A z robali to najlepsza jest dżdżownica największy przyjaciel rolnika. Chemia niszczy wszystko.I nie wiem czy to nie jest gorsze od koronawirusa.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 19:30
      U mnie są i te wielgachne bąki i pszczoły a dzisiaj jak kosiłam trawę to jakieś upierdliwe muchy mnie dopadły i nie mogłam odgonić - pewnie zapach je przyciągnął ;P
      I biedronki tych pełno.
      • taniarada I po jaką cholerę dzisiaj kosiłeś ? 18.04.20, 21:22
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > U mnie są i te wielgachne bąki i pszczoły a dzisiaj jak kosiłam trawę to jakieś
        > upierdliwe muchy mnie dopadły i nie mogłam odgonić - pewnie zapach je przyciąg
        > nął ;P
        > I biedronki tych pełno.
        Niech się nacieszą nektarem ,trawą bo pyli i innymi.Co by się stało jakby trawa trochę urosła.Ile zamordowałeś swoją piękną kosiarką to już nie wróci.Kurza twarz . Bo ja muszę mieć piękny trawnik.I jeszcze tym się chwali.
    • asia_i_p Re: Dramat robala a koronawirus 18.04.20, 22:02
      Rzeczywiście jest mało, do tego stopnia, że jak mi wczoraj do kuchni wpadł młody szerszeń albo spasiona osa, to się prawie ucieszyłam.
      Normalnie umiem odróżnić, ale to było dziwne - ubarwienie bardziej osy, bez tych pomarańczowym szerszeniowych elementów, ale zachowywało się jak szerszeń, czyli się nie przypieprzało do człowieka (osy są czepliwe), tylko atakowało okno, a po otwarciu okna na szeroko sobie grzecznie poszło.
      No ale jeden szerszeń wiosny nie czyni.
      • katriel Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 11:57
        > Normalnie umiem odróżnić, ale to było dziwne

        O, to u mnie (Wrocław) też takie latają, już parę razy pomagałam bydlęciu okno znaleźć. Uznałam naiwnie, że szerszeń, ale faktycznie trochę nietypowy. Może jakiś inny gatunek? W ostatnich latach co i rusz pojawiają się u nas różne owady i inne stworzonka, którym dawniej było u nas za zimno.
        • heca7 Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 13:53
          A to aby nie Fruczak Gołąbek? One nawet u mnie w Wawie się pojawiają. We Wrocławiu cieplej i podobno są tam od lat.
    • rulsanka Re: Dramat robala a koronawirus 19.04.20, 13:34
      W latach 90 jadąc przez Polskę miało się całą szybę ufajdaną rozplaćkanymi owadami, ze dwa razy trzeba było czyścić. Od kilkunastu lat szyby są praktycznie czyste. Ludzie tego nie widzą, bo generalnie mają w d.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka